<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Etyka Dziennikarska &#8211; Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie &#8211; EJO</title>
	<atom:link href="https://pl.ejo-online.eu/category/etyka-dziennikarska/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://pl.ejo-online.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 03 Nov 2020 11:07:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6</generator>
	<item>
		<title>Brytyjskie media mają problem z różnorodnością</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/brytyjskie-media-maja-problem-z-roznorodnoscia</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/brytyjskie-media-maja-problem-z-roznorodnoscia#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Matthew Little]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2020 11:07:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Black Lives Matter]]></category>
		<category><![CDATA[City]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety w mediach]]></category>
		<category><![CDATA[media brytyjskie]]></category>
		<category><![CDATA[przedstawianie mniejszości w mediach]]></category>
		<category><![CDATA[różnorodność w mediach]]></category>
		<category><![CDATA[University of London]]></category>
		<category><![CDATA[Women in Journalism]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5924</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="500" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Webp.net-resizeimage-6.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Webp.net-resizeimage-6.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Webp.net-resizeimage-6-300x214.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />Nowe studium opublikowane przez organizację Women in Journalism, zrzeszającą kobiety pracujące w brytyjskich mediach, pokazuje dość ponury obraz braku różnorodności w mediach tego kraju. Raport z serii A Week in British Newsrooms pokazuje, że w ciągu badanego tygodnia zaledwie jedna czwarta z 174 artykułów z pierwszych stron gazet napisana była przez kobiety, a ani jeden nie &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/brytyjskie-media-maja-problem-z-roznorodnoscia">Brytyjskie media mają problem z różnorodnością</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="500" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Webp.net-resizeimage-6.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Webp.net-resizeimage-6.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Webp.net-resizeimage-6-300x214.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p><strong>Nowe studium opublikowane przez organizację </strong><a href="https://womeninjournalism.co.uk/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Women in Journalism</strong></a><strong>, zrzeszającą kobiety pracujące w</strong> <strong>brytyjskich mediach, pokazuje dość ponury obraz braku różnorodności w mediach tego kraju. </strong></p>
<p>Raport z serii <a href="https://womeninjournalism.co.uk/lack-diversity-british-newsrooms/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">A Week in British Newsrooms</a> pokazuje, że w ciągu badanego tygodnia zaledwie jedna czwarta z 174 artykułów z pierwszych stron gazet napisana była przez kobiety, a ani jeden nie został napisany przez czarnoskórego dziennikarza lub dziennikarkę.</p>
<p>Opracowanie to pokazuje także, że w badanym tygodniu kobiety stanowiły tylko około 30% z 877 gości-ekspertów obecnych w audycjach telewizyjnych. W przypadku radia natomiast jedynie w 4 z 723 przypadków reporterami odpowiedzialnymi za  relacje przedstawiane w czasie najwyższej słuchalności były czarne kobiety.</p>
<p>W tygodniu pomiędzy 13 a 19 lipca (poniedziałek &#8211; niedziela) badacze przeanalizowali pierwsze strony wszystkich większych dzienników brytyjskich, obejrzeli całość oferty kilku najpopularniejszych telewizyjnych kanałów newsowych oraz przesłuchali około 100 godzin wiadomości radiowych.</p>
<p><span id="more-5924"></span></p>
<p>Najważniejsze wiadomości w tamtym tygodniu stanowiły między innymi wydarzenia takie jak postawienie pomnika Black Lives Matter (BLM) w miejsce obalonego pomnika Edwarda Colstona w Bristolu, zakazanie firmie Huawei udziału w budowie brytyjskiej sieci 5G, wprowadzenie obowiązku używania maseczek w sklepach oraz ogłoszenie wyroku pozwalającego na powrót Shamimy Begum do Wielkiej Brytanii.</p>
<p>Dla porównania liczb badacze identyfikowali pochodzenie etniczne i płeć poszczególnych dziennikarzy, cytowanych osób, prezenterów informacji, reporterów i gości. Odpowiednie osoby były też dopytywane o ich pochodzenie etniczne i płeć.</p>
<p>Profesor dziennikarstwa finansowego z City, University of London, Jane Martinson, doradzająca badaczom przygotowującym opracowanie, sugeruje, że organizacje medialne powinny poważnie traktować monitorowanie tej kwestii i podejmowanie praktycznych działań w zakresie zwiększania różnorodności.</p>
<p>Martinson stwierdziła: „Ten wyrywkowy obraz brytyjskich mediów pokazuje jak mocno zawodzą one w kwestii odpowiedniej reprezentacji wszystkich sektorów społeczeństwa. Bardziej niż ciepłych słów branża potrzebuje relewantnych działań w oparciu o konkretne dane”.</p>
<p><strong>Gdzie są kobiety i przedstawiciele ras innych niż biała?</strong></p>
<p>Raport pokazuje, że gdy przedstawiciele ras innych niż biała byli zapraszani w radio oraz TV jako goście i eksperci, to często było to związane z relacjonowaniem wydarzeń związanych z kwestiami rasowymi.</p>
<p>Ponad połowa osób czarnych i reprezentujących mniejszości etniczne zapraszanych jako goście do audycji TV uczestniczyła w relacjonowaniu tematów związanych z życiem społeczności innych niż biali oraz państw zamieszkałych przez przedstawicieli ras innych niż biała. Najważniejsze z tematów z tego zakresu to kolonializm oraz ruch Black Lives Matter.</p>
<p>Reporterki telewizyjne pojawiały się na wizji ponad dwukrotnie rzadziej niż mężczyźni. Z 709 reporterów widocznych w badanych audycjach kobiety stanowiły zaś tylko 43%.</p>
<p>Nawet w audycji BBC Newsnight nie znalazł się w badanym okresie żaden gość-ekspert będący przedstawicielem rasy innej niż biała.</p>
<p>W radiu LBC wszyscy prezenterzy w pasmach najwyższej słuchalności byli biali i 27 razy byli to mężczyźni. Jedynymi wyjątkami były, w piątkowe popołudnie, Shelagh Fogarty (13.00-16.00) i Rachel Johnson (18.00-19.00). Ze 119 reporterów słyszanych w tych pasmach tylko 23% stanowiły kobiety. Zaś 100% z tych 119 osób to biali.</p>
<p>W sumie, z 723 reporterów obecnych w 133 analizowanych audycjach newsowych tylko 2% stanowiły osoby czarnoskóre, 92% przedstawiciele rasy białej – zaś 63% mężczyźni.</p>
<p>Coral James O’Connor, wykładowca i osoba odpowiedzialna za różnorodność na Wydziale Dziennikarstwa City, University of London stwierdził: „Ustalenia z badań pokazują to, o czym zawsze dobrze wiedzieliśmy. To, co potrzebujemy wiedzieć obecnie, dotyczy planów na przyszłość i tego, co powinno zostać uczynione, by zmienić tę sytuację. Oraz tego, w jaki sposób liderzy branży uczynią pierwszy krok w celu wprowadzenia stałej i trwałej zmiany, której tak potrzebujemy. Dowody są jasne, pytanie, co dalej?”</p>
<p>Cały raport <a href="https://womeninjournalism.co.uk/lack-diversity-british-newsrooms/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">A Week in British Newsrooms</a> opublikowany został przez Women in Journalism i <a href="https://www.westminster.ac.uk/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">University of Westminster</a> we współpracy z City, University of London.</p>
<p><em>Zdjęcie: </em><em>Maxpixels</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/brytyjskie-media-maja-problem-z-roznorodnoscia">Brytyjskie media mają problem z różnorodnością</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/brytyjskie-media-maja-problem-z-roznorodnoscia/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Samoregulacja jako sposób na zabezpieczenie wolności mediów w Polsce</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/samoregulacja-jako-sposob-na-zabezpieczenie-wolnosci-mediow-w-polsce</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/samoregulacja-jako-sposob-na-zabezpieczenie-wolnosci-mediow-w-polsce#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[EJO]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2020 12:44:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo polskie]]></category>
		<category><![CDATA[media polskie]]></category>
		<category><![CDATA[polaryzacja mediów]]></category>
		<category><![CDATA[rada prasowa]]></category>
		<category><![CDATA[samoregulacja mediów]]></category>
		<category><![CDATA[wolność mediów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5900</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="1200" height="800" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49.jpg 1200w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49-300x200.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49-1024x683.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" />Rozwój wypadków w Polsce jest obecnie obserwowany w Europie z wielką obawą. Jedną z kluczowych kwestii jest wolność mediów w kontekście coraz większych nacisków polityków Prawa i Sprawiedliwości na dziennikarzy. Zdaniem części obserwatorów warunki ich pracy coraz częściej przypominają to, co dzieje się na Węgrzech. W ostatnich kilku latach rząd podporządkował sobie media publiczne. Podczas &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/samoregulacja-jako-sposob-na-zabezpieczenie-wolnosci-mediow-w-polsce">Samoregulacja jako sposób na zabezpieczenie wolności mediów w Polsce</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1200" height="800" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49.jpg 1200w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49-300x200.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49-1024x683.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DSC_49-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /><div class="pf-content"><p><strong>Rozwój wypadków w Polsce jest obecnie obserwowany w Europie z wielką obawą. Jedną z kluczowych kwestii jest wolność mediów w kontekście coraz większych nacisków polityków Prawa i Sprawiedliwości na dziennikarzy. Zdaniem części obserwatorów warunki ich pracy coraz częściej przypominają to, co dzieje się na Węgrzech. W ostatnich kilku latach rząd podporządkował sobie media publiczne. Podczas ostatniej kampanii wyborczej PiS powrócił do idei repolonizacji prywatnych mediów, które stały się solą w oku rządzących. Dotyczy to w szczególności mediów zarządzanych przez kapitał niemiecki.  Była również mowa o tym, by powołać kontrolowaną przez rząd Radę Mediów, która potencjalnie mogłaby wywierać znaczącą presję na dotychczas niezależne wydawnictwa i właścicieli mediów elektronicznych. Czy odpowiedzią na te wyzwania może być samoregulacja mediów?</strong></p>
<p><span id="more-5900"></span></p>
<p>Instytut Ericha Brosta z Dortmundu we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim i Uniwersytetem Wrocławskim zorganizował 25 września w Warszawie konferencję zatytułowaną “The 4<sup>th</sup> Pillar of Democracy: Media Freedom and Media Self-regulation in Poland”. W wydarzeniu udział wzięli przedstawiciele wiodących mediów, uczelni, dziennikarskich stowarzyszeń, instytucji regulujących system medialny, parlamentarzyści oraz międzynarodowi obserwatorzy (włączając Radę Europy). Tematem przewodnim jednodniowej debaty było pytanie: jak dziennikarze i wydawcy w Polsce mogą skutecznie ochronić się przed rosnącą presją ze strony polityków.</p>
<p>Sytuacja w polskim dziennikarstwie jest bardzo skomplikowana, bo zarówno wspierający jak i krytykujący rząd spierają się w sprawie dziennikarstwa i jego upolitycznienia: „Zmagamy się z istną bitwą plemion w polskich mediach”, stwierdziła prof. Bogusława Dobek-Ostrowska z Uniwersytetu Wrocławskiego. Opinię tę podzielali także inni badacze.</p>
<p>Uczestnicy konferencji jednomyślnie wezwali do powołania niezależnej rady prasowej jako organu samoregulacji branży i to pomimo sporych różnic między istniejącymi obozami w polskim dziennikarstwie. „Przykład Rady Prasowej z Bośni i Hercegowiny pokazuje, jak samoregulacja może działać w środowisku dziennikarskim w kraju, w którym dochodzi do poważnych napięć politycznych” – przyznała Izabella Kurkowski, międzynarodowy ekspert medialny i badacz z Instytutu Ericha Brosta.</p>
