<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zarządzanie Redakcją &#8211; Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie &#8211; EJO</title>
	<atom:link href="https://pl.ejo-online.eu/category/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://pl.ejo-online.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 Jun 2019 23:05:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6</generator>
	<item>
		<title>Dlaczego niemieckie gazety regionalne otwierają redakcje w Berlinie?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/dlaczego-niemieckie-gazety-regionalne-otwieraja-redakcje-w-berlinie</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/dlaczego-niemieckie-gazety-regionalne-otwieraja-redakcje-w-berlinie#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Łukasz Grajewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Aug 2018 12:18:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[Berlin]]></category>
		<category><![CDATA[konsolidacja redakcji]]></category>
		<category><![CDATA[prasa niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[prasa regionalna]]></category>
		<category><![CDATA[wiadomości ogólnokrajowe]]></category>
		<category><![CDATA[wiadomości z regionów]]></category>
		<category><![CDATA[wiadomości z zagranicy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5396</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="1024" height="681" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/berlin.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/berlin.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/berlin-300x200.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/berlin-768x511.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" />Główni wydawcy prasy regionalnej w Niemczech inwestują w Berlinie. Materiały tworzone w stolicy trafiają w jednolitej formie do dziesiątek tytułów. Czy ten ruch to tylko cięcie kosztów? Silna prasa regionalna to jeden z fenomenów niemieckiego rynku medialnego. Zachodnie regiony Niemiec pokrywa gęsta sieć tytułów prasowych. Do największych graczy na tym rynku należą grupy medialne Funke, &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/dlaczego-niemieckie-gazety-regionalne-otwieraja-redakcje-w-berlinie">Dlaczego niemieckie gazety regionalne otwierają redakcje w Berlinie?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1024" height="681" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/berlin.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/berlin.jpg 1024w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/berlin-300x200.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/berlin-768x511.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><div class="pf-content"><p><strong>Główni wydawcy prasy regionalnej w Niemczech inwestują w Berlinie. Materiały tworzone w stolicy trafiają w jednolitej formie do dziesiątek tytułów. Czy ten ruch to tylko cięcie kosztów?</strong></p>
<p>Silna prasa regionalna to jeden z fenomenów niemieckiego rynku medialnego. Zachodnie regiony Niemiec pokrywa gęsta sieć tytułów prasowych. Do największych graczy na tym rynku należą grupy medialne <a href="https://funkemedien.de/de/" target="_blank" rel="noopener">Funke</a>, <a href="https://www.rheinischepostmediengruppe.de/" target="_blank" rel="noopener">Rheinische Post</a> i <a href="http://www.dumont.de/index.html" target="_blank" rel="noopener">DuMont</a>. Koncerny najprężniej działają na terenie najliczniejszego pod względem mieszkańców landu Nadrenii Północnej-Westfalii. Tylko w tym jednym landzie koncerny wydają niemal 20 regionalnych dzienników.</p>
<p><span id="more-5396"></span></p>
<p>W ostatnich latach każda ze wspomnianych firm otworzyła osobną redakcję w Berlinie. Schemat działania berlińskich redakcji jest w przypadku każdego koncernu podobny. Kilkunastoosobowe zespoły z siedzibami w centrum stolicy Niemiec opisują najważniejsze wydarzenia w polityce krajowej i międzynarodowej. Teksty napisane w Berlinie trafiają wraz z przygotowanym layout&#8217;em do regionalnych redakcji kontrolowanych przez dany koncern. W każdym z tytułów materiały nadesłane przez Berlin trafiają na te same strony. Czytelnicy gazet wydawanych przez koncern Funke przeczytają zatem takie same teksty dotyczące kanclerz Merkel czy prezydenta Trumpa bez względu na to, czy trzymają w rękach wydawane w Nadrenii „<em>Westdeutsche Allgemeine Zeitung</em>”. „<em>Westfallenpost</em>” czy adresowany do mieszkańców Turyngii „<em>Thüringer Allgemeine</em>”.</p>
<p><strong>Oszczędności i jakość</strong></p>
<p>Na pierwszy rzut oka głównym plusem takiego kroku są oszczędności. Wcześniej każda z redakcji regionalnych na swój sposób opisywała i komentowała politykę krajową i międzynarodową. Dla koncernu posiadającego w swoim portfolio wiele tytułów oznaczało to zatrudnienie w każdej z wydawanej przez siebie gazet dziennikarza lub dziennikarzy, którzy odpowiadali za dane tematy. Obecnie do 12 dzienników wydawanych przez Funke lub do 40 tytułów wydawanych przez koncerny DuMont i Madsack (firmy zdecydowały się na powołanie wspólnej redakcji w Berlinie) trafiają materiały stworzone przez jeden zespół dziennikarski stacjonujący w Berlinie.</p>
<p>Korzyści jest jednak więcej. Wzrosła jakość materiałów. Thomas Kloß, redaktor naczelny berlińskiej redakcji grupy Funke, przyznał podczas spotkania <a href="http://www.polsoz.fu-berlin.de/en/kommwiss/institut/journalistenkolleg/ejf/index.html" target="_blank" rel="noopener">ze stypendystami EJF</a>, że wcześniej polityka krajowa była w regionalnych tytułach opisywana głównie na podstawie agencyjnych depesz. Własna redakcja w Berlinie to gwarancja, że czytelnicy przeczytają unikalne relacje z Bundestagu i opisy najważniejszych spotkań stworzone przez kompetentnych specjalistów stacjonujących w centrum niemieckiej polityki.</p>
<p>Berlińskim redakcjom łatwiej jest także dotrzeć do rozmówców, którzy piastują najważniejsze stanowiska w kraju. Wywiad udzielony redakcji jednej z grup medialnych, które kontrolują regionalny rynek prasowy w Niemczech gwarantuje dotarcie do milionów czytelników. Z połączonymi wynikami sprzedaży dzienników regionalnych nie mogą konkurować ogólnokrajowe dzienniki, nawet te mające największe nakłady, jak <em>„Frankfurter Allgemaine Zeitung”</em> czy <em>„Süddeutsche Zeitung”</em>. Jeszcze jednym argumentem przemawiającym za redakcjami w stolicy jest fakt, że dziennikarze pracujący w regionalnych redakcjach mogą skupić się na opisie tematów regionalnych.</p>
<p><strong>Mniej głosów z regionów</strong></p>
<p>Z minusów należy wymienić ujednolicenie przekazu i percepcji przekazywanych informacji. Wcześniej regionalne redakcje informowały o wydarzeniach krajowych przez pryzmat specyfiki regionu, która w federalnych Niemczech jest bardzo zróżnicowana. Inaczej pewne dyskusje toczące się w Bundestagu interpretował dziennikarz z Zagłębia Ruhry, a inaczej redaktor pracujący dla jednego ze wschodnioniemieckich dzienników. Różnorodność przegrała z optymalizacją i profesjonalizacją wdrożoną przez koncerny medialne.</p>
<p>Zjawisko pozornie ciekawe głównie dla medioznawców ma także szerszy kontekst. Choć Niemcy nadal chlubią się decentralizacją wielu obszarów społeczno-politycznych i regionalną różnorodnością, to nie ulega wątpliwości, że znaczenie Berlina wzrasta. Życie w stolicy fascynuje i przyciąga, nie tylko dziennikarzy.</p>
<p>Zdjęcie: <a href="https://www.flickr.com/photos/wolfgangstaudt/559596926/" target="_blank" rel="noopener">Wolfgang Staudt / Flickr</a>, licencja CC BY-NC 2.0</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/dlaczego-niemieckie-gazety-regionalne-otwieraja-redakcje-w-berlinie">Dlaczego niemieckie gazety regionalne otwierają redakcje w Berlinie?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/dlaczego-niemieckie-gazety-regionalne-otwieraja-redakcje-w-berlinie/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak korzystać z Google Analytics w pracy dziennikarza</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/jak-korzystac-z-google-analytics-w-pracy-dziennikarza</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/jak-korzystac-z-google-analytics-w-pracy-dziennikarza#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartłomiej Dwornik]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Jul 2018 21:59:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo online]]></category>
		<category><![CDATA[Google Analytics]]></category>
		<category><![CDATA[grupy docelowe mediów]]></category>
		<category><![CDATA[statystyka]]></category>
		<category><![CDATA[uzytkownicy mediów]]></category>
		<category><![CDATA[zachowania odbiorców mediów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5373</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="1211" height="606" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3.png 1211w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3-300x150.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3-768x384.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3-1024x512.png 1024w" sizes="(max-width: 1211px) 100vw, 1211px" />Jak sprawdzić, czy twoje materiały trafiają do właściwego odbiorcy? Jak zbadać, czy optymalnie wykorzystujesz potencjał internetu do promowania treści na swojej stronie internetowej i jak z tej wiedzy wyciągnąć wnioski, które pozwolą ci uzyskiwać lepsze wyniki? Z pomocą przychodzi najpopularniejsze na świecie narzędzie analityczne. Google Analytics. Warto z niego korzystać, bo również w dziennikarskiej pracy &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/jak-korzystac-z-google-analytics-w-pracy-dziennikarza">Jak korzystać z Google Analytics w pracy dziennikarza</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="1211" height="606" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3.png 1211w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3-300x150.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3-768x384.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3-1024x512.png 1024w" sizes="(max-width: 1211px) 100vw, 1211px" /><div class="pf-content"><p><strong>Jak sprawdzić, czy twoje materiały trafiają do właściwego odbiorcy? Jak zbadać, czy optymalnie wykorzystujesz potencjał internetu do promowania treści na swojej stronie internetowej i jak z tej wiedzy wyciągnąć wnioski, które pozwolą ci uzyskiwać lepsze wyniki? Z pomocą przychodzi najpopularniejsze na świecie narzędzie analityczne.</strong></p>
<p>Google Analytics. Warto z niego korzystać, bo również w dziennikarskiej pracy pomaga zdobywać bezcenne informacje. Informacje, które pomagają dostosować tworzone treści do oczekiwań odbiorców i optymalnie wykorzystać potencjał strony internetowej, na której są publikowane.</p>
<p>Jak to zrobić? Pokażemy to na przykładzie statystyk niewielkiego bloga dla studentów dziennikarstwa. Zajmiemy się kilkoma najważniejszymi wskaźnikami, które mogą ci się przydać w codziennej pracy.</p>
<p><span id="more-5373"></span></p>
<h2>Odbiorcy. Co o nich wiemy i jak to wykorzystać</h2>
<p>Liczba użytkowników i odsłon. Te statystyki śledzi na pewno każdy autor. Tu sprawa jest jasna &#8211; im więcej, tym lepiej. Zajrzyjmy jednak w pozostałe parametry. Jest tu wiele wartościowych informacji. Dostępne są i zbiorczo dla całej strony, i dla poszczególnych podstron, czyli artykułów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_5375" style="width: 1221px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5375" loading="lazy" class="size-full wp-image-5375" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1.png" alt="" width="1211" height="606" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1.png 1211w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1-300x150.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1-768x384.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1-1024x512.png 1024w" sizes="(max-width: 1211px) 100vw, 1211px" /></a><p id="caption-attachment-5375" class="wp-caption-text">Odbiorcy -&gt; Przegląd</p></div>
<p>&nbsp;</p>
<ul>
<li><strong>1. Sesje na użytkownika<br />
</strong>Ten parametr mówi nam o tym, ile razy statystyczny użytkownik pojawił się na stronie w wybranym okresie. Im wynik jest wyższy, tym oczywiście lepiej. <strong>Jeśli jest bliski 1</strong>, oznacza to, że internauci nie wracają na twoją stronę.<br />
<strong>Jak to zmienić? </strong>Publikuj systematycznie ciekawe tematy. Zapowiadaj kontynuacje materiałów. Zaplanuj cykle tematyczne. Promuj materiały tam, gdzie są twoi czytelnicy. Na przykład w mediach społecznościowych.</li>
<li><strong>2. Strony/Sesja</strong><br />
Ile podstron odwiedza statystyczny użytkownik podczas jednej wizyty. To kolejny parametr pokazujący, jak twoja strona angażuje. Im więcej, tym lepiej. <strong>Im bliżej 1, tym gorzej</strong>. Taki wynik oznacza, że internauta trafia na twoją stronę, czyta artykuł i wychodzi (lub wychodzi bez czytania).<br />
<strong>Jak zaangażować go bardziej? </strong>Jeśli problem tkwi w tym, że czytelnik opuszcza stronę po przeczytaniu artykułu, pokaż mu, że masz więcej materiałów na interesujący go temat. Stosuj mechanizmy Call To Action &#8211; zachęcające do wykonania określonej czynności: linkuj już w treści do rozwinięcia pobocznych wątków (mogą zainteresować!), pokazuj artykuły na podobne tematy, prezentuj najpopularniejsze materiały, dodawaj (byle z umiarem!) galerie zdjęć i multimediów. Zadbaj też o czytelną i interesującą nawigację.</li>
<li><strong>3. Współczynnik odrzuceń<br />
</strong>Gorzej, jeśli internauta ucieka z twojej strony bez zapoznania się z treścią. Parametr “współczynnik odrzuceń” pokazuje, jaki odsetek osób wychodzi ze strony bez podjęcia jakiejkolwiek czynności. Nawet takiej nie wymagającej odświeżenia. Przyzwoitym wynikiem <strong>będzie 40-50%</strong>. Jeśli <strong>przekraczasz 70%</strong>, powinieneś zacząć się martwić. Przyczyn może być klika. Być może opis w Google albo w mediach społecznościowych jest mylący? Może strona jest nieczytelna, treść nieatrakcyjna albo brakuje zachęty do dalszej aktywności?<br />
<strong>Jak to poprawić?</strong> Na pewno możesz zastosować wszystkie rozwiązania z poprzedniego punktu. Zadbaj też dodatkowo o żyjące forum lub system komentarzy. Animuj dyskusje, bierz w nich udział, daj czytelnikom możliwość kontaktu z autorem albo zgłoszenia pomysłu na temat. Nie używaj też inwazyjnych reklam.</li>
