Język, miękka siła i BBC World Service: Wywiad z Giangiem Nguyenem

20 maja 2026 • Dziennikarstwo Branżowe, Najpopularniejsze • by

EJO spotkało się niedawno z Giangiem Nguyenem, aby porozmawiać o jego pracy w BBC World Service. Giang jest doktorantem na City St. George’s, University of London, a jego badania koncentrują się na zaufaniu do BBC oraz zaangażowaniu społecznym poprzez wykorzystanie miękkiej siły Wielkiej Brytanii w Azji Południowo-Wschodniej. Przed rozpoczęciem studiów doktoranckich Giang pełnił funkcję redaktora naczelnego wersji wietnamskiej BBC World Service w Londynie, a wcześniej zajmował wiele innych stanowisk. W tym wywiadzie Giang opowiada o początkach swojej kariery dziennikarskiej, o wielu lekcjach, które odebrał po drodze, oraz o tym, jak to wszystko wpływa na jego pracę doktorską.

EJO: Czy mógłbyś opowiedzieć nam trochę o sobie? Jak trafiłeś do dziennikarstwa?

GN: Opuściłem Wietnam pod koniec 1989 roku po otrzymaniu stypendium na studia w Polsce. Byłem wówczas jednym z ostatnich studentów wysłanych w ramach wymiany z komunistycznego Wietnamu do socjalistycznej Polski. Był to wyjątkowy moment w historii.

W pierwszym roku nauczyłem się języka polskiego, a następnie rozpocząłem studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim, już po pierwszych zmianach systemowych. Jednak jako obcokrajowiec nie mogłem wykonywać zawodu prawnika. W związku z tym zająłem się tutaj pracą naukową. Opublikowałem artykuły naukowe poświęcone reformom w Wietnamie w latach 80. oraz opracowanie porównawcze dotyczące postrzegania francuskiego pojęcia „liberté” i polskiego „wolność” w nowym kontekście przemian społeczno-politycznych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Byłem dość aktywnym studentem i zostałem wybrany do zarządu samorządu studenckiego na UW. Byłem również bardzo aktywny w stowarzyszeniach studentów zagranicznych, a potem wzbudziłem duże zainteresowanie wśród innych wietnamskich uchodźców i pracowników migrujących, którzy uciekli ze Związku Radzieckiego. Jako student angażowałem się w takie działania, jak pomoc uchodźcom, współpraca z organizacjami zajmującymi się prawami człowieka oraz z różnymi stowarzyszeniami wietnamskimi.

W jaki sposób doprowadziło to do Twojej współpracy z BBC?

Bardzo interesowały mnie zmiany zachodzące w Europie Środkowo-Wschodniej. Znałem tamtejsze systemy, a także język. Widziałem jednak, że inni Wietnamczycy, moi rodacy, nie mieli takiej wiedzy. Niektórzy z nich trafili do Warszawy, myśląc, że są w Berlinie. Nie mieli pojęcia o granicach ani o tym, co działo się w tym kraju i w okolicznych regionach.

Z czasem powstała społeczność wietnamskich pracowników migrujących, ale czułem, że muszę coś zrobić, aby im pomóc. Oczywiście nie miałem na to pieniędzy. Miałem jednak wiedzę, kontakty i znajomość języków – angielskiego, polskiego i wietnamskiego. Aby zrealizować ten cel, założyłem mały tygodnik informacyjny o nazwie Phuong Dong (Orient) i przez cztery lata pracowałem pro bono, aby go rozwijać. Pomogło to Wietnamczykom dowiedzieć się, co dzieje się w nowej Polsce i Europie.

Zacząłem też pracować jako niezależny reporter dla wietnamskiego oddziału Radio France International (RFI). Dzięki tej pracy poznałem ludzi we Francji i w Wielkiej Brytanii. Kiedy zobaczyli ogłoszenie o pracy w BBC, po prostu powiedzieli mi, żebym złożył podanie.

Pracowałeś między innymi w biurach BBC w Londynie i na Dalekim Wschodzie. W ramach swojej pracy miałeś okazję zetknąć się z różnymi kontekstami politycznymi i społecznymi. Jakie były najciekawsze lub najtrudniejsze tematy, które poruszałeś, i czy wyciągnąłeś z tego jakieś wnioski?