<p>Jednym z efektów konferencji mają stać się rozmowy „okrągłego stołu”, jako następny krok w debacie przedstawicieli mediów i międzynarodowych ekspertów nad dalszym konstruktywnym dialogiem. „Nasze ogólnoświatowe studium poświęcone transparentności w mediach pokazuje, że coraz więcej rządów wprowadza restrykcje i ogranicza wolność mediów – w taki też sposób powstają ‘rady medialne’, których intencją jest tylko ukrywanie tych restrykcji” – podsumowała dyskusję prof. Susanne Fengler, dyrektor Instytutu Ericha Brosta. „Poprzez naszą międzynarodową aktywność chcemy nie tylko zdobyć nowe doświadczenia badawcze, ale także pracować nad wolnością mediów w praktyce”.</p>
<p>W międzynarodowej debacie udział wzięło także dwóch redaktorów EJO Polska, dr Michał Kuś, reprezentujący Instytut Politologii i dr Adam Szynol z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego.</p>
<p><em>Zdjęcia: Paulina Pacuła</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/samoregulacja-jako-sposob-na-zabezpieczenie-wolnosci-mediow-w-polsce">Samoregulacja jako sposób na zabezpieczenie wolności mediów w Polsce</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/samoregulacja-jako-sposob-na-zabezpieczenie-wolnosci-mediow-w-polsce/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potrzeba budowy europejskiej sfery publicznej</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/potrzeba-budowy-europejskiej-sfery-publicznej</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/potrzeba-budowy-europejskiej-sfery-publicznej#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stephan Russ-Mohl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Sep 2019 20:42:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Boris Johnson]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo europejskie]]></category>
		<category><![CDATA[europejska sfera publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[jakościowe dziennikarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[korespondenci w Brukseli]]></category>
		<category><![CDATA[Unia Europejska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5663</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="640" height="427" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/European-Parliament-2015-640x427.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/European-Parliament-2015-640x427.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/European-Parliament-2015-640x427-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" />Współtwórca EJO wzywa do kreowania paneuropejskiego „sojuszu na rzecz oświecenia”, jako części walki przeciw dezinformacji. Wiele zmieniło się od czasu, gdy pierwsi korespondenci wysłani zostali do Brukseli, by zajmować się sprawami integracji europejskiej. I nie dotyczy to tylko zmian związanych z upadkiem poważnego, jakościowego dziennikarstwa. Każdy, kto próbowałby analizować wyniki tegorocznych wyborów europejskich i odkrywać &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/potrzeba-budowy-europejskiej-sfery-publicznej">Potrzeba budowy europejskiej sfery publicznej</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="640" height="427" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/European-Parliament-2015-640x427.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/European-Parliament-2015-640x427.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/European-Parliament-2015-640x427-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /><div class="pf-content"><p><strong>Współtwórca EJO wzywa do kreowania paneuropejskiego „sojuszu na rzecz oświecenia”, jako części walki przeciw dezinformacji. </strong></p>
<p>Wiele zmieniło się od czasu, gdy pierwsi korespondenci wysłani zostali do Brukseli, by zajmować się sprawami integracji europejskiej. I nie dotyczy to tylko zmian związanych z upadkiem poważnego, jakościowego dziennikarstwa.</p>
<p>Każdy, kto próbowałby analizować wyniki tegorocznych wyborów europejskich i odkrywać fundamentalne i głębokie przyczyny napięć, które je poprzedzały – takich jak wzrastająca fala populizmu i nacjonalizmu w krajach członkowskich UE, kryzys migracyjny czy kryzys finansowy w strefie euro, zidentyfikuje pewnie dwa ściśle ze sobą połączone deficyty, z których żaden nie doczekał się jeszcze wystarczającej publicznej uwagi.</p>
<p><span id="more-5663"></span></p>
<p>Pierwszym jest brak europejskiej sfery publicznej lub wspólnej przestrzeni dla komunikacji pomiędzy Europejczykami. Drugi to fakt, że w wielu krajach UE nie ma nawet minimalnych wspólnych standardów dziennikarstwa. Taka podstawowa infrastruktura mediów informacyjnych jest potrzebna dla zapewnienia obywatelom dostępu do niezależnych i godnych zaufania źródeł informacji.</p>
<p>Co zaskakujące, bardzo mało osób bierze te niedobory na serio – chociaż wszyscy wiemy, że w przypadku tak dużego wyzwania jak integracja europejska można stanąć na wysokości zadania tylko wtedy, gdy dysponuje się właściwymi kanałami komunikowania. Tak jak wszystkie rządy, UE wydaje miliony z pieniędzy podatników na PR i reklamę, by poprawiać swój publiczny wizerunek. Tym niemniej, do tej pory nie zrobiła wystarczająco wiele, by zagwarantować niezależne, sięgające całej Europy, relacjonowanie spraw Unii – nie licząc <a href="https://www.eca.europa.eu/Lists/ECADocuments/RCR_EURONEWS/RCR_EURONEWS_EN.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">25 milionów euro wydawanych co roku w formie bezpośredniej dotacji</a> dla niemal niewidocznej sieci telewizyjnej Euronews.</p>
<h2><strong>Misja niemożliwa</strong></h2>
<p>Potrzebujemy poważnego dziennikarstwa, by być poinformowanymi o pracach Unii oraz po to, by pociągać do odpowiedzialności instytucje i polityków UE. Nikt zatem nie powinien wykazywać się brakiem szacunku wobec natury wyzwania, stojącego przed dziennikarzami wysłanymi do Brukseli. Jeszcze kilka dekad temu sprawy miały się zupełnie inaczej. Dla pierwszej generacji korespondentów europejskich zadanie przed nimi stojące było wciąż możliwe do zrealizowania. Europejski projekt był młody i cieszył się szerokim poparciem w wolnej części Europy. Brukselscy korespondenci byli dobrze poinformowani i działali niezależnie, nawet jeśli często przyjmowali przymilną postawę wobec europejskiej integracji i unifikacji.</p>
<p>Oczywiście, mamy wciąż pewną liczbę bardzo dobrych dziennikarzy pracujących w Brukseli i powinniśmy także unikać patrzenia na poprzednie okresy przez różowe okulary. Tym niemniej, nie można zaprzeczyć temu, że warunki pracy korespondentów zmieniły się diametralnie w ciągu ostatnich 20 lat. Dziś UE jest niezmiernie skomplikowana. Parlament Europejski liczy 751 członków. Dziesięć razy więcej osób, czyli 7500, jest zatrudnionych w PE. Komisja ma 28 komisarzy – jednego z każdego kraju członkowskiego. Biurokracja wciąż się rozrasta: 32 000 osób pracuje dla wydziałów Komisji, do tego dochodzi ponad 5000 tłumaczy symultanicznych i innych zatrudnionych przez UE. Do tego wszystkiego mamy jeszcze całą wielką armię różnych innych osób. Eksperci przyjmują, że w Brukseli pracuje 25 000 lobbystów, z czego 11 200 jest oficjalnie zarejestrowanych.</p>
<p>Obecność dziennikarzy w Brukseli zdaje się obecnie nie nadążać za tym ogromnym rozwojem zasobów ludzkich. Pisanie o polityce na szczeblu europejskim to w organizacjach medialnych zadanie działów informacji zagranicznej, a te zwykle są jedną z pierwszych ofiar cięć budżetowych w czasach spadających dochodów z reklamy i sprzedaży. Liczba korespondentów akredytowanych w Brukseli spadła w ciągu ostatnich pięciu lat o 20% &#8211; z 955 do 770. Oznacza to, że w Brukseli jest obecnie 14 razy więcej zarejestrowanych lobbystów niż akredytowanych dziennikarzy. Powinniśmy traktować te dane ostrożnie, ale nie ulega wątpliwości, że obrazują one przesunięcie środka ciężkości pomiędzy niezależną „czwartą władzą” a interesami prywatnymi &#8211; w kontekście zdobywania uwagi opinii publicznej i brukselskich oficjeli.</p>
<p>Wzrost obserwujemy tylko w jednej sferze dziennikarstwa w Brukseli: liczba freelancerów podniosła się znacząco. Ciężko jest znaleźć dokładne i aktualne liczby, ale <a href="https://cleareurope.eu/everything-you-wanted-to-know-about-the-brussels-press-corps-but-were-afraid-to-ask/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">jedno ze źródeł</a> podaje, że w roku 2015 było osiem razy więcej wolnych strzelców niż w roku 2010. Wielu z nich walczy jednak o przetrwanie, dla innych zaś jest to element ich drogi do pracy w PR, jako że środki przeznaczane na pogłębione śledztwa dziennikarskie są coraz mniejsze.</p>
<h2>„<strong>Johnsonizacja” dziennikarstwa</strong></h2>
<p>Wszystko to prowadzi to „johnsonizacji” brukselskiej korespondencji: płytkiego podejścia szukającego uwagi poprzez hałaśliwe tytuły, zamiast pogłębionych analiz i szukania prawdy. Trend ten zapoczątkowany został przez Borisa Johnsona. Na długo przed tym, gdy został on jednym z liderów Brexitu, ministrem spraw zagranicznych czy w końcu następcą Theresy May na stanowisku premiera, Johnson był korespondentem <em>Daily Telegraph </em>w Brukseli<em>. </em>W latach 198-1994 miał bardzo zły wpływ na opinię swoich rodaków o UE, wzmacniając eurosceptyczne postawy pobieżnie przygotowanymi, soczystymi opowieściami w tabloidowym stylu.</p>
<p>Redaktorzy innych tabloidów także lubili tego typu historie. Londyńska prasa brukowa znana jest z zachowań stadnych, łatwo więc sobie wyobrazić to samo pytanie, zadawane na kolegiach redakcyjnych: „Dlaczego to nie nasza gazeta o tym pisze?”. To, co na początku wydawało się marginalnym zjawiskiem, stało się w ten sposób z czasem pewnym trendem, pomagając po latach w zwycięstwie zwolenników Brexitu.</p>
<p>Jednak „normalizacja” w zakresie informowania o sprawach UE miała miejsce również w Europie kontynentalnej, co możemy obserwować także dziś, gdy rozrastająca się brukselska biurokracja i martwe punkty polityki Unii znajdują się często w orbicie zainteresowania mediów. Informacje o słabościach procesu politycznego UE, takich jak zasada wymaganej jednomyślności w sprawach związanych z niedopełnianiem przez państwa członkowskie obowiązków wynikających z traktatów, np. kryteriów konwergencji z Maastricht, oraz o ciągłych i coraz bardziej szczegółowych regulacjach w sprawach typu dozwolone zagięcie ogórków dominują dziś cykl zainteresowania mediów. Informowanie o Unii, jak wszystkie inne tematy, jest dodatkowo charakteryzowane przez starą i cyniczną dziennikarską maksymę: „złe wiadomości są bardziej atrakcyjne niż dobre”.</p>
<p>Wszędzie perspektywa narodowa bierze górę nad narracją europejską. Media koncentrują się na kryzysach, podkreślając je i w ten sposób pogłębiając nieufność do instytucji europejskich. Wedle słów niemieckiego konsultanta politycznego, Johannesa Hillje, podążamy w stronę „polityczno-medialnego błędnego koła konfliktu, wiadomości i nacjonalizmu”, co koniec końców działa na korzyść populistów.</p>
<h2><strong>Inicjatywy paneuropejskie</strong></h2>
<p>Europejscy liderzy tradycyjnie, na wcześniejszych etapach integracji europejskiej,  przyjmowali założenie, że grupy korespondentów w Brukseli są pozytywnie nastawione do europejskiego projektu. Oba środowiska zaniechały jednak podjęcia kroków w celu nadania właściwego kształtu europejskiemu dziennikarstwu. Paneuropejskie projekty medialne albo upadły w ciągu kilku lat (tak jak w przypadku tygodnika <em>The European </em>wydawanego przez Roberta Maxwella i zainaugurowanego w roku 1990, na fali wydarzeń roku 1989) albo mają minimalny wpływ (tak jak w przypadku kanału telewizyjnego Euronews, założonego w roku 1993 w celu relacjonowania wydarzeń ze świata z perspektywy europejskiej).</p>
<p>Choć Euronews było inicjatywą powziętą przez grupę nadawców publicznych, fundatorom nie udało się rozwinąć jej w coś stabilnego i samowystarczalnego, proponującego wiadomości i rozrywkę w tłumaczeniu na wszystkie języki UE. W ten sposób stracona została szansa na stworzenie europejskiej przestrzeni publicznej i wsparcie wzajemnie ubogacającej współpracy pomiędzy różnymi kulturami dziennikarskimi.</p>
<p>Musimy też mieć świadomość, że czas upływa nam nieubłaganie. Zaufanie do dziennikarstwa spada, pod dużym znakiem zapytania stoi także przyszłość mediów drukowanych oraz tradycyjnej telewizji. Młodsza generacja użytkowników czyta i używa mniej mediów drukowanych, nie gromadzi się także wokół odbiornika telewizyjnego o określonych porach dnia. W związku z tym, że coraz trudniej jest mediom informacyjnych zarabiać na swojej działalności, <a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/baronowie-medialni-w-europie-czy-zachod-upodabnia-sie-do-wschodu" target="_blank" rel="noopener noreferrer">oligarchowie z ambicjami politycznymi</a> inwestują w tej branży, w celu wspierania swoich interesów politycznych. Dzieje się już tak nie tylko w Europie Środkowo-Wschodniej.</p>