<li><strong>4. Średni czas sesji<br />
</strong>Ile czasu spędza statystyczny użytkownik na twojej stronie podczas jednej wizyty. Jeśli osiągasz wynik <strong>mierzony w sekundach</strong> &#8211; to powód do zmartwień. Jeśli pozostałe parametry zaangażowania też masz niskie, oznacza to, że treści docierają do niewłaściwych odbiorców albo strona nie działa poprawnie. Jeśli twój wynik to <strong>okolice minuty i więcej</strong> &#8211; masz potencjał do wykorzystania.<br />
<strong>Jak zatrzymać odbiorcę na dłużej? </strong>Pomogą wszystkie dotąd proponowane rozwiązania. Dodaj do nich jeszcze rozwijające temat, interesujące multimedia &#8211; na przykład materiały wideo, pokazy slajdów itp.</li>
</ul>
<p>Jak na tym tle prezentuje się nasz przykładowy blog? Ma przed sobą jeszcze sporo pracy. Nie tylko w pozyskiwaniu nowych czytelników, ale również w większym angażowaniu obecnych do zaglądania na pozostałe wpisy. Za to już teraz dobrze radzi sobie z internautami czytającymi jeden konkretny post. Niski współczynnik odrzuceń to efekt dobrego systemu komentarzy &#8211; użytkownicy chętnie biorą udział w dyskusjach.</p>
<h2>Prezentuj się dobrze na smartfonach</h2>
<p>Ponad połowa ruchu w internecie generowana jest przez urządzenia mobilne. Dziś już nie wolno zapominać o użytkownikach smartfonów i tabletów. Google Analytics pozwoli ci sprawdzić, jak twoja strona i twoje treści odbierane są przez użytkowników urządzeń mobilnych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_5378" style="width: 1221px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5378" loading="lazy" class="size-full wp-image-5378" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2.png" alt="" width="1211" height="606" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2.png 1211w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2-300x150.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2-768x384.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/2-1024x512.png 1024w" sizes="(max-width: 1211px) 100vw, 1211px" /></a><p id="caption-attachment-5378" class="wp-caption-text">Odbiorcy -&gt; Ruch mobilny -&gt; Przegląd</p></div>
<p>&nbsp;</p>
<p>W tym miejscu możesz porównać wyniki ilościowe i jakościowe dla poszczególnych typów urządzeń. Mobilni internauci z założenia są bardziej niecierpliwi i mniej lojalni, jednak różnice nie powinny być duże. Jeśli zaangażowanie użytkowników mobilnych wyraźnie odbiega od “stacjonarnych”, to dla ciebie sygnał, że w wersji mobilnej treści nie prezentują się dobrze. Mogą być na przykład nieczytelne na małych ekranach, a nawet cała strona może nie działać prawidłowo. Sprawdź to koniecznie i popraw.</p>
<p>Nasz przykładowy blog powinien przyjrzeć się swojej wersji mobilnej. Użytkownicy smartfonów i tabletów wyraźnie częściej porzucają stronę bez żadnej aktywności. I choć sam wynik współczynnika odrzuceń mobilnych jest przyzwoity, to na tle wyniku na komputerach powinien włączyć lampkę alarmową.</p>
<p>A co jeśli chodzi o podział na poszczególne kanały? Punktem odniesienia niech będzie struktura ruchu w całym internecie. Jakiś czas temu firma badawcza Gemius podawała, że w Polsce wygląda ona następująco:</p>
<ul>
<li>komputery: 47,4%</li>
<li>smartfony: 45,8%</li>
<li>tablety: 3,2%</li>
<li>pozostały ruch generują inne urządzenia &#8211; telewizory smart, konsole itp.</li>
</ul>
<p>Jeśli tworzysz treści dla szerokiego przekroju czytelników, twoje wyniki powinny być porównywalne. Im młodszy jest twój odbiorca, tym udział urządzeń mobilnych powinien być większy. Autor naszego bloga powinien sprawdzić, dlaczego studenci dziennikarstwa niechętnie czytają go na komórkach.</p>
<p>Dane demograficzne na temat twoich odbiorców przydadzą się jednak nie tylko do określenia, czy masz dobrą strukturę urządzeń. Jeśli pracujesz w redakcji portalu dla studentów, zajmujesz się tematyką emerytalną, kosmetyczną czy modą damską &#8211; tutaj sprawdzisz, czy trafiasz do oczekiwanej grupy docelowej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_5379" style="width: 1221px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5379" loading="lazy" class="size-full wp-image-5379" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3.png" alt="" width="1211" height="606" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3.png 1211w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3-300x150.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3-768x384.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3-1024x512.png 1024w" sizes="(max-width: 1211px) 100vw, 1211px" /></a><p id="caption-attachment-5379" class="wp-caption-text">Odbiorcy -&gt; Dane demograficzne -&gt; Przegląd</p></div>
<p>&nbsp;</p>
<p>Nasz przykładowy blog dociera do właściwych odbiorców. Jeśli u ciebie jest inaczej, twórz bardziej precyzyjne tytuły i opisy do Google, mów językiem swoich odbiorców, promuj treści w tych miejscach internetu, gdzie twoi odbiorcy pojawiają się najczęściej.</p>
<h2>Pozyskiwanie, czyli skąd przychodzimy</h2>
<p>Jak sprawdzić, z jakich miejsc przychodzą twoi czytelnicy? Jak ocenić skuteczność każdego z nich? Google Analytics przyda się dziennikarzowi do zdobycia odpowiedzi również na te pytania.</p>
<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_5380" style="width: 1221px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/4.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5380" loading="lazy" class="size-full wp-image-5380" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/4.png" alt="" width="1211" height="606" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/4.png 1211w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/4-300x150.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/4-768x384.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/4-1024x512.png 1024w" sizes="(max-width: 1211px) 100vw, 1211px" /></a><p id="caption-attachment-5380" class="wp-caption-text">Pozyskiwanie -&gt; Cały ruch -&gt; Kanały</p></div>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jak rozumieć poszczególne źródła ruchu? Wygląda to tak:</p>
<ul>
<li><strong>Organic Search</strong> &#8211; odbiorcy przychodzący z wyszukiwarek internetowych</li>
<li><strong>Direct </strong>&#8211; odbiorcy wpisujący adres ręcznie lub ci, którzy zapisali stronę w ulubionych</li>
<li><strong>Social </strong>&#8211; odbiorcy przychodzący z mediów społecznościowych</li>
<li><strong>Referral </strong>&#8211; odbiorcy przychodzący z linków na innych stronach</li>
<li><strong>Paid Search</strong> &#8211; odbiorcy przychodzący z płatnych reklam</li>
</ul>
<p>Struktura twoich czytelników zależy od tego, w jaki sposób promujesz materiały. Jeśli intensywnie działasz na Facebooku, Twitterze czy LinkedIn &#8211; powinieneś tutaj widzieć efekty. Jeśli prowadzisz Parametry jakościowe (współczynnik odrzuceń, strony/sesja, średni czas trwania sesji) pozwolą ci one ocenić, czy w poszczególnych kanałach docierasz do właściwej grupy docelowej.</p>
<p>Zwróć szczególną uwagę na wynik “Direct” &#8211; im jest wyższy, tym bardziej lojalni są twoi odbiorcy. Oni przychodzą do ciebie świadomie i specjalnie dla twoich materiałów.</p>
<p>Ciekawe wnioski daje też zajrzenie do wykazu słów kluczowych i fraz, dzięki którym czytelnicy znajdują twoje treści w wyszukiwarce Google. (Żeby je widzieć, musisz najpierw połączyć konto Analytics z innym narzędziem &#8211; Google Search Console).</p>
<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_5381" style="width: 1221px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5381" loading="lazy" class="size-full wp-image-5381" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5.png" alt="" width="1211" height="606" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5.png 1211w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5-300x150.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5-768x384.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/5-1024x512.png 1024w" sizes="(max-width: 1211px) 100vw, 1211px" /></a><p id="caption-attachment-5381" class="wp-caption-text">Pozyskiwanie -&gt; Search Console -&gt; Zapytania</p></div>
<p>&nbsp;</p>
<p>Pierwsza pozycja to osoby, które zabraniają swoim przeglądarkom monitorowania ich zachowań w sieci. Osób dbających o swoją prywatność jest coraz więcej i to akurat dobrze. Jednak pozostałe dane wystarczą do wyciągania wniosków.</p>
<p>Możesz tu sprawdzić, jakie zapytania wpisują internauci, którzy znajdują twoją stronę. Porównaj liczbę kliknięć z liczbą wyświetleń linku w wynikach wyszukiwania. Mierzy to parametr Click Through Rate. 100% oznacza, że w link kliknął każdy, komu się on wyświetlił. Im bliżej niego jesteś, tym lepiej! “Średnia pozycja” pokazuje, na którym miejscu dla zapytania jest link do twojej strony.</p>
<p>Analiza tych danych da ci odpowiedź na kilka pytań i podpowie kilka wniosków:</p>
<ul>
<li><strong>1. Jakich informacji </strong>szukają osoby trafiające na twoją stronę. Twórz więcej materiałów na te tematy.</li>
<li><strong>2.</strong> Czy twoje <strong>tytuły i opisy są ciekawe</strong>. Jeśli masz dużo wyświetleń, ale mało kliknięć &#8211; to sygnał, że tytuł i opis strony nie zachęca do kliknięcia. Popraw je.</li>
<li><strong>3.</strong> Czy zdobywasz czytelników <strong>na tematy, na których ci zależy</strong>. Jeśli nie widzisz na liście najważniejszych dla ciebie tematów, albo mają słabe wyniki wyświetleń i niskie pozycje &#8211; popracuj nad ich <a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/pozycjonowanie-seo-poradnik-dla-dziennikarzy-internetowych" target="_blank" rel="noopener noreferrer">pozycjonowaniem</a>.<u><br />
</u></li>
</ul>
<p>Oczywiście narzędzie Google jest znacznie bardziej rozbudowane i daje możliwość dużo głębszej analizy danych. Powyższy zestaw to tylko początek. Ale już na tej podstawie będziesz w stanie dowiedzieć się, czy twoje treści skutecznie zdobywają odbiorców. Bo dziś dziennikarz musi nie tylko tworzyć dobre materiały. Musi również umieć sam dotrzeć z nimi do czytelnika.</p>
<p>&nbsp;</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/jak-korzystac-z-google-analytics-w-pracy-dziennikarza">Jak korzystać z Google Analytics w pracy dziennikarza</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/jak-korzystac-z-google-analytics-w-pracy-dziennikarza/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pozycjonowanie i SEO. Poradnik dla dziennikarzy internetowych</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/pozycjonowanie-seo-poradnik-dla-dziennikarzy-internetowych</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/pozycjonowanie-seo-poradnik-dla-dziennikarzy-internetowych#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartłomiej Dwornik]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Jan 2018 10:02:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[algorytmy]]></category>
		<category><![CDATA[formatowanie tekstów]]></category>
		<category><![CDATA[media internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[pozycjonowanie]]></category>
		<category><![CDATA[SEO]]></category>
		<category><![CDATA[wyszukiwarki internetowe]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5249</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="768" height="404" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/seo-896175_1920-768x404.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/seo-896175_1920-768x404.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/seo-896175_1920-768x404-300x158.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />Jak napisać artykuł, który pojawi się wysoko w wynikach wyszukiwania Google? Czy stosowanie zasad SEO musi negatywnie wpływać na jakość tekstu? Zapoznaj się z naszym przewodnikiem dla redaktorów i dziennikarzy i dowiedz się, jakie są praktyki polskich mediów w tym zakresie. Jak podaje serwis statcounter.com w Europie z wyszukiwarki Google korzysta 92% internautów. Konkurencja praktycznie &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/pozycjonowanie-seo-poradnik-dla-dziennikarzy-internetowych">Pozycjonowanie i SEO. Poradnik dla dziennikarzy internetowych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="768" height="404" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/seo-896175_1920-768x404.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/seo-896175_1920-768x404.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/seo-896175_1920-768x404-300x158.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><div class="pf-content"><p><strong>Jak napisać artykuł, który pojawi się wysoko w wynikach wyszukiwania Google? Czy stosowanie zasad SEO musi negatywnie wpływać na jakość tekstu? Zapoznaj się z naszym przewodnikiem dla redaktorów i dziennikarzy i dowiedz się, jakie są praktyki polskich mediów w tym zakresie.</strong></p>
<p>Jak podaje serwis statcounter.com w Europie z wyszukiwarki Google korzysta 92% internautów. Konkurencja praktycznie nie istnieje. W Polsce wynik jest jeszcze wyższy. Z październikowego raportu Gemius/PBI wynika, że z Google korzysta ponad 94% polskich użytkowników sieci.</p>
<p>Co to oznacza? Jeśli czegoś nie ma w Google, to nie istnieje. Dlatego dziennikarze internetowi powinni znać podstawowe zasady pozycjonowania i SEO, czyli Search Engine Optimization. Dzięki temu, tworzone przez nich treści mają szanse przebić się przez gąszcz konkurencji i dać się znaleźć internautom.</p>
<p><span id="more-5249"></span></p>
<p><strong>SEO w polskich mediach internetowych</strong></p>
<p>Od kilku lat największe polskie media internetowe stawiają coraz większy nacisk na kwestie pozycjonowania i SEO. Praktycznie wszyscy liczący się wydawcy mają już dzisiaj w swoich strukturach osobne działy, zajmujące się pozycjonowaniem treści. Sami dziennikarze przechodzą też szkolenia, jak na co dzień tworzyć treści pod kątem ich lepszej ekspozycji w Google.</p>
<p>Z jakim skutkiem? Spośród czterech największych polskich mediów internetowych (według grudniowej fali badania Gemius/PBI) najlepiej z pozyskiwaniem ruchu z Google radzi sobie portal Onet. Jak wynika z analizy grudniowych statystyk, udostępnianych przez platformę Similarweb.com, miesięcznie z wyszukiwarki Onet pozyskuje ponad 70 milionów wizyt. To z kolei oznacza, że prawie jedna czwarta ruchu na portalu to efekt działań SEO.</p>
