<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Polityka Medialna &#8211; Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie &#8211; EJO</title>
	<atom:link href="https://pl.ejo-online.eu/category/polityka-medialna/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://pl.ejo-online.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 21 Aug 2020 11:37:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6</generator>
	<item>
		<title>Repolonizacja mediów powraca na polityczną agendę</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/repolonizacja-mediow-powraca-na-polityczna-agende</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/repolonizacja-mediow-powraca-na-polityczna-agende#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Adam Szynol]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2020 11:36:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Najpopularniejsze]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka Medialna]]></category>
		<category><![CDATA[kapitał zagraniczny w mediach]]></category>
		<category><![CDATA[media prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[media publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[media w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[repolonizacja mediów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5882</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="400" height="297" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/white-flower-petal-red-color-flag-1173680-pxhere.com_-660x490-1-e1597993628282.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Mija pięć lat odkąd Prawo i Sprawiedliwość objęło władzę w Polsce. W tym okresie wiele istotnych zmian dokonało się w systemie medialnym. Publiczne radio i telewizja stały się de facto narodowymi, w praktyce silnie wspierającymi rząd. Setki dziennikarzy i wydawców zostało zwolnionych oraz zastąpionych przez stronników partii rządzącej. Ostatnie wybory prezydenckie, wygrane przez Andrzeja Dudę, &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/repolonizacja-mediow-powraca-na-polityczna-agende">Repolonizacja mediów powraca na polityczną agendę</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="400" height="297" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/white-flower-petal-red-color-flag-1173680-pxhere.com_-660x490-1-e1597993628282.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><strong>Mija pięć lat odkąd Prawo i Sprawiedliwość objęło władzę w Polsce. W tym okresie wiele istotnych zmian dokonało się w systemie medialnym. Publiczne radio i telewizja stały się <em>de facto</em> narodowymi, w praktyce silnie wspierającymi rząd. Setki dziennikarzy i wydawców zostało zwolnionych oraz zastąpionych przez stronników partii rządzącej. Ostatnie wybory prezydenckie, wygrane przez Andrzeja Dudę, mogą przyczynić się do pogorszenia sytuacji, zwłaszcza że rząd zapowiedział intensywne działania w celu ograniczenia udziałów zagranicznych firm w polskich mediach. Czy spotka je zatem podobny los jak na Węgrzech?</strong></p>
<p>Pierwsze uderzenie przyszło w 2015 roku, tuż po wygranych przez PiS wyborach prezydenckich i parlamentarnych.. Wkrótce później wdrożone zostały zmiany w ustawie medialnej. W ich rezultacie kilkuset pracowników Polskiego Radia i TVP zwolniono z dnia na dzień, poczynając od zarządów. System medialny, który wydawał się dość zróżnicowany wyraźnie się zmienił. Jak zauważa Piotr Sula, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, „pluralizm został wyeliminowany z debaty publicznego radia i telewizji, które stały się promotorami ‘osiągnięć’ rządu”.</p>
<p><span id="more-5882"></span></p>
<p>Podporządkowawszy sobie media publiczne, partia rządząca ogłosiła pomysł repolonizacji sektora prywatnego. Liderzy Prawa i Sprawiedliwości przy wielu okazjach twierdzili, że udział zagranicznych podmiotów w polskich mediach jest zbyt wysoki i szkodliwy, dlatego powinien być ograniczony, w szczególności firm niemieckich. Jednakże po kilku miesiącach takich pokazowych wystąpień, dyskusja nad ‘repolonizacją’ została wyciszona, a termin zastąpiony przez nowy – dekoncentrację. Prawdopodobną przyczyną tej zmiany był fakt, że niezmiernie trudno byłoby wyrzucić niemieckie firmy z polskich wydawnictw prasowych będąc od 2004 roku członkiem Unii Europejskiej. Niemniej, w ciągu pierwszej kadencji PiS-u (2015-2019) żadna ustawa, ani nawet projekt nie zostały poddane pod głosowanie, mimo licznych zapowiedzi. Zamiast tego, politycy wybrali strategię małych kroków. Dość powiedzieć, że w ciągu tych czterech lat w Indeksie Wolności Prasy Polska spadła z miejsca 18 na 59.</p>
<p>Narodowe media (Telewizja Polska, Polskie Radio i Polska Agencja Prasowa), wyczyszczone z wiarygodnych i krytycznych dziennikarzy, zmuszone zostały do tego, by skupiać swoją uwagę na sprawach krajowych, sprowadzając zagraniczne doniesienia do ideowo-politycznie użytecznych. W konsekwencji Polacy byli straszeni ‘zgniłą Europą’, ‘moralnie zepsutą Skandynawią’, ‘zsekularyzowanymi Niemcami’ czy ‘pełną emigrantów, płonącą Francją’ – zauważa Jędrzej Morawiecki, medioznawca i socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. Co zresztą w jego opinii w znaczącym stopniu przypominało propagandowe przekazy w rosyjskich mediach. Doświadczony dziennikarz Polskiego Radia, który nie zgodził się na ujawnienie nazwiska (bo taki zakaz od prezes spółki otrzymali wszyscy pracownicy PR), kreśli dość przerażający obraz tego, co dzieję się obecnie w publicznym radiu: „Wydawcy i reporterzy regularnie odbierają telefony z ‘poradami’. Jedną z najpopularniejszych ze strony zarządzających jest sformułowanie: musisz wspierać polską rację stanu, co w ich mniemaniu – tłumaczy dziennikarz – oznacza PiS-owską rację stanu. Po kilku miesiącach takiego prania mózgów, większość wydawców obawiało się nawet zaproponować tematy, które byłyby krytyczne wobec rządu albo niezgodne z linią partii”. To m.in. tłumaczy, dlaczego protesty na ulicach Stanów Zjednoczonych po zabójstwie George’a Floyda były w mediach narodowych nazywane anarchią – w celu usprawiedliwienia działań podejmowanych przez Donalda Trumpa, wielkiego sojusznika Polski.</p>
<p><strong>Niezależni mają pod górkę, <em>Wyborcza</em> na cenzurowanym</strong></p>
<p>Sektor mediów prywatnych wciąż uważany jest za niezależny i dość wiarygodny, mimo tego, że także doświadcza wielu trudności. „Dostęp do informacji publicznej w państwowych instytucjach widocznie się pogorszył” – mówi reporterka Radia Zet, także zastrzegająca sobie anonimowość. „Media publiczne są wyraźnie preferowane i wielokrotnie moje pytania pozostawały bez odzewu, aż do momentu, gdy odpowiedzi na nie pojawiały się w oficjalnych komunikatach np. prokuratury” – przyznaje dziennikarka. W ten sposób instytucje państwowe łatwo rozbrajały potencjalne problemy czy szkody wizerunkowe powodowane przez krytyczne media. Może trudno w to uwierzyć, ale jedno z kluczowych ministerstw w Polsce, Ministerstwo Obrony Narodowej, wciąż nie ma rzecznika prasowego. Dziennikarze zwykle otrzymują niezbyt precyzyjne odpowiedzi mailem lub w komentarzach wysyłanych przez wydział prasowy. Dla reporterów radiowych i  telewizyjnych rodzi to poważne konsekwencje: brak dźwięku czy wypowiedzi do kamery dość często skłania redakcje do zrezygnowania z tematu. Inna dziennikarka, pracująca dla koncernu Discovery, twierdzi, że po tym, jak amerykańska firma przejęła TVN, warunki pracy znacząco się poprawiły, w szczególności dla początkujących. Więcej jest także szkoleń. W dodatku, w celu zagwarantowania wysokich standardów dotyczących bezstronnego informowania, powstała w korporacji specjalna komórka. Jednak jeśli chodzi o praktykę, dziennikarka podaje przykład, jak publiczne instytucje próbują się dziś bronić przed najmniejszymi potencjalnymi przejawami krytyki. „Po wywiadzie z rzecznikiem prasowym policji zostałam poproszona o podpisanie dwóch dokumentów. Jeden był związany z bezpieczeństwem w warunkach epidemii Covid-19, a drugi, że wyrażam zgodę na przesłanie całego materiału do kolaudacji przed emisją [weryfikacja materiału w redakcji przed publikacją – AS]. Szczęka mi opadła. Oczywiście tę prośbę zignorowaliśmy” – przyznaje reporterka.</p>
<div id="attachment_5884" style="width: 778px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/gw-27.07-768x452-1.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5884" loading="lazy" class="wp-image-5884 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/gw-27.07-768x452-1.png" alt="" width="768" height="452" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/gw-27.07-768x452-1.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/gw-27.07-768x452-1-300x177.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5884" class="wp-caption-text">&#8220;Drodzy węgierscy przyjaciele!&#8221;. Gazeta Wyborcza na pierwszej stronie wyraziła wsparcie dla węgierskiego portalu Index, którego niezależność od rządu została zagrożona.</p></div>
<p>Niemniej, medialnym wrogiem publicznym numer jeden w Polsce jest <em>Gazeta Wyborcza</em>. I to z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, najpopularniejszy dziennik opiniotwórczy jest na ideologicznej wojnie z Prawem i Sprawiedliwością niemal od początku istnienia tej partii. Na wojenną ścieżkę gazeta wkroczyła w 2005 roku, gdy PiS po raz pierwszy doszedł do władzy (choć tylko na dwa lata i to w koalicji z LPR i Samoobroną). Po drugie, <em>Wyborcza</em> należy do polskiej firmy Agora, w której blisko 11,5% posiada Fundusz MDI, wspierany przez George’a Sorosa. Dlatego w trakcie pierwszej kadencji konserwatywny rząd pozbawił Agorę reklam z przedsiębiorstw współ/zarządzanych przez skarb państwa. To z kolei oznacza dla koncernu milionowe straty rocznie. Pieniądze z reklam są natomiast rozdysponowywane do tych mediów, które lojalnie wspierają rząd. Niechęć do <em>Wyborczej</em> jest tak duża, że gdy rząd ogłaszał zamknięcie szkół z powodu pandemii, <em>Gazeta</em> była jednym z niewielu dzienników, do których płatne ogłoszenia w tej sprawie nie trafiły.</p>
<p><strong>Sprawa Faktu i wielki powrót idei repolonizacji</strong></p>
<p>Pomysł ‘repolonizacji’ dość nieoczekiwanie powrócił podczas ostatniej kampanii wyborczej. Był to jednak efekt pewnego ciągu wcześniejszych wydarzeń. W maju 2019 roku Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory do Parlamentu Europejskiego. I nawet jeśli nie było to kluczowe głosowanie, bo konserwatyści nie mają dominującego udziału w PE, to wytworzyło pozytywny klimat przed kolejnymi wyborami – do polskiego parlamentu pięć miesięcy później. PiS-owi udało się utrzymać większość w Sejmie (235 z 460 miejsc), ale nieznacznie stracił ją w Senacie (48 ze 100). Tyle tylko, że do przegłosowania opozycji nowy-stary rząd nie potrzebuje większości w obu izbach, a tylko w Sejmie, pod warunkiem utrzymania swojego nominata w pałacu prezydenckim. W tym kontekście reelekcja Andrzeja Dudy w tegorocznych majowych wyborach była kwestią  fundamentalną.</p>
<p>Było więc niemal pewne, że kampania prezydencka będzie brutalna, a partia rządząca użyje całego swojego potencjału, włączając media narodowe. W kilku niezależnych raportach wykazano, że media publiczne poświęciły Andrzejowi Dudzie wielokrotnie więcej czasu niż głównemu kontrkandydatowi (który i tak niemal zawsze był pokazywany w negatywnym kontekście). Ale najbardziej kontrowersyjny moment kampanii nastąpił wtedy, gdy czołowy tabloid, szwajcarsko-niemiecko-amerykański <em>Fakt</em>, opublikował na pierwszej stronie tekst mówiący o tym, że prezydent ułaskawił pedofila. Wizerunek Andrzeja Dudy został narażony na szwank, a to stało się z kolei punktem zapalnym do ponownego wywołania pomysłu repolonizacji. Prezydent oskarżył niemiecką gazetę o zakłócanie procesu wyborczego („Niemcy chcą nam wybierać polskiego prezydenta”), a wicepremier Gliński na swoim twitterowym koncie zaapelował: „nie prenumeruje się szamba”. Lider PiS-u, Jarosław Kaczyński, tuż po wygranych wyborach zapowiedział, że w trakcie tej kadencji Sejmu regulacje repolonizacyjne zostaną przyjęte. Szczegółów jednak żadnych nie podał.</p>
<div id="attachment_5886" style="width: 310px" class="wp-caption alignright"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Jaroslaw_Kaczynski_with-EU-and-Polish-flags.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5886" loading="lazy" class="wp-image-5886 size-medium" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Jaroslaw_Kaczynski_with-EU-and-Polish-flags-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Jaroslaw_Kaczynski_with-EU-and-Polish-flags-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Jaroslaw_Kaczynski_with-EU-and-Polish-flags-186x140.jpg 186w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Jaroslaw_Kaczynski_with-EU-and-Polish-flags.jpg 512w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a><p id="caption-attachment-5886" class="wp-caption-text">Lider PiS Jarosław Kaczyński znów mówi o repolonizacji mediów.</p></div>
<p>Naukowcy nie wykluczają takiej możliwości. Piotr Sula zauważa, że „plany ‘repolonizacji’ mediów oznaczałyby skopiowania sposobu sprawowania kontroli nad mediami publicznymi w sektorze prywatnym. Media komercyjne już i tak ucierpiały z powodu braku reklam ze spółek skarbu państwa, a prywatny biznes może także uznać za niebezpieczne reklamowanie przeciwników rządzącej partii” – twierdzi politolog. Konsekwencje są trudne do przewidzenia, ale zdaniem Jędrzeja Morawieckiego „ograniczenie kapitału w mediach oznaczałoby większą homogenizację dyskursu, zaostrzenie podziału na media rządowe i opozycyjne, który w Polsce ciągle nie jest binarny”. Pytani o repolonizację dziennikarze są dość sceptyczni, a nawet z niej żartują: „nie stanie się to tak długo, jak Georgatte Mosbacher będzie broniła Discovery w Polsce” – co jest aluzją do niedawnych insynuacji pod adresem TVN-u ze strony jednego z liderów PiS. Przebieg omawianego procesu może być także uzależniony od wyniku nadchodzących wyborów prezydenckich w USA. Polska dyplomacja nie ma obecnie zbyt wielu prestiżowych sprzymierzeńców, więc utrata najważniejszego z nich byłaby więcej niż ryzykowna. Nie wspominając o dość napiętych relacjach z kluczowymi partnerami w Unii Europejskiej.</p>
<p><strong>Epidemia Covid-19 i media</strong></p>