<h2><strong>Promowanie dobrych praktyk</strong></h2>
<p>UE mogła zrobić także o wiele więcej, by promować ogólnoeuropejskie programy kształcenia dziennikarzy. Program Erasmus pozwala na szeroko zakrojoną wymianę studentów w ramach różnych dyscyplin, ale wielojęzyczne programy licencjackie czy magisterskie w zakresie dziennikarstwa oraz międzynarodowa kooperacja taka jak <a href="http://media.jour.auth.gr/european-journalism/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">European Journalism MA</a> na Uniwersytecie w Salonikach w Grecji lub wspólny francusko-niemiecki program <a href="http://www.univ-paris3.fr/double-master-franco-allemand-de-journalisme-transnational-sorbonne-nouvelle-universite-de-mayence-universite-franco-allemande--538219.kjsp">MA in transnational journalism</a> otwarty ostatnio przez Sorbonę i Uniwersytet w Moguncji, są wciąż rzadkością.</p>
<p>Istnieje paląca potrzeba – szczególnie w Europie Południowej i Wschodniej – większej liczby wyspecjalizowanych organizacji medialnych zajmujących się wspieraniem wspólnego zrozumienia zasad dziennikarstwa, promowaniem dobrych praktyk ponad barierami językowymi oraz zachęcaniem do międzynarodowej wymiany pomiędzy wielorakimi i różnymi od siebie kulturami dziennikarskimi Europy. Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie (EJO), które oferuje 15 wersji językowych i zostało współzałożone przez autora tego tekstu w roku 2004 na Università della Svizzera italiana w Lugano, pozostaje jedyną inicjatywą tego typu. Jednakże, jego niski budżet powoduje, że widoczność projektu jest ograniczona.</p>
<h2><strong>Sojusz przeciw dezinformacji</strong></h2>
<p>By efektywnie zwalczać zagrożenie, jakim jest dezinformacja, potrzebujemy większej liczby inicjatyw i sieci tego typu, na poziomie zarówno europejskim, jak i krajowym. Nie mogą one także być ograniczone do środowisk badaczy. Naukowcy i poważni dziennikarze powinni współpracować bliżej, ponad barierami granic i języków.</p>
<p>Cześć obserwatorów sugeruje, że nie jest realistycznym oczekiwanie, że takie „sojusze na rzecz oświecenia” będą bardzo skuteczne, jako że dziennikarstwo i nauka poruszają się na różnych orbitach – jak Mars i Wenus. Z drugiej strony, obie sfery na swój sposób starają się odróżnić prawdę od fałszu. Prezes European Federation of Academies, Antonio Loprieno, podkreślił ostatnio istotność wspierania zaufania do nauki. W tym celu musimy zapobiegać bazującym na emocjach sposobom percepcji wspieranym przez media społecznościowe i zadbać o większą widoczność „prawdziwych” wiadomości. Naukowcy powinni zaangażować się w „dialog na poziomie kontaktu wzrokowego” ze społeczeństwem, pozyskując pomoc poważnych dziennikarzy w celu rozpowszechnienia tego przesłania w sposób jasny i efektywny. UE może nawet rozważyć wspieranie takich inicjatyw, zamiast zwalczania fałszywych wiadomości siłami swojej własnej „grupy zadaniowej”.</p>
<p><em>Zdjęcie: © European Union 2015 – European Parliament / </em><em>License: </em><a href="https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/4.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CC BY-NC-ND 4.0</a><em> /</em><em> Źródło: </em><a href="https://www.flickr.com/photos/european_parliament/18903275814/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Flickr</a></p>
<p><em>Powyższy tekst jest skróconą i poprawioną wersją pożegnalnego wykładu Stephana Russ-Mohla wygłoszonego na Università della Svizzera italiana w Lugano 28 maja 2019 roku. </em></p>
<p><em>Tekst profesora Russ-Mohla został opublikowany po raz pierwszy przez </em><a href="https://www.nzz.ch/feuilleton/journalismus-in-europa-wenn-die-frage-nach-der-gurken-kruemmung-dominiert-ld.1485251" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Neue Zürcher Zeitung</a><em> 31 maja 2019 roku oraz na stronie </em> <em>EJO w języku niemieckim</em> 3 czerwca 2019 roku.</p>
<p><em>Opinie wyrażone w tekście są opiniami autorów i nie zawsze wyrażają i reprezentują opinie i poglądy EJO.</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/potrzeba-budowy-europejskiej-sfery-publicznej">Potrzeba budowy europejskiej sfery publicznej</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/potrzeba-budowy-europejskiej-sfery-publicznej/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>EJO z nagrodą za wkład w budowę europejskiej kultury dziennikarskiej</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/ejo-z-nagroda-za-wklad-w-budowe-europejskiej-kultury-dziennikarskiej</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/ejo-z-nagroda-za-wklad-w-budowe-europejskiej-kultury-dziennikarskiej#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tina Bettels-Schwabbauer i Susanne Fengler]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jul 2019 12:00:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Krótko]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[badania nad dziennikarstwem]]></category>
		<category><![CDATA[Deutschlandfunk]]></category>
		<category><![CDATA[EJO]]></category>
		<category><![CDATA[Günter Wallraff]]></category>
		<category><![CDATA[Initiative Nachrichtenaufklärung]]></category>
		<category><![CDATA[jakościowe dziennikarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda Güntera Wallraffa]]></category>
		<category><![CDATA[Raif Badawi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5635</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320.jpeg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320.jpeg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320-300x265.jpeg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" />14 czerwca Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie (European Journalism Observatory &#8211; EJO) otrzymało tegoroczną nagrodę Güntera Wallraffa za krytyczne spojrzenie na współczesne dziennikarstwo. Nagroda przyznana została przez niemiecką organizację typu watchdog, Initiative Nachrichtenaufklärung (INA), a ceremonia wręczenia nagród odbyła się podczas piątej edycji imprezy pod nazwą Kölner Forum für Journalismuskritik, organizowanej przez INA we współpracy z ogólnokrajowym &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/ejo-z-nagroda-za-wklad-w-budowe-europejskiej-kultury-dziennikarskiej">EJO z nagrodą za wkład w budowę europejskiej kultury dziennikarskiej</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320.jpeg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320.jpeg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320-300x265.jpeg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" /><div class="pf-content"><div id="attachment_5637" style="width: 267px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320.jpeg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5637" loading="lazy" class=" wp-image-5637" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320.jpeg" alt="" width="257" height="227" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320.jpeg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Günter-Wallraff-Preis-Preisverleihung-362x320-300x265.jpeg 300w" sizes="(max-width: 257px) 100vw, 257px" /></a><p id="caption-attachment-5637" class="wp-caption-text">Obok EJO nagrodę zdobył też uwięziony saudyjski bloger Raif Badawi, którego na ceremonii rozdania nagród reprezentowała żona Ensaf Haidar (czwarta z prawej). EJO było reprezentowane przez Susanne Fengler (trzecia od lewej). Günter Wallraff (trzeci od prawej) był również obecny na ceremonii.</p></div>
<p><strong>14 czerwca Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie (European Journalism Observatory &#8211; EJO) otrzymało tegoroczną nagrodę <a href="http://www.derblindefleck.de/guenter-wallraff-preis/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Güntera Wallraffa</a> za krytyczne spojrzenie na współczesne dziennikarstwo. </strong></p>
<p>Nagroda przyznana została przez niemiecką organizację typu watchdog, <a href="http://www.derblindefleck.de/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Initiative Nachrichtenaufklärung</a> (INA), a ceremonia wręczenia nagród odbyła się podczas piątej edycji imprezy pod nazwą <a href="http://www.derblindefleck.de/kfj19/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Kölner Forum für Journalismuskritik</a>, organizowanej przez INA we współpracy z ogólnokrajowym niemieckim radiem publiczny Deutschlandfunk. Nazwa tego wyróżnienia nawiązuje do osoby Güntera Wallraffa, najbardziej znanego niemieckiego dziennikarza śledczego, który zapoczątkował tę inicjatywę.</p>
<p><span id="more-5635"></span></p>
<p>W <a href="http://www.derblindefleck.de/wallraff-preis-2019/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">opinii jury INA</a> EJO funkcjonuje jako „połączenie pomiędzy badaniami mediów, komunikacji i dziennikarstwa a praktyką mediów”. W uzasadnieniu decyzji dodano też: „Szczególnie w czasie, gdy europejska jedność jest zachwiana, praca konsorcjum EJO ma istotną wagę dla zachowania niezależnego, wysokiej jakości dziennikarstwa. Jako latarnia konstruktywnej krytyki dziennikarstwa, EJO jest świetnym przykładem europejskiej i transatlantyckiej inicjatywy edukacyjnej w tym zakresie”.</p>
<h2>„Śmiały projekt”</h2>
<p>Laudację związaną z przyznaniem nagrody wygłosiła redaktor naczelna Deutschlandfunk, Birgit Wentzien, która nazwała EJO „śmiałym projektem kreującym europejską sferę publiczną w zakresie mediów”. Wentzien dodała, że EJO zachęca europejskie redakcje do zajęcia się swoimi słabościami i deficytami w sposób autokrytyczny oraz przejrzysty.</p>
<p>Warto przy tej okazji przypomnieć, że EJO założone zostało w roku 2004 przez Stephana Russ-Mohla, który do roku 2018 pracował jako profesor dziennikarstwa i zarządzania mediami na Università della Svizzera italiana (USI) w Lugano. Obserwatorium założone zostało jako organizacja non-profit działająca w ramach USI i przez lata ewoluowała w stronę zdecentralizowanej sieci 13 instytucji badawczych w Europie i nie tylko. EJO stawia sobie za cel niwelowanie różnic pomiędzy badaniami nad dziennikarstwem i praktyką zawodu oraz dostarczanie niezależnych i krytycznych opisów tego, co dzieje się w mediach europejskich. Jest to także ważne w krajach partnerskich EJO z Europy Środkowej, jak Polska i Węgry, gdzie media znalazły się w ostatnich latach pod rosnącą presją polityczną.</p>
<p>Nagroda jest także formą uznania dla tych partnerów EJO – szczególnie w Europie Wschodniej i Południowej – którzy pracują na rzecz jakości oraz niezależności i przejrzystości mediów, często w trudnych warunkach. W krajach Europy Wschodniej i Południowej EJO jest często jedyną platformą dostarczającą praktykom mediów informacji dotyczącej przemysłu medialnego i zachęcającą ich do refleksji nad dziennikarstwem. Dzieje się tak dlatego, że brak tam zajmujących się tą tematyką specjalistycznych czasopism lub stron internetowych. Oznacza to, że praktycy nie mają łatwego dostępu do potrzebnej im informacji, pomagającej rozwijać refleksję na temat ich pracy, i podnoszącej standardy zawodu.</p>
<h2>Kontrowersyjne tematy</h2>
<p>Nagroda pieniężna zostanie wykorzystana przez konsorcjum EJO na przeprowadzenie nowych, wspólnych projektów badawczych. Poprzednie tego typu projekty poświęcone były badaniu, w jaki sposób europejskie media przedstawiały kontrowersyjne tematy, takie jak <a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/jak-europejska-prasa-relacjonowala-kryzys-migracyjny" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kryzys migracyjny</a>, <a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/studium-ejo-europejskie-media-nieufne-wobec-prezydentury-trumpa" target="_blank" rel="noopener noreferrer">inauguracja prezydentury Donalda Trumpa</a>, <a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/europejskie-media-nie-doceniaja-wiadomosci-o-wymiarze-paneuropejskim" target="_blank" rel="noopener noreferrer">konflikt na Ukrainie</a> oraz <a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/raport-ejo-zabije-nas-wzmocni-europejskie-media-wobec-brexitu" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Brexit</a>.</p>