<p>Na drugim biegunie jest Gazeta.pl, która prezentuje się najsłabiej z tak zwanej “wielkiej czwórki” w liczbach bezwzględnych. Z Google pozyskuje tylko 15,1 mln wizyt miesięcznie. Najsłabsza pod względem udziału ruchu z wyszukiwarki w całym ruchu w portalu jest Wirtualna Polska, która w ten sposób pozyskuje tylko 13,2% wizyt. Wygląda więc na to, że wszyscy mają jeszcze spory potencjał do usprawnień.</p>
<p>&nbsp;</p>
<table width="602">
<tbody>
<tr>
<td width="108"></td>
<td width="188">Liczba wizyt w portalu pozyskanych z wyszukiwarki</td>
<td width="158">Udział ruchu z Google w skali całego ruchu portalu</td>
<td width="147">Miesięczna liczba użytkowników</td>
</tr>
<tr>
<td width="108">Onet.pl</td>
<td width="188">71,6 mln</td>
<td width="158">22,3%</td>
<td width="147">17,3 mln</td>
</tr>
<tr>
<td width="108">Wirtualna Polska &#8211; wp.pl</td>
<td width="188">42,5 mln</td>
<td width="158">13,2%</td>
<td width="147">14,8 mln</td>
</tr>
<tr>
<td width="108">Interia.pl</td>
<td width="188">33,4 mln</td>
<td width="158">19,2%</td>
<td width="147">13,2 mln</td>
</tr>
<tr>
<td width="108">Gazeta.pl</td>
<td width="188">15,1 mln</td>
<td width="158">15,2%</td>
<td width="147">9,5 mln</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p><em>Źródło: analiza własna na podstawie danych similarweb.com</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Główne zasady dziennikarskiego SEO</strong></p>
<p>Co twórcy mediów mogą w takim razie robić, by zwiększyć skuteczność pozyskiwania ruchu z wyszukiwarki? Z raportu opublikowanego przez Chitika.com wynika, że ponad 90 procent ruchu z Google to kliknięcia na pierwszej stronie wyników wyszukiwania. Na kolejne strony mało kto zagląda. Dlatego, żeby poprawić swoje szanse na pierwszą stronę Google, stosuj w swojej pracy te zasady:</p>
<ol>
<li><strong> Tytuł</strong></li>
</ol>
<p>Najważniejszy element pozycjonowania. Im lepiej dopasowany do tego, co internauta wpisze w pole wyszukiwarki, tym większe szanse na wyższą pozycję. Dlatego tworząc tytuł, zamień się na chwilę miejscami z czytelnikiem. Zastanów się, co wpiszesz w Google, szukając tematu, o którym piszesz. A potem tak właśnie zacznij tytuł. To twoja fraza kluczowa. Największą siłę mają jej cztery pierwsze słowa. Użyj frazy kluczowej właśnie tutaj, a dalszą częścią tytułu zainteresuj, zaintryguj, zaszokuj (tylko z umiarem!) czytelnika. I pamiętaj, żeby nie przekroczyć długości 70 znaków. Jeśli przesadzisz, Google twój tytuł utnie.</p>
<ol start="2">
<li><strong> Wstęp/lead</strong></li>
</ol>
<p>Ma nieco mniejszą wartość w pozycjonowaniu niż tytuł. Ale też jest ważny. Przede wszystkim dlatego, że lead pojawia się w Google jako opis tytułu. Masz więc mniej więcej 150 dodatkowych znaków, żeby zachęcić internautę do kliknięcia właśnie twojego linku w Google. Wykorzystaj je dobrze! A z punktu widzenia SEO, dobrze jest użyć w pierwszym akapicie raz jeszcze frazy kluczowej..</p>
<ol start="3">
<li><strong> Długość artykułu</strong></li>
</ol>
<p>Google lubi przekrojowe, wyczerpujące podejście do tematu. To nie znaczy, że masz za wszelką cenę rozdmuchiwać temat, ale warto zasygnalizować algorytmom Google, że twój artykuł to coś więcej, niż krótka wzmianka. Dobre minimum, wynikające z doświadczeń pozycjonerów i analiz SEO, to 300 słów. Czyli około 1500-2000 znaków ze spacjami.</p>
<ol start="4">
<li><strong> Słowa kluczowe</strong></li>
</ol>
<p>Żeby jeszcze zwiększyć szansę na pojawienie się artykułu w wynikach wyszukiwania frazy, której używasz w tytule, powtórz ją kilka razy w treści. Używaj jej naturalnie, z zastosowaniem synonimiki  i tam, gdzie faktycznie jest to uzasadnione. I rób to z umiarem &#8211; jeśli przesadzisz, Google może uznać artykuł za tak zwany spam. Karą za takie działania SEO może być wyrzucenie strony z wyników wyszukiwania! Bezpieczne nasycenie to 1-2 procent całej treści. Czyli w artykule na 2000 znaków słowa kluczowego użyj maksymalnie cztery razy.</p>
<ol start="5">
<li><strong> Formatowanie tekstu</strong></li>
</ol>
<p>Google lubi teksty, które są czytelne. I coraz więcej uwagi przykłada do formatowania. Dlatego pamiętaj, żeby dzielić swój artykuł na akapity. Używaj też śródtytułów. Jeśli masz możliwość, formatuj je w CMS jako “nagłówek 2”. To sygnał dla Google, pomagający w pozycjonowaniu, dlatego warto w którymś śródtytule użyć przynajmniej raz frazy kluczowej lub jej wersji. Ważne fragmenty tekstu pogrub. W ten sposób zarówno czytelnikowi jak i algorytmom Google zasygnalizujesz, że są ważne.</p>
<ol start="6">
<li><strong> Tabele, listy</strong></li>
</ol>
<p>Jeśli masz możliwość, używaj w artykule tabel i list wypunktowanych albo numerowanych. Usystematyzowane dane będą dzięki temu łatwiejsze w odbiorze dla internautów. A Google przyznaje dodatkowe punkty za takie urozmaicenia.</p>
<ol start="7">
<li><strong> Długość i czytelność zdań</strong></li>
</ol>
<p>Tak zwana czytelność (ang. readability) jest parametrem, który ma coraz większy wpływ na ocenę jakości treści przez Google. Dlatego warto i na ten punkt zwrócić uwagę pod kątem SEO. Staraj się nie używać zdań dłuższych niż 20 słów. W artykule nie powinno być ich więcej niż 25 procent. Staraj się też używać prostego języka, bez zbyt skomplikowanych słów. Automaty potrafią to ocenić! To tak zwany FOG index &#8211; indeks mglistości. Stopień skomplikowania swojego tekstu możesz sprawdzić na przykład na stronie <a href="http://gunning-fog-index.com" target="_blank" rel="noopener noreferrer">http://gunning-fog-index.com</a>. Dla tekstów po polsku: <a href="http://www.logios.pl" target="_blank" rel="noopener noreferrer">http://www.logios.pl</a>. Postaraj się zmieścić w okolicach 10 punktów.</p>
<ol start="8">
<li><strong> Linki w treści</strong></li>
</ol>
<p>W pozycjonowaniu bardzo ważne są linki, kierujące do twojego artykułu, ale zasada działa też w obie strony. Jeśli odwołujesz się do innych tekstów ze swojej strony &#8211; podlinkuj je w treści i dodaj linki do nowego artykułu w kilku tekstach archiwalnych. Dzięki temu dasz sygnał algorytmom Google, że cała twoja strona zajmuje się danym tematem. Dwa, trzy linki w artykule dadzą też możliwość twoim czytelnikom poszerzyć wiedzę na temat, o którym właśnie piszesz.</p>
<ol start="9">
<li><strong> Grafiki i filmy</strong></li>
</ol>
<p>Urozmaicaj artykuły zdjęciami i filmami. Multimedia nie tylko uatrakcyjniają odbiór internautom, ale wpływają również na pozycjonowanie. Oczywiście, dodawaj je z umiarem, żeby nie odciągały uwagi od treści. Powinny twój artykuł uzupełniać.</p>
<ol start="10">
<li><strong> Podpisywanie i opisywanie zdjęć</strong></li>
</ol>
<p>Pamiętaj jednak, żeby dodając do artykułu elementy graficzne, odpowiednio je opisać. Jeśli masz taką możliwość w CMS &#8211; zawsze uzupełniaj pola dotyczące opisu zdjęć i grafik (ALT). I użyj w opisie frazy kluczowej. Możesz jej też użyć w nazwie dodawanego pliku (np. fraza-kluczowa.jpg). Dzięki temu Google może wyświetlić obrazek w wynikach wyszukiwania grafiki Google Images. A ty zdobędziesz dodatkowy ruch i odbiorców.</p>
<p><em>Zdjęcie: © Tumisu / Pixabay, CC0</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/pozycjonowanie-seo-poradnik-dla-dziennikarzy-internetowych">Pozycjonowanie i SEO. Poradnik dla dziennikarzy internetowych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/pozycjonowanie-seo-poradnik-dla-dziennikarzy-internetowych/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jakie miejsce zajmują kobiety w brytyjskich mediach?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/jakie-miejsce-zajmuja-kobiety-w-brytyjskich-mediach</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/jakie-miejsce-zajmuja-kobiety-w-brytyjskich-mediach#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Caroline Lees i Hannah Anson]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Oct 2017 13:40:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety dziennikarki]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety w mediach]]></category>
		<category><![CDATA[komentatorzy]]></category>
		<category><![CDATA[media brytyjskie]]></category>
		<category><![CDATA[role płciowe]]></category>
		<category><![CDATA[zarobki dziennikarzy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5151</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="768" height="467" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.21.18-768x467.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.21.18-768x467.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.21.18-768x467-300x182.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />Brytyjskie dzienniki są w większości tworzone przez mężczyzn, pomimo że kobiety stanowią połowę grupy zawodowej dziennikarzy. Większość artykułów w sekcji wiadomości, biznes oraz komentarze pisana jest przez mężczyzn, dominują oni także na zdjęciach ilustrujących teksty – wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie. Analiza autorstwa artykułów oraz fotografii komentatorów w siedmiu wybranych wydaniach &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/jakie-miejsce-zajmuja-kobiety-w-brytyjskich-mediach">Jakie miejsce zajmują kobiety w brytyjskich mediach?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="768" height="467" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.21.18-768x467.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.21.18-768x467.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.21.18-768x467-300x182.png 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><div class="pf-content"><p><strong>Brytyjskie dzienniki są w większości tworzone przez mężczyzn, pomimo że kobiety stanowią połowę grupy zawodowej dziennikarzy. Większość artykułów w sekcji wiadomości, biznes oraz komentarze pisana jest przez mężczyzn, dominują oni także na zdjęciach ilustrujących teksty – wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie. </strong></p>
<p>Analiza autorstwa artykułów oraz fotografii komentatorów w siedmiu wybranych wydaniach drukowanych dzienników <em>The Times</em>, <em>Financial Times</em>, <em>Guardian</em> oraz <em>Daily Mail</em> w okresie maj – sierpień 2017 wykazała, że autorami trzech czwartych komentarzy oraz dwóch trzecich artykułów w sekcji news i biznes są mężczyźni.</p>
<p>Mężczyźni dominują także na fotografiach, ilustrujących części redakcyjne tych tytułów. Kobiety, jeśli się pojawiają, to zarówno w mediach opiniotwórczych, jak i tabloidach, najczęściej przedstawiane są w negliżu, np. w strojach kąpielowych lub bieliźnie.</p>
<p><span id="more-5151"></span></p>
<p>Niedawna debata dotycząca dysproporcji płacowych między dziennikarzami a dziennikarkami w <em>BBC</em> oraz <em>Financial Times</em>, wywołana m.in. groźbą strajku kobiet z powodu <a href="https://www.theguardian.com/media/2017/jul/31/ft-journalists-threaten-to-strike-over-gender-pay-gap" target="_blank" rel="noopener">13% różnicy w zarobkach</a>, zwróciła uwagę opinii publicznej na zagadnienie nierówności płciowej w brytyjskich mediach.</p>
<p>Celem badania przeprowadzonego przez EJO jest pokazanie, w jaki sposób podziały płciowe wpływają na pracę dziennikarzy. Powodem, dla którego do analizy wybrano tylko media drukowane jest fakt, że jak wynika z <a href="http://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/research/files/Journalists%2520in%2520the%2520UK.pdf" target="_blank" rel="noopener">badania z 2016 roku</a>, wciąż blisko połowa brytyjskich dziennikarzy pracuje w prasie.</p>
<p><strong>Co wykazała analiza?</strong></p>
<p><strong>Komentarze</strong>: Analiza danych pokazała różnice między poszczególnymi tytułami: żaden z komentarzy opublikowanych w badanym okresie w <em>Daily Mail</em> nie został napisany przez kobietę; w <em>Financial Times</em> był to jeden tekst (11%), w <em>The Times</em> – trzy (33%). Najwięcej komentarzy autorstwa kobiet opublikował <em>Guardian</em> – stanowiły one połowę badanych tekstów.</p>
<div id="attachment_5153" style="width: 655px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.22.47.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5153" loading="lazy" class="size-full wp-image-5153" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.22.47.png" alt="" width="645" height="239" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.22.47.png 645w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.22.47-300x111.png 300w" sizes="(max-width: 645px) 100vw, 645px" /></a><p id="caption-attachment-5153" class="wp-caption-text">Najważniejsi komentatorzy Financial Times</p></div>
<p><strong>Wiadomości i biznes: </strong>Najmniejszą liczbę tekstów autorstwa kobiet w sekcji wiadomości i biznes opublikował <em>The Times</em> – stanowiły one tylko 25% wszystkich artykułów. W <em>Financial Times</em> 31% tekstów w tych działach było autorstwa kobiet; w <em>Guardian</em> – 40%, w <em>Daily Mail</em> – 44%.</p>
<p><strong>Fotografie</strong>: Większość zdjęć opublikowanych w badanych tytułach przedstawiała mężczyzn. Tylko 32% pokazywało kobiety, 18% grupy mieszane. Fotografie mężczyzn zdominowały najbardziej strony <em>Financial Times</em>. Aż 62,5% ilustracji we wszystkich badanych wydaniach przedstawiała mężczyzn. Kobiety znajdowały się na 18% zdjęć. Pozostałe 19,5% pokazywały grupy mieszane.</p>
<p>Wyjątek stanowiło jedno wydanie <em>Financial Times</em>, w którym jednocześnie – w sekcji wiadomości, biznes oraz komentarze &#8211; ukazało się aż pięć zdjęć kobiet. Niestety na trzech z nich bohaterki były skąpo odziane, a jedno ukazywało gotową do pracy aktorkę porno.</p>
<p><em>Daily Mail</em> publikował stosunkowo dużo zdjęć kobiet – stanowiły one aż 44% wszystkich ilustracji. Jednak na większości z nich były one przedstawione w strojach kąpielowych lub bieliźnie. W jednym numerze znajdowało się aż 14 zdjęć księżnej Diany oraz pięć zdjęć Kate Middleton w bikini. Pozostałe wydania także zawierały zdjęcia półnagich kobiet, podczas gdy mężczyźni na wszystkich fotografiach byli ubrani.</p>
<p><strong>Coraz więcej kobiet dziennikarek</strong></p>
<p>Badanie EJO pokazuje, iż pomimo faktu że więcej kobiet niż mężczyzn rozpoczyna karierę dziennikarską, to jednak wciąż mężczyźni dochodzą do najbardziej prestiżowych stanowisk w mediach.</p>
