<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dziennikarstwo Branżowe &#8211; Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie &#8211; EJO</title>
	<atom:link href="https://pl.ejo-online.eu/category/dziennikarstwo-polityczne/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://pl.ejo-online.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 Dec 2020 11:34:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6</generator>
	<item>
		<title>Automatyzacja dziennikarstwa – więcej obaw czy nadziei?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/automatyzacja-dziennikarstwa-wiecej-obaw-czy-nadziei</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/automatyzacja-dziennikarstwa-wiecej-obaw-czy-nadziei#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Glenda Cooper]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2020 11:34:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[algorytmy]]></category>
		<category><![CDATA[automatyzacja dziennikarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[etyka dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[ProPublica]]></category>
		<category><![CDATA[stronniczość mediów]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna inteligencja]]></category>
		<category><![CDATA[transparencja]]></category>
		<category><![CDATA[zatrudnienie w mediach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5930</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="500" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/AI-in-journalism.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/AI-in-journalism.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/AI-in-journalism-300x214.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />The Rise of the Robot Reporter – był jednym z najbardziej przerażających nagłówków, który ukazał się w ubiegłym roku w New York Times. W artykule zauważano, że już jedna trzecia zawartości Bloomberg News tworzona jest przez należący do tej firmy automatyczny system „Cyborg”. Strach ten zdaje się dotyczyć przede wszystkim dziennikarzy, którzy już od jakiegoś &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/automatyzacja-dziennikarstwa-wiecej-obaw-czy-nadziei">Automatyzacja dziennikarstwa – więcej obaw czy nadziei?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="500" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/AI-in-journalism.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/AI-in-journalism.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/AI-in-journalism-300x214.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p><strong><a href="https://www.nytimes.com/2019/02/05/business/media/artificial-intelligence-journalism-robots.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">The Rise of the Robot Reporter</a> – był jednym z najbardziej przerażających nagłówków, który ukazał się w ubiegłym roku w <em>New York Times</em>. W artykule zauważano, że już jedna trzecia zawartości Bloomberg News tworzona jest przez należący do tej firmy automatyczny system „Cyborg”. Strach ten zdaje się dotyczyć przede wszystkim dziennikarzy, którzy już od jakiegoś czasu obawiają się, że grozi im odejście do lamusa i zostaną zastąpieni przez algorytm. </strong></p>
<p>Ta obawa zyskała sobie miano „strachu przez automatyzacją” [<a href="http://archive.wilsonquarterly.com/sites/default/files/articles/AutomationAnxiety.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">automation anxiety</a>].  Gdy brytyjskie pismo branżowe <a href="https://www.pressgazette.co.uk/ai-journalism/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Press Gazette</a> zapytało swoich czytelników w tym roku, czy widzą sztuczną inteligencję jako zagrożenie czy jako okazję, ponad 1200 osób (69%) stwierdziło, że jest to raczej zagrożenie.</p>
<p>Nie ma jednak przed tym ucieczki. W dniach 7-11 grudnia Polis, think-tank z London School of Economics, gościł wydarzenie pod nazwą <a href="https://www.journalismaifestival.com/?utm_source=LSE_website&amp;utm_medium=banner&amp;utm_campaign=Festival" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Journalism AI Festival 2020</a>, poświęcone związkom dziennikarstwa i sztucznej inteligencji. <a href="https://drive.google.com/file/d/1utmAMCmd4rfJHrUfLLfSJ-clpFTjyef1/view" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Raport Polis</a> opublikowany w poprzednim roku pokazał, że około połowa spośród 71 badanych organizacji medialnych z 32 krajów używała już wtedy sztucznej informacji do gromadzenia informacji, dwie trzecie do produkcji newsów, a połowę do ich dystrybucji. W Wielkiej Brytanii na przykład serwis prasowy Press Association <a href="https://www.pressgazette.co.uk/first-robot-written-stories-from-press-association-make-it-into-print-in-world-first-for-journalism-industry/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">używa oprogramowania</a> do przygotowania szybciej i w większej skali lokalnych informacji opartych na danych, zaś <em>The Times</em> używa sztucznej inteligencji do tworzenia <a href="https://www.pressgazette.co.uk/times-titles-halve-digital-subscriber-churn-with-tailored-emails-from-ai-named-james/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">newsletterów</a> dopasowanych do zainteresowań subskrybentów.</p>
<h2>Człowiek-reporter vs R2D2</h2>
<p>Nie jest niespodzianką to, że dziennikarzy w największym stopniu interesuje to, w jaki sposób zmienią się ich zawodowe praktyki. Przede wszystkim zaś to, czy nie zostaną zastąpieni przez medialne odpowiedniki znanego z serii filmów „Gwiezdne Wojny” droida R2D2. Biorąc pod uwagę fakt, że sztuczna inteligencja bez wątpienia będzie odgrywać coraz większą rolę w tym zakresie, co raport Polis stwierdza bez wątpliwości, można także zacząć zastanawiać się nad etycznymi aspektami tego procesu.</p>
<p>W ramach <a href="https://twitter.com/dminr_app?lang=en" target="_blank" rel="noopener noreferrer">projektu DMINR AI journalism</a> na City, University of London, w którym to projekcie uczestniczę jako badaczka, staraliśmy się od początku włączać w nasze działania dziennikarzy, by stworzyć narzędzia użyteczne dla nich samych. Odwiedziliśmy kilkanaście dużych redakcji, by porozmawiać z reporterami i obserwować ich pracę, sposób używania sztucznej inteligencji i ich obawy z tym związane. Musieliśmy także przekonać ich, że nasze narzędzia, jak i inne z narzędzi, pozwolą im używać sztucznej inteligencji w sposób etyczny.</p>
<h2>Sztuczna inteligencja i etyka</h2>
<p>Jednym z pierwszych problemów etycznych zidentyfikowanych w raporcie Polis są obawy członków redakcji, że sztuczna inteligencja to jedynie sposób oszczędzania pieniędzy. Jest też jednak wiele innych. Stronniczość w dziennikarstwie była i jest dość szeroko omawiana (np. w pracach <a href="https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/016344389011003002?journalCode=mcsa" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Michaela Schudsona</a>), a co ze stronniczością algorytmów? Może to dotyczyć problemów technicznych związanych z wprowadzaniem danych, ale także odzwierciedlania przez algorytmy ludzkiej stronniczości w zakresie np. rasy czy płci – o czym pisała chociażby <a href="https://www.journalism.co.uk/news/what-journalists-can-do-to-hold-algorithms-to-account/s2/a720416/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">dawna dziennikarka ProPublica, Julia Angwin</a>. Dowiodła ona, że program stworzony przez amerykański resort sprawiedliwości do przewidywania, czy oskarżeni będą skłonni wracać na drogę przestępstwa, miał w praktyce charakter dyskryminujący względem czarnoskórych obywateli.</p>
<p>Ujawniły się również obawy dotyczące baniek informacyjnych, efektu potwierdzenia czy nawet generowania tzw. deep fakes. Nie jest to oczywiście nic nowego, czego dowodzi opublikowany ostatnio artykuł z <a href="https://www.cjr.org/tow_center_reports/ai-ethics-journalism-and-computation-ibm-new-york-times.php" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Columbia Journalism Review</a> dotyczący nowojorskiej Wystawy Światowej z 1964 roku.</p>
<p>Są też jednak opinie odwrotne i sztuczna inteligencja jest przez niektórych uważana za drogę do bardziej etycznego dziennikarstwa. Czy może ona pomóc odkryć ukryte powiązania, których inaczej byśmy nie odkryli? I czy trwająca debata na temat stronniczości związanej ze sztuczną inteligencją oznacza, że redakcje będą musiały w efekcie być bardziej transparentne i otwarte wobec swojej publiczności, by tłumaczyć jej, co faktycznie robią?</p>
<h2>Element ludzki</h2>
<p><a href="https://buzzmachine.com/2009/06/07/processjournalism/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jeff Jarvis ukuł dekadę temu</a> pojęcie „dziennikarstwo procesu” (process journalism) jako alternatywę dla „dziennikarstwa produktu” (product journalism), by zilustrować zmianę sposobu pokazywania wiadomości i odchodzenie od tworzenia w redakcjach gotowych historii oraz przejście do tworzenia materiałów, które są na bieżąco uzupełniane na bazie interakcji z publicznością medium. Czy zatem otwartość w kwestii sztucznej inteligencji może przyczynić się do odbudowania słabnącego zaufania do brytyjskich mediów?</p>
<p>Prawdą jest, że do tej pory koncentrowano się raczej na potencjalnych problemach związanych ze sztuczną inteligencją niż na możliwych korzyściach. Z tego powodu jeszcze ważniejszym jest, by badacze i inicjatorzy zmian na tym polu wchodzili w interakcje z dziennikarzami od początku, by przekonać ich, że te etyczne problemy są do rozwiązania. Jeden z respondentów w raporcie Polis powiedział: „Największym błędem, jaki widziałem w przeszłości, jest traktowanie integracji technologii w otoczeniu społecznym jako prostej kwestii z zakresu IT. W rzeczywistości to skomplikowany proces społeczny”.</p>
<p>Dziennikarzom, którzy wciąż cierpią na lęk przed automatyzacją, możemy zatem wlać w serca nieco optymizmu. <a href="https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/21670811.2016.1160791?src=recsys&amp;journalCode=rdij20" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Carl Gustav Linden</a> w artykule opublikowanym w <em>Digital Journalism </em>w roku 2015, napisał, że pytaniem, które powinniśmy sobie zadawać, jest: dlaczego po dekadach automatyzacji wciąż mamy tyle miejsc pracy w dziennikarstwie? Odpowiedź: mimo 40 lat automatyzacji dziennikarstwo jako przemysł kreatywny pokazało odporność, duże zdolności adaptacji i ograniczenia wpływu nowych technologii. Jesteśmy wciąż daleko od momentu, w którym dziennikarski R2D2 zastąpi reportera-człowieka.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/automatyzacja-dziennikarstwa-wiecej-obaw-czy-nadziei">Automatyzacja dziennikarstwa – więcej obaw czy nadziei?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/automatyzacja-dziennikarstwa-wiecej-obaw-czy-nadziei/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>City, University of London brytyjskim partnerem EJO</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/krotko/city-university-of-london-brytyjskim-partnerem-ejo</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/krotko/city-university-of-london-brytyjskim-partnerem-ejo#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[EJO]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2020 14:40:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Krótko]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[City]]></category>
		<category><![CDATA[Colin Porlezza]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo anglosaskie]]></category>
		<category><![CDATA[konsorcjum EJO]]></category>
		<category><![CDATA[partnerzy projektu EJO]]></category>
		<category><![CDATA[Stephan Russ-Mohl]]></category>
		<category><![CDATA[University of London]]></category>
		<category><![CDATA[Wielka Brytania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5894</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="333" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/city-logo-333x320-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/city-logo-333x320-1.jpg 333w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/city-logo-333x320-1-300x288.jpg 300w" sizes="(max-width: 333px) 100vw, 333px" />Brytyjska część projektu Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie przenosi się od września na City, University of London (CUL). Od ponad 15 lat nasza sieć instytucji badawczych stara się wpływać na praktyki dziennikarskie i agendę publicznych dyskusji na ten temat. Dowodem na skuteczność tych działań są zarówno otrzymywane nagrody, jak również odbijające się szerokim echem publikacje, będące efektem &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/krotko/city-university-of-london-brytyjskim-partnerem-ejo">City, University of London brytyjskim partnerem EJO</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="333" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/city-logo-333x320-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/city-logo-333x320-1.jpg 333w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/city-logo-333x320-1-300x288.jpg 300w" sizes="(max-width: 333px) 100vw, 333px" /><div class="pf-content"><p><strong>Brytyjska część projektu Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie przenosi się od września na </strong><strong>City</strong><strong>, </strong><strong>University of London (CUL).</strong></p>
<p>Od ponad 15 lat nasza sieć instytucji badawczych stara się wpływać na praktyki dziennikarskie i agendę publicznych dyskusji na ten temat. Dowodem na skuteczność tych działań są zarówno otrzymywane nagrody, jak również odbijające się szerokim echem publikacje, będące efektem wielostronnej, międzynarodowej współpracy. W ostatnich latach były to na przykład raporty takie jak:</p>
<ul>
<li><a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/czy-europejskie-media-traktuja-zmiany-klimatu-wystarczajaco-powaznie" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Czy europejskie media traktują zmiany klimatu wystarczająco poważnie?</a></li>