<p>Saudyjski bloger i aktywista broniący praw człowieka, <a href="https://www.raifbadawi.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Raif Badawi</a>, który obecnie odsiaduje karę dziesięciu lat więzienia w Arabii Saudyjskiej, a dodatkowo dosięgła go kara w postaci 10 tysięcy batów oraz bardzo wysokiej grzywny, został drugim obok EJO laureatem nagrody Güntera Wallraffa. Żona Badawiego, Ensaf Haider, która działa na całym świecie na rzecz uwolnienia jej męża, przyjęła nagrodę w jego imieniu. W drugiej, pełnej pasji laudacji Günter Wallraff podkreślił, jak ważne jest to, by społeczność międzynarodowa w dalszym ciągu wywierała presję na saudyjskie władze.</p>
<p>Nagroda pieniężna w kwocie 10 tys. euro ufundowana została przez grupę RTL, Rewe Group, klub piłkarski FC Koln oraz samego Güntera Wallraffa. Podzielona została po równo pomiędzy zwycięzcami.</p>
<p><em>Zdjęcie: David Ertl (Deutschlandfunk)</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/ejo-z-nagroda-za-wklad-w-budowe-europejskiej-kultury-dziennikarskiej">EJO z nagrodą za wkład w budowę europejskiej kultury dziennikarskiej</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/ejo-z-nagroda-za-wklad-w-budowe-europejskiej-kultury-dziennikarskiej/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Organizacje medialne powinny informować o swoich celach i misji</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/organizacje-medialne-powinny-informowac-o-swoich-celach-i-misji</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/organizacje-medialne-powinny-informowac-o-swoich-celach-i-misji#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Thomas Kent]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jun 2019 22:59:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[cele mediów]]></category>
		<category><![CDATA[deklaracja misji]]></category>
		<category><![CDATA[media lokalne]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność mediów]]></category>
		<category><![CDATA[zasady pracy dziennikarskiej]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5535</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="468" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mission-on-typewriter-e1559228485545.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mission-on-typewriter-e1559228485545.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mission-on-typewriter-e1559228485545-300x201.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />Jaka jest misja Twojego medium? Większość dziennikarzy mediów głównego nurtu pewnie obruszy się słysząc takie pytanie. Misja kojarzy się bowiem z określonym z góry punktem widzenia, ideologią która może wypaczyć pracę dziennikarza. Czy zatem misją organizacji medialnych jest po prostu obiektywne przedstawianie newsów? W większości przypadków odpowiedź na to ostatnie pytanie jest twierdząca. Najważniejsze tematy &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/organizacje-medialne-powinny-informowac-o-swoich-celach-i-misji">Organizacje medialne powinny informować o swoich celach i misji</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="468" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mission-on-typewriter-e1559228485545.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mission-on-typewriter-e1559228485545.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mission-on-typewriter-e1559228485545-300x201.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p><strong>Jaka jest misja Twojego medium? Większość dziennikarzy mediów głównego nurtu pewnie obruszy się słysząc takie pytanie. Misja kojarzy się bowiem z określonym z góry punktem widzenia, ideologią która może wypaczyć pracę dziennikarza. Czy zatem misją organizacji medialnych jest po prostu obiektywne przedstawianie newsów?</strong></p>
<p>W większości przypadków odpowiedź na to ostatnie pytanie jest twierdząca. Najważniejsze tematy danego dnia zwykle są dla większości oczywiste. Świadome media wykonują swoje zadanie prezentując opinie wszystkich stron.</p>
<p>Obiektywizm nie rozwiązuje jednak wszystkiego. Gdy najważniejsze wydarzenia są już opisane, nie ma obiektywnego narzędzia służącego wyselekcjonowaniu (z setek różnych wydarzeń) pozostałych wydarzeń, którymi zajmie się dane medium.</p>
<p><span id="more-5535"></span></p>
<p><strong>Subiektywizm jest oczywisty</strong></p>
<p>Redaktorzy często wybierają te historie, które brzmią prawdziwie z punktu widzenia ich własnych doświadczeń, lub przejawy niesprawiedliwości, które według nich samych w  największym stopniu wymagają nagłośnienia. Ich sposób widzenia świata może wpływać na to, że będą koncentrować się na aspektach negatywnych – lub przeciwnie, będą wybierać każdego dnia coś pozytywnego lub podnoszącego na duchu.</p>
<p>Ten subiektywizm w wybieraniu historii nie jest niczym, co powinno nas zawstydzać. Jest to zwyczajnie fakt. Czytelnicy wiedzą, że nie składa się łam gazety poprzez przypadkowe publikowanie wszystkiego, co wpadnie nam w rękę. Opublikowana deklaracja misji sprawia, że te kryteria, którymi kierują się redaktorzy, stają się bardziej przejrzyste dla ich publiczności.</p>
<p>Media posiadające deklarację misji często koncentrują w niej się na generalnych zasadach dziennikarstwa i służby publicznej. Nie ma nic złego w mówieniu o nadrzędnych pryncypiach, tak jak  jest to w przypadku <a href="https://s1.q4cdn.com/156149269/files/doc_financials/annual/2000_Annual_Report.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">New York Times</a> lub <a href="https://choice.npr.org/index.html?origin=https://www.npr.org/ethics" target="_blank" rel="noopener noreferrer">National Public Radio</a>. Jednak deklaracja misji, szczególnie w przypadku lokalnych mediów, może iść zdecydowanie dalej. Może pokazywać bardzo konkretne przykłady tematów, które będą poruszane, i pokazywać najważniejsze wartości, którymi kieruje się dane medium.</p>
<p><strong>By odbiorcy mieli jasność</strong></p>
<p>Jedno medium może deklarować, że jest szczególnie zainteresowane kontrolowaniem działalności władz miasta, prawami kobiet i kwestią ubóstwa. Inne może deklarować, że najważniejsze są dla niego kwestie tworzenia nowych miejsc pracy, zapobiegania epidemiom i dostępu do broni palnej. Takie listy tematów nie oznaczają, że medium będzie ignorować inne tematy, ale wyjaśniają one odbiorcom, które z nich będą szczególnie ważne dla redakcji.</p>
<p>Deklaracje misji mogą również odnosić się do fundamentalnych wartości, które będą wpływać na podejmowanie decyzji redakcyjnych. Czy na przykład twoi redaktorzy koncentrują się na omawianiu ważnych politycznie kwestii, zamiast na relacjonowaniu tego, w jaki sposób dziś politycy obrażali jeden drugiego? Czy w sytuacjach nagłych będziesz publikował niezweryfikowane informacje (zidentyfikowane jako takie) czy będziesz czekał na w całości zweryfikowane fakty? Czy uważasz, że opisywanie trendów pozytywnych jest tak samo ważne jak pisanie o rzeczach smutnych? (na przykład w deklaracji misji czasopisma <a href="https://www.csmonitor.com/About" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Christian Science Monitor</a> stwierdza się, że dąży ono do pisania ze „współczuciem, inteligencją i patrzeniem w sposób konstruktywny”).</p>
<p><strong>Deklaracja intencji</strong></p>
<p>Czy celem twojego dziennikarstwa jest po prostu opisywanie zdarzeń? <a href="https://www.washingtonpost.com/news/ask-the-post/wp/2016/01/01/policies-and-standards/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Washington Post</a> deklaruje, że dąży do „opisywania zdarzeń, a nie ich kreowania”. A może pracujesz dla konkretnego efektu? <a href="http://globalpressinstitute.org/wp-content/uploads/2018/08/aboutus_slides.pdf">Global Press Journal</a> informuje, że jego celem jest „kreowanie konwersacji, otwieranie świadomości oraz zmiana praw i polityk dotyczących społeczności, którymi się zajmujemy”.</p>
<p>Wierzysz, że twoje obrazy powinny pokazywać, bez mrugnięcia okiem, prawdziwy horror wojny i katastrof? Czy jednak, mając na uwadze godność ofiar i wrażliwość odbiorców, unikasz zdjęć i obrazów wideo pokazujących zakrwawionych i bezradnych ludzi?</p>
<p>Czy starasz się brać pod uwagę różne głosy i obrazy sytuacji? Decydujesz się pisać o problemach oraz o miejscach, które do tej pory były często pomijane? Których z nich to dotyczy?</p>
<p>Wszystko to może być dokładnie opisane w deklaracji misji. Może ona być stałą częścią strony „O nas”, którą posiada dana organizacja medialna. Alternatywnie, można ją opisywać (i aktualizować) od czasu do czasu w sekcji <a href="https://www.theguardian.com/news/2017/nov/16/a-mission-for-journalism-in-a-time-of-crisis" target="_blank" rel="noopener noreferrer">treści odredakcyjnych</a>.</p>
<p><strong>Przewodnik dla redakcji</strong></p>
<p>Deklaracja misji służy nie tylko czytelnikom. Może być także codziennym przewodnikiem dla samej redakcji. Jeśli wyraźnie deklarujemy, że w polityce interesują nas konkretne zagadnienia, pomaga to redaktorom z przekonaniem zająć się artykułem dotyczącym danych polityków, a nie najnowszą szamotaniną na Twitterze. Może też pomóc redaktorom wybierać wiadomości agencyjne, odzwierciedlające ich subiektywne priorytety.</p>
<p>Deklaracja misji tworzy także podstawę dla późniejszej odpowiedzialności. Na koniec roku redaktorzy mogą zapytać, czy sposób, w jaki relacjonowali kwestie praw kobiet czy dostępu do broni palnej, faktycznie był tak głęboki, jak obiecywali. Mogą też zobaczyć, czy rzeczywiście dawali priorytet opisywaniu polityki, a nie paskudnych wpisów na Twitterze.</p>
<p><strong>Podręczny miernik</strong></p>
<p>Tworzenie deklaracji misji może być fascynującym projektem wewnątrzredakcyjnym, prowadzącym do głębokich dyskusji o celach organizacji (poza, w większości przypadków, zarabianiem pieniędzy dla właścicieli). Jest to także dobra okazja do zapytania użytkowników medium o ich zdanie.</p>
<p>Jasnym jest, że żadna deklaracja misji nie dotyka wszystkich zagadnień związanych z pracą mediów. Deklaracje mogą ewoluować, uwzględniając zmiany w sektorze mediów, zmieniające się preferencje odbiorców oraz własne zdanie redaktorów na temat ich obowiązków. Szczegółowe zasady etyczne powinny być zawarte w oddzielnym dokumencie.</p>
<p>Tak czy owak, deklaracje misji mogą znacząco przyczynić się to ujednolicenia procesów decyzyjnych w redakcji, informując także czytelników czego mogą oczekiwać oraz tworząc miernik odpowiedzialności danego medium.</p>
<p><em>Tekst jest ponownie zredagowaną wersją artykułu opublikowanego wcześniej w na stronie </em><em><a href="https://www.poynter.org/ethics-trust/2019/a-mission-statement-is-an-important-element-of-any-news-operation-whats-yours/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Poynter Institute</a>.</em></p>
<p><em>Opinie wyrażone w tekście są opiniami autora i niekoniecznie wyrażają opinie i reprezentują poglądy i stanowiska EJO.</em></p>
<p><em>Zdjęcie: </em><a href="https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Nick Youngson</em><em> </em><em>CC BY-SA 3.0</em></a> <a href="http://www.thebluediamondgallery.com/typewriter/m/mission.html"><em>The Blue Diamond Gallery</em></a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/organizacje-medialne-powinny-informowac-o-swoich-celach-i-misji">Organizacje medialne powinny informować o swoich celach i misji</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/organizacje-medialne-powinny-informowac-o-swoich-celach-i-misji/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Koniec nierówności w mediach?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/koniec-nierownosci-w-mediach</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/koniec-nierownosci-w-mediach#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Karen Ross i Claudia Padovani]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Nov 2017 13:21:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[AGEMI]]></category>
		<category><![CDATA[dobre praktyki]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[firmy medialne]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety w mediach]]></category>