<p>Wybuch epidemii Covid-19 tej wiosny wpłynął na wiele aspektów życia w Polsce, w tym także na politykę i media. W związku z pandemią i napiętą relacją między oboma izbami parlamentu, pierwsza tura wyborów prezydenckich została przełożona z maja  na 28 czerwca, a druga zaś odbyła się 12 lipca.</p>
<p>W czasie największych obostrzeń związanych z pandemią (połowa marca – maj) media i dziennikarze zmagali się z wieloma problemami. W związku ze spowolnieniem gospodarki, finansowe zasoby przedsiębiorstw medialnych znacząco się uszczupliły. Skutkowało to zwolnieniami, obniżkami płac i wymuszonymi urlopami. Dziennikarze musieli również radzić sobie z usankcjonowanym dystansem społecznym, który oznaczał zdalne, najczęściej przeprowadzane online wywiady. Dla reporterów newsowych prawdopodobnie najtrudniejsze było uzyskanie wiarygodnych informacji od przedstawicieli rządowej administracji. Ich konferencje prasowe były organizowane w taki sposób, że dziennikarze wcześniej wysyłali pytania do rzeczników lub biur prasowych, a następnie ministrowie lub ich zastępcy wygłaszali przygotowane zawczasu gładkie odpowiedzi, i to bez możliwości zadania dodatkowych niewygodnych pytań. Odbiorcy mediów w dużym stopniu nie mieli pojęcia, że wiarygodność tak przygotowanych informacji była bardzo ograniczona.</p>
<p>Repolonizacja może wieść do bardzo podobnej sytuacji, w której pozostanie zaledwie kilka przedsiębiorstw medialnych, dostarczających publiczności zweryfikowanych i wiarygodnych informacji. Piotr Sula i dziennikarka TVN-u są przekonani, że rządowi nie uda się przejąć jednej z największych stacji TV w Polsce, ponieważ rządzącym zbyt mocno zależy na dobrych stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi. Z drugiej strony, Jędrzej Morawiecki nie wyklucza możliwości przejęcia udziałów od zagranicznych firm, ale „wyprowadzenie kapitału zagranicznego (odsprzedanie udziałów) nie oznaczałoby w perspektywie kilku lat homogenizacji tak silnej jak na Węgrzech, czy w Rosji (gdzie radio postrzegane jako ‘niezależne’ należy do Gazpromu)”. Należy jednak podkreślić, że termin ‘repolonizacja’ to tylko chwytliwe określenie dla publiczności i zwolenników rządzącej partii. Prawdziwa treść, która się za nim kryje, to nie samo odebranie udziałów zagranicznych firm w polskich mediach, ale przede wszystkim przekazanie ich tym spółkom, które są politycznie zależne od rządu. A to już do złudzenia przypomina rosyjskie czy węgierskie standardy.</p>
<p><em>Zdjęcia:</em></p>
<p><em>Zdjęcie główne: <a href="https://pxhere.com/en/photo/1173680" target="_blank" rel="noopener noreferrer">PxHere</a> (CC0 Public Domain)</em></p>
<p><em>Zdjęcie okładki Gazety Wyborczej: za zgodą Gazety Wyborczej</em></p>
<p><em>Zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego: <a href="https://www.flickr.com/people/drabikpany/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Piotr Drabik</a> / Flickr / Licencja CC BY-SA 2.0</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/repolonizacja-mediow-powraca-na-polityczna-agende">Repolonizacja mediów powraca na polityczną agendę</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/repolonizacja-mediow-powraca-na-polityczna-agende/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Edukacja medialna w Kosowie: trudne początki</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/edukacja-medialna-w-kosowie-trudne-poczatki</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/edukacja-medialna-w-kosowie-trudne-poczatki#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dren Gërguri]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Nov 2019 21:50:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka Medialna]]></category>
		<category><![CDATA[dezinformacja]]></category>
		<category><![CDATA[edukcja medialna]]></category>
		<category><![CDATA[fake news]]></category>
		<category><![CDATA[Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu w Prisztinie]]></category>
		<category><![CDATA[Kosowo]]></category>
		<category><![CDATA[UNESCO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5677</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="500" height="349" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2275179520_a4fd4c36c2_e.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2275179520_a4fd4c36c2_e.jpg 500w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2275179520_a4fd4c36c2_e-300x209.jpg 300w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" />Wzrastająca ekspozycja mieszkańców Kosowa na komunikaty płynące z mediów, szczególnie zaś mediów online, nie idzie w parze z wystarczającym poziomem edukacji medialnej. W efekcie obywatele Kosowa często padają ofiarą mniej lub bardziej wyrafinowanych manipulacji informacją. Potrzeba edukacji medialnej obywateli Kosowa wydaje się być oczywista. Potrzebują oni nie tyle prostej dyskusji na temat tego, co robią &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/edukacja-medialna-w-kosowie-trudne-poczatki">Edukacja medialna w Kosowie: trudne początki</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="500" height="349" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2275179520_a4fd4c36c2_e.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2275179520_a4fd4c36c2_e.jpg 500w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2275179520_a4fd4c36c2_e-300x209.jpg 300w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /><div class="pf-content"><p><strong>Wzrastająca ekspozycja mieszkańców Kosowa na komunikaty płynące z mediów, szczególnie zaś mediów online, nie idzie w parze z wystarczającym poziomem edukacji medialnej. W efekcie obywatele Kosowa często padają ofiarą mniej lub bardziej wyrafinowanych manipulacji informacją.</strong></p>
<p>Potrzeba edukacji medialnej obywateli Kosowa wydaje się być oczywista. Potrzebują oni nie tyle prostej dyskusji na temat tego, co robią czy co zrobiły media, ale nieco bardziej pogłębionej wiedzy na temat samych mediów, ich zawartości, funkcji i możliwych dysfunkcji.</p>
<p><span id="more-5677"></span></p>
<p>Początkiem całego procesu powinno być powstanie przekonania, że ludzie nie powinni bronić się przed mediami. Zamiast tego powinni uczyć się, jak ich używaća. Uciekanie od kontaktu z zawartością mediów jest drogą donikąd. Powinniśmy raczej zrozumieć mechanizmy pozwalające ocenić prawdziwość i jakość tej zawartości. Taka zmiana miała już miejsce w krajach wyżej rozwiniętych. Pora zatem wziąć z nich przykład.</p>
<p>Media mogą pełnić różne istotne funkcje w ramach społeczeństwa, ale w określonych sytuacjach mogą także działać ze szkodą dla niego. Misją mediów jest nie tylko przekazywanie informacji o charakterze publicznym. Są one także ważnymi narzędziami edukowania społeczeństwa, uwrażliwiania go na pewne kwestie, ale także dostarczania rozrywki. Z drugiej strony, mogą byź narzędziami propagandy, dezinformacji czy też rasowej, narodowej czy religijnej nienawiści.</p>
<p><strong>Nowe media w społeczeństwie Kosowa</strong></p>
<p>Internet jest już dziś powszechnie dostępny w Kosowie. 93% gospodarstw domowych ma dostęp do Sieci, co stanowi wartość wyższą niż średnia dla UE. Poza oczywistymi plusami takiej sytuacji szeroki dostęp do internetu może mieć jednak także wpływ np. na szybsze rozpowszechnianie się fałszywych wiadomości wśród mieszkańców Kosowa. Gdy dodamy do tego fakt braku przygotowania wielu z nich do prawidłowego oceniania prawdziwości wiadomości, to pokazuje nam to w pełni skalę zagrożeń z tym związanych.</p>
<p>Często obserwowanym zjawiskiem jest na przykład traktowanie tekstów o charakterze satyrycznym jako prawdziwych. Za przykład można podać burzę komentarzy, które wywołał satyryczny materiał wyglądający jak news, opublikowany przez stronę Pampress.com, zatytułowany &#8220;Aresztowany Halil Matoshi usuwa czerwono-czarne flagi z Prisztiny”. Wielu czytelników nie odczytało prawidłowo satyrycznego charakteru wiadomości i z powagą dyskutowało o wydarzeniach, które nie miały miejsca.</p>
<div id="attachment_5686" style="width: 709px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/kos-1-1.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5686" loading="lazy" class="size-full wp-image-5686" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/kos-1-1.png" alt="" width="699" height="362" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/kos-1-1.png 699w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/kos-1-1-300x155.png 300w" sizes="(max-width: 699px) 100vw, 699px" /></a><p id="caption-attachment-5686" class="wp-caption-text">Satyryczny materiał &#8220;Halil Matoshi arrested, removes red and black flags from Pristina&#8221; (Aresztowany Halil Matoshi usuwa czerwono-czarne flagi z Prisztiny)</p></div>
<p>Są jednak sytuacje, w których konsekwencje są dużo poważniejsze. Kilka organizacji medialnych rozpowszechniało bowiem <a href="https://balkanweb.com/alarmi-i-veshur-si-grua-ky-burre-po-grabit-femijet-afer-shkollave/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">fałszywe informacje o kobiecie rzekomo porywającej dzieci</a> w miejscowościach Malisheva i Prizren. W efekcie tych fałszywych wiadomości  <a href="https://www.koha.net/kronike/166103/sulmohet-serish-gruaja-rome-tani-ne-ferizaj/)" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kobieta ta została dwukrotnie zaatakowana</a>, w miejscowościach Lipjan i Ferizaj.</p>
<p>Jest to dowód na to, że nawet ludzie dorośli – często rodzice, nauczyciele – są niewystarczająco wyedukowani w zakresie używania mediów, lub po prostu brak im krytycznego spojrzenia na treści mediów.</p>
<div id="attachment_5688" style="width: 739px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/kos-2.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5688" loading="lazy" class="size-full wp-image-5688" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/kos-2.jpg" alt="" width="729" height="591" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/kos-2.jpg 729w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/kos-2-300x243.jpg 300w" sizes="(max-width: 729px) 100vw, 729px" /></a><p id="caption-attachment-5688" class="wp-caption-text">Fałszywe wiadomości na stronach internetowych działających w Kosowie</p></div>
<p><strong>Pomysły na edukację medialną</strong></p>
<p>W celu poprawy sytuacji w tym zakresie dzieci i młodzież Kosowa, ale także część dorosłej populacji powinna dowiedzieć się nieco więcej o tym, jak działają media, jaka jest ich rola w społeczeństwie, jakie są rodzaje zawartości mediów (np. różnice pomiędzy informacją i reklamą, rozróżnianie fałszywych informacji). Należy także edukować ludzi w zakresie zmian wynikających z rozwoju technologii. Wciąż wzrastające w Kosowie użycie Facebooka przez elity polityczne i społeczne, często niekoniecznie w szczytnych celach, musi iść w parze ze zrozumieniem przez społeczeństwo, że nie wszystko, co przeczytają w mediach społecznościowych, jest tak samo wiarygodne. Ludzie muszą także umieć odróżniać fakty od opinii i propagandy.</p>
<p>Mimo tak oczywistych faktów, szkoły w Kosowie w dalszym ciągu w niewielkim stopniu oferują elementy edukacji medialnej.</p>
<p><strong>Sygnały z zagranicy</strong></p>
<p>Wspomniane powyżej zjawiska pozostają w dużym rozdźwięku z tym, co można zaobserwować w innych krajach. W ubiegłym roku przebywałem na stypendium na Uniwersytecie w Marburgu w Niemczech, gdzie podczas jednego z wykładów rozmawiałem ze studentami o fake news. Gdy pytałem studentów o preferowane źródło informacji, to najczęściej wymieniali oni &#8220;Tagesschau&#8221;, audycję informacyjną niemieckiego nadawcy publicznego ARD. Argumentowali to faktem, że ARD nie rozpowszechnia fake news i jest bezstronne. Dodawali także, że w szkole średniej mieli zajęcia z zakresu edukacji medialnej i to pomogło im rozwinąć krytyczne myślenie w tym zakresie.</p>
<p>Wydaje się, że w obecnej sytuacji społeczeństwo Kosowa, by nie tracić zbędnie czasu, powinno po prostu wziąć przykład z tych miejsc, gdzie edukacja medialna jako taka rozwinęła się wcześniej.</p>
<p>Wysiłki w tym zakresie zostały zapoczątkowane przez Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu w Prisztinie, we współpracy z Institute for Development Policy (INDEP) i ze wsparciem UNESCO oraz UE. Stosując podejście wielosektorowe Instytut Dziennikarstwa oraz INDEP kontynuują i pilotują proces wdrażania programu nauczania UNESCO w zakresie edukacji medialnej dla nauczycieli szkół podstawowych i średnich. Choć jest to tylko program pilotażowy, to takie doświadczenie jest z pewnością podstawą do dalszych kroków w tym zakresie. Działania te zbliżają Kosowo oraz inne kraje regionu do praktycznego wprowadzenia edukacji medialnej do programów edukacji formalnej i nieformalnej.</p>
<p><strong>Praca u podstaw</strong></p>
<p>Sam również, z kilkoma kolegami z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu w Prisztinie oraz przy współpracy z Zjednoczonym Związkiem Zawodowym Edukacji, Nauki i Kultury Republiki Kosowa (SBASHK), uczestniczę w projekcie, w ramach którego szkolimy nauczycieli w całym Kosowie w zakresie edukacji medialnej. Jednym z celów tych zajęć jest zachęcanie nauczycieli do proponowania edukacji medialnej jako przedmiotu do wyboru w ich szkołach na poziomie podstawowym i średnim.</p>
<p>Działamy w ten sposób, bo wierzymy, że edukacja medialna w szkołach Kosowa jest niezbędna. Nie ma już chyba dziś podstaw dla kwestionowania konieczności umieszczenia takiego przedmniotu w progamach szkół. Media są bowiem, w szczególności dla ludzi młodych, zbyt ważną częścią życia.</p>
<p><em>Zdjęcie: <a href="https://www.flickr.com/photos/theroadtothehorizon/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Peter Casier</a> / Flickr <a href="https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CC licence</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/edukacja-medialna-w-kosowie-trudne-poczatki">Edukacja medialna w Kosowie: trudne początki</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/edukacja-medialna-w-kosowie-trudne-poczatki/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pisanie o Bliskim Wschodzie: trzy rzeczy, które dziennikarze powinni wiedzieć</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Damian Radcliffe i Payton Bruni]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Mar 2019 23:19:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wolność Prasy]]></category>