<p>Jak wynika z danych brytyjskiej bazy przyjęć na studia <a href="https://www.ucas.com/corporate/about-us/who-we-are" target="_blank" rel="noopener">UCAS</a> w latach 2007-2014 nie tylko więcej kobiet aplikowało na dzienne studia dziennikarskie, ale też więcej kobiet na nich <a href="http://www.pressgazette.co.uk/journalism-undergraduate-enrolment-number-reaches-three-year-high-2014/" target="_blank" rel="noopener">studiowało</a>. Mimo to wskaźnik przyjęć w stosunku do liczby aplikacji był wyższy w grupie mężczyzn.</p>
<p>Dane o zatrudnieniu pokazują, że kobiety stanowią aż 45% grupy zawodowej dziennikarzy w Wielkiej Brytanii. Pomimo to, jak wynika z badania <a href="http://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/research/files/Journalists%2520in%2520the%2520UK.pdf" target="_blank" rel="noopener">„Worlds of Journalism Study”</a> z 2016 roku przeprowadzonego na grupie 700 dziennikarek, są one „gorzej wynagradzane i niedoreprezentowane na wysokich stanowiskach”. To kobiety z większym prawdopodobieństwem znajdować się będą w grupie gorzej zarabiających.</p>
<p><strong>Skąd ta dysproporcja?</strong></p>
<p>Zdaniem Suzanne Franks, profesor z Wydziału Dziennikarstwa City University w Londynie, autorki raportu <a href="http://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/research/files/Women%2520and%2520Journalism.pdf" target="_blank" rel="noopener">„Kobiety i dziennikarstwo”</a> z 2013 roku, takie stanowiska jak starszy redaktor czy reporter głównego wydania wiadomości są rzadziej zajmowane przez kobiety, bo są one bardzo trudne do pogodzenia z innymi obowiązkami, np. rodzinnymi.</p>
<p>„Ten niewielki odsetek kobiet, które zajmują wysokie stanowiska, w ogromnej większości przypadków nie ma dzieci – znacznie częściej niż ich koledzy po fachu” – pisze Franks. Jej zdaniem, jeśli redakcje chciałyby zacząć przyciągać więcej kobiet dziennikarek, muszą być bardziej elastyczne.</p>
<p>Jak przyznaje reporterka jednego z brytyjskich dzienników – jedna z dwóch kobiet zatrudnionych na stałe w tej redakcji – długie i nieregularne godziny pracy reportera odstraszają wiele kobiet. Jej zdaniem menadżerowie „zatrudniają tylko takie osoby, które zdają się przedkładać pracę ponad wszystko i są szczęśliwe, kiedy mogą pracować do 2 w nocy”.</p>
<p>Inna korespondentka, pracująca już dziesięć lat na swoim stanowisku, opowiadała, jak cztery miesiące wcześniej wysłała zapytanie do swojego pracodawcy, czy od czasu do czasu mogłaby pracować zdalnie, bo znacznie ułatwiłoby jej to wypełnianie obowiązków domowych. Do dziś nie otrzymała odpowiedzi.</p>
<div id="attachment_5154" style="width: 610px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.24.24-1-e1505299813419.png" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5154" loading="lazy" class="size-full wp-image-5154" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.24.24-1-e1505299813419.png" alt="" width="600" height="131" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.24.24-1-e1505299813419.png 600w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screen-Shot-2017-09-12-at-06.24.24-1-e1505299813419-300x66.png 300w" sizes="(max-width: 600px) 100vw, 600px" /></a><p id="caption-attachment-5154" class="wp-caption-text">Najważniejsi komentatorzy w The Times. Tylko 31% z nich to kobiety.</p></div>
<p><strong>Przyszłość dla kobiet w dziennikarstwie</strong></p>
<p>Dziennikarstwo przebyło już długą drogę od momentu, gdy w 1970 roku wewnętrzny raport BBC cytował starszego redaktora twierdzącego, że „nigdy nie spotkał kobiety, która byłaby w stanie podołać pracy reportera newsowego”, bo <a href="http://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/research/files/Women%2520and%2520Journalism.pdf" target="_blank" rel="noopener">„kobiety nie są w stanie robić twardych newsów”</a>. Czy 50 lat później podejście mediów do kobiet dziennikarek jest inne?</p>
<p>BBC ujawniło niedawno, że tylko <a href="https://www.theguardian.com/media/2017/jul/19/evans-lineker-bbc-top-earners-only-two-women-among-best-paid-stars" target="_blank" rel="noopener">jedna trzecia z 96</a> najlepiej zarabiających pracowników stacji to kobiety, a siedem najlepiej zarabiających osób to mężczyźni. Ta nierówność jest szczególnie widoczna pośród prezenterów „Today”, jednego z flagowych programów informacyjnych w BBC Radio 4. Jeden z prowadzących pasmo poranne, John Humphreys, zarabia pomiędzy 600 – 650 tys. funtów rocznie, podczas gdy jego koleżanka po fachu, Sarah Montague, 150 tys. funtów.</p>
<p>W 2012 roku działająca na rzecz równości płciowej w mediach grupa <a href="http://womeninjournalism.co.uk/what-is-wij/" target="_blank" rel="noopener">Women in Journalism</a> przez cztery tygodnie badała autorstwo artykułów na pierwszych stronach siedmiu brytyjskich dzienników (zarówno tabloidów, jak i prasy opiniotwórczej). Ich <a href="http://womeninjournalism.co.uk/wp-content/uploads/2012/10/Seen_but_not_heard.pdf" target="_blank" rel="noopener">wnioski</a> były podobne do wniosków z badania EJO.</p>
<p>Badanie WIJ wykazało, że 78% tekstów na pierwszych stronach tych gazet było autorstwa mężczyzn, reszta – 22%, kobiet. W przypadku czołówek dzienników było jeszcze gorzej – 81% zostało napisanych przez mężczyzn, 19% przez kobiety.</p>
<p>Badanie WIJ także zostało przeprowadzone na wydaniach drukowanych. Do tej pory niewiele badań zostało poświęconych zagadnieniu równości płci w dziennikarstwie internetowym. Wiele dowodów wskazuje jednak na to, że i tu dominują mężczyźni. Spójrzmy chociażby na to, kto zajmuje najwyższe stanowiska w firmach technologicznych: mężczyźni.</p>
<p>Ponad 60 obecnych i byłych pracownic Google przygotowuje właśnie <a href="https://www.wired.com/story/google-department-of-labor-gender-pay-lawsuit/" target="_blank" rel="noopener">pozew zbiorowy</a> dotyczący domniemanego seksizmu i nierównego traktowania kobiet w firmie. Ujawniły one, że pomimo zajmowania porównywalnych stanowisk oraz posiadania podobnych kwalifikacji zarabiały mniej od mężczyzn.</p>
<p>Ich prawnik powiedział niedawno w rozmowie z <em>Guardianem</em>, że te kobiety zmagały się z wieloma problemami próbując rozwijać swoje kariery w firmie, której kultura jest wroga kobietom.</p>
<p><strong>Czy kobiety dziennikarki mogą robić więcej?</strong></p>
<p>Zofia Smardz, redaktorka sekcji komentarzy dziennika <em>Washington Post</em>, w 2005 roku napisała na swoim blogu post pt. <a href="http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A2538-2005Mar26.html" target="_blank" rel="noopener">„Po prostu spróbujcie, dziewczyny”</a>. We wpisie tym wyraziła swoją frustrację z powodu tego, jak trudno jest znaleźć kobiety chętne do pisania komentarzy. „Za długo się zastanawiają, nie są pewne, nie chcą być pochopne w ocenach” – wyjaśniła, dodając, że na siedem propozycji tekstów ze strony mężczyzn przypada jedna ze strony kobiet.</p>
<p>Sheryl Sandberg, szefowa operacyjna Facebooka i jedna z nielicznych kobiet zasiadających w radach nadzorczych firm w Dolinie Krzemowej uważa, że kobiety niechętnie zajmują eksponowane stanowiska, bo nie chcą brać na siebie związanego z tym ryzyka oraz brakuje im pewności siebie.</p>
<p>W swojej książce „Lean in”, Sanberg pisze, że kobiety często cierpią na tzw. „syndrom oszusta” – uważają, że nie mają kwalifikacji wystarczających do brania na siebie dużej odpowiedzialności. Sandberg wzywa zatem kobiety do pracy mającej na celu wzmocnienie pewności siebie i zwalczenie małomówności.</p>
<p>Jej zdaniem, tak niewiele kobiet zajmuje wysokie stanowiska także dlatego, że pomimo doskonałych kwalifikacji, wraz z założeniem rodziny, decydują się na pracę na pół etatu lub całkowitą z niej rezygnację. Sandberg argumentuje, że firmy muszą stać się bardziej elastyczne, jeśli chcą zatrzymać kobiety w pracy. Uważa jednak, że prawdopodobnie stanie się to dopiero wtedy, gdy więcej kobiet znajdzie się na decyzyjnych stanowiskach.</p>
<p><strong>Kulturowa przemiana</strong></p>
<p>Były dyrektor jednej z międzynarodowych organizacji medialnych, obecnie dumny szef mieszanego zespołu dziennikarzy, powiedział EJO, że zmiana negatywnych stereotypów dotyczących kobiet dziennikarek pośród innych członków jego zespołu była bardzo trudna.</p>
<p>Wymagało to niezliczonych treningów i szkoleń dotyczących równości. „Świadomość, świadomość i jeszcze raz świadomość – bez tego ani rusz” – uważa. „Pozytywna dyskryminacja, wprowadzanie kwot w zatrudnieniu itp., itd., nic nie dadzą, jeśli nie dojdzie do kulturowej przemiany”.</p>
<p>Jego zdaniem praca z płciowo zrównoważonym zespołem jest niezbędna z punktu widzenia komercyjnego sukcesu przedsięwzięcia. „Zespół dziennikarzy powinien odzwierciedlać różnorodność naszych odbiorców. Poza tym kobiety są fantastycznymi reporterkami”.</p>
<p><em>W tym temacie może Cię zainteresować:</em></p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/kobiety-w-mediach-miedzy-podmiotem-przedmiotem" target="_blank" rel="noopener"><em>Kobiety w mediach – między podmiotem a przedmiotem </em></a></p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/roznorodnosc-wykluczenie" target="_blank" rel="noopener"><em>Różnorodność i wykluczenie </em></a></p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/etyka-dziennikarska/golo-i-niewesolo-%e2%80%93-o-wizerunku-kobiet-we-wloskich-mediach" target="_blank" rel="noopener"><em>Goło i niewesoło – o wizerunku kobiet we włoskich mediach</em></a></p>
<p><em>Zdjęcia: zrzuty ekranu z Daily Mail, Financial Times, The Times.</em></p>
<p><em>EJO przeanalizowało siedem wydań dzienników Financial Times, Guardian, The Times oraz Daily Mail z dni 9 maja, 1 sierpnia, 7-9 sierpnia, 14-15 sierpnia 2017. Ze względu na brak materiału badawczego w przypadku dziennika The Daily Mail zamiast wydania z 9 maja wzięto pod uwagę wydanie z 21 sierpnia. Analizie nie podlegały artykuły dotyczące tematyki sportowej oraz reportaże. Jeśli w sekcji newsowej znajdowały się teksty dotyczące zagadnień sztuki były one włączane do analizy. </em></p>
<p>&nbsp;</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/jakie-miejsce-zajmuja-kobiety-w-brytyjskich-mediach">Jakie miejsce zajmują kobiety w brytyjskich mediach?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/jakie-miejsce-zajmuja-kobiety-w-brytyjskich-mediach/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dziennikarze potrzebują naukowców. Od zaraz</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/dziennikarze-potrzebuja-naukowcow-od-zaraz</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/dziennikarze-potrzebuja-naukowcow-od-zaraz#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Felix Simon]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 31 May 2017 10:21:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[boty]]></category>
		<category><![CDATA[Cambridge Analytica]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo i nauka]]></category>
		<category><![CDATA[eksperci]]></category>
		<category><![CDATA[fałszywe wiadomości]]></category>
		<category><![CDATA[naukowcy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=5049</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="768" height="575" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/33627388363_df4ba84427_c-768x575.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/33627388363_df4ba84427_c-768x575.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/33627388363_df4ba84427_c-768x575-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/33627388363_df4ba84427_c-768x575-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />Niemal 12 miesięcy po brytyjskim referendum w sprawie wyjścia z UE oraz sześć miesięcy po wyborach prezydenckich w USA wciąż niewiele wiemy o wpływie (jeśli jakikolwiek miał miejsce) botów, fałszywych wiadomości oraz strategii celowanego oddziaływania na wyborców na przebieg tych niezwykle istotnych wydarzeń politycznych. Dla organizacji medialnych wniosek z tych sytuacji wydaje się płynąć jeden: &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/dziennikarze-potrzebuja-naukowcow-od-zaraz">Dziennikarze potrzebują naukowców. Od zaraz</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="768" height="575" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/33627388363_df4ba84427_c-768x575.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/33627388363_df4ba84427_c-768x575.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/33627388363_df4ba84427_c-768x575-300x225.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/33627388363_df4ba84427_c-768x575-186x140.jpg 186w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><div class="pf-content"><p><strong>Niemal 12 miesięcy po brytyjskim referendum w sprawie wyjścia z UE oraz sześć miesięcy po wyborach prezydenckich w USA wciąż niewiele wiemy o wpływie (jeśli jakikolwiek miał miejsce) botów, fałszywych wiadomości oraz strategii celowanego oddziaływania na wyborców na przebieg tych niezwykle istotnych wydarzeń politycznych.</strong></p>
<p>Dla organizacji medialnych wniosek z tych sytuacji wydaje się płynąć jeden: media powinny zatrudniać więcej ekspertów (po studiach magisterskich i doktoranckich) z dziedzin takich jak informatyka, fizyka, statystyka i matematyka. W czasach globalnych cyberataków, działania takich firm jak Cambridge Analytica, politycznych botów i algorytmów rozpowszechniających fałszywe wiadomości na bezprecedensową skalę, tradycyjne umiejętności dziennikarskie już nie wystarczają do opisywania tak skomplikowanych zjawisk.</p>
<p><span id="more-5049"></span></p>
<p><strong>Media przyszłości potrzebują właściwych ludzi</strong></p>
<p>Dlaczego tak się dzieje? Nawet dla naukowców zajmujących się zagadnieniami z obszaru IT, bycie na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami, innowacjami i odkryciami oraz pisanie o nich jest wyzwaniem. Jak zatem dziennikarz z wykształceniem filologicznym lub politologicznym (bez urazy) miałby liczyć na szybkie osiągnięcie pełnego zrozumienia wszystkich niuansów tych zagadnień, by móc o nich informować?</p>
