<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Nowe Media / Web 2.0 &#8211; Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie &#8211; EJO</title>
	<atom:link href="https://pl.ejo-online.eu/category/nowe-media/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://pl.ejo-online.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 06 Oct 2019 20:04:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6</generator>
	<item>
		<title>Zawartość wciąż jest królem, ale uwaga użytkowników staje się królową</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/zawartosc-wciaz-jest-krolem-ale-uwaga-uzytkownikow-staje-sie-krolowa</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/zawartosc-wciaz-jest-krolem-ale-uwaga-uzytkownikow-staje-sie-krolowa#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kaja Grzybowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Oct 2019 20:04:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacje mobilne]]></category>
		<category><![CDATA[ekonomia uwagi]]></category>
		<category><![CDATA[Fiszki Polityki]]></category>
		<category><![CDATA[płatne treści online]]></category>
		<category><![CDATA[Studio Polaków]]></category>
		<category><![CDATA[treści premium]]></category>
		<category><![CDATA[uwaga użytkowników mediów]]></category>
		<category><![CDATA[WP Blast]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5669</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="467" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/studio-polaków.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/studio-polaków.png 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/studio-polaków-300x200.png 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />Media społecznościowe, stając się dla młodych użytkowników głównym źródłem informacji o świecie, trwale zmieniły sposób ich konsumpcji. Wszystko, o czym algorytmy zdecydują, że może być dla nas ważne, podawane jest w łatwo przyswajalnej i dostępnej za dotknięciem kciuka formie tak, by angażować, nie przeszkadzając i informować, nie nużąc. Wydawcy, by zupełnie mnie stracić bezpośredniego kontaktu &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/zawartosc-wciaz-jest-krolem-ale-uwaga-uzytkownikow-staje-sie-krolowa">Zawartość wciąż jest królem, ale uwaga użytkowników staje się królową</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="467" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/studio-polaków.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/studio-polaków.png 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/studio-polaków-300x200.png 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p><strong>Media społecznościowe, stając się dla młodych użytkowników głównym źródłem informacji o świecie, trwale zmieniły sposób ich konsumpcji. Wszystko, o czym algorytmy zdecydują, że może być dla nas ważne, podawane jest w łatwo przyswajalnej i dostępnej za dotknięciem kciuka formie tak, by angażować, nie przeszkadzając i informować, nie nużąc. </strong></p>
<p>Wydawcy, by zupełnie mnie stracić bezpośredniego kontaktu z użytkownikami, tym samym zmuszeni zostali do poszukiwania nowych sposobów interakcji, by oprócz jakości dostarczanych treści, dbać jednocześnie o ich atrakcyjną formę. Jak radzą sobie z tym polskie media?</p>
<p><span id="more-5669"></span></p>
<p><strong>Kontekst globalny</strong></p>
<p>Facebook, YouTube czy Twitter do mistrzostwa opanowały metody zdobywania uwagi użytkowników, bo jej monetyzacja jest podstawą ich modeli biznesowych. Im więcej czasu spędzamy na ich platformach, tym więcej danych &#8211; niezbędnych do precyzyjnego targetowania reklam &#8211; dajemy im w prezencie. Nic zatem dziwnego, że wysiłki tych tuzów przez lata skoncentrowane były na projektowaniu naszych wrażeń tak, byśmy z ich serwisów wychodzić ani nie musieli, ani nie chcieli. Jakość treści, za które społecznościowi giganci konsekwentnie odmawiali wzięcia odpowiedzialności, była w Dolinie Krzemowej sprawą zdecydowanie drugorzędną.</p>
<p>I dopóki lamentowali nad tym wydawcy, którzy w obliczu własnych kurczących się dochodów reklamowych i postępującego uzależnienia od zewnętrznych platform nie szczędzili krytyki takiemu podejściu, łatwo było lekceważyć problem. Ot, malkontenctwo tych, którzy za digitalizacją nie umieją nadążyć.</p>
<p>Teraz jednak, kiedy Dolina Krzemowa znalazła się na celowniku z powodu zalewu fałszywych informacji, które w połączeniu z iście hazardowymi metodami przyciągania uwagi, zaczęły zagrażać interesom nie tylko wydawców, ale i globalnej demokracji, sytuacja się zmieniła… Z tym że co się stało, to się nie odstanie.</p>
<p><strong>Mało wiarygodne, często używane</strong></p>
<p>Według badań <a href="https://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/2019-06/DNR_2019_FINAL_1.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Reuters Institute Digital News Report 2019</a>, mimo że zaufanie do informacji dystrybuowanych przez media społecznościowe pozostaje na bardzo niskim poziomie, to liczba osób, które przyswajają je właśnie za ich pośrednictwem, stale rośnie. Użytkownicy za bardzo przyzwyczaili się już do treści angażujących, łatwych w konsumpcji, spersonalizowanych i dostępnych w czasie rzeczywistym, więc tych zmian nie da się już odwrócić.</p>
<p>Zadaniem wydawców stało się więc sprostanie oczekiwaniom użytkowników co do formy podawanych treści, wraz z jednoczesną troską o ich jakość. Tylko jakością mogą bowiem konkurować ze społecznościowymi gigantami i tylko ona może pomóc im odbudować indywidualną więź z odbiorcą. W przeciwnym razie będą zdani na łaskę zmieniających się algorytmów, która &#8211; o czym przekonali się już nie raz &#8211; na pstrym koniu jeździ.</p>
<p>Ich wysiłki koncentrują się więc na poprawie doświadczeń użytkowników tak, by produkty wydawnicze były przyjazne urządzeniom mobilnym, spersonalizowane, ale także &#8211; jeśli nie przede wszystkim &#8211; wciąż dostarczały rzetelnych informacji.</p>
<p><strong>Wartościowe treści w mobilnym opakowaniu </strong></p>
<p>Kanał mobilny to dla wydawców absolutna konieczność i wydawcy polscy nie są tu wyjątkiem. Zwłaszcza ci, którzy chcą pobierać opłaty za swoje  treści &#8211; a wśród wydawców oferujących zawartość premium to już standard. Trudno jest im bowiem konkurować o odbiorców na komputerach stacjonarnych. Tam niepodzielnie królują ci, którzy „papierowych” czasów nie wspominają z rozrzewnieniem i swoją pozycję od początku budowali w oparciu o model reklamowy i darmowe treści. Aplikacja mobilna, pod warunkiem, że stoi za nią wiarygodna i rozpoznawalna marka, może więc być skutecznym sposobem na to, by bezpośrednio dotrzeć do zainteresowanych odbiorców.</p>
<p>Takie podejście stosowane jest m.in. przez <em>Politykę</em>. Ten wydawca jednego z najstarszych i najważniejszych polskich magazynów opinii, wypuścił aplikację <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.polityka.fiszkipolityki&amp;hl=pl" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Fiszki Polityki</a>, której wyróżnikiem jest właśnie forma prezentowanych artykułów. Zamiast niekończącego się przewijania jednolitych bloków tekstu, użytkownicy przerzucają karty, wypełnione informacjami podanymi prostym i obiektywnym językiem, a dodatkowo &#8211; by spotęgować ich zaangażowanie &#8211; mogą brać udział w quizach i udostępniać wyniki w mediach społecznościowych. „Fiszki zostały stworzone z myślą o czytelnikach, którzy lubią być na bieżąco, ale nie zawsze mają czas śledzić serwisy informacyjne. Nasza aplikacja pozwala w kilka minut nadrobić zaległości z całego dnia”, mówi Mariusz Herma, koordynator projektu Fiszki Polityki.</p>
<p>Treści dostarczane są w przystępnej formie, ułatwiającej przyswajanie ich w „ratach”, co według Mariusza Hemry jest odpowiedzią na wyzwania stawiane przez użytkowników, którzy korzystają z nich „w biegu”, na smartfonach.</p>
<div id="attachment_5671" style="width: 778px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Fiszki-Polityki-logo-3-e1569429717350-768x507.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5671" loading="lazy" class="size-full wp-image-5671" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Fiszki-Polityki-logo-3-e1569429717350-768x507.png" alt="" width="768" height="507" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Fiszki-Polityki-logo-3-e1569429717350-768x507.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Fiszki-Polityki-logo-3-e1569429717350-768x507-300x198.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Fiszki-Polityki-logo-3-e1569429717350-768x507-320x210.png 320w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5671" class="wp-caption-text">Aplikacja Fiszki Polityki prezentuje wiadomości w formie serii wirtualnych kart.</p></div>
<p>Przyjazna urządzeniom mobilnym forma nie jest jednak jedynym wyróżnikiem Fiszek, które stawiają przede wszystkim na jakościowe treści, tworzone przez doświadczony zespół redaktorów. Zresztą, dzięki temu &#8211; i ku zaskoczeniu samych twórców  &#8211; aplikacja zdołała przyciągnąć do siebie odbiorców w bardzo różnym wieku. „Z założenia kierowaliśmy Fiszki do młodszych czytelników, którzy informacje czerpią głównie lub wyłącznie ze smartfonów. W praktyce jednak okazała się ona aplikacją łączącą różne pokolenia czytelników Polityki, tych wieloletnich i tych poznających dopiero <em>Politykę</em>”, dodaje Hemra.</p>
<p><strong>Dzisiaj nie czytamy, tylko skanujemy treści</strong></p>
<p>Podobne cele przyświecały projektowi <a href="https://newsinitiative.withgoogle.com/dnifund/dni-projects/wp-blast/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">WP Blast</a>, za którą stoi Wirtualna Polska, jeden z największych polskich wydawców internetowych.</p>
<p>WP Blast ma ambicję „przeprojektować sposób, w jaki millenialsi konsumują informacje” poprzez złamanie tradycyjnej struktury newsa na <a href="https://dlaprasy.wp.pl/pr/428241/projekt-wp-z-dofinansowaniem-google" target="_blank" rel="noopener noreferrer">trzy części</a> tak, by najpierw czytelnicy dowiadywali się, „co się dzieje”, następnie „jaki jest tego efekt”, a na końcu „jak wpłynie to na ich życie”.</p>
<p>Nowy sposób prezentacji treści &#8211; jak zapowiadają twórcy WP Blast &#8211; ma lepiej korespondować ze zmieniającym się poziomem zaangażowania czytelników. Dzisiejszy użytkownik przechodzi bowiem od fragmentu do fragmentu danej historii, przeglądając ją jedynie pobieżnie. To nowość dla wydawców przyzwyczajonych do tradycyjnego, linearnego czytania artykułów „od deski do deski” i WP Blast chce wyjść naprzeciw tym zmianom, pozwalając użytkownikom selektywnie, za pomocą prostych gestów, wyszukiwać te informacje, które w danej chwili ich interesują.</p>
<p>Produkt skierowany jest do dwóch grup użytkowników: millenialsów, dla których smartfon jest urządzeniem pierwszego wyboru (mobile first) oraz Pokolenia Z, które nie widzi dla niego żadnej alternatywy (mobile only). „Tradycyjne formy narracji medialnej nie korespondują z potrzebami najmłodszych czytelników. Dlatego to nie wydawcy są źródłem pierwszego wyboru dla najmłodszych, lecz media społecznościowe i aplikacje newsowe”,  tłumaczy Nino Dzikija, Head of Product Innovation z Wirtualnej Polska.</p>
<p>By ich przyciągnąć, WP Blast chce zaproponować zupełnie nową jakość. „Chcemy, by nasz format, uwzględniający behawioralne uwarunkowania użytkownika, który nie rozstaje się z telefonem, stał się standardem. To, co dzisiaj zarezerwowane jest wyłącznie dla Zetek [członków Pokolenia Z – przyp. Redakcji] , np. multiscreening, jutro będzie dla wszystkich. Chodzi bowiem o efektywność”, mówi Dzikija.</p>
<p><strong>Personalizacja drogą do zwiększenia zaangażowania</strong></p>
<p>Fratria, największy w Polsce prawicowy wydawca, zdecydował się obrać nieco inny kierunek, by przykuć uwagę millenialsów. Ten właściciel takich tytułów prasowych jak <em>Sieci</em> i <em>Gazeta Bankowa</em>, a także serwisu internetowego wPolityce.pl, postawił na wykorzystanie nie tylko kanału mobilnego, ale też internetowego wideo.</p>
<p>Główną funkcją jego aplikacji, Studio Polaków, jest umożliwienie użytkownikom bezpośredniego udziału w tworzeniu programu nadawanego „na żywo”. Mogą oni wybrać temat, który chcą poruszyć i dziennikarza, z którym będą o nim rozmawiać. Dyskusja jest następnie emitowana w internetowym kanale telewizyjnym wPolsce. „Nasi czytelnicy uwielbiają wchodzić z dziennikarzami w interakcje. Świadczą o tym liczne maile, telefony do redakcji oraz ruch w naszych kanałach w mediach społecznościowych, Zdecydowaliśmy się więc dać im na to dodatkową szansę poprzez wykorzystanie aplikacji mobilnej”, mówi Michał Jędrzejkowski, Digital Project Manager we Fratrii i Szef Projektu „Studio Polaków”.</p>
<p>Cyfrowi tubylcy doceniają możliwość bezpośredniego kształtowania zdarzeń medialnych, ponieważ czyni to ich doświadczenia bardziej „społecznościowymi”, a do tego zdążyli już przywyknąć. „Wykorzystując naszą aplikację widz może aktywnie uczestniczyć w wideo rozmowie z dziennikarzem: może mu zadawać pytania i wejść w konstruktywną rozmowę na dowolny temat bez konieczności wychodzenia z domu”, dodaje Jędrzejkowski.</p>
<h2 style="text-align: center;"><strong>***</strong></h2>
<p>Wygląda więc na to, że polscy wydawcy chętnie eksperymentują z nowymi technologiami. Co więcej, ich zainteresowania nie ograniczają się do testowania nowych modeli subskrypcji, mimo że większość z nich nie może polegać wyłącznie na przychodach reklamowych. Znalezienie sposobu na poprawę doświadczenia użytkownika stało się jednak równie ważnym narzędziem przyciągania uwagi czytelników, co zwiększania ich zaangażowania.</p>
