<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>media społecznościowe &#8211; Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie &#8211; EJO</title>
	<atom:link href="https://pl.ejo-online.eu/tag/media-spolecznosciowe/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://pl.ejo-online.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 26 May 2020 14:47:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6</generator>
	<item>
		<title>Iran: Koronawirus i media</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Khosro Kalbasi]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 May 2020 14:47:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[media irańskie]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Republika Islamska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5815</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1.jpg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1-300x265.jpg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" />Iran jest jednym z państw najmocniej dotkniętych epidemią koronawirusa. Reakcja władz kraju na te wydarzenia była też wielce kontrowersyjna. Media w tej sytuacji ograniczały się do prezentowania oficjalnej narracji, jednak brak jakiejkolwiek niezależności i sprawdzania faktów wywołał całkowity niemal brak zaufania do zinstytucjonalizowanych mediów. W efekcie szefowie państwa oraz państwowe media oskarżone zostały o próbę &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media">Iran: Koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1.jpg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1-300x265.jpg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" /><div class="pf-content"><p><strong>Iran jest jednym z państw najmocniej dotkniętych epidemią koronawirusa. Reakcja władz kraju na te wydarzenia była też wielce kontrowersyjna. Media w tej sytuacji ograniczały się do prezentowania oficjalnej narracji, jednak brak jakiejkolwiek niezależności i sprawdzania faktów wywołał całkowity niemal brak zaufania do zinstytucjonalizowanych mediów. </strong></p>
<p>W efekcie szefowie państwa oraz państwowe media oskarżone zostały o próbę ukrycia skali zakażeń Covid-19 w Iranie. Ich odpowiedzią było tworzenie teorii spiskowych, opisujących wirusa jako broń biologiczną stworzoną w USA.</p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że odpowiedź mediów w Iranie na epidemię koronawirusa jest pochodną ścisłej kontroli państwa nad mediami. Prawie wszystkie media w tym kraju są bowiem własnością państwa lub są blisko związane z politycznym establishmentem. Jedynym dostawcą usług radiowych i telewizyjnych jest przedsiębiorstwo Islamic Republic of Iran Broadcasting (IRIB), a bezpośrednią kontrolę nad nim sprawuje Najwyższy Lider, Ajatollah Ali Chamenei. Wszystkie agencje informacyjne są prowadzone przez siły reżimu, a media prywatne zależą od rządu wspierającego ich funkcjonowanie. Na przykład dzienniki zależne są od importu subsydiowanego papieru, kontrolowanego przez Ministerstwo Kultury i Zasad Islamu.</p>
<p>Istnieje także ciągle rozwijająca się lista oficjalnych i domniemanych zakazów cenzury. Przekroczenie tych granic może powodować ostre reprymendy w stronę dziennikarzy i ich redakcji. Nie jest zatem niespodzianką, że również w przypadku epidemii Covid-19 irańskie media ściśle przestrzegały oficjalnej narracji w tym zakresie.</p>
<h2><strong>Odwracanie wzroku</strong></h2>
<p>Władze odrzucały istnienie choroby aż do pojawienia się pierwszych ofiar śmiertelnych, oficjalnie potwierdzonych 20 lutego. Od tego momentu ministerstwo zdrowia zaczęło organizować codzienne konferencje prasowe, by ogłaszać najnowsze dane dotyczące liczby zainfekowanych  oraz zmarłych z powodu Covid-19 w Iranie. Wiarygodność tych statystyk była często kwestionowana przez obywateli, niezależnych dziennikarzy oraz media zagraniczne. Najbardziej znane przypadki takiej krytyki to doniesienia <em>Washington Post</em> ze <a href="https://www.washingtonpost.com/gdpr-consent/?next_url=https%3a%2f%2fwww.washingtonpost.com%2fgraphics%2f2020%2fworld%2firan-coronavirus-outbreak-graves%2f" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zdjęciami satelitarnymi miejsc pochówku ofiar epidemii</a> (12 marca) oraz artykuł <em>New York Times</em> o <a href="https://www.nytimes.com/2020/02/28/world/middleeast/coronavirus-iran-confusion.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">relacjonowaniu epidemii w Iranie</a> (28 lutego).</p>
<p>Irańskie ministerstwo zdrowia kilka razy też wskazywało, że realny zakres epidemii, infekcji i śmierci, jest większy niż oficjalne liczby. Rick Brennan, dyrektor z ramienia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), który odwiedził Iran, powiedział agencji Reuters 17 marca, że prawdziwe liczby dotyczące Covid-19 mogą być <a href="https://en.radiofarda.com/a/who-official-says-iran-death-toll-potentially-five-times-higher/30492491.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">pięć razy wyższe niż oficjalne</a>. Pomimo tego, dotychczas żadne medium w Iranie nie przeprowadziło niezależnego śledztwa w tej sprawie.</p>
<p>Niektórzy irańscy aktorzy polityczni, włączając w to członków parlamentu, krytykowali rząd za zaniżanie skali epidemii. Część mediów zignorowała te oskarżenia, zaś inne opisały je bez weryfikacji faktów oraz bez dalszego sprawdzenia, jak wygląda realnie cała sytuacja.</p>
<p>Po wybuchu epidemii prywatne gazety publikowały głównie informacje ze źródeł oficjalnych, czasami z elementami lekkiej krytyki. Krytykę kierowano zwłaszcza pod adresem administracji prezydenta (Hassan Rouhani) oraz poszczególnych władz miejskich, jednak nigdy nie kwestionowano reakcji państwa na epidemię. Dziennik <em>Donya-e-Eqtesad</em> opisywał 1 marca, w jaki sposób zanieczyszczenie powietrza zwiększa ryzyko związane z Covid-19. Artykuł krytykował władze Teheranu za brak działań ograniczających zanieczyszczenie powietrza.</p>
<p>Wszystkie większe gazety w Iranie były zamknięte w okresie od 18 marca do 3 kwietnia w związku ze świętem Nowruz holidays, redukując zakres relacji dotyczących epidemii. W tym okresie jedynym źródłem informacji pozostały państwowe radio, telewizja oraz agencje informacyjne.</p>
<h2><strong>Krytyka ze strony konserwatystów</strong></h2>
<p>Po oficjalnym potwierdzeniu informacji o wybuchu epidemii irańskie siły konserwatywne zaczęły krytykować rząd w mediach społecznościowych. W swoim wpisie na Twitterze z 30 marca dawny szef Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej i członek parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oskarżył administrację o „ignorowanie rzeczywistości” oraz „nieuzasadniony optymizm”. Pisał, że Rouhani „…pogłębił kryzys, następnie poprosił o pomoc i oskarżył innych”. Agencja informacyjna Mehr opublikowała te wpisy bez żadnych informacji kontekstowych oraz bez odpowiedzi ze strony administracji. W odpowiedzi na krytykę Rouhani wezwał oponentów do wsparcia wysiłków rządu. „To nie czas na gromadzenie popleczników. To nie czas na polityczną wojnę”, mówił prezydent.</p>
<p>Cześć mediów, szczególnie państwowe radio i telewizja, zrzucało także odpowiedzialność na zwykłych obywateli, zarzucając im brak prawidłowej reakcji na wezwanie do utrzymywania społecznego dystansu. Jakkolwiek, wydaje się, że Irańczycy nie byli w tym względzie bardziej oporni niż mieszkańcy innych krajów. Rząd na tym etapie opierał się jednak wezwaniom do całkowitego zamknięcia kraju. Cześć instytucji argumentowała, że wywoła to zbyt wiele szkodliwych skutków gospodarczych i jest luksusem, na który kraj nie może sobie pozwolić. Stwierdzano, że amerykańskie sankcje zdewastowały gospodarkę i kraj nie ma żadnych rezerw.</p>
<h2><strong>Odwracanie uwagi</strong></h2>
<p>Irańskie media od kilku dekad już stosują opisywanie i podkreślanie „błędów Zachodu” jako sposób na odwracanie uwagi od poważnych problemów wewnętrznych. Agencje informacyjne Fars, Tasnim i Mehr, jak również państwowe radio i telewizja,  poświęciły sporo uwagi problemom Wielkiej Brytanii i USA w walce z epidemią.</p>
<p>Media w Iranie skoncentrowały się na czterech głównych zagadnieniach związanych z epidemią. Pierwszym z nich był pogląd, że pandemia to efekt działań wrogów Republiki Islamskiej w celu ograniczenia frekwencji w irańskich wyborach parlamentarnych z 21 lutego. Drugie z nich to teoria spiskowa, opisująca koronawirusa jako stworzoną specjalnie broń biologiczną. Pozostałe zagadnienia to rola sił zbrojnych w walce z epidemią oraz wezwanie do odrzucenia sankcji nałożonych na Iran. Wszystkie one miały ten sam cel: mobilizację Irańczyków poprzez podsycanie nastrojów nacjonalistycznych oraz antyzachodnich.</p>
<h2><strong>Zachodni spisek przeciw wyborom </strong></h2>
<p>Wybory parlamentarne odbyły się zgodnie z planem 21 lutego, pomimo tego, że grupy opozycyjne oraz działające poza granicami kraju media perskojęzyczne ostrzegały od tygodni, że koronawirus jest już obecny w Iranie. Pierwsze zgony związane z Covid-19 zostały oficjalnie potwierdzone 19 lutego.</p>
<p>Wedle danych oficjalnych frekwencja wyniosła 42% &#8211; i była najniższa od czasu Rewolucji Islamskiej z roku 1979. Członkowie władz od razu zrzucili winę na wrogów Republiki Islamskiej, którzy ich zdaniem wyolbrzymili zagrożenie, jakim jest wirus, by powstrzymać ludzi przed głosowaniem.</p>
<p>Dwa dni później w komentarzu opublikowanym na swojej oficjalnej stronie Najwyższy Lider Ajatollah Ali Chamenei odrzucił doniesienia dotyczące koronawirusa jako „zachodnią propagandę”, mówiąc że „[to] zaczęło się kilka miesięcy temu i nabrało tempa przed wyborami” – w jasny sposób sugerując, że taki przebieg zdarzeń był przez kogoś zaplanowany. Te argumenty odbiły się szerokim echem w mediach.</p>
<div id="attachment_5817" style="width: 160px" class="wp-caption alignright"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Tasnim-cartoon-2020-Election-300x209-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5817" loading="lazy" class="wp-image-5817 size-thumbnail" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Tasnim-cartoon-2020-Election-300x209-1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Tasnim-cartoon-2020-Election-300x209-1-150x150.jpg 150w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Tasnim-cartoon-2020-Election-300x209-1-90x90.jpg 90w" sizes="(max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a><p id="caption-attachment-5817" class="wp-caption-text">Źródło: agencja informacyjna Tasnim</p></div>
<p>Agencja Tasnim opublikowała 21 lutego karykaturę, sugerującą, że „plotki” rozpowszechniane przez zachodnie media nie powtrzymały mieszkańców Iranu przed głosowaniem – ku konsternacji Waszyngtonu. Inna karykatura pokazywana przez państwową telewizję wskazywała, że działające poza granicami kraju media perskojęzyczne rozpowszechniają wirusa bardziej zaraźliwego niż koronawirus: strach.</p>
<p>W tamtym czasie państwowe radio i telewizja utrzymywały, że zagrożenie, jakim jest koronawirus, zostało wyolbrzymione. Prezenterzy telewizyjni i goście talk-show regularnie zapewniali publiczność, że Covid-19 nie jest niczym gorszym niż zwykła grypa. W trakcie audycji na żywo 22 lutego prezenterka Atefeh Mirseyedi, przedstawiona jako lekarz ogólny,  mówiła, że został wcześniej zainfekowana wirusem i że już wyzdrowiała. W ciągu kilku tygodni oficjalna narracja zmieniła się i ta sama prezenterka również zmieniła opinię. 23 marca znów poinformowała, że była zainfekowana Covid-19, ale tym razem ostrzegała publiczność, że jest to bardzo niebezpieczna choroba.</p>
<h2><strong>Teoria spiskowa dotycząca broni biologicznej</strong></h2>
<p>Władze Iranu przychylnie traktowały teorię spiskową, która pojawiła się na początku problemów epidemii, sugerującą, że koronawirus to broń biologiczna wyprodukowana w USA. Te oskarżenia były szeroko omawiane w irańskich mediach, szczególnie przez osoby powiązane z Gwardią Rewolucyjną oraz Najwyższym Liderem.</p>
<p>Na przykład od 1 lutego do 28 marca agencja Tasnim opublikowała kilkanaście artykułów poświęconych teorii broni biologicznej. Opublikowała także artykuł opisujący „szczegóły” historii użycia broni biologicznej przez Stany Zjednoczone.</p>
<p>22 marca Najwyższy Lider wygłosił transmitowane przez telewizje orędzie do narodu, w którym stwierdził, że Iran nie zaakceptuje żadnej formy pomocy ze strony USA i <a href="https://www.aljazeera.com/news/2020/03/iran-leader-refuses-cites-coronavirus-conspiracy-theory-200322145122752.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">cytował wspomnianą teorię</a>. „Nie wiem, na ile prawdziwe są te oskarżenia, ale jeśli istnieją, kto o zdrowych zmysłach pozwoliłby dostarczać Wam lekarstwa?”, stwierdził Ajatollah Chamenei. „Możliwe, że Wasze lekarstwa to sposób na rozprzestrzenianie wirusa jeszcze bardziej”. Utrzymywał także, że wirus był „zbudowany specjalnie dla Iranu, z użyciem danych genetycznych Irańczyków, zdobytych różnymi metodami”.</p>
<p><a href="https://www.tasnimnews.com/en/news/2020/03/05/2217376/iran-involved-in-biological-warfare-irgc-chief/amp" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Podobne zarzuty</a> czynił także szef Gwardii Rewolucyjnej Hossein Salami, który 5 marca sugerował, że koronawirus to amerykańska broń biologiczna. Podczas wystąpienia w mieście Kerman mówił: „Zwyciężymy w walce przeciw wirusowi, który może być efektem amerykańskiego [ataku] biologicznego rozpoczętego w Chinach i teraz rozpowszechnionego w całym świecie”. Salami dodał, że „Ameryka powinna wiedzieć, że jeśli to zrobiła, to wszystko do niej powróci”.</p>
<p>2 marca agencja Tasnim opublikowała karykaturę, na której koronawirus mówi do prezydenta USA Donalda Trumpa: „Misja wykonana. Jestem z powrotem”. Opis mówi zaś: „Czy Stany Zjednoczone maczają ręce w rozpowszechnianiu koronawirusa jako broni biologicznej?”.</p>
<div id="attachment_5818" style="width: 160px" class="wp-caption alignright"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Mission-Accomplished-002-300x209-Tasnim-cartoon.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5818" loading="lazy" class="size-thumbnail wp-image-5818" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Mission-Accomplished-002-300x209-Tasnim-cartoon-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Mission-Accomplished-002-300x209-Tasnim-cartoon-150x150.jpg 150w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Mission-Accomplished-002-300x209-Tasnim-cartoon-90x90.jpg 90w" sizes="(max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a><p id="caption-attachment-5818" class="wp-caption-text">Źródło: agencja informacyjna Tasnim</p></div>
<h2><strong>Rola sił zbrojnych </strong></h2>
<p>12 marca najwyższy lider wydał dekret – opublikowany na jego oficjalnej stronie internetowej – nakazujący siłom zbrojnym przewodniczenie w walce przeciw nowemu koronawirusowi. Od tamtego momentu media irańskie z dużą częstotliwością podkreślają rolę Gwardii Rewolucyjnej w walce z Covid-19.</p>
<p>Korpus Strażników Rewolucji przeprowadził ćwiczenia w zakresie ochrony biologicznej na terenie całego kraju w końcu marca. Były one obszernie relacjonowane w mediach. Państwowe radio i telewizja przeznaczyły sporo czasu antenowego na transmisje, zaś agencje informacyjne publikowały liczne artykuły i zdjęcia. Emblematy Gwardii oraz zdjęcia zabitego jednego z szefów Gwardii Kasima Soleimaniego – zabitego w celowanym ataku amerykańskiego drona 3 stycznia – dominowały w relacjach. Regularna armia Iranu nie była tak eksponowana, pomimo faktu, że to ona ustawiała na terenie kraju szpitale polowe.</p>
<p>Zarówno przedstawiciele władz jak i mediów używali języka wojny dla opisania wysiłków mających na celu zatrzymanie epidemii. Często używane były terminy takie, jak: „czoło frontu”, „bitwa przeciw koronie”, „manewr przeciw koronawirusowi”. Mając na uwadze fakt, że to siły zbrojne były odpowiedzialne za walkę z wirusem w Iranie, prawdopodobnie nie jest zaskakującym to, że właśnie taki język zdominował relacje medialne.</p>
<p>Iran nie jest w tym względzie wyjątkiem: tendencja do używania przez liderów terminologii militarnej do opisywania walki z wirusem obserwowana była i jest również w innych krajach. Tym niemniej, w innych miejscach nie obeszło się bez krytyki tego typu frazeologii. Na przykład, w swoim artykule dla <a href="https://www.theatlantic.com/international/archive/2020/03/war-metaphor-coronavirus/609049/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>The Atlantic</em></a> opublikowanym 31 marca Yasmeen Serhan wyjaśnia dlatego stosowanie terminologii wojennej w powiązaniu z pandemią koronawirusa to „niedoskonała paralela”, która może mieć niezamierzone skutki. O ile niektórzy użytkownicy mediów społecznościowych również podważali zasadność używania takiej symboliki, w mediach instytucjonalnych nie pojawiły się żadne zastrzeżenia. Jest to kolejny dowód na to, że media w Iranie nie są raczej skłonne do pociągania władz do odpowiedzialności.</p>
<h2><strong>Sankcje</strong></h2>
<p>Irańskie władze i media często podkreślały, że amerykańskie sankcje przeciwko ich krajowi przeszkodziły wysiłkom na rzecz ograniczenia zasięgu epidemii. Stwierdzają oni, że sankcje powinny być zniesione ze względów humanitarnych.</p>