<p>Nie jest zatem niespodzianką, dlaczego ludzie tacy jak<a href="https://www.theguardian.com/profile/johnnaughton" target="_blank" rel="noopener noreferrer"> John Naughton</a>,<a href="https://twitter.com/zeynep" target="_blank" rel="noopener noreferrer"> Zeynep Tufekci</a>, czy<a href="https://twitter.com/search?q=hannah%20fry&amp;src=typd" target="_blank" rel="noopener noreferrer"> Hannah Fry</a> (przykłady z rynku brytyjskiego) z taką biegłością piszą o internecie, komputerach czy analizie danych. Spędzili oni całe lata na badaniu tych zjawisk i próbie ich zrozumienia.</p>
<p>Jestem przekonany, że łatwiej jest wykwalifikowanego naukowca nauczyć pisać wnikliwe i jednocześnie dostępne dla publiczności artykuły, niż dziennikarza przekształcić w prawdziwego eksperta w zakresie, na przykład, budowy maszyn.</p>
<p>Nie chcę przez to powiedzieć, że pisanie jest łatwe. Pisanie rzetelnych i angażujących tekstów dla szerokiej publiczności jest umiejętnością, której nabycie nie wszystkim przychodzi naturalnie. Może to być mozolny i bolesny proces. Mimo to wydaje się ono łatwiejsze niż poznanie wszystkich zawiłości informatyki czy algorytmów. A poza tym są jeszcze redaktorzy, którzy zawsze mogą wygładzić tekst danego autora.</p>
<p>Bez wątpienia problemem w zaangażowaniu naukowców w mediach są także pieniądze. Naukowcy z tak obecnie pożądanymi umiejętnościami mogą żądać wysokich pensji, prawdopodobnie wyższych niż te, które są płacone w branży dziennikarskiej. Choć nie zmienia to podstawowego faktu: eksperci są mediom pilnie potrzebni. Bardziej niż kiedykolwiek.</p>
<p><strong>Dokonywanie właściwych wyborów</strong></p>
<p>Organizacje medialne są dziś pod ogromną presją związaną ze zmniejszającymi się dochodami. Nęka je także utrata ich kluczowego zasobu – zaufania publiczności. Wiele mediów jest zmuszonych do odzyskiwania pozycji wiarygodnych źródeł informacji.</p>
<p>Kluczem do poprawy sytuacji mediów jest dokonywanie właściwych wyborów. Zatrzymanie fali dezinformacji (znanej także jako „fake news”) jest bardzo trudne. Organizacje medialne prawdopodobnie nie mogą załatać tej dziury samodzielnie (abstrahując od pytania, czy jest to kwestia rzeczywiście tak istotna).</p>
<p>Jakkolwiek jedna rzecz nigdy się nie zmieni. Niezależnie od burz dosięgających dziennikarstwa zawsze będzie istniała potrzeba dokładnego, rzetelnego i kompletnego przekazywania informacji.</p>
<p>To właśnie na to zagadnienie sektor medialny powinien zwrócić szczególną uwagę. Jest to szczególnie istotne w kwestiach takich jak bezpieczeństwo cyfrowe, analiza danych, inwigilacja, dyskredytujące przecieki i wiele innych, czyli tam, gdzie dochodzi do styku istotnych zagadnień społecznych, technologicznych i politycznych. Publiczność musi rozumieć ich naturę i skutki.</p>
<p><strong>Dziennikarstwo potrzebuje wszystkiego co najlepsze w nauce i w dziennikarstwie</strong></p>
<p>Media nie są w stanie zmusić ludzi do edukowania się w tych tematach. Ignorancja i obojętność zawsze będą trudne do przezwyciężenia, a rozwiązywanie tego problemu nie jest rolą dziennikarzy. Ponadto faktem jest, że kultura ekspercka ma wielu krytyków i coraz więcej jest opinii, że ludzie „mają dość ekspertów”. W tym kontekście zatrudnianie jeszcze większej ich liczby nie wydaje się mądrym posunięciem.</p>
<p>Jeśli jednak w codziennym życiu niemal wszystko powierzamy ekspertom (od księgowości do naprawy samochodu), to czy nie powinniśmy czynić tego samego w przypadku dziennikarstwa? Ryzykujemy tylko tyle, że wprowadzanie większej liczby naukowców nie przyczyni się do odzyskania zaufania tych, którzy je już całkowicie stracili.</p>
<p>Rolą mediów jest pomaganie ludziom w rozumieniu skomplikowanej rzeczywistości społeczno-technologicznej. Media mogą dostarczać informacji, danych i opinii od ludzi posiadających dogłębną wiedzę na dany temat. Są nimi eksperci, którzy potrafią umieścić daną wiedzę w szerokim kontekście i tym samym przedstawić pełny obraz sytuacji.</p>
<p>Ten komentarz nie jest jedynie wołaniem do mediów o uzupełnienie ich szeregów o naukowców. Jest także prośbą skierowaną do samych uczonych, by zaangażowali się w ten proces. Obecnie, bardziej niż kiedykolwiek, dziennikarstwo potrzebuje wszystkiego co najlepsze z obu tych światów.</p>
<p><em>Artykuł zawiera opinie autora. Nie są to opinie Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego.</em></p>
<p><em>Zdjęcia: Flickr, CC Worlds Direction, <a href="https://creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Licencja</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/dziennikarze-potrzebuja-naukowcow-od-zaraz">Dziennikarze potrzebują naukowców. Od zaraz</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/dziennikarze-potrzebuja-naukowcow-od-zaraz/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaangażowanie publiczności jest niezbędne dla dziennikarzy (oraz polityków)</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/zaangazowanie-publicznosci-niezbedne-dla-dziennikarzy-oraz-politykow</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/zaangazowanie-publicznosci-niezbedne-dla-dziennikarzy-oraz-politykow#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Thomas Schmidt]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Jan 2017 10:56:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[Civic News Lab]]></category>
		<category><![CDATA[Damian Radcliff]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Kreiss]]></category>
		<category><![CDATA[Donald Trump]]></category>
		<category><![CDATA[Eric Gordon]]></category>
		<category><![CDATA[Ethan Zuckerman]]></category>
		<category><![CDATA[Gal Oestreicher-Singer]]></category>
		<category><![CDATA[Hearken]]></category>
		<category><![CDATA[Jennifer Stromer-Galley]]></category>
		<category><![CDATA[Joseph Kahne]]></category>
		<category><![CDATA[Lior Zalmanson]]></category>
		<category><![CDATA[media obywatelskie]]></category>
		<category><![CDATA[Monica Guzman]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Mahailidis]]></category>
		<category><![CDATA[Regina Lawrence]]></category>
		<category><![CDATA[wiadomości online]]></category>
		<category><![CDATA[zangażowanie publiczności]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=4976</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="768" height="503" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503-300x196.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503-320x210.jpg 320w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />Dziennikarze zajmują się już nie tylko informowaniem publiczności. Obecnie angażują się w komunikację z użytkownikami. W rezultacie, przedsiębiorstwa medialne przesuwają coraz więcej zasobów do budowy infrastruktury służącej tego typu interakcjom. Angażowanie publiczności stało się priorytetem polityki kadrowej w redakcjach oraz strategicznym celem dla liderów i menadżerów w branży mediów. W ostatnim badaniu Reuters Institute, przeprowadzonym &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/zaangazowanie-publicznosci-niezbedne-dla-dziennikarzy-oraz-politykow">Zaangażowanie publiczności jest niezbędne dla dziennikarzy (oraz polityków)</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="768" height="503" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503-300x196.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503-320x210.jpg 320w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><div class="pf-content"><div id="attachment_4977" style="width: 637px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-4977" loading="lazy" class=" wp-image-4977" src="http://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503-300x196.jpg" alt="Kampanie polityczne to dziś pokaz umiejętności i technologii umożliwiających obejście sektora medialnego w procesie angażowania potencjalnych wyborców" width="627" height="410" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503-300x196.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/30537724892_da3a32939b_c-2-768x503-320x210.jpg 320w" sizes="(max-width: 627px) 100vw, 627px" /></a><p id="caption-attachment-4977" class="wp-caption-text">Kampanie polityczne to dziś pokaz umiejętności i technologii umożliwiających obejście sektora medialnego w procesie angażowania potencjalnych wyborców</p></div>
<p><strong>Dziennikarze zajmują się już nie tylko informowaniem publiczności. Obecnie angażują się w komunikację z użytkownikami. W rezultacie, przedsiębiorstwa medialne przesuwają coraz więcej zasobów do budowy infrastruktury służącej tego typu interakcjom. Angażowanie publiczności stało się <a href="http://mediashift.org/2015/08/the-rise-of-the-engagement-editor-and-what-it-means/" target="_blank">priorytetem polityki kadrowej</a> w redakcjach oraz strategicznym celem dla liderów i menadżerów w branży mediów. W ostatnim <a href="http://digitalnewsreport.org/publications/2016/predictions-2016/" target="_blank">badaniu Reuters Institute</a>, przeprowadzonym wśród 130 wiodących międzynarodowych wydawców, dyrektorów generalnych i liderów cyfrowych, ponad połowa respondentów zgodziła się z twierdzeniem, że „pogłębiające się zaangażowanie w komunikację online stało się priorytetem”. </strong></p>
<p><span id="more-4976"></span></p>
<p>Dziennikarze nie są jedynymi aktorami na arenie publicznej, którzy chcą wchodzić w interakcje z publicznością. Prowadzący kampanie polityczne oraz obywatelskie grupy działania coraz częściej wykorzystują nowe technologie, aby bezpośrednio angażować swoich zwolenników i wyborców. Rezygnują częściowo z mobilizowania w tym celu mediów oraz rozwijają swoją sieć kontaktów w ściśle ukierunkowany sposób.</p>
<p>Pomimo istnienia nowych sposobów odnajdywania użytkowników i inicjowania interakcji z publicznością, zaangażowanie jest wciąż dla dziennikarzy i naukowców pojęciem płynnym. Na pytanie, „czym jest zaangażowanie?”, uzyskujemy wiele odpowiedzi.</p>
<p><strong>Wartość zaangażowania </strong></p>
<p><a href="http://sloanreview.mit.edu/article/turning-content-viewers-into-subscribers/" target="_blank">Zaangażowanie z pewnością ma wartość biznesową</a>. Większy poziom aktywności oznacza przyciąganie reklamodawców lub przekształcanie użytkowników w płacących klientów. „Aktywność na stronie internetowej może prowadzić do zwiększenia zaangażowania użytkowników danego serwisu i wywołać gotowość do zapłaty za oferowane usługi”, twierdzą Lior Zalmanson i Gal Oestreicher-Singer w swoim <a href="http://aisel.aisnet.org/misq/vol37/iss2/15/" target="_blank">ostatnim artykule</a>. Badacze uważają, że zwykły click-bite nie jest wystarczający. Powinna zostać wykształcona jasna strategia takiego działania. Według Moniki Guzman, która napisała <a href="https://www.americanpressinstitute.org/publications/reports/strategy-studies/listening-engaging-community/" target="_blank">raport</a> dla American Press Institute, zaangażowanie powinno służyć innemu celowi. Powinno ono przyczyniać się do budowania społeczności. Zaangażowanie jej zdaniem „jest tym, w jaki sposób dziennikarze mogą rzeczywiście współpracować z odbiorcami w celu poprawy jakości swojej pracy, a nie tylko dla jej promocji<em>”</em>.</p>
<p><strong>Zaangażowanie użytkowników jako „mylący” wskaźnik</strong></p>
<p>To odczucie jest podzielane przez <a href="http://www.ethanzuckerman.com/blog/" target="_blank">Ethana Zuckermana</a>, dyrektora Centrum Mediów Obywatelskich w Massachusets Institute of Technology (MIT). „Wiele redakcji zdecydowało, że zaangażowanie użytkowników jest alternatywną miarą, którą chcą wykorzystywać, ponieważ nie są przekonane do myślenia wyłącznie w kategoriach miar tradycyjnych”, powiedział w wywiadzie. „Zaangażowanie użytkownika może być trochę mylące. Śledzimy to, ponieważ jest to jedna z rzeczy, które z łatwością można obserwować. Szukamy odpowiedzi ilościowej dla znacznie bardziej skomplikowanego pytania &#8211; dlaczego dziennikarstwo jest ważne”.</p>
<p><strong>Reporterzy wciąż niechętnie angażują się w relacje z własną publicznością</strong></p>
<p>Kiedy redakcje na całym świecie włączają zaangażowanie użytkowników i publiczności do swoich codziennych procedur, napotykają na pewne napięcia pomiędzy nowymi technologiami oraz starymi rolami zawodowymi. Chociaż wielu dziennikarzy stosuje interaktywne technologie do dystrybucji własnych materiałów, to jednak nie są oni chętni, by w pełni angażować swoich użytkowników w proces raportowania oraz pisania. Ostatnie badania, które przeprowadziłem z <a href="http://journalism.uoregon.edu/agora/" target="_blank">Reginą Lawrence i Damianem Radcliffem</a>, pokazały, że większość dziennikarzy widzi siebie jako dostarczycieli informacji, a nie moderatorów debaty publicznej. Wywiady pogłębione z wydawcami z pięciu krajów ujawniły, że niektórzy uznają „mądrość tłumu”, która może rodzić się z większego zaangażowania publiczności. Większość z nich pragnie jednak, aby ich dziennikarze skupili się na zgłaszaniu swoich artykułów, pisaniu tekstów oraz powiększaniu swojej wiedzy w danej dziedzinie.</p>
<p><strong>Obecnie prowadzący kampanie polityczne bezpośrednio kontaktują się ze zwolennikami, unikając mediów </strong></p>
<p>Kampanie polityczne to dziś pokaz umiejętności i technologii umożliwiających obejście sektora medialnego w procesie angażowania potencjalnych wyborców. Stworzyły one „kontrolowaną interaktywność”, jak Jennifer Stromer-Galley określa to zjawisko w swojej książce <a href="https://global.oup.com/academic/product/presidential-campaigning-in-the-internet-age-9780199731947?cc=us&amp;lang=en&amp;" target="_blank">„Political Campaigning in the Internet Age”</a>. Ma to poważne konsekwencje nie tylko dla roli dziennikarstwa, ale dla sfery publicznej w ogóle. Nie zwracając uwagi na realny wzrost partycypacji, partie polityczne zinstrumentalizowały zaangażowanie dla wąskich, strategicznych celów. „Celem kampanii jest dbać o swoich zwolenników oraz mobilizować ich do angażowania ich sieci społecznych w strategicznej, a nawet ukierunkowanej komunikacji politycznej”, pisze Daniel Kreiss w <a href="https://danielkreiss.com/prototype-politics-2/" target="_blank">Prototype Politics</a>. „Ta praca mocno zdefiniowała uczestnictwo wyborcze, w procesie zmiany widzów charakterystycznych dla kapitałochłonnej ery telewizji z powrotem w uczestników &#8211; aczkolwiek w sposób, który jest bardzo instrumentalny”.</p>