BBC jest jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą, organizacją medialną na świecie. Jednak pracując dla BBC i BBC World Service, nauczyłem się czegoś bardzo ważnego. Chodzi o to, jak radzić sobie z różnicami w podejściu do wiadomości między krajowymi serwisami BBC w Wielkiej Brytanii a World Service. W ramach World Service nadajemy w ponad 40 językach, a także w języku angielskim.

Po pierwsze, zauważyłem pewne różnice, nawet jeśli chodzi o język. Jedno pojęcie może oznaczać w języku angielskim coś dość jednolitego i ugruntowanego, na przykład bezstronność, równowagę czy niezależność mediów. Natomiast w języku wietnamskim istnieją dwa lub trzy terminy oddające znaczenie bezstronności, ponieważ pojęcie to wywodzi się z brytyjskiego systemu partyjnego, który nie ma zastosowania w Wietnamie.

Po drugie, mamy do czynienia z dynamiką relacji władzy, na przykład między krajami czy między obszarami miejskimi a wiejskimi. Treści te są tworzone głównie przez przedstawicieli elit, ponieważ przede wszystkim trzeba znać język angielski. Poza tym trzeba znać się na polityce. Prawdopodobnie pochodzi się z bardzo zamożnego środowiska, a przynajmniej z wykształconej rodziny. W moim przypadku moi rodzice pracowali dla rządu w Wietnamie, a moja siostra jest profesorem prawa. Jak więc dotrzeć do szerokiej publiczności? Sposób, w jaki posługujemy się językiem w naszych ojczystych językach w ramach World Service, musi być w pewnym sensie demokratyczny, aby trafić do szerokiej publiczności. Pamiętam jednego kolegę z BBC Arabic. Powiedział, że nie możemy używać wyłącznie arabskiego z Kairu, z Lewantu czy z Libanu. Musimy mówić językiem BBC Arabic przeznaczonym dla wielu krajów jednocześnie. Wersje językowe BBC World Service stoją przed nieuniknionym wyzwaniem, jakim jest radzenie sobie z tymi różnicami, a jednocześnie tworzenie jednej treści – często pod presją – skierowanej do wielu odbiorców i spełniającej ich zróżnicowane oczekiwania.

A jak wygląda sytuacja mediów w Wietnamie?

Wietnam jest krajem socjalistycznym, a rząd nadal mocno trzyma się tej ideologii, pomimo wzrastającego poziomu rozwoju gospodarczego, opartego na mechanizmach rynkowych. Obecnie Wietnam jest jedną z potęg gospodarczych Azji i radzi sobie naprawdę dobrze. Przyciąga wiele inwestycji zagranicznych. W ramach moich badań doktoranckich analizuję również ten rozdźwięk między ideologią a przyjętą przez ten kraj gospodarką rynkową.

Wietnamska dyplomacja wykazuje się wielkim sprytem, potrafiąc utrzymywać przyjazne stosunki ze wszystkimi wielkimi mocarstwami. Wietnamscy przywódcy mogą dziś udać się do Pekinu na spotkanie z Xi Jinpingiem, a jutro do Waszyngtonu, by spotkać się z Donaldem Trumpem. Wietnam nadal pielęgnuje długoletnią przyjaźń z Rosją, ale jednocześnie wysyła pomoc na Ukrainę w czasie trwającej tam wojny. Pod wieloma względami Wietnam jest krajem wyjątkowym i fascynującym.

Jednak jeśli chodzi o media, działalność BBC w Wietnamie zawsze podlegała ograniczeniom. Podobnie jak inne zagraniczne media, wietnamska sekcja BBC mogła od czasu do czasu wysyłać swoich przedstawicieli do Wietnamu na podstawie krótkoterminowego zezwolenia lub wizy reporterskiej w celu relacjonowania konkretnych wydarzeń. Osoba ta mogła być dwujęzyczna i posiadać paszport australijski, brytyjski lub wietnamski. Po przyjeździe musieli zgłosić się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Wietnamu i przedstawić plan wywiadów. Rząd prowadzi Centrum Prasy Zagranicznej i zgodnie z prawem nie można po prostu przyjść i przeprowadzić wywiadu z kimkolwiek – trzeba to zrobić za pośrednictwem Centrum Prasy, zgodnie z obowiązującą procedurą.