<p><em>Zdjęcie główne: Zrzut ekranu z WPolsce.pl, Studio Polaków / Drugie zdjęcie: Logo aplikacji Fiszki Polityki (Polityka.pl)</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/zawartosc-wciaz-jest-krolem-ale-uwaga-uzytkownikow-staje-sie-krolowa">Zawartość wciąż jest królem, ale uwaga użytkowników staje się królową</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/zawartosc-wciaz-jest-krolem-ale-uwaga-uzytkownikow-staje-sie-krolowa/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siedem sposobów optymalizacji działań dziennikarzy w mediach społecznościowych</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Destiny Alvarez i Damian Radcliffe]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Jul 2019 11:24:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[Mandy Jenkins]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Online News Association]]></category>
		<category><![CDATA[społeczności internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[zaangażowanie publiczności mediów]]></category>
		<category><![CDATA[zawartość mediów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5644</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="1024" height="910" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2-300x267.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2-768x683.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Media społecznościowe są mocno obecne w życiu dziennikarzy i nie-dziennikarzy, ale bardzo często ich wzajemne relacje w tej przestrzeni są ograniczone. Taka przynajmniej jest opinia Mandy Jenkins, dyrektor naczelnej należącego do firmy McClatchy przedsięwzięcia pod nazwą Compass Experiment oraz prezes Online News Association (ONA). Kariera Jenkins &#8211; w trakcie której była ona między innymi pierwszym &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych">Siedem sposobów optymalizacji działań dziennikarzy w mediach społecznościowych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1024" height="910" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2-300x267.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/SocialMedia2-768x683.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><div class="pf-content"><p><strong>Media społecznościowe są mocno obecne w życiu dziennikarzy i nie-dziennikarzy, ale bardzo często ich wzajemne relacje w tej przestrzeni są ograniczone. Taka przynajmniej jest opinia </strong><a href="https://twitter.com/mjenkins" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Mandy Jenkins</strong></a><strong>, dyrektor naczelnej należącego do firmy McClatchy przedsięwzięcia pod nazwą <em>Compass Experiment</em> oraz prezes Online News Association (ONA). </strong></p>
<p>Kariera Jenkins &#8211; w trakcie której była ona między innymi pierwszym redaktorem naczelnym <em>Storyful</em>, redaktorem do spraw mediów społecznościowych w zakresie polityki w <em>Huffington Post</em> oraz redaktorem zarządzającym projektu Thunderdome (realizowanego przez Digital First Media) – jest ściśle związana z tą sferą. Podczas gościnnego wykładu na Uniwersytecie Oregońskim, w ramach cyklu <a href="https://demystifying.uoregon.edu/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Demystifying Media</a>, Jenkins opisała siedem sposobów na bardziej efektywne używanie mediów społecznościowych przez dziennikarzy.</p>
<h3><span id="more-5644"></span><strong>1. Angażuj społeczność</strong></h3>
<div id="attachment_5650" style="width: 339px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/MandyJenkins-e1562728844685.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5650" loading="lazy" class="wp-image-5650" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/MandyJenkins-e1562728844685.png" alt="" width="329" height="235" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/MandyJenkins-e1562728844685.png 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/MandyJenkins-e1562728844685-300x214.png 300w" sizes="(max-width: 329px) 100vw, 329px" /></a><p id="caption-attachment-5650" class="wp-caption-text">Mandy Jenkins, kierująca Online News Association, chce by dziennikarze byli efektywni w mediach społecznościowych. Zdjęcie: OR Media</p></div>
<p>Monitorowanie sytuacji w zakresie tematów, którymi dziennikarze się zajmują oraz interakcje ze źródłami nigdy nie były dla nich łatwiejsze niż teraz. Większość społeczności i ich liderów jest obecna i aktywna w social mediach. Jednak <a href="https://www.pewresearch.org/fact-tank/2019/05/10/its-more-common-for-white-older-more-educated-americans-to-have-spoken-with-local-journalists/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">około 78% dorosłych</a> mieszkańców USA nigdy nie rozmawiało ani nie było przepytywanych przez lokalnych dziennikarzy. Ci, którzy mieli taką okazję, to głównie biali, starsi i dobrze wykształceni mężczyźni. Poradzenie sobie z tym problemem wymaga znalezienia sposobu kontaktowania się z członkami danych społeczności, zarówno twarzą w twarz, jak również online. <a href="https://mediaengagement.org/research/journalists-and-online-comments/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Badanie</a> przeprowadzone przez <a href="https://mediaengagement.org/">Center for Media Engagement z University of Texas Austin</a> wykazało, że w im większym zakresie rozpoznawalny dziennikarz uczestniczy i angażuje się w publiczne komentowanie wydarzeń, tym większa jest ogólna jakość komentarzy. „Faktycznie, poświęcenie czasu i interakcje z nimi [komentującymi] to dla dziennikarzy świetny sposób na angażowanie ich społeczności”, stwierdziła Jenkins.</p>
<h3><strong>2. Pokazuj jak pracuje się w dziennikarstwie</strong></h3>
<p>W sytuacji, gdy zaufanie do mediów jest rekordowo niskie, media społecznościowe mogą być używane do wyjaśniania procesów związanych z pracą dziennikarzy. <em>Enid and Eagle</em> – codzienna gazeta poranna (ukazująca się 7 dni w tygodniu) z Enid w Oklahomie, czytana codziennie przez 40 tysięcy osób – używała Facebooka do pytania użytkowników o historie, <a href="https://www.facebook.com/enidnews/posts/1780540848662825" target="_blank" rel="noopener noreferrer">o których chcą przeczytać</a>. Zbyt często zakładamy, że publiczność wie, jak pracują media. Tymczasem nawet proste rzeczy typu posty na Twitterze publikowane na żywo podczas zebrań redakcji, dzielenie się informacją o tym, że „dziś jestem w terenie zajmując się tym tematem” lub „właśnie rozmawiam z taką to a taką osobą” mogą pomóc pokazać, na czym polega opisywanie konkretnego tematu. Jenkins stwierdziła, że tego typu posty mogą być bardzo zwyczajne dla dziennikarzy, ale niekoniecznie są takimi dla ich publiczności. W konsekwencji, mogą one budować <a href="https://muckrack.com/blog/2018/03/14/the-effects-of-social-media-on-journalism" target="_blank" rel="noopener noreferrer">połączenie</a> między nimi i pokazywać przejrzystość mediów – szczególnie <a href="https://www.cjr.org/united_states_project/social_media_geotagging_local_journalists.php" target="_blank" rel="noopener noreferrer">na poziomie lokalnym</a>.</p>
<h3><strong>3. Odbieraj informację zwrotną</strong></h3>
<p>Dziennikarze traktują często media społecznościowe jako narzędzia promocji. Tym niemniej, są one także środkami służącymi zbieraniu informacji zwrotnej przed, w trakcie i po przygotowaniu materiału. Uniknięcie internetowych trolli może być trudne, ale trzeba pamiętać, że „gdzieś tam” są też prawdziwi ludzie, mający często uzasadnione pytania, którymi dziennikarze powinni się zająć i na które powinni odpowiadać, by uczynić swoją pracę lepszą. „Dlaczego rozmawiałeś z tą osobą, dlaczego nie rozmawiałeś z inną osobą?” czy też „Dlaczego napisałeś o tym, a nie o tamtym?” to ważne pytania i warto zastanowić się nad ich rozważeniem i odpowiedzią na nie, sugerowała Jenkins. „Używaj ich [mediów społecznościowych] jako kanału zbierającego informację zwrotną dotyczącą swojej pracy”, dodała.</p>
<h3><strong>4. Pokazuj materiały atrakcyjne wizualnie</strong></h3>
<div id="attachment_5649" style="width: 984px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5649" loading="lazy" class="size-full wp-image-5649" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs.png" alt="" width="974" height="508" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs.png 974w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs-300x156.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Dogs-768x401.png 768w" sizes="(max-width: 974px) 100vw, 974px" /></a><p id="caption-attachment-5649" class="wp-caption-text">Ilustracja z danymi (The Guardian, Mona Chalabi). Zródło obrazu: Instagram</p></div>
<p>Platformy społecznościowe oferują <a href="https://www.practicalecommerce.com/20-new-tools-from-social-media-platforms" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wiele narzędzi</a>, które pomagają zwiększyć wizualną atrakcyjność postów. „Medium wizualne zmusza Cię do bycia mniej wylewnym i do ograniczania ekspresji własnych opinii”, powiedziała Jenkins. „Sprawia to, że używasz tylko słów i kontekstów, które są istotne”. Trzeba jednak być uważnym, by nie przesadzić z tym. Jenkins proponuje rozpowszechnianie tylko tych postów i materiałów wizualnych, które są ważne i/lub wywołają reakcję publiczności.</p>
<h3><strong>5. Używaj informacji pochodzącej od użytkowników</strong></h3>
<p>Zawartość produkowana przez użytkowników mediów i uczestników ważnych wydarzeń to dziś podstawa dla wielu redakcji. Może ona pełnić bardzo istotną rolę w radzeniu sobie z problemem braku zasobów, w informowaniu o nagłych wydarzeniach oraz <a href="https://www.poynter.org/newsletters/2012/proposed-citizen-journalists-should-fill-gaps-in-information-ghettos/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wypełnianiu luk w zawartości redakcyjnej</a>. Członkowie społeczności danego medium mogą posiadać nagrania wideo lub fotografie, które dziennikarze mogą dodawać do swoich materiałów. Jeśli to robisz, powinieneś jednak nie tylko podać źródło, ale także porozmawiać z daną osobą o jej doświadczeniu. „Są ludzie, którzy na poważnie próbują angażować się w życie publiczne”, zauważyła Jenkins. „Powinniśmy ich zachęcać do tego, w szczególności gdy robią to w sposób pozytywny”.</p>
<h3><strong>6. Śledź nie tylko dziennikarzy </strong></h3>
<p>„W mediach społecznościowych bardzo łatwo jest wpaść w zamkniętą bańkę”, stwierdziła Jenkins. Najbardziej oczywistym tego przykładem jest dziennikarz, który śledzi tylko kolegów i liderów opinii. Ważne jest też przyglądanie się konkurencji, uczenie się oraz interakcje z innymi dziennikarzami, ale oczywiście bez przesady. „Proszę was o wchodzenie w interakcje ze zwykłymi ludźmi i nie koncentrowanie się na zaimponowaniu innym dziennikarzom”, doradza Jenkins. Zamiast tego warto „rozmawiać z użytkownikami, którzy dzielą się tym, czym żyją realnie ludzie”. Zamknięcie się w bańce przemysłu medialnego jest bardzo łatwe i może <a href="https://www.cjr.org/the_media_today/journalists-on-twitter-study.php" target="_blank" rel="noopener noreferrer">negatywnie wpływać na pracę dziennikarzy</a>.</p>
<h3><strong>7. Pamiętaj, że nie każdy używa mediów społecznościowych</strong></h3>
<p>Nie zakładajmy, że każdy jest aktywnym użytkownikiem mediów społecznościowych. Jenkins przypomina, że Twitter jest wielką pułapką, jeśli chodzi o odczytywanie nastrojów społecznych. Badanie przeprowadzone przez <a href="https://www.pewresearch.org/fact-tank/2019/04/10/share-of-u-s-adults-using-social-media-including-facebook-is-mostly-unchanged-since-2018/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Pew Research Center</a> w tym roku pokazało, że jedynie 22% mieszkańców Stanów Zjednoczonych używa Twittera. Liczba osób, które są poza tą platformą jest więc ogromna.</p>
<p><em>W każdym semestrze University of Oregon zaprasza osoby z uniwersytetów oraz praktyków mediów do uczestnictwa w cyklu seminariów pod tytułem <a href="https://demystifying.uoregon.edu/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">“</a></em><em>Demystifying Media</em><em>”. Mandy Jenkins przebywała w okresie 2018-19  na stypendium John S. Knight Fellow na Uniwersytecie Stanforda. Jest prezesem Online News Association, a w roku 2019 była też dziennikarzem wizytującym na University of Oregon. Ostatnio została zatrudniona jako dyrektor naczelna </em><a href="https://hello.compassexperiment.com/joinus" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>The Compass Experiment</em></a><em>. Prezentowała trzeci z kolei wykład w ramach cyklu Demystifying Media, opowiadając o swojej karierze, o angażowaniu publiczności mediów oraz używaniu przez dziennikarzy mediów społecznościowych. </em></p>
<p><em>Zdjęcie: </em><a href="https://www.flickr.com/photos/24614969@N04/7880943138" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>“Logo facebook-twitter-pinterest”</em></a><em> pochodzi od <a href="https://www.flickr.com/photos/24614969@N04" target="_blank" rel="noopener noreferrer">clasesdeperiodismo</a> (na licencji </em><a href="https://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/2.0/?ref=ccsearch&amp;atype=rich" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>CC BY-NC-SA 2.0 </em></a><em><u>)</u></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych">Siedem sposobów optymalizacji działań dziennikarzy w mediach społecznościowych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/siedem-sposobow-optymalizacji-dzialan-dziennikarzy-w-mediach-spolecznosciowych/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pisanie o Bliskim Wschodzie: trzy rzeczy, które dziennikarze powinni wiedzieć</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Damian Radcliffe i Payton Bruni]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Mar 2019 23:19:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Wolność Prasy]]></category>
