Czy maszyna może zweryfikować prawdę? W miarę jak generatywna sztuczna inteligencja staje się coraz potężniejsza, osoby zajmujące się weryfikacją faktów stają przed fundamentalnym pytaniem: jaką część odpowiedzialności można powierzyć algorytmom – i gdzie należy wyznaczyć jasne granice?
To właśnie to napięcie nadało kształt panelowi nr 22 pt. „Weryfikacja faktów, praktyki transnarodowe i orientacje normatywne” podczas 71 dorocznej konferencji Niemieckiego Towarzystwa Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej (DGPuK) na Uniwersytecie Technicznym w Dortmundzie, która odbyła się pod hasłem „#Nauka #Komunikacja #Demokracja”. Podczas panelu wystąpili międzynarodowi naukowcy: Regina Cazzamatta z Uniwersytetu LUT, Augusto Santos z Uniwersytetu w Erfurcie oraz Katrin Wallner, Matthias Karmasin i Larissa Krainer z Uniwersytetu w Klagenfurcie. Omówili oni m.in. to, w jaki sposób weryfikacja faktów zmienia się w kontekście sztucznej inteligencji, sieci globalnych i standardów normatywnych. W prezentacjach przeanalizowano weryfikację faktów z różnych perspektyw – od zastosowań sztucznej inteligencji i dynamiki transnarodowej po struktury normatywne i organizacyjne.
Skupiono się na aktualnych badaniach dotyczących tego, w jaki sposób weryfikatorzy faktów włączają generatywną sztuczną inteligencję do swoich procesów pracy oraz w jakich obszarach świadomie rezygnują z jej stosowania.
Sztuczna inteligencja w całym procesie weryfikacji
Jeden z zaprezentowanych projektów analizuje wykorzystanie sztucznej inteligencji na czterech etapach weryfikacji faktów: monitorowaniu, badaniach, produkcji i dystrybucji.
Okazuje się, że sztuczna inteligencja jest już stosowana na wszystkich etapach w celu zwiększenia wydajności. Na etapie monitorowania pomaga poprzez automatyczne wykrywanie twierdzeń, transkrypcję wypowiedzi publicznych oraz tłumaczenia. W dziedzinie badań sztuczna inteligencja zajmuje się tworzeniem streszczeń obszernych dokumentów oraz wspomaga proces weryfikacji, a w produkcji pomaga w tworzeniu streszczeń i dostosowywaniu treści do różnych platform. Sztuczna inteligencja sprawdza się również w dystrybucji, zapewniając ukierunkowane dostarczanie poprawek do użytkowników, którzy wcześniej mieli z nimi styczność. Sztuczna inteligencja jest postrzegana jako znaczące ułatwienie, zwłaszcza w przypadku zadań powtarzalnych i wymagających przetwarzania dużych ilości danych.
Między fascynacją a sceptycyzmem
Teoretycznie zjawisko to opisano w panelu jako napięcie między „zachwytem” a „rozczarowaniem”. Chociaż sztuczna inteligencja początkowo wydaje się obiecującą innowacją, praktycy znacznie łagodzą to wrażenie w swojej codziennej pracy.
Oprócz wzrostu wydajności podkreśla się przede wszystkim problemy:
1. Narzędzia do wykrywania treści generowanych przez sztuczną inteligencję są uważane za niewiarygodne
2. Trudno jest przekazać stwierdzenia dotyczące prawdopodobieństwa („60–70% wygenerowane przez sztuczną inteligencję”)
3. Wymagania techniczne i finansowe utrudniają wdrożenie
Ta ambiwalencja wpływa na praktyczne wykorzystanie nowych technologii.
Wyraźna granica: odpowiedzialność człowieka
Kluczowy wniosek: weryfikatorzy faktów odmawiają postrzegania sztucznej inteligencji jako podmiotu działającego niezależnie. Zamiast tego jest ona konsekwentnie klasyfikowana jako narzędzie wspomagające. W wywiadach szczególnie podkreślono konieczność ponoszenia przez człowieka odpowiedzialności za wszystkie treści. Podkreślono również ogromne znaczenie przejrzystości w korzystaniu ze sztucznej inteligencji. Obejmuje to podejście z namysłem do stronniczości oraz danych szkoleniowych programu. W ten sposób weryfikatorzy faktów bronią również swojego autorytetu zawodowego w obliczu postępu technologicznego.
Zasady instytucjonalne odzwierciedlają praktykę
W badaniu porównano również indywidualne punkty widzenia z wytycznymi organizacyjnymi 18 organizacji zajmujących się weryfikacją faktów. Wynik: nie ma zasadniczej rozbieżności między praktyką a wytycznymi instytucjonalnymi.
Wytyczne te podkreślają również znaczenie nadzoru ludzkiego i odpowiedzialności, a także znaczenie przejrzystego wykorzystania sztucznej inteligencji. Poruszają kwestie etyczne i wzywają do budowania i podtrzymywania świadomości na temat zagrożeń związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Ponadto często zawierają one zakazy dotyczące automatycznego tworzenia treści. Wydaje się zatem, że standardy zawodowe dotyczące postępowania w zakresie sztucznej inteligencji ulegają ustabilizowaniu.
Ostrożna integracja zamiast technologicznej rewolucji
Ogólnie rzecz biorąc, panel przedstawia zróżnicowany obraz sytuacji: sztuczna inteligencja nie jest ani odrzucana, ani przyjmowana bezkrytycznie. Zamiast tego ma miejsce selektywna i kontrolowana integracja.
Można wyróżnić trzy kluczowe wnioski:
- Sztuczna inteligencja jest wykorzystywana do zwiększenia wydajności – ale nie do automatyzacji decyzji dziennikarskich
- Kontrola ze strony człowieka pozostaje kluczowym elementem tożsamości zawodowej
- Normatywne granice wykorzystania sztucznej inteligencji zostały już jasno określone
W kontekście konferencji, podczas której intensywnie omawiano wyzwania związane z komunikacją i demokracją w dobie transformacji cyfrowej, uczestnicy panelu jasno stwierdzają: wykorzystanie sztucznej inteligencji w weryfikacji faktów nie stanowi radykalnego zerwania z dotychczasowymi praktykami, lecz jest procesem opartym na negocjacjach i ujętym w normatywne ramy.
Zdjęcie: Susanne Fengler
Tagifact-checking, jakość dziennikarstwa, Niemieckie Towarzystwo Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, sztuczna inteligencja, weryfikacja faktów, wydajność pracy dziennikarzy