		<category><![CDATA[autocenzura]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[Jamal Khashoggi]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[media w krajach arabskich]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5486</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="458" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-300x196.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-320x210.jpg 320w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />Bycie dziennikarzem na Bliskim Wschodzie, ale również samo pisanie o tym regionie wiąże się z wieloma różnymi wyzwaniami. Kwestią kluczową zarówno dla dziennikarzy, jak i użytkowników mediów, jest oczywiście relatywny brak wolności mediów  i wolności słowa w regionie. To wszystko sprawia, że debaty na ważne tematy przenoszą się do bardziej kontrolowanych przez użytkowników środowisk, takich &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec">Pisanie o Bliskim Wschodzie: trzy rzeczy, które dziennikarze powinni wiedzieć</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="458" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-300x196.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-320x210.jpg 320w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p><strong>Bycie dziennikarzem na Bliskim Wschodzie, ale również samo pisanie o tym regionie wiąże się z wieloma różnymi <a href="http://www.bbc.co.uk/blogs/collegeofjournalism/entries/efa1b57a-5416-481c-bf11-5d890275fb48" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wyzwaniami</a>. Kwestią kluczową zarówno dla dziennikarzy, jak i użytkowników mediów, jest oczywiście relatywny brak wolności mediów  i wolności słowa w regionie. </strong></p>
<p>To wszystko sprawia, że debaty na ważne tematy przenoszą się do bardziej kontrolowanych przez użytkowników środowisk, takich jak zamknięte grupy na WhatsApp-ie czy korzystanie z <a href="https://www.wired.com/story/iran-telegram-ban/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kodujących treści</a> aplikacji typu Telegram. Skutkiem tego jest także autocenzura, związana z ochroną <a href="http://www.mideastmedia.org/survey/2017/chapter/online-privacy/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">prywatności</a> oraz unikaniem mówienia publicznie o pewnych drażliwych kwestiach. Fakt, że w momentach <a href="http://www.digitalnewsreport.org/essays/2015/how-turkey-uses-social-media/#undefined" target="_blank" rel="noopener noreferrer">politycznych zawirowań</a> blokuje się dostęp do mediów społecznościowych, również pokazuje pewne zjawisko.</p>
<p><span id="more-5486"></span></p>
<p>Równocześnie, jak pokazuje nasz nowy raport pt. “<a href="https://doi.org/10.7264/ft8n-w076" target="_blank" rel="noopener noreferrer">State of Social Media, Middle East: 2018</a>”, dynamiczny rozwój mediów społecznościowych na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej nie traci tempa.</p>
<p>Jakie wnioski z tego wszystkiego powinni wyciągnąć dziennikarze? Mamy dla nich trzy sugestie:</p>
<p><strong>1. Uważaj na otoczenie</strong></p>
<p>Jak zauważono niedawno w <a href="https://www.brookings.edu/events/media-freedom-in-the-middle-east/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">raporcie</a> Brookings Institution’s Center z Doha (Katar): „Kwestia wolności mediów przyjmuje szczególny charakter w regionie Bliskiego Wschodu. Jest to najniebezpieczniejszy dla dziennikarzy region na świecie. Nie tylko dziennikarze, ale także całe organizacje medialne są obecnie w stanie zagrożenia”.</p>
<p>Organizacja Reporterzy bez Granic podkreśla to w swoim raporcie <a href="https://rsf.org/en/ranking" target="_blank" rel="noopener noreferrer">2018 World Press Freedom Index</a>, umieszczając szereg państw bliskowschodnich na samym dole swojego rankingu.</p>
<p>Przypadki śmierci i aresztowań dziennikarzy w krajach takich jak Syria i Jemen zwracają szczególną uwagę, podobnie jak wzrastająca wrogość wobec dziennikarzy w Egipcie.</p>
<p>W 2018 roku egipski rząd wydał <a href="http://www.arabnews.com/node/1340656/media" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zarządzenia</a> ograniczające zakres pracy dziennikarzy i wyznaczające konieczność ubiegania się o zezwolenia na prowadzenie nowych stron internetowych. Do kategorii organizacji medialnych, podlegających kontroli władz, zakwalifikowano także wszystkie konta w mediach społecznościowych posiadające ponad 5000 obserwujących.</p>
<p>Nawet doświadczeni dziennikarze nie mają lekko. Korespondent <em>New York Times</em> i dawny szef biura tej gazety w Kairze, David D. Kirkpatrick, został niedawno <a href="https://www.nytimes.com/2019/02/19/world/middleeast/egypt-david-kirkpatrick.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zatrzymany</a> przez służby bezpieczeństwa i wydalony z kraju bez żadnego wyjaśnienia.</p>
<div id="attachment_5490" style="width: 1034px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5490" loading="lazy" class="wp-image-5490 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490.jpg" alt="" width="1024" height="490" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490-300x144.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490-768x368.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><p id="caption-attachment-5490" class="wp-caption-text">2018 World Press Freedom Index: kraje najniżej notowane (wiele z nich na Bliskim Wschodzie) są zaznaczone na czarno<br />Źródło: Reporters Without Borders</p></div>
<p><strong>2. Media społecznościowe to ważne źródła</strong></p>
<p>Pomimo wzrastająco represyjnego otoczenia i wynikającej z niego autocenzury użytkowników internetu i mediów społecznościowych, potencjał sieci społecznościowych jako źródeł jest wciąż duży.</p>
<p>Ten potencjał został swego czasu pokazany dobitnie przez <a href="https://www.theguardian.com/media/2011/sep/04/andy-carvin-tweets-revolutions" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Andy’ego Carvina</a> z National Public Radio podczas Arabskiej Wiosny. Obecnie, media tamtego regionu, takie jak Al Jazeera, zaprzęgły do działania platformy społecznościowe jako źródło podczas informowania o ruchu <a href="https://www.aljazeera.com/news/2018/03/yemenis-launch-social-media-campaign-focus-development-180301185823373.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">#BringDevBack</a>, zapoczątkowanego przez chcących odbudowywać kraj mieszkańców Jemenu.</p>
<p>Jak bywa z wszystkimi innymi źródłami, zawartość mediów społecznościowych musi być traktowana z ostrożnością. Jest to szczególnie istotne, biorąc pod uwagę zwiększające się użycie cyberprzestrzeni jako broni i przestrzeni służącej realizacji celów politycznych (nie tylko w tym regionie zresztą).</p>
<p>Po zaginięciu i zamordowaniu saudyjskiego dziennikarza, Jamala Khashoggiego, <a href="https://www.nbcnews.com/tech/tech-news/exclusive-twitter-pulls-down-bot-network-pushing-pro-saudi-talking-n921871" target="_blank" rel="noopener noreferrer">śledztwo dziennikarskie NBC</a> pokazało jak konta na Twitterze, należące do realnych ludzi, i boty promowały wyjaśnienia przekazywane przez rząd Arabii Saudyjskiej.</p>
<p>Z drugiej strony, <a href="https://www.reuters.com/article/us-saudi-khashoggi-disinformation/fake-news-network-vs-bots-the-online-war-around-khashoggi-killing-idUSKCN1N63QF" target="_blank" rel="noopener noreferrer">analiza</a> agencji Reuters pokazała sieć przynajmniej 53 stron internetowych, które „udając autentyczne media w języku arabskim rozpowszechniały fałszywe informacje o rządzie saudyjskim oraz zabójstwie Khashoggiego”. Te teksty również były dodatkowo rozpowszechniane przez boty na Twitterze.</p>
<p>Podobnie przedstawia się kwestia informowania online o Katarze. W maju 2018 roku za 29% wpisów na Twitterze dotyczących tego kraju, pozostającego w dyplomatycznym <a href="https://www.bbc.com/news/world-middle-east-40173757" target="_blank" rel="noopener noreferrer">konflikcie</a> z kilkoma sąsiadami z regionu Zatoki Perskiej, odpowiedzialne były boty. Rok wcześniej było to 17%.</p>
<p><strong>3. Media społecznościowe jako narzędzie dystrybucji i angażowania</strong></p>
<p>Choć dziennikarze powinni mieć świadomość opisanych powyżej zjawisk, to jednak nie powinno ich to wstrzymywać przed używaniem mediów społecznościowych. Są one ważne nie tylko jako źródła, ale również kluczowe dla rozpowszechniania zawartości mediów i angażowania publiczności.</p>
<p>Okazję taką tworzy na przykład rozwój Facebooka. W początkach roku 2018 było około <a href="https://www.iafrikan.com/2018/02/07/facebook-marketplace-is-now-available-in-algeria-egypt-and-morocco/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">164 miliony</a> miesięcznie aktywnych użytkowników Facebooka w świecie arabskim. Dla porównania, pięć lat wcześniej było to tylko 56 milionów.</p>
<p>Niemal połowa młodych Arabów (49%) deklaruje, że korzysta z Facebooka jako źródła wiadomości codziennie, gdy w 2017 roku było to 35%. Prawie <a href="https://www.zdnet.com/article/middle-east-youth-and-tech-whats-happened-since-the-arab-spring/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">dwie trzecie osób</a> w tej kategorii (63%) twierdzi, że Facebook i Twitter są dla nich pierwszymi źródłami informacji.</p>
<p>W tym samym czasie Arabia Saudyjska ma nie tylko najwyższy na świecie poziom przyrostu liczby użytkowników mediów społecznościowych (32% w okresie styczeń 2017 &#8211; styczeń 2018, wobec 13% średniego przyrostu na świecie), ale także jedna trzecia mieszkańców używa <a href="https://www.tahawultech.com/lifestyle/snap-original-shows-middleeast-snapchat/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">codziennie</a> Snapchata. Nie dziwi zatem, że lokalni producenci zawartości współpracują z tą platformą i dostosowują swoje treści do jej specyfiki.</p>
<div id="attachment_5491" style="width: 710px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5491" loading="lazy" class="size-full wp-image-5491" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222.png" alt="" width="700" height="394" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222.png 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222-300x169.png 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><p id="caption-attachment-5491" class="wp-caption-text">Roczny wzrost liczby użytkowników mediów społecznościowych<br />Źródło: Hootsuite and We Are Social</p></div>
<p>Media społecznościowe na Bliskim Wschodzie są zatem skomplikowaną i dynamicznie rozwijającą się sferą życia. Wyczuwanie i śledzenie jak się zmieniają jest bez wątpienia kluczowe dla dziennikarzy, jeśli chcą oni rozumieć i wykorzystywać ich potencjał w regionie.</p>
<p><em>Całe opracowanie pt. </em><em>“State of Social Media, Middle East: 2018”,  które przygotowali </em><a href="https://twitter.com/damianradcliffe" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Damian Radcliffe</em></a><em> i </em><a href="https://www.paytonbruni.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Payton Bruni, </em></a><em>jest dostępne na </em><a href="https://scholarsbank.uoregon.edu/xmlui/handle/1794/24301" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>University of Oregon Scholars’ Bank</em></a><em> lub na </em><a href="https://www.scribd.com/document/398724965/State-of-Social-Media-Middle-East-2018" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Scribd</em></a><em>, </em><a href="https://www.slideshare.net/mrdamian/state-of-social-media-middle-east-2018-130433660" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>SlideShare</em></a><em>, </em><a href="https://www.researchgate.net/publication/330842301_State_of_Social_Media_Middle_East_2018" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>ResearchGate</em></a><em> i </em><a href="https://www.academia.edu/38269463/State_of_Social_Media_Middle_East_2018" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Academia.edu</em></a></p>
<p>Zdjęcie: <a href="https://www.flickr.com/photos/146269332@N03/47026867361/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-v-b5b7f272="">“Jamal Khashoggi (Trending Twitter Topics from 08.02.2019)”</a> na<span data-v-b5b7f272=""> <a href="https://www.flickr.com/photos/146269332@N03/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-v-b5b7f272="">trendingtopics</a></span> na licencji <a class="photo_license" href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-v-b5b7f272="">CC BY 2.0</a> |  <a href="https://www.flickr.com/photos/146269332@N03/47026867361/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Flickr</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec">Pisanie o Bliskim Wschodzie: trzy rzeczy, które dziennikarze powinni wiedzieć</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dziennikarze śledczy w Europie Środkowej pod presją</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/wolnosc-prasy-2/dziennikarze-sledczy-w-europie-srodkowej-pod-presja</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/wolnosc-prasy-2/dziennikarze-sledczy-w-europie-srodkowej-pod-presja#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Martina Topinková]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Mar 2018 23:41:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Wolność Prasy]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo dziennikarzy]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo śledcze]]></category>
		<category><![CDATA[Ján Kuciak]]></category>
		<category><![CDATA[media słowackie]]></category>