<p>Cześć mediów opublikowała przekłady tekstów redakcyjnych z <a href="https://www.washingtonpost.com/opinions/2020/03/25/trump-must-ease-sanctions-against-iran-or-face-humanitarian-catastrophe/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Washington Post</em></a> i <a href="https://www.nytimes.com/2020/03/25/opinion/iran-sanctions-covid.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>New York Times</em></a> wzywających do złagodzenia sankcji. Tłumaczenia na perski pojawiły się 26 marca, zaledwie dzień po oryginalnej publikacji. Irańskie media donosiły także 27 marca, że kwestia sankcji została poruszona przez prominentnych amerykańskich polityków takich jak były wiceprezydent Joe Biden, senatorzy Bernie Sanders i Elizabeth Warren oraz członków Izby Reprezentantów z ramienia Demokratów Ilhana Omara i Alexandrię Ocasio-Cortez.</p>
<p>Choć Sekretarz Stanu Mike Pompeo <a href="https://www.reuters.com/article/us-health-coronavirus-iran-usa/u-s-might-rethink-iran-sanctions-in-light-of-coronavirus-outbreak-pompeo-idUSKBN21I33F" target="_blank" rel="noopener noreferrer">napomknął 31 marca, iż Waszyngton powinien przemyśleć kwestię sankcji</a> nałożonych na Iran w kontekście pandemii koronawirusa, to nie pojawiły się żadne konkretne propozycje w tym zakresie. W odpowiedzi na komentarze Pompeo <a href="https://www.reuters.com/article/us-iran-usa-sanctions/rouhani-us-has-lost-opportunity-to-lift-iran-sanctions-amid-coronavirus-idUSKBN21J4HW" target="_blank" rel="noopener noreferrer">prezydent Rouhani powiedział 1 kwietnia, podczas transmitowanego w telewizji spotkania rządu</a>, że „Stany Zjednoczone straciły najlepszą okazję, by znieść sankcje […] Byłaby to wielka okazja dla Amerykanów, by przeprosić […] oraz by znieść niesprawiedliwe i niesłuszne sankcje nałożone na Iran”. Tym niemniej, Rouhani podkreślał, że „Sankcje nie przyczyniły się do utrudnienia naszych wysiłków w walce z epidemią koronawirusa […] Jesteśmy prawie samowystarczalni w zakresie produkcji wszelkiego sprzętu potrzebnego do walki z koronawirusem. Jesteśmy też dużo bardziej skuteczni w walce z chorobą niż wiele innych krajów”. W opinii niektórych obserwatorów wywody prezydenta były skrojone na potrzeby krajowej publiczności i miały na celu przekonanie Irańczyków, że sytuacja jest pod kontrolą.</p>
<h2><strong>Poleganie na mediach społecznościowych</strong></h2>
<p>W rezultacie trwających od kilku dekad jednostronnych przekazów irańskich mediów głównego nurtu zaufanie do nich jest bardzo niskie. Miliony mieszkańców Iranu zaczęły zatem traktować media społecznościowe jako ulubione źródło informacji. W efekcie szereg ostatnich tygodni to okres żywej debaty w irańskich mediach społecznościowych, poświęconej reakcji władz na ten kryzys. Wielu Irańczyków nie wierzy w kompetencje rządu w tym zakresie. Uważają oni także, że państwo ukrywa prawdziwą skalę epidemii.</p>
<p>Mieszkańcy kraju zaczęli zatem używać mediów społecznościowych do dzielenia się informacją na temat utrzymania społecznego dystansu i dobrych zasad higieny osobistej, jak i do krytykowania mediów państwowych za brak właściwej informacji i edukacji obywateli w związku z pandemią.</p>
<p>Tym niemniej, brak bezstronnej i wiarygodnej informacji sprawia także, że rozwijają się różne formy dezinformacji. Część obywateli uwierzyła informacjom mówiącym, że picie alkoholu przeznaczonego do celów przemysłowych ochroni ich przez infekcją – z oczywistymi, tragicznymi skutkami. Użycie takiego „remedium” skutkowało setkami ofiar śmiertelnych i licznymi przyjęciami do szpitali, dodatkowo zwiększając presję na już i tak niezwykle obciążoną służbę zdrowia.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media">Iran: Koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chiny: koronawirus i media</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zhan Zhang]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2020 22:04:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[media chińskie]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5806</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1.jpeg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1.jpeg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1-300x265.jpeg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" />Obserwując reakcje chińskich mediów na miejscową epidemię, która w ciągu kilku miesięcy zamieniła się w globalną pandemię, można wyróżnić kilka wyraźnych faz. Tamtejsze media koncentrują się obecnie na kilku zagadnieniach, takich jak różnice pomiędzy reakcją władz chińskich na epidemię a reakcją rządów Zachodu. Grudzień 2019: „Nieznane zapalenie płuc” w Wuhan Pojawienie się pacjentów z gorączką &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media">Chiny: koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1.jpeg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1.jpeg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1-300x265.jpeg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" /><div class="pf-content"><p><strong>Obserwując reakcje chińskich mediów na miejscową epidemię, która w ciągu kilku miesięcy zamieniła się w globalną pandemię, można wyróżnić kilka wyraźnych faz. Tamtejsze media koncentrują się obecnie na kilku zagadnieniach, takich jak różnice pomiędzy reakcją władz chińskich na epidemię a reakcją rządów Zachodu. </strong></p>
<h2><strong>Grudzień 2019: „Nieznane zapalenie płuc” w Wuhan</strong></h2>
<p>Pojawienie się pacjentów z gorączką i nieznaną wcześniej formą wirusowego zapalenia płuc w szpitalach w Wuhan w grudniu 2019 roku nie spotkało się w zasadzie z żadną reakcją mediów w Chinach. Pomimo tego, że nie wiedziała o tym publiczność mediów, to lekarze badający te przypadki zaczęli wymieniać między sobą informacje. Część ich odkryć została przekazana lokalnej komisji zdrowia i w tym samym czasie niektóre informacje zaczęły być rozpowszechniane w mediach społecznościowych.</p>
<p><span id="more-5806"></span></p>
<p>30 grudnia komisja zdrowia władz Wuhan wysłała wewnętrzny list nakazujący szpitalom śledzić i informować o „zapaleniu płuc o nieznanej przyczynie”. Tego samego wieczoru zaczęła się burza w mediach społecznościowych, gdy lekarze z Wuhan, między innymi Li Wenliang, opublikowali na prywatnej grupie na platformie WeChat informacje na temat powrotu wirusa typu SARS. Następnego dnia komisja zdrowia władz Wuhan <a href="http://wjw.wuhan.gov.cn/front/web/showDetail/2019123108989" target="_blank" rel="noopener noreferrer">oficjalnie ogłosiła</a> fakt zdiagnozowania w mieście nieznanego zapalenia płuc.</p>
<p>Od tego momentu media ogólnokrajowe typu <a href="http://m.news.cctv.com/2019/12/31/ARTIsg2QlHWoHQixNnJMlIHb191231.shtml" target="_blank" rel="noopener noreferrer">China Central Television</a> i media z innych miast takich jak Pekin (<a href="http://www.bjnews.com.cn/inside/2020/01/01/668935.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Beijing News Newspaper</em></a>) i Szanghaj (<em><a href="https://news.ifeng.com/c/7suXue3Uq6f" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jiemian News</a></em>) zaczęły zajmować się tematem.</p>
<p>Jednak dopiero 6 stycznia wiadomości na ten temat pojawiły się na pierwszej stronie największego dziennika lokalnego w Wuhan, <em>Chutian Metropolitan Newspaper</em>. Gazeta informowała, że zapalenie płuc związane z SARS ujawniło się w „59 podejrzanych przypadkach”. Tym niemniej, zainteresowanie mediów spadło, gdy komisja zdrowia poinformowała o braku nowych przypadków w okresie pomiędzy 11 i 16 stycznia. Ta sama komisja zaraz potem poinformowała za pomocą <a href="http://www.xinhuanet.com/2020-01/09/c_1125438971.htm" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kanałów medialnych</a>, że choroba Covid-19 jest spowodowana przez nową odmianę koronawirusa („nowy koronawirus”), jednak „nie ma znaczących dowodów na to, że przenosi się z człowieka na człowieka”.</p>
<div id="attachment_5808" style="width: 463px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5808" loading="lazy" class="wp-image-5808 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020.jpg" alt="" width="453" height="452" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020.jpg 453w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020-300x300.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020-150x150.jpg 150w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020-90x90.jpg 90w" sizes="(max-width: 453px) 100vw, 453px" /></a><p id="caption-attachment-5808" class="wp-caption-text">Kilka tygodni po pojawieniu się koronawirusa w Wuhan lokalne media informowały o masowym bankiecie w ramach obchodów chińskiego Nowego Roku. to welcome the Chinese New Year.</p></div>
<p>19 stycznia <em>Chutian Metropolitan Newspaper </em>informowała o <a href="http://www.cm3721.com/m/view.php?aid=10178" target="_blank" rel="noopener noreferrer">masowym bankiecie dla 40 tysięcy rodzin</a>, który miał miejsce dzień wcześniej. Jest to doroczne wydarzenie mające na celu pokazanie harmonii społecznej w przeddzień chińskiego Nowego Roku. Bankiet odbył się tydzień przed nadejściem Nowego Roku, już po rozpoczęciu Chunyun – okresu gdy Chińczycy wracają do domu, by świętować z rodzinami, powodując największą ludzką migrację na świecie, z 3 miliardami osób podróżujących w tym samym czasie.</p>
<h2><strong>20 stycznia-18 lutego 2020: punkt zwrotny</strong></h2>
<p>20 stycznia, po tym jak narodowa komisja zdrowia przeprowadziła badania nad sytuacją w Wuhan, jeden z najbardziej znanych specjalistów do spraw chorób układu oddechowego Zhong Nashan potwierdził w wywiadzie dla państwowej telewizji <a href="http://tv.cctv.com/2020/01/20/VIDECRZF7PWXb80z86QyB0db200120.shtml?spm=C45404.PIxDNolGigyV.EMWk0093O3NY.166" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CCTV</a>, że nowy koronawirus jest wysoce zaraźliwy i może być przenoszony między ludźmi.</p>
<p>Od tego momentu chińskie media zaczęły zajmować się intensywnie tematem Covid-19. Główne media zasypywały odbiorców pozytywnymi informacjami podkreślającymi efektywność i poświęcenia rządu oraz obywateli. Przekonywano, że wysiłki związane z walką z chorobą jednoczą społeczeństwo. Poza tym, warto zwrócić uwagę na cztery inne elementy związane z reakcją mediów chińskich na epidemię:</p>
<h3>1. Wizualizacje danych</h3>
<p>Mapy pokazujące rozprzestrzenianie się epidemii i liczbę przypadków uaktualnianą w czasie rzeczywistym publikowane były na wielu platformach online. Mapy wzbogacane były o funkcje geolokalizacji, pozwalające użytkownikom na ocenę sytuacji w ich okolicy i unikanie wizyt w miejscach obarczonych ryzykiem. Dziennikarze używali także wizualizacji danych, by zademonstrować jak Covid-19 przeniósł się z Wuhan do innych części kraju. Na przykład serwis <em>The Paper</em> <a href="https://www.thepaper.cn/newsDetail_forward_5719018" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zmapował 763 przypadki choroby</a> wykryte na początku lutego i pokazał, w jaki sposób przyczyniły się one do przeniesienia wirusa do innych części Chin, zanim miasto zostało odcięte od reszty kraju 23 stycznia. <em>DT Financial News </em>przygotował wizualizację <a href="https://user.guancha.cn/main/content?id=245344" target="_blank" rel="noopener noreferrer">danych z jednego z artykułów naukowych</a> bazujących na analizie ponad 70 tysięcy przypadków, by pomóc czytelnikom zrozumieć wpływ takich czynników jak wiek, płeć i zawód (pokazując pracowników służby zdrowia jako szczególnie zagrożonych).</p>
<h3>2. Dziennikarstwo śledcze</h3>
<p>1 lutego 37 dziennikarzy z pekińskiego <em>Caixin Media, </em>jednego z najbardziej znanych serwisów śledczych, opublikowało <a href="http://weekly.caixin.com/2020-02-01/101507778.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">cztery teksty na stronie głównej</a>, krytycznie przyglądające się temu, w jaki sposób kryzys zaostrzył się w styczniu wskutek niechęci lokalnych władz do natychmiastowego przekazywania informacji oraz braku zasobów takich jak zestawy testów. Krytyczne teksty opublikowane przez <em>Caixin</em> i inne media zajmujące się dziennikarstwem śledczym doprowadziły do dymisji członków lokalnych władz oraz komisji zdrowia.</p>
<h3>3. Zaufanie do ekspertów</h3>
<p>Ponieważ pierwsze ostrzeżenie dotyczące niebezpieczeństwa związanego z Covid-19 przekazane zostało szerokiej publiczności przez szanowanego naukowca jakim jest Zhong Nanshan, w dalszej części kryzysu jego słowa oraz wypowiedzi innych ekspertów były regularnie przytaczane w materiałach dotyczących epidemii. W publikacjach z chińskich mediów z okresu pomiędzy 20 stycznia i 20 lutego, dostępnych na platformie Factiva, imię Zhonga pojawia się773 razy, z czego 113 razy w tytule artykułów.</p>
<h3>4. Media społecznościowe jako główne źródło informacji</h3>
<p>Niemal wszystkie chińskie media głównego nurtu obecnie stosują model rozpowszechniania zawartości zwany „2W (WeChat &amp; Weibo)+1A (App)”, z priorytetem dla platform mobilnych. Ta wirtualna sieć z ponad 1,1 miliarda użytkowników stała się podstawą odpowiedzi organizacji medialnych na rosnące znacząco zapotrzebowanie na informację. Z tego samego powodu zaczęły one oferować serwisy zajmujące się fact-checkingiem, by zwalczać różne rodzaje fałszywych informacji, pojawiające się w związku z koronawirusem.</p>
<p>Dodatkowo, media społecznościowe dostarczyły liderom opinii i prywatnym użytkownikom platformę, na której mogli podzielić się swoimi opiniami i opowieściami. Dobrym przykładem jest tutaj „Dziennik z Wuhan”, pisany przez Fang Fang, pisarkę żyjącą w tym mieście w czasie kwarantanny i zamknięcia. Dziennik Fang, utrzymany raczej w tonie osobistym niż dziennikarskim, przyciągał dziennie średnio około 20 milionów użytkowników na jej publicznym koncie na WeChat.</p>
<p>Media społecznościowe stały się także areną debaty pomiędzy elementami liberalnymi i nacjonalistycznymi w społeczeństwie chińskim.</p>
<h2><strong>Od 21 lutego: od lokalnej epidemii do globalnej pandemii</strong></h2>
<p>Po przeniesieniu epicentrum epidemii Covid-19 do Europy i potwierdzeniu informacji o szeregu przypadków w północnych Włoszech od 21 lutego sposób relacjonowania tej kwestii wkroczył w nową fazę. Oprócz codziennych wiadomości o sytuacji w różnych krajach europejskich, pojawiło się także kilka innych, ciekawych wątków:</p>
<h3>1. Porównywanie Chin z Zachodem w pozytywnym kontekście</h3>
<p>Pierwszą informacją dotyczącą reakcji państw europejskich na pandemię, która wywołała <a href="https://en.ejo.ch/ethics-quality/china-coronavirus-and-the-media" target="_blank" rel="noopener noreferrer">krytykę w mediach chińskich</a>, był fakt, że stosowanie maseczek na twarz nie zostało zastosowane jako obowiązujący wszystkich środek prewencji. Później media w Chinach dodały do tego kilka innych porównań dotyczących polityki, konstytucji i społeczeństw.</p>
<p><a href="https://www.thepaper.cn/newsDetail_forward_6765480" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Eksperci wypowiadający się</a> na temat tego, że Europa nie zastosowała w praktyce lekcji, jaką było chińskie „udane” doświadczenie w zwalczaniu wirusa, byli często cytowani. Podawane przez nich powody to między innymi nieefektywna natura europejskich procesów decyzyjnych (wymagających więcej czasu na negocjacje i koordynację) oraz fakt kładzenia większego nacisku na wolności indywidualne niż na potrzeby społeczeństwa jako całości.</p>
<p>Jeszcze mocniejsza krytyka była skierowana w stronę władz amerykańskich i ich działań w świetle zbliżającej się epidemii Covid-19. <a href="https://www.thepaper.cn/newsDetail_forward_6852202" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>The Paper</em></a> cytował jednego z ekspertów, który stwierdzał, że prezydent Trump stracił cenny czas, uznając na początku informacje o koronawirusie za element strategii demokratów i sposób forsowania ich agendy politycznej.</p>
<h3>2. Powrót Chińczyków z zagranicy</h3>
<p>Przedstawiając sytuację Chińczyków żyjących poza granicami kraju media początkowo wyrażały dla nich wiele sympatii. Gdy jednak Chińczycy mieszkający w Europie zaczęli wracać do kraju w marcu i wielu z nich miało pozytywne wyniki testów na Covid-19, sympatia do nich zaczęła zanikać i zaczęto przede wszystkim zastanawiać się, czy mogą oni spowodować drugą falę rozprzestrzeniania się wirusa.</p>
<h3>3. Czy świat jest winny Chinom wdzięczność?</h3>
<p>4 marca agencja <em>Xinhua </em>opublikowała artykuł jednego z ekspertów ekonomicznych, opublikowany na jego publicznym koncie na WeChat, zatytułowany <a href="http://www.xinhuanet.com/politics/2020-03/04/c_1125660473.htm" target="_blank" rel="noopener noreferrer">„Świat jest winny Chinom wdzięczność”</a>. Nie był to pierwszy artykuł podkreślający przykładną rolę graną przez chiński rząd w globalnej walce przeciw Covid-19. Tym niemniej, apelował on mocno do chińskich uczuć patriotycznych, będąc też częścią kampanii odwracającej uwagę od faktu, że koronawirus pojawił się właśnie w Chinach.</p>
<p>Według tej interpretacji wydarzeń Chiny uczyniły wielkie poświęcenie (w styczniu i lutym) i wywalczyły cenny czas, by pozwolić reszcie świata na przygotowanie się do zwalczania wirusa. Ta narracja podkreśla także, że Państwo Środka w dalszym ciągu odgrywa istotną rolę, wspierając inne kraje mocno dotknięte epidemią.</p>