<li><a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-na-swiecie-wobec-epidemii-koronawirusa" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Media na świecie wobec epidemii koronawirusa</a></li>
<li><a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/jak-europejska-prasa-relacjonowala-kryzys-migracyjny" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak europejska prasa relacjonowała kryzys migracyjny</a></li>
</ul>
<p>Od września 2020 roku Instytut Dziennikarstwa CUL przejmuje kierownictwo brytyjskiej części EJO od Reuters Institute for the Study of Journalism (University of Oxford). Instytucja ta prowadziła stronę EJO w języku angielskim od roku 2013, będąc pierwszym partnerem naszej sieci w świecie anglosaskim.</p>
<p><span id="more-5894"></span></p>
<p>W oparciu o środki z Fundacji NRZ oraz City, University of London uczestnictwo w EJO wzmocni badawczy profil Instytutu Dziennikarstwa CUL, dostarczając nowych okazji do uczestnictwa w paneuropejskich projektach, badających kluczowe problemy współczesnego dziennikarstwa.</p>
<p>Dr Colin Porlezza, kierownik projektu EJO na CUL, stwierdził: „Jesteśmy podekscytowani perspektywą dołączenia do rodziny EJO – szczególnie w tym krytycznym momencie, gdy szereg dużych zagadnień takich, jak: pandemia Covid-19, zmiany klimatu, ataki na wolność prasy, rozwój systemów inwigilacji, datafikacja czy też potencjał i zagrożenia związane z rozwojem sztucznej inteligencji wpływają na dziennikarstwo na całym świecie”.</p>
<p>„Czekamy z niecierpliwością na możliwości współpracy z partnerami EJO, by dalej rozwijać symbiotyczne relacje pomiędzy społecznością akademicką i praktykami dziennikarstwa, pomagając dostarczać wyniki najnowszych badań na biurka naukowców, dziennikarzy i zarządzających mediami”.</p>
<p>Od stworzenia przez profesora Stephana Russ-Mohla w Szwajcarii w roku 2004 EJO zapuściło korzenie w wielu krajach europejskich i obecnie sieć tworzy 13 aktywnych stron internetowych w 13 różnych językach.</p>
<p>Współpraca szeregu nie nastawionych na zysk instytucji ułatwiła w efekcie dzielenie się przykładami dobrych praktyk akademickich i dziennikarskich ponad granicami państw. Wspólne projekty wpłynęły w niektórych przypadkach na agendę mediów, przyciągając uwagę największych mediów europejskich i amerykańskich.</p>
<p>W roku 2019 sieć EJO otrzymała prestiżową nagrodę imienia Güntera Wallraffa, w uznaniu zasług w zakresie wzajemnego zrozumienia się w różnych kulturach dziennikarskich.</p>
<p>Nowy brytyjski partner koncentrować będzie się na rozszerzeniu już działających struktur EJO w Europie i Ameryce Północnej.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/krotko/city-university-of-london-brytyjskim-partnerem-ejo">City, University of London brytyjskim partnerem EJO</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/krotko/city-university-of-london-brytyjskim-partnerem-ejo/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Konsumenci wiadomości „są gotowi płacić za jakość i specyfikę”. Digital News Report 2020</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/konsumenci-wiadomosci-sa-gotowi-placic-za-jakosc-i-specyfike-digital-news-report-2020</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/konsumenci-wiadomosci-sa-gotowi-placic-za-jakosc-i-specyfike-digital-news-report-2020#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[EJO]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Jun 2020 19:26:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najpopularniejsze]]></category>
		<category><![CDATA[dezinformacja]]></category>
		<category><![CDATA[Digital News Report 2020]]></category>
		<category><![CDATA[media online]]></category>
		<category><![CDATA[modele biznesowe]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<category><![CDATA[płatne treści online]]></category>
		<category><![CDATA[wiadomości online]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5869</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="523" height="374" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DNR20-report-cover-image-e1592470741565.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DNR20-report-cover-image-e1592470741565.jpg 523w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DNR20-report-cover-image-e1592470741565-300x215.jpg 300w" sizes="(max-width: 523px) 100vw, 523px" />Tegoroczny Digital News Report (DNR) przygotowany przez Reuters Institute potwierdza przejście w stronę bardziej cyfrowego, bardziej mobilnego i zdominowanego przez wielkie platformy środowiska mediów, w którym niektórzy dostawcy odróżniającej się zawartości premium notują coraz wyższą liczbę subskrybentów. Raport sugeruje także, że kryzys związany z koronawirusem prawdopodobnie przyśpieszy tylko te procesy, przy okazji wywołując także realny, &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/konsumenci-wiadomosci-sa-gotowi-placic-za-jakosc-i-specyfike-digital-news-report-2020">Konsumenci wiadomości „są gotowi płacić za jakość i specyfikę”. Digital News Report 2020</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="523" height="374" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DNR20-report-cover-image-e1592470741565.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DNR20-report-cover-image-e1592470741565.jpg 523w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/DNR20-report-cover-image-e1592470741565-300x215.jpg 300w" sizes="(max-width: 523px) 100vw, 523px" /><div class="pf-content"><p><strong>Tegoroczny <a href="https://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/sites/default/files/2020-06/DNR_2020_FINAL.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Digital News Report (DNR)</a> przygotowany przez Reuters Institute potwierdza przejście w stronę bardziej cyfrowego, bardziej mobilnego i zdominowanego przez wielkie platformy środowiska mediów, w którym niektórzy dostawcy odróżniającej się zawartości premium notują coraz wyższą liczbę subskrybentów. Raport sugeruje także, że kryzys związany z koronawirusem prawdopodobnie przyśpieszy tylko te procesy, przy okazji wywołując także realny, ale – co niemal pewne – tylko czasowy wzrost zaufania do marek medialnych, np. telewizji. </strong></p>
<p>Większość badań przeprowadzonych na potrzeby tegorocznego raportu, bazującego na ankietach z 40 krajów świata, miało miejsce w styczniu i lutym, jeszcze przed kryzysem związanym z koronawirusem. Tym niemniej, do raportu dołączono także dane z dodatkowych ankiet przeprowadzonych w kwietniu, w trakcie gdy obywatele wielu krajów byli zamknięci w swoich domach.</p>
<p><iframe src="//www.youtube.com/embed/n101HeVZPDY" width="560" height="314" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p>Raport wskazuje także ciągle wysoki poziom troski związany z dezinformacją online i w mediach społecznościowych, przy czym większość ankietowanych obwinia o to raczej  lokalnych polityków niż aktywistów, dziennikarzy czy obce rządy.</p>
<h3><strong>Ekonomiczny wpływ pandemii przyśpiesza zmianę modeli biznesowych</strong></h3>
<p>Dane zgromadzone w kwietniu pokazują, że kryzys sanitarny i jego uderzający wpływ na dochody wydawców mediów papierowych i na reklamę już wpłynął na działania wydawców, którzy tym bardziej stawiają na strategie związane z subskrypcjami, członkostwem i donacjami. Podkreśla to tyko trend, który był oczywisty już wcześniej: dane ze stycznia pokazywały znaczące wzrosty odsetka płacących za wiadomości online na wielu rynkach – na przykład przeskok o 4% (do 20%) w USA, czy o 8% (do 42%) w Norwegii. Wzrosty obserwowane były także w innych częściach Europy, w Ameryce Łacińskiej i Azji.</p>
<p>Najczęściej przywoływane powody, które skłoniły badanych do płacenia za wiadomości to specyficzny, wyróżniający charakter oraz jakość danych wiadomości. Nieco niżej w tej klasyfikacji znalazły się wygoda korzystania oraz cena. Cel oraz polityczna afiliacja danego medium czasami też jest istotnym czynnikiem, szczególnie w USA. Pomimo tego, raport wskazuje także na to, że spora liczba osób jest zadowolona z wiadomości, które mogą konsumować za darmo: bardzo duży odsetek osób, które nie  korzystają z ofert płatnych (40% w USA, 50% w Wielkiej Brytanii) stwierdza, że nic nie jest w stanie przekonać ich do płacenia.</p>
<p>Badanie przeprowadzone przez zespół DNR pokazuje, że gazety lokalne (i ich strony internetowe) są doceniane dużo bardziej w niektórych krajach. Ponad połowa tych, którzy czytają je regularnie w Niemczech (54%), stwierdziła, że byłoby im „bardzo brak” tych gazet, gdyby przestały istnieć. W Norwegii było to 49% a w USA 39%, zaś w Wielkiej Brytanii tylko 25%.</p>
<p style="text-align: center;"><em> “Widzimy jasno, że odróżniający się dostarczyciele zawartości wiadomości klasy premium są w stanie przekonywać rosnącą liczbę ludzi do płacenia za jakościowe wiadomości online. Większość osób nie płaci jednak za wiadomości online i, biorąc pod uwagę olbrzymią liczbę bezpłatnych alternatyw, nie ma jasnego powodu, dlaczego mieliby to robić. Na tak konkurencyjnym rynku tylko naprawdę wybitne dziennikarstwo może przekonać ludzi do płacenia.”</em></p>
<p style="text-align: right;">Współredaktor DNR <strong>Rasmus Nielsen</strong></p>
<h3><strong>Dezinformacja i rola platform</strong></h3>
<p>Dezinformacja wszędzie postrzegana jest jako duży problem. Nawet przed szczytem pandemii ponad połowa ankietowanych na całym świecie (56%) stwierdziła, że są zaniepokojeni tym zjawiskiem. Rodzimi politycy są uważani najczęściej za źródło problemu, chociaż w części krajów – włączając w to USA – ludzie określający samych siebie jako zwolenników prawicy są raczej skłonni winić media.</p>
<p>Jeśli chodzi o rozpowszechnianie fałszywych informacji na platformach online, respondenci najczęściej wspominają w tym kontekście Facebooka (29%), rzadziej YouTube (6%) i Twittera (5%). Jakkolwiek, w krajach Południa takich jak Brazylia, Meksyk, Malezja i Chile ludzie często stwierdzali, że niepokoją ich bardziej zamknięte aplikacje typu WhatsApp. Fałszywe informacje rozpowszechniane za pomocą tych prywatnych i szyfrowanych sieci są z natury bardziej podstępne, jako że są mniej widoczne i trudniejsze do zwalczenia.</p>
<h3><strong>Nieprecyzyjne </strong>wypowiedzi<strong> polityków</strong></h3>
<p>Niedawne kontrowersje związane z informacjami przekazywanymi przez Donalda Trumpa oraz prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro zwróciły uwagę na kwestię tego, czy media lub platformy typu Facebook czy Twitter powinny blokować nieprecyzyjne lub wątpliwe wypowiedzi polityków. Dane z ankiet pokazują, że większość osób (52%) zgadza się z tym, że media powinny zwracać dużą uwagę na takie wypowiedzi, ponieważ „jest ważne dla odbiorców, by wiedzieć, co polityk powiedział”. Mniejsza liczba ankietowanych (29%) uważa, że nie powinno się przekazywać takich wypowiedzi, bo zapewnia to politykowi niezasłużoną uwagę. Może to sugerować, że ludzie wolą mieć okazję do wyrobienia sobie własnego zdania na ten temat a niekoniecznie chcą, by dziennikarze mówili im, co mają myśleć. Nie chcą też czuć, że jakaś informacja została przed nimi ukryta.</p>
<h3><strong>Zaufanie do mediów wciąż spada</strong></h3>
<p>W styczniowych ankietach z 40 różnych rynków medialnych mniej niż cztery na dziesięć osób (38%) stwierdziło, że mają zaufanie „do większości newsów przez większość czasu” – co oznacza spadek o 4%  w porównaniu z rokiem 2019. Mniej niż połowa (46%) stwierdziła, że ufa wiadomościom, których używa, a jeszcze niższe jest zaufanie do informacji wyszukanych (32%) oraz pochodzących z mediów społecznościowych (22%). Bardzo istotne zmiany w tym zakresie w ciągu ostatnich 12 miesięcy zanotowano w Hongkongu (spadek o 16% do 30%) po pełnych przemocy ulicznych protestach oraz w Chile (15% spadek do 30%), gdzie regularnie trwają demonstracje przeciw społecznym nierównościom.</p>
<p>W Wielkiej Brytanii zaufanie spadło o 12% (do 28%) po bardzo mocno dzielących ludzi wyborach, po których część lewicy obarczała media odpowiedzialnością za swoją porażkę. Polaryzacja polityczna połączona z rosnącą niepewnością zdaje się podważać w szczególności zaufanie do mediów publicznych, które tracą poparcie, atakowane zarówno przez zwolenników prawej jak i lewej strony sceny politycznej.</p>
<p>Późniejsza ankieta pokazała, że epidemia Covid-19 czasowo, na początku okresu zbiorowej kwarantanny, zwiększyła zaufanie do mediów newsowych. Spadło ono jednak ponownie, gdy media wzmogły krytykę działań rządu w okresie pandemii.</p>
<p style="text-align: center;"><em>“Podzielone społeczeństwa wydają się ufać mediom w mniejszym stopniu, niekoniecznie dlatego, że dziennikarstwo jest gorsze, lecz dlatego, że generalnie ludzie nie są zadowoleni ze stanu instytucji w swoim kraju i dlatego, że w mediach często znajdują dużo poglądów, z którymi się nie zgadzają.”</em></p>
<p style="text-align: right;">Główny autor DNR <strong>Nic Newman</strong></p>
<hr />
<p><em>Dalsze dane i analizy dotyczące wątków takich jak odrodzenie wiadomości przekazywanych przez e-mail oraz sposobów pozyskiwania przez użytkowników wiadomości dotyczących zmian klimatu znajdują się w pełnej wersji raportu dostępnej <a href="http://www.digitalnewsreport.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a>. Towarzyszą jej dodatkowe materiały takie jak interaktywne tabele i wykresy oraz pełen opis użytej metodologii badania.</em></p>
<hr />
<p>&nbsp;</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/konsumenci-wiadomosci-sa-gotowi-placic-za-jakosc-i-specyfike-digital-news-report-2020">Konsumenci wiadomości „są gotowi płacić za jakość i specyfikę”. Digital News Report 2020</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/brak-kategorii/konsumenci-wiadomosci-sa-gotowi-placic-za-jakosc-i-specyfike-digital-news-report-2020/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Iran: Koronawirus i media</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Khosro Kalbasi]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 May 2020 14:47:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Bliski Wschód]]></category>