Jeśli chodzi o media internetowe, to jest tu zdecydowanie więcej swobody. W przeciwieństwie do Chin Wietnam jest bardziej otwarty w cyberprzestrzeni, co częściowo omawiam w mojej pracy doktorskiej. Wietnam charakteryzuje się zmieniającym się krajobrazem medialnym oraz stosunkowo nową, dynamiczną gospodarką cyfrową. Polityka dotycząca mediów cyfrowych odzwierciedla dyplomatyczne powiązania rządu wietnamskiego z wieloma partnerami na całym świecie. Na przykład, w przeciwieństwie do Chin, Wietnam zezwala na dostęp do serwisów takich jak Facebook, YouTube, Twitter (obecnie X) i Instagram. Czasami usuwane są pewne treści, ale ogólnie rzecz biorąc, zachodnie media nie podlegają dużym ograniczeniom w internecie. Jeśli jednak chcesz przyjechać do kraju w celu przeprowadzenia reportażu w terenie – niezależnie od tego, czy reprezentujesz CNN, BBC News, czy chińskie media – będziesz potrzebować specjalnego zezwolenia. Pod tym względem Wietnam stosuje bardzo restrykcyjne zasady dotyczące fizycznego wjazdu na swoje terytorium. W cyberprzestrzeni jest jednak stosunkowo liberalny.

Ciekawe jest również to, jak chińskie i rosyjskie media mają możliwość wjazdu do Wietnamu, aby nadawać swoje programy i wyrażać opinie w mediach społecznościowych. Jeśli zajrzycie na wietnamskiego Facebooka, zobaczycie mnóstwo dyskusji, a nawet konfrontacji między wietnamskimi użytkownikami. Jedna grupa popiera Rosję, inna Ukrainę. Zrobiłem też trochę badań na ten temat — to naprawdę niesamowite. To tak, jakby wojna na Ukrainie toczyła się w wietnamskiej cyberprzestrzeni, na Facebooku. To naprawdę intensywne — wręcz bardzo intensywne. Mam przyjaciół po obu stronach. Mam przyjaciół, którzy studiowali w Rosji w czasach radzieckich. Po powrocie do domu toczą wirtualną konfrontację z kolegami, którzy studiowali w Polsce, zostali na Ukrainie lub wrócili do Wietnamu. Chcę przez to powiedzieć, że Wietnam jest często postrzegany z zewnątrz jako społeczeństwo kontrolowane, ale w rzeczywistości i nieoficjalnie jest znacznie bardziej swobodny. Istnieją obszary ograniczeń, ale są też obszary wolności.

Wracając do BBC World Service. Doszło do zamknięcia niektórych serwisów i przeprowadzenia restrukturyzacji. Jaka była rola tej stacji w Azji Wschodniej, kiedy pełniłeś funkcję redaktora tych serwisów?

Uważam, że serwisy BBC World Service w Azji Wschodniej odgrywały bardzo ważną rolę w przekazywaniu informacji do głównej części BBC – głównego nurtu stacji – na temat kluczowych wydarzeń w Azji. Pamiętam, że pracowaliśmy bez wytchnienia podczas zamachu stanu w Tajlandii, szczytu Trumpa i Kim Dzong Una w Hanoi w lutym 2019 roku, a także podczas protestów w Hongkongu w 2019 roku. Chciałbym dodać, że chiński serwis BBC odegrał kluczową rolę w relacjonowaniu takich wydarzeń, jak rozwój sytuacji politycznej na Tajwanie, w tym wybór pierwszej kobiety na prezydenta, Tsai Ing-wen, w 2016 roku.

Kolejnym ważnym tematem była wojna na Ukrainie. Myślę, że opinia publiczna – i media – w Azji Wschodniej i Azji Południowej miały nieco odmienne poglądy. Na przykład w Indiach i na Sri Lance istniały różne interpretacje wojny na Ukrainie. W BBC World Service dział ds. Azji Wschodniej starał się zachować spójność we wszystkich językach w relacjonowaniu okrucieństw w Donbasie i innych regionach Ukrainy, opierając się na raportach i opiniach naszych kolegów z BBC Russian i BBC Ukrainian. Aby zobaczyć wszystko na własne oczy, dwa miesiące po wybuchu wojny udałem się na granicę polsko-ukraińską. Trwała tam fala exodusu obcokrajowców – Afrykanów, Hindusów, Wietnamczyków – kierujących się do Polski, a stamtąd do Niemiec. Był to kryzys uchodźczy. Pojechałem tam, przeprowadziłem wywiady z ludźmi i wolontariuszami oraz poprowadziłem transmisję na żywo dla Wietnamczyków. Wietnamski serwis BBC pomógł zmienić postrzeganie tej wojny w Wietnamie. Na początku wietnamskie media państwowe często opowiadały się raczej po stronie rosyjskiej niż ukraińskiej. Nasze relacje pomogły im zmienić nastawienie i zastanowić się nad tym, co się dzieje.