<p><em>Tekst jest skróconą wersją dłuższego artykułu Zhan Zhang, który w całości można przeczytać <a href="https://mp.weixin.qq.com/s/gDgd5_oW6rYj9426O6BMRA" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media">Chiny: koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Włochy: Koronawirus i media</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Philip Di Salvo i Antonio Nucci]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2020 19:02:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[media włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[relacjonowanie kryzysów]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5797</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="313" height="265" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1.png 313w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1-300x254.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1-204x173.png 204w" sizes="(max-width: 313px) 100vw, 313px" />Pandemia COVID-19 dotknęła Włochy w sposób szczególny: jest to w tym momencie kraj z największą liczbą ofiar w całej Europe. Włoscy dziennikarze musieli w związku z tym zmierzyć się z sytuacją bez precedensu a same redakcje i organizacje medialne zostały zmuszone do zaadaptowania się do nowej rzeczywistości. Od zamknięcia Lombardii oraz innych części północnych Włoch &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media">Włochy: Koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="313" height="265" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1.png 313w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1-300x254.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1-204x173.png 204w" sizes="(max-width: 313px) 100vw, 313px" /><div class="pf-content"><p><strong>Pandemia COVID-19 dotknęła Włochy w sposób szczególny: jest to w tym momencie kraj z największą liczbą ofiar w całej Europe. </strong></p>
<p>Włoscy dziennikarze musieli w związku z tym zmierzyć się z sytuacją bez precedensu a same redakcje i organizacje medialne zostały zmuszone do zaadaptowania się do nowej rzeczywistości. Od zamknięcia Lombardii oraz innych części północnych Włoch 8 marca (rozszerzonego na cały kraj dwa dni później) agenda mediów została całkowicie zdominowana przez temat pandemii. Na przykład 30 marca wersja drukowana dziennika <em>La Repubblica </em>poświęciła temu zagadnieniu 20 stron. Pozostałe sekcje, od sportu po kulturę, zajęte były przez teksty opisujące wpływ epidemii na poszczególne sfery życia. Jeden z najmocniejszych i równocześnie uderzających przykładów pochodzi z najbardziej dotkniętego epidemią miasta &#8211; Bergamo: 13 marca lokalny dziennik <a href="https://www.ecodibergamo.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Eco di Bergamo</em></a> opublikował 10 stron nekrologów (zwykle jest to jedna strona).</p>
<p><span id="more-5797"></span></p>
<p>Jeśli chodzi o media online, to od 8 marca wszystkie większe strony informacyjne uruchomiły 24-godzinne serwisy, uzupełniane na bieżąco o kolejne informacje dotyczące przebiegu epidemii. Chodzi tu przede wszystkim o aktualne dane na temat rozpowszechniania się wirusa, liczby ofiar oraz ostatnich działań rządu służących zwalczaniu choroby.</p>
<p>Włoski zespół EJO rozmawiał zarówno z dziennikarzami, jak i badaczami mediów, pytając ich o opinie na temat reakcji mediów i sposobu relacjonowania epidemii.</p>
<h2><strong>Dziennikarstwo w trybie kryzysowym</strong></h2>
<p>W opinii <a href="https://www.unimi.it/it/ugov/person/sergio-splendore" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Sergio Splendore</a> z Uniwersytetu w Mediolanie „wiadomości z Chin były przemilczane i fragmentaryczne, nie przedstawiały ludziom prawdziwej skali zagrożenia, jakim jest wirus. Obecnie dziennikarstwo działa w trybie kryzysowym, z trudnością nadążając za dziejącymi się wydarzeniami”. Splendore jest bardzo krytyczny wobec sensacyjnego tonu, który był charakterystyczny dla relacji medialnych w pierwszej fazie kryzysu. „Głośny i apokaliptyczny sposób przedstawiania pandemii na jej początku był pójściem na łatwiznę, nieprzemyślanym i bazującym na sensacji. Pozytywnym aspektem było natomiast przedstawianie opinii ekspertów (lekarzy, naukowców oraz specjalistów do spraw analizy danych) jako centralnej kwestii , nawet jeśli doprowadziło to do pewnych konfliktów”. Jeśli chodzi o oddźwięk międzynarodowy wydarzeń we Włoszech, Splendore jest raczej krytyczny wobec tonu sporej części relacji, równocześnie zauważając, że „można zauważyć pewne godne pochwały wyjątki. <em>El Pais</em> i <em>New York Times</em>, na przykład, szczególnie w końcu lutego i na początku marca, wyjaśniały sytuację w kraju lepiej niż włoskie media”.</p>
<p><a href="https://twitter.com/_arianna">Arianna Ciccone</a>, współzałożycielka <a href="https://www.festivaldelgiornalismo.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Międzynarodowego Festiwalu Dziennikarstwa w Perugii</a>, powiedziała nam, że „woli nie oceniać”. Ciccone – będąca również założycielką <a href="https://www.valigiablu.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Valigia Blu</em></a>, strony z newsami poświęconej pogłębionemu i zaangażowanemu dziennikarstwu, która to strona również w szeroki sposób <a href="https://www.valigiablu.it/tag/coronavirus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">opisywała kryzys związany z rozprzestrzenianiem się koronawirusa</a> – podkreśliła wyzwania związane z opisywaniem tak wielkiego i przytłaczającego wręcz ogromem tematu. „Widzimy przykłady bardzo dobrze wykonanej, użytecznej pracy, jak również przykłady działań, które niestety nie były już tak udane. Być może ani dziennikarze, ani politycy nie byli wystarczająco przygotowani na zarządzanie przepływem informacji o epidemii, która potem przerodziła się w pandemię”, stwierdziła. „Zamiast tego improwizowaliśmy, przechodząc z trybu alarmowania do trybu dodawania otuchy w ciągu zaledwie kilku dni. To sprawiło, że ludzie nie mieli pewności co do natury tych komunikatów i osłabiło przekaz w momencie, gdy powinien on być bardzo wyraźny, na przykład w odniesieniu do oczekiwań związanych z pożądanymi zachowaniami jednostek”, dodała Ciccione.</p>
<p>Ciccone stwierdziła, że rola mediów społecznościowych – zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym aspekcie – nie powinna być niedoceniana. „Mogą one być używane do rozpowszechniania użytecznej informacji, jak i, niestety, fałszywych informacji i różnych form manipulacji. W mojej opinii główne platformy, takie jak Facebook, Twitter i Medium, czynią istotne kroki. Wszystkie one podjęły pewne działania w celu rozpowszechniania zweryfikowanych i oficjalnych informacji”. W opinii Ciccone media społecznościowe mają do odegrania także inną rolę, w często nie do końca rozpoznanym i opisanym zakresie pandemii i jej wpływu na ludzkie życie: „Są one ważne, powiedziałabym nawet fundamentalne, jako emocjonalne i psychologiczne wsparcie dla ludzi na całym świecie, którzy dzielą wyjątkowe i radykalne doświadczenie: strach przed wirusem oraz stres związany z zamknięciem w domach”. Zauważa ona także, że „media społecznościowe spełniają bardzo istotną rolę w nauce i badaniach, w odniesieniu do działalności naukowców dzielących się badaniami, analizami i odkryciami. To fascynujące i poruszające”.</p>
<h2><strong>Dziennikarstwo naukowe na linii frontu</strong></h2>
<p>Dziennikarstwo naukowe wyrosło w całej tej sytuacji na kluczową sferę działalności mediów i jego rola jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek. <a href="https://twitter.com/doctorkind" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Andrea Gentile</a> jest redaktorem ds. nauki <a href="https://www.wired.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">włoskiej edycji serwisu Wired</a>, który opublikował <a href="https://www.wired.it/scienza/medicina/2020/03/16/wired-coronavirus-un-podcast-per-raccontare-lepidemia/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">serię podcastów</a> na temat koronawirusa. „Nauka nie dostarcza absolutnej pewności, ale już z pewnością sposób rozumienia świata i wspólny sposób myślenia o tym, jak pewne rzeczy działają. Niepewność jest częścią tej gry i musimy mieć tego świadomość. Nawet naukowcy nie mają ostatecznej odpowiedzi na określone pytania, czasami mają tylko hipotezy: jest to coś, co musimy powtarzać cały czas”. Gentile podaje jako przykład publikowane liczby, dotyczące rozpowszechniania się choroby. „Od samego początku wszystkie media publikują je od razu, gdy tylko się pojawią, i to się nie zmienia. Tym niemniej, te liczby opowiadają tylko część całej historii: niektóre z nich są ważniejsze niż inne, niektóre nie mają praktycznego znaczenia. Mechaniczne powtarzanie danych, o których informują władze, jest mało użyteczne dla czytelnika, który nie ma jakiegoś szczególnego pojęcia o epidemiologii”, dodaje.</p>
<p>Choć pandemia łatwo tworzy warunki dla rozpowszechniania się dezinformacji, Gentile martwi się bardziej tym, że możemy zostać przytłoczeni nadmiarem informacji. „To właśnie teraz jest ten czas, gdy “powolne dziennikarstwo” (slow journalism) powinno stać się efektywnym zasobem: to, czego potrzebujemy, to pogłębione i ugruntowane naukowo wglądy, a nie krótkie newsy złożone na szybko, bez poprawnej weryfikacji, w niektórych przypadkach zwykłe kłamstwa. Tym niemniej, dziennikarstwo nie jest w stanie zrobić wiele z wiadomościami głosowymi przekazywanymi poprzez WhatsApp przez bliskie sobie osoby. W naturze ludzkiej jest wiara w takie rzeczy. Jedyne co możemy zrobić jako dziennikarze, to służyć pomocą w momencie, gdy ktoś szuka potwierdzenia takiej informacji, z nadzieją, że będziemy traktowani jako wiarygodne źródło informacji.</p>
<p>Luigi Ripamonti, szef sekcji zdrowie (<em><a href="https://www.corriere.it/salute/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Corriere Salute</a>)</em> w <a href="https://www.corriere.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Corriere della Sera</em></a>, z wykształcenia lekarz , twierdzi że „Wyzwania dla dziennikarstwa są takie jak zawsze: informować w poprawny, niezależny i szczery sposób”. Ripamonti zwraca uwagę na dwie zasady, które trzeba uwzględniać przy komunikowaniu ryzyka. Po pierwsze, „nigdy nie neguj, nie ukrywaj i nie trywializuj zagrożeń, gdyż kłamstwo to najprostsza droga do utraty zaufania” – a właśnie utraty zaufania trzeba unikać za wszelką cenę, gdyż może to prowadzić do sytuacji, w której przyszłe przekazy będą „ignorowane lub odrzucane, z groźnymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa publicznego”. Po drugie, ważnym jest „przyjęcie do wiadomości ograniczeń i niepewności związanych z dostępną wiedzą, która wciąż ewoluuje, wciąż jednak będąc jedyną rzeczą, na której możemy polegać chcąc działać racjonalnie”.</p>
<p>Ripamonti przestrzega także przed zagrożeniem wynikającym z tego, że media głównego nurtu nieświadomie pomagają rozpowszechniać się fałszywym informacjom, nawet jeśli starają się je demaskować. Podkreśla, że od każdego zależy zapobieganie rozpowszechnianiu się fałszywych wiadomości, które zachowują się jak prawdziwe wirusy.</p>
<h2><strong>Dziennikarstwo oparte na danych </strong></h2>
<p>W kontekście pandemii szczególnie dziennikarstwo danych wydaje się być bardzo ważnym sposobem na prezentowanie skomplikowanych danych w formie, która pozwala je łatwiej pojąć. <a href="https://twitter.com/lucasalvioli" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Luca Salvioli</a>, koordynator projektu <a href="https://lab24.ilsole24ore.com/home/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Lab24</a> w dzienniku <a href="https://www.ilsole24ore.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Il Sole 24 Ore</em></a> – zespołu kreatorów infografik, projektantów i deweloperów IT – mówi nam, że „nasza <a href="https://lab24.ilsole24ore.com/coronavirus/en/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">strona dotycząca koronawirusa</a> zaczęła przyciągać niesamowicie dużą liczbę użytkowników. Coraz więcej osób zaczęło ją traktować jako punkt odniesienia, zakładając, że ma ona oficjalny charakter”. To zmotywowało zespół do ciągłego uaktualniania jej, zarówno w zakresie samych danych, jak i dodawania nowych elementów.</p>
<p>Salvioli zauważa, że dane są dalekie od perfekcji. „W szczególności dane dotyczące liczby zakażonych oczywiście dotyczą tylko części rzeczywistej liczby infekcji, ponieważ odnoszą się do tych osób, u których oficjalnie infekcję stwierdzono”.  Dodaje, że sposób, w jaki włoska agencja ochrony cywilnej ogłasza najnowsze dane na swoich codziennych konferencjach prasowych, tylko zwiększa zamieszanie. Główna liczba dotyczy tylko osób, które aktualnie są chore, bez uwzględnienia osób zmarłych lub wyleczonych z Covid-19, co utrudnia narysowanie pełnego obrazu sytuacji, z uwzględnieniem ogólnej liczby infekcji i współczynnika wzrostu liczby infekcji.</p>
<p>Salvioli w <a href="https://www.ilsole24ore.com/art/gli-attualmente-contagiati-e-nuovi-positivi-rebus-ogni-sera-ADGG5tF" target="_blank" rel="noopener noreferrer">artykule</a> na łamach <em>Il Sole 24 Ore</em> wyjaśnia, dlaczego sposób prezentacji danych przez agencję ochrony cywilnej jest mylący. Poinformował nas także, że w celu stworzenia jasnego obrazu sytuacji „zdecydowaliśmy się wziąć jako zmienną ogólną liczbę przypadków; inne gazety krok po kroku także poszły tą drogą”.</p>
<p>Salvioli podkreśla także, że bardzo istotną dla całego zespołu była współpraca z czytelnikami. „Otrzymujemy dziesiątki maili od ludzi każdego dnia, podobnie wiadomości w mediach społecznościowych, i często bierzemy te prośby i sugestie pod uwagę przy podejmowaniu decyzji dotyczących tworzenia kolejnych wizualizacji”.</p>
<h2><strong>Otwarte dane i zaangażowanie obywateli</strong></h2>
<p><a href="https://donatacolumbro.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Donata Columbro</a> jest osobą odpowiedzialną za strategię cyfrową i aktywistką w kolektywie <a href="https://www.dataninja.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Dataninja</a>, zajmującym się dziennikarstwem i komunikacją opartą na danych. We współpracy z innymi promotorami otwartego dostępu do danych Columbro stworzyła platformę crowdsourcingową <a href="https://www.covid19italia.help/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Covid19Italia.help</a>, gromadzącą dane na temat pandemii oraz organizującą inicjatywy pomocowe. W opinii Columbro oficjalne dane dotyczące zdrowia nie dają pełnego obrazu sytuacji i wpływu pandemii na wszystkie sfery życia. Jej zdaniem należy także brać pod uwagę efekty ekonomiczne i kulturalne. „Obecnie wyzwaniem jest próba rozszerzenia perspektywy i stworzenie przestrzeni, w której czytelnicy poczują się częścią tej narracji, która dotyczy ich na wielu różnych poziomach”, zauważa.</p>
<p>Według Columbro grafiki, które przedstawiają jedynie surowe liczby, potrzebują być uzupełnione przez inne typy wizualizacji, które wywrą większy wpływ na czytelników. „Nowozelandzka strona <a href="https://thespinoff.co.nz/covid-19/25-03-2020/the-side-eye-viruses-vs-everyone/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">The Spinoff</a> wykonuje bardzo dobrą pracę: używają animowanych komiksów i wizualizacji operujących raczej obrazami niż liczbami, co czyni je łatwiejszymi do zrozumienia”, informuje. Colombro dodaje, że inicjatywy uruchomione przez Covid19Italia.help, mające na celu połączenie osób oferujących pomoc z osobami jej potrzebującymi to „usługa publiczna &#8211; taka, jaką gazeta powinna oferować”.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media">Włochy: Koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siedem sposobów optymalizacji działań dziennikarzy w mediach społecznościowych</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Destiny Alvarez i Damian Radcliffe]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Jul 2019 11:24:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[Mandy Jenkins]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Online News Association]]></category>
		<category><![CDATA[społeczności internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[zaangażowanie publiczności mediów]]></category>
		<category><![CDATA[zawartość mediów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5644</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="1024" height="910" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2-300x267.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2-768x683.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Media społecznościowe są mocno obecne w życiu dziennikarzy i nie-dziennikarzy, ale bardzo często ich wzajemne relacje w tej przestrzeni są ograniczone. Taka przynajmniej jest opinia Mandy Jenkins, dyrektor naczelnej należącego do firmy McClatchy przedsięwzięcia pod nazwą Compass Experiment oraz prezes Online News Association (ONA). Kariera Jenkins &#8211; w trakcie której była ona między innymi pierwszym &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych">Siedem sposobów optymalizacji działań dziennikarzy w mediach społecznościowych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1024" height="910" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2-300x267.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2-768x683.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><div class="pf-content"><p><strong>Media społecznościowe są mocno obecne w życiu dziennikarzy i nie-dziennikarzy, ale bardzo często ich wzajemne relacje w tej przestrzeni są ograniczone. Taka przynajmniej jest opinia </strong><a href="https://twitter.com/mjenkins" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Mandy Jenkins</strong></a><strong>, dyrektor naczelnej należącego do firmy McClatchy przedsięwzięcia pod nazwą <em>Compass Experiment</em> oraz prezes Online News Association (ONA). </strong></p>