		<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[media irańskie]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[Republika Islamska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5815</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1.jpg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1-300x265.jpg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" />Iran jest jednym z państw najmocniej dotkniętych epidemią koronawirusa. Reakcja władz kraju na te wydarzenia była też wielce kontrowersyjna. Media w tej sytuacji ograniczały się do prezentowania oficjalnej narracji, jednak brak jakiejkolwiek niezależności i sprawdzania faktów wywołał całkowity niemal brak zaufania do zinstytucjonalizowanych mediów. W efekcie szefowie państwa oraz państwowe media oskarżone zostały o próbę &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media">Iran: Koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1.jpg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Khosro-Kalbasi-2-002-362x320-1-300x265.jpg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" /><div class="pf-content"><p><strong>Iran jest jednym z państw najmocniej dotkniętych epidemią koronawirusa. Reakcja władz kraju na te wydarzenia była też wielce kontrowersyjna. Media w tej sytuacji ograniczały się do prezentowania oficjalnej narracji, jednak brak jakiejkolwiek niezależności i sprawdzania faktów wywołał całkowity niemal brak zaufania do zinstytucjonalizowanych mediów. </strong></p>
<p>W efekcie szefowie państwa oraz państwowe media oskarżone zostały o próbę ukrycia skali zakażeń Covid-19 w Iranie. Ich odpowiedzią było tworzenie teorii spiskowych, opisujących wirusa jako broń biologiczną stworzoną w USA.</p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że odpowiedź mediów w Iranie na epidemię koronawirusa jest pochodną ścisłej kontroli państwa nad mediami. Prawie wszystkie media w tym kraju są bowiem własnością państwa lub są blisko związane z politycznym establishmentem. Jedynym dostawcą usług radiowych i telewizyjnych jest przedsiębiorstwo Islamic Republic of Iran Broadcasting (IRIB), a bezpośrednią kontrolę nad nim sprawuje Najwyższy Lider, Ajatollah Ali Chamenei. Wszystkie agencje informacyjne są prowadzone przez siły reżimu, a media prywatne zależą od rządu wspierającego ich funkcjonowanie. Na przykład dzienniki zależne są od importu subsydiowanego papieru, kontrolowanego przez Ministerstwo Kultury i Zasad Islamu.</p>
<p>Istnieje także ciągle rozwijająca się lista oficjalnych i domniemanych zakazów cenzury. Przekroczenie tych granic może powodować ostre reprymendy w stronę dziennikarzy i ich redakcji. Nie jest zatem niespodzianką, że również w przypadku epidemii Covid-19 irańskie media ściśle przestrzegały oficjalnej narracji w tym zakresie.</p>
<h2><strong>Odwracanie wzroku</strong></h2>
<p>Władze odrzucały istnienie choroby aż do pojawienia się pierwszych ofiar śmiertelnych, oficjalnie potwierdzonych 20 lutego. Od tego momentu ministerstwo zdrowia zaczęło organizować codzienne konferencje prasowe, by ogłaszać najnowsze dane dotyczące liczby zainfekowanych  oraz zmarłych z powodu Covid-19 w Iranie. Wiarygodność tych statystyk była często kwestionowana przez obywateli, niezależnych dziennikarzy oraz media zagraniczne. Najbardziej znane przypadki takiej krytyki to doniesienia <em>Washington Post</em> ze <a href="https://www.washingtonpost.com/gdpr-consent/?next_url=https%3a%2f%2fwww.washingtonpost.com%2fgraphics%2f2020%2fworld%2firan-coronavirus-outbreak-graves%2f" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zdjęciami satelitarnymi miejsc pochówku ofiar epidemii</a> (12 marca) oraz artykuł <em>New York Times</em> o <a href="https://www.nytimes.com/2020/02/28/world/middleeast/coronavirus-iran-confusion.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">relacjonowaniu epidemii w Iranie</a> (28 lutego).</p>
<p>Irańskie ministerstwo zdrowia kilka razy też wskazywało, że realny zakres epidemii, infekcji i śmierci, jest większy niż oficjalne liczby. Rick Brennan, dyrektor z ramienia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), który odwiedził Iran, powiedział agencji Reuters 17 marca, że prawdziwe liczby dotyczące Covid-19 mogą być <a href="https://en.radiofarda.com/a/who-official-says-iran-death-toll-potentially-five-times-higher/30492491.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">pięć razy wyższe niż oficjalne</a>. Pomimo tego, dotychczas żadne medium w Iranie nie przeprowadziło niezależnego śledztwa w tej sprawie.</p>
<p>Niektórzy irańscy aktorzy polityczni, włączając w to członków parlamentu, krytykowali rząd za zaniżanie skali epidemii. Część mediów zignorowała te oskarżenia, zaś inne opisały je bez weryfikacji faktów oraz bez dalszego sprawdzenia, jak wygląda realnie cała sytuacja.</p>
<p>Po wybuchu epidemii prywatne gazety publikowały głównie informacje ze źródeł oficjalnych, czasami z elementami lekkiej krytyki. Krytykę kierowano zwłaszcza pod adresem administracji prezydenta (Hassan Rouhani) oraz poszczególnych władz miejskich, jednak nigdy nie kwestionowano reakcji państwa na epidemię. Dziennik <em>Donya-e-Eqtesad</em> opisywał 1 marca, w jaki sposób zanieczyszczenie powietrza zwiększa ryzyko związane z Covid-19. Artykuł krytykował władze Teheranu za brak działań ograniczających zanieczyszczenie powietrza.</p>
<p>Wszystkie większe gazety w Iranie były zamknięte w okresie od 18 marca do 3 kwietnia w związku ze świętem Nowruz holidays, redukując zakres relacji dotyczących epidemii. W tym okresie jedynym źródłem informacji pozostały państwowe radio, telewizja oraz agencje informacyjne.</p>
<h2><strong>Krytyka ze strony konserwatystów</strong></h2>
<p>Po oficjalnym potwierdzeniu informacji o wybuchu epidemii irańskie siły konserwatywne zaczęły krytykować rząd w mediach społecznościowych. W swoim wpisie na Twitterze z 30 marca dawny szef Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej i członek parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oskarżył administrację o „ignorowanie rzeczywistości” oraz „nieuzasadniony optymizm”. Pisał, że Rouhani „…pogłębił kryzys, następnie poprosił o pomoc i oskarżył innych”. Agencja informacyjna Mehr opublikowała te wpisy bez żadnych informacji kontekstowych oraz bez odpowiedzi ze strony administracji. W odpowiedzi na krytykę Rouhani wezwał oponentów do wsparcia wysiłków rządu. „To nie czas na gromadzenie popleczników. To nie czas na polityczną wojnę”, mówił prezydent.</p>
<p>Cześć mediów, szczególnie państwowe radio i telewizja, zrzucało także odpowiedzialność na zwykłych obywateli, zarzucając im brak prawidłowej reakcji na wezwanie do utrzymywania społecznego dystansu. Jakkolwiek, wydaje się, że Irańczycy nie byli w tym względzie bardziej oporni niż mieszkańcy innych krajów. Rząd na tym etapie opierał się jednak wezwaniom do całkowitego zamknięcia kraju. Cześć instytucji argumentowała, że wywoła to zbyt wiele szkodliwych skutków gospodarczych i jest luksusem, na który kraj nie może sobie pozwolić. Stwierdzano, że amerykańskie sankcje zdewastowały gospodarkę i kraj nie ma żadnych rezerw.</p>
<h2><strong>Odwracanie uwagi</strong></h2>
<p>Irańskie media od kilku dekad już stosują opisywanie i podkreślanie „błędów Zachodu” jako sposób na odwracanie uwagi od poważnych problemów wewnętrznych. Agencje informacyjne Fars, Tasnim i Mehr, jak również państwowe radio i telewizja,  poświęciły sporo uwagi problemom Wielkiej Brytanii i USA w walce z epidemią.</p>
<p>Media w Iranie skoncentrowały się na czterech głównych zagadnieniach związanych z epidemią. Pierwszym z nich był pogląd, że pandemia to efekt działań wrogów Republiki Islamskiej w celu ograniczenia frekwencji w irańskich wyborach parlamentarnych z 21 lutego. Drugie z nich to teoria spiskowa, opisująca koronawirusa jako stworzoną specjalnie broń biologiczną. Pozostałe zagadnienia to rola sił zbrojnych w walce z epidemią oraz wezwanie do odrzucenia sankcji nałożonych na Iran. Wszystkie one miały ten sam cel: mobilizację Irańczyków poprzez podsycanie nastrojów nacjonalistycznych oraz antyzachodnich.</p>
<h2><strong>Zachodni spisek przeciw wyborom </strong></h2>
<p>Wybory parlamentarne odbyły się zgodnie z planem 21 lutego, pomimo tego, że grupy opozycyjne oraz działające poza granicami kraju media perskojęzyczne ostrzegały od tygodni, że koronawirus jest już obecny w Iranie. Pierwsze zgony związane z Covid-19 zostały oficjalnie potwierdzone 19 lutego.</p>
<p>Wedle danych oficjalnych frekwencja wyniosła 42% &#8211; i była najniższa od czasu Rewolucji Islamskiej z roku 1979. Członkowie władz od razu zrzucili winę na wrogów Republiki Islamskiej, którzy ich zdaniem wyolbrzymili zagrożenie, jakim jest wirus, by powstrzymać ludzi przed głosowaniem.</p>
<p>Dwa dni później w komentarzu opublikowanym na swojej oficjalnej stronie Najwyższy Lider Ajatollah Ali Chamenei odrzucił doniesienia dotyczące koronawirusa jako „zachodnią propagandę”, mówiąc że „[to] zaczęło się kilka miesięcy temu i nabrało tempa przed wyborami” – w jasny sposób sugerując, że taki przebieg zdarzeń był przez kogoś zaplanowany. Te argumenty odbiły się szerokim echem w mediach.</p>
<div id="attachment_5817" style="width: 160px" class="wp-caption alignright"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Tasnim-cartoon-2020-Election-300x209-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5817" loading="lazy" class="wp-image-5817 size-thumbnail" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Tasnim-cartoon-2020-Election-300x209-1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Tasnim-cartoon-2020-Election-300x209-1-150x150.jpg 150w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Tasnim-cartoon-2020-Election-300x209-1-90x90.jpg 90w" sizes="(max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a><p id="caption-attachment-5817" class="wp-caption-text">Źródło: agencja informacyjna Tasnim</p></div>
<p>Agencja Tasnim opublikowała 21 lutego karykaturę, sugerującą, że „plotki” rozpowszechniane przez zachodnie media nie powtrzymały mieszkańców Iranu przed głosowaniem – ku konsternacji Waszyngtonu. Inna karykatura pokazywana przez państwową telewizję wskazywała, że działające poza granicami kraju media perskojęzyczne rozpowszechniają wirusa bardziej zaraźliwego niż koronawirus: strach.</p>
<p>W tamtym czasie państwowe radio i telewizja utrzymywały, że zagrożenie, jakim jest koronawirus, zostało wyolbrzymione. Prezenterzy telewizyjni i goście talk-show regularnie zapewniali publiczność, że Covid-19 nie jest niczym gorszym niż zwykła grypa. W trakcie audycji na żywo 22 lutego prezenterka Atefeh Mirseyedi, przedstawiona jako lekarz ogólny,  mówiła, że został wcześniej zainfekowana wirusem i że już wyzdrowiała. W ciągu kilku tygodni oficjalna narracja zmieniła się i ta sama prezenterka również zmieniła opinię. 23 marca znów poinformowała, że była zainfekowana Covid-19, ale tym razem ostrzegała publiczność, że jest to bardzo niebezpieczna choroba.</p>
<h2><strong>Teoria spiskowa dotycząca broni biologicznej</strong></h2>
<p>Władze Iranu przychylnie traktowały teorię spiskową, która pojawiła się na początku problemów epidemii, sugerującą, że koronawirus to broń biologiczna wyprodukowana w USA. Te oskarżenia były szeroko omawiane w irańskich mediach, szczególnie przez osoby powiązane z Gwardią Rewolucyjną oraz Najwyższym Liderem.</p>
<p>Na przykład od 1 lutego do 28 marca agencja Tasnim opublikowała kilkanaście artykułów poświęconych teorii broni biologicznej. Opublikowała także artykuł opisujący „szczegóły” historii użycia broni biologicznej przez Stany Zjednoczone.</p>
<p>22 marca Najwyższy Lider wygłosił transmitowane przez telewizje orędzie do narodu, w którym stwierdził, że Iran nie zaakceptuje żadnej formy pomocy ze strony USA i <a href="https://www.aljazeera.com/news/2020/03/iran-leader-refuses-cites-coronavirus-conspiracy-theory-200322145122752.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">cytował wspomnianą teorię</a>. „Nie wiem, na ile prawdziwe są te oskarżenia, ale jeśli istnieją, kto o zdrowych zmysłach pozwoliłby dostarczać Wam lekarstwa?”, stwierdził Ajatollah Chamenei. „Możliwe, że Wasze lekarstwa to sposób na rozprzestrzenianie wirusa jeszcze bardziej”. Utrzymywał także, że wirus był „zbudowany specjalnie dla Iranu, z użyciem danych genetycznych Irańczyków, zdobytych różnymi metodami”.</p>
<p><a href="https://www.tasnimnews.com/en/news/2020/03/05/2217376/iran-involved-in-biological-warfare-irgc-chief/amp" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Podobne zarzuty</a> czynił także szef Gwardii Rewolucyjnej Hossein Salami, który 5 marca sugerował, że koronawirus to amerykańska broń biologiczna. Podczas wystąpienia w mieście Kerman mówił: „Zwyciężymy w walce przeciw wirusowi, który może być efektem amerykańskiego [ataku] biologicznego rozpoczętego w Chinach i teraz rozpowszechnionego w całym świecie”. Salami dodał, że „Ameryka powinna wiedzieć, że jeśli to zrobiła, to wszystko do niej powróci”.</p>
<p>2 marca agencja Tasnim opublikowała karykaturę, na której koronawirus mówi do prezydenta USA Donalda Trumpa: „Misja wykonana. Jestem z powrotem”. Opis mówi zaś: „Czy Stany Zjednoczone maczają ręce w rozpowszechnianiu koronawirusa jako broni biologicznej?”.</p>
<div id="attachment_5818" style="width: 160px" class="wp-caption alignright"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Mission-Accomplished-002-300x209-Tasnim-cartoon.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5818" loading="lazy" class="size-thumbnail wp-image-5818" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Mission-Accomplished-002-300x209-Tasnim-cartoon-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Mission-Accomplished-002-300x209-Tasnim-cartoon-150x150.jpg 150w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Mission-Accomplished-002-300x209-Tasnim-cartoon-90x90.jpg 90w" sizes="(max-width: 150px) 100vw, 150px" /></a><p id="caption-attachment-5818" class="wp-caption-text">Źródło: agencja informacyjna Tasnim</p></div>
