Dziennikarze śledczy w Europie Środkowej pod presją

11 marca 2018 • Najpopularniejsze, Wolność Prasy • by

Ta wiadomość bez wątpienia zelektryzowała międzynarodowe środowiska dziennikarskie. Ján Kuciak, 27-letni słowacki dziennikarz śledczy, i jego partnerka, Martina Kušnírová, zostali zastrzeleni w swoim domu we wschodniej części stolicy kraju. Jest to z pewnością wydarzenie wzmagające wątpliwości i niepewność wśród środkowoeuropejskich dziennikarzy. Rzuca ono  także światło na trudne warunki, w których pracuje wielu z nich. Zastraszanie, ataki i atmosfera braku zaufania są raczej normą niż wyjątkiem.

Policja potwierdziła, że zabójstwo Kuciaka było prawdopodobnie związane z jego pracą dziennikarza śledczego. Pracował on dla internetowego serwisu Aktuality.sk, koncentrując się na temacie oszustw podatkowych i unikania płacenia podatków. Pisał także o powiązaniach biznesmenów z rządzącą na Słowacji partią Smer.

Jest to pierwszy znany przypadek zabicia dziennikarza w historii Słowacji. Wzbudził on falę międzynarodowego oburzenia, przede wszystkim w regionie. „Jest to bardzo trudne dla nas wszystkich i czuję smutek. Śmierć z powodu wykonywanej pracy? Z powodu tego, co pisałeś i mówiłeś? To chore, obrzydliwe”, powiedział EJO Jaroslav Kmenta, jeden z najbardziej znanych czeskich dziennikarzy śledczych.

Próba uciszenia dziennikarstwa śledczego

Kmenta mówi, że nie miał złudzeń co do potencjalnych zagrożeń związanych z tą pracą. „To tylko przypadek, że podobna rzecz nie wydarzyła się w Czechach”, zauważa. I nie jest sam w tym poglądzie. Inni również boją się o swoje bezpieczeństwo.

„Znałem Jána Kuciaka osobiście, więc jak mogę się czuć? Jest mi gorąco i zimno w tym samym momencie, wydaje mi się, że moja głowa zaraz eksploduje i jestem w głęboko depresyjnym nastroju. I tak, wydaje mi się, że ja i inni dziennikarze w naszym regionie są w niebezpieczeństwie”, powiedziała  EJO Pavla Holcová, założycielka Czeskiego Centrum Dziennikarstwa Śledczego.

Dla Kmenty sprawa Kuciaka to przejaw upadku państwa. „Policja nie była w stanie zapobiec morderstwu dziennikarza, który pisał o sprawach szeroko znanych na Słowacji, które policja również badała”. Kuciakowi grożono śmiercią w okresie przed jego zabójstwem i informował o tym policję. „Policja albo nie potraktowała tego wystarczająco poważnie, albo nie była wystarczająco szybka w aresztowaniach gangsterów”.

Słowacki dziennikarz Peter Hanák traktuje morderstwo Jána Kuciaka jako działanie bogatych i wpływowych ludzi w celu uciszenia dziennikarzy śledczych. „Jedyną odpowiedzią nas dziennikarzy powinno być nie tyle zniechęcenie, co pokazanie, że nie jest to dobra droga – bo gdy uciszą jednego z nas, inni wciąż będą kontynuować jego pracę. W czasach ataków na dziennikarzy, z różnych stron, potrzebujemy jeszcze więcej odwagi”.

Strach i obrzydzenie w Europie Środkowej

Zabójstwo Kuciaka to nie pierwszy przypadek, kiedy słowacki dziennikarz odczuwa konsekwencje swojej pracy. Dziesięć lat temu zaginął Pavol Rýpal, dziennikarz śledczy zajmujący się przestępczością zorganizowaną. Podobna jest historia Miroslava Pejki, dziennikarza Hospodárskich novín, poszukiwanego od 2015 roku.

Czechy również mają historię zarówno nieudanych jak i udanych prób zabicia dziennikarzy i ich współpracowników – w okresie od lat 90. ubiegłego wieku. Najnowszy przykład to sprawa Sabiny Slonkovej, znanej czeskiej dziennikarki. W roku 2002 stała się ona celem płatnego zabójcy. Miała szczęście, ponieważ sam potencjalny wykonawca zlecenia anonimowo poinformował policję. Prokuratorzy ustalili później, że zleceniodawcą był Karel Srba, dawny sekretarz ministra spraw zagranicznych.

Slonková, która jest obecnie redaktor naczelną niezależnego portalu Neovlivní.cz, nazwała wydarzenia na Słowacji haniebnymi. „Mam nadzieję, że słowaccy politycy jednogłośnie potępią to zabójstwo z nienawiści i zapewnią, że zabójcy oraz ich zleceniodawcy będą złapani, niezależnie od tego, jaką część społeczeństwa reprezentują”, stwierdziła. Wyraziła także swoją frustrację związaną z wysiłkami polityków w celu dyskredytowania dziennikarzy. „W ten sposób malują oni tarcze strzelnicze na ich czołach”.

Atmosfera braku zaufania

Zabójstwo Kuciaka rzuca także światło na ogólną sytuację dziennikarzy w Europie Środkowej. Poziom zaufania do mediów jest niski, a zastraszanie „niewygodnych” dziennikarzy jest coraz częściej normą. „Dziennikarze są wciąż widziani jako zagrożenie, wręcz przywykliśmy do tego”, wyjaśnia Janek Kroupa, szef sekcji śledczej redakcji czeskiego radia publicznego, Český rozhlas.

Wielu dziennikarzy zwraca także uwagę na to, że ich praca jest często wyszydzana i atakowana przez polityków. Jednym z tych sprawców jest czeski prezydent, Miloš Zeman, znany ze swoich konfliktów z prasą. Podczas spotkania z prezydentem Rosji, Władymirem Putinem w maju ubiegłego roku Zeman oznajmił, że „dziennikarzy jest za dużo i trzeba ich likwidować” – było to oczywiście ironiczna przesada, ale jedna z tych, które powodują dreszcze na grzbiecie wielu dziennikarzy w kraju.

Według Jaroslava Kmenty takie wypowiedzi kładą podwaliny pod ataki na prasę. „Gdy politycy ciągle pokazują dziennikarzy jako czarne charaktery, które powinny być unicestwione, to kreuje to atmosferę przemocy w społeczeństwie. Jest bardzo blisko od takich słów do konkretnych działań”.

Zdjęcie: Aktuality.sk

Print Friendly, PDF & Email

Tagi, , , , ,

Send this to a friend