<p>Kariera Jenkins &#8211; w trakcie której była ona między innymi pierwszym redaktorem naczelnym <em>Storyful</em>, redaktorem do spraw mediów społecznościowych w zakresie polityki w <em>Huffington Post</em> oraz redaktorem zarządzającym projektu Thunderdome (realizowanego przez Digital First Media) – jest ściśle związana z tą sferą. Podczas gościnnego wykładu na Uniwersytecie Oregońskim, w ramach cyklu <a href="https://demystifying.uoregon.edu/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Demystifying Media</a>, Jenkins opisała siedem sposobów na bardziej efektywne używanie mediów społecznościowych przez dziennikarzy.</p>
<h3><span id="more-5644"></span><strong>1. Angażuj społeczność</strong></h3>
<div id="attachment_5650" style="width: 339px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/MandyJenkins-e1562728844685.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5650" loading="lazy" class="wp-image-5650" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/MandyJenkins-e1562728844685.png" alt="" width="329" height="235" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/MandyJenkins-e1562728844685.png 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/MandyJenkins-e1562728844685-300x214.png 300w" sizes="(max-width: 329px) 100vw, 329px" /></a><p id="caption-attachment-5650" class="wp-caption-text">Mandy Jenkins, kierująca Online News Association, chce by dziennikarze byli efektywni w mediach społecznościowych. Zdjęcie: OR Media</p></div>
<p>Monitorowanie sytuacji w zakresie tematów, którymi dziennikarze się zajmują oraz interakcje ze źródłami nigdy nie były dla nich łatwiejsze niż teraz. Większość społeczności i ich liderów jest obecna i aktywna w social mediach. Jednak <a href="https://www.pewresearch.org/fact-tank/2019/05/10/its-more-common-for-white-older-more-educated-americans-to-have-spoken-with-local-journalists/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">około 78% dorosłych</a> mieszkańców USA nigdy nie rozmawiało ani nie było przepytywanych przez lokalnych dziennikarzy. Ci, którzy mieli taką okazję, to głównie biali, starsi i dobrze wykształceni mężczyźni. Poradzenie sobie z tym problemem wymaga znalezienia sposobu kontaktowania się z członkami danych społeczności, zarówno twarzą w twarz, jak również online. <a href="https://mediaengagement.org/research/journalists-and-online-comments/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Badanie</a> przeprowadzone przez <a href="https://mediaengagement.org/">Center for Media Engagement z University of Texas Austin</a> wykazało, że w im większym zakresie rozpoznawalny dziennikarz uczestniczy i angażuje się w publiczne komentowanie wydarzeń, tym większa jest ogólna jakość komentarzy. „Faktycznie, poświęcenie czasu i interakcje z nimi [komentującymi] to dla dziennikarzy świetny sposób na angażowanie ich społeczności”, stwierdziła Jenkins.</p>
<h3><strong>2. Pokazuj jak pracuje się w dziennikarstwie</strong></h3>
<p>W sytuacji, gdy zaufanie do mediów jest rekordowo niskie, media społecznościowe mogą być używane do wyjaśniania procesów związanych z pracą dziennikarzy. <em>Enid and Eagle</em> – codzienna gazeta poranna (ukazująca się 7 dni w tygodniu) z Enid w Oklahomie, czytana codziennie przez 40 tysięcy osób – używała Facebooka do pytania użytkowników o historie, <a href="https://www.facebook.com/enidnews/posts/1780540848662825" target="_blank" rel="noopener noreferrer">o których chcą przeczytać</a>. Zbyt często zakładamy, że publiczność wie, jak pracują media. Tymczasem nawet proste rzeczy typu posty na Twitterze publikowane na żywo podczas zebrań redakcji, dzielenie się informacją o tym, że „dziś jestem w terenie zajmując się tym tematem” lub „właśnie rozmawiam z taką to a taką osobą” mogą pomóc pokazać, na czym polega opisywanie konkretnego tematu. Jenkins stwierdziła, że tego typu posty mogą być bardzo zwyczajne dla dziennikarzy, ale niekoniecznie są takimi dla ich publiczności. W konsekwencji, mogą one budować <a href="https://muckrack.com/blog/2018/03/14/the-effects-of-social-media-on-journalism" target="_blank" rel="noopener noreferrer">połączenie</a> między nimi i pokazywać przejrzystość mediów – szczególnie <a href="https://www.cjr.org/united_states_project/social_media_geotagging_local_journalists.php" target="_blank" rel="noopener noreferrer">na poziomie lokalnym</a>.</p>
<h3><strong>3. Odbieraj informację zwrotną</strong></h3>
<p>Dziennikarze traktują często media społecznościowe jako narzędzia promocji. Tym niemniej, są one także środkami służącymi zbieraniu informacji zwrotnej przed, w trakcie i po przygotowaniu materiału. Uniknięcie internetowych trolli może być trudne, ale trzeba pamiętać, że „gdzieś tam” są też prawdziwi ludzie, mający często uzasadnione pytania, którymi dziennikarze powinni się zająć i na które powinni odpowiadać, by uczynić swoją pracę lepszą. „Dlaczego rozmawiałeś z tą osobą, dlaczego nie rozmawiałeś z inną osobą?” czy też „Dlaczego napisałeś o tym, a nie o tamtym?” to ważne pytania i warto zastanowić się nad ich rozważeniem i odpowiedzią na nie, sugerowała Jenkins. „Używaj ich [mediów społecznościowych] jako kanału zbierającego informację zwrotną dotyczącą swojej pracy”, dodała.</p>
<h3><strong>4. Pokazuj materiały atrakcyjne wizualnie</strong></h3>
<div id="attachment_5649" style="width: 984px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5649" loading="lazy" class="size-full wp-image-5649" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs.png" alt="" width="974" height="508" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs.png 974w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs-300x156.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs-768x401.png 768w" sizes="(max-width: 974px) 100vw, 974px" /></a><p id="caption-attachment-5649" class="wp-caption-text">Ilustracja z danymi (The Guardian, Mona Chalabi). Zródło obrazu: Instagram</p></div>
<p>Platformy społecznościowe oferują <a href="https://www.practicalecommerce.com/20-new-tools-from-social-media-platforms" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wiele narzędzi</a>, które pomagają zwiększyć wizualną atrakcyjność postów. „Medium wizualne zmusza Cię do bycia mniej wylewnym i do ograniczania ekspresji własnych opinii”, powiedziała Jenkins. „Sprawia to, że używasz tylko słów i kontekstów, które są istotne”. Trzeba jednak być uważnym, by nie przesadzić z tym. Jenkins proponuje rozpowszechnianie tylko tych postów i materiałów wizualnych, które są ważne i/lub wywołają reakcję publiczności.</p>
<h3><strong>5. Używaj informacji pochodzącej od użytkowników</strong></h3>
<p>Zawartość produkowana przez użytkowników mediów i uczestników ważnych wydarzeń to dziś podstawa dla wielu redakcji. Może ona pełnić bardzo istotną rolę w radzeniu sobie z problemem braku zasobów, w informowaniu o nagłych wydarzeniach oraz <a href="https://www.poynter.org/newsletters/2012/proposed-citizen-journalists-should-fill-gaps-in-information-ghettos/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wypełnianiu luk w zawartości redakcyjnej</a>. Członkowie społeczności danego medium mogą posiadać nagrania wideo lub fotografie, które dziennikarze mogą dodawać do swoich materiałów. Jeśli to robisz, powinieneś jednak nie tylko podać źródło, ale także porozmawiać z daną osobą o jej doświadczeniu. „Są ludzie, którzy na poważnie próbują angażować się w życie publiczne”, zauważyła Jenkins. „Powinniśmy ich zachęcać do tego, w szczególności gdy robią to w sposób pozytywny”.</p>
<h3><strong>6. Śledź nie tylko dziennikarzy </strong></h3>
<p>„W mediach społecznościowych bardzo łatwo jest wpaść w zamkniętą bańkę”, stwierdziła Jenkins. Najbardziej oczywistym tego przykładem jest dziennikarz, który śledzi tylko kolegów i liderów opinii. Ważne jest też przyglądanie się konkurencji, uczenie się oraz interakcje z innymi dziennikarzami, ale oczywiście bez przesady. „Proszę was o wchodzenie w interakcje ze zwykłymi ludźmi i nie koncentrowanie się na zaimponowaniu innym dziennikarzom”, doradza Jenkins. Zamiast tego warto „rozmawiać z użytkownikami, którzy dzielą się tym, czym żyją realnie ludzie”. Zamknięcie się w bańce przemysłu medialnego jest bardzo łatwe i może <a href="https://www.cjr.org/the_media_today/journalists-on-twitter-study.php" target="_blank" rel="noopener noreferrer">negatywnie wpływać na pracę dziennikarzy</a>.</p>
<h3><strong>7. Pamiętaj, że nie każdy używa mediów społecznościowych</strong></h3>
<p>Nie zakładajmy, że każdy jest aktywnym użytkownikiem mediów społecznościowych. Jenkins przypomina, że Twitter jest wielką pułapką, jeśli chodzi o odczytywanie nastrojów społecznych. Badanie przeprowadzone przez <a href="https://www.pewresearch.org/fact-tank/2019/04/10/share-of-u-s-adults-using-social-media-including-facebook-is-mostly-unchanged-since-2018/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Pew Research Center</a> w tym roku pokazało, że jedynie 22% mieszkańców Stanów Zjednoczonych używa Twittera. Liczba osób, które są poza tą platformą jest więc ogromna.</p>
<p><em>W każdym semestrze University of Oregon zaprasza osoby z uniwersytetów oraz praktyków mediów do uczestnictwa w cyklu seminariów pod tytułem <a href="https://demystifying.uoregon.edu/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">“</a></em><em>Demystifying Media</em><em>”. Mandy Jenkins przebywała w okresie 2018-19  na stypendium John S. Knight Fellow na Uniwersytecie Stanforda. Jest prezesem Online News Association, a w roku 2019 była też dziennikarzem wizytującym na University of Oregon. Ostatnio została zatrudniona jako dyrektor naczelna </em><a href="https://hello.compassexperiment.com/joinus" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>The Compass Experiment</em></a><em>. Prezentowała trzeci z kolei wykład w ramach cyklu Demystifying Media, opowiadając o swojej karierze, o angażowaniu publiczności mediów oraz używaniu przez dziennikarzy mediów społecznościowych. </em></p>
<p><em>Zdjęcie: </em><a href="https://www.flickr.com/photos/24614969@N04/7880943138" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>“Logo facebook-twitter-pinterest”</em></a><em> pochodzi od <a href="https://www.flickr.com/photos/24614969@N04" target="_blank" rel="noopener noreferrer">clasesdeperiodismo</a> (na licencji </em><a href="https://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/?ref=ccsearch&amp;atype=rich" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>CC BY-NC-SA 2.0 </em></a><em><u>)</u></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych">Siedem sposobów optymalizacji działań dziennikarzy w mediach społecznościowych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pisanie o Bliskim Wschodzie: trzy rzeczy, które dziennikarze powinni wiedzieć</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Damian Radcliffe i Payton Bruni]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Mar 2019 23:19:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wolność Prasy]]></category>
		<category><![CDATA[autocenzura]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[Jamal Khashoggi]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[media w krajach arabskich]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5486</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="458" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-300x196.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-320x210.jpg 320w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />Bycie dziennikarzem na Bliskim Wschodzie, ale również samo pisanie o tym regionie wiąże się z wieloma różnymi wyzwaniami. Kwestią kluczową zarówno dla dziennikarzy, jak i użytkowników mediów, jest oczywiście relatywny brak wolności mediów  i wolności słowa w regionie. To wszystko sprawia, że debaty na ważne tematy przenoszą się do bardziej kontrolowanych przez użytkowników środowisk, takich &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec">Pisanie o Bliskim Wschodzie: trzy rzeczy, które dziennikarze powinni wiedzieć</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="458" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-300x196.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-320x210.jpg 320w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p><strong>Bycie dziennikarzem na Bliskim Wschodzie, ale również samo pisanie o tym regionie wiąże się z wieloma różnymi <a href="http://www.bbc.co.uk/blogs/collegeofjournalism/entries/efa1b57a-5416-481c-bf11-5d890275fb48" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wyzwaniami</a>. Kwestią kluczową zarówno dla dziennikarzy, jak i użytkowników mediów, jest oczywiście relatywny brak wolności mediów  i wolności słowa w regionie. </strong></p>
<p>To wszystko sprawia, że debaty na ważne tematy przenoszą się do bardziej kontrolowanych przez użytkowników środowisk, takich jak zamknięte grupy na WhatsApp-ie czy korzystanie z <a href="https://www.wired.com/story/iran-telegram-ban/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kodujących treści</a> aplikacji typu Telegram. Skutkiem tego jest także autocenzura, związana z ochroną <a href="http://www.mideastmedia.org/survey/2017/chapter/online-privacy/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">prywatności</a> oraz unikaniem mówienia publicznie o pewnych drażliwych kwestiach. Fakt, że w momentach <a href="http://www.digitalnewsreport.org/essays/2015/how-turkey-uses-social-media/#undefined" target="_blank" rel="noopener noreferrer">politycznych zawirowań</a> blokuje się dostęp do mediów społecznościowych, również pokazuje pewne zjawisko.</p>
<p><span id="more-5486"></span></p>
<p>Równocześnie, jak pokazuje nasz nowy raport pt. “<a href="https://doi.org/10.7264/ft8n-w076" target="_blank" rel="noopener noreferrer">State of Social Media, Middle East: 2018</a>”, dynamiczny rozwój mediów społecznościowych na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej nie traci tempa.</p>
<p>Jakie wnioski z tego wszystkiego powinni wyciągnąć dziennikarze? Mamy dla nich trzy sugestie:</p>
<p><strong>1. Uważaj na otoczenie</strong></p>
<p>Jak zauważono niedawno w <a href="https://www.brookings.edu/events/media-freedom-in-the-middle-east/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">raporcie</a> Brookings Institution’s Center z Doha (Katar): „Kwestia wolności mediów przyjmuje szczególny charakter w regionie Bliskiego Wschodu. Jest to najniebezpieczniejszy dla dziennikarzy region na świecie. Nie tylko dziennikarze, ale także całe organizacje medialne są obecnie w stanie zagrożenia”.</p>
<p>Organizacja Reporterzy bez Granic podkreśla to w swoim raporcie <a href="https://rsf.org/en/ranking" target="_blank" rel="noopener noreferrer">2018 World Press Freedom Index</a>, umieszczając szereg państw bliskowschodnich na samym dole swojego rankingu.</p>
<p>Przypadki śmierci i aresztowań dziennikarzy w krajach takich jak Syria i Jemen zwracają szczególną uwagę, podobnie jak wzrastająca wrogość wobec dziennikarzy w Egipcie.</p>
<p>W 2018 roku egipski rząd wydał <a href="http://www.arabnews.com/node/1340656/media" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zarządzenia</a> ograniczające zakres pracy dziennikarzy i wyznaczające konieczność ubiegania się o zezwolenia na prowadzenie nowych stron internetowych. Do kategorii organizacji medialnych, podlegających kontroli władz, zakwalifikowano także wszystkie konta w mediach społecznościowych posiadające ponad 5000 obserwujących.</p>
<p>Nawet doświadczeni dziennikarze nie mają lekko. Korespondent <em>New York Times</em> i dawny szef biura tej gazety w Kairze, David D. Kirkpatrick, został niedawno <a href="https://www.nytimes.com/2019/02/19/world/middleeast/egypt-david-kirkpatrick.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zatrzymany</a> przez służby bezpieczeństwa i wydalony z kraju bez żadnego wyjaśnienia.</p>
<div id="attachment_5490" style="width: 1034px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5490" loading="lazy" class="wp-image-5490 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490.jpg" alt="" width="1024" height="490" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490-300x144.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490-768x368.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><p id="caption-attachment-5490" class="wp-caption-text">2018 World Press Freedom Index: kraje najniżej notowane (wiele z nich na Bliskim Wschodzie) są zaznaczone na czarno<br />Źródło: Reporters Without Borders</p></div>
<p><strong>2. Media społecznościowe to ważne źródła</strong></p>
<p>Pomimo wzrastająco represyjnego otoczenia i wynikającej z niego autocenzury użytkowników internetu i mediów społecznościowych, potencjał sieci społecznościowych jako źródeł jest wciąż duży.</p>
<p>Ten potencjał został swego czasu pokazany dobitnie przez <a href="https://www.theguardian.com/media/2011/sep/04/andy-carvin-tweets-revolutions" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Andy’ego Carvina</a> z National Public Radio podczas Arabskiej Wiosny. Obecnie, media tamtego regionu, takie jak Al Jazeera, zaprzęgły do działania platformy społecznościowe jako źródło podczas informowania o ruchu <a href="https://www.aljazeera.com/news/2018/03/yemenis-launch-social-media-campaign-focus-development-180301185823373.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">#BringDevBack</a>, zapoczątkowanego przez chcących odbudowywać kraj mieszkańców Jemenu.</p>
<p>Jak bywa z wszystkimi innymi źródłami, zawartość mediów społecznościowych musi być traktowana z ostrożnością. Jest to szczególnie istotne, biorąc pod uwagę zwiększające się użycie cyberprzestrzeni jako broni i przestrzeni służącej realizacji celów politycznych (nie tylko w tym regionie zresztą).</p>