		<category><![CDATA[autocenzura]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[Jamal Khashoggi]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[media w krajach arabskich]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5486</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="458" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-300x196.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-320x210.jpg 320w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />Bycie dziennikarzem na Bliskim Wschodzie, ale również samo pisanie o tym regionie wiąże się z wieloma różnymi wyzwaniami. Kwestią kluczową zarówno dla dziennikarzy, jak i użytkowników mediów, jest oczywiście relatywny brak wolności mediów  i wolności słowa w regionie. To wszystko sprawia, że debaty na ważne tematy przenoszą się do bardziej kontrolowanych przez użytkowników środowisk, takich &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec">Pisanie o Bliskim Wschodzie: trzy rzeczy, które dziennikarze powinni wiedzieć</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="458" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-300x196.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khashoggi-typewriter-e1551792296448-320x210.jpg 320w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p><strong>Bycie dziennikarzem na Bliskim Wschodzie, ale również samo pisanie o tym regionie wiąże się z wieloma różnymi <a href="http://www.bbc.co.uk/blogs/collegeofjournalism/entries/efa1b57a-5416-481c-bf11-5d890275fb48" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wyzwaniami</a>. Kwestią kluczową zarówno dla dziennikarzy, jak i użytkowników mediów, jest oczywiście relatywny brak wolności mediów  i wolności słowa w regionie. </strong></p>
<p>To wszystko sprawia, że debaty na ważne tematy przenoszą się do bardziej kontrolowanych przez użytkowników środowisk, takich jak zamknięte grupy na WhatsApp-ie czy korzystanie z <a href="https://www.wired.com/story/iran-telegram-ban/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kodujących treści</a> aplikacji typu Telegram. Skutkiem tego jest także autocenzura, związana z ochroną <a href="http://www.mideastmedia.org/survey/2017/chapter/online-privacy/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">prywatności</a> oraz unikaniem mówienia publicznie o pewnych drażliwych kwestiach. Fakt, że w momentach <a href="http://www.digitalnewsreport.org/essays/2015/how-turkey-uses-social-media/#undefined" target="_blank" rel="noopener noreferrer">politycznych zawirowań</a> blokuje się dostęp do mediów społecznościowych, również pokazuje pewne zjawisko.</p>
<p><span id="more-5486"></span></p>
<p>Równocześnie, jak pokazuje nasz nowy raport pt. “<a href="https://doi.org/10.7264/ft8n-w076" target="_blank" rel="noopener noreferrer">State of Social Media, Middle East: 2018</a>”, dynamiczny rozwój mediów społecznościowych na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej nie traci tempa.</p>
<p>Jakie wnioski z tego wszystkiego powinni wyciągnąć dziennikarze? Mamy dla nich trzy sugestie:</p>
<p><strong>1. Uważaj na otoczenie</strong></p>
<p>Jak zauważono niedawno w <a href="https://www.brookings.edu/events/media-freedom-in-the-middle-east/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">raporcie</a> Brookings Institution’s Center z Doha (Katar): „Kwestia wolności mediów przyjmuje szczególny charakter w regionie Bliskiego Wschodu. Jest to najniebezpieczniejszy dla dziennikarzy region na świecie. Nie tylko dziennikarze, ale także całe organizacje medialne są obecnie w stanie zagrożenia”.</p>
<p>Organizacja Reporterzy bez Granic podkreśla to w swoim raporcie <a href="https://rsf.org/en/ranking" target="_blank" rel="noopener noreferrer">2018 World Press Freedom Index</a>, umieszczając szereg państw bliskowschodnich na samym dole swojego rankingu.</p>
<p>Przypadki śmierci i aresztowań dziennikarzy w krajach takich jak Syria i Jemen zwracają szczególną uwagę, podobnie jak wzrastająca wrogość wobec dziennikarzy w Egipcie.</p>
<p>W 2018 roku egipski rząd wydał <a href="http://www.arabnews.com/node/1340656/media" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zarządzenia</a> ograniczające zakres pracy dziennikarzy i wyznaczające konieczność ubiegania się o zezwolenia na prowadzenie nowych stron internetowych. Do kategorii organizacji medialnych, podlegających kontroli władz, zakwalifikowano także wszystkie konta w mediach społecznościowych posiadające ponad 5000 obserwujących.</p>
<p>Nawet doświadczeni dziennikarze nie mają lekko. Korespondent <em>New York Times</em> i dawny szef biura tej gazety w Kairze, David D. Kirkpatrick, został niedawno <a href="https://www.nytimes.com/2019/02/19/world/middleeast/egypt-david-kirkpatrick.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zatrzymany</a> przez służby bezpieczeństwa i wydalony z kraju bez żadnego wyjaśnienia.</p>
<div id="attachment_5490" style="width: 1034px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5490" loading="lazy" class="wp-image-5490 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490.jpg" alt="" width="1024" height="490" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490-300x144.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/RSF-world-map-2018-screenshot-1024x490-768x368.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><p id="caption-attachment-5490" class="wp-caption-text">2018 World Press Freedom Index: kraje najniżej notowane (wiele z nich na Bliskim Wschodzie) są zaznaczone na czarno<br />Źródło: Reporters Without Borders</p></div>
<p><strong>2. Media społecznościowe to ważne źródła</strong></p>
<p>Pomimo wzrastająco represyjnego otoczenia i wynikającej z niego autocenzury użytkowników internetu i mediów społecznościowych, potencjał sieci społecznościowych jako źródeł jest wciąż duży.</p>
<p>Ten potencjał został swego czasu pokazany dobitnie przez <a href="https://www.theguardian.com/media/2011/sep/04/andy-carvin-tweets-revolutions" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Andy’ego Carvina</a> z National Public Radio podczas Arabskiej Wiosny. Obecnie, media tamtego regionu, takie jak Al Jazeera, zaprzęgły do działania platformy społecznościowe jako źródło podczas informowania o ruchu <a href="https://www.aljazeera.com/news/2018/03/yemenis-launch-social-media-campaign-focus-development-180301185823373.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">#BringDevBack</a>, zapoczątkowanego przez chcących odbudowywać kraj mieszkańców Jemenu.</p>
<p>Jak bywa z wszystkimi innymi źródłami, zawartość mediów społecznościowych musi być traktowana z ostrożnością. Jest to szczególnie istotne, biorąc pod uwagę zwiększające się użycie cyberprzestrzeni jako broni i przestrzeni służącej realizacji celów politycznych (nie tylko w tym regionie zresztą).</p>
<p>Po zaginięciu i zamordowaniu saudyjskiego dziennikarza, Jamala Khashoggiego, <a href="https://www.nbcnews.com/tech/tech-news/exclusive-twitter-pulls-down-bot-network-pushing-pro-saudi-talking-n921871" target="_blank" rel="noopener noreferrer">śledztwo dziennikarskie NBC</a> pokazało jak konta na Twitterze, należące do realnych ludzi, i boty promowały wyjaśnienia przekazywane przez rząd Arabii Saudyjskiej.</p>
<p>Z drugiej strony, <a href="https://www.reuters.com/article/us-saudi-khashoggi-disinformation/fake-news-network-vs-bots-the-online-war-around-khashoggi-killing-idUSKCN1N63QF" target="_blank" rel="noopener noreferrer">analiza</a> agencji Reuters pokazała sieć przynajmniej 53 stron internetowych, które „udając autentyczne media w języku arabskim rozpowszechniały fałszywe informacje o rządzie saudyjskim oraz zabójstwie Khashoggiego”. Te teksty również były dodatkowo rozpowszechniane przez boty na Twitterze.</p>
<p>Podobnie przedstawia się kwestia informowania online o Katarze. W maju 2018 roku za 29% wpisów na Twitterze dotyczących tego kraju, pozostającego w dyplomatycznym <a href="https://www.bbc.com/news/world-middle-east-40173757" target="_blank" rel="noopener noreferrer">konflikcie</a> z kilkoma sąsiadami z regionu Zatoki Perskiej, odpowiedzialne były boty. Rok wcześniej było to 17%.</p>
<p><strong>3. Media społecznościowe jako narzędzie dystrybucji i angażowania</strong></p>
<p>Choć dziennikarze powinni mieć świadomość opisanych powyżej zjawisk, to jednak nie powinno ich to wstrzymywać przed używaniem mediów społecznościowych. Są one ważne nie tylko jako źródła, ale również kluczowe dla rozpowszechniania zawartości mediów i angażowania publiczności.</p>
<p>Okazję taką tworzy na przykład rozwój Facebooka. W początkach roku 2018 było około <a href="https://www.iafrikan.com/2018/02/07/facebook-marketplace-is-now-available-in-algeria-egypt-and-morocco/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">164 miliony</a> miesięcznie aktywnych użytkowników Facebooka w świecie arabskim. Dla porównania, pięć lat wcześniej było to tylko 56 milionów.</p>
<p>Niemal połowa młodych Arabów (49%) deklaruje, że korzysta z Facebooka jako źródła wiadomości codziennie, gdy w 2017 roku było to 35%. Prawie <a href="https://www.zdnet.com/article/middle-east-youth-and-tech-whats-happened-since-the-arab-spring/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">dwie trzecie osób</a> w tej kategorii (63%) twierdzi, że Facebook i Twitter są dla nich pierwszymi źródłami informacji.</p>
<p>W tym samym czasie Arabia Saudyjska ma nie tylko najwyższy na świecie poziom przyrostu liczby użytkowników mediów społecznościowych (32% w okresie styczeń 2017 &#8211; styczeń 2018, wobec 13% średniego przyrostu na świecie), ale także jedna trzecia mieszkańców używa <a href="https://www.tahawultech.com/lifestyle/snap-original-shows-middleeast-snapchat/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">codziennie</a> Snapchata. Nie dziwi zatem, że lokalni producenci zawartości współpracują z tą platformą i dostosowują swoje treści do jej specyfiki.</p>
<div id="attachment_5491" style="width: 710px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5491" loading="lazy" class="size-full wp-image-5491" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222.png" alt="" width="700" height="394" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222.png 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Hootsuite-graph-on-growth-of-social-media-users-e1551788452222-300x169.png 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><p id="caption-attachment-5491" class="wp-caption-text">Roczny wzrost liczby użytkowników mediów społecznościowych<br />Źródło: Hootsuite and We Are Social</p></div>
<p>Media społecznościowe na Bliskim Wschodzie są zatem skomplikowaną i dynamicznie rozwijającą się sferą życia. Wyczuwanie i śledzenie jak się zmieniają jest bez wątpienia kluczowe dla dziennikarzy, jeśli chcą oni rozumieć i wykorzystywać ich potencjał w regionie.</p>
<p><em>Całe opracowanie pt. </em><em>“State of Social Media, Middle East: 2018”,  które przygotowali </em><a href="https://twitter.com/damianradcliffe" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Damian Radcliffe</em></a><em> i </em><a href="https://www.paytonbruni.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Payton Bruni, </em></a><em>jest dostępne na </em><a href="https://scholarsbank.uoregon.edu/xmlui/handle/1794/24301" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>University of Oregon Scholars’ Bank</em></a><em> lub na </em><a href="https://www.scribd.com/document/398724965/State-of-Social-Media-Middle-East-2018" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Scribd</em></a><em>, </em><a href="https://www.slideshare.net/mrdamian/state-of-social-media-middle-east-2018-130433660" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>SlideShare</em></a><em>, </em><a href="https://www.researchgate.net/publication/330842301_State_of_Social_Media_Middle_East_2018" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>ResearchGate</em></a><em> i </em><a href="https://www.academia.edu/38269463/State_of_Social_Media_Middle_East_2018" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Academia.edu</em></a></p>
<p>Zdjęcie: <a href="https://www.flickr.com/photos/146269332@N03/47026867361/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-v-b5b7f272="">“Jamal Khashoggi (Trending Twitter Topics from 08.02.2019)”</a> na<span data-v-b5b7f272=""> <a href="https://www.flickr.com/photos/146269332@N03/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-v-b5b7f272="">trendingtopics</a></span> na licencji <a class="photo_license" href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0" target="_blank" rel="noopener noreferrer" data-v-b5b7f272="">CC BY 2.0</a> |  <a href="https://www.flickr.com/photos/146269332@N03/47026867361/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Flickr</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec">Pisanie o Bliskim Wschodzie: trzy rzeczy, które dziennikarze powinni wiedzieć</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/pisanie-o-bliskim-wschodzie-trzy-rzeczy-ktore-dziennikarze-powinni-wiedziec/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Media przyszłości, miasta przyszłości: Berlin i Warszawa</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/media-przyszlosci-miasta-przyszlosci-berlin-i-warszawa</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/media-przyszlosci-miasta-przyszlosci-berlin-i-warszawa#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jacek Mikucki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Nov 2018 22:55:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[algorytmy]]></category>
		<category><![CDATA[Berlin]]></category>
		<category><![CDATA[infrastruktura mediów]]></category>
		<category><![CDATA[media cyfrowe]]></category>
		<category><![CDATA[smart city]]></category>