<p><strong>Cyfrowe, interaktywne sieci stojące za ruchami obywatelskimi i budowaniem społeczności</strong></p>
<p>W tym samym czasie protesty obywatelskie oraz ruchy społeczne również pokazały, że główny nurt dziennikarstwa może łatwo zejść na boczny tor. Żyjemy w <a href="https://elab.emerson.edu/projects/civic-media/civic-media-project" target="_blank">erze mediów obywatelskich</a>, jak twierdzą Eric Gordon i Paul Mahailidis w ich książce o tym samym tytule.  W erze tej „jest mała różnica pomiędzy życiem obywatelskim i ułatwiającymi je mediami”<em>. </em>Ludzie lub organizacje mobilizują cyfrowe sieci – z udziałem lub bez udziału tradycyjnego dziennikarstwa.</p>
<p>Istnieje pewien ciekawy związek między zaangażowaniem użytkownika i zaangażowaniem obywatelskim. Kiedy instrumentalna perspektywa zaangażowania użytkownika wskazuje na utowarowienie i konsumpcję, perspektywa holistyczna zaangażowania użytkownika podkreśla potencjał publicznej debaty uczestniczącej i budowania społeczności. Inicjatywy takie jak <a href="https://www.wearehearken.com/" target="_blank">Hearken</a> i  <a href="https://medium.com/crowd-powered-news/propublica-is-launching-a-civic-news-lab-9402397f53ad#.n0esvomce" target="_blank">Civic News Lab</a> (będące częścią Pro Publica) pokazują drogę w tym kierunku. Budują one platformy dla pewnego rodzaju dziennikarstwa, które aktywnie dąży do udziału członków społeczności.</p>
<p><strong>Współpraca z nowymi, młodszymi odbiorcami</strong></p>
<p>Pomimo tych wszystkich wyzwań, zaangażowanie może dostarczyć efektywnych narzędzi dla dziennikarzy, potrzebnych do interakcji z odbiorcami, do których trudno dotrzeć metodami tradycyjnymi. Ostatnie badania <a href="https://www.washingtonpost.com/news/monkey-cage/wp/2016/10/21/when-young-people-get-involved-in-online-communities-it-leads-them-toward-politics/" target="_blank">Youth &amp; Participatory Research Network</a> pokazały, że 45% amerykańskich nastolatków w wieku 15-29 lat pozyskuje informacje od rodziny oraz przyjaciół za pośrednictwem Twittera i Facebooka (porównując do 49% uzyskujących informacje z gazet i czasopism). Co ciekawe, 84% nastolatków powiedziało, że chciałoby się dowiedzieć jak stwierdzić, czy wiadomości online są wiarygodne.  „Możliwość określenia wiarygodności tego, co widzą dzieci, jest czymś niezwykle ważnym”<em>,</em> powiedział podczas wywiadu Joseph Kahne, jeden z badaczy z Uniwersytetu California Riverside. Dziennikarze są w stanie dotrzeć do tych ścieżek społecznych, powiedział Kahn, ale powinny „myśleć o potrzebach zdrowej demokracji i o tym jak mogą najlepiej służyć tym potrzebom”.</p>
<p><strong>Zaangażowanie istotne dla przyszłości dziennikarstwa </strong></p>
<p>Ze względu na zły stan dziennikarstwa obecnie, zaangażowanie jest czymś, co dziennikarze mogą ignorować tylko na własne ryzyko. „Gazety nie są już czymś, co powinniśmy czytać”<em>, </em>powiedział Ethan Zuckerman. „Jeśli informacje nie wzmacniają Ciebie, jeśli to nie czyni Cię bardziej spełnionym obywatelem, jeśli nie stawia Cię to w lepszej pozycji, aby wpływać na politykę lub rozwiązywać problemy w twoim sąsiedztwie, to dlaczego tego potrzebujesz i dlaczego zależy Ci na tym? Myślę, że dziennikarze mogą powiedzieć, że to nie ich praca, tym samym skazując się na nieposiadanie pracy”.</p>
<p>Zaangażowanie w swoich wielu formach zapewnia zatem ciekawe możliwości badaczom mediów i dziennikarstwa, zwłaszcza gdy przeniesiemy pytanie z „Czym jest zaangażowanie?”, na „Kto angażuje się, z kim i w jakim celu?”.</p>
<p><em>Zdjęcie: Gage Skidmore, Flickr CC <a href="https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/" target="_blank">licencja</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/zaangazowanie-publicznosci-niezbedne-dla-dziennikarzy-oraz-politykow">Zaangażowanie publiczności jest niezbędne dla dziennikarzy (oraz polityków)</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/zaangazowanie-publicznosci-niezbedne-dla-dziennikarzy-oraz-politykow/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>The Guardian: dwustuletni startup?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/the-guardian-dwustuletni-startup</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/the-guardian-dwustuletni-startup#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Philip Di Salvo]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 May 2015 12:14:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[Aron Pilhofer]]></category>
		<category><![CDATA[działy redakcyjne]]></category>
		<category><![CDATA[Guardian Witness]]></category>
		<category><![CDATA[Ophan]]></category>
		<category><![CDATA[struktura redakcji]]></category>
		<category><![CDATA[The Guardian]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=4128</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="322" height="200" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Capture-guardian-start-up-2-300x1861.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Capture-guardian-start-up-2-300x1861.png 322w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Capture-guardian-start-up-2-300x1861-300x186.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Capture-guardian-start-up-2-300x1861-320x200.png 320w" sizes="(max-width: 322px) 100vw, 322px" />Nawet największe tytuły, takie jak The Guardian, mają swoje kłopoty związane z cyfrową transformacją, uważa Aron Pilhofer, niedawno powołany w dzienniku na stanowisko redaktora odpowiedzialnego za wersję cyfrową. Nawet dwustuletnia historia gazety nie zmienia zdaniem Pilhofera faktu, że Guardian obecnie staje przed koniecznością rozwiązywania problemów typowych dla przedsięwzięć, które dopiero co się rodzą. Opisał on, &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/the-guardian-dwustuletni-startup">The Guardian: dwustuletni startup?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="322" height="200" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Capture-guardian-start-up-2-300x1861.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Capture-guardian-start-up-2-300x1861.png 322w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Capture-guardian-start-up-2-300x1861-300x186.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Capture-guardian-start-up-2-300x1861-320x200.png 320w" sizes="(max-width: 322px) 100vw, 322px" /><div class="pf-content"><p><strong>Nawet największe tytuły, takie jak <em>The Guardian</em><em>,</em> mają swoje kłopoty związane z cyfrową transformacją, uważa </strong><a href="http://aronpilhofer.com/" target="_blank"><strong>Aron Pilhofer</strong></a><strong>, niedawno powołany w dzienniku na stanowisko redaktora odpowiedzialnego za wersję cyfrową. </strong></p>
<p>Nawet dwustuletnia historia gazety nie zmienia zdaniem Pilhofera faktu, że <em>Guardian </em>obecnie staje przed koniecznością rozwiązywania problemów typowych dla przedsięwzięć, które dopiero co się rodzą. Opisał on, podczas niedawnego <a href="http://www.festivaldelgiornalismo.com/" target="_blank">Festiwalu Dziennikarstwa w Perugii</a>, w jaki sposób jego dziennik przechodzi drogę prowadzącą w stronę organizacji medialnej skoncentrowanej na działalności w domenie cyfrowej. Zmaga się przy tym z całym szeregiem problemów natury ekonomicznej i strukturalnej. „Nie jesteśmy firmą medialną, która zajmuje się wyłącznie tworzeniem wiadomości, musimy także patrzeć przed siebie”, stwierdził.</p>
<p><span id="more-4128"></span></p>
<p><strong>Otwarty umysł to klucz do rozwiązania bieżących problemów przed jakimi stoi dziennikarstwo</strong></p>
<p>Pilhofer wierzy, że „otwarty umysł” to klucz do rozwiązania problemów współczesnego dziennikarstwa. Elastyczne podejście pozwoli przede wszystkim na pokonanie starych barier i ograniczeń, które nie mają racji bytu w obecnej rzeczywistości.</p>
<p>Londyńska redakcja <em>Guardiana</em> została w styczniu zreorganizowana i podzielona na cztery dające się zidentyfikować sektory operacyjne, pokrywające całość działalności gazety: część „newsowa” zawiaduje wiadomościami krajowymi, międzynarodowymi i biznesowymi; sektor „live” zajmuje się opisywaniem wydarzeń na żywo; część „wizualna” to projekty z zakresu dziennikarstwa danych, przygotowanie infografik i wszystko to, co związane jest z zawartością wizualną; zaś sektor „publiczność” to wszelkiego rodzaju działania związane z włączaniem czytelników, interakcjami z nimi i zarządzaniem działalnością w mediach społecznościowych, łącznie z analizą danych pochodzących z tego źródła. W ramach tego systemu wersje papierowa i cyfrowa ściśle ze sobą współpracują.</p>
<p><em>„</em><strong>To jest jak uruchamianie dwustuletniego startupu”</strong></p>
<p>„Poszukiwaliśmy pionowej struktury, pozwalającej na zastosowanie podejść multidyscyplinarnych”, mówił Pilhofer do publiczności zgromadzonej podczas Międzynarodowego Festiwalu Dziennikarstwa w Perugii we Włoszech. W wystąpieniu zatytułowanym <em>„</em>To jest jak uruchamianie dwustuletniego startupu” zauważył: „Ideą stojącą za tą reorganizacją było zagospodarowanie każdego typu dziennikarskiego doświadczenia, jakie tylko posiadamy”. Opisał w tym kontekście multimedialne i interaktywne projekty takie jak <a href="http://www.theguardian.com/world/guantanamo-diary" target="_blank">Guantanamo Diary</a> oraz oparty na ruchomych grafikach <a href="http://www.theguardian.com/politics/video/2014/sep/17/scottish-referendum-explained-for-non-brits-video" target="_blank">przewodnik, wyjaśniający szczegóły szkockiego referendum niepodległościowego</a>.</p>
<p>Pilhofer wierzy, że komponent wizualny dziennikarstwa jest obecnie kluczowym czynnikiem dla przyciągania i utrzymywania uwagi czytelników. Treści wideo są w tym kontekście najbardziej interesującym polem doświadczalnym.</p>
<p><strong>Czytelnicy to klucz do przyszłości dziennikarstwa </strong></p>
<p>Czytelnicy coraz bardziej wpływają na cały proces jakim jest dziennikarstwo. „Dziennikarstwo powinno być rozmową”, mówi Pilhofer. „Nie powinniśmy też być nieśmiali w relacji z naszymi czytelnikami”.</p>
<p><a href="https://witness.theguardian.com/" target="_blank">GuardianWitness</a> to platforma pozwalająca czytelnikom na wchodzenie w interakcje z redakcją, równocześnie zapraszającą ich do współpracy przy projektach dziennikarskich. „Powinniśmy uprawiać nasze dziennikarstwo wspólnie z naszymi czytelnikami”, uważa Pilhofer.</p>
<p><strong>Analizuj zawartość i zachowania czytelników</strong></p>
<p>Innym z fundamentów rozwoju <em>Guardiana</em> w domenie cyfrowej jest analizowanie konsumpcji zawartości i zachowań czytelników.</p>
<p>„Publikowanie zawartości na stronie głównej i modlenie się o jak najlepszy rezultat już nie działa”, stwierdził Pilhofer. Zamiast tego jego gazeta bada, w jaki sposób czytelnicy poruszają się pomiędzy poszczególnymi elementami zawartości, by zrozumieć logikę stojącą za ich zachowaniami. Takie dane pozwoliły dziennikowi zbudować obraz tego, o czym chcą czytać użytkownicy, a o czym nie mają zamiaru.</p>
<p><em>Guardian</em> używa oprogramowania <a href="http://thenextweb.com/media/2015/04/13/how-the-guardians-ophan-analytics-engine-helps-editors-make-better-decisions/" target="_blank">Ophan</a>, które pozwala dziennikarzom otrzymywać informacje o ruchu na stronie w odniesieniu do każdego tekstu, który opublikowali. Liczby te, zdaniem Pilhofera, nie oznaczają, że koniec końców redakcja koncentruje się na opowieściach o śmiesznych kocich figlach. Są one raczej punktem wyjścia do „interesujących rozmów redakcyjnych”.</p>
<p><strong>„Przyszłość dziennikarstwa to gra zespołowa”</strong></p>
<p>Na koniec Pilhofer zauważył, że przyszłość dziennikarstwa zależy od czterech elementów, odnoszących się zarówno do działalności tradycyjnej (wersja papierowa), jak i cyfrowej: „znakomita sprawozdawczość, znakomite redagowanie, znakomite opowiadanie historii”, zaś jako czwarty element „gra zespołowa”.</p>
<p>Czyli tak jak w każdym startupie.</p>
<p><em>Zdjęcie: Denis Rizzoli</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/the-guardian-dwustuletni-startup">The Guardian: dwustuletni startup?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/the-guardian-dwustuletni-startup/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Climate News Mosaic, czyli glokalizacja dziennikarstwa</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/climate-news-mosaic-czyli-glokalizacja-dziennikarstwa</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/climate-news-mosaic-czyli-glokalizacja-dziennikarstwa#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ido Liven]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Oct 2013 11:59:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[Climate News Mosaic]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo "zza biurka"]]></category>
		<category><![CDATA[inicjatywy dziennikarskie]]></category>
		<category><![CDATA[kampania crowdfundingowa]]></category>
		<category><![CDATA[projekt dziennikarski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=2864</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="863" height="439" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mozaika.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mozaika.jpg 863w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mozaika-300x152.jpg 300w" sizes="(max-width: 863px) 100vw, 863px" />Grupa młodych dziennikarzy z różnych części świata podjęła się ambitnego zadania i chce w nowatorski sposób relacjonować przebieg nadchodzącego szczytu klimatycznego w Warszawie. Wśród nich jest nasz współpracownik Ido Liven, który tłumaczy na czym polega unikatowość projektu Climate News Mosaic.   Czy to w przypadku 40-letniej dysputy między Cyprem a Turcją, negocjacji izraelsko-palestyńskich, czy ONZ-owskiej &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/climate-news-mosaic-czyli-glokalizacja-dziennikarstwa">Climate News Mosaic, czyli glokalizacja dziennikarstwa</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="863" height="439" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mozaika.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mozaika.jpg 863w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mozaika-300x152.jpg 300w" sizes="(max-width: 863px) 100vw, 863px" /><div class="pf-content"><p><b>Grupa młodych dziennikarzy z różnych części świata podjęła się ambitnego zadania i chce w nowatorski sposób relacjonować przebieg nadchodzącego szczytu klimatycznego w Warszawie. Wśród nich jest nasz współpracownik Ido Liven, który tłumaczy na czym polega unikatowość projektu <a href="http://climatemosaic.tumblr.com/about" target="_blank">Climate News Mosaic</a>.</b></p>