		<category><![CDATA[Słowacja]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwo Jána Kuciaka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5302</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="800" height="450" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/image_kuciak.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/image_kuciak.jpg 800w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/image_kuciak-300x169.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/image_kuciak-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" />Ta wiadomość bez wątpienia zelektryzowała międzynarodowe środowiska dziennikarskie. Ján Kuciak, 27-letni słowacki dziennikarz śledczy, i jego partnerka, Martina Kušnírová, zostali zastrzeleni w swoim domu we wschodniej części stolicy kraju. Jest to z pewnością wydarzenie wzmagające wątpliwości i niepewność wśród środkowoeuropejskich dziennikarzy. Rzuca ono  także światło na trudne warunki, w których pracuje wielu z nich. Zastraszanie, &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/wolnosc-prasy-2/dziennikarze-sledczy-w-europie-srodkowej-pod-presja">Dziennikarze śledczy w Europie Środkowej pod presją</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="800" height="450" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/image_kuciak.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/image_kuciak.jpg 800w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/image_kuciak-300x169.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/image_kuciak-768x432.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><div class="pf-content"><p><strong>Ta wiadomość bez wątpienia zelektryzowała międzynarodowe środowiska dziennikarskie. </strong><a href="https://autor.aktuality.sk/jan-kuciak/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Ján Kuciak</strong></a><strong>, 27-letni słowacki dziennikarz śledczy, i jego partnerka, Martina Kušnírová, zostali zastrzeleni w swoim domu we wschodniej części stolicy kraju. Jest to z pewnością wydarzenie wzmagające wątpliwości i niepewność wśród środkowoeuropejskich dziennikarzy. Rzuca ono  także światło na trudne warunki, w których pracuje wielu z nich. Zastraszanie, ataki i atmosfera braku zaufania są raczej normą niż wyjątkiem. </strong></p>
<p>Policja potwierdziła, że zabójstwo Kuciaka było prawdopodobnie związane z jego pracą dziennikarza śledczego. Pracował on dla internetowego serwisu <em>Aktuality.sk</em>, koncentrując się na temacie oszustw podatkowych i unikania płacenia podatków. Pisał także o powiązaniach biznesmenów z rządzącą na Słowacji partią Smer.</p>
<p><span id="more-5302"></span></p>
<p>Jest to pierwszy znany przypadek zabicia dziennikarza w historii Słowacji. Wzbudził on falę międzynarodowego oburzenia, przede wszystkim w regionie. „Jest to bardzo trudne dla nas wszystkich i czuję smutek. Śmierć z powodu wykonywanej pracy? Z powodu tego, co pisałeś i mówiłeś? To chore, obrzydliwe”, powiedział EJO Jaroslav Kmenta, jeden z najbardziej znanych czeskich dziennikarzy śledczych.</p>
<p><strong>Próba uciszenia dziennikarstwa śledczego</strong></p>
<p>Kmenta mówi, że nie miał złudzeń co do potencjalnych zagrożeń związanych z tą pracą. „To tylko przypadek, że podobna rzecz nie wydarzyła się w Czechach”, zauważa. I nie jest sam w tym poglądzie. Inni również boją się o swoje bezpieczeństwo.</p>
<p>„Znałem Jána Kuciaka osobiście, więc jak mogę się czuć? Jest mi gorąco i zimno w tym samym momencie, wydaje mi się, że moja głowa zaraz eksploduje i jestem w głęboko depresyjnym nastroju. I tak, wydaje mi się, że ja i inni dziennikarze w naszym regionie są w niebezpieczeństwie”, powiedziała  EJO Pavla Holcová, założycielka <a href="https://www.investigace.cz/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Czeskiego Centrum Dziennikarstwa Śledczego</a>.</p>
<p>Dla Kmenty sprawa Kuciaka to przejaw upadku państwa. „Policja nie była w stanie zapobiec morderstwu dziennikarza, który pisał o sprawach szeroko znanych na Słowacji, które policja również badała”. Kuciakowi grożono śmiercią w okresie przed jego zabójstwem i informował o tym policję. „Policja albo nie potraktowała tego wystarczająco poważnie, albo nie była wystarczająco szybka w aresztowaniach gangsterów”.</p>
<p>Słowacki dziennikarz Peter Hanák traktuje morderstwo Jána Kuciaka jako działanie bogatych i wpływowych ludzi w celu uciszenia dziennikarzy śledczych. „Jedyną odpowiedzią nas dziennikarzy powinno być nie tyle zniechęcenie, co pokazanie, że nie jest to dobra droga – bo gdy uciszą jednego z nas, inni wciąż będą kontynuować jego pracę. W czasach ataków na dziennikarzy, z różnych stron, potrzebujemy jeszcze więcej odwagi”.</p>
<p><strong>Strach i obrzydzenie w Europie Środkowej</strong></p>
<p>Zabójstwo Kuciaka to nie pierwszy przypadek, kiedy słowacki dziennikarz odczuwa konsekwencje swojej pracy. Dziesięć lat temu zaginął Pavol Rýpal, dziennikarz śledczy zajmujący się przestępczością zorganizowaną. Podobna jest historia Miroslava Pejki, dziennikarza <em>Hospodárskich novín</em>, poszukiwanego od 2015 roku.</p>
<p>Czechy również mają historię zarówno nieudanych jak i udanych prób zabicia dziennikarzy i ich współpracowników &#8211; w okresie od lat 90. ubiegłego wieku. Najnowszy przykład to sprawa Sabiny Slonkovej, znanej czeskiej dziennikarki. W roku 2002 stała się ona celem płatnego zabójcy. Miała szczęście, ponieważ sam potencjalny wykonawca zlecenia anonimowo poinformował policję. Prokuratorzy ustalili później, że zleceniodawcą był Karel Srba, dawny sekretarz ministra spraw zagranicznych.</p>
<p>Slonková, która jest obecnie redaktor naczelną niezależnego portalu <em>Neovlivní.cz,</em> nazwała wydarzenia na Słowacji haniebnymi. „Mam nadzieję, że słowaccy politycy jednogłośnie potępią to zabójstwo z nienawiści i zapewnią, że zabójcy oraz ich zleceniodawcy będą złapani, niezależnie od tego, jaką część społeczeństwa reprezentują”, stwierdziła. Wyraziła także swoją frustrację związaną z wysiłkami polityków w celu dyskredytowania dziennikarzy. „W ten sposób malują oni tarcze strzelnicze na ich czołach”.</p>
<p><strong>Atmosfera braku zaufania</strong></p>
<p>Zabójstwo Kuciaka rzuca także światło na ogólną sytuację dziennikarzy w Europie Środkowej. Poziom zaufania do mediów jest niski, a zastraszanie „niewygodnych” dziennikarzy jest coraz częściej normą. „Dziennikarze są wciąż widziani jako zagrożenie, wręcz przywykliśmy do tego”, wyjaśnia Janek Kroupa, szef sekcji śledczej redakcji czeskiego radia publicznego, <em>Český rozhlas</em>.</p>
<p>Wielu dziennikarzy zwraca także uwagę na to, że ich praca jest często wyszydzana i atakowana przez polityków. Jednym z tych sprawców jest czeski prezydent, Miloš Zeman, znany ze swoich konfliktów z prasą. Podczas spotkania z prezydentem Rosji, Władymirem Putinem w maju ubiegłego roku Zeman oznajmił, że <a href="https://archiv.ihned.cz/c1-65728790-zeman-zertoval-pred-putinem-o-likvidaci-novinaru-v-rusku-pritom-media-stradaji" target="_blank" rel="noopener noreferrer">„dziennikarzy jest za dużo i trzeba ich likwidować”</a> – było to oczywiście ironiczna przesada, ale jedna z tych, które powodują dreszcze na grzbiecie wielu dziennikarzy w kraju.</p>
<p>Według Jaroslava Kmenty takie wypowiedzi kładą podwaliny pod ataki na prasę. „Gdy politycy ciągle pokazują dziennikarzy jako czarne charaktery, które powinny być unicestwione, to kreuje to atmosferę przemocy w społeczeństwie. Jest bardzo blisko od takich słów do konkretnych działań”.</p>
<p><em>Zdjęcie: Aktuality.sk</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/wolnosc-prasy-2/dziennikarze-sledczy-w-europie-srodkowej-pod-presja">Dziennikarze śledczy w Europie Środkowej pod presją</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/wolnosc-prasy-2/dziennikarze-sledczy-w-europie-srodkowej-pod-presja/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Media publiczne w Polsce: wezwanie do fundamentalnych zmian</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/media-publiczne-w-polsce-wezwanie-fundamentalnych-zmian</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/media-publiczne-w-polsce-wezwanie-fundamentalnych-zmian#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michał Głowacki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Dec 2017 18:37:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polityka Medialna]]></category>
		<category><![CDATA[klastry kreatywne]]></category>
		<category><![CDATA[media publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy-Polska - temat specjalny]]></category>
		<category><![CDATA[nowa ekologia mediów]]></category>
		<category><![CDATA[start-upy]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5258</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/idea-2123972_1920-362x320.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/idea-2123972_1920-362x320.jpg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/idea-2123972_1920-362x320-300x265.jpg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" />Zmiany regulacji prawnych oraz procesów zarządzania mediami w Polsce wzbudziły zainteresowanie na poziomie krajowym i międzynarodowym, w szczególności jeśli chodzi o stan obecny i przyszłość mediów publicznych. Jak do tej pory dyskurs skupiał się głównie na rosnącej polaryzacji mediów i słabnącej wolności prasy. Pytania związane z wypełnianiem przez Telewizję Polską i Polskie Radio swoich zobowiązań &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/media-publiczne-w-polsce-wezwanie-fundamentalnych-zmian">Media publiczne w Polsce: wezwanie do fundamentalnych zmian</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/idea-2123972_1920-362x320.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/idea-2123972_1920-362x320.jpg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/idea-2123972_1920-362x320-300x265.jpg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" /><div class="pf-content"><p><strong>Zmiany regulacji prawnych oraz procesów zarządzania mediami w Polsce wzbudziły zainteresowanie na poziomie krajowym i międzynarodowym, w szczególności jeśli chodzi o stan obecny i przyszłość mediów publicznych. Jak do tej pory dyskurs skupiał się głównie na rosnącej polaryzacji mediów i słabnącej wolności prasy. </strong></p>
<p>Pytania związane z wypełnianiem przez Telewizję Polską i Polskie Radio swoich zobowiązań wciąż bazują na tradycyjnym modelu nadawania. Charakteryzuje się on separacją gatunków medialnych, masową produkcją, jak i zbiurokratyzowanym procesem podejmowania decyzji – od góry do dołu. Ten „stary” model, który bazuje na asymetrycznych relacjach z publicznością (nadawcy vs. odbiorcy) i widzeniu nowych praktyk medialnych (media mobilne i online) jako rozszerzenia radia i telewizji w tradycyjnym znaczeniu. Często był on (i jest) przedmiotem ekonomicznych i politycznych nacisków (bez względu na partie polityczne i ich orientację). Nie udaje się także wprowadzanie w jego ramach głębszych organizacyjnych i menedżerskich zmian, które mogą być niezbędne dla zachowania pozycji mediów publicznych w nowym środowisku medialnym, charakteryzującym się społecznościowym tworzeniem mediów oraz „multiplatformowymi” projektami i formami transmedialnymi.</p>
<p><span id="more-5258"></span></p>
<p>Chociaż wypełnienie zadań związanych z publicznym nadawaniem i utrzymaniem niezależności polskich mediów publicznych powinno być priorytetem, to rozpatrywanie tego zagadnienia powinno być poprzedzone kilkoma krytycznymi pytaniami: W jaki sposób TVP i PR mogą korzystać z nowej ekologii mediów i zmieniających się zachowań użytkowników? Które instytucjonalne i regulacyjne podejścia powinno się brać pod uwagę, by czynić media publiczne w Polsce bardziej inkluzywnymi, zorientowanymi na innowacje i odpowiednimi dla młodych pokoleń? I wreszcie, jakie największe przeszkody stoją na drodze tych zmian?</p>
<p><strong>Media publiczne i nowa ekologia mediów</strong></p>
<p>Sposoby, w jakie media publiczne mogą adaptować się do dynamicznego i szybko zmieniającego się cyfrowego środowiska, były badane i analizowane od lat. Przykładowo niektóre ośrodki decyzyjne, włączając w to Radę Europy i Europejską Unię Nadawców (EBU), stworzyły zestaw narzędzi, które mają/miały wspierać procesy demokratyczne i rozwój społeczeństwa opartego na wiedzy. Co więcej, projekt <a href="http://www.mediaroad.eu/" target="_blank" rel="noopener">„MediaRoad”</a> finansowany przez Unię Europejską podkreślił potrzebę opieki nad innowacjami w europejskim przemyśle medialnym (2017-2019). To przełomowe badanie oscylowało wokół stworzenia „Sandbox” – innowacyjnego centrum służącego jako platforma dla kreatywnych małych i średnich przedsiębiorstw, pracujących z większymi partnerami nad nowymi pomysłami i rozwiązaniami. Inicjatywa ta może być postrzegana jako wyraźny sygnał, że nie można analizować przyszłości mediów publicznych bez uwzględniania strategicznych reorganizacji, prototypowania i współpracy z kreatywnymi oraz zaawansowanymi technologicznie firmami. Nowa ekologia mediów, z mediami publicznymi jako firmami kluczowymi i centralnymi, może być zatem postrzegana jako alternatywa dla rozszerzenia zadań mediów publicznych, ale także jako narzędzie do pokonania problemów mających swoje źródło w poprzedniej fazie rozwoju.</p>
<p>Od 2015 roku wraz z profesor Lizzie Jackson z London South Bank University (Wielka Brytania), badaliśmy zjawisko kreatywnych klastrów medialnych w dziesięciu miastach w Europie i Ameryce Północnej. Nasz wspólny projekt badawczy pt. <a href="https://www.creativemediaclusters.com/" target="_blank" rel="noopener">„Kultura organizacyjna mediów publicznych: ludzie, wartości i procesy”</a> finansowany jest przez Narodowe Centrum Nauki (NCN). Przeprowadziliśmy obserwacje i 150 wywiadów o charakterze częściowo ustrukturyzowanym (po 15 w każdym mieście) z pracownikami mediów publicznych i prywatnych, decydentami, badaczami, twórcami startupów, i akceleratorów innowacyjności, założycielami przestrzeni co-workingowych oraz przedstawicielami urzędów miejskich. Naszym celem było zbadanie wewnętrznych kultur klastrów kreatywnych i technologicznych oraz zidentyfikowanie ludzi, wartości i procesów widocznych w tego typu twórczych przestrzeniach, które mogłyby umożliwić skuteczne działanie mediów publicznych.</p>
<p><strong>Spojrzenie na Polskę </strong></p>
<p>Miasto stołeczne Warszawa – jedno z naszych studiów przypadku – było szczególnie interesujące analitycznie, nie tylko w kontekście ostatnich kontrowersji związanych z TVP i PR. Miasto posiada największą liczbę przedsiębiorstw medialnych oraz najwyższy stopień koncentracji start-upów w Polsce. Przyciąga wiele globalnych firm, włączając w to Facebook i Google. Co więcej, Ratusz zaproponował kilka projektów w celu stworzenia struktury technologii komunikacyjnych (ICT) i zmiany Warszawy w dobrze skomunikowane „smart city”. Generalnie rzecz biorąc Warszawa posiada aspiracje do bycia liderem w zakresie nowych technologii i przemysłów kreatywnych na skalę całej Europy Środkowo-Wschodniej.</p>