<p>Po zaginięciu i zamordowaniu saudyjskiego dziennikarza, Jamala Khashoggiego, <a href="https://www.nbcnews.com/tech/tech-news/exclusive-twitter-pulls-down-bot-network-pushing-pro-saudi-talking-n921871" target="_blank" rel="noopener noreferrer">śledztwo dziennikarskie NBC</a> pokazało jak konta na Twitterze, należące do realnych ludzi, i boty promowały wyjaśnienia przekazywane przez rząd Arabii Saudyjskiej.</p>
<p>Z drugiej strony, <a href="https://www.reuters.com/article/us-saudi-khashoggi-disinformation/fake-news-network-vs-bots-the-online-war-around-khashoggi-killing-idUSKCN1N63QF" target="_blank" rel="noopener noreferrer">analiza</a> agencji Reuters pokazała sieć przynajmniej 53 stron internetowych, które „udając autentyczne media w języku arabskim rozpowszechniały fałszywe informacje o rządzie saudyjskim oraz zabójstwie Khashoggiego”. Te teksty również były dodatkowo rozpowszechniane przez boty na Twitterze.</p>
<p>Podobnie przedstawia się kwestia informowania online o Katarze. W maju 2018 roku za 29% wpisów na Twitterze dotyczących tego kraju, pozostającego w dyplomatycznym <a href="https://www.bbc.com/news/world-middle-east-40173757" target="_blank" rel="noopener noreferrer">konflikcie</a> z kilkoma sąsiadami z regionu Zatoki Perskiej, odpowiedzialne były boty. Rok wcześniej było to 17%.</p>
<p><strong>3. Media społecznościowe jako narzędzie dystrybucji i angażowania</strong></p>
<p>Choć dziennikarze powinni mieć świadomość opisanych powyżej zjawisk, to jednak nie powinno ich to wstrzymywać przed używaniem mediów społecznościowych. Są one ważne nie tylko jako źródła, ale również kluczowe dla rozpowszechniania zawartości mediów i angażowania publiczności.</p>
<p>Okazję taką tworzy na przykład rozwój Facebooka. W początkach roku 2018 było około <a href="https://www.iafrikan.com/2018/02/07/facebook-marketplace-is-now-available-in-algeria-egypt-and-morocco/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">164 miliony</a> miesięcznie aktywnych użytkowników Facebooka w świecie arabskim. Dla porównania, pięć lat wcześniej było to tylko 56 milionów.</p>
<p>Niemal połowa młodych Arabów (49%) deklaruje, że korzysta z Facebooka jako źródła wiadomości codziennie, gdy w 2017 roku było to 35%. Prawie <a href="https://www.zdnet.com/article/middle-east-youth-and-tech-whats-happened-since-the-arab-spring/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">dwie trzecie osób</a> w tej kategorii (63%) twierdzi, że Facebook i Twitter są dla nich pierwszymi źródłami informacji.</p>
<p>W tym samym czasie Arabia Saudyjska ma nie tylko najwyższy na świecie poziom przyrostu liczby użytkowników mediów społecznościowych (32% w okresie styczeń 2017 &#8211; styczeń 2018, wobec 13% średniego przyrostu na świecie), ale także jedna trzecia mieszkańców używa <a href="https://www.tahawultech.com/lifestyle/snap-original-shows-middleeast-snapchat/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">codziennie</a> Snapchata. Nie dziwi zatem, że lokalni producenci zawartości współpracują z tą platformą i dostosowują swoje treści do jej specyfiki.</p>
<div id="attachment_5491" style="width: 710px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5491" loading="lazy" class="size-full wp-image-5491" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222.png" alt="" width="700" height="394" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222.png 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222-300x169.png 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><p id="caption-attachment-5491" class="wp-caption-text">Roczny wzrost liczby użytkowników mediów społecznościowych<br />Źródło: Hootsuite and We Are Social</p></div>
<p>Media społecznościowe na Bliskim Wschodzie są zatem skomplikowaną i dynamicznie rozwijającą się sferą życia. Wyczuwanie i śledzenie jak się zmieniają jest bez wątpienia kluczowe dla dziennikarzy, jeśli chcą oni rozumieć i wykorzystywać ich potencjał w regionie.</p>
<p><em>Całe opracowanie pt. </em><em>“State of Social Media, Middle East: 2018”,  które przygotowali </em><a href="https://twitter.com/damianradcliffe" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Damian Radcliffe</em></a><em> i </em><a href="https://www.paytonbruni.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Payton Bruni, </em></a><em>jest dostępne na </em><a href="https://scholarsbank.uoregon.edu/xmlui/handle/1794/24301" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>University of Oregon Scholars’ Bank</em></a><em> lub na </em><a href="https://www.scribd.com/document/398724965/State-of-Social-Media-Middle-East-2018" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Scribd</em></a><em>, </em><a href="https://www.slideshare.net/mrdamian/state-of-social-media-middle-east-2018-130433660" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>SlideShare</em></a><em>, </em><a href="https://www.researchgate.net/publication/330842301_State_of_Social_Media_Middle_East_2018" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>ResearchGate</em></a><em> i </em><a href="https://www.academia.edu/38269463/State_of_Social_Media_Middle_East_2018" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Academia.edu</em></a></p>
<p>Zdjęcie: <a href="https://www.flickr.com/photos/146269332@N03/47026867361/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-v-b5b7f272="">“Jamal Khashoggi (Trending Twitter Topics from 08.02.2019)”</a> na<span data-v-b5b7f272=""> <a href="https://www.flickr.com/photos/146269332@N03/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-v-b5b7f272="">trendingtopics</a></span> na licencji <a class="photo_license" href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-v-b5b7f272="">CC BY 2.0</a> |  <a href="https://www.flickr.com/photos/146269332@N03/47026867361/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Flickr</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec">Pisanie o Bliskim Wschodzie: trzy rzeczy, które dziennikarze powinni wiedzieć</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Internetowe komunikatory i zaangażowanie użytkowników mediów</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/internetowe-komunikatory-i-zaangazowanie-uzytkownikow-mediow</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/internetowe-komunikatory-i-zaangazowanie-uzytkownikow-mediow#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joëlle Swart, Chris Peters i Marcel Broersma]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Jan 2019 20:43:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[badania fokusowe]]></category>
		<category><![CDATA[cyfryzacja mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[Holandia]]></category>
		<category><![CDATA[komunikatory]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[WhatsApp]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5462</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="800" height="600" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4.jpg 800w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4-768x576.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" />Niezadowoleni z braku prywatności, polaryzacji debat online i zwiększającej się komercjalizacji mediów społecznościowych, w coraz większym stopniu użytkownicy otwartych platform typu Facebook przenoszą swoją aktywność na bardziej prywatne platformy społecznościowe i komunikatory typu WhatsApp. Odnosi się to także do aktywności związanych z konsumpcją wiadomości i dzieleniem się nimi. Trendy te łatwo zaobserwować we wnioskach z &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/internetowe-komunikatory-i-zaangazowanie-uzytkownikow-mediow">Internetowe komunikatory i zaangażowanie użytkowników mediów</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="800" height="600" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4.jpg 800w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4-768x576.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Unbenannt-1-4-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><div class="pf-content"><p><strong>Niezadowoleni z braku prywatności, polaryzacji debat online i zwiększającej się komercjalizacji mediów społecznościowych, w coraz większym stopniu użytkownicy otwartych platform typu Facebook przenoszą swoją aktywność na bardziej prywatne platformy społecznościowe i komunikatory typu WhatsApp. Odnosi się to także do aktywności związanych z konsumpcją wiadomości i dzieleniem się nimi.</strong></p>
<p>Trendy te łatwo zaobserwować we wnioskach z ostatniej edycji <a href="https://en.ejo.ch/digital-news/digital-news-report-use-of-social-media-for-news-falls">Digital News Report.</a> Dwa nowe artykuły naukowe, opisane poniżej, koncentrują się na badaniach tej ukrytej przestrzeni mediów społecznościowych i komunikatorów internetowych.</p>
<h3>Utrudniony pomiar</h3>
<p>Niestety, na ten moment niewiele wiemy o tym, co ludzi robią z newsami i innymi produktami pracy dziennikarzy w przestrzeni komunikatorów internetowych i zamkniętych społeczności na Facebooku. Mierzenie działań dotyczących zawartości mediów w aplikacjach takich jak WhatsApp i Facebook Messenger za pomocą tradycyjnego oprogramowania obserwującego ruch w internecie jest trudne. Większość tego typu oprogramowania śledzi działania użytkowników i ich kliknięcia nie podając dodatkowych informacji na ten temat. W efekcie tylko takie cząstkowe dane zbierane są przez organizacje medialne. Dane zgromadzone w oparciu o publiczne konta ludzi na Facebooku czy Twitterze lub liczbę udostępnień w aplikacji WhatsApp na danej stronie internetowej to tylko wierzchołek góry lodowej. To, co dzieje się na czatach, jest trudne do ustalenia.</p>
<p><span id="more-5462"></span></p>
<p>Co więcej, doświadczenia użytkowników i ich przesłanki dla konsumowania informacji, dzielenia się nimi i dyskutowania o nich – lub odwrotnie, powody dla których unikają konkretnych typów zawartości mediów na tych platformach – pozostają relatywnie słabo rozpoznane. By zmierzyć się z tym problemem i rzucić nieco światła na to, co dzieje się „za zamkniętymi drzwiami”, przeprowadziliśmy kilka badań metodą grup fokusowych wśród różnych grup osób w Holandii. Wśród nich były grupy kolegów z pracy, przyjaciół, sąsiadów, lokalnych aktywistów i zespół piłki nożnej. Grupy składały się z ludzi znających się osobiście i komunikujących się poprzez platformy społecznościowe przynajmniej dwa razy w tygodniu. W każdej z grup fokusowych pytaliśmy użytkowników o ich sposoby korzystania z mediów społecznościowych, zawartość mediów, którą dzielą się z innymi, oraz o rolę wiadomości i dziennikarstwa na tych platformach.</p>
<h3>Zawartość mediów a sfera półprywatna</h3>
<p>Wyniki naszych badań pokazują, że aktywność użytkowników Facebooka na ich głównym strumieniu wiadomości („ścianie”) stała się niewielka. Uczestnicy badania stwierdzali, że zarówno oni jak i ich przyjaciele rzadko już dzielą się informacjami na publicznej osi czasu. Platforma przekształciła się w ten sposób z miejsca zaangażowania i dyskusji w centrum konsumpcji różnych strumieni informacji (dziennikarskiej, lifestylowej i pochodzącej z samych wpisów w mediach społecznościowych, coraz zresztą mniej licznych).</p>
<p>W zamian za to, komunikatory i grupy na Facebooku traktowane są obecnie jako lepsze przestrzenie dla interakcji związanej z wiadomościami. Uczestnicy badań mówili, że oferują one bezpieczniejszą przestrzeń dla wymiany i dyskutowania spraw publicznych, z ograniczonym ryzykiem i możliwością wystąpienia konfrontacji. Poza tym, pozwalają one użytkownikom dużo łatwiej wyobrazić sobie, kto będzie publicznością dla ich wpisów, gdy będą dzielili się wiadomościami lub dyskutowali o nich. Badanie fokusowe wskazało również, że te bardziej prywatne przestrzenie dają lepszą możliwość elastycznego podejścia do danego zagadnienia, w porównaniu z sytuacją gdy prezentujemy coś na kształt ostatecznego stanowiska w danej kwestii, w postaci wpisu w mediach społecznościowych.</p>
<p>Chociaż komunikatory wydają się stworzone do szybkiego przekazywania najnowszych informacji, uczestnicy badania stwierdzali, że rzadko dzielą się newsami w aplikacjach typu WhatsApp z taką intencją. Zakładają bowiem z góry, że inni także dowiedzieli się z różnych źródeł o danym wydarzeniu.</p>
<p>Zamiast tego, komunikatory używane są do dzielenia się informacjami kontekstowymi dotyczącymi informacji przekazanych przez media głównego nurtu, patrzenia na sprawy z różnych perspektyw lub wskazywania na wpływ danych wydarzeń na życie prywatne uczestników tych konwersacji. W tym kontekście komunikatory pomagają ludziom odnajdywać związek pomiędzy różnymi wydarzeniami i formować ich opinie na ten temat. Co ciekawe, badanie wskazuje również na to, że użytkownicy mediów wolą dzielić się informacjami pochodzącymi ze znanych  im organizacji medialnych, gdyż uważają je za bardziej wiarygodne.</p>
<h3>Istotny kontekst społeczny</h3>
<p>Badane przez nas osoby były w większości członkami wielu grup na WhatsApp i Facebooku. Tym niemniej, stopień ich zaangażowania w poszczególne społeczności był różny, zależny przede wszystkim od celu grupy i norm rządzących jej funkcjonowaniem.</p>
<p>Inna z obserwacji jest taka, że grupy w mediach społecznościowych zwykle mają bardzo jasno określony cel ich istnienia. Część badanych społeczności stworzyło grupy jako miejsca gromadzenia wiadomości, niekoniecznie zaś ich dyskutowania. Inni z kolei widzą swoją grupę jako miejsce przyjemnej debaty o sprawach publicznych, z newsami jako elementami inicjującymi konwersacje. W grupach postrzegających swoją działalność w mediach społecznościowych jako sposób na utrzymywanie relacji dziennikarstwo odgrywa mniejszą rolę. W tym przypadku dorozumiane jest, że konwersacje są raczej utrzymane w lekkim tonie, a członkowie grup unikają dzielenia się informacjami z mediów.</p>
<p>Typ relacji wewnątrz grupy również odgrywa pewną rolę. Społeczności, w których połączenia między członkami są raczej słabe – czyli raczej są to znajomi niż bliscy przyjaciele, są zorientowane na wiadomości, gdyż rzadziej wchodzą tu w grę wspólne zainteresowania. Wiadomości są tu łatwym tematem rozmów, podkreślając tym samym potencjał integracyjny dziennikarstwa jako takiego.</p>
<h3>Wyzwania  ekonomiczne i polityczne</h3>
<p>Taka zmiana preferencji użytkowników mediów i skierowanie uwagi w stronę ukrytych przestrzeni komunikacyjnych jest wyzwaniem natury ekonomicznej dla organizacji medialnych. Bariery technologiczne związane z funkcjonowaniem tych platform utrudniają rozprzestrzenianie się informacji i wykorzystanie efektu wirusowego obiegu newsów.</p>
<p>Rodzą się także pytania dotyczące wpływu takiego rozwoju komunikatorów i związanych z nimi praktyk na demokrację. Ukryte przestrzenie komunikacyjne dostarczają bezpiecznego środowiska dla konstruowania swojej wizji rzeczywistości w otoczeniu osób, którym ufamy. W ten sposób wspierana jest również wewnętrzna spójność grup. Jednak fakt, że ma to miejsce w przestrzeni prywatnej, niedostępnej dla osób spoza grupy, podważa także jedną z klasycznych funkcji dziennikarstwa, jaką jest integracja obywateli i tworzenie wspólnej przestrzeni dyskusji. Realizacja tego celu, związanego z ułatwianiem tworzenia przestrzeni szerokiej debaty publicznej, wychodzącej poza granice poszczególnych społeczności, przy równoczesnym zaspokajaniu potrzeb użytkowników mediów związanych z prywatnością i nadawaniem sensu wydarzeniom dziejącym się wokół nich w ramach sieci interpersonalnych &#8211; to jedno z najważniejszych wyzwań stojących dziś przed organizacjami medialnymi.</p>
<p><em>Wyniki cytowanych badań zostały wcześniej opublikowane w czasopismach naukowych &#8220;New Media &amp; Society&#8221; oraz &#8220;Digital Journalism&#8221;. Oba artykuły: <a href="http://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/1461444818772063">“Shedding light on the dark social: The connective role of news and journalism in social media communities”</a> i <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/21670811.2018.1465351">“Sharing and discussing news in private social media groups: The social function of news and current affairs in location-based, work-oriented and leisure-focused communities”</a> są dostępne bez opłat.</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/internetowe-komunikatory-i-zaangazowanie-uzytkownikow-mediow">Internetowe komunikatory i zaangażowanie użytkowników mediów</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/internetowe-komunikatory-i-zaangazowanie-uzytkownikow-mediow/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Startupy odpowiedzią na bolączki polskich mediów?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/polskie-startupy-medialne-odpowiedzia-na-bolaczki-mediow</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/polskie-startupy-medialne-odpowiedzia-na-bolaczki-mediow#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paulina Pacuła]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 Dec 2017 11:27:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekonomika Mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[finansowanie dziennikarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[jakość dziennikarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[modele finansowania dziennikarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[polskie media]]></category>