<h2><strong>Rola sił zbrojnych </strong></h2>
<p>12 marca najwyższy lider wydał dekret – opublikowany na jego oficjalnej stronie internetowej – nakazujący siłom zbrojnym przewodniczenie w walce przeciw nowemu koronawirusowi. Od tamtego momentu media irańskie z dużą częstotliwością podkreślają rolę Gwardii Rewolucyjnej w walce z Covid-19.</p>
<p>Korpus Strażników Rewolucji przeprowadził ćwiczenia w zakresie ochrony biologicznej na terenie całego kraju w końcu marca. Były one obszernie relacjonowane w mediach. Państwowe radio i telewizja przeznaczyły sporo czasu antenowego na transmisje, zaś agencje informacyjne publikowały liczne artykuły i zdjęcia. Emblematy Gwardii oraz zdjęcia zabitego jednego z szefów Gwardii Kasima Soleimaniego – zabitego w celowanym ataku amerykańskiego drona 3 stycznia – dominowały w relacjach. Regularna armia Iranu nie była tak eksponowana, pomimo faktu, że to ona ustawiała na terenie kraju szpitale polowe.</p>
<p>Zarówno przedstawiciele władz jak i mediów używali języka wojny dla opisania wysiłków mających na celu zatrzymanie epidemii. Często używane były terminy takie, jak: „czoło frontu”, „bitwa przeciw koronie”, „manewr przeciw koronawirusowi”. Mając na uwadze fakt, że to siły zbrojne były odpowiedzialne za walkę z wirusem w Iranie, prawdopodobnie nie jest zaskakującym to, że właśnie taki język zdominował relacje medialne.</p>
<p>Iran nie jest w tym względzie wyjątkiem: tendencja do używania przez liderów terminologii militarnej do opisywania walki z wirusem obserwowana była i jest również w innych krajach. Tym niemniej, w innych miejscach nie obeszło się bez krytyki tego typu frazeologii. Na przykład, w swoim artykule dla <a href="https://www.theatlantic.com/international/archive/2020/03/war-metaphor-coronavirus/609049/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>The Atlantic</em></a> opublikowanym 31 marca Yasmeen Serhan wyjaśnia dlatego stosowanie terminologii wojennej w powiązaniu z pandemią koronawirusa to „niedoskonała paralela”, która może mieć niezamierzone skutki. O ile niektórzy użytkownicy mediów społecznościowych również podważali zasadność używania takiej symboliki, w mediach instytucjonalnych nie pojawiły się żadne zastrzeżenia. Jest to kolejny dowód na to, że media w Iranie nie są raczej skłonne do pociągania władz do odpowiedzialności.</p>
<h2><strong>Sankcje</strong></h2>
<p>Irańskie władze i media często podkreślały, że amerykańskie sankcje przeciwko ich krajowi przeszkodziły wysiłkom na rzecz ograniczenia zasięgu epidemii. Stwierdzają oni, że sankcje powinny być zniesione ze względów humanitarnych.</p>
<p>Cześć mediów opublikowała przekłady tekstów redakcyjnych z <a href="https://www.washingtonpost.com/opinions/2020/03/25/trump-must-ease-sanctions-against-iran-or-face-humanitarian-catastrophe/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Washington Post</em></a> i <a href="https://www.nytimes.com/2020/03/25/opinion/iran-sanctions-covid.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>New York Times</em></a> wzywających do złagodzenia sankcji. Tłumaczenia na perski pojawiły się 26 marca, zaledwie dzień po oryginalnej publikacji. Irańskie media donosiły także 27 marca, że kwestia sankcji została poruszona przez prominentnych amerykańskich polityków takich jak były wiceprezydent Joe Biden, senatorzy Bernie Sanders i Elizabeth Warren oraz członków Izby Reprezentantów z ramienia Demokratów Ilhana Omara i Alexandrię Ocasio-Cortez.</p>
<p>Choć Sekretarz Stanu Mike Pompeo <a href="https://www.reuters.com/article/us-health-coronavirus-iran-usa/u-s-might-rethink-iran-sanctions-in-light-of-coronavirus-outbreak-pompeo-idUSKBN21I33F" target="_blank" rel="noopener noreferrer">napomknął 31 marca, iż Waszyngton powinien przemyśleć kwestię sankcji</a> nałożonych na Iran w kontekście pandemii koronawirusa, to nie pojawiły się żadne konkretne propozycje w tym zakresie. W odpowiedzi na komentarze Pompeo <a href="https://www.reuters.com/article/us-iran-usa-sanctions/rouhani-us-has-lost-opportunity-to-lift-iran-sanctions-amid-coronavirus-idUSKBN21J4HW" target="_blank" rel="noopener noreferrer">prezydent Rouhani powiedział 1 kwietnia, podczas transmitowanego w telewizji spotkania rządu</a>, że „Stany Zjednoczone straciły najlepszą okazję, by znieść sankcje […] Byłaby to wielka okazja dla Amerykanów, by przeprosić […] oraz by znieść niesprawiedliwe i niesłuszne sankcje nałożone na Iran”. Tym niemniej, Rouhani podkreślał, że „Sankcje nie przyczyniły się do utrudnienia naszych wysiłków w walce z epidemią koronawirusa […] Jesteśmy prawie samowystarczalni w zakresie produkcji wszelkiego sprzętu potrzebnego do walki z koronawirusem. Jesteśmy też dużo bardziej skuteczni w walce z chorobą niż wiele innych krajów”. W opinii niektórych obserwatorów wywody prezydenta były skrojone na potrzeby krajowej publiczności i miały na celu przekonanie Irańczyków, że sytuacja jest pod kontrolą.</p>
<h2><strong>Poleganie na mediach społecznościowych</strong></h2>
<p>W rezultacie trwających od kilku dekad jednostronnych przekazów irańskich mediów głównego nurtu zaufanie do nich jest bardzo niskie. Miliony mieszkańców Iranu zaczęły zatem traktować media społecznościowe jako ulubione źródło informacji. W efekcie szereg ostatnich tygodni to okres żywej debaty w irańskich mediach społecznościowych, poświęconej reakcji władz na ten kryzys. Wielu Irańczyków nie wierzy w kompetencje rządu w tym zakresie. Uważają oni także, że państwo ukrywa prawdziwą skalę epidemii.</p>
<p>Mieszkańcy kraju zaczęli zatem używać mediów społecznościowych do dzielenia się informacją na temat utrzymania społecznego dystansu i dobrych zasad higieny osobistej, jak i do krytykowania mediów państwowych za brak właściwej informacji i edukacji obywateli w związku z pandemią.</p>
<p>Tym niemniej, brak bezstronnej i wiarygodnej informacji sprawia także, że rozwijają się różne formy dezinformacji. Część obywateli uwierzyła informacjom mówiącym, że picie alkoholu przeznaczonego do celów przemysłowych ochroni ich przez infekcją – z oczywistymi, tragicznymi skutkami. Użycie takiego „remedium” skutkowało setkami ofiar śmiertelnych i licznymi przyjęciami do szpitali, dodatkowo zwiększając presję na już i tak niezwykle obciążoną służbę zdrowia.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media">Iran: Koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chiny: koronawirus i media</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Zhan Zhang]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2020 22:04:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[media chińskie]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[pandemia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5806</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1.jpeg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1.jpeg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1-300x265.jpeg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" />Obserwując reakcje chińskich mediów na miejscową epidemię, która w ciągu kilku miesięcy zamieniła się w globalną pandemię, można wyróżnić kilka wyraźnych faz. Tamtejsze media koncentrują się obecnie na kilku zagadnieniach, takich jak różnice pomiędzy reakcją władz chińskich na epidemię a reakcją rządów Zachodu. Grudzień 2019: „Nieznane zapalenie płuc” w Wuhan Pojawienie się pacjentów z gorączką &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media">Chiny: koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="362" height="320" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1.jpeg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1.jpeg 362w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/zhan-zhang-profile-pic-362x320-1-300x265.jpeg 300w" sizes="(max-width: 362px) 100vw, 362px" /><div class="pf-content"><p><strong>Obserwując reakcje chińskich mediów na miejscową epidemię, która w ciągu kilku miesięcy zamieniła się w globalną pandemię, można wyróżnić kilka wyraźnych faz. Tamtejsze media koncentrują się obecnie na kilku zagadnieniach, takich jak różnice pomiędzy reakcją władz chińskich na epidemię a reakcją rządów Zachodu. </strong></p>
<h2><strong>Grudzień 2019: „Nieznane zapalenie płuc” w Wuhan</strong></h2>
<p>Pojawienie się pacjentów z gorączką i nieznaną wcześniej formą wirusowego zapalenia płuc w szpitalach w Wuhan w grudniu 2019 roku nie spotkało się w zasadzie z żadną reakcją mediów w Chinach. Pomimo tego, że nie wiedziała o tym publiczność mediów, to lekarze badający te przypadki zaczęli wymieniać między sobą informacje. Część ich odkryć została przekazana lokalnej komisji zdrowia i w tym samym czasie niektóre informacje zaczęły być rozpowszechniane w mediach społecznościowych.</p>
<p><span id="more-5806"></span></p>
<p>30 grudnia komisja zdrowia władz Wuhan wysłała wewnętrzny list nakazujący szpitalom śledzić i informować o „zapaleniu płuc o nieznanej przyczynie”. Tego samego wieczoru zaczęła się burza w mediach społecznościowych, gdy lekarze z Wuhan, między innymi Li Wenliang, opublikowali na prywatnej grupie na platformie WeChat informacje na temat powrotu wirusa typu SARS. Następnego dnia komisja zdrowia władz Wuhan <a href="http://wjw.wuhan.gov.cn/front/web/showDetail/2019123108989" target="_blank" rel="noopener noreferrer">oficjalnie ogłosiła</a> fakt zdiagnozowania w mieście nieznanego zapalenia płuc.</p>
<p>Od tego momentu media ogólnokrajowe typu <a href="http://m.news.cctv.com/2019/12/31/ARTIsg2QlHWoHQixNnJMlIHb191231.shtml" target="_blank" rel="noopener noreferrer">China Central Television</a> i media z innych miast takich jak Pekin (<a href="http://www.bjnews.com.cn/inside/2020/01/01/668935.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Beijing News Newspaper</em></a>) i Szanghaj (<em><a href="https://news.ifeng.com/c/7suXue3Uq6f" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jiemian News</a></em>) zaczęły zajmować się tematem.</p>
<p>Jednak dopiero 6 stycznia wiadomości na ten temat pojawiły się na pierwszej stronie największego dziennika lokalnego w Wuhan, <em>Chutian Metropolitan Newspaper</em>. Gazeta informowała, że zapalenie płuc związane z SARS ujawniło się w „59 podejrzanych przypadkach”. Tym niemniej, zainteresowanie mediów spadło, gdy komisja zdrowia poinformowała o braku nowych przypadków w okresie pomiędzy 11 i 16 stycznia. Ta sama komisja zaraz potem poinformowała za pomocą <a href="http://www.xinhuanet.com/2020-01/09/c_1125438971.htm" target="_blank" rel="noopener noreferrer">kanałów medialnych</a>, że choroba Covid-19 jest spowodowana przez nową odmianę koronawirusa („nowy koronawirus”), jednak „nie ma znaczących dowodów na to, że przenosi się z człowieka na człowieka”.</p>
<div id="attachment_5808" style="width: 463px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5808" loading="lazy" class="wp-image-5808 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020.jpg" alt="" width="453" height="452" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020.jpg 453w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020-300x300.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020-150x150.jpg 150w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Wuhan-mass-banquet-18-Jan-2020-90x90.jpg 90w" sizes="(max-width: 453px) 100vw, 453px" /></a><p id="caption-attachment-5808" class="wp-caption-text">Kilka tygodni po pojawieniu się koronawirusa w Wuhan lokalne media informowały o masowym bankiecie w ramach obchodów chińskiego Nowego Roku. to welcome the Chinese New Year.</p></div>
<p>19 stycznia <em>Chutian Metropolitan Newspaper </em>informowała o <a href="http://www.cm3721.com/m/view.php?aid=10178" target="_blank" rel="noopener noreferrer">masowym bankiecie dla 40 tysięcy rodzin</a>, który miał miejsce dzień wcześniej. Jest to doroczne wydarzenie mające na celu pokazanie harmonii społecznej w przeddzień chińskiego Nowego Roku. Bankiet odbył się tydzień przed nadejściem Nowego Roku, już po rozpoczęciu Chunyun – okresu gdy Chińczycy wracają do domu, by świętować z rodzinami, powodując największą ludzką migrację na świecie, z 3 miliardami osób podróżujących w tym samym czasie.</p>
<h2><strong>20 stycznia-18 lutego 2020: punkt zwrotny</strong></h2>
<p>20 stycznia, po tym jak narodowa komisja zdrowia przeprowadziła badania nad sytuacją w Wuhan, jeden z najbardziej znanych specjalistów do spraw chorób układu oddechowego Zhong Nashan potwierdził w wywiadzie dla państwowej telewizji <a href="http://tv.cctv.com/2020/01/20/VIDECRZF7PWXb80z86QyB0db200120.shtml?spm=C45404.PIxDNolGigyV.EMWk0093O3NY.166" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CCTV</a>, że nowy koronawirus jest wysoce zaraźliwy i może być przenoszony między ludźmi.</p>
<p>Od tego momentu chińskie media zaczęły zajmować się intensywnie tematem Covid-19. Główne media zasypywały odbiorców pozytywnymi informacjami podkreślającymi efektywność i poświęcenia rządu oraz obywateli. Przekonywano, że wysiłki związane z walką z chorobą jednoczą społeczeństwo. Poza tym, warto zwrócić uwagę na cztery inne elementy związane z reakcją mediów chińskich na epidemię:</p>
<h3>1. Wizualizacje danych</h3>