<p><em>Klaster kreatywny Warszawy </em></p>
<p>Tak jak w innych miastach, w Warszawie dotarliśmy do ekspertów i praktyków reprezentujących zarówno media publiczne, jak i innych działających w obszarze nowej ekologii medialnej. Patrząc na fenomen kreatywnych klastrów medialnych, wybraliśmy warszawską dzielnicę Praga. Wraz z powstaniem drugiej linii metra, łączącej Pragę z centrum miasta, dzielnica zaczęła cieszyć się popularnością wśród firm misyjnych i technologicznych, które często ponownie wykorzystują stare obiekty przemysłowe oraz podejmują inicjatywy związane z ich rewitalizacją. Każdego lata w tej właśnie dzielnicy odbywa się tzw. <a href="http://otwartazabkowska.pl/" target="_blank" rel="noopener">„Otwarta Ząbkowska”</a> – festiwal uliczny z udziałem animatorów, artystów, klubów, organizacji pozarządowych, teatrów oraz gmin. Mówiąc o tej inicjatywie jeden z naszych respondentów wymienił wskaźniki odpowiedzialne za sukces festiwalu. Obejmuje to przede wszystkim: bycie blisko – wśród lokalnych społeczności, nieformalne kontakty oparte na przyjaźni, bliskości i silnej kulturze kontaktów poza pracą. Analizując fenomen Pragi przyjrzeliśmy się również przykładowi SOHO Factory i Centrum Kreatywności Targowa. Obie instytucje oferują małe biura przeznaczone dla kreatywnych osób związanych głównie z reklamą, technologią VR oraz grami. Rozmowa z ekspertami z Centrum Kreatywności Targowa była szczególnie pomocna przy zrozumieniu charakterystycznych cech projektów publicznych, które często napotykają dodatkowe bariery – w tym sztywne struktury i biurokrację. We wszystkich przeanalizowanych przypadkach związki między inicjatywami społecznymi a mediami publicznymi w większości wyrażały się jedynie w doniesieniach o wydarzeniu.</p>
<p><em>Gdzie są media publiczne ? </em></p>
<p>Nasi rozmówcy, związani z mediami publicznymi w Warszawie, najczęściej odwoływali się do przestarzałych regulacji medialnych, które mogą tłumaczyć ograniczone zaangażowanie mediów publicznych w kreatywne i technologicznie zaawansowane firmy. Zarówno sam budynek Telewizji Polskiej, jak i ten, w którym mieści się Polskie Radio, znajdują się w dzielnicy Mokotów (z wyjątkiem działów informacyjnych TVP zlokalizowanych przy placu Powstańców Warszawy w centrum miasta). Według niektórych ekspertów zróżnicowanie lokalizacyjne polskich mediów publicznych oraz odległość geograficzna od kreatywnego klastra medialnego mają niebagatelny wpływ na to, na ile TVP i PR są atrakcyjnymi kandydatami do współpracy. Z kulturowego punktu widzenia pracownicy polskich mediów publicznych nie mają łatwego dostępu do kawiarni, restauracji i innych miejsc, w których mogliby nawiązać kontakt z przedstawicielami innych firm. W rzeczywistości kontakty te są postrzegane jako marginalne nawet w relacjach pomiędzy pracownikami TVP i PR. Nasi rozmówcy często odwoływali się do braku działań projektowych oraz projektów multimedialnych. Wręcz przeciwnie – mówili o komunikacji wertykalnej, strukturach hierarchicznych i istnieniu dwóch odrębnych kultur – menadżerów i producentów. Nasi eksperci podkreślili, że wysoki poziom formalizacji i podziału na różne działy, z których każdy wypracował inną kulturę i umiejętności, może istotnie ograniczać potencjał adaptacji mediów publicznych.</p>
<p><strong>Wezwanie do fundamentalnych zmian </strong></p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że media publiczne w Polsce osiągnęły moment krytyczny w swojej historii i fundamentalne zmiany są potrzebne – zarówno jeśli chodzi o tendencje związane z kierunkami rozwoju przemysłów kreatywnych, jak i potrzebą wewnętrznej restrukturyzacji. Chociaż otwieranie się mediów publicznych na zewnętrznych graczy oraz przekazywanie większych uprawnień obywatelom i przedstawicielom branż kreatywnych ludzi może brzmieć jak utopia, to brak jakiejkolwiek reakcji może powodować marginalizację TVP i PR w przyszłości. Te podstawowe przesunięcia wymagają również zmian w sposobie myślenia ludzi podejmujących decyzje, którzy powinni myśleć szerzej i zgodzić się na nowy model mediów publicznych.</p>
<p>W poszukiwaniu nowych dróg wspierania niezależnych i zaawansowanych mediów publicznych w Polsce, potrzebny jest nowy dyskurs i komunikowanie tego, że reforma jest niezwykle pilną sprawą. Wierzymy, że powinniśmy przetestować wszystkie nowe sposoby mówienia o mediach publicznych w Polsce (i poza nią). 13 czerwca 2018 roku w Warszawie organizujemy konferencję nt. <a href="https://www.creativemediaclusters.com/unconference" target="_blank" rel="noopener">„Creative Cultures for Media Progression: An Uncoference”</a>, w celu rozpowszechnienia wyników przeprowadzonych przez nas badań oraz umożliwienia badaczom, menadżerom mediów oraz warszawskiej społeczności start-upowej wymianę poglądów w zakresie wiedzy na temat budowania i utrzymywania innowacyjnej kultury opartej na współpracy. Jako badacze mediów twierdzimy, że nie powinniśmy zwalniać samych siebie z tego samego wyzwania adaptacji; zamiast tradycyjnych prezentacji konferencyjnych chcemy stworzyć otwartą, zabawną i towarzyską przestrzeń dyskusji. Głęboko wierzymy, że jest alternatywa dla polskich mediów publicznych. Nigdy się tego nie dowiemy, jeśli nie spróbujemy takiej alternatywy stworzyć.</p>
<p><em>Zdjęcie: pixabay.com</em></p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft wp-image-5079" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg" alt="" width="377" height="102" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg 921w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-300x81.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-768x208.jpg 768w" sizes="(max-width: 377px) 100vw, 377px" /></a><em>Projekt realizowany dzięki środkom z programu grantowego <a href="http://www.pnfn.pl/pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki</a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Teksty w języku niemieckim, napisane podczas trwania projektu, można znaleźć <a href="http://de.ejo-online.eu/tag/deutsch-polnisches-themenspezial" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/media-publiczne-w-polsce-wezwanie-fundamentalnych-zmian">Media publiczne w Polsce: wezwanie do fundamentalnych zmian</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/media-publiczne-w-polsce-wezwanie-fundamentalnych-zmian/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Śledzenie dziennikarzy przez władzę a stan wolności mediów w Polsce</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/sledzenie-dziennikarzy-przez-wladze-stan-wolnosci-mediow-w-polsce</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/sledzenie-dziennikarzy-przez-wladze-stan-wolnosci-mediow-w-polsce#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kornelia Trytko i Ido Liven]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Oct 2017 08:59:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Wolność Prasy]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo cyfrowe]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja Panoptykon]]></category>
		<category><![CDATA[inwigilacja dziennikarzy]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona źródeł dziennikarskich]]></category>
		<category><![CDATA[podsłuchy]]></category>
		<category><![CDATA[wolność mediów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5159</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="600" height="460" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/31470948224_355a8ba72f_c-2.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/31470948224_355a8ba72f_c-2.jpg 600w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/31470948224_355a8ba72f_c-2-300x230.jpg 300w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" />Dwie główne partie polityczne w Polsce regularnie oskarżają się wzajemnie o szpiegowanie mediów i poszczególnych dziennikarzy. Istnieją obawy, że służby państwowe podsłuchiwały i być może nadal podsłuchują polskich dziennikarzy, co zdaniem ekspertów niesie poważne zagrożenia dla wolności mediów. Niektórzy reporterzy stosują narzędzia i techniki zwiększające ich cyfrowe bezpieczeństwo, jednak bez rozwiązań legislacyjnych, chroniących dziennikarzy przed &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/sledzenie-dziennikarzy-przez-wladze-stan-wolnosci-mediow-w-polsce">Śledzenie dziennikarzy przez władzę a stan wolności mediów w Polsce</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="600" height="460" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/31470948224_355a8ba72f_c-2.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/31470948224_355a8ba72f_c-2.jpg 600w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/31470948224_355a8ba72f_c-2-300x230.jpg 300w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /><div class="pf-content"><p><strong>Dwie główne partie polityczne w Polsce regularnie oskarżają się wzajemnie o szpiegowanie mediów i poszczególnych dziennikarzy. Istnieją obawy, że służby państwowe podsłuchiwały i być może nadal podsłuchują polskich dziennikarzy, co zdaniem ekspertów niesie poważne zagrożenia dla wolności mediów. </strong></p>
<p>Niektórzy reporterzy stosują narzędzia i techniki zwiększające ich cyfrowe bezpieczeństwo, jednak bez rozwiązań legislacyjnych, chroniących dziennikarzy przed niekontrolowaną inwigilacją ze strony służb, rezultaty takich wysiłków są znikome.</p>
<p><span id="more-5159"></span></p>
<p>W kwestii tej istnieje zresztą sporo niejasności. Twardych dowodów na inwigilację dziennikarzy przez służby jest niewiele; w debacie publicznej nie ma nawet zgody co do tego, że szpiegowanie mediów przez władzę faktycznie zasługuje na potępienie. Wynika to między innymi z głębokiej polaryzacji dyskursu medialnego – inwigilacja dziennikarzy jest w polskich mediach często przedstawiana w kontekście rozgrywek partyjnych, a nie wolności dziennikarskiej jako takiej.</p>
<p><strong>Szpiegowanie dziennikarzy: kwestia polityczna </strong></p>
<p>Na skutek wspomnianej polaryzacji, a także w ramach wieloletniej zaciekłej rywalizacji, dwie dominujące partie polityczne, czyli Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska, przerzucają się zarzutami o umożliwianie służbom szpiegowania dziennikarzy.</p>
<p>W ciągu ostatnich dwóch lat ministrowie rządzącego obecnie PiS publicznie oskarżali poprzedni rząd o wielokrotną inwigilację dziennikarzy, zwłaszcza w kontekście dwóch skandali politycznych: afery hazardowej i taśmowej.</p>
<p>Afera hazardowa wybuchła w 2009 roku, kiedy parlament debatował nad nowelizacją ustawy o grach i zakładach wzajemnych. Dziennik <em>Rzeczpospolita</em> opublikował wtedy artykuł, zawierający stenogramy nagrań z rozmów Zbigniewa Chlebowskiego, szefa klubu parlamentarnego PO z Ryszardem Sobiesiakiem, biznesmenem z branży hazardowej. Miało się to stać podstawą do <a href="http://www.rp.pl/Media/303079876-Polskie-media-pod-lupa-ABW.html" target="_blank" rel="noopener">podsłuchiwania dziennikarzy</a> <em>Rzeczpospolitej</em> przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), co później potwierdził Mariusz Kamiński, szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego w latach 2007-2009, a obecnie minister bez teki i koordynator służb specjalnych w rządzie PiS.</p>
<p>Kolejny skandal związany był ze szpiegowaniem dziennikarzy w latach 2014-2015 w związku z tak zwaną <a href="http://www.rp.pl/podsluchy_specgrupy#ap-1" target="_blank" rel="noopener">aferą podsłuchową.</a> Wybuchła ona po opublikowaniu przez tygodnik <em>Wprost</em> stenogramów z nielegalnych podsłuchów rozmów prominentnych polityków PO, urzędników i biznesmenów w warszawskiej restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Według <a href="http://www.newsweek.pl/polska/policja-podsluchiwala-dziennikarzy-badajacych-afere-tasmowa-co-na-to-sienkiewicz-,artykuly,377216,1.html" target="_blank" rel="noopener">raportu Biura Spraw Wewnętrznych  Policji</a>, po ujawnieniu nagrań powstała nieformalna grupa funkcjonariuszy, której zadaniem miało być podsłuchiwanie dziennikarzy piszących o aferze, a także ich rodzin i prawników.</p>
<p>Podobne oskarżenia o podsłuchiwanie dziennikarzy padały pod adresem Prawa i Sprawiedliwości, kiedy przy władzy była Platforma Obywatelska, a jeden przypadek nielegalnej inwigilacji został udowodniony przed sądem.</p>
<p>W <a href="http://wyborcza.pl/1,76842,8480752,Dziennikarze_na_celowniku_sluzb_specjalnych.html" target="_blank" rel="noopener">artykule</a> opublikowanym przez  <em>Gazetę Wyborczą</em> w październiku 2010 roku wskazywano, że w latach 2005-2007 dziesięcioro dziennikarzy znalazło się na celowniku CBA, ABW i policji. Jeden z autorów tekstu, Bogdan Wróblewski, wieloletni reporter sądowy <em>Gazety</em>, zdecydował się pozwać CBA o naruszenie dóbr osobistych. W pozwie dziennikarz wskazywał, że pozyskiwano jego bilingi, kiedy opisywał najbardziej kontrowersyjne akcje CBA, łamiąc przy tym jego prawo do prywatności i tajemnicy komunikowania się, a także narażając go na utratę zaufania źródeł.</p>
<p><a href="http://www.hfhr.pl/sad-apelacyjny-pozyskanie-danych-red-b-wroblewskiego-bylo-bezprawne/" target="_blank" rel="noopener">Prawomocny wyrok sądu apelacyjnego</a> zapadł w kwietniu 2013 roku. Stwierdzono w nim, że pozyskiwanie danych Wróblewskiego przez sześć miesięcy w 2007 roku było bezprawne i nie mogło zostać usprawiedliwione interesem publicznym.</p>
<p><strong>Dziennikarze bez ochrony prawnej</strong></p>
<p>Katarzyna Szymielewicz, prezeska <a href="https://panoptykon.org/" target="_blank" rel="noopener">Fundacji Panoptykon<em>,</em> </a>skupiającej się przeciwdziałaniu negatywnym skutkom rozwoju nowoczesnych technik nadzoru, twierdzi, że polskie prawo nie chroni przed nielegalną inwigilacją. „Nie istnieje niezależna kontrola nad inwigilacją, nie mamy prawa do informacji, czy jesteśmy jej poddani; i dotyczy to także dziennikarzy”, mówi. I mimo, że jej organizacja nie jest w stanie potwierdzić, czy dziennikarze są faktycznie szpiegowani przez służby, Szymielewicz ostrzega, że sama możliwość niekontrolowanej inwigilacji może mieć negatywny wpływ na wolność mediów.</p>
<p><strong>Dla dobra źródeł</strong></p>