		<category><![CDATA[technologia mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5425</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="3264" height="2447" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178.jpg 3264w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178-768x576.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178-1024x768.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 3264px) 100vw, 3264px" />Smartfony, geolokalizacja, media społecznościowe i komunikacja oparta na danych zmieniają miasta, w których żyjemy. Smart city to ludzie (kreatywność, różnorodność i edukacja), instytucje (władza i polityka) oraz technologie (media i infrastruktura). Rola mediów jest w tym układzie nie do przecenienia. Współczesne miasta są napędzane przez informacje i dane; media są wykorzystywane do wspierania jakości życia, &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/media-przyszlosci-miasta-przyszlosci-berlin-i-warszawa">Media przyszłości, miasta przyszłości: Berlin i Warszawa</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="3264" height="2447" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178.jpg 3264w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178-768x576.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178-1024x768.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1178-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 3264px) 100vw, 3264px" /><div class="pf-content"><p><strong>Smartfony, geolokalizacja, media społecznościowe i komunikacja oparta na danych zmieniają miasta, w których żyjemy. <em>Smart city</em> to ludzie (kreatywność, różnorodność i edukacja), instytucje (władza i polityka) oraz technologie (media i infrastruktura). Rola mediów jest w tym układzie nie do przecenienia. </strong></p>
<p>Współczesne miasta są napędzane przez informacje i dane; media są wykorzystywane do wspierania jakości życia, zachowań proekologicznych i procesów decyzyjnych. Sztokholm, Hamburg, Wiedeń, Tallin i Florencja oraz inne miasta podejmują działania w celu wdrożenia i rozwoju polityki dotyczącej <em>smart city</em>. Media są postrzegane zarówno jako cel, jak i narzędzia do realizacji działań w takich obszarach, jak: innowacje, edukacja, ekonomia, opieka zdrowotna, ochrona środowiska, zaangażowanie obywateli w procesy decyzyjne, styl życia itd.</p>
<p><span id="more-5425"></span></p>
<p>W latach 2017-2018, w ramach mojej rozprawy doktorskiej, prowadziłem badania nad mediami w <em>smart city</em> w Berlinie i Warszawie. Badanie obejmowało analizę dokumentów Urzędu Miasta i strategii rozwoju <em>smart city</em>. Analiza została przeprowadzona z zastosowaniem wywiadów pogłębionych z ekspertami reprezentującymi podmioty z sektora publicznego i prywatnego, takimi jak politycy, twórcy polityki, designerzy mediów, planiści miejscy, specjaliści ICT itp. W badaniu analizowano media (szczególnie nowe media), rozpatrując je w wymiarze infrastruktury twardej (fizycznej), a także miękkiej (cyfrowej). Oprócz tego media analizowano w kontekście relacji człowiek-maszyna, gdzie M2M (maszyna-maszyna) dotyczy komunikacji pomiędzy maszynami (urządzeniami) z maksymalnie ograniczoną rolą czynnika ludzkiego, a H2M (człowiek-maszyna) oznacza komunikację zachodzącą pomiędzy człowiekiem a maszyną. Istnieją zatem dwie osie analizy mediów <em>w smart city</em> – oś rodzajów infrastruktury (twarda i miękka infrastruktura) oraz oś typów komunikacji (komunikacja między ludźmi i maszyna-maszyna).</p>
<p><strong>Rysunek 1:</strong> Media w <em>smart city</em> (wybrane narzędzia)</p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/wykres.jpg" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-5426" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/wykres.jpg" alt="" width="773" height="454" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/wykres.jpg 773w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/wykres-300x176.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/wykres-768x451.jpg 768w" sizes="(max-width: 773px) 100vw, 773px" /></a></p>
<p><strong>Jak <em>smart</em> są Berlin i Warszawa?</strong></p>
<p>Biorąc pod uwagę wszystkie społeczne, kulturowe, ekonomiczne i polityczne różnice, Berlin i Warszawa również różnią się pod względem strategii <em>smart city</em>. W stolicy Niemiec powstał oficjalny dokument pt. &#8220;<em>Smart City Strategy Berlin</em>&#8220;. Dokument „określa innowacyjne, strategiczne podejście polityczne, mające na celu służenie dobru wspólnemu poprzez rozszerzenie i zapewnienie przyszłej stabilności Berlina&#8221;. W Warszawie odniesienia do tego typu polityk można znaleźć w dokumencie strategicznym #Warszawa2030. W badaniu argumentowano, że brak oficjalnej strategii <em>smart city</em> w Warszawie otwiera grunt pod eksperymenty i wykorzystanie narzędzi w bardziej elastyczny sposób.</p>
<p><em>Nie ma strategii, tj. nie ma dokumentu strategicznego. (&#8230;) Zadaję sobie pytanie, czy potrzebujemy strategii, ponieważ nie można &#8211; jak sądzę &#8211; wprowadzać koncepcji smart city w temacie strategii. Dla mnie strategia to strategia rozwoju, a smart city to koncepcja rozwoju</em> (Ekspert, Warszawa, 28.09.2017).</p>
<p>W Berlinie skupiono się przede wszystkim na ludziach. Większość ekspertów w Niemczech skupiło się na podejściu skoncentrowanym na ludziach, w tym także z dużym naciskiem na kluczową rolę współpracy (w tym partnerstwo publiczno-prywatne). Przedstawiciele Urzędu Miasta kładą duży nacisk na tworzenie dynamicznego i kreatywnego środowiska dla twórców startupów i twórców kultury. Innym obszarem działania jest integracja i wspieranie wielu grup społecznych w mieście, takich jak społeczność międzynarodowa, artyści, przedsiębiorcy lub społeczność gejowska. Na przykład w Berlinie można znaleźć wiele miejsc, w których ludzie mogą rozwijać swoje pomysły, takie jak <em>CleanTech Business Park</em> (największy park przemysłowy w Berlinie) lub mogą znaleźć pomoc socjalną w zabytkowym budynku byłego lotniska Tempelhof, który jest obecnie używany jako ośrodek dla uchodźców.</p>
<p><em>Widzimy, że Berlin nie potrzebuje czysto technologicznego podejścia. W centrum zainteresowań znajdują się ludzie w Berlinie</em> (Ekspert, Berlin, 12.07.2017).</p>
<p><em>Smartness przychodzi do nas od mieszkańców. Smart city to proces negocjacji i integracji</em> (Ekspert, Berlin, 17.07.2017).</p>
<p>W stolicy Polski eksperci zaprezentowali podejście bardziej technologiczne, odwołując się głównie do platform komunikacyjnych dla obywateli. Eksperci podkreślili, że dostęp do informacji o mieście ma kluczowe znaczenie, dlatego jest potrzebna jak największa liczba mediów (strona internetowa, ekran miejski, aplikacja mobilna itd.). Ratusz inicjuje i angażuje się w procesy cyfryzacji i tworzenia aplikacji miejskich, takich jak Warszawa 19115. Aplikacja dostarcza informacji o mieście, a także zbiera informacje od obywateli. Na przykład każdy może zgłosić problem, zaoferować pomysł na poprawę funkcjonowania miasta lub być informowany o stanie realizacji swojego alertu.</p>
<p><em>Dziś każde miasto to smart  city. Smart city to miasto wykorzystujące technologie w celu poprawy i ułatwienia życia w &#8220;mieście dla wszystkich&#8221;</em> (Ekspert, Warszawa, 07.09.2017).</p>
<p><strong>Media: &#8220;Układ nerwowy dla inteligentnego miasta&#8221;</strong></p>
<p>Jak zauważył jeden z ekspertów, „media są kręgosłupem<em> smart city”</em> (Ekspert, Berlin, 13.07.2017). Oznacza to, że <em>smart city</em> nie może istnieć bez dobrze zbudowanej infrastruktury mediów w mieście. Dogłębna analiza wywiadów oraz dokumentów w zakresie infrastruktury mediów (fizycznej i cyfrowej) oraz dominujących typów komunikacji (H2M i M2M), pozwala na zobrazowanie wyników w odniesieniu do dwóch badanych miast (rysunek 2).</p>
<p><strong>Rysunek 2:</strong> Graficzna prezentacja badania w wymiarach rodzajów infrastruktury mediów oraz typów komunikacji w <em>smart city</em> na przykładzie Berlina i Warszawy</p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/imageedit_2_5769512884.png" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-5433" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/imageedit_2_5769512884.png" alt="" width="479" height="292" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/imageedit_2_5769512884.png 479w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/imageedit_2_5769512884-300x183.png 300w" sizes="(max-width: 479px) 100vw, 479px" /></a></p>
<p>Pogląd na rolę mediów w stolicy Niemiec jest bardziej zrównoważony, podczas gdy w Warszawie dominuje twarda infrastruktura mediów, przeważając tym samym nad infrastrukturą miękka. Więcej odniesień do H2M i M2M w badanych miastach może wynikać z potrzeby poprawy technologii. Na przykład większość odpowiedzi związanych z H2M była wezwaniem do rozwoju infrastruktury w obu miastach. Respondenci w Berlinie dostrzegli, że w mieście potrzeba więcej ekranów miejskich i aplikacji mobilnych, aby zapewnić optymalną komunikację z władzami miasta. Z kolei potrzeba rozwoju dalszych programów partnerskich z udziałem podmiotów publicznych i prywatnych oraz personalizacja mediów (zindywidualizowane treści dla obywateli) były postrzegane jako największe wyzwania w Warszawie.</p>
<p>Eksperci biorący udział w badaniu podkreślili, że w przyszłości media w <em>smart city</em> będą jeszcze ważniejsze, głównie ze względu na dynamiczne wykorzystanie technologii w życiu codziennym (m.in. sztuczna inteligencja, VR). Media stają się coraz bardziej kontekstowe dzięki algorytmom i komunikacji opartej na danych. Dlatego dzięki nowym technologiom media mogą wkrótce stać się tym, co jeden z respondentów w Warszawie nazwał „układem nerwowym&#8221; <em>smart city</em>. Wszystko to jest możliwe przy zaangażowaniu obywateli oraz chęci współtworzenia <em>smart</em> rozwiązań.</p>
<p><em>Zdjęcie: Jacek Mikucki</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/media-przyszlosci-miasta-przyszlosci-berlin-i-warszawa">Media przyszłości, miasta przyszłości: Berlin i Warszawa</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/media-przyszlosci-miasta-przyszlosci-berlin-i-warszawa/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy wideo 360° przeniesie dziennikarstwo w nowy wymiar?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/czy-wideo-360-przeniesie-dziennikarstwo-w-nowy-wymiar</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/czy-wideo-360-przeniesie-dziennikarstwo-w-nowy-wymiar#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Grajewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Feb 2018 17:24:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Berlin]]></category>
		<category><![CDATA[budowanie narracji]]></category>
		<category><![CDATA[IntoVR]]></category>
		<category><![CDATA[reportaż]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>
		<category><![CDATA[virtual reality]]></category>
		<category><![CDATA[wideo 360°]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5286</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="640" height="427" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/36224805835_e8ba748247_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/36224805835_e8ba748247_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/36224805835_e8ba748247_z-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" />Filmy nagrywane w technice 360 stopni wraz z szerszym zjawiskiem wirtualnej rzeczywistości od kilku lat pełnią w przestrzeni publicznej rolę „the next big thing” &#8211; technologii, które zrewolucjonizują wiele dziedzin działalności człowieka. Producenci gier komputerowych, branża turystyczna, edukatorzy, coraz częściej przenoszą swoje usługi w trzeci wymiar. Po nowe możliwości sięgają również dziennikarze. Specjalne gogle niezbędne &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/czy-wideo-360-przeniesie-dziennikarstwo-w-nowy-wymiar">Czy wideo 360° przeniesie dziennikarstwo w nowy wymiar?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="640" height="427" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/36224805835_e8ba748247_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/36224805835_e8ba748247_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/36224805835_e8ba748247_z-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /><div class="pf-content"><p><strong>Filmy nagrywane w technice 360 stopni wraz z szerszym zjawiskiem wirtualnej rzeczywistości od kilku lat pełnią w przestrzeni publicznej rolę „the next big thing” &#8211; technologii, które zrewolucjonizują wiele dziedzin działalności człowieka. Producenci gier komputerowych, branża turystyczna, edukatorzy, coraz częściej przenoszą swoje usługi w trzeci wymiar. Po nowe możliwości sięgają również dziennikarze. </strong></p>
<p>Specjalne gogle niezbędne do eksploracji wirtualnej rzeczywistości kupowane są najczęściej przez graczy. Komputerowa rozrywka napędza dynamiczny rozwój technologii związanych z VR (<em>od ang. „virtual reality”</em> &#8211; przyp. aut.). Możliwość „bycia” w danej scenie inspiruje także świat mediów. Powstają projekty dziennikarskie, których ambicją jest połączenie nowych możliwości z reporterskim nerwem i wciągającym storytelling’iem.</p>
<p><span id="more-5286"></span></p>
<p><strong>Z Doliny Krzemowej do Berlina</strong></p>
<p>Berlin to centrum technologiczne dla startupów związanych z VR i 360°. <a href="http://intovr.de/" target="_blank" rel="noopener">Firma IntoVR</a> nie mogła powstać nigdzie indziej, jak właśnie w stolicy Niemiec. Współzałożyciel Martin Heller przed otwarciem własnego biznesu był dyrektorem działu Wideo w <em>Die Welt</em>, popularnym dzienniku należącym do Axel Springer SE. W 2016 r. w ramach <em>Axel Springer Silicon Valley Fellowship</em> udał się na 2 miesiące do Doliny Krzemowej w Kalifornii. Krótki pobyt wystarczył, aby Heller zaraził się duchem przedsiębiorczości, który napędza światowe centrum innowacji. Heller wrócił do kraju z pomysłem założenia własnej firmy producenckiej specjalizującej się w reportażach 360<strong>°</strong>. Już miesiąc po powrocie z USA powstało IntoVR. <a href="https://www.torial.com/en/christiane.wittenbecher" target="_blank" rel="noopener">Christiane Wittenbecher</a>, dziennikarka która współpracowała z Hellerem w redakcji DIE WeLT, od samego początku zaangażowała się w nową inicjatywę. W styczniu 2018 r. regularna współpraca przekształciła się w pracę na pełen etat. Z Christiane Wittenbecher spotkałem się w berlińskim biurze firmy.</p>