<p>Mapy pokazujące rozprzestrzenianie się epidemii i liczbę przypadków uaktualnianą w czasie rzeczywistym publikowane były na wielu platformach online. Mapy wzbogacane były o funkcje geolokalizacji, pozwalające użytkownikom na ocenę sytuacji w ich okolicy i unikanie wizyt w miejscach obarczonych ryzykiem. Dziennikarze używali także wizualizacji danych, by zademonstrować jak Covid-19 przeniósł się z Wuhan do innych części kraju. Na przykład serwis <em>The Paper</em> <a href="https://www.thepaper.cn/newsDetail_forward_5719018" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zmapował 763 przypadki choroby</a> wykryte na początku lutego i pokazał, w jaki sposób przyczyniły się one do przeniesienia wirusa do innych części Chin, zanim miasto zostało odcięte od reszty kraju 23 stycznia. <em>DT Financial News </em>przygotował wizualizację <a href="https://user.guancha.cn/main/content?id=245344" target="_blank" rel="noopener noreferrer">danych z jednego z artykułów naukowych</a> bazujących na analizie ponad 70 tysięcy przypadków, by pomóc czytelnikom zrozumieć wpływ takich czynników jak wiek, płeć i zawód (pokazując pracowników służby zdrowia jako szczególnie zagrożonych).</p>
<h3>2. Dziennikarstwo śledcze</h3>
<p>1 lutego 37 dziennikarzy z pekińskiego <em>Caixin Media, </em>jednego z najbardziej znanych serwisów śledczych, opublikowało <a href="http://weekly.caixin.com/2020-02-01/101507778.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">cztery teksty na stronie głównej</a>, krytycznie przyglądające się temu, w jaki sposób kryzys zaostrzył się w styczniu wskutek niechęci lokalnych władz do natychmiastowego przekazywania informacji oraz braku zasobów takich jak zestawy testów. Krytyczne teksty opublikowane przez <em>Caixin</em> i inne media zajmujące się dziennikarstwem śledczym doprowadziły do dymisji członków lokalnych władz oraz komisji zdrowia.</p>
<h3>3. Zaufanie do ekspertów</h3>
<p>Ponieważ pierwsze ostrzeżenie dotyczące niebezpieczeństwa związanego z Covid-19 przekazane zostało szerokiej publiczności przez szanowanego naukowca jakim jest Zhong Nanshan, w dalszej części kryzysu jego słowa oraz wypowiedzi innych ekspertów były regularnie przytaczane w materiałach dotyczących epidemii. W publikacjach z chińskich mediów z okresu pomiędzy 20 stycznia i 20 lutego, dostępnych na platformie Factiva, imię Zhonga pojawia się773 razy, z czego 113 razy w tytule artykułów.</p>
<h3>4. Media społecznościowe jako główne źródło informacji</h3>
<p>Niemal wszystkie chińskie media głównego nurtu obecnie stosują model rozpowszechniania zawartości zwany „2W (WeChat &amp; Weibo)+1A (App)”, z priorytetem dla platform mobilnych. Ta wirtualna sieć z ponad 1,1 miliarda użytkowników stała się podstawą odpowiedzi organizacji medialnych na rosnące znacząco zapotrzebowanie na informację. Z tego samego powodu zaczęły one oferować serwisy zajmujące się fact-checkingiem, by zwalczać różne rodzaje fałszywych informacji, pojawiające się w związku z koronawirusem.</p>
<p>Dodatkowo, media społecznościowe dostarczyły liderom opinii i prywatnym użytkownikom platformę, na której mogli podzielić się swoimi opiniami i opowieściami. Dobrym przykładem jest tutaj „Dziennik z Wuhan”, pisany przez Fang Fang, pisarkę żyjącą w tym mieście w czasie kwarantanny i zamknięcia. Dziennik Fang, utrzymany raczej w tonie osobistym niż dziennikarskim, przyciągał dziennie średnio około 20 milionów użytkowników na jej publicznym koncie na WeChat.</p>
<p>Media społecznościowe stały się także areną debaty pomiędzy elementami liberalnymi i nacjonalistycznymi w społeczeństwie chińskim.</p>
<h2><strong>Od 21 lutego: od lokalnej epidemii do globalnej pandemii</strong></h2>
<p>Po przeniesieniu epicentrum epidemii Covid-19 do Europy i potwierdzeniu informacji o szeregu przypadków w północnych Włoszech od 21 lutego sposób relacjonowania tej kwestii wkroczył w nową fazę. Oprócz codziennych wiadomości o sytuacji w różnych krajach europejskich, pojawiło się także kilka innych, ciekawych wątków:</p>
<h3>1. Porównywanie Chin z Zachodem w pozytywnym kontekście</h3>
<p>Pierwszą informacją dotyczącą reakcji państw europejskich na pandemię, która wywołała <a href="https://en.ejo.ch/ethics-quality/china-coronavirus-and-the-media" target="_blank" rel="noopener noreferrer">krytykę w mediach chińskich</a>, był fakt, że stosowanie maseczek na twarz nie zostało zastosowane jako obowiązujący wszystkich środek prewencji. Później media w Chinach dodały do tego kilka innych porównań dotyczących polityki, konstytucji i społeczeństw.</p>
<p><a href="https://www.thepaper.cn/newsDetail_forward_6765480" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Eksperci wypowiadający się</a> na temat tego, że Europa nie zastosowała w praktyce lekcji, jaką było chińskie „udane” doświadczenie w zwalczaniu wirusa, byli często cytowani. Podawane przez nich powody to między innymi nieefektywna natura europejskich procesów decyzyjnych (wymagających więcej czasu na negocjacje i koordynację) oraz fakt kładzenia większego nacisku na wolności indywidualne niż na potrzeby społeczeństwa jako całości.</p>
<p>Jeszcze mocniejsza krytyka była skierowana w stronę władz amerykańskich i ich działań w świetle zbliżającej się epidemii Covid-19. <a href="https://www.thepaper.cn/newsDetail_forward_6852202" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>The Paper</em></a> cytował jednego z ekspertów, który stwierdzał, że prezydent Trump stracił cenny czas, uznając na początku informacje o koronawirusie za element strategii demokratów i sposób forsowania ich agendy politycznej.</p>
<h3>2. Powrót Chińczyków z zagranicy</h3>
<p>Przedstawiając sytuację Chińczyków żyjących poza granicami kraju media początkowo wyrażały dla nich wiele sympatii. Gdy jednak Chińczycy mieszkający w Europie zaczęli wracać do kraju w marcu i wielu z nich miało pozytywne wyniki testów na Covid-19, sympatia do nich zaczęła zanikać i zaczęto przede wszystkim zastanawiać się, czy mogą oni spowodować drugą falę rozprzestrzeniania się wirusa.</p>
<h3>3. Czy świat jest winny Chinom wdzięczność?</h3>
<p>4 marca agencja <em>Xinhua </em>opublikowała artykuł jednego z ekspertów ekonomicznych, opublikowany na jego publicznym koncie na WeChat, zatytułowany <a href="http://www.xinhuanet.com/politics/2020-03/04/c_1125660473.htm" target="_blank" rel="noopener noreferrer">„Świat jest winny Chinom wdzięczność”</a>. Nie był to pierwszy artykuł podkreślający przykładną rolę graną przez chiński rząd w globalnej walce przeciw Covid-19. Tym niemniej, apelował on mocno do chińskich uczuć patriotycznych, będąc też częścią kampanii odwracającej uwagę od faktu, że koronawirus pojawił się właśnie w Chinach.</p>
<p>Według tej interpretacji wydarzeń Chiny uczyniły wielkie poświęcenie (w styczniu i lutym) i wywalczyły cenny czas, by pozwolić reszcie świata na przygotowanie się do zwalczania wirusa. Ta narracja podkreśla także, że Państwo Środka w dalszym ciągu odgrywa istotną rolę, wspierając inne kraje mocno dotknięte epidemią.</p>
<p><em>Tekst jest skróconą wersją dłuższego artykułu Zhan Zhang, który w całości można przeczytać <a href="https://mp.weixin.qq.com/s/gDgd5_oW6rYj9426O6BMRA" target="_blank" rel="noopener noreferrer">tutaj</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media">Chiny: koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Media na świecie wobec epidemii koronawirusa</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-na-swiecie-wobec-epidemii-koronawirusa</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-na-swiecie-wobec-epidemii-koronawirusa#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[EJO]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2020 19:08:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najpopularniejsze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5794</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="660" height="490" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/continents-774842_1280-660x490-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/continents-774842_1280-660x490-1.jpg 660w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/continents-774842_1280-660x490-1-300x223.jpg 300w" sizes="(max-width: 660px) 100vw, 660px" />Kryzys wywołany rozprzestrzenianiem się koronawirusa stawia nasz świat przed wyzwaniem bez precedensu. Zamykane są granice i coraz więcej rządów ogłasza stany zagrożenia. Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie chce w tej sytuacji przyjrzeć się, w jaki sposób na bieżący kryzys odpowiedziały media &#8211; nie tylko w krajach cieszących się względnie wysokim poziomem wolności mediów, ale także tych gdzie &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-na-swiecie-wobec-epidemii-koronawirusa">Media na świecie wobec epidemii koronawirusa</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="660" height="490" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/continents-774842_1280-660x490-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/continents-774842_1280-660x490-1.jpg 660w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/continents-774842_1280-660x490-1-300x223.jpg 300w" sizes="(max-width: 660px) 100vw, 660px" /><div class="pf-content"><p>Kryzys wywołany rozprzestrzenianiem się koronawirusa stawia nasz świat przed wyzwaniem bez precedensu. Zamykane są granice i coraz więcej rządów ogłasza stany zagrożenia. Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie chce w tej sytuacji przyjrzeć się, w jaki sposób na bieżący kryzys odpowiedziały media &#8211; nie tylko w krajach cieszących się względnie wysokim poziomem wolności mediów, ale także tych gdzie wolność ta jest ograniczana.</p>
<p>Związana z nami sieć badaczy mediów, nie tylko z Europy, ale także z innych części świata, pozwoli nam na przedstawianie relacji z poszczególnych krajów, w ramach naszego projektu GLOBAL JOURNALISM OBSERVATORY. W tych trudnych czasach współpracujący z nami eksperci dostarczą wiarygodnych informacji, które mogą pomóc pracownikom mediów, obserwatorom branży oraz użytkownikom mediów zapoznać się z sytuacją w innych krajach. Dadzą im szansę obserwowania, jak kształtuje się tam debata publiczna i jak rozwija się sytuacja. Mamy nadzieję, że jednym z efektów tych działań będzie także zwrócenie uwagi na problem fałszywych informacji, szkodliwych stereotypów i błędnych założeń, wypaczających dyskusję na temat epidemii i związanego z nią kryzysu.</p>
<p>Dostępne analizy:</p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media">Włochy</a></p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/chiny-koronawirus-i-media">Chiny</a></p>
<p><a href="https://pl.ejo-online.eu/najnowsze/iran-koronawirus-i-media">Iran</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zdjęcie: <a href="https://pixabay.com/de/illustrations/erdteile-kontinente-erde-globus-774842/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Pixabay</a> <a href="http://credit-n.ru/zaymyi-next.html">http://credit-n.ru/zaymyi-next.html</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-na-swiecie-wobec-epidemii-koronawirusa">Media na świecie wobec epidemii koronawirusa</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-na-swiecie-wobec-epidemii-koronawirusa/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Włochy: Koronawirus i media</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Philip Di Salvo i Antonio Nucci]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2020 19:02:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[koronawirus]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[media włoskie]]></category>
		<category><![CDATA[relacjonowanie kryzysów]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5797</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="313" height="265" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1.png 313w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1-300x254.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1-204x173.png 204w" sizes="(max-width: 313px) 100vw, 313px" />Pandemia COVID-19 dotknęła Włochy w sposób szczególny: jest to w tym momencie kraj z największą liczbą ofiar w całej Europe. Włoscy dziennikarze musieli w związku z tym zmierzyć się z sytuacją bez precedensu a same redakcje i organizacje medialne zostały zmuszone do zaadaptowania się do nowej rzeczywistości. Od zamknięcia Lombardii oraz innych części północnych Włoch &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media">Włochy: Koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="313" height="265" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1.png 313w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1-300x254.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Philip-and-Antonio-1-204x173.png 204w" sizes="(max-width: 313px) 100vw, 313px" /><div class="pf-content"><p><strong>Pandemia COVID-19 dotknęła Włochy w sposób szczególny: jest to w tym momencie kraj z największą liczbą ofiar w całej Europe. </strong></p>
<p>Włoscy dziennikarze musieli w związku z tym zmierzyć się z sytuacją bez precedensu a same redakcje i organizacje medialne zostały zmuszone do zaadaptowania się do nowej rzeczywistości. Od zamknięcia Lombardii oraz innych części północnych Włoch 8 marca (rozszerzonego na cały kraj dwa dni później) agenda mediów została całkowicie zdominowana przez temat pandemii. Na przykład 30 marca wersja drukowana dziennika <em>La Repubblica </em>poświęciła temu zagadnieniu 20 stron. Pozostałe sekcje, od sportu po kulturę, zajęte były przez teksty opisujące wpływ epidemii na poszczególne sfery życia. Jeden z najmocniejszych i równocześnie uderzających przykładów pochodzi z najbardziej dotkniętego epidemią miasta &#8211; Bergamo: 13 marca lokalny dziennik <a href="https://www.ecodibergamo.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Eco di Bergamo</em></a> opublikował 10 stron nekrologów (zwykle jest to jedna strona).</p>
<p><span id="more-5797"></span></p>
<p>Jeśli chodzi o media online, to od 8 marca wszystkie większe strony informacyjne uruchomiły 24-godzinne serwisy, uzupełniane na bieżąco o kolejne informacje dotyczące przebiegu epidemii. Chodzi tu przede wszystkim o aktualne dane na temat rozpowszechniania się wirusa, liczby ofiar oraz ostatnich działań rządu służących zwalczaniu choroby.</p>
<p>Włoski zespół EJO rozmawiał zarówno z dziennikarzami, jak i badaczami mediów, pytając ich o opinie na temat reakcji mediów i sposobu relacjonowania epidemii.</p>
<h2><strong>Dziennikarstwo w trybie kryzysowym</strong></h2>