<p>Dziennikarze w Polsce są zobowiązani do ochrony źródeł, a według zapisów kodeksu karnego, z tajemnicy dziennikarskiej może ich zwolnić jedynie sąd lub prokurator. Dowody na inwigilację dziennikarzy mogą jednak wpłynąć na obniżenie zaufania okazywanego im przez informatorów.</p>
<p>Wojciech Cieśla, dziennikarz śledczy w polskiej edycji tygodnika <em>Newsweek </em>oraz współzałożyciel Fundacji Reporterów wierzy, że obawy o szpiegowanie dziennikarzy w Polsce przez organy państwa mają solidne podstawy.</p>
<p>W celu ochrony swoich informatorów Cieśla stosuje rozmaite środki bezpieczeństwa, takie jak szyfrowanie wiadomości e-mail oraz stosowanie aplikacji szyfrujących w telefonie komórkowym. Opisuje takie działania jako niezbędną „higienę pracy”.</p>
<p>Zapytany, czy sądzi że sam jest inwigilowany, uśmiecha się nerwowo i wyjaśnia, że tak naprawdę  nie chodzi o niego. „Kiedy używam tych wszystkich narzędzi &#8211; szyfrowania poczty, bezpiecznych aplikacji komunikacyjnych – nie robię tego dla mojego bezpieczeństwa, robię to dla bezpieczeństwa moich rozmówców, moich źródeł”, mówi. „O siebie się nie martwię &#8211; mogą mnie śledzić, mogą mnie namierzać, mogą gromadzić moje billingi &#8211; ja nie popełniam przestępstwa. Jestem dziennikarzem i poruszam tematy ze sfery publicznej, w publicznym interesie. W ten sposób widzę ten zawód i moją rolę jako dziennikarza. Ale jak tylko będę mógł, będę chronił moje źródła. Między innymi używając tych wszystkich szyfrujących technologii”.</p>
<p><strong>Edukacja jest ważna</strong></p>
<p>Zarówno Wojciech Cieśla jaki i Katarzyna Szymielewicz zauważają jednak, że wielu polskich dziennikarzy nie posiada nawet podstawowej wiedzy o możliwościach ochrony siebie i swoich źródeł przed niechcianą inwigilacją. „W ten sposób, nie stosując żadnej ochrony, czynią szpiegowanie możliwym, czy wręcz je prowokują”, twierdzi Szymielewicz.</p>
<p>Jesienią 2016 roku Fundacja Panoptykon zorganizowała <a href="https://panoptykon.org/wiadomosc/bezpieczne-zarzadzanie-informacja-w-pracy-dziennikarza-panoptykon-zaprasza-na-szkolenie" target="_blank" rel="noopener">warsztaty</a> mające na celu wprowadzenie polskich dziennikarzy w tematykę <a href="https://panoptykon.org/biblio/odzyskaj-kontrole-nad-informacja-samouczek-dla-dziennikarzy-i-nie-tylko" target="_blank" rel="noopener">bezpieczeństwa cyfrowego</a>. „Jeżeli chodzi o utajoną inwigilację, zależało nam o przedstawienie dziennikarzom reguł gry, aby na przykład nie byli zaskoczeni, że ktoś posiada ich billingi, które są tak łatwe do uzyskania. Tłumaczymy problemy związane z brakiem ogólnego nadzoru nad inwigilacją, brakiem ram prawnych oraz ryzykiem, jakie stanowi to dla pracy reporterskiej”, mówi Szymielewicz.</p>
<p>Szefowa Panoptykonu dodaje, że potrzeba znacznie więcej pracy z lokalnymi i ogólnokrajowymi organizacjami medialnymi, z ich kadrą zarządzającą i techniczną. „Gdybyśmy mieli wystarczające zasoby, kontynuowalibyśmy (te szkolenia, <em>przyp. red.</em>). Ale nie mamy” – mówi.</p>
<p>Szymielewicz dodaje, że dziennikarze mogliby sobie pomóc, gdyby zaczęli otwarcie pisać o obawach, że państwo szpieguje media. „Moim zdaniem najlepszą rzeczą byłoby, gdyby dziennikarze pisali więcej o nadzorze i ryzyku, jaki on ze sobą niesie” – podsumowuje.</p>
<p><em>Zdjęcie: Flickr CC Ania Mendreck licence: https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/sledzenie-dziennikarzy-przez-wladze-stan-wolnosci-mediow-w-polsce">Śledzenie dziennikarzy przez władzę a stan wolności mediów w Polsce</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/sledzenie-dziennikarzy-przez-wladze-stan-wolnosci-mediow-w-polsce/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Telewizja najbardziej popularnym medium w Niemczech</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/telewizja-najbardziej-popularnym-medium-w-niemczech</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/telewizja-najbardziej-popularnym-medium-w-niemczech#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kathrin Wesolowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jun 2017 23:03:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polityka Medialna]]></category>
		<category><![CDATA[media niemieckie]]></category>
		<category><![CDATA[media prywatne]]></category>
		<category><![CDATA[media publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy-Polska - temat specjalny]]></category>
		<category><![CDATA[rynek mediów]]></category>
		<category><![CDATA[samoregulacja mediów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=5072</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="1280" height="960" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231.jpg 1280w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231-768x576.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231-1024x768.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" />Około 72 tysięcy zawodowych dziennikarzy pracuje w niemieckich mediach drukowanych, na platformach internetowych, w radiostacjach i telewizji. Co charakteryzuje niemiecki krajobraz medialny, jaką ma strukturę oraz jakie są jego podstawy? Niemcy to ojczyzna największego europejskiego dziennika: Die Bildzeitung (Bild).) Średni dzienny nakład tego tabloidu to blisko 2,5 miliona egzemplarzy. Bild nie jest jednak postrzegany jako &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/telewizja-najbardziej-popularnym-medium-w-niemczech">Telewizja najbardziej popularnym medium w Niemczech</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1280" height="960" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231.jpg 1280w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231-768x576.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231-1024x768.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Zdjęcie-0231-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /><div class="pf-content"><p><strong>Około 72 tysięcy zawodowych dziennikarzy pracuje w niemieckich mediach drukowanych, na platformach internetowych, w radiostacjach i telewizji. Co charakteryzuje niemiecki krajobraz medialny, jaką ma strukturę oraz jakie są jego podstawy?</strong></p>
<p>Niemcy to ojczyzna największego europejskiego dziennika: <em>Die Bildzeitung</em> (<em>Bild)</em>.) Średni dzienny nakład tego tabloidu to blisko 2,5 miliona egzemplarzy. <em>Bild</em> nie jest jednak postrzegany jako sztandarowy produkt niemieckich mediów, które charakteryzuje duża różnorodność.</p>
<p>Pojawienie się w 1991 roku powszechnego dostępu do Sieci wielu traktowało sceptycznie. Dzisiaj świat bez internetu wydaje się być niemożliwy.. Nadal jednak nie jest to najczęściej i najbardziej eksploatowane medium w Niemczech. Prym wciąż wiedzie stara, dobra telewizja.</p>
<p><span id="more-5072"></span></p>
<p><strong>Nawet radio jest bardziej popularne niż internet</strong></p>
<p>Niemcy spędzają średnio 223 minuty dziennie przed telewizorem – co stanowi więcej niż 150% czasu spędzanego online (Media Analyse Radio 2015). Odbiorcy mogą wybierać pomiędzy prywatnymi i publicznymi nadawcami. Media publiczne są finansowane głównie z opłat abonamentowych, które wynoszą 17,50 euro miesięcznie. Nieważne, czy gospodarstwo domowe posiada tylko odbiornik telewizyjny czy radiowy – lub nie posiada żadnego z nich – opłata musi być uiszczana. Nadawcy prywatni pozyskują fundusze głównie z przekazów reklamowych.</p>
<p>Telewizyjnym liderem w Niemczech jest publiczny kanał ZDF z udziałem 12,5% rynku (AGF April 2017). Kolejnym wpływowym graczem jest drugi kanał publiczny ARD (11,8%) oraz prywatny RTL (9,4%). Dziewięć regionalnych kanałów należących do sieci ARD, które relacjonują głównie wydarzenia w poszczególnych regionach, zwiększają udział telewizji publicznej w rynku o dodatkowe 12,3%.</p>
<p>Radio jest drugim po telewizji medium w Niemczech. Nasi zachodni sąsiedzi przeznaczają na słuchanie radia około 173 minuty dziennie – najczęściej podczas jazdy samochodem.</p>
<p>W Niemczech mamy do czynienia z dwoma narodowymi kanałami radiowymi: „Deutschlandradio Kultur&#8217; (Radio Kultura) and &#8216;Deutschlandfunk&#8217; (Radio Niemieckie). Co więcej, w przestrzeni medialnej znajduje się wielu małych nadawców, którzy zajmują się informacjami regionalnymi i lokalnymi.</p>
<p>Prawo dotyczące sektora mediów audiowizualnych gwarantuje to, że publiczni i prywatni nadawcy funkcjonują równolegle. Obowiązujące regulacje dają nadawcom publicznym prawo udziału w kształtowaniu opinii publicznej oraz dbania o właściwe funkcjonowanie demokracji w Niemczech.</p>
<p>Ponadto działalność medialną regulują poszczególne landy. Oznacza to, że każdy region powinien regulować i kontrolować działalność nadawczą – prywatną i publiczną – w ramach administracyjnie wyznaczonego obszaru.</p>
<p><strong>Prawie każdy w wieku od 14 do 49 lat używa internetu</strong></p>
<p>Liczba osób korzystających z internetu zwiększa się z roku na rok. Obecnie jest to 58 milionów (84%) Niemców (ARD/ZDF Onlinestudie 2016). Inne badania (na przykład Digital News Report 2016) wskazująna wyższy wynik &#8211; ponad 88 % mieszkańców.</p>
<p>Pierwsze wiadomości online w Niemczech były oferowane przez <em>taz–die Tageszeitung</em> i <em>Süddeutsche Zeitung</em> w 1995 roku. Wg ostatnich szacunków w Niemczech funkcjonuje obecnie 660 stron oraz blogów poświęconych aktualnym informacjom. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się materiały wideo.</p>
<p>Więcej niż dwie trzecie użytkowników internetu korzystają z niego codziennie za pomocą smartfonów (w grupie wiekowej 14-29 lat prawie wszyscy). Ale także zdecydowana większość osób powyżej 50 roku życia jest aktywnych online (82%).</p>
<p>Przeciętny Niemiec spędza w Sieci 2 godziny i 8 minut dziennie. Dla większości użytkowników głównym powodem jest aktywność w serwisie Facebook czy WhatsApp. Co druga osoba wykorzystuje aplikację WhatsApp w codziennych czynnościach, a co czwarta Facebooka. Inne popularne media to te, które bazują na treściach wizualnych – Instagram i Snapchat, które są wykorzystywane przez odpowiednio 7% i 4% Niemców.</p>
<p>Konsumpcja mediów w Niemczech jest silnie uzależniona od grupy wiekowej. Schemat korzystania z poszczególnych platform informacyjnych wśród osób młodych (14–29 lat) jest zupełnie różny od tego, którym charakteryzują się osoby powyżej 50 roku życia. Młodzi wykorzystują internet w codziennych czynnościach (245 minut dziennie), natomiast osoby starsze (50+) oglądają częściej telewizję (średnio 311 minut) i spędzają około 64 minut mniej na surfowaniu w Sieci.</p>
<p><strong>Bild – niemiecki lider medialny </strong></p>
<p>Na przestrzeni lat upowszechnienie się nowych mediów doprowadziło do powolnego schyłku mediów tradycyjnych. Przykładowo <em>Financial Times</em> zamknął niemieckie wydanie w 2012 roku. Od 2013 roku <em>Westfälische Rundschau</em> zrezygnowało z własnej redakcji; artykuły są kopiowane z innych gazet. Nadal jednak w Niemczech funkcjonują 344 tytuły prasowe. Jednocześnie reprezentują one ponad 400-letnią historię tego kraju. Podczas II wojny światowej stały się one narzędziem w rękach Nazistów, jednakże w 1945 roku niemieckie media narodziły się na nowo. Cztery lata później w konstytucji RFN zapisano:</p>
<p><em>„Każda osoba ma prawo do wyrażania swojej opinii poprzez mowę, pismo i obrazy oraz rozpowszechniania ich poprzez dostępne źródła publiczne bez czyjejkolwiek ingerencji. Wolność prasy oraz wolność informowania poprzez radio i film są chronione”. (</em>Konstytucja Niemiecka, Art. 5, Sekcja 1)</p>
<p>Codziennie drukowanych jest ponad 16 milionów egzemplarzy. Regionalne i lokalne tytuły prasowe odgrywają ważną rolę w Niemczech i często posiadają monopol na danym terenie.</p>
<p><em>Bild</em> i <em>Süddeutsche Zeitung</em>, tak samo jak <em>Der Spiegel</em> są uważane za wiodące w sektorze mediów drukowanych. Są też najczęściej cytowane i czytane.</p>
<p><strong>Niemiecka Rada Mediów nie karze</strong></p>
<p>Niemiecka Agencja Prasowa (Deutsche Presseagentur, DPA) jest najczęściej wykorzystywaną agencją prasową w niemieckich gazetach i w internecie., choć popularne są także inne agencje prasowe, takie jak Associated Press czy niemiecki oddział Reutersa.</p>
<p>W celu zapewnienia postępowania dziennikarzy zgodnie z etyką wykorzystywany jest Kodeks Prasowy będący efektem działalności Niemieckiej Rady Prasowej (Presserat). Dziennikarze i wydawcy pracują w jej ramach razem, kładąc nacisk na rzetelne informowanie oraz ochronę prywatności w mediach.</p>
<p>Każdy Niemiec ma prawo do złożenia zażalenia w związku z medialnym przekazem. Sprawa kierowana jest wtedy do Niemieckiej Rady Prasowej, która wszczyna proces. Problematyczną kwestią jest to, że  Kodeks i Rada nie „karzą” w sensie prawnym, a jedynie wskazują na błędy i je piętnują. Niemiecka Rada Prasowa jest zatem organem samorządu dyscyplinarnego. Na podstawie postanowień Rady wydawcy powinni egzekwować jej wytyczne, wraz z konsekwencjami, choć nikogo nie można zmusić do wdrożenia tych zaleceń.</p>
<p><em>Źródła:</em></p>
<p><a href="https://www.agf.de/daten/tvdaten/marktanteile/">https://www.agf.de/daten/tvdaten/marktanteile/</a></p>
<p><a href="http://www.ard-zdf-onlinestudie.de/index.php?id=568">http://www.ard-zdf-onlinestudie.de/index.php?id=568</a></p>
<p><a href="https://www.tagesschau.de/kultur/onlinestudie-101.pdf">https://www.tagesschau.de/kultur/onlinestudie-101.pdf</a></p>
<p><a href="https://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/Digital-News-Report-2016.pdf">https://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/Digital-News-Report-2016.pdf</a> (cześć 2.3, S. 36ff)</p>
<p><a href="https://www.newsroom.de/news/press-relations-schneller-mehr-wissen/telekommunikation-11/medienlandschaft-in-deutschland-bild-und-sz-gehoeren-weiterhin-zu-den-top-leitmedienard-erstmals-a/">https://www.newsroom.de/news/press-relations-schneller-mehr-wissen/telekommunikation-11/medienlandschaft-in-deutschland-bild-und-sz-gehoeren-weiterhin-zu-den-top-leitmedienard-erstmals-a/</a></p>
<p><a href="https://www.journalistenkolleg.de/c/document_library/get_file?uuid=44292133-bb38-4933-b30d-5770c39ac7ba&amp;groupId=10157">https://www.journalistenkolleg.de/c/document_library/get_file?uuid=44292133-bb38-4933-b30d-5770c39ac7ba&amp;groupId=10157</a></p>