W jaki sposób te wszystkie doświadczenia przekładają się na Pana pracę doktorską? Co Pana zainspirowało? 

Myślę, że w trakcie mojej kariery w BBC – która trwa już od dawna – zawsze byłem w jakiś sposób związany ze środowiskiem akademickim. Byłem gościnnym wykładowcą na Uniwersytecie Westminster, LSE oraz mojej dawnej alma mater, Goldsmiths College w Londynie. Moje europejskie doświadczenie życiowe rozpoczęło się na Uniwersytecie Warszawskim w Polsce. Dlatego czuję się bardzo swobodnie, siedząc wśród książek i gazet oraz rozmawiając ze studentami i profesorami.

Ale to, co mnie zainspirowało, to fakt, że kiedy jeszcze pracowałem jako dziennikarz i redaktor, czułem, że czegoś brakuje. Pędzimy, by jak najszybciej opublikować wiadomości. Rywalizowaliśmy więc o szybkość, dokładność i inne kwestie. Jednak przy takiej psychologii panującej w redakcji – w BBC, w innych redakcjach, w których byłem, w Indiach, Japonii, Ameryce i Europie – ma się wrażenie, jakby się biegło przez cały dzień… Właściwie to pojawiła się myśl, żeby się nieco wycofać, niemal jakby po to, by rzucić światło na to, czym zajmowałem się od tak dawna, i wyciągnąć z tego coś pożytecznego. Tak więc osobiście to jest moja alternatywa – i moja intelektualna podróż.

Rozpoczęcie studiów doktoranckich w tym wieku oznacza, że nie jestem już młody, ale z drugiej strony wnoszę ze sobą ogromne doświadczenie. Jednym z myślicieli, których czytam, jest Ulrich Beck, niemiecki socjolog. Przeczytałem jego książkę. Jego prace dotyczą refleksyjności – społeczeństwo musi zmierzyć się z niezamierzonymi konsekwencjami tego, co zrobiliśmy światu. Jednak na poziomie osobistym wniosek, jaki wyniosłem z tej książki, jest taki, że musimy również zastanowić się nad naszymi własnymi sprawami. W rzeczywistości zarówno w tradycji buddyjskiej, jak i w wielu innych tradycjach religijnych należy podchodzić do swoich działań w sposób refleksyjny i świadomy. Nie zamierzam naprawiać całego świata mediów, ale chcę wnieść swój skromny wkład. Przyjąłem posadę w City St. George’s, ponieważ uważam, że City stanowi doskonałe miejsce do łączenia świata zawodowego, branżowego i akademickiego.

To świetna wiadomość. Czy mógłbyś nam opowiedzieć, na czym skupia się Twoja praca doktorska?

Zajmuję się analizą brytyjskiej „miękkiej siły” w kontekście mediów w Azji Południowo-Wschodniej, w tym w Wietnamie, a konkretnie w ramach BBC World Service. Nie chodzi tu wyłącznie o Wietnam, ale przede wszystkim o kierunek, w jakim zmierzają media z Zachodu na Wschód jako nośnik „miękkiej siły”, oraz o to, jak wpływa to na dziennikarstwo.

Czym jeszcze obecnie się zajmujesz?

Nadal pracuję jako freelancer, piszę dla RFI w Paryżu jako korespondent z Londynu dla ich sekcji wietnamskiej, zajmując się głównie tematyką migrantów, Brexitu oraz stosunków brytyjsko-francuskich. Dużo podróżuję po Europie i utrzymuję tam kontakty. Postrzegam Wielką Brytanię jako część europejskiego spektrum wartości i wpływów. A także tego, jak Europa jako całość oddziałuje na Azję. Chciałbym przyjrzeć się temu z perspektywy badacza zajmującego się miękką siłą i medioznawstwem oraz zastanowić się, w jaki sposób miękka siła przejawia się lub jest wykorzystywana w mediach w erze cyfrowej.

 

Tagi, , , , ,

Send this to a friend