Zmiana formatu = zmiana zawartości?

6 lutego 2011 • Nowe Media / Web 2.0 • by

Nowe badanie porównuje zawartość informacyjną sieci, radia, telewizji i gazet.

Obejmujące okres 18 miesięcy badanie Scott’a Maier’a, opublikowane w Journalism and Mass Media Quarterly, opiera się na indeksie Project for Excellence in Journalism’s News Coverage Index, służącym analizie tematów opisywanych w amerykańskich mediach. W swoim badaniu Maier analizuje 3 900 artykułów, próbując ocenić w jaki sposób historie prezentowane w mediach internetowych różnią się od tych, które są pokazywane w ich tradycyjnych odpowiednikach. Bada też skutki tego faktu dla dziennikarskiej funkcji ustalania porządku dziennego informacji (agenda-setting). „Jeśli historie prezentowane online są w gruncie rzeczy takie same, jak te obecne w gazetach i mediach elektronicznych, transformacja oznaczałaby niewiele więcej niż ruch w kierunku cyfryzacji przekazu medialnego”, pisze Maier. „Jeśli dobór informacji okazałby się istotnie odmienny, informacje online stanowiłyby nie tylko zmianę formatu medium, ale także zawartości”.

Badanie wskazuje, że 60 procent głównych artykułów na stronach internetowych dotyczy tych samych zagadnień, które poruszane są w mediach tradycyjnych. „Media internetowe nie tylko wybierają te same tematy, co media tradycyjne”, pisze Maier, „ale także stosują uderzające podobne kryteria, dotyczące częstotliwości publikacji czy poziomu szczegółowości konkretnych artykułów”. Z drugiej strony, mniej niż jedna trzecia informacji publikowanych na blogach i w mediach społecznościowych koresponduje z głównymi informacjami w mediach głównego obiegu.

O ile informacyjne strony internetowe prezentują te same materiały co tradycyjne media, blogi i media społecznościowe koncentrują się na tematach odmiennych od prezentowanych w głównym nurcie informacyjnym. W nowych mediach dominują kwestie kontrowersyjne i „gorące”, jak małżeństwa homoseksualne czy aborcja. „To, że blogi i media społecznościowe temperamentem i treścią przypominają radiowe dyskusje, nie zagraża dyskursowi publicznemu, o ile są one używane jako rozszerzenie debaty lub artykulacja podzielanego punktu widzenia. Ich specyficzna, zindywidualizowana forma może być jednak niepokojąca, kiedy są one używane jako główne, jeśli nie jedyne źródło informacji”, ostrzega Maier.

Całe badanie dostępne jest w Journalism and Mass Communication Quarterly, Vol. 87. Nos 3/4, Autumn/Winter 2010.

Print Friendly, PDF & Email

Tagi, , , , , , ,

Send this to friend