<p><a href="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft size-medium wp-image-5079" src="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-300x81.jpg" alt="" width="300" height="81" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-300x81.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-768x208.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg 921w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a><em>Projekt realizowany dzięki środkom z programu grantowego <a href="http://www.pnfn.pl/pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki</a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Teksty w języku niemieckim, napisane podczas trwania projektu, można znaleźć <a href="http://de.ejo-online.eu/tag/deutsch-polnisches-themenspezial" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a></em></p>
<p><em>Zdjęcie: Michał Kuś</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/telewizja-najbardziej-popularnym-medium-w-niemczech">Telewizja najbardziej popularnym medium w Niemczech</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/telewizja-najbardziej-popularnym-medium-w-niemczech/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Finansowanie niezależnych opozycyjnych mediów</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/finansowanie-niezaleznych-opozycyjnych-mediow</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/finansowanie-niezaleznych-opozycyjnych-mediow#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Julia Dos Santos]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 May 2017 10:23:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekonomika Mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Wolność Prasy]]></category>
		<category><![CDATA[Clare E. Cook]]></category>
		<category><![CDATA[finansowanie mediów]]></category>
		<category><![CDATA[finansowanie społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[media opozycyjne]]></category>
		<category><![CDATA[mikropłatności]]></category>
		<category><![CDATA[modele biznesowe]]></category>
		<category><![CDATA[niezależne dziennikarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[państwa niedemokratyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=5038</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="640" height="427" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/8607089087_66f9465062_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/8607089087_66f9465062_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/8607089087_66f9465062_z-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" />Opozycyjne media, często funkcjonujące w warunkach zagrożenia, muszą znajdować nowe źródła finansowania, aby utrzymać niezależność.  W związku z tym, niezależne media operujące w krajach rządzonych przez autorytarne reżimy muszą stać się bardziej innowacyjne w dziedzinie pozyskiwania funduszy na swoją działalność. Takie wnioski wynikają z przeprowadzonych niedawno badań. Pierwsze badanie naukowe struktury ekonomicznej mediów opozycyjnych wobec &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/finansowanie-niezaleznych-opozycyjnych-mediow">Finansowanie niezależnych opozycyjnych mediów</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="640" height="427" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/8607089087_66f9465062_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/8607089087_66f9465062_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/8607089087_66f9465062_z-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /><div class="pf-content"><p><strong>Opozycyjne media, często funkcjonujące w warunkach zagrożenia, muszą znajdować nowe źródła finansowania, aby utrzymać niezależność.  W związku z tym, niezależne media operujące w krajach rządzonych przez autorytarne reżimy muszą stać się bardziej innowacyjne w dziedzinie pozyskiwania funduszy na swoją działalność. Takie wnioski wynikają z przeprowadzonych niedawno badań. </strong></p>
<p>Pierwsze badanie naukowe struktury ekonomicznej mediów opozycyjnych wobec reżimowej władzy, o której donoszą, wskazuje na szereg wyzwań związanych z pozyskiwaniem funduszy. Zdaniem badaczy media te powinny nieco poeksperymentować z alternatywnymi sposobami finansowania dziennikarstwa, aby zachować zarówno finansową, jak i polityczną autonomię.</p>
<p><span id="more-5038"></span></p>
<p>Badanie „Kruche finanse. Modele przychodowe mediów opozycyjnych wobec władzy reżimowej” (<a href="http://clok.uclan.ac.uk/12927/3/12927_cook.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Fragile finance: The revenue models of oppositional news outlets in repressive regimes</a>) autorstwa Clare E. Cook oparte jest na analizie funkcjonowania 19 tytułów z takich krajów jak Uzbekistan, Syria, Zimbabwe oraz republiki kaukaskie. Studia przypadków wyraźnie pokazują, jakim niebezpieczeństwom tytuły te muszą stawiać czoła – ich dziennikarze bywają zastraszani, aresztowani, a nawet mordowani; strony internetowe bywają zamykane lub stają się celem cyberataków, ich siedziby bywają niszczone.</p>
<p>Celem badania było dokonanie przeglądu istniejących możliwości finansowania, a także przedyskutowanie sposobów alternatywnych, takich jak strategiczne partnerstwa między różnymi tytułami, nowe modele sprzedaży reklamy, mikropłatności czy zbiórki publiczne.</p>
<p>Cook, pracująca na stanowisku starszego wykładowcy dziennikarstwa prasowego i internetowego na Uniwersytecie Central Lancashire, skupiła się szczególnie na trzech rodzajach przychodów: z grantów, sprzedaży (egzemplarzowej i reklam) oraz dobrowolnych datków.</p>
<p>Opozycyjne media zostały podzielone na „funkcjonujące na uchodźstwie” czyli takie, które nie mogą już prowadzić działalności w danym kraju (w związku z czym albo z przymusu, albo z wyboru, w celu uniknięcia niebezpieczeństwa nadają z zewnętrznej lokalizacji), oraz na „funkcjonujące w bardzo restrykcyjnym środowisku”, to znaczy dostarczające niezależnych informacji na temat danego kraju z jego terytorium.</p>
<p>Oba rodzaje badanych mediów egzystują w warunkach tzw. wadliwych rynków. To sprawia, że jedynym źródłem finansowania, na którym mogą realnie polegać, są środki z grantów.</p>
<p>„Poleganie na środkach z grantów oraz pomocy zagranicznej jest znacznie bardziej efektywne niż na innych, mniej przewidywalnych źródłach” – tłumaczy jeden z ankietowanych dziennikarzy z Zimbabwe. „Mamy wieloletnie doświadczenie w pozyskiwaniu środków od darczyńców, w przeciwieństwie do innych rodzajów przychodu” – dodaje.</p>
<p><strong>Darczyńcy coraz bardziej wymagający</strong></p>
<p>Poleganie na grantach to jednak dość ryzykowny model biznesowy. Bardzo często pomocy zagranicznej towarzyszą pewne wymogi związane z interesem narodowym kraju-darczyńcy. To wydłuża proces aplikacji o granty oraz sprawia, że aplikanci muszą spełnić wiele wymogów,  by otrzymać finansowanie.</p>
<p>Coraz częściej też fundatorzy zwracają uwagę na poziom dywersyfikacji przychodów medium, które mają współfinansować, wychodząc z założenia, że środki z grantów mogą stanowić główne źródło przychodów jedynie na etapie początkowym, a nie docelowo.</p>
<p>Rosnąca presja na niezależne media, aby zwiększały liczbę źródeł przychodów, doprowadziła kilka z nich do upadku. Tacy dostawcy informacji jak Short Wave Radio z Zimbabwe czy Uznews.net z Uzbekistanu musieli zakończyć działalność.</p>
<p><strong>Reklama: współpraca zwiększa przychód</strong></p>
<p>Niemal połowa badanych mediów (47%) ma za sobą próby eksperymentowania z monetyzacją za pomocą dwóch rodzajów reklamy – natywnej oraz display. W większości przypadków generowany w ten sposób przychód był bardzo nieznaczny, głównie ze względu na ogólny brak świadomości dotyczącej typów reklam i ich zastosowania.</p>
<p>Cook opisuje jednak jeden szczególny przypadek współpracy między kilkoma niezależnymi stronami internetowymi, którym udało się stworzyć wspólną platformę reklamową i dzięki temu przyciągnąć międzynarodowych reklamodawców. W ten sposób udało się wygenerować spory przychód.</p>
<p>W tym przypadku zastosowano model dzielenia przychodów, a poszczególne media zaangażowane w projekt otrzymywały w sumie 70% generowanego przychodu. Główną zaletą tej współpracy była możliwość dzielenia kosztów niezbędnej infrastruktury organizacyjnej oraz obniżenie kosztu dla każdego indywidualnego medium.</p>
<p>Wiele stron informowało jednak, że reklamodawcy byli niezbyt entuzjastycznie nastawieni do reklamowania się w mediach opozycyjnych i wiązania się z nimi. Jeden z wydawców, który donosi o wydarzeniach z regionu Kaukazu, powiedział: „Piszemy o znikających ludziach, torturach, najgorszych przypadkach łamania praw człowieka, a reklamodawcy nie chcą być kojarzeni z takimi tematami”.</p>
<p><strong>Sprzedaż egzemplarzowa: wciąż istotna</strong></p>
<p>W biedniejszych krajach takich jak Zimbabwe, największa część dochodu firm medialnych pochodzi ze sprzedaży egzemplarzy papierowych (w jednym przypadku było to aż 60%).</p>
<p>Część wydawców niemal całkowicie polega na codziennej sprzedaży ulicznej, aby finansować bieżące potrzeby redakcji. W wielu przypadkach ten dochód to główny element podtrzymujący płynność finansową tytułu, bo rachunki za reklamę bywają regulowane dopiero po upływie nawet 45 dni.</p>
<p><strong>Mikropłatności, zbiórki publiczne i darowizny</strong></p>
<p>Aż 14 na 19 badanych tytułów próbowało takiej formy finansowania jak darowizny, zbiórki publiczne oraz różnego rodzaju mikropłatności. Okazuje się jednak, że tylko 7 z nich osiągnęło z tego tytułu jakikolwiek przychód. W każdym przypadku były to jednak raczej niskie kwoty.</p>
<p>Wydawca z Uzbekistanu próbował używać platformy internetowej Flattr, za pomocą której użytkownicy mogą przelewać drobne kwoty poprzez system PayPal lub kartami kredytowymi na rzecz wydawców, których praca ich zainteresuje. Apatia społeczna i ubóstwo okazały się jednak przeszkodami nie do przezwyciężenia.</p>
<p>Jeden z pracowników tego uzbeckiego tytułu tłumaczy: „Ludzie nie są zbyt aktywni politycznie i przyjmują wszystko jako dane”, podczas gdy jego kolega po fachu z Zimbabwe dodaje: „Ludzie są biedni, nawet ci żyjący w diasporze pracują bardzo ciężko, aby regularnie przesyłać pieniądze do swoich rodzin, więc ostatnią rzeczą, która przychodzi im do głowy, jest wspieranie mediów”.</p>
<p>Jak wynika z badania, także praktycznie detale związane z działaniem płatności bankowych mogą nastręczać pewnych problemów. Aby wykonać przelew za pośrednictwem takich platform elektronicznych jak np. PayPal, niezbędne jest podanie szczegółowych danych osobowych. To sprawia, że osoby wspierające opozycyjne media mogą być w łatwy sposób zidentyfikowane i namierzone przez agencje rządowe. W ten sposób również stają się narażone na niebezpieczeństwo.</p>
<p>Jednocześnie aby zbudować alternatywny system elektronicznych płatności, który gwarantowałby anonimowość darczyńcom, niezbędna jest wiedza techniczna i zasoby, których tego rodzaju mediom przeważnie brakuje. Być może sposobem wyjścia z tej sytuacji byłoby skoordynowane działanie kilku wydawców celem stworzenia takiej platformy, podobnie jak w przywoływanym wcześniej przykładzie wspólnej sieci reklamowej.</p>
<p><strong>Czy kruche finanse są ceną niezależności?</strong></p>
<p>Niezależnie od podejmowanych przez wydawców wysiłków w celu dywersyfikacji oraz optymalizacji finansowania, wyniki badania przywodzą na myśl pytanie: czy tak niepewna sytuacja finansowa jest immanentną cechą opozycyjnych mediów? A może, zdaniem czytelników, działalność nie przynosząca zysków to znak rozpoznawczy prawdziwie bezkompromisowej prasy?</p>
<p>Takie podejście dodatkowo komplikuje sytuację finansową mediów. Jak tłumaczy jeden syryjski dziennikarz: „Ludzie słuchają nas właśnie dlatego, że nasza działalność nie przynosi dochodów. Gdybyśmy zaczęli zarabiać na tym, co robimy, straciliby do nas zaufanie”.</p>
<p>Konkluzją badania jest stwierdzenie, że tego rodzaju podejście do finansowania, które jest rozpowszechnione pośród opozycyjnych mediów, można określić mianem „brikolażu”. Redakcje te, spychane na margines i zmuszane do uchodźstwa, by przetrwać najczęściej stosują mieszankę wszystkich wspomnianych wyżej metod pozyskiwania środków na działalność.</p>
<p>Ten „wymuszony” model biznesowy opozycyjnych mediów jest z konieczności kreatywny, oparty na współpracy i zróżnicowany. Konkluzja z badania jest zatem także taka, że być może jest to swego rodzaju podpowiedź nawet dla zarządzających mediami głównego nurtu, poszukujących oryginalnych i innowacyjnych sposobów pozyskiwania finansowania.</p>
<p>Zdjęcie: <em><a href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Zechariah Judy, Flickr Creative commons licence</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/finansowanie-niezaleznych-opozycyjnych-mediow">Finansowanie niezależnych opozycyjnych mediów</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/ekonomika-mediow/finansowanie-niezaleznych-opozycyjnych-mediow/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Po Arabskiej Wiośnie: dwie rady prasowe, dwa różne modele</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/arabskiej-wiosnie-dwie-rady-prasowe-rozne-modele</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/arabskiej-wiosnie-dwie-rady-prasowe-rozne-modele#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Abdelkrim Hizaoui]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Aug 2016 00:21:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka Medialna]]></category>
		<category><![CDATA[kodeksy etyki dziennikarskiej]]></category>
		<category><![CDATA[Maroko]]></category>
		<category><![CDATA[rada prasowa]]></category>
		<category><![CDATA[samoregulacja mediów]]></category>