		<category><![CDATA[startupy dziennikarskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5209</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="1086" height="540" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33.png 1086w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33-300x149.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33-768x382.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33-1024x509.png 1024w" sizes="(max-width: 1086px) 100vw, 1086px" />Kryzys jakościowego dziennikarstwa, brak finansowania korespondentów zagranicznych oraz jakościowych treści z zagranicy, rosnące upolitycznienie, powierzchowność informacji w internecie &#8211; to najczęstsze powody, stojące za powstawaniem nowych inicjatyw medialnych w Polsce Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie zbadało sześć nowych projektów medialnych, które powstały na polskim rynku w ciągu ostatnich 3 lat. Przyjrzeliśmy się inicjatywom stworzonym przez doświadczonych dziennikarzy &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/polskie-startupy-medialne-odpowiedzia-na-bolaczki-mediow">Startupy odpowiedzią na bolączki polskich mediów?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1086" height="540" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33.png 1086w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33-300x149.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33-768x382.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33-1024x509.png 1024w" sizes="(max-width: 1086px) 100vw, 1086px" /><div class="pf-content"><div id="attachment_5211" style="width: 1096px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5211" loading="lazy" class="wp-image-5211 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33.png" alt="" width="1086" height="540" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33.png 1086w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33-300x149.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33-768x382.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.32.33-1024x509.png 1024w" sizes="(max-width: 1086px) 100vw, 1086px" /></a><p id="caption-attachment-5211" class="wp-caption-text">OKO.Press to jedno z sześciu opisywanych przedsięwzięć. Założone zostało przez dziennikarzy pracujących wcześniej w tradycyjnych redakcjach.</p></div>
<p><strong>Kryzys jakościowego dziennikarstwa, brak finansowania korespondentów zagranicznych oraz jakościowych treści z zagranicy, rosnące upolitycznienie, powierzchowność informacji w internecie &#8211; to najczęstsze powody, stojące za powstawaniem nowych inicjatyw medialnych w Polsce </strong></p>
<p>Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie zbadało sześć nowych projektów medialnych, które powstały na polskim rynku w ciągu ostatnich 3 lat. Przyjrzeliśmy się inicjatywom stworzonym przez doświadczonych dziennikarzy mediów głównego nurtu w odpowiedzi na subiektywnie postrzegany kryzys dziennikarstwa.</p>
<p>Dwa projekty &#8211; OKO.press oraz Mediumpubliczne.pl &#8211; powstały w odpowiedzi na rosnące upolitycznienie mediów publicznych w związku z dojściem do władzy partii Prawo i Sprawiedliwość w 2015 roku.</p>
<p>Trzy projekty &#8211; Stowarzyszenie Reporterów Rekolektyw, Kolektyw Reporterski oraz Outride.rs – wychodzą naprzeciw kryzysowi reportażu oraz dziennikarstwa zagranicznego, zaś jeden &#8211; Webnalist.com – jest odpowiedzią na niskie stawki płacone freelancerom.</p>
<p>Jak zatem nowe organizacje podchodzą do kwestii finansowania, pozyskiwania odbiorców oraz na ile są innowacyjne w sposobie odpowiadania na wyzwania rynku?</p>
<p><span id="more-5209"></span></p>
<p><strong>W poszukiwaniu nowego modelu biznesowego</strong></p>
<p>Główną cechą charakteryzującą badane projekty jest potrzeba tworzenia jakościowych treści, a także eksperymentowanie z modelem biznesowym, przede wszystkim poszukiwanie innych niż reklama źródeł finansowania.</p>
<ol>
<li>Trzy na sześć badanych projektów (OKO.press, Outride.rs oraz Webnalist.com) stawia na wpłaty od czytelników jako najważniejsze źródło finansowania. Ponadto twórcy posiłkują się lub zamierzają posiłkować się grantami, zbiórkami publicznymi czy płatnym newsletterem.</li>
<li>Dwa projekty w ogóle nie pozyskują środków (Kolektyw Reporterski oraz Mediumpubliczne.pl).</li>
<li>Trzy badane projekty oceniają swoją sytuację finansową jako dobrą (OKO.press, Outride.rs oraz Stowarzyszenie Reporterów Rekolektyw), trzy jako niedostateczną (Webnalist.com, Kolektyw Reporterski oraz Mediumpubliczne.pl).</li>
<li>Część projektów to inicjatywy oddolne (SR Rekolektyw, Kolektyw Reporterski, Outride.rs), część na początku miała finansowanie inwestora (OKO.press, Webnalist.com, Medium Publiczne). Co ciekawe, dwa ostatnie, pomimo wsparcia, nie poradziły sobie finansowo.</li>
<li>Wszyscy ankietowani podkreślają, że zysk nie jest głównym celem ich funkcjonowania &#8211; znacznie ważniejsza jest misja oraz samofinansowanie.</li>
<li>Wszystkie projekty, poza jednym (Stowarzyszenie Reporterów Rekolektyw), stworzyły własną platformę dystrybucji treści (strony internetowe) oraz aktywnie korzystają z mediów społecznościowych (głównie Facebooka) jako kanału dotarcia do użytkownika i promowania swoich treści.</li>
<li>Pięć z sześciu projektów nie udostępnia na swoich stronach przestrzeni dla reklamodawców, bo ich zdaniem to właśnie uzależnienie od finansowania z reklamy przyczynia się do obniżenia standardów dziennikarstwa.</li>
</ol>
<p><strong>OKO.press: stabilne finansowanie kluczem do sukcesu</strong></p>
<p>Najlepiej finansowo, nawet uwzględniając najnowsze <a href="http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/oko-press-apeluje-do-czytelnikow-o-wplaty-piotr-pacewicz-staramy-sie-o-kilka-grantow-koncza-sie-nam-rezerwy" target="_blank" rel="noopener">informacje</a> o przejściowych problemach w tym zakresie, radzi sobie serwis <a href="https://oko.press/" target="_blank" rel="noopener">OKO.press</a>, który działa od czerwca 2016 roku. OKO.press to codziennie uaktualniany serwis społeczno-polityczny. Pomimo wstępnego wsparcia finansowego dwóch wydawców – Agory S.A., wydawcy dziennika <em>Gazeta Wyborcza</em> oraz wydawcy tygodnika <em>Polityka</em> – utrzymuje się samodzielnie.</p>
<p>Strona ma ponad 750 tys. realnych użytkowników miesięcznie oraz 109 tys. fanów na Facebooku.</p>
<p>Aż 60% środków niezbędnych do utrzymania redakcji pochodzi z dobrowolnych wpłat od czytelników. &#8211; 2 tys. osób dokonuje wpłat regularnie, w sumie od początku istnienia środki wpłaciło nam już ok. 5,5 tys. osób – tłumaczy Agata Szczęśniak, redaktorka OKO.press.</p>
<p>Ponadto serwis zarabia dzięki publikacji płatnego newslettera, a także z grantów i darowizn. To jedyny projekt ze stałą redakcją, a jego pracownicy otrzymują stałe pensje. Budżet projektu to około 110 tys. zł miesięcznie.</p>
<p>W czym upatrują swój sukces? – Dobrze przemyślany budżet, wyraźny profil tematyczny, mocno zdefiniowana grupa odbiorcza, zaspokajanie potrzeb czytelników – wymienia Agata Szczęśniak.</p>
<div id="attachment_5212" style="width: 778px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-07-at-20.14.24-768x372.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5212" loading="lazy" class="size-full wp-image-5212" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-07-at-20.14.24-768x372.png" alt="" width="768" height="372" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-07-at-20.14.24-768x372.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-07-at-20.14.24-768x372-300x145.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5212" class="wp-caption-text">Outride.rs to najmłodszy z opisywanych projektów. Źródłem jego przychodów są głównie opłaty czytelników.</p></div>
<p><strong>Outride.rs: na zagranicznej misji </strong></p>
<p>Dobrowolne wpłaty od czytelników to także podstawa modelu biznesowego serwisu <a href="http://outride.rs/" target="_blank" rel="noopener">Outride.rs</a>. Projekt tworzą doświadczeni reporterzy, graficy, koderzy oraz redaktorzy. Jego celem jest zapełnianie niszy związanej z niewielką ilością wysokiej jakości treści z zagranicy w polskich mediach.</p>
<p>Na stronie publikowane są reportaże interaktywne łączące tekst, audio i video oraz depesze ze świata przygotowywane przez korespondentów zagranicznych. Twórcy planują też sięgnięcie po 3D, wirtualną rzeczywistość oraz komiksy reporterskie.</p>
<p>&#8211; Naszym celem jest nie tylko dostarczanie jakościowej treści, ale też technologiczny rozwój dziennikarstwa – mówi Jakub Górnicki, jeden z założycieli Outride.rs.</p>
<p>Serwis ruszył dopiero we wrześniu 2017 r., a na teksty wchodzi nawet po 30-40 tys. czytelników. Środki na działalność twórcy portalu pozyskują z dobrowolnych wpłat od czytelników oraz z kampanii crowdfundingowych. Ale twórcy dopuszczają też współpracę z reklamodawcami.</p>
<p>– Jesteśmy otwarci na rodzaj finansowego patronatu marek nad naszymi projektami. Jeśli przygotowujemy materiał związany np. z sytuacją kobiet gdzieś na świecie i zgłasza się do nas firma, dla której dobro kobiet jest istotnym elementem wizerunku oraz działań CSR-owych, możemy rozważyć współpracę – tłumaczy Górnicki.</p>
<p>Zaznacza jednak, że ingerencja marki w materiał kończy się na etapie ustalenia zagadnienia, a wgląd do materiału sponsorzy mają dopiero po powstaniu materiału. Inspiracją tego modelu współpracy są działania brytyjskiego dziennika <em>The Guardian</em>.</p>
<p><strong>Kolektyw Reporterski: Polaków interesuje zagranica</strong></p>
<p>W odpowiedzi na to samo wyzwanie – kryzys dziennikarstwa zagranicznego w Polsce &#8211; w 2014 roku powstał także <a href="http://www.kolektywreporterski.pl/" target="_blank" rel="noopener">Kolektyw Reporterski</a>.</p>
<p>Kolektyw narodził się jako luźne stowarzyszenie rozsianych po świecie korespondentów oraz dziennikarzy współpracujących z mediami, którzy pozostając bez stałego zatrudnienia nie mieli żadnego organizacyjnego wsparcia ze strony redakcji.</p>
<p>Narodził się także z frustracji. Jak wspomina Julia Prus, jedna z założycielek Kolektywu, wówczas współpracowniczka Polskiej Agencji Prasowej w Ugandzie, ciągle od wszystkich wydawców słyszała, że Polaków nie interesują pogłębione materiały o tym, co się dzieje w Afryce, Azji, Ameryce Południowej.</p>
<p>– Tematy zagraniczne były najczęściej ogrywane pozbawionymi szerszego kontekstu depeszami agencyjnymi. Ja chciałam pokazywać wydarzenia z perspektywy ludzi mieszkających w tych krajach – wspomina.</p>
<p>Projekt szybko odniósł sukces w mediach społecznościowych. &#8211; W ciągu kilku tygodni nasz fanpage zyskał 10 tysięcy fanów. Dziś dzięki zaangażowaniu społeczności nasze posty docierają nawet do 120-130 tysięcy osób – tłumaczy Prus.</p>
<p>Kolektyw Reporterski nie ma jednak sformalizowanej struktury, ani budżetu. Do tej pory nie postarano się o uruchomienie żadnego finansowania – każdy autor finansuje się z własnych środków. Obecnie twórcy myślą o pozyskaniu pieniędzy z grantów, zbiórek publicznych oraz mikropłatności, aby prowadzić regularny magazyn internetowy.</p>
<div id="attachment_5213" style="width: 778px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.46.16-768x504.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5213" loading="lazy" class="size-full wp-image-5213" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.46.16-768x504.png" alt="" width="768" height="504" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.46.16-768x504.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.46.16-768x504-300x197.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-12-08-at-07.46.16-768x504-320x210.png 320w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5213" class="wp-caption-text">Kolektyw Reporterski założony został przez dwóch korespondentów zagranicznych. Jego celem jest dostarczanie wysokiej jakości materiałów o wydarzeniach na świecie.</p></div>
<p><strong>Rekolektyw: na ratunek reportażu</strong></p>
<p>Ciekawy model działalności wypracowało <a href="http://rekolektyw.pl/o-nas.html" target="_blank" rel="noopener">Stowarzyszenie Reporterów Rekolektyw</a>. Grupa powstała w 2014 roku i stworzyli ją doświadczeni reportażyści, częściowo związani z redakcjami mediów mainstreamowych.</p>
<p>Zawiązali grupę, by wspierać nawzajem swoje działania oraz wspólnie realizować projekty reporterskie. &#8211; Działamy na prostych zasadach – kilku reporterów przepuszcza przez swój warsztat i wrażliwość jedno hasło i w ten sposób powstają książki prezentujące różne spojrzenia na ten sam problem – mówi Urszula Jabłońska, jedna z reporterek Rekolektywu.</p>
<p>Wspólne projekty finansowane są z grantów lub ze środków wydawnictw, ponadto ten model uzupełniany jest o przychody z tworzenia jakościowych treści dla sektora pozarządowego oraz instytucji kultury.</p>
<p>&#8211; Uprawiamy najbardziej klasyczny gatunek dziennikarstwa, który jest jednocześnie jednym z najbardziej kosztownych, ale i wartościowych – podkreśla Jabłońska.</p>
<p>W październiku 2015 ukazała się ich pierwsza antologia reportaży „Mur. Dwanaście kawałków o Berlinie&#8221;, zaś w maju 2016 wyszedł kolejny zbiór „Obrażenia. Pobici z Polską&#8221; o korzeniach polskiego hejtu.</p>
<p>Swoją sytuację finansową określają jako dobrą, choć nie mają własnej platformy dotarcia do użytkownika, a ich fanpage ma tylko tysiąc polubień.</p>
<p><strong>Webnalist.com: Co poszło nie tak?</strong></p>
<p>Na wpłatach od czytelników bazować chciał serwis <a href="https://www.webnalist.com/" target="_blank" rel="noopener">Webnalist.com</a> założony przez Grzegorza Lindenberga, jednego ze współzałożycieli <em>Gazety Wyborczej</em> oraz <em>Super Expressu</em>.</p>
<p>Webnalist.com miał być platformą jakościowego dziennikarstwa, dzięki której twórcy będą w stanie zarabiać dobre pieniądze za swoją pracę (w przeciwieństwie do niskich stawek za teksty oferowanych freelancerom w mediach mainstreamowych).</p>
<p>Na stworzenie prototypu oraz sfinansowanie półrocznej aktywności twórcy Webnalist.com dostali wsparcie finansowe z Google Digital News Initiative.</p>
<p>Jak działał serwis? Każdy zarejestrowany użytkownik wpłacał na swoje konto pieniądze i mógł czytać wybrane przez siebie artykuły, za każdy z jego konta odliczana była określona kwota.</p>
<p>Model okazał się jednak niemożliwy do utrzymania po wyczerpaniu środków z grantu. &#8211; Nie udało się nam przekonać wystarczającej liczby czytelników do płacenia za nasze treści. Myślę, że częściowo problem leżał w tym, że nie mieliśmy jasno określonego profilu tematycznego, byliśmy serwisem „o wszystkim” – tłumaczy Lindenberg.</p>
<p>Większość z około 7 tysięcy zarejestrowanych użytkowników Webnalist.com dokonała rejestracji za pomocą Facebooka, wydawcy aktywnie korzystali też z reklamy na tej platformie celem promowania swoich treści.  Obecnie poszukują dodatkowego finansowania i zamierzają kontynuować działalność.</p>
<p><strong>Mediumpubliczne.pl: nie dla zysku</strong></p>
<p>Podobnie model biznesowy <a href="http://mediumpubliczne.pl/" target="_blank" rel="noopener">Medium Publicznego</a>, serwisu założonego w 2015 roku przez dziennikarzy zwolnionych z publicznego radia, okazał się niewystarczający.</p>
<p>Mediumpubliczne.pl miało być platformą swobodnej debaty publicznej, wolności słowa, nie nastawionej na zysk. Sposobem osiągania tych celów było oddanie platformy dziennikarzom obywatelskim, aktywistom i społecznikom.</p>
<p>Medium funkcjonowało niemal w 100% na zasadach wolontariatu, środki pozyskane od darczyńcy prywatnego zostały wykorzystane na stworzenie infrastruktury technicznej.</p>
<p>Ten model okazał się jednak nie do utrzymania. Pomimo 250 tys. realnych użytkowników miesięcznie, 20 tys. fanów na FB, z redakcji wykruszało się coraz więcej dziennikarzy. Dziś projekt znajduje się w fazie schyłkowej.</p>
<p>– Okazuje się, że nie da się robić mediów bez pieniędzy – podsumowuje Rafał Betlejewski, jeden z założycieli Medium.</p>
<p><strong>Wypełnić niszę</strong></p>
<p>Analiza powyższych przykładów nowych inicjatyw medialnych pokazuje, że poleganie na finansowaniu z reklamy nie jest jedyną dostępną dla firm medialnych opcją. Nieprawdą jest także, że użytkownicy internetu nie poszukują jakościowych treści. Być może zasadne jest także stwierdzenie, że jeśli uznają je za wartościowe, są bardziej skorzy za nie płacić.</p>
<p>Nie jest wykluczone, że opisywane projekty dziennikarskie staną się integralną częścią polskiego świata mediów, dostarczając organizacjom mainstreamowym zawartości, której nie chcą one – ze względu przede wszystkim na koszty – produkować we własnym zakresie.</p>
<p>Już dziś te projekty wypełniają nisze opuszczone przez tradycyjnych wydawców &#8211; przede wszystkim w zakresie uprawiania dziennikarstwa śledczego, reportażu oraz dziennikarstwa zagranicznego.</p>
<p>Możliwość realizacji tego scenariusza będzie jednak ściśle związana z tym, na ile same startupy będą w stanie ugruntować swoją pozycję, budując efektywne modele biznesowe umożliwiające im utrzymanie się na rynku.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/polskie-startupy-medialne-odpowiedzia-na-bolaczki-mediow">Startupy odpowiedzią na bolączki polskich mediów?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/polskie-startupy-medialne-odpowiedzia-na-bolaczki-mediow/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Digital News Report 2017: media społecznościowe, zaufanie i polaryzacja</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/digital-news-report-2017-media-spolecznosciowe-zaufanie-polaryzacja</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/digital-news-report-2017-media-spolecznosciowe-zaufanie-polaryzacja#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[David Levy]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Aug 2017 12:37:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekonomika Mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Cyfryzacja]]></category>