		<category><![CDATA[równość płci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5192</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="640" height="427" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7597683070_65ac5d1b52_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7597683070_65ac5d1b52_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7597683070_65ac5d1b52_z-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" />Większość badań nad pozycją i rolą kobiet w mediach, przeprowadzonych w ciągu ostatnich 50 lat, pokazało, że kobiety nie są zazwyczaj reprezentowane wystarczająco w obu podstawowych wymiarach: zawartości mediów i procesów decyzyjnych w nich zachodzących. Trwałość tych nierówności może sugerować, że nie jest to tylko prosta kwestia szans, talentu czy wykorzystywania okazji, ale raczej problem &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/koniec-nierownosci-w-mediach">Koniec nierówności w mediach?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="640" height="427" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7597683070_65ac5d1b52_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7597683070_65ac5d1b52_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7597683070_65ac5d1b52_z-300x200.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /><div class="pf-content"><p>Większość badań nad pozycją i rolą kobiet w mediach, przeprowadzonych w ciągu ostatnich 50 lat, pokazało, że kobiety nie są zazwyczaj reprezentowane wystarczająco w obu podstawowych wymiarach: zawartości mediów i procesów decyzyjnych w nich zachodzących. Trwałość tych nierówności może sugerować, że nie jest to tylko prosta kwestia szans, talentu czy wykorzystywania okazji, ale raczej problem natury strukturalnej i globalnej.</p>
<p>Liczne zestawy wytycznych, dyrektyw i wskaźników równości płci były i są rozwijane, by uporać się z tym problemem. Mimo tego, badania wskazują, że zmienia się w tym względzie niewiele. Nowy projekt, wspierany ze środków UE, <a href="https://europeanjournalists.org/projects/advancing-gender-equality-in-media-industries/" target="_blank" rel="noopener">Advancing Gender Equality in Media Industries</a> (AGEMI), koncentruje się na nieco innym sposobie działania niż poprzednie inicjatywy tego typu. W jego ramach stworzone zostało centrum informacji i dobrych praktyk, mające na celu zwiększanie świadomości problemu wśród młodych dziennikarzy. Celem jest także integracja tych działań z procesami edukacji i zatrudniania dziennikarzy.</p>
<p><span id="more-5192"></span></p>
<p><strong>Dyskryminacja jako standard</strong></p>
<p>Nierówności płciowe w mediach są związane z różnymi historycznie ukształtowanymi wzorami dyskryminacji kobiet w różnych dziedzinach życia. Prezentowanie kobiet w sposób pozbawiony szacunku, nierówności w miejscu pracy, zakłócone relacje władzy w strukturach zarządczych &#8211; hamują rozwój społeczny i czynią sprawiedliwe traktowanie obu płci celem niezwykle trudnym do osiągnięcia.</p>
<p>W odpowiedzi na ponure wnioski z kolejnych badań akademickich, dotyczących problemu kobiet i mediów, pojedyncze organizacje medialne, stowarzyszenia branżowe, związki zawodowe i kobiece grupy lobbistyczne przedstawiają badania, ale także rozwijają narzędzia walki z problemem oraz zbierają przykłady dobrych praktyk. Europejskie i światowe instytucje, takie jak Institute for Gender Equality, European Women’s Lobby, Council of Europe, UNESCO i wiele innych także próbują zajmować się tym zagadnieniem..</p>
<p>Zasoby te są jednak rozproszone po całym świecie, funkcjonując głównie w działach HR ogromnej liczby organizacji, zalegając na zakurzonych półkach oraz tworząc część baz danych, dostępnych na różnych platformach cyfrowych.</p>
<p><strong>Nowe podejście?</strong></p>
<p>Projekt AGEMI jako punkt wyjścia przyjmuje dwa podstawowe założenia. Po pierwsze, jest to potrzeba zgromadzenia w jednym miejscu wszystkich prac dotyczących całego zagadnienia równości płci w branży mediów i udostępnienia ich każdemu zainteresowanemu. Po drugie, chodzi o zwiększanie świadomości tych zjawisk wśród kolejnego pokolenia dziennikarzy i praktyków mediów. Odpowiednie działania z zakresu edukacji i polityki zatrudnienia mają pomóc zmienić istniejącą kulturę w tym zakresie.</p>
<p>Liderem projektu jest Newcastle University z Wielkiej Brytanii, zaś jego partnerami uniwersytety z Goteborga i Padwy, <a href="http://www.copeam.org/" target="_blank" rel="noopener">COPEAM</a> oraz <a href="https://europeanjournalists.org/about-efj/" target="_blank" rel="noopener">European Federation of Journalists</a>. W ramach projektu tworzone są materiały dydaktyczne mające na celu inspirowanie i informowanie zarówno studentów dziennikarstwa, jak i praktyków mediów. Rozwinięty został Bank Dobrych Praktyk. Zainteresowani problemem mogą się także spotykać, na przykład w ramach szkoły letniej lub praktyk.</p>
<p>Uczestnicy projektu AGEMI, podobnie jak studenci i praktycy, zauważają, że niejednokrotnie występuje rozdźwięk pomiędzy tym, czego uczy się studentów i oczekiwaniami, jakie w ich stronę kieruje przemysł medialny. Studenci mają często nierealistyczną wizję swojego przyszłego zawodu. Dotyczy to szczególnie bieżącej transformacji sektora mediów, związanej z nowymi szansami, ale także pewnymi nowymi kontekstami w zakresie na przykład ról płciowych.</p>
<p><strong>Zaproszenie do udziału</strong></p>
<p>Projekt AGEMI jest finansowany przez UE i trwa od lutego 2017 do lipca 2019. Koordynatorzy projektu zapraszają do zgłaszania dobrych praktyk z tego zakresu lub zapraszania studentów na praktyki. Kontakt: Karen Ross, agemi.eu@gmail.com, agemi.eu; Twitter: @Agemigender</p>
<p><em>Zdjęcie: Flickr CC <a href="https://www.flickr.com/photos/superjetinternational/7597683070/in/photolist-cznZkw-cznUd9-cznXLu-cznW1b-czo2Fw-czo1r7-cznRtN-czo7tG-czo3S7-czo8SA" target="_blank" rel="noopener">Superjet International</a></em><em>, <a href="https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/" target="_blank" rel="noopener"><u>licencja</u></a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/koniec-nierownosci-w-mediach">Koniec nierówności w mediach?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/koniec-nierownosci-w-mediach/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Niemieccy dziennikarze i koncepcja  „kłamliwej prasy”</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/niemieccy-dziennikarze-koncepcja-klamliwej-prasy</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/niemieccy-dziennikarze-koncepcja-klamliwej-prasy#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kathrin Wesolowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Oct 2017 17:19:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA["kłamliwa prasa"]]></category>
		<category><![CDATA[AfD]]></category>
		<category><![CDATA[ARD]]></category>
		<category><![CDATA[blog redakcyjny]]></category>
		<category><![CDATA[krytyka mediów]]></category>
		<category><![CDATA[media niemieckie]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy-Polska - temat specjalny]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Pegida]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5168</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="640" height="360" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/16606780034_a8f435d72e_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/16606780034_a8f435d72e_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/16606780034_a8f435d72e_z-300x169.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" />Konflikt ukraiński, demonstracje skrajnie prawicowego ruchu Pegida i kryzys migracyjny podgrzewają debatę dotyczącą tak zwanej „kłamliwej prasy” („lügenpresse“)  w Niemczech. Wygląda na to, że zaufanie do mediów jest ograniczone. To nieprawda – mówi badacz komunikacji, Carsten Reineman. Krytyka jakości doniesień medialnych w Niemczech staje się coraz głośniejsza, a przynajmniej tak twierdzi spora część społeczeństwa niemieckiego. &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/niemieccy-dziennikarze-koncepcja-klamliwej-prasy">Niemieccy dziennikarze i koncepcja  „kłamliwej prasy”</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="640" height="360" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/16606780034_a8f435d72e_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/16606780034_a8f435d72e_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/16606780034_a8f435d72e_z-300x169.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /><div class="pf-content"><p><strong>Konflikt ukraiński, demonstracje skrajnie prawicowego ruchu Pegida i kryzys migracyjny podgrzewają debatę dotyczącą tak zwanej „kłamliwej prasy” („lügenpresse“)  w Niemczech. Wygląda na to, że zaufanie do mediów jest ograniczone. To nieprawda – mówi badacz komunikacji, Carsten Reineman. </strong></p>
<p>Krytyka jakości doniesień medialnych w Niemczech staje się coraz głośniejsza, a przynajmniej tak twierdzi spora część społeczeństwa niemieckiego. Jednak zalążka terminu „kłamliwa prasa” powinniśmy szukać nie w XX wieku, ale w czasach narodowego socjalizmu.</p>
<p><span id="more-5168"></span></p>
<p><strong>Historia pojęcia</strong></p>
<p>Adolf Hitler zwykł był używać tego wyrażenia w celu pokazania, że niektóre tytuły prasowe są niepatriotyczne. W książce „Mein Kampf” bardzo często używał również zwrotów takich jak „brudna prasa”. Podobnie Joseph Goebbels wątpił w wiarygodność prasy. Jednym z głównych powodów był fakt, że wiele mediów było w posiadaniu osób pochodzenia żydowskiego. Podobne było też pochodzenie wielu redaktorów.</p>
<p>W czasach Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD) wielu zachodnioniemieckich dziennikarzy wyśmiewało i krytykowało „kłamiącą” wschodnioniemiecką prasę. Działało to również w drugą stronę.</p>
<p><strong>„Lügenpresse“ dziś</strong></p>
<p>Wielu Niemców odnosi dziś wrażenie, że zjawisko „kłamliwej prasy” nabiera obecnie szczególnego znaczenia i jest synonimem kryzysu mediów. Zwrot ten bardzo często pojawiał się w perspektywie tematów związanych z Ukrainą.</p>
<p>Sporo osób krytykowało na przykład ich zdaniem tendencyjny sposób nagłaśniania określonych kwestii przez media niemieckie. Jeden błąd popełniony przez publicznego niemieckiego nadawcę ARD również przyczynił się do nagłośnienie takiej opinii. Korespondent z Rosji, Udo Lilischkies, obwinił rosyjskich separatystów o śmierć dwóch mężczyzn, jednak ostatecznie sprawcami okazali się strzelcy ukraińskiego batalionu ochotniczego. Po tym fakcie osoba odpowiedzialna za dziennik informacyjny ARD „Taggeschau” przeprosiła za popełniony błąd.</p>
<p><strong>Opinia publiczna i media</strong></p>
<p>Od 2014 roku ruch Pegida demonstruje przeciwko islamizacji Zachodu i oskarża media o jednostronność i tendencyjność, określając je mianem „zakłamanej prasy“. Świadczyć mają o tym przychylne uchodźcom relacje mediów oraz nazywanie Pegidy ugrupowaniem prawicowym. Czy jest to jednak wyłączny powód, dla którego termin „kłamliwa prasa“ robi taką karierę?</p>
<p>Jak wskazują Carsten Reinemann, Nayla Fazwi i Magdalene Obermaier w swoim eseju pod tytułem „Kryzys zaufania do mediów – fakt czy fikcja?” powodem takiego stanu rzeczy może być przede wszystkim intensywność krytyki, jaka skierowana jest przeciw dziennikarzom w komentarzach pojawiających się zarówno online, jak i na spotkaniach ruchów antysystemowych.</p>
<p>Użytkownicy mediów mogą wyrażać swoje niezadowolenie poprzez aktywność w serwisach typu Facebook czy Twitter. Według naukowców jest to tylko mała grupa osób,  wykrzykująca głośne hasła typu „kłamliwa prasa”. Udało im się jednak wywrzeć znaczące wrażenie na dziennikarzach. Tym niemniej, nie tłumaczy to do końca efektu tych działań, odnoszącego się do całej populacji.</p>
<p>Ankieta przeprowadzona przez portal Statista pokazała, że opinie obywateli na ten temat mocno zależą od ich <a href="https://de.statista.com/statistik/daten/studie/659185/umfrage/vorwurf-der-%25E2%2580%259Eluegenpresse%25E2%2580%259C-gegenueber-den-medien-nach-partei-in-deutschland/" target="_blank" rel="noopener">politycznej afiliacji</a>. Ważnym jest fakt, że sympatycy skrajnie prawicowej partii AfD bardzo często nazywają media „kłamliwą prasą” (czyni tak 59% z nich). Wyborcy innych partii oraz osoby nie głosujące raczej nie używają tego pojęcia.</p>
<p>W badaniach wykonanych przez Forsa Institute w 2015 roku wykazano, że 44% Niemców „zgadza się“ lub „częściowo zgadza się“ z zarzutami dotyczącymi „kłamliwej prasy”. Jest to krytyka, z którą wielu dziennikarzy musi się zmagać, w szczególności gdy adresaci mogą odpowiedzieć szybko i łatwo za pomocą nowych technologii komunikowania.</p>
<p><strong>Odpowiedź mediów</strong></p>
<p>W jaki sposób zatem media podchodzą do tego wyzwania? Badania przeprowadzone przez Norę Denner i Christinę Peter były próbą odpowiedzi na tak zadane pytanie. Badaczki przeanalizowały tytuły prasowe takie, jak: <em>Süddeutsche Zeitung</em>, <em>Frankfurter Allgemeine Zeitung</em>, <em>Die Welt</em>, <em>taz</em> i <em>Bild</em>. W wielu przypadkach media te nie zajmowały się dogłębnie zagadnieniem „kłamliwej prasy“ i nie poświęcały mu zbyt dużej uwagi. Wśród dziennikarzy to wyrażenie jest wspominane ironicznie. Działając w ten sposób media odsuwają od siebie zarzuty i spychają je na dalszy plan.</p>