		<category><![CDATA[stowarzyszenia dziennikarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Tunezja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=4880</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="466" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/17300292031_f858fbfbea_k-e1464095760781.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/17300292031_f858fbfbea_k-e1464095760781.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/17300292031_f858fbfbea_k-e1464095760781-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />W konsekwencji Arabskiej Wiosny dwa kraje Maghrebu w różny sposób uchwalają nowe regulacje medialne. W Tunezji powstaje Rada Prasowa, będąca narzędziem samoregulacji. Tymczasem w Maroku podobny projekt wprowadzany jest w życie przez rząd. Celem obu krajów jest reformowanie systemu medialnego i zbliżanie się do standardów demokracji w krajach Zachodu. Dla Tunezji i Maroka, mających długą &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/arabskiej-wiosnie-dwie-rady-prasowe-rozne-modele">Po Arabskiej Wiośnie: dwie rady prasowe, dwa różne modele</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="466" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/17300292031_f858fbfbea_k-e1464095760781.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/17300292031_f858fbfbea_k-e1464095760781.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/17300292031_f858fbfbea_k-e1464095760781-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p><strong>W konsekwencji Arabskiej Wiosny dwa kraje Maghrebu w różny sposób uchwalają nowe regulacje medialne. W Tunezji powstaje Rada Prasowa, będąca narzędziem samoregulacji. Tymczasem w Maroku podobny projekt wprowadzany jest w życie przez rząd.</strong></p>
<p>Celem obu krajów jest reformowanie systemu medialnego i zbliżanie się do standardów demokracji w krajach Zachodu. Dla Tunezji i Maroka, mających długą tradycję państwowej cenzury, samoregulacja jest atrakcyjną perspektywą. Projekty rad prasowych są obecnie dyskutowane w obu krajach, ale bardzo różny jest polityczny kontekst tych dyskusji.</p>
<p>Tunezyjskie protesty ze stycznia 2011 roku, zwane Jaśminową Rewolucją, usunęły z urzędu prezydenta i otworzyły drogę do demokracji, co zostało dodatkowo wzmocnione przez konstytucję ze stycznia 2014 roku. Projektowana Rada Prasowa jest instytucją powiązaną z organizacjami zawodowymi i społeczeństwem obywatelskim.</p>
<p>Maroko utrzymało swoją monarchię, jednak król Mohammed VI musiał zgodzić się na reformy, by dalej sprawować władzę. W tym przypadku reforma systemu regulacji mediów jest wdrażana przez Ministerstwo Komunikacji, co spotkało się z krytyką ze strony niezależnych organizacji, takich jak <a href="http://fr.slideshare.net/SaidEssoulami/cmf-note-critique-sur-le-projet-de-loi-sur-le-conseil-national-de-la-presse-final-16-dcembre-2015" target="_blank">Centre for Media Freedom (CMF- MENA)</a> z siedzibą w Casablance.</p>
<p><span id="more-4880"></span></p>
<p><strong>Tunezja: rada poza rządem</strong></p>
<p>Projekt rozwoju Rady Prasowej w Tunezji realizowany jest od roku 2012, z pomocą <a href="https://www.article19.org" target="_blank">Article 19</a>, międzynarodowej organizacji z siedzibą w Wielkiej Brytanii, promującej ideę wolności słowa jako podstawy dobrych rządów. Zdecydowano, że Rada Prasowa nie może być instytucją publiczną, powołaną przez rząd na mocy prawa. Poważnie zastanawiano się w gronie ludzi mediów i przedstawicieli organizacji broniących praw człowieka, w jaki sposób nie dopuścić do stworzenia czegoś, co będzie Ministerstwem Informacji i narzędziem rządowej kontroli nad mediami.</p>
<p>Wyzwanie polegało na wykreowaniu ciała, które będzie miało więcej uprawnień niż organizacja pozarządowa, ale nie stanie się jednocześnie ciałem publicznym: przy okazji zaś będzie wystarczająco skuteczne i władne przejmować odpowiedzialność za samoregulację mediów oraz ustanowienie systemu monitorowania etyki mediów.</p>
<p>Inicjatorzy projektu inspirowani byli modelem belgijskiej <a href="http://rvdj.be/pagina/english-version" target="_blank">Council for Journalism</a>, niezależnej instytucji samoregulacyjnej z regionu Flandrii. Stworzona została ona przez dziennikarzy i organizacje medialne, a utrzymywana jest (w niecałych 50%) ze środków związku  zawodowego dziennikarzy (otrzymującego subsydia na ten cel od władz regionu) oraz (w nieco ponad 50%) przez właścicieli organizacji medialnych różnego typu.</p>
<p>Rada ta jest uznawana przez rząd za jedyną instytucję odpowiedzialną za monitorowanie kwestii etycznych w ramach przemysłu medialnego.</p>
<p>Dobrą stroną tego rozwiązania jest fakt, że Rada korzysta ze środków publicznych, równocześnie jednak nie ryzykując utraty niezależności. Finansowanie publiczne utrzymywane jest bowiem na poziomie poniżej 50% całego jej budżetu. Resztę gwarantują firmy działające w sektorze mediów.</p>
<p>Przewiduje się, że tunezyjska Rada Prasowa będzie miała charakter trójstronny. Będą ją tworzyć przedstawiciele dziennikarzy, wydawców oraz odbiorców. <a href="http://tunisia-tn.com/tag/national-union-of-tunisian-journalists/" target="_blank">National Union of Tunisian Journalists</a> oraz Tunisian Federation of Newspaper Directors rozpoczęły już proces zakładania stowarzyszenia, które ostatecznie ma być zalążkiem Rady. Do sfinalizowania całego procesu brakuje jedynie uchwalenia przez parlament nowego prawa medialnego, w którym mowa będzie o stworzeniu Rady.</p>
<p>Dobrym sygnałem i symptomem progresu w tej kwestii jest fakt, że opublikowany 20 kwietnia tego roku Press Freedom Index klasyfikuje Tunezję jako kraj, który <a href="http://tunisia-tn.com/reporters-without-borders-2016-world-press-freedom-index-tunisia-96th-worldwide-second-in-low-bar-middle-east/" target="_blank">dokonał największego skoku w zakresie wolności mediów, przesuwając się o 30 miejsc, z 126 na 96</a>.</p>
<p><strong>Maroko: rząd zrobi to za was</strong></p>
<p>Sytuacja w Maroku jest zdecydowanie inna. Ministerstwo Komunikacji zdecydowało, że będzie kontrolować proces konsultacji w zakresie tworzenia Narodowej Rady Prasowej, we współpracy z National Union of the Moroccan Press (<a href="http://www.snpm.org">SNPM</a>) oraz Publishers’ Federation (FMEJ). Projekt odpowiedniej ustawy został zaaprobowany przez właściwą komisję parlamentarną w grudniu 2015 roku.</p>
<p>Projekt ten definiuje zadania Rady, wśród których najważniejsze to: rola mediatora i arbitra w sporach pomiędzy pracownikami mediów; wydawanie legitymacji prasowych; wydawanie decyzji w postępowaniach dyscyplinarnych związanych z zaniedbaniem obowiązków, złamaniem zapisów kodeksu etyki lub regulaminów; doradzanie rządowi w zakresie przedstawionych projektów ustaw i dekretów; oraz proponowanie odpowiednich środków mających na celu rozwój sektora medialnego. Tak jak w Tunezji, Rada Prasowa miałaby składać się z osób reprezentujących wydawców, dziennikarzy oraz odbiorców. Marokańska Rada Prasowa ma być ciałem publicznym, stworzonym na mocy prawa i finansowanym ze środków publicznych.</p>
<p>Plany te zostały <a href="http://mediapowermonitor.com/content/new-press-code-morocco-still-send-journalists-behind-bars" target="_blank">skrytykowane przez organizacje zajmujące się prawami człowieka</a>. Zarzutów jest wiele, między innym w odniesieniu do braku konsultacji społecznych całego projektu. Organizacje te zauważają, że jest to kwestia, która interesuje całe społeczeństwo. Innym potencjalnym problemem jest to, że Rada może wkroczyć na terytorium dotąd zajęte przez Ministerstwo Komunikacji, które do tej pory na przykład wydaje legitymacje prasowe. Krytycy zauważają także, że nie zakłada się w żadnym momencie, by Rada Prasowa była odpowiedzialna za stworzenie projektu kodeksu etyki mediów. W Tunezji nowa Rada Prasowa ma się zająć tym od razu po jej powołaniu.</p>
<p>Widać zatem jak na dłoni, że stworzenie systemu samoregulacji dostarcza wielu problemów państwu, które – będąc klasyfikowanym w tegorocznym Press Freedom Index na miejscu 131 na 180 państw – ma jeszcze sporo do zrobienia w zakresie wolności prasy.</p>
<p><em>Zdjęcie:  <a href="https://www.flickr.com/photos/pan_chaoyue/" target="_blank">Flickr, Creative Commons, Chaoyue-Pan</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/arabskiej-wiosnie-dwie-rady-prasowe-rozne-modele">Po Arabskiej Wiośnie: dwie rady prasowe, dwa różne modele</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/arabskiej-wiosnie-dwie-rady-prasowe-rozne-modele/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bułgaria i jej medialni baronowie</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/bulgaria-i-jej-medialni-baronowie</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/bulgaria-i-jej-medialni-baronowie#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stefan Antonov]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2016 12:01:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka Medialna]]></category>
		<category><![CDATA[Bułgaria]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja w Bułgarii]]></category>
		<category><![CDATA[korupcja]]></category>
		<category><![CDATA[media i polityka]]></category>
		<category><![CDATA[oligarchowie medialni]]></category>
		<category><![CDATA[zawłaszczenie państwa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=4763</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="768" height="515" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-18-at-12.40.32-768x515.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-18-at-12.40.32-768x515.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-18-at-12.40.32-768x515-300x201.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />Stefan Antonov, były stypendysta Wincott Foundation w Reuters Institute for the Study of Journalism, jest autorem obszernej publikacji dotyczącej politycznych, ekonomicznych i medialnych uwarunkowań realiów współczesnej Bułgarii. Zaprezentowane niedawno opracowanie The Age of the Oligarchs: How a group of political and economic magnates have taken control of Bulgaria to pierwsza próba systematycznego opisania bułgarskiego systemu oligarchicznego &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/bulgaria-i-jej-medialni-baronowie">Bułgaria i jej medialni baronowie</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="768" height="515" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-18-at-12.40.32-768x515.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-18-at-12.40.32-768x515.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-18-at-12.40.32-768x515-300x201.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><div class="pf-content"><p><strong>Stefan Antonov, były stypendysta Wincott Foundation w </strong><a href="http://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/page/research" target="_blank"><strong>Reuters Institute for the Study of Journalism</strong></a><strong>, jest autorem obszernej publikacji dotyczącej politycznych, ekonomicznych i medialnych uwarunkowań realiów współczesnej Bułgarii. Zaprezentowane niedawno opracowanie </strong><a href="http://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/The%20Age%20of%20Oligarchs.pdf" target="_blank"><strong>The Age of the Oligarchs: How a group of political and economic magnates have taken control of Bulgaria</strong></a><strong> to pierwsza próba systematycznego opisania bułgarskiego systemu oligarchicznego i jego roli w procesie rządzenia politycznego i ekonomicznego w tym kraju. Do lektury zaprasza sam autor.</strong></p>
<p>Wielu badaczy próbuje odpowiedzieć na zasadnicze pytanie, dotyczące tego, dlaczego w Europie Środkowo-Wschodniej wciąż jeszcze wiele krajów, jak na przykład Bułgaria, jest mocno zacofanych. Wielu z nich szuka źródeł tego zjawiska w <a href="http://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/niebezpieczne-zwiazki-media-polityka-i-wladza-w-nowych-europejskich-demokracjach" target="_blank">słabych instytucjach, korupcji i braku prawowitej reprezentacji interesu publicznego</a>. Niektórzy nazywają sytuację w Bułgarii „zawłaszczeniem państwa”, czyli formą korupcji, w której prywatne interesy w znaczącym stopniu wpływają na państwowe procesy decyzyjne, budując przewagę tych pierwszych. Takie „zawłaszczenie państwa” może dojść do skutku na wiele różnych sposobów.</p>
<p><span id="more-4763"></span></p>
<p>Moje opracowanie koncentruje się na opisie tego, co wydarzyło się w Bułgarii. Zwracam uwagę na pewne konkretne słabości naszych instytucji oraz mechanizmy używane przez bogatych ludzi, wpływających na kształt życia politycznego i ekonomicznego. Nazywam tych ludzi oligarchami i wyjaśniam, w jaki sposób ich wpływy przyczyniają się do nieproporcjonalnej ochrony ich własnych interesów, kosztem szerszego interesu publicznego.</p>
<p>Wszystko to jest przeszkodą dla wzrostu dochodu narodowego, przedsiębiorczości i demokratycznego rozwoju Bułgarii. Idę tutaj nawet dalej, sugerując, że Bułgaria jest dziś bardziej podobna do Rosji. Co ciekawe, wszystko to stało się już po wejściu kraju do Unii Europejskiej.</p>
<p>Bowiem tylko w tego typu kraju rząd w sposób otwarty może ingerować w mechanizmy wolnego rynku i używać swojej władzy do niszczenia firm z całego sektora, w celu zwiększenia rentowności jednego konkretnego przedsiębiorstwa. Nie jest to kwestia przynależności do partii lewicowych czy prawicowych. Widzimy bowiem, że klasa polityczna w sposób ciągły i konsekwentny szuka sposobów na spieniężenie swojej władzy, zwiększając swoje aspiracje związane z ingerowaniem w funkcjonowanie sektora prywatnego.</p>
<p>Zaczynając od analizy konkretnych przypadków, dostarczam w tym zakresie systematycznego oglądu sytuacji. Opisuję co poszło nie tak i w jaki sposób można to naprawić. Przedstawiam też propozycje pewnych działań, które mogą wzmocnić bułgarskie instytucje oraz zwiększyć wolność prasy tak, by media mogły lepiej informować i edukować swoich odbiorców.</p>
<p><em>Zdjęcie: </em><a href="https://www.flickr.com/photos/27980019@N06/" target="_blank"><em>MatHelium</em></a><em> / Flickr CC</em></p>
<p>Wcześniejszy artykuł Stefana Antonova dotyczący tych zjawisk można przeczytać <a href="http://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/koniec-rzadow-oligarchow-bulgarskich-mediach" target="_blank">tutaj</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/bulgaria-i-jej-medialni-baronowie">Bułgaria i jej medialni baronowie</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/polityka-medialna/bulgaria-i-jej-medialni-baronowie/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Object Caching 152/270 objects using disk
Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching using disk

Served from: pl.ejo-online.eu @ 2020-12-30 21:54:44 by W3 Total Cache
-->