		<category><![CDATA[Digital News Report 2017]]></category>
		<category><![CDATA[finansowanie dziennikarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[media cyfrowe]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[polaryzacja]]></category>
		<category><![CDATA[płatne treści online]]></category>
		<category><![CDATA[Reuters Institute for the Study of Journalism]]></category>
		<category><![CDATA[zaufanie do mediów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=5132</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="768" height="576" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15946168851_4389317dc5_c-768x576.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15946168851_4389317dc5_c-768x576.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15946168851_4389317dc5_c-768x576-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15946168851_4389317dc5_c-768x576-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />Tegoroczna edycja Digital News Report, bazująca na wynikach ankiety YouGov przeprowadzonej na próbie 70 tys. osób w 36 krajach, pokazuje, że zaufanie do mediów jest niskie. Mimo tego, coraz więcej osób płaci za dostęp do wiadomości online – szczególnie w USA. Odbiorcy są generalnie zawiedzeni jakością newsów i komentarzy, w szczególności w odniesieniu do mediów społecznościowych. &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/digital-news-report-2017-media-spolecznosciowe-zaufanie-polaryzacja">Digital News Report 2017: media społecznościowe, zaufanie i polaryzacja</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="768" height="576" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15946168851_4389317dc5_c-768x576.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15946168851_4389317dc5_c-768x576.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15946168851_4389317dc5_c-768x576-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15946168851_4389317dc5_c-768x576-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><div class="pf-content"><p><strong>Tegoroczna edycja Digital News Report, bazująca na wynikach ankiety YouGov przeprowadzonej na próbie 70 tys. osób w 36 krajach, pokazuje, że zaufanie do mediów jest niskie. Mimo tego, coraz więcej osób płaci za dostęp do wiadomości online – szczególnie w USA.</strong></p>
<p>Odbiorcy są generalnie zawiedzeni jakością newsów i komentarzy, w szczególności w odniesieniu do mediów społecznościowych. Takie są najważniejsze tezy szóstej edycji <a href="http://www.digitalnewsreport.org" target="_blank" rel="noopener">Digital News Report</a>.</p>
<p>Raport jak zwykle został przygotowany przez Reuters Institute for the Study of Journalism. Jego bazą była ankieta online przeprowadzona na próbie 70 tysięcy osób w 36 krajach. Chociaż ponad połowa ankietowanych (54%) zadeklarowała, że używa mediów społecznościowych jako źródła informacji, to tylko jedna czwarta (24%) uważa, że media społecznościowe są skuteczne w oddzielaniu faktów od fikcji. Dla pozostałych mediów informacyjnych wskaźnik ten wynosi 40%.</p>
<p><span id="more-5132"></span></p>
<p>W państwach takich jak USA (20%/38%) i Wielka Brytania (18%/41%) ludzie w dużo większym stopniu ufają pozostałym mediom informacyjnym, w porównaniu z mediami społecznościowymi. Tylko w Grecji poziom zaufania do mediów społecznościowych jest wyższy (28%) niż do pozostałych (19%), co prawdopodobnie wiąże się z długotrwałym kryzysem zaufana do mediów w tym kraju.</p>
<div id="attachment_5134" style="width: 778px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-21-at-16.21.26-768x412.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5134" loading="lazy" class="wp-image-5134 size-full" src="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-21-at-16.21.26-768x412.png" alt="" width="768" height="412" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-21-at-16.21.26-768x412.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-21-at-16.21.26-768x412-300x161.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5134" class="wp-caption-text">Odsetek ankietowanych z poszczególnych krajów uważających, że media informacyjne (kolor granatowy) i media społecznościowe (kolor seledynowy) dobrze oddzielają prawdę od fikcji</p></div>
<p><strong>Zaufanie do mediów i ich polityczne zaangażowanie</strong></p>
<p>Poziom zaufania do mediów różni się mocno, w zależności od kraju. W największym stopniu wiadomościom wierzą Finowie (62%), w najmniejszym Grecy i mieszkańcy Korei Południowej (23%).</p>
<p>W większości krajów obserwowana jest korelacja pomiędzy brakiem zaufania do mediów i ich postrzeganym zaangażowaniem politycznym. Odnosi się to szczególnie do krajów odznaczających się wysokim poziomem politycznej polaryzacji. W przypadku USA to oznacza, że respondenci są skłonni bardziej ufać źródłom informacji, których używają regularnie (53%) niż mediom generalnie (38%). W Wielkiej Brytanii wydaje się, że skutkiem Brexitu i całego zamieszania wokół niego jest spadek poziomu zaufania do mediów o 7%, a dokładniej z 50% do 43%.</p>
<div id="attachment_5135" style="width: 778px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-21-at-23.21.23-768x289.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5135" loading="lazy" class="size-full wp-image-5135" src="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-21-at-23.21.23-768x289.png" alt="" width="768" height="289" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-21-at-23.21.23-768x289.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-21-at-23.21.23-768x289-300x113.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5135" class="wp-caption-text">Odsetek respondentów z poszczególnych krajów mających zaufanie do mediów</p></div>
<p><strong>Poziom zaufania do mediów zależy od poglądów politycznych </strong></p>
<p>W USA zwolennicy prawicy są niemal trzykrotnie bardziej nieufni wobec mediów informacyjnych, w porównaniu z osobami o poglądach lewicowych. Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii jest odwrotnie. Odzwierciedla to różnicę pomiędzy obu rynkami medialnymi. Do niedawna nie było bowiem w USA odpowiednika (biorąc pod uwagę zasięg poszczególnych mediów) silnie upartyjnionej, centroprawicowej prasy tabloidowej, dominującej na brytyjskim rynku dzienników.</p>
<p>W obu krajach wykreowało to niszę dla nowych, upartyjnionych mediów online. W USA tygodniowy zasięg serwisu Breitbart to 7% (w próbie naszych respondentów). W Wielkiej Brytanii wspierająca Jeremy’ego Corbyna strona <a href="https://www.thecanary.co" target="_blank" rel="noopener">The Canary</a> ma zasięg na poziomie 2% tygodniowo.</p>
<p><strong>Różnice w zakresie płatności za wiadomości online</strong></p>
<p>W odniesieniu do wszystkich badanych krajów wciąż tylko 13% badanych płaci za wiadomości online. Mamy tu jednak do czynienia z dużymi różnicami pomiędzy różnymi regionami świata i Europy. Jedna czwarta ankietowanych w Norwegii (26%) i jedna piąta w Szwecji (20%) płaci za wiadomości online, gdy tymczasem w Grecji jest to tylko 6%.</p>
<p>W raporcie pojawia się sugestia, że jest to związane z wyższym poziomem dochodów gospodarstw domowych, jak również rozwiniętą w krajach skandynawskich kulturą prenumeraty gazet drukowanych, która przeniosła się na wydania online. Stało się to przy wsparciu narzędzi takich jak tworzenie atrakcyjnych pakietów treści i darmowe wersje pilotażowe poszczególnych produktów. Może tutaj jednak grać rolę jeszcze jeden czynnik. Być może pozytywną stroną polaryzacji i niskiego zaufania do mediów społecznościowych, jak i pozostałych, jest obserwowany w USA znaczący wzrost liczby osób chcących płacić za wiadomości online. Liczba ta wzrosła wśród ankietowanych z 9% do 16%. W tym samym czasie potroiła się liczba darowizn przekazanych na rzecz organizacji medialnych.</p>
<p>Większość tych nowych subskrypcji i innych form płatności pochodzi od osób o poglądach lewicowych. Jedna trzecia z nich deklarowała, że chce „pomóc finansować dziennikarstwo”. Znaczący wzrost tych wskaźników dotyczy grupy wiekowej do 35 lat, co weryfikuje dość często powtarzaną tezę, dotyczącą braku chęci płacenia za treści online przez młodszych użytkowników mediów.</p>
<p>Podobny wzrost zaobserwowano na innym, relatywnie mocno spolaryzowanym rynku, to znaczy w Australii. Liczba Australijczyków płacących za wiadomości online wzrosła z 10% w roku 2016 do 13% w roku 2017. 25% płacących deklarowało, że ich najważniejszą motywacją jest pomoc w finansowaniu dziennikarstwa. Podobnie rzecz ma się z darowiznami przekazywanymi na rzecz organizacji medialnych, których jest relatywnie dużo w tym kraju.</p>
<p><strong>Wzrastająca polaryzacja może pomóc organizacjom medialnym</strong></p>
<p>Bez wątpienia przemysł medialny doświadcza dziś wielu problemów. Wzrost polaryzacji mediów, fake news, spadek wiary w media społecznościowe są dodatkowym źródłem zmartwień. Tym niemniej, wygląda na to, że w kilku krajach ta sama polaryzacja przyczynia się do wzmożenia chęci &#8211; przynajmniej części osób &#8211; do wspierania organizacji medialnych, z którymi czują się one związane. Polityczne zawirowania mogą w niektórych krajach wzmacniać sympatie do poszczególnych mediów. Może to przyczynić się w przyszłości do zapewnienia dziennikarstwu finansowania ze źródeł komercyjnych.</p>
<p><em>Zdjęcia: RISJ, DNR 2017</em></p>
<p><a href="https://www.flickr.com/photos/mrshoes/" target="_blank" rel="noopener"><em>Ian Clark</em></a><em>, Flickr </em><a href="https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/" target="_blank" rel="noopener"><em>CC licence</em></a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/digital-news-report-2017-media-spolecznosciowe-zaufanie-polaryzacja">Digital News Report 2017: media społecznościowe, zaufanie i polaryzacja</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/digital-news-report-2017-media-spolecznosciowe-zaufanie-polaryzacja/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wideo po polsku</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kaja Grzybowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jun 2017 05:48:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[polski rynek internetowy]]></category>
		<category><![CDATA[portale horyzontalne]]></category>
		<category><![CDATA[programmatic buying]]></category>
		<category><![CDATA[social video]]></category>
		<category><![CDATA[wideo online]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=5083</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="800" height="565" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3.png 800w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3-300x212.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3-768x542.png 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" />Serwisy internetowe od dawna już rywalizują nie tylko o czytelników, ale i o widzów. Podczas gdy Onet i Wirtualna Polska ruszyły na podbój ósmego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej, Interia i Gazeta, postawiły na krótkie formy wideo, przeznaczone głównie na potrzeby mediów społecznościowych. Jeszcze przed trzema laty zarówno Onet, jak i Wirtualna Polska &#8211; dwa największe &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku">Wideo po polsku</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="800" height="565" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3.png 800w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3-300x212.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3-768x542.png 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><div class="pf-content"><p><strong>Serwisy internetowe od dawna już rywalizują nie tylko o czytelników, ale i o widzów. Podczas gdy Onet i Wirtualna Polska ruszyły na podbój ósmego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej, Interia i Gazeta, postawiły na krótkie formy wideo, przeznaczone głównie na potrzeby mediów społecznościowych.</strong></p>
<p>Jeszcze przed trzema laty zarówno Onet, jak i Wirtualna Polska &#8211; dwa największe serwisy horyzontalne w Polsce &#8211; rywalizowały głównie o zasięg, wyrażony liczbą użytkowników i lokatą w Megapanelu. Miejsce w tym,  do niedawna najważniejszym, badaniu polskiej Sieci miało owocować premią, jaką reklamodawcy płacili liderowi. Wirtualna Polska, dofinansowana po tym, jak przejęły ją O2 i fundusz Innova Capital, niemalże w chwilę po sfinalizowaniu transakcji  przystąpiła do akwizycji. Miały one zapewnić wyższą pozycję WP w rankingu, a konkretnie &#8211; wyższą od konkurenta. Onet, od dwóch lat będący już częścią imperium Ringier Axel Springer, został zepchnięty do defensywy.</p>
<p><span id="more-5083"></span></p>
<p>W maju 2014 roku Onet przejął większość udziałów w serwisie Opineo.pl i porównywarce finansowej Skąpiec.pl. W listopadzie sięgnął po NK.pl. Po dawnej sławie tego serwisu może i niewiele zostało, ale pięć milionów użytkowników i ogromna baza mailingowa wystarczyły. Grupa WP nie pozostała dłużna. Przejęła Sportowefakty.pl, serwisy e-commerce &#8211; Domodi.pl i Homebook.pl, portal o tematyce komputerowej Dobreprogramy.pl, a w listopadzie &#8211; niedługo po tym, jak Onet kupił NK &#8211; serwis Money.pl.</p>
<p>I udało się. Strąciła konkurenta z podium, prześcigając go nieznacznie w liczbie realnych użytkowników i nieco bardziej zdecydowanie pod względem liczby odsłon zarówno krajowych, jak i mobilnych. Sukces był jednak krótkotrwały. Chwilę później badanie Megapanel (po licznych komplikacjach i długim opóźnieniu) zastąpione zostało przez inny standard. Onet odzyskał pozycję lidera i wytrwale jej broni… Tylko że teraz wydaje się to już nikogo nie obchodzić.</p>
<p><strong>Precyzja zamiast zasięgu</strong></p>
<p>Zasięg &#8211; w dobie programmatic buying &#8211; przestał bowiem być głównym kryterium wyboru dla domów mediowych, decydujących o budżetach. Dzisiaj media plannerzy szukają przede wszystkim precyzji. Reklamodawcy chcą i mogą docierać do użytkowników potencjalnie zainteresowanych zakupem. Nie chcą więc i nie muszą płacić za dotarcie do  całej reszty.</p>
<p>&#8211; Sam zasięg, w najbardziej powszechnym rozumieniu, nie jest już jedynym, najistotniejszym czynnikiem przy doborze portali w procesie tworzenia media planów. Wydawcy już jakiś czas temu zauważyli, że zawalczyć o uwagę zróżnicowanych użytkowników mogą głównie poprzez dywersyfikację dostarczanych treści. To, co wyróżnia serwisy horyzontalne, to różnorodność oraz jakość zamieszczanych treści. Przyciąga to użytkowników o odmiennych profilach, a wydawcy posiadają dzięki temu atrakcyjne, zdywersyfikowane „cookies” &#8211; tłumaczy Robert Ploch, Communications Manager z domu mediowego Starcom.</p>
<p>Na zasięgowych treściach wiele więcej już się nie da ugrać, więc serwisy zaczęły szukać przychodów gdzie indziej. Segment reklamy wideo online stał się głównym polem nowej odsłony tej wojny, ale na razie nie ma w niej zdecydowanych liderów. Polskie serwisy, tak jak zagraniczne, na razie eksperymentują z różnymi sposobami podejścia do tematu. Bo jest o co walczyć.</p>
<p>Z <a href="https://www.zenithmedia.pl/aktualnosci/article/Zenith-prognozuje-stabilny-wzrost-rynku-reklamowego-5511.html" target="_blank" rel="noopener">raportu agencji mediowej Zenith</a> wynika, że reklama wideo online rośnie niemal tak szybko jak reklama w mediach społecznościowych, czyli o 18% rocznie. Do 2019 roku suma globalnych wydatków na ten segment reklamy wyniesie 35,4 mld dolarów, przewyższając tym samym globalne wydatki na reklamę radiową.</p>
<p><strong>Linearnie czy nielinearnie?</strong></p>
<p>#dziejesienazywo w Wirtualnej Polsce wystartowało w 2015 roku. Do grona prowadzących dołączyły gwiazdy znane z prasy i telewizji &#8211; Paweł Lisicki, Jacek Żakowski i Michał Kobosko, a po kilku miesiącach kolejni. Onet włączył się do rywalizacji później, ale z przytupem. Ściągnął do siebie m.in. Tomasza Lisa, Jarosława Kuźniara i Bartosza Węglarczyka.</p>
<p>Oba serwisu uznały, że telewizyjna formuła „na żywo&#8221; może sprawdzić się także w sieci, mimo że dotychczas dominowało przekonanie, że linearność telewizji stanie się przyczyną jej rychłej zguby. Oba też przygotowywały się do telewizyjnego debiutu &#8211; WP samodzielnie jako WP.TV, Onet przy współpracy z Zoom.tv.</p>
<p>W cieniu tej głośniej rywalizacji poczynania Interii i Gazety wydawały się skromne i zachowawcze. Oba portale postawiły na krótkie formy przygotowywane głównie z myślą o mediach społecznościowych. Uznały, że internetowi nadawcy długo jeszcze nie zagrożą telewizyjnym, a inwestycje w ten sektor są wciąż zbyt wymagające, by myśleć o nich jako o „inwestycji w przyszłość&#8221;. W poczynaniach większych konkurentów dopatrywali się bardziej wartości wizerunkowych niż realnych korzyści biznesowych.</p>
<p>&#8211; Nie chcemy przenosić tradycyjnych długich formatów telewizyjnych do internetu &#8211; deklaruje wciąż Paweł Stremski, dyrektor wydawniczy Gazeta.pl. &#8211; Wszystkie dotychczasowe eksperymenty udające telewizję (prowadzone m.in. przez <em>Huffington Post</em> czy <em>Washington Post</em>) kończyły się klęską i wydawcy się z nich wycofywali. Nasze materiały wideo są natywne, dopasowane do medium, w którym funkcjonują.</p>