<p>Caja Thimm z Uniwersytetu w Bonn uważa, że obecnie krytyka jest bardziej zintensyfikowana, ponieważ odbiorcy cześciej pełnią wobec nich funkcję kontrolną. Według badaczki mogą oni natychmiast sprawdzić informację, wybrać inne źródło – i rzeczywiście tak robią.</p>
<p>Redaktorzy Zeit Online traktują poważnie krytykę ze strony odbiorców. W poprzednim roku rozpoczął działalność ich projekt &#8211; Blog Glashaus. Blog służy redakcji do wyjaśniania, na jakiej zasadzie pracują dziennikarze. Gdy dziennikarze popełniają jakiś błąd, na blogu wyjaśnia się, jak do tego doszło.</p>
<p><strong>Wyzwania ery cyfrowej</strong></p>
<p>W czasach internetu popełnia się w mediach wiele błędów. Przedstawiciele mediów uważają często, że szybkość jest ważniejsza niż staranność. Współczynniki klikalności są obecnie bardzo ważne, ponieważ modele biznesowe mediów oparte są w głównej mierze na wpływach z reklam.</p>
<p>Tak czy inaczej, należy wziąć pod uwagę krytykę, ale również zobaczyć, kiedy wykonywana jest dobra robota – tłumaczy Tom Buhrow, dyrektor WDR. „Osobiście uważam, że nie powinniśmy ukrywać się i czuć się winni. Jestem dumny z tego, co robimy i jak to robimy, a na pewno nie kłamiemy. Nie zawsze mam ochotę dyskutować, kiedy ludzie mówią &lt;&lt;kłamiesz&gt;&gt; i potem wszystko wyjaśniać – myślę, że to częściowo przesadne”, uważa Buhrow.</p>
<p>Peter Limbourg, dyrektor Deutche Welle, nie ma jednej opinii na temat „kłamliwej prasy”.<br />
Jego zdaniem musimy podzielić dziennikarzy na tych, którzy wykonują świetną robotę i tych, którzy po prostu nieostrożnie kopiują zdobyte informacje. Limbourg traktuje jednak krytykę bardzo poważnie: „Musimy z tym żyć. Z tym, że media czasami popełniają błędy. Oznacza to, że powinniśmy być odpowiedzialni za swoją pracę z jednej strony i samokrytyczni z drugiej. Wszystko po to, żeby zobaczyć, gdzie zostały popełnione błędy i gdzie ktoś nie wykonał swojego zadania poprawnie”.</p>
<p><em>Zdjęcie: <a href="https://www.flickr.com/photos/128406688@N07/16606780034/" target="_blank" rel="noopener">opposition24.de / Flickr CC: Pegida Frankfurt</a></em></p>
<p><em>Licencja: <a href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/" target="_blank" rel="noopener">https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/</a> </em></p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS.jpg" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="wp-image-5056 alignleft" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS.jpg" alt="" width="307" height="83" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS.jpg 921w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-300x81.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-768x208.jpg 768w" sizes="(max-width: 307px) 100vw, 307px" /></a><em>Projekt realizowany dzięki środkom z programu grantowego <a href="http://www.pnfn.pl/pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki</a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Teksty w języku niemieckim, napisane podczas trwania projektu, można znaleźć <a href="http://de.ejo-online.eu/tag/deutsch-polnisches-themenspezial" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/niemieccy-dziennikarze-koncepcja-klamliwej-prasy">Niemieccy dziennikarze i koncepcja  „kłamliwej prasy”</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/niemieccy-dziennikarze-koncepcja-klamliwej-prasy/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Media katolickie w Polsce &#8211; blisko państwa?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/media-katolickie-w-polsce-blisko-panstwa</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/media-katolickie-w-polsce-blisko-panstwa#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Patricia Averesch]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Aug 2017 20:49:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Gość Niedzielny]]></category>
		<category><![CDATA[media i polityka]]></category>
		<category><![CDATA[media katolickie]]></category>
		<category><![CDATA[media w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy-Polska - temat specjalny]]></category>
		<category><![CDATA[Radio Maryja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5240</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="232" height="300" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1880-232x300.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Od dwóch lat Prawo i Sprawiedliwość sprawuje władzę w Polsce. Oznacza to także wzrost  znaczenia konserwatywnych wartości w sferze publicznej. Państwo i Kościół katolicki wydają się być coraz bliżej siebie. Jak ma się to do działalności katolickich mediów w Polsce? Czy sprzyjają one PiS? Polska jest uważana za najbardziej katolicki kraj w Europie. Dane Instytutu &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/media-katolickie-w-polsce-blisko-panstwa">Media katolickie w Polsce &#8211; blisko państwa?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="232" height="300" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_1880-232x300.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><strong>Od dwóch lat Prawo i Sprawiedliwość sprawuje władzę w Polsce. Oznacza to także wzrost  znaczenia konserwatywnych wartości w sferze publicznej. Państwo i Kościół katolicki wydają się być coraz bliżej siebie. Jak ma się to do działalności katolickich mediów w Polsce? Czy sprzyjają one PiS?</strong></p>
<p>Polska jest uważana za najbardziej katolicki kraj w Europie. Dane Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego potwierdzają to: dziewięciu na dziesięciu Polaków jest ochrzczonych. Osoby te zwykle nazywają siebie katolikami. Są jednak również statystyki, które ukazują, że podane liczny są względne. W ostatnich latach tylko około 30 procent zadeklarowanych katolików regularnie uczęszcza na niedzielne msze – i liczba ta z roku na rok maleje. Niemniej jednak bezsporną kwestią jest to, że tożsamość narodowa Polaków jest ściśle związana z Kościołem katolickim. Jest związana tak blisko, jak w żadnym innym kraju w Europie. Dotyczy to nawet polityki. Rządząca od listopada 2015 roku konserwatywna partia Prawo i Sprawiedliwość prezentuje program polityczny silnie oparty na wierze chrześcijańskiej. Wydaje się zatem, że Kościół katolicki i polityka są w Polsce silnie powiązane.</p>
<p><span id="more-5240"></span></p>
<p><strong>Kościół blisko państwa?</strong></p>
<p>Jaki wpływ na politykę ma Kościół katolicki? Generalnie Polacy przeciwstawiają się  bliskim związkom między religią a polityką, szczególnie przeciwni są ingerencji Kościoła w politykę. Jeśli spojrzymy na kulisy wyborczego zwycięstwa PiS w roku 2015, to możemy zauważyć, że na czas kampanii wyborczej katoliccy kapłani nie wydali żadnych bezpośrednich zaleceń, ale pewnej części z nich zdarzało się wyraźnie popierać w swoich kazaniach idee propagowane w programie wyborczym PiS. Oczywiście, katolickie Radio Maryja w swych audycjach zdecydowanie wyrażało swą aprobatę wobec założeń programowych PiS. Przyjmuje się często, że szef stacji, o. Tadeusz Rydzyk, zdecydowanie przyczynił się do sukcesu partii w tych wyborach.</p>
<p>Lider partii PiS, Jarosław Kaczyński, podziękował nawet Radiu Maryja za zwycięstwo w wyborach. – Nie byłoby tego zwycięstwa bez Rodziny Radia Maryja – komentował Kaczyński po wyborach. Radio Maryja to jedna z najpopularniejszych stacji radiowych w Polsce wśród starszych słuchaczy, wzbudzająca także od lat kontrowersje. Leszek Pułka, profesor Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu  Wrocławskiego, mówi , że „Radio Maryja gra swoją własną grę&#8221;. Nikt nie rozumie, jak działa Rydzyk &#8211; czy stara się o pieniądze, władzę czy wpływy w Kościele, twierdzi Pułka.</p>
<p><strong>Nie tylko Radio Maryja </strong></p>
<p>Inne media katolickie są bardziej neutralne w opisywaniu wydarzeń politycznych, ale jednak wydaje się, że są nieco bardziej politycznie zaangażowane niż np. w Niemczech, uważa Pułka.  W jego opinii w Polsce media katolickie niekoniecznie starają się przedstawić stanowiska obu stron, zamiast tego popierają często jeden punkt widzenia w danej kwestii. Wydaje się, że ich publiczność to akceptuje, gdyż część tych mediów jest wśród najpopularniejszych w danej kategorii. Dotyczy to przede wszystkim rynku prasy. Dobrym przykładem ważnego katolickiego medium w Polsce jest ogólnopolski tygodnik, <em>Gość Niedzielny</em>. W roku 2016 notował średnio 131 853 sprzedanych egzemplarzy, będąc <a href="http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/gosc-niedzielny-na-czele-sprzedazy-tygodnikow-opinii-w-i-polroczu-2016-wprost-z-najwiekszym-spadkiem" target="_blank" rel="noopener">najpopularniejszym tygodnikiem opinii</a> w Polsce. Polityczna orientacja <em>Gościa Niedzielnego</em> jest umiarkowana. Gazeta wydaje się być bliżej Watykanu niż Warszawy, sądzi Leszek Pułka.</p>
<p><strong>Politycy zbliżają się do Kościoła, Kościół do nich niekoniecznie</strong></p>
<p>– Chcemy opisać rzeczywistość, w tym przypadku katolickie media działają podobnie jak inne media – mówi redaktor <em>Gościa Niedzielnego</em>, Karol Białkowski, który kieruje regionalnym biurem gazety we Wrocławiu. <em>Gość Niedzielny</em> jako medium katolickie koncentruje się na tym, co szczególnie interesuje katolików, a także przedstawia zagadnienia polityczne, jak i gospodarcze. Pomimo swojego dużego zasięgu katolickie media w Polsce są często krytykowane, zdaniem Białkowskiego. – Niektórzy czytelnicy oskarżają katolickie media o przyjmowanie stanowiska pro-PiS. Nie jest tak w przypadku <em>Gościa Niedzielnego</em> – wyraźnie podkreśla Białkowski. – Takie oskarżenia pojawiają się dlatego, że program polityczny partii rządzącej jest częściowo zbliżony do nauk Kościoła katolickiego – mówi dziennikarz. Jego zdaniem redakcja <em>Gościa Niedzielnego</em> stara się nie wpływać politycznie na swoich czytelników. Redaktor uważa, że media nie są miejscem wyrażania opinii politycznych. Powinny one być obiektywne &#8211; i tylko w sekcjach komentarzy może znaleźć się  miejsce na wyrażenie opinii na dany temat.</p>
<p><strong>PiS: „Kościół, Tradycja, Rodzina”<br />
</strong></p>
<p>W rzeczywistości wydaje się, że politycy są blisko Kościoła katolickiego, ale trudno uznać, że Kościół katolicki jest pod wpływem rządu. W programie PiS wartości chrześcijańskie są bardzo ważne, traktuje się je jako jedną z podstaw życia narodu. Partia chce osiągnąć swoje cele odwołując się do chrześcijańskiego i konserwatywnego spojrzenia na świat. Ponieważ „tradycja, Kościół i rodzina to wartości , które Polacy mają w sercu”, jak uważa minister Beata Kempa w kancelarii byłej premier RP Beaty Szydło. – Pod rządami PiS polityka opiera się na tym, co na zawsze zakotwiczyło w umysłach Polaków, czyli na chrześcijaństwie – mówi Kempa. Jednak powrót do tradycji oznacza również, że obecny rząd jest przeciwny liberalnym reformom, w sprawach takich jak na przykład prawa osób homoseksualnych i aborcja.</p>
<p>Jasnym jest, że nie wszystkie katolickie media zgadzają się z rządem w kwestiach politycznych. Nie można też powiedzieć, że są one instrumentem w rękach rządu. Prezentują pewien wachlarz poglądów i są podzielone, podobnie jak Polacy w sytuacji, gdy w Warszawie i innych miastach Polski gromadzą się tysiące przeciwników rządu, w protestach przeciw reformom sądownictwa i mediów.</p>
<p>Współpraca: Klaudia Szmit</p>
<p><em><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft wp-image-5079" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg" alt="" width="407" height="110" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg 921w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-300x81.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-768x208.jpg 768w" sizes="(max-width: 407px) 100vw, 407px" /></a>Projekt realizowany dzięki środkom z programu grantowego <a href="http://www.pnfn.pl/pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki</a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Teksty w języku niemieckim, napisane podczas trwania projektu, można znaleźć <a href="http://de.ejo-online.eu/tag/deutsch-polnisches-themenspezial" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/media-katolickie-w-polsce-blisko-panstwa">Media katolickie w Polsce &#8211; blisko państwa?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/media-katolickie-w-polsce-blisko-panstwa/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kryzys uchodźczy w polskich mediach: niechęć, lęk i wiktymizacja</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/kryzys-uchodzczy-w-polskich-mediach-niechec-lek-wiktymizacja</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/kryzys-uchodzczy-w-polskich-mediach-niechec-lek-wiktymizacja#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Sofiia Baianova]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Aug 2017 12:32:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Danuta Janicka-Mierzwa]]></category>