<p>Siedziba IntoVR to zaledwie dwa pokoje i to samo w sobie dużo mówi o prowadzeniu biznesu w branży 360°.  Kilkuosobowy zespół specjalizujący się w filmach sferycznych nie potrzebuje więcej miejsca. Kamery do nagrywania filmów 360° są bardzo małe. Popularny sprzęt marki Samsung, Kodak, GoPro czy Insta360 to kamery wielkości ludzkiej dłoni. Zebrane razem mieszczą się w jednym pudełku. Dodatkowe akcesoria: mikrofony, oświetlenie, stojaki, również nie zajmują wiele przestrzeni. Wraz z miniaturyzacją postępuje spadek cen sprzętu do nagrywania w technice 360°. Używane kamery wspomnianych wyżej marek można kupić już za kilkaset złotych. Oczywiście do bardziej wymagających produkcji można kompletować akcesoria za dziesiątki tysięcy złotych. Jednak tania baza kamer marki Samsung lub Kodak w zupełności wystarczy do rozpoczęcia przygody z wideo 360°.</p>
<p><strong>Ustawienie kamery jest kluczem</strong></p>
<p>Choć IntoVR istnieje dopiero niepełne dwa lata, to pracownicy firmy wraz z kamerami 360° zjeździli już kawał świata nagrywając m.in. <a href="https://www.youtube.com/watch?v=bOFKXu_5rlM" target="_blank" rel="noopener">masowe imprezy w Tajlandii</a>, <a href="https://www.youtube.com/watch?v=X0DgYTgQu_E&amp;feature=youtu.be" target="_blank" rel="noopener">walkę Peszmergów z bojownikami tzw. Państwa Islamskiego</a> w Iraku czy <a href="https://www.blick.ch/vr/neues-virtual-reality-video-aus-der-ukraine-der-vergessene-krieg-id6665342.html" target="_blank" rel="noopener">życie mieszkańców Donbasu na Ukrainie</a>, gdzie toczą się notoryczne walki pomiędzy wojskiem a prorosyjskimi separatystami. Christiane Wittenbecher wcześniej pracowała jako „klasyczny” dziennikarz telewizyjny. Może długo opowiadać o różnicach pomiędzy kręceniem w jednym wymiarze, a rejestracją planu filmowego w 360 stopniach. &#8211; Przede wszystkim dziennikarz przed naciśnięciem „play” musi się dobrze ukryć, tak żeby nie zarejestrowała go kamera &#8211; tłumaczy Wittenbecher. Inaczej wygląda też praca z bohaterami filmu, którzy mają tradycyjne wyobrażenie o nagrywaniu wywiadu: dziennikarz stoi za kamerą i zadaje pytania: &#8211; Nagrywając w 360°, wypowiedź czy przebieg sceny należy gruntownie zaplanować. Po rozpoczęciu nagrywania bohater zostaje sam na planie akcji i musi wiedzieć co ma robić i co mówić – opisuje Wittenbecher. Dziennikarka IntoVR przy każdej produkcji dużo czasu poświęca na odpowiednie ustawienie kamery, tak żeby oglądający faktycznie czuł się częścią historii i ruszając głową po nałożeniu gogli czerpał przyjemność z odkrywania każdej strony danej sceny.</p>
<p>Wittenbecher pokazuje mi swój niemały już dorobek reportaży nakręconych w pełnym wymiarze. W pewnym momencie reportażu wojennego z Iraku kurdyjski żołnierz mierzy lufą pistoletu w oglądającego. W technice 360° widz ma pewną przewagę &#8211; może odwrócić wzrok. Duże wrażenie robi scena, w której na pustynnym odludziu muzułmanie rozpoczynają modlitwę. Widz w goglach może skierować wzrok na mężczyzn oddających pokłon Allahowi, może też obejrzeć się wokół siebie i odnotować, że obok siedzi grupka gapiów, a w oddali dostrzec wozy wojskowe. Warto też skupić się na detalach, takich jak porozrzucane wszędzie plastikowe śmieci. Wittenbecher kręciła tę scenę spontanicznie, szybko ustawiając statyw nieopodal modlących się. Podczas takiej „wizji lokalnej” łatwo choć na chwilę poczuć się częścią sceny.</p>
<p><iframe width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/X0DgYTgQu_E?feature=oembed" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media" allowfullscreen></iframe></p>
<p style="text-align: left;"><em>Film The fight against ISIS wyprodukowany przez IntoVR”</em></p>
<p><strong>Zainteresowanie formatem rośnie powoli</strong></p>
<p>Stworzenie reportażu 360 nie różni się znacznie od tradycyjnego materiału filmowego. Przy obecnej miniaturyzacji sprzętu, do stworzenia kilkuminutowego filmu wystarczy jedna osoba. Tak działa również IntoVR. Pracownicy potrafią samodzielnie poprowadzić proces twórczy od przygotowania scenariusza, dziennikarskiego researchu, poprzez nagrywanie, aż po montaż i postprodukcję. Koszt materiału w technologii 360 stopni nie odbiega zatem od środków, które trzeba wydać na jednowymiarowy reportaż filmowy. Niskie koszty rozpoczęcia działalności, jak i coraz większe zainteresowanie po stronie klientów powoduje, że IntoVR jest w stanie utrzymać się na rynku bez wsparcia inwestorów.</p>
<p>Głównym medialnym klientem firmy IntoVR jest szwajcarski tabloid <em>Blick</em>, który na rynku europejskim najaktywniej zaangażował się w produkcję materiałów 360°. Ich filmy, w tym produkcje IntoVR, można oglądać bezpłatnie <a href="https://www.youtube.com/channel/UCA5qlP_iECKBtUBSDFz87PA/featured" target="_blank" rel="noopener">na kanale Youtube</a> oraz <a href="https://play.google.com/store/apps/details?id=com.netcetera.blickvr" target="_blank" rel="noopener">za pomocą aplikacji mobilnej</a>. Specjalną aplikacją przeznaczoną tylko do oglądania filmów 360°, oprócz <em>Blicka</em> mogą pochwalić się tylko nieliczne europejskie media. Taki produkt w swojej ofercie mają głównie duże redakcje niemieckich, brytyjskich i francuskich mediów państwowych, które mogą sobie pozwolić na osobny zespół lub wynajęcie firmy producenckiej. Dużą renomą cieszą się także dokumenty tworzone przez amerykańskiego giganta medialnego <em>New York Times</em>. Należy jednak podkreślić, że dziennikarska oferta wykorzystująca nagrania 360° jest wciąż bardzo skromna i osoba mająca wolny wieczór zapozna się z większością ciekawych materiałów dostępnych online. Również niewielka  liczba pobranych aplikacji związanych z dziennikarstwem 360° to dowód na wciąż niewielką skalę zainteresowania użytkowników tym zjawiskiem (najwięcej pobrań ma aplikacja <em>New York Times</em> – przedział od 100 do 500 tys. pobrań, aplikacje <em>Guardiana</em>, <em>Blick</em>, czy nadawcy publicznego WDR (Westdeutscher Rundfunk) mieszczą się w przedziale 10 – 50 tys. pobrań, <em>dane za Google Play – przyp. aut.</em>).</p>
<p><iframe width="960" height="540" src="https://www.youtube.com/embed/coKs3KnIcao?feature=oembed" frameborder="0" allow="autoplay; encrypted-media" allowfullscreen></iframe></p>
<p><em>Reportaż z Mekki zrealizowany w technologii 360° przez redakcję New York Times</em></p>
<p><strong>Sprzęt jest problemem</strong></p>
<p>Co stoi na przeszkodzie w popularyzowaniu dziennikarstwa 360°? Jak przyznaje Christiane Wittenbecher największym problemem są gogle, a raczej ich brak. Po pierwsze sprzęt trzeba kupić, a na to jeszcze długo będą decydować się głównie fani gier komputerowych. Po drugie na obecnym etapie rozwoju technologicznego część osób wciąż źle znosi „przebywanie” w wirtualnej rzeczywistości. Częstym problemem są zawroty głowy oraz zmęczenie oczu. Dziennikarze specjalizujący się w 360° stają przed złożonym zadaniem. Ich filmy powinny bowiem dobrze prezentować się również na tradycyjnym ekranie, gdzie zamiast ruchu głową perspektywę zmienia się za pomocą ruchu myszki lub poruszając telefonem. Tylko w ten sposób zachęci się widzów do kupna gogli. Nie wystarczy zatem sfilmowanie pięknej panoramy. Efekt „bycia” w centrum akcji uzyskany dzięki nowej technologii trzeba jeszcze powiązać z ciekawą narracją, dzięki której widz zaangażuje się w opowiadaną historię.</p>
<p>To bardzo mało prawdopodobny scenariusz, że już za kilka lat widzowie będą masowo oglądać swoje ulubione programy w goglach. Należy jednak pamiętać, że technologie związane z wirtualną rzeczywistością rozwijają się w obecnym, dynamicznym tempie od zaledwie kilku lat. IntoVR jest częścią większego ekosystemu. Obok ich produkcji wideo 360°, powstają przedsięwzięcia zajmujące się rozszerzoną rzeczywistością, skanowaniem fotogrametrycznym czy technologią volumetric capture, która umożliwia zeskanowanie ludzkiej osoby i umieszczenie jej w komputerowo wygenerowanym środowisku. Wszystkie te inicjatywy przecierają nowe szlaki i zadają pytanie, jak bardzo człowiek może zintegrować się ze sztucznie tworzonym środowiskiem. Dzięki wspólnym wysiłkom innowatorów ludzie będą czuli się w wirtualnej rzeczywistości coraz bardziej, jak u siebie w domu. A to oznacza, że i do tego nowego wymiaru będą musieli dotrzeć dziennikarze ze swoimi historiami.</p>
<p><em>Zdjęcie: TED Conference, licencja CC BY-NC 2.0</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/czy-wideo-360-przeniesie-dziennikarstwo-w-nowy-wymiar">Czy wideo 360° przeniesie dziennikarstwo w nowy wymiar?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/czy-wideo-360-przeniesie-dziennikarstwo-w-nowy-wymiar/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wideo po polsku</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kaja Grzybowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jun 2017 05:48:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[polski rynek internetowy]]></category>
		<category><![CDATA[portale horyzontalne]]></category>
		<category><![CDATA[programmatic buying]]></category>
		<category><![CDATA[social video]]></category>
		<category><![CDATA[wideo online]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=5083</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="800" height="565" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3.png 800w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3-300x212.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3-768x542.png 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" />Serwisy internetowe od dawna już rywalizują nie tylko o czytelników, ale i o widzów. Podczas gdy Onet i Wirtualna Polska ruszyły na podbój ósmego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej, Interia i Gazeta, postawiły na krótkie formy wideo, przeznaczone głównie na potrzeby mediów społecznościowych. Jeszcze przed trzema laty zarówno Onet, jak i Wirtualna Polska &#8211; dwa największe &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku">Wideo po polsku</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="800" height="565" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3.png 800w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3-300x212.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/grafika3-768x542.png 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /><div class="pf-content"><p><strong>Serwisy internetowe od dawna już rywalizują nie tylko o czytelników, ale i o widzów. Podczas gdy Onet i Wirtualna Polska ruszyły na podbój ósmego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej, Interia i Gazeta, postawiły na krótkie formy wideo, przeznaczone głównie na potrzeby mediów społecznościowych.</strong></p>
<p>Jeszcze przed trzema laty zarówno Onet, jak i Wirtualna Polska &#8211; dwa największe serwisy horyzontalne w Polsce &#8211; rywalizowały głównie o zasięg, wyrażony liczbą użytkowników i lokatą w Megapanelu. Miejsce w tym,  do niedawna najważniejszym, badaniu polskiej Sieci miało owocować premią, jaką reklamodawcy płacili liderowi. Wirtualna Polska, dofinansowana po tym, jak przejęły ją O2 i fundusz Innova Capital, niemalże w chwilę po sfinalizowaniu transakcji  przystąpiła do akwizycji. Miały one zapewnić wyższą pozycję WP w rankingu, a konkretnie &#8211; wyższą od konkurenta. Onet, od dwóch lat będący już częścią imperium Ringier Axel Springer, został zepchnięty do defensywy.</p>
<p><span id="more-5083"></span></p>
<p>W maju 2014 roku Onet przejął większość udziałów w serwisie Opineo.pl i porównywarce finansowej Skąpiec.pl. W listopadzie sięgnął po NK.pl. Po dawnej sławie tego serwisu może i niewiele zostało, ale pięć milionów użytkowników i ogromna baza mailingowa wystarczyły. Grupa WP nie pozostała dłużna. Przejęła Sportowefakty.pl, serwisy e-commerce &#8211; Domodi.pl i Homebook.pl, portal o tematyce komputerowej Dobreprogramy.pl, a w listopadzie &#8211; niedługo po tym, jak Onet kupił NK &#8211; serwis Money.pl.</p>
<p>I udało się. Strąciła konkurenta z podium, prześcigając go nieznacznie w liczbie realnych użytkowników i nieco bardziej zdecydowanie pod względem liczby odsłon zarówno krajowych, jak i mobilnych. Sukces był jednak krótkotrwały. Chwilę później badanie Megapanel (po licznych komplikacjach i długim opóźnieniu) zastąpione zostało przez inny standard. Onet odzyskał pozycję lidera i wytrwale jej broni… Tylko że teraz wydaje się to już nikogo nie obchodzić.</p>
<p><strong>Precyzja zamiast zasięgu</strong></p>
<p>Zasięg &#8211; w dobie programmatic buying &#8211; przestał bowiem być głównym kryterium wyboru dla domów mediowych, decydujących o budżetach. Dzisiaj media plannerzy szukają przede wszystkim precyzji. Reklamodawcy chcą i mogą docierać do użytkowników potencjalnie zainteresowanych zakupem. Nie chcą więc i nie muszą płacić za dotarcie do  całej reszty.</p>
<p>&#8211; Sam zasięg, w najbardziej powszechnym rozumieniu, nie jest już jedynym, najistotniejszym czynnikiem przy doborze portali w procesie tworzenia media planów. Wydawcy już jakiś czas temu zauważyli, że zawalczyć o uwagę zróżnicowanych użytkowników mogą głównie poprzez dywersyfikację dostarczanych treści. To, co wyróżnia serwisy horyzontalne, to różnorodność oraz jakość zamieszczanych treści. Przyciąga to użytkowników o odmiennych profilach, a wydawcy posiadają dzięki temu atrakcyjne, zdywersyfikowane „cookies” &#8211; tłumaczy Robert Ploch, Communications Manager z domu mediowego Starcom.</p>
<p>Na zasięgowych treściach wiele więcej już się nie da ugrać, więc serwisy zaczęły szukać przychodów gdzie indziej. Segment reklamy wideo online stał się głównym polem nowej odsłony tej wojny, ale na razie nie ma w niej zdecydowanych liderów. Polskie serwisy, tak jak zagraniczne, na razie eksperymentują z różnymi sposobami podejścia do tematu. Bo jest o co walczyć.</p>
<p>Z <a href="https://www.zenithmedia.pl/aktualnosci/article/Zenith-prognozuje-stabilny-wzrost-rynku-reklamowego-5511.html" target="_blank" rel="noopener">raportu agencji mediowej Zenith</a> wynika, że reklama wideo online rośnie niemal tak szybko jak reklama w mediach społecznościowych, czyli o 18% rocznie. Do 2019 roku suma globalnych wydatków na ten segment reklamy wyniesie 35,4 mld dolarów, przewyższając tym samym globalne wydatki na reklamę radiową.</p>