<p>W opinii <a href="https://www.unimi.it/it/ugov/person/sergio-splendore" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Sergio Splendore</a> z Uniwersytetu w Mediolanie „wiadomości z Chin były przemilczane i fragmentaryczne, nie przedstawiały ludziom prawdziwej skali zagrożenia, jakim jest wirus. Obecnie dziennikarstwo działa w trybie kryzysowym, z trudnością nadążając za dziejącymi się wydarzeniami”. Splendore jest bardzo krytyczny wobec sensacyjnego tonu, który był charakterystyczny dla relacji medialnych w pierwszej fazie kryzysu. „Głośny i apokaliptyczny sposób przedstawiania pandemii na jej początku był pójściem na łatwiznę, nieprzemyślanym i bazującym na sensacji. Pozytywnym aspektem było natomiast przedstawianie opinii ekspertów (lekarzy, naukowców oraz specjalistów do spraw analizy danych) jako centralnej kwestii , nawet jeśli doprowadziło to do pewnych konfliktów”. Jeśli chodzi o oddźwięk międzynarodowy wydarzeń we Włoszech, Splendore jest raczej krytyczny wobec tonu sporej części relacji, równocześnie zauważając, że „można zauważyć pewne godne pochwały wyjątki. <em>El Pais</em> i <em>New York Times</em>, na przykład, szczególnie w końcu lutego i na początku marca, wyjaśniały sytuację w kraju lepiej niż włoskie media”.</p>
<p><a href="https://twitter.com/_arianna">Arianna Ciccone</a>, współzałożycielka <a href="https://www.festivaldelgiornalismo.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Międzynarodowego Festiwalu Dziennikarstwa w Perugii</a>, powiedziała nam, że „woli nie oceniać”. Ciccone – będąca również założycielką <a href="https://www.valigiablu.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Valigia Blu</em></a>, strony z newsami poświęconej pogłębionemu i zaangażowanemu dziennikarstwu, która to strona również w szeroki sposób <a href="https://www.valigiablu.it/tag/coronavirus/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">opisywała kryzys związany z rozprzestrzenianiem się koronawirusa</a> – podkreśliła wyzwania związane z opisywaniem tak wielkiego i przytłaczającego wręcz ogromem tematu. „Widzimy przykłady bardzo dobrze wykonanej, użytecznej pracy, jak również przykłady działań, które niestety nie były już tak udane. Być może ani dziennikarze, ani politycy nie byli wystarczająco przygotowani na zarządzanie przepływem informacji o epidemii, która potem przerodziła się w pandemię”, stwierdziła. „Zamiast tego improwizowaliśmy, przechodząc z trybu alarmowania do trybu dodawania otuchy w ciągu zaledwie kilku dni. To sprawiło, że ludzie nie mieli pewności co do natury tych komunikatów i osłabiło przekaz w momencie, gdy powinien on być bardzo wyraźny, na przykład w odniesieniu do oczekiwań związanych z pożądanymi zachowaniami jednostek”, dodała Ciccione.</p>
<p>Ciccone stwierdziła, że rola mediów społecznościowych – zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym aspekcie – nie powinna być niedoceniana. „Mogą one być używane do rozpowszechniania użytecznej informacji, jak i, niestety, fałszywych informacji i różnych form manipulacji. W mojej opinii główne platformy, takie jak Facebook, Twitter i Medium, czynią istotne kroki. Wszystkie one podjęły pewne działania w celu rozpowszechniania zweryfikowanych i oficjalnych informacji”. W opinii Ciccone media społecznościowe mają do odegrania także inną rolę, w często nie do końca rozpoznanym i opisanym zakresie pandemii i jej wpływu na ludzkie życie: „Są one ważne, powiedziałabym nawet fundamentalne, jako emocjonalne i psychologiczne wsparcie dla ludzi na całym świecie, którzy dzielą wyjątkowe i radykalne doświadczenie: strach przed wirusem oraz stres związany z zamknięciem w domach”. Zauważa ona także, że „media społecznościowe spełniają bardzo istotną rolę w nauce i badaniach, w odniesieniu do działalności naukowców dzielących się badaniami, analizami i odkryciami. To fascynujące i poruszające”.</p>
<h2><strong>Dziennikarstwo naukowe na linii frontu</strong></h2>
<p>Dziennikarstwo naukowe wyrosło w całej tej sytuacji na kluczową sferę działalności mediów i jego rola jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek. <a href="https://twitter.com/doctorkind" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Andrea Gentile</a> jest redaktorem ds. nauki <a href="https://www.wired.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">włoskiej edycji serwisu Wired</a>, który opublikował <a href="https://www.wired.it/scienza/medicina/2020/03/16/wired-coronavirus-un-podcast-per-raccontare-lepidemia/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">serię podcastów</a> na temat koronawirusa. „Nauka nie dostarcza absolutnej pewności, ale już z pewnością sposób rozumienia świata i wspólny sposób myślenia o tym, jak pewne rzeczy działają. Niepewność jest częścią tej gry i musimy mieć tego świadomość. Nawet naukowcy nie mają ostatecznej odpowiedzi na określone pytania, czasami mają tylko hipotezy: jest to coś, co musimy powtarzać cały czas”. Gentile podaje jako przykład publikowane liczby, dotyczące rozpowszechniania się choroby. „Od samego początku wszystkie media publikują je od razu, gdy tylko się pojawią, i to się nie zmienia. Tym niemniej, te liczby opowiadają tylko część całej historii: niektóre z nich są ważniejsze niż inne, niektóre nie mają praktycznego znaczenia. Mechaniczne powtarzanie danych, o których informują władze, jest mało użyteczne dla czytelnika, który nie ma jakiegoś szczególnego pojęcia o epidemiologii”, dodaje.</p>
<p>Choć pandemia łatwo tworzy warunki dla rozpowszechniania się dezinformacji, Gentile martwi się bardziej tym, że możemy zostać przytłoczeni nadmiarem informacji. „To właśnie teraz jest ten czas, gdy “powolne dziennikarstwo” (slow journalism) powinno stać się efektywnym zasobem: to, czego potrzebujemy, to pogłębione i ugruntowane naukowo wglądy, a nie krótkie newsy złożone na szybko, bez poprawnej weryfikacji, w niektórych przypadkach zwykłe kłamstwa. Tym niemniej, dziennikarstwo nie jest w stanie zrobić wiele z wiadomościami głosowymi przekazywanymi poprzez WhatsApp przez bliskie sobie osoby. W naturze ludzkiej jest wiara w takie rzeczy. Jedyne co możemy zrobić jako dziennikarze, to służyć pomocą w momencie, gdy ktoś szuka potwierdzenia takiej informacji, z nadzieją, że będziemy traktowani jako wiarygodne źródło informacji.</p>
<p>Luigi Ripamonti, szef sekcji zdrowie (<em><a href="https://www.corriere.it/salute/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Corriere Salute</a>)</em> w <a href="https://www.corriere.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Corriere della Sera</em></a>, z wykształcenia lekarz , twierdzi że „Wyzwania dla dziennikarstwa są takie jak zawsze: informować w poprawny, niezależny i szczery sposób”. Ripamonti zwraca uwagę na dwie zasady, które trzeba uwzględniać przy komunikowaniu ryzyka. Po pierwsze, „nigdy nie neguj, nie ukrywaj i nie trywializuj zagrożeń, gdyż kłamstwo to najprostsza droga do utraty zaufania” – a właśnie utraty zaufania trzeba unikać za wszelką cenę, gdyż może to prowadzić do sytuacji, w której przyszłe przekazy będą „ignorowane lub odrzucane, z groźnymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa publicznego”. Po drugie, ważnym jest „przyjęcie do wiadomości ograniczeń i niepewności związanych z dostępną wiedzą, która wciąż ewoluuje, wciąż jednak będąc jedyną rzeczą, na której możemy polegać chcąc działać racjonalnie”.</p>
<p>Ripamonti przestrzega także przed zagrożeniem wynikającym z tego, że media głównego nurtu nieświadomie pomagają rozpowszechniać się fałszywym informacjom, nawet jeśli starają się je demaskować. Podkreśla, że od każdego zależy zapobieganie rozpowszechnianiu się fałszywych wiadomości, które zachowują się jak prawdziwe wirusy.</p>
<h2><strong>Dziennikarstwo oparte na danych </strong></h2>
<p>W kontekście pandemii szczególnie dziennikarstwo danych wydaje się być bardzo ważnym sposobem na prezentowanie skomplikowanych danych w formie, która pozwala je łatwiej pojąć. <a href="https://twitter.com/lucasalvioli" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Luca Salvioli</a>, koordynator projektu <a href="https://lab24.ilsole24ore.com/home/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Lab24</a> w dzienniku <a href="https://www.ilsole24ore.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Il Sole 24 Ore</em></a> – zespołu kreatorów infografik, projektantów i deweloperów IT – mówi nam, że „nasza <a href="https://lab24.ilsole24ore.com/coronavirus/en/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">strona dotycząca koronawirusa</a> zaczęła przyciągać niesamowicie dużą liczbę użytkowników. Coraz więcej osób zaczęło ją traktować jako punkt odniesienia, zakładając, że ma ona oficjalny charakter”. To zmotywowało zespół do ciągłego uaktualniania jej, zarówno w zakresie samych danych, jak i dodawania nowych elementów.</p>
<p>Salvioli zauważa, że dane są dalekie od perfekcji. „W szczególności dane dotyczące liczby zakażonych oczywiście dotyczą tylko części rzeczywistej liczby infekcji, ponieważ odnoszą się do tych osób, u których oficjalnie infekcję stwierdzono”.  Dodaje, że sposób, w jaki włoska agencja ochrony cywilnej ogłasza najnowsze dane na swoich codziennych konferencjach prasowych, tylko zwiększa zamieszanie. Główna liczba dotyczy tylko osób, które aktualnie są chore, bez uwzględnienia osób zmarłych lub wyleczonych z Covid-19, co utrudnia narysowanie pełnego obrazu sytuacji, z uwzględnieniem ogólnej liczby infekcji i współczynnika wzrostu liczby infekcji.</p>
<p>Salvioli w <a href="https://www.ilsole24ore.com/art/gli-attualmente-contagiati-e-nuovi-positivi-rebus-ogni-sera-ADGG5tF" target="_blank" rel="noopener noreferrer">artykule</a> na łamach <em>Il Sole 24 Ore</em> wyjaśnia, dlaczego sposób prezentacji danych przez agencję ochrony cywilnej jest mylący. Poinformował nas także, że w celu stworzenia jasnego obrazu sytuacji „zdecydowaliśmy się wziąć jako zmienną ogólną liczbę przypadków; inne gazety krok po kroku także poszły tą drogą”.</p>
<p>Salvioli podkreśla także, że bardzo istotną dla całego zespołu była współpraca z czytelnikami. „Otrzymujemy dziesiątki maili od ludzi każdego dnia, podobnie wiadomości w mediach społecznościowych, i często bierzemy te prośby i sugestie pod uwagę przy podejmowaniu decyzji dotyczących tworzenia kolejnych wizualizacji”.</p>
<h2><strong>Otwarte dane i zaangażowanie obywateli</strong></h2>
<p><a href="https://donatacolumbro.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Donata Columbro</a> jest osobą odpowiedzialną za strategię cyfrową i aktywistką w kolektywie <a href="https://www.dataninja.it/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Dataninja</a>, zajmującym się dziennikarstwem i komunikacją opartą na danych. We współpracy z innymi promotorami otwartego dostępu do danych Columbro stworzyła platformę crowdsourcingową <a href="https://www.covid19italia.help/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Covid19Italia.help</a>, gromadzącą dane na temat pandemii oraz organizującą inicjatywy pomocowe. W opinii Columbro oficjalne dane dotyczące zdrowia nie dają pełnego obrazu sytuacji i wpływu pandemii na wszystkie sfery życia. Jej zdaniem należy także brać pod uwagę efekty ekonomiczne i kulturalne. „Obecnie wyzwaniem jest próba rozszerzenia perspektywy i stworzenie przestrzeni, w której czytelnicy poczują się częścią tej narracji, która dotyczy ich na wielu różnych poziomach”, zauważa.</p>
<p>Według Columbro grafiki, które przedstawiają jedynie surowe liczby, potrzebują być uzupełnione przez inne typy wizualizacji, które wywrą większy wpływ na czytelników. „Nowozelandzka strona <a href="https://thespinoff.co.nz/covid-19/25-03-2020/the-side-eye-viruses-vs-everyone/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">The Spinoff</a> wykonuje bardzo dobrą pracę: używają animowanych komiksów i wizualizacji operujących raczej obrazami niż liczbami, co czyni je łatwiejszymi do zrozumienia”, informuje. Colombro dodaje, że inicjatywy uruchomione przez Covid19Italia.help, mające na celu połączenie osób oferujących pomoc z osobami jej potrzebującymi to „usługa publiczna &#8211; taka, jaką gazeta powinna oferować”.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media">Włochy: Koronawirus i media</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/wlochy-koronawirus-i-media/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy europejskie media traktują zmiany klimatu wystarczająco poważnie?</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/czy-europejskie-media-traktuja-zmiany-klimatu-wystarczajaco-powaznie</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/czy-europejskie-media-traktuja-zmiany-klimatu-wystarczajaco-powaznie#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[EJO]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2020 14:36:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najpopularniejsze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5765</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="700" height="493" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139-300x211.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" />&#160; Choć zmiany klimatyczne są dziś dość regularnie nazywane przez media na świecie „tematem definiującym nasze czasy”, wiele organizacji medialnych w Europie wciąż potrzebuje sformułować w jasny sposób swoją politykę redakcyjną w tym zakresie. Nowy raport Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego przynosi wiele dowodów na potwierdzenie tej tezy. W szczególności nadawcy publiczni są często niezbyt skłonni do &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/czy-europejskie-media-traktuja-zmiany-klimatu-wystarczajaco-powaznie">Czy europejskie media traktują zmiany klimatu wystarczająco poważnie?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="700" height="493" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139-300x211.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /><div class="pf-content"><p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_5770" style="width: 710px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5770" loading="lazy" class="wp-image-5770 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139.jpg" alt="" width="700" height="493" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139.jpg 700w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kangaroo-Island-bushfire-2-Jan-2020-from-Flickr-e1581947316139-300x211.jpg 300w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px" /></a><p id="caption-attachment-5770" class="wp-caption-text">Ogromne pożary australijskiego buszu zakończyły rok 2019, pełen ekstremalnych zjawisk pogodowych na całym świecie. W ich efekcie część mediów zmieniła sposób opisywania zjawisk związanych z klimatem.</p></div>
