Pisanie o UE: nudne i skomplikowane?

27 listopada 2014 • Dziennikarstwo Branżowe • by

Dziennikarstwo poświęcone problemom Unii Europejskiej ma się dobrze – przynajmniej w jego wersji elitarnej. Gazety o zasięgu światowym, agencje informacyjne, specjalistyczne czasopisma czy think tanki, jak również same instytucje UE (biorąc pod uwagę informacje, które przygotowują na własne potrzeby), działają w tym zakresie dobrze. Niedawno opublikowane wyniki badań dowodzą jednak, że zwyczajni użytkownicy mediów dostają produkt nieco gorszej jakości.

Zgodnie z dokumentem Reporting the EU, przygotowanym przez Johna Lloyda i Cristinę Marconi, redakcje mediów są często przekonane, że dla ich użytkowników informacje z Brukseli są nudne i zbyt zagmatwane. Brak w nich wystarczającej dramaturgii i wyrazistych osobowości, co w szczególności utrudnia pracę dziennikarzom telewizyjnym. Nawet najpopularniejsze dzienniki rzadko mają stałych korespondentów w Brukseli.

Raport, opublikowany przez Reuters Institute for the Study of Journalism, wskazuje jednak również na fakt, że bieżący kryzys wpłynął na zwiększenie atrakcyjności wiadomości z Brukseli. Tym niemniej, wielu dziennikarzy, również tych specjalizujących się w tematyce unijnej, miało problemy ze zrozumieniem natury kryzysu strefy euro i całej Europy. Złożoność kryzysu finansowego i monetarnego oraz narzędzi stworzonych do ich przezwyciężenia sprawiły, że wielu dziennikarzy nie czuło się wystarczająco kompetentnych.

Autorzy raportu zauważają także, iż dla większości mediów najważniejsze było to, co propozycje, debaty i decyzje podejmowane na szczeblu EU znaczą dla ich czytelników lub widzów. UE rzadziej traktowana była jako centrum europejskiej władzy, częściej jako dodatek do polityki krajowej. Wyjątkiem były tu zwykle media o zasięgu globalnym.

Lloyd i Marconi, na bazie wywiadów z dziennikarzami i przedstawicielami UE, zauważyli, że większość brukselskich korespondentów wierzy w to, że większa reprezentacja partii eurosceptyków uczyni tę tematykę bardziej atrakcyjną. Współredaktor raportu, John Lloyd, RISJ Senior Research Fellow i jednocześnie redaktor Financial Times, mówi: „Jesteśmy u początku fascynującego czasu dla dziennikarzy pracujących w Brukseli. Trafili tam politycy z reputacją mówiących bez ogródek i populistycznych, chętnie wywołujących kontrowersje i używających ostrego języka. To z pewnością pomoże dziennikarzom, do tej pory z trudnością walczącym o zainteresowanie ich odbiorców sprawami UE”.

Jak dotąd jednak, pomimo wyrażanego optymizmu, liczba dziennikarzy akredytowanych na stałe w Brukseli maleje. Ten negatywny trend dotyczy przede wszystkim krajów najbardziej dotkniętych przez kryzys strefy euro, takich jak Grecja.

Wraz ze spadkiem liczby dziennikarzy, stają się oni równocześnie bardziej sceptyczni i niezaangażowani. Autorzy raportu zauważają, że w pierwszych dekadach istnienia UE dziennikarze byli zwykle pozytywnie nastawieni. Dzielili wiarę w ideały i ambicje wykucia „zawsze otwartej unii”: tak było również na początku w przypadku Wielkiej Brytanii. Jednak już od lat 80. sytuacja zmieniała się, przekazy stały się bardziej krytyczne, zaś kryzys strefy euro tylko pogłębił to zjawisko.

Mimo to, radykalnie eurosceptyczne przekazy są wciąż w mniejszości, a dominują w tym zakresie media brytyjskie. Ta tradycja zarysowała się już w latach 80., w szczególności za sprawą redagowanego przez Kelvina MacKenzie’ego The Sun oraz Daily Telegraph, którego korespondentem w UE był Boris Johnson, obecnie burmistrz Londynu. Głosy krytyczne – włączając w to również te, nawołujące do dalej idącej integracji – są dziś jednak dużo bardziej wyraźne: wielu korespondentów zauważa, że ich odbiorcy są obecnie dużo bardziej sceptyczni, nawet niechętni europejskiemu projektowi.

Cristina Marconi, dziennikarka freelancerka pisząca z Brukseli dla dzienników włoskich, uważa, że istotnym jest, by dziennikarze nie przestawali pisać o UE, nawet w tonie wątpiącym. „Unia Europejska jest potężna, wielonarodowa i pozostaje centrum aspiracji, wyzwań, tworzenia i rozpowszechniania demokratycznych procedur rządzenia. W tym samym czasie nie brak tu sceptycyzmu, polemik, zarzutów dotyczących błędów i słabego przywództwa. To perfekcyjne miejsce dla dziennikarstwa dążącego do kontroli władzy”.

helpful essay writing services
purchase inderal
chf

write good essays of high quality
erythromycin no prescription
urinezuur

isotretinoin online
treating male impotence
problems with writing essays
vermox online

Print Friendly, PDF & Email

Tagi, , , , , , , ,

Send this to a friend