<p><strong>Linearnie czy nielinearnie?</strong></p>
<p>#dziejesienazywo w Wirtualnej Polsce wystartowało w 2015 roku. Do grona prowadzących dołączyły gwiazdy znane z prasy i telewizji &#8211; Paweł Lisicki, Jacek Żakowski i Michał Kobosko, a po kilku miesiącach kolejni. Onet włączył się do rywalizacji później, ale z przytupem. Ściągnął do siebie m.in. Tomasza Lisa, Jarosława Kuźniara i Bartosza Węglarczyka.</p>
<p>Oba serwisu uznały, że telewizyjna formuła „na żywo&#8221; może sprawdzić się także w sieci, mimo że dotychczas dominowało przekonanie, że linearność telewizji stanie się przyczyną jej rychłej zguby. Oba też przygotowywały się do telewizyjnego debiutu &#8211; WP samodzielnie jako WP.TV, Onet przy współpracy z Zoom.tv.</p>
<p>W cieniu tej głośniej rywalizacji poczynania Interii i Gazety wydawały się skromne i zachowawcze. Oba portale postawiły na krótkie formy przygotowywane głównie z myślą o mediach społecznościowych. Uznały, że internetowi nadawcy długo jeszcze nie zagrożą telewizyjnym, a inwestycje w ten sektor są wciąż zbyt wymagające, by myśleć o nich jako o „inwestycji w przyszłość&#8221;. W poczynaniach większych konkurentów dopatrywali się bardziej wartości wizerunkowych niż realnych korzyści biznesowych.</p>
<p>&#8211; Nie chcemy przenosić tradycyjnych długich formatów telewizyjnych do internetu &#8211; deklaruje wciąż Paweł Stremski, dyrektor wydawniczy Gazeta.pl. &#8211; Wszystkie dotychczasowe eksperymenty udające telewizję (prowadzone m.in. przez <em>Huffington Post</em> czy <em>Washington Post</em>) kończyły się klęską i wydawcy się z nich wycofywali. Nasze materiały wideo są natywne, dopasowane do medium, w którym funkcjonują.</p>
<p>Wideo skrojone pod specyficzne potrzeby internautów, czyli przystosowane do odtwarzania bez dźwięku, z napisami i nie przekraczające kilku minut, miało być prostszym, tańszym i skuteczniejszym sposobem na przyciągnięcie z jednej strony internetowych widzów, z drugiej &#8211; reklamodawców. Czy się sprawdza? W krótkim terminie na pewno. Onet, podczas gdy rok temu komunikował głównie gwiazdorskie transfery i telewizyjne plany, w tym skoncentrował się na nowym formacie: 360 stopni, czyli właśnie &#8211; social video.</p>
<p>I na Facebooku. Siłą rzeczy, naturalną platformą dla dystrybucji natywnych formatów wideo dla wydawców jest bowiem serwis Marka Zuckerberga, który udanie łączy reklamowy potencjał mediów społecznościowych i wideo. Facebook ma ponadto wszelkie zasoby ku temu, by w końcu zagrozić nawet YouTube&#8217;owi. Od dawna już premiuje filmy publikowane bezpośrednio w serwisie, ale umożliwia też ich publikację wewnątrz aplikacji takich jak Messenger czy Instagram. Zważywszy na mobilne statystyki Facebooka, które już dziś generują większość jego przychodów reklamowych oraz <a href="https://www.zenithmedia.com/mobile-drive-19-8-increase-online-video-consumption-2016/" target="_blank" rel="noopener">prognozy</a> mówiące o tym, że siłą napędową internetowego wideo będzie właśnie sektor mobilny &#8211; łatwo wyobrazić sobie taki scenariusz.</p>
<p><strong>Problemy z liczeniem</strong></p>
<p>I nawet „pomyłki&#8221; &#8211; jak mówi o nich Facebook lub celowe zawyżanie statystyk &#8211; jak mówi o tym branża &#8211; tego nie zmienią. Facebook &#8211; nawet jeśli wiedział o problemach pomiarowych &#8211; nie ma realnego konkurenta, bo choćby dla Snapchata Polska to wciąż kraj trzeciego świata mediów cyfrowych. Afera pokazała jednak, że problemów z internetowym wideo jest znacznie, znacznie więcej.</p>
<p>Od oczywistych, takich jak choćby różny stopień otwartości serwisów na współpracę z zewnętrznymi firmami analitycznymi, przez różne sposoby odtwarzania filmów i związane z tym różnice w raportowanych statystykach, aż po zwyczajne oszustwa, czyli wyświetlenia generowane przez boty. Zasadniczą i najważniejszą kwestią wydaje się jednak brak jednoznacznej definicji internetowej „oglądalności&#8221;.</p>
<p>&#8211; Branża musi ustalić co rozumie przez „oglądalność” i jakie kryteria „widoczności” reklamy (viewability) należy przyjąć &#8211; mówi Joanna Nowakowska, Communications &amp; Market Analysis Manager z MEC. &#8211; Dziś panuje w tym zakresie duża swoboda i serwisy zasypują rynek piarowymi newsami o swoich świetnie oglądanych programach, w których „oglądalnością” nazywają wszystkie, nawet bezwiedne, nieintencjonalne wyświetlenia.</p>
<p>Presja reklamodawców na to, by wydawcy wreszcie ustalili wspólny jednolity standard pomiarowy jest jednak na tyle duża, że osiągnięcie konsensusu wydaje się być kwestią czasu. Póki co Facebook rozgrywa swoją partię, próbując przyciągnąć do siebie profesjonalnych twórców treści. Zamierza zaoferować im umieszczanie w materiałach reklam typu pre-roll, a przychody dzielić w proporcjach: 55 proc. dla wydawców, 45 proc. &#8211; dla Facebooka. Reklamy mają pojawiać się jednak najwcześniej 20 sekund od startu materiału wideo, ale nie częściej niż co dwie minuty. Wydawcy unikają jednoznacznej oceny tego pomysłu. Z jednej strony ucierpieć może pojedynczy użytkownik, a wiadomo, że z nim trzeba postępować jak z jajkiem. Z drugiej strony, teoretycznie, otrzymają szansę na dodatkowy przychód. Teoretycznie, bo polscy użytkownicy niechętnie dzielą się przestrzenią. Alternatywy jednak nie ma, tak więc obawy o zbytnie uzależnienie od giganta lepiej nie podnosić.</p>
<p><strong>Budowanie pozycji i reputacji kluczowe</strong></p>
<p>&#8211; Sytuacja będzie analogiczna do tej z You Tube. Tam też do pewnego momentu nie było wiadomo, jaki będzie model zarabiania pieniędzy, ale ci, którzy odpowiednio wcześnie zbudowali sobie pozycję na tej platformie, dzisiaj zbierają owoce tej inwestycji &#8211; mówi Paweł Stremski. &#8211; Facebook też jest zależny od wydawców, bo nie tworzy własnych treści, a już widać, że nie będzie mógł bazować jedynie na treściach tworzonych przez internautów.</p>
<p>O ile jednak można przypuszczać, że Facebook sobie poradzi, o tyle serwisy horyzontalne muszą się o siebie zatroszczyć. Nieraz były odsyłane do lamusa i wiele przetrwały, ale kurczące się wpływy z tradycyjnej reklamy typu display, programmatic buying wymuszający zróżnicowane portfolio odbiorców i ogromna konkurencja nie ułatwiają zadania. I choć pierwsze próby wyjścia z Sieci do telewizji sugerują, że na nowym rynku niełatwo będzie się odnaleźć, muszą próbować. Nawet jeśli dzisiaj inwestycje i szum medialny wokół nich wydają się piarową wydmuszką, to gra toczy się o realne pieniądze.</p>
<p>Zdjęcie: <a href="https://dlaprasy.wp.pl/364/pl/presskit/771/962135" target="_blank" rel="noopener">biuro prasowe WP S.A</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku">Wideo po polsku</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/wideo-po-polsku/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polscy użytkownicy internetu &#8211; między aktywnością a pasywnością</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/polscy-uzytkownicy-internetu-miedzy-aktywnoscia-a-pasywnoscia</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/polscy-uzytkownicy-internetu-miedzy-aktywnoscia-a-pasywnoscia#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jacek Nożewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Jan 2017 12:09:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[agregator newsów]]></category>
		<category><![CDATA[Digital News Report 2016]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[pozyskiwanie informacji]]></category>
		<category><![CDATA[użytkowanie mediów]]></category>
		<category><![CDATA[użytkownicy Internetu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=4984</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="500" height="375" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/54371294_ad79ee1455_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/54371294_ad79ee1455_z.jpg 500w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/54371294_ad79ee1455_z-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/54371294_ad79ee1455_z-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" />Użytkownicy internetu odznaczają się bardziej pasywną niż aktywną postawą, jeśli chodzi o zaangażowanie w procesy komunikacyjne. Chętniej korzystamy z treści już dostępnych niż sami je wytwarzamy. Gdzie i w jaki sposób poszukujemy informacji? Czy rzeczywiście jesteśmy informacyjnymi łakomczuchami? Zjawiska mediatyzacji społeczeństwa oraz przechodzenie do coraz nowszych i bardziej interaktywnych form pozyskiwania i przekazywania informacji są &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/polscy-uzytkownicy-internetu-miedzy-aktywnoscia-a-pasywnoscia">Polscy użytkownicy internetu &#8211; między aktywnością a pasywnością</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="500" height="375" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/54371294_ad79ee1455_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/54371294_ad79ee1455_z.jpg 500w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/54371294_ad79ee1455_z-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/54371294_ad79ee1455_z-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /><div class="pf-content"><p><strong>Użytkownicy internetu odznaczają się bardziej pasywną niż aktywną postawą, jeśli chodzi o zaangażowanie w procesy komunikacyjne. Chętniej korzystamy z treści już dostępnych niż sami je wytwarzamy. Gdzie i w jaki sposób poszukujemy informacji? Czy rzeczywiście jesteśmy informacyjnymi łakomczuchami?</strong></p>
<p>Zjawiska mediatyzacji społeczeństwa oraz przechodzenie do coraz nowszych i bardziej interaktywnych form pozyskiwania i przekazywania informacji są jednym z symboli współczesności. Badania przeprowadzone w 26 krajach świata (również w Polsce; N=2000) przez Reuters Institute for The Study of Journalism, pozwalają w przybliżeniu określić, jakie są nasze nawyki związane z poszukiwaniem i dystrybuowaniem informacji.</p>
<p><span id="more-4984"></span></p>
<p>Z raportu <a href="http://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/Digital-News-Report-2016.pdf?utm_source=digitalnewsreport.org&amp;utm_medium=referral" target="_blank">Digital News Report 2016</a> wynika, że najczęściej wykorzystywanym przez respondentów źródłem informacji w Polsce jest telewizja (80%) oraz media online (82%). Radio jest źródłem informacji dla 42%, a prasa dla 32% respondentów. Warto również zaznaczyć, że jedną z ważniejszych platform, które umożliwiają dostęp do newsów są media społecznościowe (53%). Zróżnicowanie użytkowników poszczególnych sektorów medialnych wynika ze stopnia interaktywności, jakim charakteryzują się poszczególne platformy.</p>
<p>Kategorią, której niewątpliwie należy się przyjrzeć, są media online. W Polsce możemy zauważyć <a href="http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/strony-glowne-portali-onet-przed-wp-w-gore-o2-pl-i-gazeta-pl-najbardziej-przyciaga-tvn24-pl#" target="_blank">bardzo wysoki stopień</a> wykorzystania krajowych portali internetowych jako źródeł informacji (86%). Związane są one głównie z grupą Onet, Wirtualną Polską, Polska Press Grupą. Są one agregatorami wszelkiego rodzaju newsów w przeciwieństwie do mediów drukowanych (71%) oraz nadawców radiowych i telewizyjnych (70%). Należy jednak zaznaczyć, że jedną z częściej odwiedzanych stron informacyjnych jest portal Grupy TVN.</p>
<p>Większość konsumowanych przez odbiorców informacji online pochodzi od zaufanych, wiarygodnych i nierzadko głównych graczy na rynku medialnym. Użytkownicy internetu mają do wyboru kilka narzędzi, dzięki którym uzyskują dostęp do interesujących ich newsów. Zdecydowanie najczęściej polscy internauci korzystają z wyszukiwarek internetowych typu Google czy Yahoo (62%), sami starając się dotrzeć do wybranych źródeł. Dość istotną rolę pełnią również media społecznościowe, które stanowią źródło informacji dla 38% respondentów. Należy jednak szczególnie zaznaczyć, że około <a href="http://studiamedioznawcze.pl/Numery/2015_3_62/batorski.pdf" target="_blank">75% osób</a> czytających informacje o charakterze newsowym, otrzymuje je poprzez e-mail lub platformę społecznościową. Dość często użytkownicy korzystają z możliwości bezpośredniego przejścia do interesującego ich portalu internetowego (27%).</p>
<p>Proces poszukiwania, przetwarzania oraz dystrybuowania informacji przez użytkowników mediów społecznościowych przekłada się na kształtowanie przez nich własnej przestrzeni informacyjnej. Użytkownicy, którzy poszukują informacji, podejmują działania  związane z personalizacją wewnętrzną i zewnętrzną własnej przestrzeni, której kształt, dynamika i różnorodność zależy od określonych akcji włączania i wyłączania się z procesów informacyjnych.</p>
<p><a href="http://studiamedioznawcze.pl/Numery/2015_4_63/nozewski.pdf" target="_blank">Badania</a> przeprowadzone na próbie 565 użytkowników serwisu Facebook w 2015 roku wykazały, że dla polskich respondentów największe znaczenie mały media online (84%), w postaci redakcji<em> stricte </em>internetowych (Onet.pl, Wp.pl czy Interia.pl). Media telewizyjne obserwowane były przez 46% respondentów. W przestrzeni mediów społecznościowych bardzo wysoki odsetek użytkowników stanowili ci, którzy korzystali z materiałów publikowanych przez media drukowane (58%). Okazuje się, że stopień personalizacji profili w mediach społecznościowych jest bardzo wysoki. Użytkownicy sami wybierają informacje, którym chcą się przyjrzeć. Mimo że jedynie 6% użytkowników otwiera wszystkie posty proponowane przez obserwowanych nadawców, to 68% stanowią ci, którzy samodzielnie wybierają wyselekcjonowane i skatalogowane przez siebie materiały.</p>