		<category><![CDATA[Kaja Puto]]></category>
		<category><![CDATA[Kinga Białek]]></category>
		<category><![CDATA[Konrad Dulkowski]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys uchodźczy]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Szczygieł]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Bilewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Niemcy-Polska - temat specjalny]]></category>
		<category><![CDATA[wiktymizacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=5112</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="685" height="648" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-09-19-at-09.43.00.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-09-19-at-09.43.00.png 685w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-09-19-at-09.43.00-300x284.png 300w" sizes="(max-width: 685px) 100vw, 685px" />Mowa nienawiści oraz skrajne osobiste poglądy dziennikarzy i polityków sprawiają, że polska  debata medialna wokół kryzysu migracyjnego jest bardzo spolaryzowana. Jak postawy mediów wpływają na przychylność Polaków do uchodźców i jak przezwyciężyć można obecny, dwubiegunowy ład w tym zakresie? Do września 2015 roku, kiedy to dla setek uchodźców z Syrii węgierski dworzec Keleti stał się &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/kryzys-uchodzczy-w-polskich-mediach-niechec-lek-wiktymizacja">Kryzys uchodźczy w polskich mediach: niechęć, lęk i wiktymizacja</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="685" height="648" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-09-19-at-09.43.00.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-09-19-at-09.43.00.png 685w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2016-09-19-at-09.43.00-300x284.png 300w" sizes="(max-width: 685px) 100vw, 685px" /><div class="pf-content"><p><strong>Mowa nienawiści oraz skrajne osobiste poglądy dziennikarzy i polityków sprawiają, że polska  debata medialna wokół kryzysu migracyjnego jest bardzo spolaryzowana. Jak postawy mediów wpływają na przychylność Polaków do uchodźców i jak przezwyciężyć można obecny, dwubiegunowy ład w tym zakresie?</strong></p>
<p>Do września 2015 roku, kiedy to dla setek uchodźców z Syrii węgierski dworzec Keleti stał się tymczasowym obozem, temat migracyjnego kryzysu prawie nie istniał w mediach, pomimo jego skali w Europie Zachodniej. Jak twierdzi Kaja Puto, dziennikarka i redaktorka serii publikacji o Polsce widzianej oczami migrantów (Wydawnictwo Ha!art), to media prawicowe w czasie kampanii wyborczej w 2015 roku wykorzystywały retorykę migracyjną tworząc fale ksenofobii. Od tego czasu jednym z głównych tematów debaty medialnej, nie tylko w Polsce, stał się <a href="http://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/jak-europejska-prasa-relacjonowala-kryzys-migracyjny" target="_blank" rel="noopener">kryzys migracyjny</a>.</p>
<p><span id="more-5112"></span></p>
<p><strong>Media i poczucie lęku</strong></p>
<p>Jak wynika z badań opinii publicznej przeprowadzonych przez IPSOS na zlecenie Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) we wrześniu 2016 większość Polaków stykała się z cudzoziemcami głównie za pośrednictwem mediów. Tylko połowa badanych (czyli 505 osób) zadeklarowała, że swoje postawy opiera na „własnych obserwacjach i doświadczeniach w kraju”. Głównym źródłem wiedzy są dla nich natomiast media: 44% respondentów czerpie informacje z krajowych mediów a 24% sięga po zagraniczne relacje. Badania przeprowadzone rok wcześniej przez CBOS pokazały, że tylko 12% respondentów miała styczność z wyznawcami islamu lub mieszkańcami krajów uznawanych przez respondentów za muzułmańskie (przede wszystkim kraje arabskie z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej). Warto dodać, że Arabowie pozostają najbardziej nielubianą grupą etniczną. Niechęć do niej zadeklarowało 67% badanych.</p>
<p>Kryzys uchodźczy w Polsce to głównie kryzys postaw, które w dużo większym stopniu wynikają z lęków, aniżeli z racjonalnej kalkulacji korzyści i kosztów związanych z napływem uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki – mówi dr hab. Michał Bilewicz z Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW. Jego źródłem, zdaniem Bilewicza, jest osobisty kontakt z cudzoziemcami (bądź jego brak) oraz przekaz mediów i liderów opinii publicznej. Zatem to, w jaki sposób media przekazują informację o uchodźcach, w sposób znaczący wpływa na postawy Polaków względem nich.</p>
<p><strong>Język jest ważny</strong></p>
<p>Znany polski reportażysta Mariusz Szczygieł jest przekonany, że problem polskiej debaty medialnej na  temat nowej fali migracji polega na tym, że od początku użyto słowa „uchodźca” na określenie osoby, którą należałoby nazwać „ofiarą wojny”. Wspomniane badania Obserwatorium Debaty Publicznej „Kultury Liberalnej” wskazują, że przejawy radykalizacji języka używanego wobec kwestii imigrantów są widoczne zarówno w mediach lewicowych, jak i prawicowych.</p>
<p>Na  portalu magazynu  <em>Wprost</em>, na zapytanie „uchodźcy”, pojawiają się artykuły przesycone słowami „bezpieczeństwo”, „walka”, „bronić”, „nie żyje”. Przywoływane są badania o negatywnych postawach Polaków wobec uchodźców („Uchodźcy albo wyjście z Unii? Odpowiedzi Polaków zaskakują”, „19 proc. Polaków kojarzy uchodźców z terrorystami”) oraz wypowiedzi polityków na powyższy temat. Nawet zawierające minimum mowy nienawiści artykuły są bardzo emocjonalnie nacechowane i potencjalnie napędzają ksenofobiczne postawy.</p>
<p>Analogicznie, analizując artykuł na portalu <em>Rzeczpospolitej</em>, łatwo dostrzec manipulacje wypowiedziami polityków. Nagłówki większości artykułów zawierają wypowiedzi polskich i zagranicznych liderów („Błaszczak: bezpieczeństwo to kwestia narodowa”, „Nie relokujmy, walczmy z przemytnikami”, „Orban: Za Kadafiego nie było „wędrówki ludów”) Dodatkowo, co podkreśla na przykład raport z badań Obserwatorium Debaty Publicznej <em>Kultury Liberalnej</em> pod tytułem „Negatywny obraz muzułmanów w polskiej prasie&#8221; (będący analizą wybranych przykładów z lat 2015-2016), w polskich mediach poruszających temat kryzysu uchodźczego mamy do czynienia z myśleniem pakietowym, polegającym na „wzajemnym utożsamianiu określeń muzułmanie, Arabowie, migranci, uchodźcy, ale także używanie ich w zbieżności z wyrazami, takimi jak terrorysta, islamista, itd.”.</p>
<p><strong>Biedna Polska i islamscy terroryści</strong></p>
<p>Obraz muzułmanów w mediach prawicowych jest zatem poręcznym narzędziem mobilizacji czytelników lub wyborców. Wykorzystywany jest obraz „biednej Polski”, nie będącej w stanie pomóc „fali uchodźców”. Taka „panika medialna”, jak określa opisywane zjawisko Danuta Janicka-Mierzwa, doktorantka z Uniwersytetu SWPS, doprowadziła do wzrostu liczby aktów nienawiści na podłożu etnicznym kilkudziesięciokrotnie, w porównaniu z poprzednimi latami. Jak podaje Konrad Dulkowski, koordynator Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych: „codziennie pojawia się od 30 do 100 zawiadomień o atakach na obcokrajowców w Polsce. Przed rokiem 2016 podobnych ataków było około 700 rocznie”.</p>
<p>W międzyczasie, nieprzerwanie pojawiają się informacje o zamachach i zbrodniczych aktach dokonywanych przez wyznawców islamu. Fakt, że migranci również często są tego wyznania spowodował, że kojarzy się ich z zamachami. Rzadko jednak dochodzi do weryfikacji faktów oraz wyjaśnienia w mediach, kto tak naprawdę jest sprawcą owych zamachów.</p>
<p>W rzeczywistości, w większości przypadków, za zamachy w Europie odpowiedzialne jest drugie, bądź nawet trzecie pokolenie imigrantów zatrudnionych w latach siedemdziesiątych w kopalniach i ośrodkach przemysłowych Zachodniej Europy. Innymi słowy, to osoby urodzone, wychowane i wykształcone w kulturze europejskiej. Problemem stał się system w którym wyrośli, nie przygotowany na pełną integrację swoich obywateli.</p>
<p>„Dzieciom migrantów nie dano szansy na to, by stali się pełnoprawnymi obywatelami własnego  kraju. W efekcie zmagają się z poważnym kryzysem tożsamości, ponieważ nie należą ani do społeczeństwa kraju własnego pochodzenia, ani do kraju pochodzenia swoich rodziców. „Nie mogąc odnaleźć się na rynku pracy ani w społeczeństwie, radykalizują się” &#8211; tłumaczy  Danuta Janicka-Mierzwa.</p>
<p>Olbrzymim problemem jest  także według badaczki niezrozumienie przyczyn ucieczki Syryjczyków ze swojego kraju, które powoduje dezinformacja napędzana przez nowe media. Media społecznościowe, jak i internetowe portale mediów tradycyjnych, walczą o klienta i jego kliknięcia/odsłony. Dlatego kierują się „cząstkowymi informacjami” i zapewniają atrakcyjne treści dla masowego odbiorcy, który pragnie odnaleźć w nich potwierdzenie swoich postaw. Prowadzi to do zjawiska dysonansu poznawczego, w którym odbiorca nie ma szansy na zetknięcie się z rozwiniętymi analizami i obiektywnymi informacjami, bombardowany jest natomiast informacjami, które sam preferuje.</p>
<p><strong>Kryzys uchodźczy jako produkt medialny</strong></p>
<p>Innym problemem jest tendencja do postrzegania informacji jako towaru, w warunkach wolnego rynku i masowej konsumpcji.</p>
<p>Efektem tego procesu jest chociażby dylemat dziennikarzy mediów liberalnych i lewicowych, którzy stojąc w obliczu ryzyka utraty czytelników, boją się pisać o uchodźcach. Jeśli pojawiają się teksty na ich temat w mediach lewicowych, często dochodzi do wiktymizacji uchodźców. Wpisując w wyszukiwarce <em>Gazety Wyborczej</em> słowo „uchodźcy” napotykamy artykuły nadużywające retoryki typu „uchodźcy to ofiary” („Droga krzyżowa z ludzkich historii. Samotni, chorzy, hejterzy, uchodźcy”, „Uchodźcy. Żywi i martwi. Dzieci z Aleppo. Bez nas uchodźcy zginą. Już tak było”). Warto zaznaczyć, że w wynikach wyszukiwania również przeplatają się informacje o migrantach z Czeczenii i Ukrainy. Dochodzi więc do mylenia znaczenia słów, czego efektem jest swoiste „wrzucanie wszystkich do jednego worka”.</p>
<p>Artykuły w lewicowych mediach epatują fotografiami głodnych dzieci, które szukają schronienia w europejskich krajach oraz starszych osób, umierających w trakcie morderczej przeprawy. Przykładem jest kontrowersyjne i wzruszające zdjęcie rannego, <a href="http://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/dziennikarstwo-moze-wzbudzic-publicznosci-poczucie-troski" target="_blank" rel="noopener">5-letniego Omrana Daqneesha z Aleppo</a>, które szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych, stało się okładką polskiego <em>Newsweeka</em> oraz symbolem dramatu mieszkańców Syrii.</p>
<p>„Działania te są niestety równie szkodliwe, jak publikacje prawicowych mediów. Powodują bowiem postrzeganie uchodźców jako ciężaru dla społeczeństwa, co często zamyka społeczeństwo na pomoc im oraz utrudnia ich akceptację. Innymi słowy, wiktymizacja uchodźców jest zjawiskiem równie niebezpiecznym, co konotowanie ich z terroryzmem” &#8211; podkreśla Danuta Janicka-Mierzwa.</p>
<p><strong>Co można zrobić?</strong></p>
<p>Naukowcy i dziennikarze są przekonani, że edukacja medialna, ze szczególnym uwzględnieniem umiejętności wyszukiwania, weryfikacji i selekcji informacji, jest kluczem do obalenia „paniki medialnej” i „medialnego prania mózgów”. Współprzewodnicząca Komisji Dialogu Społecznego ds. Cudzoziemców, Kinga Białek, zwraca szczególną uwagę na fakt, że „przygotowany dziennikarz to ten, który dąży do obiektywizmu”.</p>
<p>Sytuację komplikuje zjawisko etnocentryczności Polski. Zatem ważnym jest, aby podkreślać nasze wspólne wartości, nie zapominając jednak, by podkreślić również różnice, z naciskiem na konieczność ich zrozumienia i akceptacji</p>
<p>„Musimy pamiętać, że demokracja polega na uwzględnianiu interesów różnych grup. To rządy większości, z respektowaniem praw mniejszości. Jeśli pomijamy prawa któregokolwiek z ugrupowań, to jesteśmy wątpliwą demokracją” &#8211; twierdzi Białek.</p>