<p><strong>Choć zmiany klimatyczne są dziś dość regularnie nazywane przez media na świecie „tematem definiującym nasze czasy”, wiele organizacji medialnych w Europie wciąż potrzebuje sformułować w jasny sposób swoją politykę redakcyjną w tym zakresie. Nowy raport Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego przynosi wiele dowodów na potwierdzenie tej tezy. </strong></p>
<p>W szczególności nadawcy publiczni są często niezbyt skłonni do czynienia tutaj wyraźnych kroków, nie chcąc być opisywanymi jako media prowadzące jakąkolwiek kampanię w tym zakresie. Zwykle podkreślają bowiem, że informowanie o zmianach klimatu traktują tak samo jak informowanie o wszystkich innych zagadnieniach.</p>
<p>Wielu z nich zaznacza, że pewne fundamentalne kryteria redakcyjne – takie jak bezstronność, obiektywizm oraz interes publiczny – stosowane są tak samo do wszystkich tematów i zmiany klimatu nie są tutaj żadnym wyjątkiem.</p>
<p>Z kolei młodsze organizacje medialne w dużo większym zakresie zajmują się tym zagadnieniem i dużo częściej jasno wyrażają swoje opinie w tej materii.</p>
<p>Tym niemniej rok 2019 wydaje się być punktem zwrotnym, jeśli chodzi o podejście wielu organizacji medialnych do tematów związanych z klimatem. Europa doświadczyła <a href="https://www.nytimes.com/2020/01/08/climate/2019-temperatures.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">najgorętszego roku w historii</a>, a kumulacja ekstremalnych wydarzeń pogodowych na całym świecie przyczyniła się do stopniowego awansu tematu zmian klimatu w agendzie mediów.</p>
<p>Dla naszego Obserwatorium stało się to przyczynkiem do zbadania, w jaki sposób media na Starym Kontynencie zajmują się tematem zmian klimatycznych.</p>
<p>Sześciu partnerów EJO (z Czech, Niemiec, Włoch, Ukrainy, Wielkiej Brytanii i Polski)  wzięło udział w badaniu przyglądającym się temu, jak różne media –publiczne, inne media tradycyjne oraz media online – podejmują i opisują ten temat.</p>
<p>Generalne obserwacje są takie, że media europejskie w coraz większym stopniu akceptują powagę zagadnień klimatycznych i są przekonane o konieczności zapewnienia swoim odbiorcom pełnej informacji w tym zakresie. Aczkolwiek, nie jest to obserwacja odnosząca się w równym stopniu do mediów z różnych części kontynentu i organizacji medialnych różnego typu.</p>
<h3><strong>Inicjatywa Covering Climate Now</strong></h3>
<p>Jednym z mierników dających podstawową wiedzę na temat istotności zagadnień klimatycznych dla danego medium było członkostwo (lub jego brak) w mającym globalny zasięg porozumieniu <a href="https://www.coveringclimatenow.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Covering Climate Now</a> (CCN), które wiosną 2019 roku zainicjowały <em>Columbia Journalism Review</em> oraz <em>The Nation</em>.</p>
<p>Celem CCN jest zwiększanie zarówno ilości jak i jakości informacji na temat zmian klimatu w mediach i tym samym zwiększanie świadomości publicznej w tym zakresie. Do listopada 2019 roku <a href="https://www.coveringclimatenow.org/partners" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ponad 350 organizacji medialnych</a> z całego świata dołączyło do tego grona, zobowiązując się do czynienia z tematu zmian klimatycznych stałego elementu swojej codziennej działalności.</p>
<p>Brytyjski dziennik <em>Guardian</em>, który już od lat traktuje zagadnienia klimatyczne jako priorytet, szybko <a href="https://www.theguardian.com/environment/2019/jul/25/the-guardian-joins-a-major-media-initiative-to-combat-the-climate-crisis" target="_blank" rel="noopener noreferrer">włączył się w działania CCN jako jeden z wiodących partnerów</a>. Także inne badane media w pozostałych pięciu krajach są częścią projektu CCN.</p>
<p>Jedynym medium publicznym z badanych przez nas krajów, które dołączyło do CCN, jest włoskie RAI. Jednak pomimo faktu, że media publiczne zasadniczo odrzucają kampanijny styl informowania o zmianach klimatu, nie chcąc tracić swojej reputacji bycia bezstronnymi, to większa część z nich ma świadomość wagi problemu i odpowiedzialności związanej z informowaniem swoich użytkowników o skali problemów i wyzwań związanych z tymi procesami.</p>
<p>Są także świadome wyzwania, jakim są zmieniające się zwyczaje związane z konsumpcją przekazów medialnych. Podczas gdy starsze pokolenie wciąż traktuje telewizję jako podstawowe źródło informacji, media publiczne mają problem z utrzymaniem młodszych użytkowników. W związku z powyższym czynią szereg wysiłków w celu dotarcia do tej grupy, której w największym stopniu dotyczą przecież te zagadnienia i która w największym stopniu się nimi przejmuje.</p>
<p>Wcześniejsze opracowania, takie jak praca Jamesa Paintera <a href="https://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/our-research/something-old-something-new-digital-media-and-coverage-climate-change" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&#8220;Something Old, Something New: Digital Media and the Coverage of Climate Change”</a> (2015), wskazywały na to, że nowsze media, które od początku działają tylko online – i których użytkownicy są zasadniczo dużo młodsi niż w przypadku mediów tradycyjnych – wdrożyły dużo więcej nowych rozwiązań stylistycznych, formatów i sposobów patrzenia na ten temat niż media tradycyjne.</p>
<p>Wyniki naszego badania wskazują na to, że nowsze media co prawda cały czas są bardziej zaawansowane jeśli chodzi o twórcze przedstawianie tematu oraz angażowanie swojej publiczności za pomocą mediów społecznościowych, jednak media tradycyjne odrobiły swoje zadanie domowe i nauczyły się od swoich rywali postępowania w tym zakresie.</p>
<h3><strong>Podział Wschód-Zachód</strong></h3>
<p>W badaniu zarysowuje się także pewna różnica w sposobie prezentowania zagadnień klimatycznych przez media w Europie Zachodniej i Środkowo-Wschodniej. Wynikać może to z faktu, że kraje takie jak Polska i Czechy w dalszym ciągu są mocno uzależnione od paliw kopalnych jako źródeł energii. Wielu Czechów i Polaków jest przekonanych, że ich gospodarki w dużo większym stopniu ucierpią na przejściu na odnawialne źródła energii, co może tłumaczyć fakt, że media o nastawieniu konserwatywnym w tych krajach w ograniczonym stopniu przedstawiają zmiany klimatu jako sytuację szczególnego znaczenia.</p>
<p>Dla mediów z krajów spoza UE temat jest jeszcze mniej istotny, zważywszy na to, że spora część ich odbiorców wciąż jest skoncentrowana raczej na radzeniu sobie z wyzwaniami życia codziennego. Dziennikarz ukraińskiej strony internetowej <em>Ukrainska Pravda Zhyttia</em> powiedział EJO, że wielu z jego czytelników myśli raczej o tym, czy będzie miało co położyć na stole i w związku z tym nie traktują zmian klimatu jako swojego podstawowego zmartwienia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>Czechy</strong></h3>
<p>Od wielu lat czeskie media były mocno podzielone w zakresie zainteresowania zagadnieniem zmian klimatu. Media mainstremowe kompletnie ignorowały temat zostawiając go dla bardziej alternatywnych, progresywnie zorientowanych wydawców, których publiczność składała się głównie z młodych profesjonalistów zamieszkujących duże miasta. Mimo to w 2019 roku ze względu na akumulację negatywnych zjawisk pogodowych, temat zmian klimatu przebił się do wszystkich mediów – bez względu na ich orientację polityczną lub światopoglądową.</p>
<p><strong>Media mainstreamowe bez wytycznych </strong></p>
<p>Zarówno redaktorzy Czeskiej Telewizji, czyli publicznego nadawcy, jak i konserwatywnego dziennika <a href="https://ihned.cz/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Hospodářské noviny</em></a>, bardzo oględnie odpowiedzieli na pytania EJO dotyczące wytycznych redakcyjnych w zakresie informowania o zmianach klimatu. Pomimo że redakcje te dość poważnie traktują temat zmian klimatu i informują o nim, to jednak nie mają żadnej polityki redakcyjnej w tym zakresie. Podkreślają, że stosują dokładnie te same wytyczne dotyczące bezstronności, obiektywizmu oraz interesu publicznego, jak w przypadku innych zagadnień. Jeden z redaktorów Czeskiej Telewizji nie był nawet świadom istnienia inicjatywy Covering Climate Now, a redaktor z <em>Hospodářské noviny</em> nie odpowiedział na to pytanie.</p>
<p>Redaktorzy należących do publicznego nadawcy stacji radiowych Radiožurnál (główne radio informacyjne) oraz Plus (główny kanał publicystyczny) także nie odpowiedzieli na pytania EJO. Erik Tabery, redaktor naczelny opiniotwórczego magazynu <a href="https://www.respekt.cz/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Respekt</em></a> również niechętnie ujawnił jakiekolwiek informacje. Pomimo że <em>Respekt</em> był jednym z pierwszych mediów w Czechach, które w ogóle podjęły zagadnienie klimatu jeszcze w latach 90., dziś, podobnie jak inne mainstreamowe tytuły, woli zachowywać daleko idącą neutralność w temacie oraz unikać zaangażowania.</p>
<p><strong>Media internetowe: przyszłość jest teraz</strong></p>
<p>W przeciwieństwie do wydawców mediów mainstreamowych, wydawcy mniejszych, alternatywnych tytułów z chęcią podzielili się z nami informacjami o swojej polityce redakcyjnej w zakresie informowania o zmianach klimatu. Jakub Patočka, redaktor naczelny lewicującego portalu <a href="http://denikreferendum.cz/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>Deník Referendum</em></a>, powiedział EJO, że polityka redakcyjna dotycząca zmian klimatu została stworzona na samym początku istnienia portalu w 2009 roku. Jedno z głównych jej założeń mówi, że „nie udzielamy naszych łam głosom relatywizującym zagrożenie oraz zaprzeczających mu”.</p>
<p>Pomimo że <em>Deník Referendum</em> jest jak dotąd jedynym medium, które dołączyło do inicjatywy Covering Climate Now, inny lewicujący portal <a href="https://a2larm.cz" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><em>A2larm</em></a>, traktuje ten temat równie poważnie. <em>A2larm</em> regularnie informuje na temat zmian klimatu w cyklu „<a href="https://a2larm.cz/tema/budoucnost-je-ted/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Budoucnost je teď</a>” [Przyszłość jest teraz]. Jak powiedział nam Jan Bělíček, redaktor naczelny pisma<em>, </em>zamiast określenia „zmiany klimatu” redakcja konsekwentnie używa określenia „kryzys klimatyczny”, ponieważ ich zdaniem lepiej oddaje to powagę sytuacji.</p>
<p><div id="attachment_5775" style="width: 660px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Future-is-now-e1581954841624.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5775" loading="lazy" class="size-full wp-image-5775" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Future-is-now-e1581954841624.jpg" alt="" width="650" height="364" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Future-is-now-e1581954841624.jpg 650w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Future-is-now-e1581954841624-300x168.jpg 300w" sizes="(max-width: 650px) 100vw, 650px" /></a><p id="caption-attachment-5775" class="wp-caption-text">A2larm zainicjował cykl “Budoucnost je teď” [Przyszłość jest teraz], podkreślający powagę sytuacji.</p></div>Zarówno <em>Deník Referendum</em>, jak i <em>A2larm</em> podkreślają, że ich misja polega na przeciwstawianiu się mediom mainstreamowym, które ignorują temat zmiany klimatu głównie ze względu na sprzeczność z interesem ich potężnych właścicieli.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>Niemcy</strong></h3>
<p><strong>ARD: To nasze obowiązki wynikające z misji</strong></p>
<p>Podobnie jak inne media publiczne poddane analizie, niemiecki nadawca ARD także nie dysponuje żadną polityką redakcyjną dotyczącą informowania na temat zmian klimatu. Mimo to poświęca sporo czasu antenowego na poruszanie tego zagadnienia, a jak wynika z <a href="https://www.daserste.de/specials/ueber-uns/ard-leitlinien-2018-2019-100.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wytycznych dotyczących priorytetów stacji na rok 2019/2020 </a> flagowy program naukowy stacji „<a href="https://www.daserste.de/information/wissen-kultur/w-wie-wissen/index.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">W wie Wissen</a>“ ma koncentrować się na najważniejszych wyzwaniach współczesnego świata, m.in. takich jak zmiany klimatu.</p>
<div id="attachment_5776" style="width: 660px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screengrab-4-from-ARD-video-on-climate-change-2-Dec-2019-e1581955540706.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5776" loading="lazy" class="size-full wp-image-5776" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screengrab-4-from-ARD-video-on-climate-change-2-Dec-2019-e1581955540706.jpg" alt="" width="650" height="333" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screengrab-4-from-ARD-video-on-climate-change-2-Dec-2019-e1581955540706.jpg 650w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Screengrab-4-from-ARD-video-on-climate-change-2-Dec-2019-e1581955540706-300x154.jpg 300w" sizes="(max-width: 650px) 100vw, 650px" /></a><p id="caption-attachment-5776" class="wp-caption-text">Dokument ARD pokazuje koszty ludzkie zmian klimatu: 6,000 więcej zgonów w samych Niemczech.</p></div>