<p><b> </b></p>
<p>Czy to w przypadku 40-letniej dysputy między Cyprem a Turcją, negocjacji izraelsko-palestyńskich, czy ONZ-owskiej debaty klimatycznej – media zwykle tracą zainteresowanie długimi, skomplikowanymi procesami politycznymi.</p>
<p>Można by powiedzieć, że międzynarodowe negocjacje dotyczące klimatu wyczerpały już wszelkie pokłady medialnej uwagi. W rezultacie, autorskie, lokalne materiały dziennikarskie (o ile w ogóle takie powstawały) zastępuje się okazjonalnymi depeszami agencyjnymi. Przy dodatkowym sceptycyzmie co do potencjalnych przełomów w negocjacjach, prowadzi to do obojętności i ograniczania zasobów przeznaczanych na dziennikarstwo dotyczące zmian klimatycznych.</p>
<p>Ubiegłoroczna konferencja klimatyczna w Doha stanowi tego dobry przykład. Przeprowadziłem wtedy <a href="http://storify.com/IdoLiven/doha-climate-gateway-global-news-recap" target="_blank">analizę materiałów dziennikarskich</a> skupiających się na ostatnich godzinach konferencji, czyli prawdopodobnie najważniejszym jej momencie – przynajmniej w aspekcie medialnym. Moja analiza objęła 57 angielskojęzycznych serwisów internetowych z 27 krajów z całego świata (spośród których 13 było krajami rozwiniętymi, a 14 rozwijającymi się).<span id="more-2864"></span></p>
<p>Zaledwie 20 z 67 analizowanych materiałów było autorskimi tekstami dziennikarskimi; 39 tekstów, czyli ponad połowa, pochodziła od agencji informacyjnych, głównie od Agence France-Presse (AFP). Reszta to teksty powstałe przy współpracy kilku podmiotów lub materiały agencyjne bez określonego źródła.</p>
<p>Skutki tego uzależnienia mediów od kilku zachodnich agencji informacyjnych są często niedoceniane. Jedną z konsekwencji jest stosowanie określonych standardów dziennikarskich, które nie zawsze są zbieżne z dziennikarskim, kulturowym i politycznym kontekstem w innych częściach świata.</p>
<p>W analizowanym przeze mnie przypadku, wszystkie trzy dominujące agencje informacyjne kładły szczególny nacisk na Stany Zjednoczone. Co więcej, perspektywy krajów szczególnie narażonych na zmiany klimatu, jak <em>Alliance of Small Island States</em><i> </i>(<em>AOSIS</em><i>)</i> i Least Developed Countries (LDCs), były, z paroma wyjątkami, przedstawiane przez zachodnich komentatorów, a nie reprezentantów konkretnych społeczności. Ponadto, w materiałach pochodzących od AFP, autorzy skupiali się głównie na chronologicznej dokumentacji szczytu. Brakowało w nich natomiast podejścia analitycznego i perspektywy globalnej.</p>
<p>Ale to jeszcze nie wszystko. Fakt, że wśród analizowanych materiałów znalazło się 20 tekstów autorskich nie oznacza, że piszący je dziennikarze byli w Doha. Wszystko wskazuje na to, że nawet w Europie Zachodniej, gdzie decydenci zdają się dążyć do redukcji emisji gazów cieplarnianych, a media mogą sobie pozwolić na wysłanie korespondentów na szczyt ONZ, firmy medialne coraz częściej decydują się na dziennikarstwo „zza biurka”. Zasadne wydaje się więc podejrzenie, że COP-19 w Warszawie nie będzie wyjątkiem.</p>
<p>To bez wątpienia niepokojący stan rzeczy, ale również okazja do wprowadzenia zmian. Podczas listopadowego szczytu klimatycznego w Warszawie chcemy te zmiany zapoczątkować. Jesteśmy międzynarodową grupą piętnastu dziennikarzy pochodzących z Kostaryki, Bośni i Hercegowiny, Niemiec, Mali i innych krajów. Wyznaczyliśmy sobie za cel prowadzenie bloga, który będzie stanowił uzupełnienie naszej pracy dziennikarskiej i pozwoli nam na włączenie do naszych materiałów lokalnych perspektyw z różnych części globu.</p>
<p>Na blogu tym będziemy publikować fragmenty materiałów, które każdy z nas będzie przygotowywał na potrzeby mediów w swoim kraju – krótkie nagranie wideo z sesji plenarnej w Warszawie, zdjęcie wiecu w San Francisco, nagranie z konferencji prasowej w Nairobi, cytat z wywiadu z włoskim naukowcem. Każdy z nas będzie też wykorzystywał materiały przygotowane przez partnerów z innych krajów w swojej własnej pracy dziennikarskiej.</p>
<p>W ramach projektu, członkowie naszej grupy zobowiązują się do stworzenia ogółem minimum 27 materiałów dziennikarskich – newsów, komentarzy, wywiadów oraz innych form, które zostaną opublikowane w mediach krajowych i międzynarodowych.</p>
<p>Dwa tygodnie temu rozpoczęliśmy kampanię crowdfundingową, której głównym celem jest pokrycie kosztów podróży i zakwaterowania w Warszawie trzech członków projektu, których zadaniem, oprócz regularnej pracy dziennikarskiej, będzie moderowanie bloga podczas szczytu. Duża część projektu – a właściwie cały jego los – zależy od powodzenia tej kampanii.</p>
<p>Jeżeli uda nam się zebrać potrzebne fundusze, nasz live blog, lub Climate News Mosaic, jak go nazywamy, będzie dostępny dla każdego dziennikarza i każdego medium. Każdy będzie mógł zaczerpnąć z niego poszczególne wpisy (lub oczywiście dodać coś od siebie) albo umieścić cały blog na stronie internetowej swojego medium. Wszystko zupełnie za darmo.</p>
<p>Już teraz udało nam się zdobyć partnerów pośród zarówno międzynarodowych (agencja informacyjna <a href="http://ipsnews.net/" target="_blank">IPS</a> oraz <a href="http://rtcc.org/" target="_blank">RTCC</a>), jak i lokalnych (<a href="http://www.urbanocreativonews.it/featured/the-climate-news-mosaic" target="_blank">Urbano Creativo</a> we Włoszech oraz <a href="http://the-star.co.ke/" target="_blank">The Star</a> w Kenii) organizacji medialnych. Nasz live blog będzie dostępny na ich stronach internetowych, jak również na stronie <a href="http://earthjournalism.net/" target="_blank">Earth Journalism Network</a><span style="text-decoration: underline;">.</span> Z kolei ich dziennikarze, członkowie naszej inicjatywy, będą pisać na naszym blogu. Zapraszamy też wszystkich wydawców do zlecania poszczególnych tematów dziennikarzom zaangażowanym w Climate News Mosaic.</p>
<p>Wierzymy, że poprzez połączenie i wymianę lokalnych perspektyw projekt Climate News Mosaic może pomóc w ustanowieniu transgranicznej współpracy, której do tej pory nie wypracowali liderzy polityczni. To szczególnie istotne w czasie spadającego zainteresowania zmianami klimatycznymi i kurczących się zasobów mediów.</p>
<p>Poprzez nasz eksperyment z zastosowaniem „glokalnej” perspektywy chcemy promować autorskie materiały dziennikarskie (w odróżnieniu od depeszy agencyjnych) i poszerzyć zakres dziennikarstwa skupionego na sprawach ochrony środowiska. Tylko w ten sposób można zobrazować prawdziwie globalną naturę kryzysu klimatycznego.</p>
<p>Aby wspomóc Climate New Mosaic odwiedź stronę <a href="http://t.co/kcIo6rCaWJ" target="_blank">kampanii crowdfundingowej</a><span style="text-decoration: underline;">.</span></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/climate-news-mosaic-czyli-glokalizacja-dziennikarstwa">Climate News Mosaic, czyli glokalizacja dziennikarstwa</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/climate-news-mosaic-czyli-glokalizacja-dziennikarstwa/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Crossmedia – morze możliwości, gąszcz wyzwań</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/crossmedia-morze-mozliwosci-gaszcz-wyzwan</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/crossmedia-morze-mozliwosci-gaszcz-wyzwan#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Paluch]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 May 2013 07:42:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[crossmedia]]></category>
		<category><![CDATA[Henry Jenkins]]></category>
		<category><![CDATA[hipertekstowość]]></category>
		<category><![CDATA[infotainment]]></category>
		<category><![CDATA[interaktywność]]></category>
		<category><![CDATA[konwergencja]]></category>
		<category><![CDATA[multimedialność]]></category>
		<category><![CDATA[transmedia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=2377</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="500" height="313" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3058410974_82454d4b78.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3058410974_82454d4b78.jpg 500w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3058410974_82454d4b78-300x187.jpg 300w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" />Crossmedia, transmedia – te pojęcia coraz częściej pojawiają się w debacie o współczesnych mediach. Czy to  przykład branżowej nowomowy, czy kryje się za nimi konkretna treść? Czytelnictwo spada, podobnie jak przychody z reklam. Od dziennikarzy wymaga się coraz więcej: muszą być wielozadaniowi, elastyczni i przedsiębiorczy, otwarci na nowości, innowacyjni. Muszą dostosować się do wymogów stawianych &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/crossmedia-morze-mozliwosci-gaszcz-wyzwan">Crossmedia – morze możliwości, gąszcz wyzwań</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="500" height="313" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3058410974_82454d4b78.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3058410974_82454d4b78.jpg 500w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/3058410974_82454d4b78-300x187.jpg 300w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /><div class="pf-content"><p><strong>Crossmedia, transmedia – te pojęcia coraz częściej pojawiają się w debacie o współczesnych mediach. Czy to  przykład branżowej nowomowy, czy kryje się za nimi konkretna treść?</strong></p>
<p>Czytelnictwo spada, podobnie jak przychody z reklam. Od dziennikarzy wymaga się coraz więcej: muszą być wielozadaniowi, elastyczni i <a href="http://pl.ejo-online.eu/tag/przedsiebiorcze-dziennikarstwo" target="_blank">przedsiębiorczy</a>, otwarci na nowości, innowacyjni. Muszą dostosować się do wymogów stawianych im przez pojawienie się nowych mediów i „nowych” odbiorców informacji, których oczekiwania różnią się diametralnie od oczekiwań czytelników tradycyjnych drukowanych gazet, wreszcie – muszą nauczyć się <a href="http://pl.ejo-online.eu/1769/nowe_media/datajournalism-%E2%80%93-nowa-jakosc-w-dziennikarstwie" target="_blank">inaczej przekazywać informacje</a> oraz w nowy, bardziej otwarty sposób prowadzić narrację, wykorzystując różne kanały i pozwalając na aktywne uczestnictwo odbiorców.</p>
<p>„Muszą” brzmi przerażająco, bo to ogromne wyzwanie, jeśli mają jednocześnie przestrzegać standardów zawodowego dziennikarstwa i utrzymać wysoką jakość publikowanych materiałów. Z drugiej strony jednak, daje im to sporo możliwości: bardzo prawdopodobne, że dzięki temu będą w stanie utrzymać odbiorców i zbudować ich lojalność. Daje im to również szansę na skuteczniejsze i efektywniejsze dostarczanie informacji, budowanie ciekawszych przekazów oraz tworzenie materiałów interesujących odbiorców, angażujących ich i mocniej przykuwających ich uwagę.<span id="more-2377"></span></p>
<p>Nie do końca wiadomo jeszcze, czy otwiera to morze możliwości, czy raczej trudny do pokonania gąszcz: konwergencja, interaktywność, hipertekstowość, data journalism, infotainment, multimedialność, komunikowanie typu „crossmedia” i „transmedia”. Trudno przedrzeć się przez samą mnogość tych pojęć, a co dopiero wykorzystywać aktywnie możliwości z nimi związane w codziennej pracy dziennikarskiej.</p>
<p><b>Crossmedia i transmedia</b></p>
<p>Na świecie od dłuższego czasu dyskutuje się nad wykorzystywaniem w dziennikarstwie komunikowania typu „crossmedia” oraz przygotowaniem i poziomem wykorzystania go przez redakcje. U nas terminy crossmedia i transmedia stosowane są rzadko, a jeśli już – to głównie w odniesieniu do przemysłu rozrywkowego i marketingu (np. kampania crossmediowa, czyli prowadzona jednocześnie za pomocą kilku różnych kanałów). Wykorzystanie tego typu komunikowania w dziennikarstwie raczkuje, a dla wielu redakcji (w szczególności gazet lokalnych) osiągnięciem jest już samo posiadanie strony internetowej, na której publikowane są bez jakichkolwiek zmian artykuły z wersji drukowanej.</p>
<p>Szersze wykorzystanie komunikowania typu crossmedia wymaga spojrzenia na przekaz z perspektywy wielu mediów, a nie &#8211; jak dotychczas – jednego, traktowania różnych mediów i różnych kanałów nie jako konkurujących ze sobą, a jako uzupełniających się.</p>
<p>Ale co właściwie oznaczają terminy crossmedia i transmedia? Bywają rozumiane różnie: czasem jako synonimy, czasem komunikowanie typu transmedia uważane jest za najwyższy poziom komunikowania typu crossmedia. Termin „transmedia” wprowadził Henry Jenkins, badacz mediów, autor wydanej również w Polsce „Kultury konwergencji”. Ma ono oznaczać na zintegrowane wykorzystywanie różnych mediów do przekazywania informacji (np. jednocześnie zdjęć, słowa pisanego, materiałów wideo i audio). Przekaz buduje się w taki sposób, aby zachęcić i sprowokować odbiorcę do wykorzystywania różnych kanałów. Nie publikuje się danego materiału równolegle w różnych kanałach, a prowadzi narrację w taki sposób, aby kanały uzupełniały się nawzajem, a informacje zamieszczane w nich były komplementarne. Odbiorca musi skorzystać z kilku z nich, aby poznać całość komunikatu.</p>
<p>Jest to odpowiedź na zmiany w oczekiwaniach odbiorców. Podobnie jak konsumenci dóbr i usług, również odbiorcy informacji stają się coraz bardziej aktywni, sami angażują się w proces poszukiwania informacji, coraz częściej wykorzystując do tego jednocześnie różne kanały i swobodnie się między nimi poruszając. Traktując często informację w kategoriach rozrywki, chcą mieć możliwość aktywnego wpływania na sposób jej odbioru, a nawet być zaangażowanymi w proces jej budowania. W przypadku komunikowania typu transmedia zaangażowanie odbiorcy w proces pozyskiwania informacji jest niezbędne.</p>