<p>Badania wskazały również, że użytkownicy bardziej zainteresowani są mediami o zasięgu międzynarodowym (71%) i krajowym (88%), niż regionalnym (39%) czy lokalnym (47%). Oznacza to, że ich środowisko zostaje rozszerzone i nie ogranicza się tylko do newsów z „własnego podwórka”. Co więcej, analiza wykazała, że profesjonalizm, różnorodność oraz popularność są czynnikami najsilniej determinującymi wybór określonego medium jako źródła informacji. Najmniej ważna jest kontrowersyjność – zarówno przekazu jak i danego medium oraz jego prestiż i zatrudnieni w nim dziennikarze.</p>
<p>Użytkownicy mediów społecznościowych udostępniają w ramach własnej przestrzeni informacyjnej dwa rodzaje postów – prywatne i te o charakterze newsów. Okazuje się, że 41% użytkowników publikuje od 1 do 2 prywatnych wpisów tygodniowo, a 32% z nich uczestniczy w rozpowszechnianiu tych o charakterze czysto newsowym. Zdecydowanie mniejszy odsetek respondentów (odpowiednio 14% i 8%), publikuje od 3 do 5 postów tygodniowo. Jedynie 8% użytkowników upowszechnia powyżej 6 postów o charakterze prywatnym, a tylko 2% badanych &#8211; wpisów newsowych.</p>
<p>Co więcej, dane pochodzące z badań przeprowadzonych w 2015 roku pokazały, że najczęściej – jeśli użytkownicy coś publikują – treść związana jest z ich zainteresowaniami. Użytkownicy sami nadają określony poziom ważności informacji, którą chcą opublikować. Co ciekawe, mniejszą wagę przywiązują do kontrowersyjności, aktualności, a nawet wiarygodności informacji.</p>
<p>Dane z raportu Digital News Report 2016 w zasadzie potwierdzają ten stan rzeczy. Użytkownicy podzieleni według zaangażowania w procesy informacyjne na proaktywnych, reaktywnych oraz pasywnych w większości wykazują niską aktywność o charakterze komunikacyjnym. Wśród polskich użytkowników internetu (w tym mediów społecznościowych), największy odsetek stanowią użytkownicy pasywni (39%). Ich działania z reguły ograniczają się do rozmów ze znajomymi na temat danych informacji zarówno za pomocą Internetu jak i w relacjach <em>face to face. </em></p>
<p>Kolejną grupą są użytkownicy reaktywni (27%), którzy udostępniają opublikowane już informacje w przestrzeni mediów społecznościowych, oddają głosy w internetowych ankietach, oceniają danego newsa klikając „lubię to” lub „ulubione” oraz udostępniają informacje za pomocą e-mail.</p>
<p>Proaktywni użytkownicy stanowią 34% badanych. Są to osoby głównie posiadające i aktywnie prowadzące bloga, komentujące bieżące wydarzenia w mediach społecznościowych i stronach internetowych lub udostępniające własne materiały informacyjne – relacje z wydarzenia. Projekt <a href="http://www.digitalcenter.org/wp-content/uploads/2013/06/2015-World-Internet-Report.pdf" target="_blank">World Internet Report 2015</a> wskazał, że jedynie 2% polskich użytkowników angażuje się kilka razy dziennie w dyskusję toczącą się w Internecie, 7% podejmuje taką aktywność przynajmniej raz dziennie, a 12% raz w tygodniu. Aż 57% użytkowników nigdy nie publikuje własnych wpisów, ani nie uczestniczy w debatach internetowych, zajmując tym samym miejsce pasywnego obserwatora.</p>
<p>Liczby nie kłamią. Może nie jesteśmy „informacyjnymi łakomczuchami”, jednak borykamy się z lekką nadwagą, jeśli chodzi o stosunek konsumpcji do produkcji. Znajdujemy się między aktywnym i pasywnym korzystaniem z informacji, z Internetu i mediów społecznościowych. Nasze działania skupiają się raczej wokół reakcji na określone działania dostawców informacji. W mniejszym stopniu jest to wyrażanie naszej aprobaty lub dezaprobaty, aktywne włączanie się w dyskusję czy debatowanie na temat interesujących nas kwestii.</p>
<p><em>Zdjęcie: Flickr CC pic credit: </em><a href="https://www.flickr.com/photos/transkamp/" target="_blank">transCam</a><em>  <a href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/" target="_blank">Licencja</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/polscy-uzytkownicy-internetu-miedzy-aktywnoscia-a-pasywnoscia">Polscy użytkownicy internetu &#8211; między aktywnością a pasywnością</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/polscy-uzytkownicy-internetu-miedzy-aktywnoscia-a-pasywnoscia/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dual screening i pozorne uczestnictwo w debatach telewizyjnych</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/dual-screening-pozorne-uczestnictwo-debatach-telewizyjnych</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/dual-screening-pozorne-uczestnictwo-debatach-telewizyjnych#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jacek Nożewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Nov 2016 14:41:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Andrew Chadwick]]></category>
		<category><![CDATA[Ben O’Loughlin]]></category>
		<category><![CDATA[Christian Vaccari]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[dual screening]]></category>
		<category><![CDATA[multiscreening]]></category>
		<category><![CDATA[szumy informacyjne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=4940</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="1368" height="1824" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15102218_1134795299901637_411725822_o.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15102218_1134795299901637_411725822_o.jpg 1368w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15102218_1134795299901637_411725822_o-225x300.jpg 225w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15102218_1134795299901637_411725822_o-768x1024.jpg 768w" sizes="(max-width: 1368px) 100vw, 1368px" />Nadawcy audycji telewizyjnych coraz częściej angażują widzów do wspólnego debatowania nad kwestiami politycznymi, społecznymi, kulturalnymi czy gospodarczymi. W tym celu wykorzystują media społecznościowe, dzięki którym stwarzają iluzję wpływania na kierunki toczącej się dyskusji. Poziom interaktywności wyznacza stopień nowoczesności i zaawansowania komunikacyjnego danego medium. Nie bez powodu nadawcy zarówno publiczni, jak i komercyjni starają się podnosić &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/dual-screening-pozorne-uczestnictwo-debatach-telewizyjnych">Dual screening i pozorne uczestnictwo w debatach telewizyjnych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1368" height="1824" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15102218_1134795299901637_411725822_o.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15102218_1134795299901637_411725822_o.jpg 1368w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15102218_1134795299901637_411725822_o-225x300.jpg 225w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/15102218_1134795299901637_411725822_o-768x1024.jpg 768w" sizes="(max-width: 1368px) 100vw, 1368px" /><div class="pf-content"><p><strong>Nadawcy audycji telewizyjnych coraz częściej angażują widzów do wspólnego debatowania nad kwestiami politycznymi, społecznymi, kulturalnymi czy gospodarczymi. W tym celu wykorzystują media społecznościowe, dzięki którym stwarzają iluzję wpływania na kierunki toczącej się dyskusji.</strong></p>
<p>Poziom interaktywności wyznacza stopień nowoczesności i zaawansowania komunikacyjnego danego medium. Nie bez powodu nadawcy zarówno publiczni, jak i komercyjni starają się podnosić własne zdolności i możliwości komunikacyjne, pozwalając publiczności włączać się w dyskusje prowadzone w rozpowszechnianych audycjach.</p>
<p><span id="more-4940"></span></p>
<p>Z badań przeprowadzonych przez <a href="http://www.digitalnewsreport.org/" target="_blank">Reuters Institute</a> w 2016 roku w 26 krajach świata wynika, że zarówno Internet jak i telewizja są podstawowymi i najczęściej wykorzystywanymi źródłami informacji. Co więcej, z raportu wynika, że 33% osób korzysta głównie z tradycyjnych źródeł informacji – telewizyjnych i radiowych programów informacyjnych, newsowych kanałów 24–godzinnych oraz prasy. Cyfrowe źródła informacji związane z Internetem (w tym mediami społecznościowymi) wykorzystywane są jako główne źródła informacji przez 23% osób. Związane jest to przede wszystkim z używaniem różnego rodzaju aplikacji dostarczających informacji telewizyjnych, prasowych i radiowych oraz z mediów społecznościowych, blogów itp.</p>
<p>Największą jednak grupę (44%) stanowią odbiorcy, związani zarówno z tradycyjnymi jak i nowymi mediami jako źródłami informacji. Są to osoby, które nierzadko podczas oglądania telewizji lub słuchania programu radiowego równocześnie korzystają ze smartfona czy laptopa.</p>
<p>Zjawisko dual screeningu lub multiscreeningu (korzystania z dwóch lub więcej urządzeń jednocześnie), szeroko analizowane przez <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/jcom.12187/epdf" target="_blank">Andrew Chadwicka, Christiana Vaccariego oraz Bena O’Loughlina</a>, jest coraz częstsze. Prowadzi ono do zmian związanych z konsumpcją informacji oraz angażowaniem się użytkowników mediów w przekaz, który udostępniany jest przez nadawców tradycyjnych. Niejednokrotnie mamy możliwość „prawie” osobistego uczestnictwa w emitowanym wydarzeniu. Coraz częściej nadawcy programów publicystycznych, w których podejmowane są ważne społecznie kwestie, sięgają po opinie widzów, nierzadko starając się poprzeć swój określony punkt widzenia.</p>
<p>Powstanie technicznych możliwości komunikowania się z nadawcami doprowadziło do stworzenia i okrzepnięcia środowiska <a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/jcom.12187/epdf" target="_blank">SOCIAL TV</a>, które daje użytkownikom szansę na swobodne włączenie lub wyłączenie się z procesów komunikacyjnych zachodzących w mediach tradycyjnych. Wprowadzenie tego typu rozwiązań komunikacyjnych związane jest przede wszystkim z przyjętym <a href="http://www.bloomsbury.com/us/content-is-king-9781623565459/" target="_blank">modelem biznesowym</a> danego medium, a co za tym idzie dążeniem do faktycznego zweryfikowania własnego audytorium.</p>
<p>Nadawcy telewizyjni podchodzą do tej kwestii w dwojaki sposób. Po pierwsze tworzą specjalne aplikacje stanowiące odrębne środowisko komunikacyjne, w którym widzowie mogą oddawać głosy, komentować bieżące wydarzenia. Drugi (bardziej powszechny) sposób oparty jest o wykorzystanie mediów społecznościowych – głównie Twittera i Facebooka. Użytkownicy niejednokrotnie są nawet zachęcani do uczestnictwa w debacie za pośrednictwem mediów społecznościowych oraz do wyrażania swojej opinii w postaci komentarzy na temat kwestii, wokół których toczy się rozmowa.</p>
<p>Możliwość nieskrępowanego i swobodnego uczestnictwa w tego typu komunikacji jest jednak często pozorna. Nadawca, mimo udostępnienia miejsca w debacie, sam wybiera wpisy, posty, komentarze, które zostaną wyemitowane. Ich weryfikacja przebiega głównie zgodnie z linią oraz perspektywą programową przyjętą przez redaktorów. Czasami nie są to opinie cieszące się dużym zainteresowaniem wśród samych odbiorców, ale bardziej odpowiednie dla samego nadawcy. Wszelkiego rodzaju komentarze sprzeczne z przyjętym sposobem prowadzenia programu, dotyczące kompetencji prowadzącego, prezentujące inny punkt widzenia nie są upubliczniane. Przykładowo – w trakcie trwania programu „Państwo w Państwie” emitowanego 18 września 2016 roku przez telewizję Polsat, zaprezentowano jedynie kilkanaście z blisko tysiąca opinii użytkowników serwisu Facebook. W programie pominięto komentarze dotyczące stronniczości prowadzącego, związane z prezentowaniem odmiennych opinii, piętnujące rozrywkowy charakter debaty oraz podające w wątpliwość prawdziwość faktów przedstawianych przez uczestników programu.</p>
<p>Dzięki takim zabiegom nadawca telewizyjny nie tylko unika odpowiedzialności za ewentualną konfrontację poglądów, ale również zabezpiecza prowadzącego przed modyfikowaniem wcześniej zaplanowanej linii programowej. Stworzenie iluzorycznego uczestnictwa w debacie niejednokrotnie prowadzi do frustracji wśród odbiorców. Odzwierciedla się ona w komentarzach udostępnianych przez nich w mediach społecznościowych. Bardzo często to właśnie w przestrzeni tego typu serwisów dochodzi do prezentacji poglądów, które mogą być w szybki sposób zidentyfikowane przez nadawcę.</p>
<p>Oczywiście tego typu zabiegi mają swoje dobre i złe strony. Całościowe udostępnienie przestrzeni komunikacji dla odbiorców wiązałoby się z bardzo wysokim poziomem szumów informacyjnych wywołanym zbyt dużą dawką informacji. W efekcie doprowadziłoby to do zdezorientowania publiczności i zmniejszenia poziomu uwagi poświęconej na przyswajanie informacji płynących z audycji oraz zbytniego skupienia się na wymianie zdań w mediach społecznościowych, która w pewnym momencie przestaje dotyczyć samej debaty.</p>
<p>Wydaje się zatem, że pojęcie interaktywności jako relacji zachodzącej pomiędzy nadawcą a odbiorcą powinno być oparte o pewien rodzaj szczerości. Wiadomo, że selekcja poszczególnych komentarzy i opinii jest ważna – szczególnie tych obraźliwych. Jednak sztuczne „projektowanie” dyskusji i selekcja tylko „wybranych” albo „losowych” komentarzy jest po prostu złamaniem zasad wolnego dyskursu.</p>
<p><em>Zdjęcie: Jacek Nożewski</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/dual-screening-pozorne-uczestnictwo-debatach-telewizyjnych">Dual screening i pozorne uczestnictwo w debatach telewizyjnych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/dual-screening-pozorne-uczestnictwo-debatach-telewizyjnych/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cztery powody, dla których Facebook powinien obawiać się Snapchata</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/powody-dla-ktorych-facebook-obawiac-sie-snapchata</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/powody-dla-ktorych-facebook-obawiac-sie-snapchata#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Philip Di Salvo]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2016 12:33:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Digital News Report 2016]]></category>
		<category><![CDATA[millenials]]></category>
		<category><![CDATA[sieci społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Snapchat]]></category>
		<category><![CDATA[Snapchat Discover]]></category>