<p>Koniecznym środkiem w walce ze spolaryzowaną, medialną debatą, jest wprowadzenie dialogu pomiędzy lewicowymi i prawicowymi mediami przy udziale ekspertów. To właśnie oni pomogą odnaleźć konstruktywne rozwiązania. W tym samym czasie dziennikarze muszą dokształcać się w temacie, sięgając po nowe badania i osobiście przeprowadzać wywiady z imigrantami oraz ludźmi, mającymi styczność z nimi, jak np. wolontariusze z fundacji „Ocalenie” i „Chlebem i solą”. Ważnym jest również dla nich, by zapoznali się z historią konfliktów etnicznych, choćby ludobójstwa w Rwandzie czy w Srebrenicy, i byli świadomi, jaką rolę pełnił w nich język nienawiści i uprzedzeń.</p>
<p><em><a href="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="size-medium wp-image-5079 alignleft" src="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-300x81.jpg" alt="" width="300" height="81" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-300x81.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1-768x208.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DPWS-1.jpg 921w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a>Projekt realizowany dzięki środkom z programu grantowego <a href="http://www.pnfn.pl/pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Polsko-Niemieckiej Fundacji na rzecz Nauki</a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Teksty w języku niemieckim, napisane podczas trwania projektu, można znaleźć <a href="http://de.ejo-online.eu/tag/deutsch-polnisches-themenspezial" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a></em></p>
<p><em>Zdjęcie: UNAMID/<a href="https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/" target="_blank" rel="noopener">CC Flickr licencja</a></em></p>
<p><em>Zrzut ekranu, strona tytułowa dziennika <a href="http://www.thenational.scot" target="_blank" rel="noopener">The National </a>z 20.08.2016.<a href="http://www.thenational.scot" target="_blank" rel="noopener"><br />
</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/kryzys-uchodzczy-w-polskich-mediach-niechec-lek-wiktymizacja">Kryzys uchodźczy w polskich mediach: niechęć, lęk i wiktymizacja</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/kryzys-uchodzczy-w-polskich-mediach-niechec-lek-wiktymizacja/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy użytkownicy mediów powinni mieć swoich rzeczników?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/czy-uzytkownicy-mediow-powinni-miec-swoich-rzecznikow</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/czy-uzytkownicy-mediow-powinni-miec-swoich-rzecznikow#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Michael Getler]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Jul 2017 20:53:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ekonomika Mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Bena Bradlee]]></category>
		<category><![CDATA[Louisville Courier-Journal]]></category>
		<category><![CDATA[New York Times]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność mediów]]></category>
		<category><![CDATA[przejrzystość mediów]]></category>
		<category><![CDATA[rzecznik czytelników]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=5093</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="640" height="425" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7624097604_9d10f30fdf_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7624097604_9d10f30fdf_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7624097604_9d10f30fdf_z-300x199.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" />Niedawna wiadomość o tym, że New York Times rezygnuje z utrzymania etatu tzw. redaktora publicznego (public editor), pełniącego funkcje rzecznika czytelników, smuci, ale nie zaskakuje. Nie tak dawno temu, w latach 80., ponad czterdzieści amerykańskich tytułów prasowych zatrudniało kogoś na stanowisku redaktora publicznego lub rzecznika czytelników. Jego rolą była analiza napływających do redakcji skarg i &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/czy-uzytkownicy-mediow-powinni-miec-swoich-rzecznikow">Czy użytkownicy mediów powinni mieć swoich rzeczników?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="640" height="425" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7624097604_9d10f30fdf_z.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7624097604_9d10f30fdf_z.jpg 640w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/7624097604_9d10f30fdf_z-300x199.jpg 300w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /><div class="pf-content"><p><strong>Niedawna wiadomość o tym, że <em>New York Times</em> <a href="http://www.niemanlab.org/2017/05/the-new-york-times-is-eliminating-the-position-of-public-editor-heres-the-sulzberger-memo/" target="_blank" rel="noopener">rezygnuje z utrzymania etatu tzw. redaktora publicznego (public editor)</a>, pełniącego funkcje rzecznika czytelników, smuci, ale nie zaskakuje. Nie tak dawno temu, w latach 80., ponad czterdzieści amerykańskich tytułów prasowych zatrudniało kogoś na stanowisku redaktora publicznego lub rzecznika czytelników. Jego rolą była analiza napływających do redakcji skarg i komentarzy. Ideą, która za tym stała, było egzekwowanie odpowiedzialności mediów w zakresie utrzymywania standardów jakości oraz przekazywanie czytelnikom niezależnej informacji zwrotnej. Niezależnej – to określenie kluczowe.</strong></p>
<p>Dziś już żadna duża amerykańska gazeta nie utrzymuje takiego stanowiska. <em>New York Times</em> był jednym z ostatnich, którzy wprowadzili taką funkcję do swoich struktur. Zrobiono to w 2003 roku, po serii skandali plagiatowych dotyczących jednego z dziennikarzy. Dziennik ten jest także jednym z ostatnich, który z posiadania takiego pracownika zrezygnował.</p>
<p><span id="more-5093"></span></p>
<p>W sumie liczba redaktorów publicznych w amerykańskich mediach malała już od kilku lat. Spadek przyspieszył gwałtownie w 2008 roku, kiedy to kryzys ekonomiczny uderzył wydawców po kieszeniach, wpływając na obniżenie zysków oraz rentowności.</p>
<p>Obcięcie etatów rzeczników wydawało się jednym z prostszych kroków na drodze do ratowania finansów firm medialnych. Pozwalało to za jednym zamachem na oszczędzenie etatu dziennikarskiego, pensji na poziomie starszego redaktora, a także uwalniało od kłopotów związanych z ciągłym tłumaczeniem się z redakcyjnych potknięć..</p>
<p>Pomimo że decyzja <em>New York Times</em> wbiła przysłowiowy gwóźdź do trumny rzeczników czytelników, to jednak o prawdziwym końcu tej profesji przesądził <em>Washington Post</em>, gdy w 2013 r. zlikwidował istniejący od 43 lat etat redaktora publicznego.</p>
<p><strong>Pół wieku temu w Kentucky</strong></p>
<p>Pierwszą gazetą, która zatrudniła reprezentanta czytelników był <a href="http://www.courier-journal.com" target="_blank" rel="noopener"><em>Louisville Courier-Journal</em></a>, gazeta z Kentucky, która utworzyła to stanowisko w 1967 roku. Rolą reprezentanta było jednak bycie łącznikiem między czytelnikami gazety a jej twórcami i zarządzającymi, nie zaś niezależne i krytyczne opiniowanie jej zawartości.</p>
<p>Dopiero w 1970 roku, za czasów redaktora naczelnego Bena Bradlee’a, <em>Washington Post</em> ustanowił prawdziwie niezależne, wyznaczające standardy stanowisko rzecznika czytelników. Redaktor pracujący na tym stanowisku dysponował stałą niedzielną kolumną, do której nawet zarząd gazety nie miał dostępu przed publikacją. W ten sposób <em>Washington Post</em> podkreślał wartość tego stanowiska oraz znaczenie tego rodzaju interakcji z czytelnikami.</p>
<p>W <em>Washington Post</em> pracowałem przez 35 lat, z czego przez ostatnie pięć (2000-2005), gdy już odszedłem na dziennikarską emeryturę, na stanowisku rzecznika. Niedługo potem <a href="http://www.pbs.org/ombudsman/biography.html" target="_blank" rel="noopener">zostałem pierwszym rzecznikiem odbiorców stacji telewizyjnej PBS (Public Broadcasting Service)</a>, gdzie pracowałem 12 lat. Mam więc sporo doświadczenia w pośredniczeniu między czytelnikami, widzami, dziennikarzami oraz wydawcami.</p>
<p>Pomimo że rozumiem, w jaki sposób zmienia się medialny krajobraz, to mimo wszystko uważam, że utrzymywanie funkcji niezależnego rzecznika to najlepszy sposób dla organizacji medialnej na dowiedzenie swojego poczucia odpowiedzialności wobec odbiorców.</p>
<p>Dlatego też uważam, że decyzja <em>New York Times</em> o likwidacji stanowiska publicznego redaktora oraz zastąpienia go obsługiwanym przez zespół redakcyjny wewnętrznym Centrum Czytelnika (z ang. Reader Centre), to zły pomysł. Takie centrum nie będzie pełniło roli niezależnego, zewnętrznego krytyka wobec własnej organizacji – mało który dziennikarz w nim pracujący będzie miał na to ochotę i odwagę. Tymczasem to przecież media pociągają do odpowiedzialności za swoje działania rządy, firmy, wszelkie instytucje publiczne i obywatelskie. Nikogo chyba nie dziwi zatem oczekiwanie, że same też będą się ze swojej odpowiedzialności rozliczać.</p>
<p><strong>Dlaczego rola rzecznika jest tak ważna?</strong></p>
<p>W dzisiejszych czasach wszystko błyskawicznie trafia do internetu, głównie mediów społecznościowych – roi się w nich także od krytyki mediów. Część tej krytyki jest rzeczywiście wnikliwa i wartościowa, ale nie brakuje też treści tej wartości pozbawionych.</p>
<p>Wielu internetowym krytykom nie chodzi bowiem o konstruktywne opiniowanie działania mediów, lecz o propagowanie swojego ideologicznego światopoglądu, któremu rzetelne i pogłębione dziennikarstwo zagraża. Wydaje się zatem, że dziś rola rzecznika czytelników mogłaby być jeszcze bardziej wielowymiarowa niż kiedyś. Mógłby on nie tylko czuwać nad   wewnętrznymi standardami swojej organizacji, lecz także reagować na szeroko rozpowszechnioną i nieadekwatną krytykę.</p>
<p>Czytelnicy i widzowie potrzebują, aby ich uwagi oraz sugestie były rozpatrywane przez doświadczonych, niezależnych, ale i związanych z danym medium profesjonalistów. Anonimowa krytyka w internecie nie odpowiada na ich potrzebę bycia usłyszanym i zrozumianym.</p>
<div id="attachment_5096" style="width: 380px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-08-at-08.55.38.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5096" loading="lazy" class="wp-image-5096" src="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-08-at-08.55.38-300x189.png" alt="" width="370" height="233" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-08-at-08.55.38-300x189.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-06-08-at-08.55.38.png 523w" sizes="(max-width: 370px) 100vw, 370px" /></a><p id="caption-attachment-5096" class="wp-caption-text">Margaret Sullivan, była rzecznik czytelników w <em>New York Times</em>, obecnie zatrudniona w <em>Washington Post</em>, reaguje na Twitterze na informację o likwidacji jej poprzedniego stanowiska.</p></div>
<p>Reporterzy i redaktorzy pracujący w organizacjach, które zatrudniają rzeczników czytelników, czytają co Ci mają do powiedzenia, bo wiedzą, że ich czytelnicy i koledzy po fachu również to zobaczą. Mogą się zatem zanadto nie interesować zewnętrzną krytyką, ale obecność rzecznika, który regularnie komentuje ich pracę, prawdopodobnie wpływa na podejmowanie przez nich dodatkowego wysiłku sprawdzania rzetelności przygotowywanych przez siebie publikacji.</p>
<p>Rzecznicy czytelników mają też prawdopodobnie większe szanse niż zewnętrzni krytycy, aby uzyskać od dziennikarzy, wydawców lub redaktorów konkretnych, możliwych do opublikowania wyjaśnień. Przecież dziennikarze sami z siebie nie komentują otwarcie działania swoich własnych organizacji.</p>
<p>Epoka rzeczników czytelników dobiegła zatem końca, choć likwidowanie tego typu stanowisk nie wydaje mi się korzystnym zjawiskiem. Obecność redaktorów publicznych to najprostszy sposób utrzymania pełnej transparencji oraz odpowiedzialności mediów. Możliwość komentowania oraz bycia usłyszanym jest dla czytelników oraz widzów bardzo ważna, umacnia ich związki z danym tytułem, wpływa na postrzeganie wiarygodności mediów. Pokazuje, że media nie tylko potrafią zadać, ale są w stanie także przyjąć cios. To bardzo ważne w czasach, gdy media bywają zalewane fałszywymi newsami, a w internecie roi się od nieuzasadnionej i nierzetelnej krytyki.</p>
<p><em>Zdjęcie: <a href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Flickr CC licence</a>: Scott Beale/Laughing Squid</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/czy-uzytkownicy-mediow-powinni-miec-swoich-rzecznikow">Czy użytkownicy mediów powinni mieć swoich rzeczników?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/czy-uzytkownicy-mediow-powinni-miec-swoich-rzecznikow/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Object Caching 86/285 objects using disk
Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching using disk

Served from: pl.ejo-online.eu @ 2020-12-30 20:04:32 by W3 Total Cache
-->