<p>Komunikowanie typu crossmedia, jak wspomniane zostało wcześniej, jest często stosowane zamiennie z terminem komunikowanie transmedialne, czasem natomiast to drugie postrzegane jest jako „najwyższy stopień” komunikowania typu crossmedia. W tym drugim przypadku jako crossmedialne postrzega się wszystkie przekazy, które są jednocześnie publikowane w różnych mediach (wiele gazet w Polsce ma już wydania na urządzenia mobilne, swoje mikroblogi na Twitterze, profile na Facebooku, część również – kanały na Youtube, równolegle z wydaniami drukowanymi). Na „pierwszym poziomie” komunikowania typu crossmedia użytkownik sam decyduje i wybiera, za pomocą którego kanału chce odebrać dany przekaz.</p>
<p>Na drugim poziomie komunikowania typu cross media przekaz nadal budowany jest w taki sposób, aby odbiorca mógł go w głównej mierze odebrać za pomocą jednego kanału, daje mu się jednak możliwość zapoznania się z jego dodatkowymi elementami, uzupełnieniami tylko w przypadku skorzystania również z innych kanałów. Na przykład artykuł publikowany jest w wydaniu drukowanym, ale dodatkowe wywiady z jego bohaterami, uzupełniające materiały wideo publikowane są na Youtube albo na stronie internetowej.</p>
<p>Trzecim stopniem komunikowania typu crossmedia jest takie prowadzenie narracji, aby odbiorca był zmuszony, a raczej – chciał korzystać z różnych kanałów, aby poznać całość przekazu. W tym przypadku poszczególne kanały nie są alternatywą, a uzupełniają się wzajemnie, wymagając od odbiorcy aktywności, w największym stopniu angażując również jego uwagę. Odbiorca aktywnie wykorzystuje różne kanały i poszukuje informacji, które powiązane są ze sobą za pomocą tzw. „mostów narracyjnych”.</p>
<p>Według tej logiki najwyższy stopień zaawansowania jest osiągany w momencie, w którym narracja prowadzona jest nielinearnie, historia współtworzona i budowana przez odbiorców, a jedynie koordynowana przez podmiot odpowiedzialny za to komunikowanie. Wykorzystanie tego rodzaju komunikowania do przekazywania informacji przez redakcje, ze względu na cel komunikowania i przy utrzymaniu wysokiej jakości materiałów, wydaje się być dość trudne. Jednak wcześniej wymienione poziomy mogą znaleźć (a częściowo już znajdują) zastosowanie w dziennikarstwie.</p>
<p><b>Morze wyzwań</b></p>
<p>Gama możliwości, jaką daje komunikowanie typu crossmedia w dziennikarstwie, niesie jednak ze sobą również sporo wyzwań, nie tylko technicznych, ale również organizacyjnych i edukacyjnych. Kształcenie dziennikarzy-specjalistów od tylko jednego medium wydaje się być coraz mniej uzasadnione. Ci z nich, którzy będą się zajmowali komunikowaniem crossmedia, powinni dysponować nie tylko techniczną wiedzą związaną z wykorzystywaniem różnych kanałów i znajomością ich specyfiki, ale przede wszystkim umiejętnościami budowania narracji za ich pomocą oraz zachęcania odbiorców do korzystania z nich. Konieczne byłoby również wprowadzenie zmian w organizacji pracy redakcji i znalezienie odpowiednich sposobów zarządzania materiałami publikowanymi w różnych kanałach.</p>
<p>Jeśli redakcje pójdą właśnie w tę stronę, zmusi to dziennikarzy do zmiany sposobu myślenia o narracji oraz do znacznie większej kreatywności. Czy podołają oni kolejnym wyzwaniom, zachowując wysoką jakość dziennikarstwa, standardy etyczne i profesjonalne tego zawodu?</p>
<p><em>Zdjęcie: <a href="http://www.flickr.com/photos/mvanderbilt/" target="_blank">cascade hiker</a></em><em> / Flickr CC</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/crossmedia-morze-mozliwosci-gaszcz-wyzwan">Crossmedia – morze możliwości, gąszcz wyzwań</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/crossmedia-morze-mozliwosci-gaszcz-wyzwan/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Informacje z zagranicy – jak wypełnić lukę?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/informacje-z-zagranicy-jak-wypelnic-luke</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/informacje-z-zagranicy-jak-wypelnic-luke#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Kate Nacy]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Apr 2013 07:34:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[agencje informacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[American Journalism Review]]></category>
		<category><![CDATA[Associated Reporters Abroad]]></category>
		<category><![CDATA[Bundesverband Deutscher Zeitungsverleger]]></category>
		<category><![CDATA[Columbia Journalism Review]]></category>
		<category><![CDATA[freelancing]]></category>
		<category><![CDATA[Jabeen Bhatti]]></category>
		<category><![CDATA[korespondenci zagraniczni]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=2325</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Jest niemal pewne, że nowe sposoby pozyskiwania informacji o świecie będą pojawiały się w trakcie naszego życia. Jednak od prawie ośmiu dekad podstawowym źródłem, dzięki któremu wiemy, co dzieje się poza naszymi (czasem dość wąskimi) społecznościami, są informacje od dziennikarzy lub korespondentów zagranicznych. Większość dużych zachodnich agencji informacyjnych zakładało swoje biura zagraniczne i zatrudniało korespondentów &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/informacje-z-zagranicy-jak-wypelnic-luke">Informacje z zagranicy – jak wypełnić lukę?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p>Jest niemal pewne, że nowe sposoby pozyskiwania informacji o świecie będą pojawiały się w trakcie naszego życia. Jednak od prawie ośmiu dekad podstawowym źródłem, dzięki któremu wiemy, co dzieje się poza naszymi (czasem dość wąskimi) społecznościami, są informacje od dziennikarzy lub korespondentów zagranicznych.</p>
<p>Większość dużych zachodnich agencji informacyjnych zakładało swoje biura zagraniczne i zatrudniało korespondentów w odpowiedzi na pojawienie się komunizmu, faszyzmu i wybuch dwóch wojen światowych. Niemcy w czasie wojny odegrały ogromną rolę w utwierdzaniu przekonania o konieczności zakładania biur zagranicznych. Prowadziły bowiem międzynarodowe działania informacyjne, które miały dokumentować panowanie Hitlera. To właśnie czasy wojny światowej były najlepszym okresem dla korespondentów zagranicznych. Dla wielu białych mężczyzn z klasy średniej, poszukujących przygód i międzynarodowego rozgłosu, były to złote lata.<span id="more-2325"></span></p>
<p>Dzisiaj przemysł informacyjny musi sobie radzić sobie ze stopniowym podduszaniem spowodowanym przez postęp ekonomiczny i technologiczny. Przepływ informacji za pośrednictwem  światłowodów, satelitów, wreszcie – Internetu, wymusza ich odpowiednie przetworzenie. Natomiast konieczność ich dostępności przez 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu, oraz to, że są w dużej mierze darmowe, prowadzi do rzeczywistego zanikania tradycyjnych mediów. Gazety, będące jedynie wychudzonymi wersjami samych siebie z przeszłości, w coraz większym stopniu zmuszone są oszczędzać każdy grosz.</p>
<p>Pytanie: Który rodzaj informacji jest najkosztowniejszy?</p>
<p>Odpowiedź: Informacje z zagranicy.</p>
<p><b>Mizerny stan spraw zagranicznych</b></p>
<p>Według raportu <a href="https://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/nc/publications/risj-challenges/are-foreign-correspondents-redundant.html">Reuters Institute</a> z 2010 r. presja ekonomiczna związana z pozyskiwaniem informacji z zagranicy spowodowała, że w ciągu ostatnich 20 lat (a może i dłużej) największe zachodnie organizacje medialne stale redukowały liczbę biur i korespondentów. Doprowadziło to do znacznego spadku ilości informacji międzynarodowych. Znacząco zmniejszono liczbę zagranicznych korespondentów zatrudnianych przez amerykańskie gazety. Z podsumowania opublikowanego przez magazyn <a href="http://www.ajr.org/article.asp?id=4997http://" target="_blank"><em>American Journalism Review</em></a> wynika, że 10 gazet i jedna grupa tytułów zatrudniają w sumie 234 korespondentów. Gdyby wziąć pod uwagę tylko korespondentów pełnoetatowych, liczba ta byłaby znacznie niższa. Warto również zauważyć, że słowa „biuro” używa się często na wyrost – zwrócono na to uwagę w niedawnym artykule opublikowanym przez magazyn <a href="http://www.cjr.org/behind_the_news/loneliness_at_the_foreign_bureau.php?page=all" target="_blank">Columbia Journalism Review</a>. Na przykład <i>Washington Post</i> ma 16 biur zagranicznych – w 12 z nich pracuje tylko jeden reporter.</p>
<p>Problemy natury ekonomicznej nie ograniczają się tylko do świata anglojęzycznego. Badanie przeprowadzone w 2012 r. przez federację niemieckich wydawców prasy (<a href="http://www.bdzv.de/markttrends-und-daten/wirtschaftliche-lage/" target="_blank">Bundesverband Deutscher Zeitungsverleger</a>) wykazało, że liczba zatrudnionych dziennikarzy zmniejszyła się o 15% od roku 2000 (z 15 300 do 13 000). Niemieccy korespondenci zagraniczni nie stanowią z pewnością wyjątku – również ich od wielu lat dotykają cięcia, podczas gdy krajowe publikacje opierają się w dużym stopniu na serwisach agencyjnych. Zjawisko to nie należy do skrajnie zaskakujących, jako że utrzymywanie biura zagranicznego może kosztować setki tysięcy dolarów rocznie, a w miejscach takich jak Irak czy Afganistan – znacznie więcej. W te koszty należy wliczyć wszystko – od dodatków mieszkaniowych oraz wsparcia dla rodzin korespondentów po wynagrodzenia dla miejscowych pracowników i ochrony.</p>
<p>Mimo że agencje prasowe wciąż dowodzą pokaźnymi oddziałami reporterów, rozmiar światowych działań w tej dziedzinie zmniejszył się drastycznie. W obecnej sytuacji możemy albo przystosować się do tego niekończącego się reprodukowania informacyjnej mizerii, zbierania wiadomości ze skrawków, albo poszukać lepszych rozwiązań. Na szczęście pracująca w Berlinie dziennikarka, Jabeen Bhatti, ma pewien pomysł.</p>
<p><b>Zrzeszenie reporterów zagranicznych</b></p>
<p>W 2009 roku Bhatti założyła <a href="http://www.ara-network.com/">Associated Reporters Abroad</a> (ARA) – zrzeszenie reporterów zagranicznych. Grupa składa się obecnie z ponad 100 reporterów-freelancerów, którzy działają na terenie Europy, Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej, Azji i Oceanii. „Wiem, jak to jest pracować w redakcji”, wyjaśnia Bhatti, która pracowała jako dziennikarz zarówno w mediach drukowanych, jak i internetowych przez ponad dziesięć lat. „Chciałam połączyć najlepsze elementy takiej pracy z tym, co najlepsze w pracy freelancera”.</p>
<p>ARA powstawało w tym samym czasie, kiedy zachodziły zasadnicze zmiany w możliwościach (albo chęciach) całej branży dotyczących sposobów pozyskiwania doniesień z zagranicy. Zrzeszenie prowadzi „outsourcing” dziennikarzy w danym miejscu, oferuje artykuły redaktorom, odpowiada na potrzeby informacyjne całej listy klientów, na której znajdują się tak wpływowi odbiorcy, jak <i>New York Times</i>, <i>Wall Street Journal</i>, <i>Der Spiegel</i>, <i>Die Welt</i>, <i>Der Tagesspiegel</i> oraz <i>Guardian</i>.</p>
<p>Początkowo zespół ARA miał dostarczać informacje z Niemiec gazetom zagranicznym. Jednak zaledwie po tygodniu od rozpoczęcia działalności ARA dostało ponad 100 zgłoszeń od dziennikarzy chcących współpracować. Po tym, jak wybrano reporterów, przeprowadzono z nimi rozmowy i sprawdzono ich, ARA rozszerzyło swoją działalność na całą Europę.</p>
<p>Możliwości współpracy z ARA są opisane na ich stronie internetowej (prawdziwie dziennikarskim slangiem):</p>
<p>„<i>Ty, reporter, wysyłasz do nas pomysły na artykuły. My je opracowujemy i robimy burzę mózgów, gdzie najlepiej je wysłać, wysyłamy je i czekamy z nadzieją. Jeśli zyskują akceptację, dajemy ci znać, podajemy długość, wynagrodzenie i deadline. Ty robisz artykuł, my na koniec go redagujemy, rachunek i zapłata dla ciebie. Druga opcja: redaktorzy zwracają się do nas, gdy potrzebują kogoś gdziekolwiek – od Grecji po Japonię. My go znajdujemy i ruszamy do pracy, żeby zrobić najlepszy materiał, jaki potrafimy, nawet jeśli oznacza to rzucenie do niego trzech reporterów, żeby wyrównać różnicę czasową między Europą i USA”.</i></p>
<p>W skrócie, ARA wykorzystuje umiejętności miejscowych reporterów i przewagę, którą daje tworzenie relacji z miejsca, z którego się pochodzi (język, dialekt, dostęp do źródeł), aby przyciągnąć do siebie środki przekazu, które w innym przypadku musiałyby szastać pieniędzmi, żeby tworzyć informacje – dajmy na to – z Tunezji. „Gdybym pośredniczyła, byłabym bogata” mówi Bhatti, wyjaśniając, że nie pobiera żadnej części z wynagrodzenia reporterów oraz że ARA jest samofinansującym się przedsięwzięciem. „Jesteśmy jedynym dziennikarskim start-upem na tej planecie, jaki znam, który zajmuje się międzynarodowym dziennikarstwem, nie korzystając z dotacji”.</p>
<p>Mimo że ARA działa tylko od czterech lat, widoczna jest duża zmiana w typie informacji, jakich szukają redaktorzy. Wcześniej kontaktowali się z ARA w poszukiwaniu oryginalnych, pogłębionych wiadomości, które w jakiś sposób odbiegały od treści produkowanych przez AP i inne agencje prasowe. „Teraz chcą krótko i szybko. Wciąż oczekują poszerzonych interesujących treści od czasu do czasu, niemniej – chcą szybko”, mówi Bhatti. I tak się składa, że ARA robi to szybko. Kiedy wybuchła wiadomość o rezygnacji Benedykta XVI, <i>USA Today</i> była jedną z trzech pierwszych anglojęzycznych gazet, które wrzuciły materiał na ten temat na stronę internetową – dzięki doniesieniom ARA. Pobili nawet AP.</p>
<p>Choć oficjalna siedziba ARA mieści się w Berlinie, wydaje się, że działa raczej w czymś w rodzaju wspólnej cyberprzestrzeni informacyjnej. W tym sensie oczywiste jest, że technologia ożywiła dziennikarstwo typu freelance. Reporter wyposażony w smartfon i laptop teoretycznie mógłby przesyłać artykuły nawet z brzucha wieloryba. Mimo to wiele gazet i sieci telewizyjnych wciąż obcina liczbę materiałów z zagranicy. Tego rodzaju sprawozdawczość ledwo żyje, ale innowacyjne modele – takie jak ARA – pozostają kluczem zapewniającym jej przetrwanie.</p>
<p><em> </em></p>
<p><em>Zdjęcie: Cameo Alfreda Hitchcocka w „Zagranicznym korespondencie”, </em><a href="http://www.flickr.com/photos/likeabalalaika/">thefoxling</a><em> / Flickr CC</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/informacje-z-zagranicy-jak-wypelnic-luke">Informacje z zagranicy – jak wypełnić lukę?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/zarzadzanie-jakoscia/informacje-z-zagranicy-jak-wypelnic-luke/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Object Caching 111/403 objects using disk
Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching using disk

Served from: pl.ejo-online.eu @ 2020-12-30 20:31:40 by W3 Total Cache
-->