<p>Wideo skrojone pod specyficzne potrzeby internautów, czyli przystosowane do odtwarzania bez dźwięku, z napisami i nie przekraczające kilku minut, miało być prostszym, tańszym i skuteczniejszym sposobem na przyciągnięcie z jednej strony internetowych widzów, z drugiej &#8211; reklamodawców. Czy się sprawdza? W krótkim terminie na pewno. Onet, podczas gdy rok temu komunikował głównie gwiazdorskie transfery i telewizyjne plany, w tym skoncentrował się na nowym formacie: 360 stopni, czyli właśnie &#8211; social video.</p>
<p>I na Facebooku. Siłą rzeczy, naturalną platformą dla dystrybucji natywnych formatów wideo dla wydawców jest bowiem serwis Marka Zuckerberga, który udanie łączy reklamowy potencjał mediów społecznościowych i wideo. Facebook ma ponadto wszelkie zasoby ku temu, by w końcu zagrozić nawet YouTube&#8217;owi. Od dawna już premiuje filmy publikowane bezpośrednio w serwisie, ale umożliwia też ich publikację wewnątrz aplikacji takich jak Messenger czy Instagram. Zważywszy na mobilne statystyki Facebooka, które już dziś generują większość jego przychodów reklamowych oraz <a href="https://www.zenithmedia.com/mobile-drive-19-8-increase-online-video-consumption-2016/" target="_blank" rel="noopener">prognozy</a> mówiące o tym, że siłą napędową internetowego wideo będzie właśnie sektor mobilny &#8211; łatwo wyobrazić sobie taki scenariusz.</p>
<p><strong>Problemy z liczeniem</strong></p>
<p>I nawet „pomyłki&#8221; &#8211; jak mówi o nich Facebook lub celowe zawyżanie statystyk &#8211; jak mówi o tym branża &#8211; tego nie zmienią. Facebook &#8211; nawet jeśli wiedział o problemach pomiarowych &#8211; nie ma realnego konkurenta, bo choćby dla Snapchata Polska to wciąż kraj trzeciego świata mediów cyfrowych. Afera pokazała jednak, że problemów z internetowym wideo jest znacznie, znacznie więcej.</p>
<p>Od oczywistych, takich jak choćby różny stopień otwartości serwisów na współpracę z zewnętrznymi firmami analitycznymi, przez różne sposoby odtwarzania filmów i związane z tym różnice w raportowanych statystykach, aż po zwyczajne oszustwa, czyli wyświetlenia generowane przez boty. Zasadniczą i najważniejszą kwestią wydaje się jednak brak jednoznacznej definicji internetowej „oglądalności&#8221;.</p>
<p>&#8211; Branża musi ustalić co rozumie przez „oglądalność” i jakie kryteria „widoczności” reklamy (viewability) należy przyjąć &#8211; mówi Joanna Nowakowska, Communications &amp; Market Analysis Manager z MEC. &#8211; Dziś panuje w tym zakresie duża swoboda i serwisy zasypują rynek piarowymi newsami o swoich świetnie oglądanych programach, w których „oglądalnością” nazywają wszystkie, nawet bezwiedne, nieintencjonalne wyświetlenia.</p>
<p>Presja reklamodawców na to, by wydawcy wreszcie ustalili wspólny jednolity standard pomiarowy jest jednak na tyle duża, że osiągnięcie konsensusu wydaje się być kwestią czasu. Póki co Facebook rozgrywa swoją partię, próbując przyciągnąć do siebie profesjonalnych twórców treści. Zamierza zaoferować im umieszczanie w materiałach reklam typu pre-roll, a przychody dzielić w proporcjach: 55 proc. dla wydawców, 45 proc. &#8211; dla Facebooka. Reklamy mają pojawiać się jednak najwcześniej 20 sekund od startu materiału wideo, ale nie częściej niż co dwie minuty. Wydawcy unikają jednoznacznej oceny tego pomysłu. Z jednej strony ucierpieć może pojedynczy użytkownik, a wiadomo, że z nim trzeba postępować jak z jajkiem. Z drugiej strony, teoretycznie, otrzymają szansę na dodatkowy przychód. Teoretycznie, bo polscy użytkownicy niechętnie dzielą się przestrzenią. Alternatywy jednak nie ma, tak więc obawy o zbytnie uzależnienie od giganta lepiej nie podnosić.</p>
<p><strong>Budowanie pozycji i reputacji kluczowe</strong></p>
<p>&#8211; Sytuacja będzie analogiczna do tej z You Tube. Tam też do pewnego momentu nie było wiadomo, jaki będzie model zarabiania pieniędzy, ale ci, którzy odpowiednio wcześnie zbudowali sobie pozycję na tej platformie, dzisiaj zbierają owoce tej inwestycji &#8211; mówi Paweł Stremski. &#8211; Facebook też jest zależny od wydawców, bo nie tworzy własnych treści, a już widać, że nie będzie mógł bazować jedynie na treściach tworzonych przez internautów.</p>
<p>O ile jednak można przypuszczać, że Facebook sobie poradzi, o tyle serwisy horyzontalne muszą się o siebie zatroszczyć. Nieraz były odsyłane do lamusa i wiele przetrwały, ale kurczące się wpływy z tradycyjnej reklamy typu display, programmatic buying wymuszający zróżnicowane portfolio odbiorców i ogromna konkurencja nie ułatwiają zadania. I choć pierwsze próby wyjścia z Sieci do telewizji sugerują, że na nowym rynku niełatwo będzie się odnaleźć, muszą próbować. Nawet jeśli dzisiaj inwestycje i szum medialny wokół nich wydają się piarową wydmuszką, to gra toczy się o realne pieniądze.</p>
<p>Zdjęcie: <a href="https://dlaprasy.wp.pl/364/pl/presskit/771/962135" target="_blank" rel="noopener">biuro prasowe WP S.A</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku">Wideo po polsku</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fake news – spojrzenie optymistyczne</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/fake-news-spojrzenie-optymistyczne</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/fake-news-spojrzenie-optymistyczne#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rasmus Kleis Nielsen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2017 12:13:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Brexit]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Trump]]></category>
		<category><![CDATA[fake news]]></category>
		<category><![CDATA[jakość dziennikarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[prawdziwość informacji]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=5016</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="525" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5918041_05eba760bd_o-e1484746668407.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5918041_05eba760bd_o-e1484746668407.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5918041_05eba760bd_o-e1484746668407-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5918041_05eba760bd_o-e1484746668407-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />Nikogo nie cieszy zjawisko fake news, zarówno w odniesieniu do informacji produkowanych dla zysku, jak i tych, motywowanych politycznie. Różnicy nie robi także sposób, w jaki są one rozpowszechniane. Fake news funkcjonuje w formie propagandy lub działań takich jak te prowadzone przez znaną, choć raczej niesławną, grupę macedońskich nastolatków. Pozostaje jednak pytanie, na ile poważnym &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/fake-news-spojrzenie-optymistyczne">Fake news – spojrzenie optymistyczne</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="525" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5918041_05eba760bd_o-e1484746668407.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5918041_05eba760bd_o-e1484746668407.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5918041_05eba760bd_o-e1484746668407-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5918041_05eba760bd_o-e1484746668407-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p><strong>Nikogo nie cieszy zjawisko fake news, zarówno w odniesieniu do informacji produkowanych dla zysku, jak i tych, motywowanych politycznie. Różnicy nie robi także sposób, w jaki są one rozpowszechniane. </strong></p>
<p>Fake news funkcjonuje w formie propagandy lub działań takich jak te prowadzone przez znaną, choć raczej niesławną, grupę macedońskich nastolatków.</p>
<p>Pozostaje jednak pytanie, na ile poważnym problemem są w istocie fake news, w skrócie treści definiowane jako przeinaczone i/lub fikcyjne, zamaskowane w formie zwykłej informacji medialnej i świadomie wyprodukowane w podobny sposób.</p>
<p><span id="more-5016"></span></p>
<p>Pierwszą zasadą pisania o fake news jest przyznanie się, że tak naprawdę nie wiemy dokładnie: jak dużo ich jest, kto je produkuje, kto ich używa oraz dlaczego i w jakim stopniu są one wpływowe?</p>
<p>Przyjrzyjmy się zatem optymistycznym przesłankom w dyskusji o fake news, opisanym w trzech punktach:</p>
<ol>
<li><strong>Czy są prawdopodobne, znaczące efekty bycia wystawionym na działanie fake news?</strong> Zanim uznamy, że ludzie są rzeczywiście pod wpływem fałszywych informacji, przyjrzyjmy się faktom przeczącym tej tezie. Po pierwsze, większość ludzi styka się z wieloma różnymi przekazami, informacjami, medialnymi treściami każdego dnia. Badania wskazują, że efekt którejkolwiek z takich informacji (również fake news) jest zwykle ograniczony i krótkotrwały, do momentu gdy człowiek jest wystawiony na takie bodźce ciągle, trwale i jednostronnie. Po drugie, ludzie przeszukujący informacje online polegają w części na ich własnych zachowaniach w tym zakresie i filtrach narzuconych przez algorytmy, ale również na pochodzeniu danych informacji i społecznościowych sugestiach oraz wskazówkach co to tego, komu i w co wierzyć. Po trzecie, gdy ludzie decydują się na zaangażowanie w poszczególne treści (z których część to potencjalnie fałszywe informacje), mogą to czynić na wiele sposobów i z wielu powodów. Wiele z tych sposobów może mieć charakter rytuałów i niekoniecznie świadczy o tym, że wierzą w prawdziwość danej informacji. Jako przykład i analogię można tu podać częste dzielenie się w mediach społecznościowych informacjami z tabloidów lub stron plotkarskich po przeczytaniu wyłącznie tytułu (zwykle dziwnego lub śmiesznego), bez zapoznawania się z treścią danego artykułu.</li>
<li><strong> Wszyscy zdają się myśleć, że inni dają się nabierać na fałszywe informacje, niewielu myśli, że to oni sami są oszukiwani. </strong>Dyskusja na temat fake news zdaje się przynajmniej w części odzwierciedlać zjawisko, które badacze zwą „efektem trzeciej osoby”, czyli fakt, że ludzie są generalnie przekonani o tym, że media i komunikowanie masowe mają większy wpływ na innych, niż na nich samych. Często ci „inni” to osoby należące do dwóch grup: (a) ludzie biedni i mniej wykształceni i (b) ludzie o innych niż nasze poglądach politycznych, co dodaje element klasowości i politycznej polaryzacji do całej dyskusji. BuzzFeed i Ipsos przeprowadziły w grudniu jedno z najbardziej interesujących i ważnych badań empirycznych na temat fake news w USA i okazało się, że 33% osób uczestniczących w ankiecie – czyli mniejszość – zapamiętała z kampanii wyborczej tytuły w mediach będące przykładem fałszywych informacji (57% zapamiętało tytuły informacji prawdziwych). Spośród tych, którzy pamiętali tytuły fałszywych informacji większość (w szczególności wśród wyborców republikańskich i popierających Trumpa) oceniła te tytuły jako „bardzo poprawne” albo „raczej poprawne”, aczkolwiek trzeba mieć na uwadze, że w przypadku większości pytań największa liczba wszystkich respondentów odpowiadała „raczej poprawne”.</li>
<li><strong>Naturalnie, fałszywe informacje mogą być ważne dla niektórych osób.</strong> Selektywne podejście do stronniczych i jednocześnie fałszywych informacji (gdy poszukujemy informacji wzmacniających nasze początkowe poglądy i unikamy informacji przeciwstawnych) oraz rozumowanie wspierające nasze już istniejące poglądy jest dla małej grupy bardzo mocno stronniczych osób czynnikiem wspomagającym akceptację fałszywych informacji i wzmacniającym polaryzację ich poglądów politycznych. Jednak w ten sposób fake news są prawdopodobnie (chyba że dalsze badania dowiodą, że jest ich bardzo dużo i ludzie poświęcają im wiele uwagi) tylko małą częścią większej całości, składającej się na polityczną polaryzację. Dotyczy to społeczeństw niektórych krajów (szczególnie mowa tu o USA) oraz mediów, które odeszły od neutralnego dziennikarstwa i prób poszukiwania obiektywizmu w stronę coraz bardziej powszechnej stronniczości. W części przypadków oznacza to zamierzone kolportowanie dla celów komercyjnych moralnego wzburzenia. Fake news mogą przyczyniać się do nasilenia tego trendu, ale raczej na bazie dużo szerszego i starszego już zjawiska.</li>
</ol>
<p>Bez wątpienia jest też jednak grupa osób, które dają się oszukać dzięki fałszywym informacjom i wywiera to na nie określony wpływ.</p>
<p>Jest też jasnym, że fake news są dziś nie tylko tańsze w produkcji (i monetyzacji), ale również dużo łatwiej jest je rozpowszechniać w środowisku online.</p>
<p>Jednak, przynajmniej do momentu, gdy ktoś dostarczy dowodów na potwierdzenie tezy przeciwnej, przypuszczam, że większość osób jest wystawiona na działanie relatywnie niewielu fałszywych informacji i nie wywierają one na nie wielkiego wpływu.</p>
<p>W punktach pierwszym i drugim (powyżej), bazujących na dekadach empirycznych badań nad mediami, pojawia się więc mocna sugestia co do tego, że powinniśmy oczekiwać jedynie niewielkiej liczby osób, które równocześnie (a) będą wystawione na działanie fake news, (b) uwierzą w fałszywe informacje i dzięki temu (c) informacje te wywrą na dane osoby konkretny wpływ. Oczywiście punkt trzeci sugeruje, że jest także inna mniejszość, składająca się z osób, które mogą częściowo wierzyć w fałszywe informacje w oparciu o swoją stronniczą tożsamość. Wynika to jednak, tak jak wspomniano, ze zjawiska szerszego, jakim jest polaryzacja polityczna i przesunięcie mediów w stronę nisz, również tych politycznych.</p>
<p>Żadne z tych twierdzeń nie oznacza, że nie powinniśmy traktować zjawiska fake news poważnie. Nie oznacza także, że nie ma powodów do niepokoju, gdy ludzie produkują fałszywe informacje dla celów komercyjnych lub politycznych. Nie upoważnia nas to również do zaniechania poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czy platformy typu Google lub Facebook pomagają w produkcji i rozpowszechnianiu takiej zawartości (choć oczywiście umożliwiają one także wiele innych rzeczy i w związku z tym każdy apel o zmianę, interwencję i/lub regulację powinien brać pod uwagę, że czasami lekarstwo jest bardziej szkodliwe niż sama choroba).</p>
<p>Tym, co jest istotą mojego optymistycznego spojrzenia na kwestię fake news, jest jednak przede wszystkim założenie, że nie powinniśmy pozwolić, by pełna pasji i gorąca (czasami nieopierająca się na żadnych poważnych przesłankach i wyłącznie polemiczna) dyskusja odwróciła naszą uwagę od zdecydowanie bardziej poważnych wyzwań związanych z rolą informacji we współczesnej polityce i życiu publicznym. Chodzi tu przede wszystkim o następujące pytania:</p>
<ul>
<li><strong>Czy informacje nienależące do typu fake news dobrze służą społeczeństwom stającym przed wyzwaniami takimi jak Brexit i Donald Trump? </strong>Głośna dyskusja na temat fałszywych informacji stwarza ryzyko przysłonienia krytycznej dyskusji dotyczącej prawdziwych informacji i tego, jak prawdziwe organizacje medialne radzą sobie z ich rolą w życiu publicznym. Niektóre z nich wywiązują się dzielnie ze swojej roli. Inne niekoniecznie. Badania nad rolą pogłosek (zarówno online jak i poza tą sferą) sugerują, że ludzie przesunęli swoją uwagę w stronę “informacji improwizowanej” (często mało dokładnej, czasami w całości fałszywej). Dzieje się tak szczególnie w czasach kryzysu, gdy tradycyjnie postrzeganej informacji brakuje lub nie odpowiada ona na pytania, które nurtują ludzi.</li>
<li></li>
<li><strong>Dlaczego tak wiele osób (w USA prawie 40%) nie ma zaufania do informacji przekazywanych przez media i nie ma przeświadczenia, że istnieje znacząca różnica pomiędzy prawdziwymi newsami i fake news? </strong>Jako badacz mediów i ktoś, kto wierzy w wartość dziennikarstwa dla życia publicznego zauważam, że wiele osób ma nierzadko uzasadnione przekonanie, że media nie są godne zaufania. Często użytkownicy mediów są też przekonani, że media nie biorą pod uwagę ich problemów, wartości i trosk.</li>
<li></li>
<li><strong>Czyli efekty wydarzeń takich jak referendum w Wielkiej Brytanii czy amerykańskie wybory prezydenckie są tak naprawdę polityczne w swej naturze? </strong>Obwinianie macedońskich nastolatków próbujących zarobić na życie, rosyjskiej propagandy, niejasnych algorytmów stosowanych przez potężne i bogate firmy technologiczne za wynik wyborów lub referendum odsuwa uwagę od tego, że wyniki te były przede wszystkim powodowane dużo bardziej fundamentalnymi czynnikami natury politycznej, społecznej czy ekonomicznej (różnymi dla każdego z krajów).</li>
</ul>
<p>Optymistyczne spojrzenie na kwestię fake news może w ten sposób (raczej pesymistycznie) sugerować, że najważniejsze problemy, przed którymi stajemy rozmawiając o mediach i demokracji, dotyczą kwestii prawdziwych informacji. W szczególności tego, na ile – często w pogarszających się warunkach ekonomicznych – współczesne organizacje medialne są w stanie opisywać coraz bardziej podzielony świat polityki, docierać do większej liczby ludzi i scalać społeczeństwa, które są czasami mocno spolaryzowane w odniesieniu zarówno do wyznawanych wartość, jak i poziomu dostatku.</p>
<p><em>Zdjęcie: Yamanaka Tamaki <a href="https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><u>Flickr CC licencja</u></a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/fake-news-spojrzenie-optymistyczne">Fake news – spojrzenie optymistyczne</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/fake-news-spojrzenie-optymistyczne/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Object Caching 189/218 objects using disk
Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching using disk

Served from: pl.ejo-online.eu @ 2020-12-30 21:54:58 by W3 Total Cache
-->