		<category><![CDATA[wideo pionowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=4919</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="768" height="403" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-06-20-at-16.25.40-768x403.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-06-20-at-16.25.40-768x403.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-06-20-at-16.25.40-768x403-300x157.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />Snapchat jest niekwestionowaną gwiazdą rozmów o dziennikarstwie w 2016 roku. Platforma ta, uruchomiona w 2011 roku przez studentów Uniwersytetu Stanforda, znalazła się w centrum uwagi wydawców, dziennikarzy oraz przemysłu reklamowego. Po nabraniu rozpędu jako oferta skierowana w szczególności do młodszej publiczności, obecnie pełni ważną rolę jako dziennikarski kanał dystrybucji treści. Snapchat pozwala swoim użytkownikom wysyłać &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/powody-dla-ktorych-facebook-obawiac-sie-snapchata">Cztery powody, dla których Facebook powinien obawiać się Snapchata</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="768" height="403" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-06-20-at-16.25.40-768x403.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-06-20-at-16.25.40-768x403.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-06-20-at-16.25.40-768x403-300x157.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><div class="pf-content"><p>Snapchat jest niekwestionowaną gwiazdą rozmów o dziennikarstwie w 2016 roku. Platforma ta, uruchomiona w 2011 roku przez studentów Uniwersytetu Stanforda, znalazła się w centrum uwagi wydawców, dziennikarzy oraz przemysłu reklamowego. Po nabraniu rozpędu jako oferta skierowana w szczególności do młodszej publiczności, obecnie pełni ważną rolę jako dziennikarski kanał dystrybucji treści. Snapchat pozwala swoim użytkownikom wysyłać skrótowe, chwilowe treści, głównie filmy lub klipy (które znikają w ciągu 24 godzin) w ramach prywatnych rozmów z wybranymi użytkownikami lub do całej ich społeczności.</p>
<p>Facebook nadal ma pozycję dominującą wśród serwisów społecznościowych, jednakże Snapchat powoli zaczyna go doganiać. Oto cztery powody, dla których Facebook powinien pilnować swoich tyłów.</p>
<p><span id="more-4919"></span></p>
<p><strong>Powód 1:</strong> <strong>86 procent ze 100 milionów „snapchatersów” to osoby pomiędzy 13 i 34 rokiem życia</strong></p>
<p>Snapchat pomaga markom dziennikarskim w podniesieniu świadomości wśród tzw. „millenialsów”. Przedsiębiorstwa medialne wiedzą o możliwości dotarcia do 100 milionów młodych, aktywnych użytkowników (<a href="https://www.fastcompany.com/3060482/snapchat-and-facebook-fight-to-get-users-and-brands-to-overshare" target="_blank">86% użytkowników Snapchata to osoby pomiędzy 13 i 34 rokiem życia</a>), którzy oglądają blisko 10 miliardów filmików dziennie za pomocą swoich smartfonów.</p>
<p>Młodzieńcza struktura demograficzna Snapchata jest szczególnie imponująca w porównaniu do Facebooka. Badanie przeprowadzone w 2015 roku przez Business Insider wykazało, że tylko 38% użytkowników Facebooka mieści się w przedziale wiekowym 18–34, w porównaniu do 71% użytkowników Snapchata.</p>
<p>Wiele czołowych amerykańskich serwisów newsowych takich jak NPR, Fusion, The Verge zaczęło eksperymentować ze Snapchatem i informacjami w ostatnim czasie. Bardziej tradycyjne redakcje takie jak <em>New York Times</em> czy <em>Wall Street Journal</em> już używają <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Snapchat" target="_blank">Snapchata</a> regularnie.</p>
<p>Zawartość informacyjna Snapchata jak dotąd zawierała wideo „na żywo”, mikro wywiady oraz komentarze dotyczące codziennych wiadomości przedstawianych w formacie wizualnym. Zaangażowanie jest na ogół bardzo wysokie.</p>
<p>Ostatni <a href="http://en.ejo.ch/digital-news/12-key-findings-from-the-digital-news-report-2016" target="_blank">Digital News Report 2016</a> (DNR), opublikowany przez Reuters Institute for the Study of Journalism, wykazał, że platforma Snapchat jest jedną z „najszybciej rozwijających się nowych sieci”. W Stanach Zjednoczonych Snapchat Discover jest wykorzystywany do zdobywania informacji przez 12% użytkowników w wieku 18–24 lat. W Wielkiej Brytanii wskaźnik ten jest niższy, bo w grupie wiekowej 18–24 lata jest to tylko 1% wykorzystujących Snapchata w celu uzyskania dostępu do informacji.</p>
<p><strong>Powód 2: Snapchat to środowisko wyłącznie mobilne </strong></p>
<p>To jak znaleźć potencjalne źródła przychodów dla tego typu zawartości pozostaje wyzwaniem dla wielu platform. Jednakże potencjał wzrostu Snapchata wydaje się bardziej korzystny niż konkurentów takich jak Facebook, Twitter czy inni technologiczni giganci.</p>
<p>To dlatego, że wydawcy nadal mają obsesję na punkcie mobilności i Snapchata. Środowisko mobilnej wyłączności jest rajem dla tych marek, które poszukują skutecznych przestrzeni dla swoich reklam. Platforma oferuje wydawcom przynajmniej trzy rzeczy: unikatową bazę użytkowników &#8211; millenialsów, szansę na dotarcie do młodych ludzi poprzez uprzywilejowany kanał oraz możliwość pracy z natywnymi, przyjaznymi dla urządzeń mobilnych formatami</p>
<p><strong>Powód 3: Snapchat Discover pozwala wydawcom dotrzeć z własną treścią do 100 milionów, najczęściej młodych, użytkowników</strong></p>
<p>Ostatecznym sekretem tej platformy może być jego funkcja Discover. Pozwala ona użytkownikom przeglądać zawartość skompilowaną przez wydawców, marki oraz redakcję Snapchata, zamiast tej pochodzącej od innych użytkowników. Zawartość ta może mieć formę obrazów, filmów i tekstów oraz tego, co Snapchat nazywa „piękną reklamą”. Treść jest udostępniana w codziennych „wydaniach”, które usuwane są po 24 godzinach.</p>
<p>Funkcja Discover ma już szereg międzynarodowych partnerów medialnych, takich jak CNN, Vie, BuzzFeed i National Geographic, które publikują zawartość natywną bezpośrednio na platformie, korzystając z kilku konfigurowalnych funkcji i opcji projektowych. Jego angielscy partnerzy to między innymi gazeta <em>The Sun</em>, Sky News, Sky Sports i <em>Daily Mail</em>.</p>
<p>Niektóre przedsiębiorstwa medialne zatrudniają personel do budowania swojej obecności w Snapchacie: <em>The Wall Street Journal</em>, najnowszy partner platformy, stworzył pięcioosobowy zespół odpowiedzialny za uruchomienie kanału Discover. Fusion posiada dziesięciu członków załogi zatrudnionych w pełnym i niepełnym wymiarze czasu</p>
<p><strong>Powód 4: Snapchat lideruje w segmencie przyjaznego dla urządzeń mobilnych formatu wideo pionowego</strong></p>
<p>Poza możliwościami wzrostu oraz zysku, Discover wydaje się być na lepszej pozycji niż jego konkurenci z jeszcze jednego powodu: lepiej wykorzystuje potencjał związany z wideo pionowym, formatem, który  okazuje się być bardziej wydajnym na urządzeniach mobilnych oraz wyznacza nowy standard newsów, do którego inni będą się musieli zaadaptować. Reklamy w pionowym wideo przyciągają brytyjskich przedsiębiorców, którzy coraz częściej przyglądają się mediom społecznościowym w celu dotarcia do nowych odbiorców – przynajmniej tak <a href="http://www.campaignlive.co.uk/article/uk-advertisers-greet-snapchat-cautious-enthusiasm/1393953#" target="_blank">podaje</a> <em>Campaign,</em> magazyn poświęcony reklamie.</p>
<p>Dziennikarstwo w 2017 roku będzie zatem nieuchronnie pod wpływem Snapchata i wydają się to potwierdzać informacje o zatrudnianiu przez platformę nowych dziennikarzy.</p>
<p>Jaki jest plan? Pokryć nadchodzące wybory prezydenckie w USA zdjęciami, filmami, emotikonami i „snapami”.</p>
<p>Zdjęcie: <a href="https://www.flickr.com/photos/135518748@N08/" target="_blank">portal gda</a> / Flickr CC</p>
<p>Oryginalna wersja artykułu na ten temat została opublikowana w <em>Italian by Corriere del Ticino </em>10 czerwca 2016 roku.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/powody-dla-ktorych-facebook-obawiac-sie-snapchata">Cztery powody, dla których Facebook powinien obawiać się Snapchata</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/powody-dla-ktorych-facebook-obawiac-sie-snapchata/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Roboty trollują w Sieci</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/roboty-trolluja-w-sieci</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/roboty-trolluja-w-sieci#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stephan Russ-Mohl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2016 09:22:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[bot]]></category>
		<category><![CDATA[fałszowanie treści]]></category>
		<category><![CDATA[Matteo Salvini]]></category>
		<category><![CDATA[mowa nienawiści]]></category>
		<category><![CDATA[robot]]></category>
		<category><![CDATA[Sascha Lobo]]></category>
		<category><![CDATA[Simon Hegelich]]></category>
		<category><![CDATA[spam]]></category>
		<category><![CDATA[Verified Pixel]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=4692</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="637" height="480" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-02-at-15.49.17.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-02-at-15.49.17.png 637w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-02-at-15.49.17-300x226.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-02-at-15.49.17-186x140.png 186w" sizes="(max-width: 637px) 100vw, 637px" />Piszący dla wersji online Der Spiegel Sascha Lobo, niemiecki bloger i cyfrowy sceptyk, wyraził ostatnio swoje niezadowolenie z szybkiego rozpowszechniania się „nienawistnej, uderzającej głupoty i gotowości do przemocy”, otwarcie rozlewającej się w Internecie. Jedno z nowych badań wskazuje jednak, że za to zjawisko odpowiedzialni są nie tylko ludzie, ze wszystkimi ich wadami. Okazuje się, że &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/roboty-trolluja-w-sieci">Roboty trollują w Sieci</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="637" height="480" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-02-at-15.49.17.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-02-at-15.49.17.png 637w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-02-at-15.49.17-300x226.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-02-02-at-15.49.17-186x140.png 186w" sizes="(max-width: 637px) 100vw, 637px" /><div class="pf-content"><p>Piszący dla wersji online <em>Der Spiegel</em> <a href="http://saschalobo.com" target="_blank">Sascha Lobo</a>, niemiecki bloger i cyfrowy sceptyk, wyraził ostatnio swoje niezadowolenie z szybkiego rozpowszechniania się „nienawistnej, uderzającej głupoty i gotowości do przemocy”, otwarcie rozlewającej się w Internecie.</p>
<p>Jedno z nowych badań wskazuje jednak, że za to zjawisko odpowiedzialni są nie tylko ludzie, ze wszystkimi ich wadami. Okazuje się, że coraz częściej roboty lub społecznościowe boty pełnią rolę internetowych trolli, poprzez pisanie podburzających tekstów i komentarzy.</p>
<p>Badanie dotyczące „spamujących botów” przeprowadził zespół, któremu przewodził <a href="https://www.uni-siegen.de/fokos/organisation/personen_beschreibung/hegelich/" target="_blank">Simon Hegelich</a>, niemiecki analityk polityczny. Celem było sprawdzenie, w jaki sposób i jak często społecznościowe boty pełnią rolę trolli.</p>
<p><span id="more-4692"></span></p>
<p>To, że roboty są technicznie zdolne do spamowania, nie podlega dyskusji. Możliwości z tym związane są już powszechne: nawet poważne media, takie jak <em>Handelsblatt</em> i <em>Los Angeles Times</em>, jak również agencja prasowa Associated Press, zaczęły używać oprogramowania do tworzenia prostych treści dziennikarskich.</p>
<p>W wywiadzie dla Südwestrundfunk (SWR), nadawcy publicznego z południowo-zachodniej części Niemiec, Hegelich stwierdził, że około 5% komentarzy na Twitterze jest generowanych przez maszyny. Jednak on sam stawia hipotezę, że może to być już niedługo około 20%.</p>
<p>Zespół badaczy pod kierownictwem Hegelicha pracuje obecnie nad identyfikacją komentarzy tworzonych przez roboty.</p>
<p>W tym samym czasie kalifornijski start-up, <a href="http://www.verified-pixel.com/" target="_blank">Verified Pixel</a>, poświęca swe wysiłki znajdowaniu – za pomocą nowego oprogramowania – czy i w jaki sposób obrazy dostępne w sieci zostały zmanipulowane i w ten sposób sfałszowane.</p>
<p>Ogólnie są to jednak trudne czasy dla wszystkich tych, którzy próbują wsadzić igłę prawdy w wirtualny stóg siana dezinformacji. Trudności te dotyczą także dziennikarzy. Serwisy żyjące z rozpowszechniania linków, takie jak Facebook czy Twitter, dodatkowo komplikują sprawę i dziennikarze ryzykują utonięcie w bagnie fałszu.</p>
<p>Nikt nie wydaje się być odporny na wpływ internetowych kampanii nienawiści generowanych przez roboty, nawet największe redakcje. Najgroźniejsze zjawisko i największe ryzyko, w opinii Hegelicha, związane jest z faktem, że politycy podejmujący decyzje w sprawach delikatnych, takich jak migracja i terroryzm, mogą być pod wpływem uczuć wywoływanych przez komentarze pisane przez roboty lub sfałszowane obrazy.</p>
<p>To wszystko już się dzieje. We Włoszech prawicowy populista, <a href="http://www.giornalettismo.com/archives/1947493/matteo-salvini-twitter-bot/" target="_blank">Matteo Salvini</a>, został złapany na używaniu grupy komputerów zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem do wspierania politycznych kampanii na Twitterze i wpływania na listę popularnych tematów konwersacji w ramach tego medium.</p>
<p><em>Artykuł ukazał się po raz pierwszy w Tagesspiegel, wydanie z 20/12/2015 </em></p>
<p><em>Zdjęcie: Peyri Herrera / Flickr CC</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/roboty-trolluja-w-sieci">Roboty trollują w Sieci</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/nowe-media/roboty-trolluja-w-sieci/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Object Caching 122/301 objects using disk
Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching using disk

Served from: pl.ejo-online.eu @ 2020-12-30 20:32:29 by W3 Total Cache
-->