<p>Jak wynika z wypowiedzi redaktora naczelnego ARD, Rainalda Beckera, nadawca wykorzystuje wiele formatów, m.in. programy newsowe, dokumenty, programy polityczne, do poruszania zagadnień związanych ze zmianami klimatu. Jak twierdzi „informowanie o zmianach klimatu jest częścią misji publicznej ARD i podejmujemy te tematy bardzo dogłębnie”. Mimo to nie widzi potrzeby dołączania do inicjatywy Covering Climate Now. Jego zdaniem największym wyzwaniem dla dziennikarzy jest podejmowanie tematu z wielu różnych perspektyw, aby pokazywać całe spektrum wpływu jaki zmiany klimatu mają na nasze funkcjonowanie.</p>
<p><strong>Der Spiegel: To nie tylko temat naukowy</strong></p>
<p><em>Der Spiegel</em>, najpopularniejszy niemiecki tygodnik opinii oraz portal internetowy, także nie ma żadnej specjalnej polityki redakcyjnej dotyczącej informowania o zmianach klimatu. Mimo to, jak twierdzi Kurt Stukenberg, zastępca dyrektora działu naukowego, redaktorzy magazynu coraz częściej świadomie używają określenia „kryzys klimatyczny”, a nie „zmiany klimatyczne”.</p>
<p>Pomimo że relacje <em>Der Spiegel</em> są związane głównie z tzw. wydarzeniówką, Stukenberg czuwa nad tym, by temat był cały czas na agendzie. I to nie tylko w zakresie informowania o kolejnych rekordach temperaturowych, lecz bardziej w zakresie tłumaczenia wpływu zmian klimatu na wszystkie obszary naszego życia. „Zmiany klimatu to nie tylko temat naukowy. To także temat polityczny, społeczny, ekonomiczny oraz kulturowy. Tylu dziedzin życia dotyka to, co dzieje się z klimatem”, powiedział EJO.</p>
<p>We wrześniu 2019 r. <em>Der Spiegel</em> objął patronatem działalność inicjatywy Covering Climate Now i przez tydzień publikował obszerne artykuły dotyczące zmian klimatu, jako merytoryczny wstęp do Szczytu Klimatycznego ONZ w Nowym Jorku.</p>
<p><strong>Süddeutsche Zeitung: Trzeba szukać rozwiązań</strong></p>
<p>Informując o zmianach klimatu <em>Süddeutsche Zeitung</em>, jeden z największych niemieckich dzienników, także nie działa w oparciu o konkretną politykę redakcyjną. Jak tłumaczy Vivien Timmler, redaktorka, która na co dzień w redakcji biznesowej zajmuje się tematami związanymi ze zrównoważonym rozwojem, informowaniem o zmianach klimatu rządzą te same reguły redakcyjne, które stosowane są do każdego innego tematu. Podobnie jak w przypadku <em>Der Spiegel,</em> relacje na temat zmian klimatu publikowane przez <em>Süddeutsche Zeitung</em> także oparte są na bieżących wydarzeniach. Mimo to w połowie 2019 roku gazeta wypuściła dwa wydania specjalne dotyczące kryzysu klimatycznego, a każdy z nich zawierał od 10 do 20 artykułów.</p>
<p>„Zainteresowanie czytelników tymi zagadnieniami oraz pozyskanie ich niegasnącej uwagi jest niejakim wyzwaniem”, powiedziała Timmler w rozmowie z EJO. „Dużej sprawności wymaga pogłębione dotykanie tych niezwykle skomplikowanych zagadnień w taki sposób, by nie upraszczać, a jednocześnie nie odstraszać czytelników, którzy jeszcze nie są wystarczająco poinformowani”. Dodała także, że wyzwaniem jest przekazywać mniej optymistyczne prognozy naukowe, a jednocześnie przekonywać, że wciąż nie jest za późno, by działać. „To przenosi nas w sferę konstruktywnego dziennikarstwa oraz wymaga podejścia nastawionego na poszukiwanie rozwiązań – unikanie moralizowania, lecz jednocześnie stosowanie tonu,  na który czytelnicy będą chcieli zareagować”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>Włochy</strong></h3>
<p><strong>Rai Radio 3: Zmiany klimatu to priorytet</strong></p>
<p>We Włoszech, Rai plus &#8211; główny kanał telewizyjny należący do publicznego nadawcy oraz dwie publiczne stacje radiowe &#8211; Radio 1 i Radio 3, przystąpiły do inicjatywy Covering Climate Now. Tematy związane ze zmianami klimatu są szczególnie istotne dla radiowej 3, która poświęcona jest kulturze i nauce.</p>
<p>Jak powiedziała EJO Rossella Panarese, redaktorka oraz prowadząca codzienny program naukowy w tej stacji <a href="https://www.raiplayradio.it/programmi/radio3scienza/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Radio3 Scienza</a>: „Uważamy, że bardzo ważnym jest przekazywanie zarówno twardych danych oraz aktualnej wiedzy na temat zmian klimatu, jak i poruszanie wątków społecznych i kulturalnych z tym związanych”.</p>
<p>Pomimo że Radio 3 skupia się głównie na informowaniu o najnowszych ustaleniach naukowych dotyczących zmian klimatu, to nie odcina się od udzielania praktycznych porad słuchaczom. W programach często można posłuchać o tym, jak ludzie mogą modyfikować swoje zachowania, by wesprzeć środowisko. To dotyczy zarówno wyborów konsumenckich, procesów produkcyjnych, jak i wpływu podróżowania oraz turystyki na stan klimatu.</p>
<p>W rozmowie z EJO redaktor Panarese podkreśliła, że także we Włoszech widoczny jest tzw. efekt Grety, czyli pobudzenie zaangażowania młodych ludzi w sprawy klimatu za sprawą działalności młodej szwedzkiej aktywistki klimatycznej Grety Thunberg. Zaangażowanie młodych Włochów jest ważnym tematem dla Radio3 Scienza.</p>
<p>Panarese podkreśliła także, że od nadawców często oczekuje się, że rozbieżne opinie dotyczące zagadnień naukowych będą relacjonowane tak samo jak odmienne opinie dotyczące polityki czy sportu, a tymczasem nie ma możliwości zrównywania ich pod względem znaczenia. „Takie oczekiwanie to wyraz utraty zaufania do nauki” – mówi.</p>
<p><strong>Corriere della Sera: Najważniejsze są wydarzenia</strong></p>
<p>Jeśli chodzi o stanowisko <em>Corriere della Sera</em>, najstarszego włoskiego dziennika, EJO rozmawiało z Paolo Virtuanim, dziennikarzem specjalizującym się w tematach związanych ze zmianami klimatu oraz relacjonującym je dla tego dziennika od ponad 20 lat. Przyznał on, że wydawca nie dysponuje specjalną polityką redakcyjną w tym zakresie, ale relacjonowaniu zmian klimatu przyświeca ta sama idea co w przypadku relacjonowania każdego innego wydarzenia: „informujemy o wydarzeniach nie na podstawie wstępnych założeń, lecz ich newsowego znaczenia”.</p>
<p>Mimo to tematy związane ze zmianami klimatu bardzo często trafiają na pierwszą stronę dziennika, a zapoczątkowany przez Gretę Thunberg ruch Piątki dla Klimatu „zdecydowanie wzmógł zainteresowanie tematami środowiskowymi”. Dodał, że reakcje czytelników na podejście dziennika do zagadnień zmiany klimatu są bardzo pozytywne. „Czytelnicy bardzo się tym interesują, a artykuły dotyczące zmian klimatu są jednymi z częściej czytanych w internecie”.</p>
<p><strong>Włoskie „Vice”: To nie tylko kwestia środowiskowa</strong></p>
<p>Włoska edycja internetowego magazynu lifestylowego <em>Vice </em>poświęca zagadnieniom zmiany klimatu dość sporo miejsca na swoich łamach, szczególnie w sekcji <a href="https://www.vice.com/it/section/motherboard" target="_blank" rel="noopener noreferrer">nauka i technologia</a>. Niedawno uruchomiona została także <a href="https://www.vice.com/it/topic/cambiamento-climatico" target="_blank" rel="noopener noreferrer">poświęcona zagadnieniom zmian klimatu sekcja specjalna</a>.</p>
<div id="attachment_5777" style="width: 660px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Vice-Italys-Facebook-group-devoted-to-climate-change-e1581953768964.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5777" loading="lazy" class="size-full wp-image-5777" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Vice-Italys-Facebook-group-devoted-to-climate-change-e1581953768964.jpg" alt="" width="650" height="263" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Vice-Italys-Facebook-group-devoted-to-climate-change-e1581953768964.jpg 650w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Vice-Italys-Facebook-group-devoted-to-climate-change-e1581953768964-300x121.jpg 300w" sizes="(max-width: 650px) 100vw, 650px" /></a><p id="caption-attachment-5777" class="wp-caption-text">Vice Italy otworzył grupę na Facebooku poświęconą kwestii zmian klimatu.</p></div>
<p>Jak mówi w rozmowie z EJO Giulia Trincardi, redaktorka <em>Vice Italy</em>, „od kilku lat polityka redakcyjna Vice w zakresie relacjonowania zmian klimatu ogniskuje się wokół bieżącego informowania o istotnych dla opinii międzynarodowej badaniach naukowych dotyczących zmian klimatu, przeprowadzania wywiadów z naukowcami zajmującymi się tematem oraz analizowania specyficznie włoskich wątków związanych z tematem”.</p>
<p>Relacjonowanie zmian klimatycznych przez <em>Vice Italy</em> w ostatnich czasach wzbogaciło się o projekty multimedialne m.in. <a href="https://www.vice.com/it/article/gy5azj/nel-2100-a-venezia-potrebbero-esserci-14-metri-di-acqua-in-piu" target="_blank" rel="noopener noreferrer">dokument wideo pokazujący wpływ zmian klimatu na Wenecję</a> oraz uruchomienie <a href="https://www.facebook.com/groups/gruppoVICEcrisiclimatica/?source_id=1392630034386716" target="_blank" rel="noopener noreferrer">grupy na Facebooku</a>, na której użytkownicy mogą dyskutować o zmianach klimatu z dziennikarzami. Trincardi podkreśla, że redakcja <em>Vice Italy</em> postrzega zmiany klimatyczne „nie tylko jako problem środowiskowy, lecz także polityczny oraz społeczny”.</p>
<p>Podobnie jak inne edycje magazynu <em>Vice</em> na świecie, także <em>Vice Italy</em> dołączył do inicjatywy Covering Climate Now. W zgodzie z tym zobowiązaniem redakcje tworzą specjalne poświęcone zagadnieniom zmian klimatu treści, które są tłumaczone na inne języki oraz rozpowszechniane w innych krajach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>Polska</strong></h3>
<p><strong>Telewizja Polska i Polskie Radio: bez odpowiedzi</strong></p>
<p>Badacze EJO zwrócili się z pytaniami dotyczącymi polityki redakcyjnej w zakresie relacjonowania zagadnień związanych ze zmianami klimatu do polskich nadawców publicznych – zarówno Telewizji Polskiej (TVP), jak i Polskiego Radia (PR). Niestety, w obu przypadkach nie uzyskali żadnych odpowiedzi. Media publiczne traktują temat zmian klimatu z wielką ostrożnością graniczącą z negacjonizmem. Ze względu na niewielki poziom pluralizmu opinii na antenach publicznego nadawcy, temat zmian klimatu ujmowany jest w zgodzie z linią polityczną obozu rządzącego, a więc w tonie uspokajającym oraz broniącym <em>status quo</em>.</p>
<p>Inaczej było w przypadku największych mediów prywatnych. Zarówno Agora, czyli wydawca <em>Gazety Wyborczej</em>, jak i Onet, wydawca jednego z największych portali horyzontalnych w Polsce, który miesięcznie odwiedzany jest przez ok. 12 mln użytkowników, byli gotowi odpowiedzieć na pytania badaczy.</p>
<p><strong>Gazeta Wyborcza: to dla nas priorytet</strong></p>
<p>Jak w rozmowie z EJO ujawnił Michał Olszewski, redaktor naczelny nowoutworzonej sekcji „Gazeta na zielono” w <em>Gazecie Wyborczej</em>, zmiany klimatu to jeden z najważniejszych tematów, jakie dziennik kiedykolwiek relacjonował, i dlatego wydawcy zdecydowali się dać temu zagadnieniu tak dużo miejsca na swoich łamach.</p>
<p>Podobnie jak w przypadku brytyjskiego dziennika <em>The Guardian</em>, z którym <em>Gazeta Wyborcza</em> niejednokrotnie już współpracowała przy międzynarodowych projektach dziennikarskich, wydawcy dziennika nie wahali się ani chwili, by przyłączyć się do inicjatywy Covering Climate Now. Redaktorzy dziennika zdecydowali też o konsekwentnym używaniu pojęcia „kryzys klimatyczny” zamiast „zmiany klimatu”, by w swoich tekstach oddawać powagę sytuacji.</p>
<p>Internetowe wydanie <em>Gazety Wyborczej</em> doczekało się uruchomienia sekcji specjalnej „<a href="http://wyborcza.pl/0,171791.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Wyborcza na zielono</a>”, która dedykowana jest w całości zagadnieniom klimatycznym i środowiskowym. Temat ujmowany jest zarówno w perspektywie lokalnej, jak i globalnej, z punktu widzenia konsekwencji przyrodniczych, ekonomicznych, społecznych oraz politycznych. Wiele tekstów poświęconych jest szukaniu rozwiązań oraz niezbędnych modyfikacji funkcjonowania systemów gospodarczych celem zminimalizowania ryzyk związanych z globalnym ociepleniem. Aby trafiać do wyobraźni swoich czytelników, <em>Gazeta Wyborcza </em>stosuje też wiele nowatorskich sposobów opowiadania oraz interaktywnych narzędzi.</p>
<p><strong>Onet: Skupiamy się na dowodach naukowych </strong></p>
<p>Portal <em>Onet</em> traktuje zagadnienia zmian klimatu równie poważnie jak <em>Gazeta Wyborcza</em>, ale nie przyjął aż tak kampanijnego stylu relacjonowania tych zagadnień. Piotr Kozanecki, dyrektor działu informacyjnego Onetu podkreśla, że kształtując linię redakcyjną wobec tematu zmian klimatu redakcja bierze pod uwagę oczekiwania czytelników oraz bieżące wydarzenia na świecie.</p>
<p>Choć jak dodaje, redakcja często bierze na siebie także przekonywanie czytelników co do istotności czynników wpływających na zmiany klimatu, pomimo że nie zawsze bywa to dobrze odbierane. Onet nie dołączył do inicjatywy CCN.</p>
<div id="attachment_5778" style="width: 660px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Oddychaj-Polsko-still-from-video-e1581953394110.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5778" loading="lazy" class="size-full wp-image-5778" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Oddychaj-Polsko-still-from-video-e1581953394110.jpg" alt="" width="650" height="366" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Oddychaj-Polsko-still-from-video-e1581953394110.jpg 650w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Oddychaj-Polsko-still-from-video-e1581953394110-300x169.jpg 300w" sizes="(max-width: 650px) 100vw, 650px" /></a><p id="caption-attachment-5778" class="wp-caption-text">Projekt Onetu &#8220;Oddychaj Polsko” adresuje kwestię zmian klimatu koncentrując się na walce ze smogiem.</p></div>
<p>Kozanecki podkreśla, że podstawową wytyczną w zakresie relacjonowania tematów związanych ze zmianami klimatu jest trzymanie się dowodów naukowych oraz unikanie relacjonowania paranaukowych oraz pseudonaukowych opinii. W listopadzie, we współpracy z firmą Airly produkującą czujniki do mierzenia jakości powietrza Onet uruchomił projekt „<a href="https://oddychajpolsko.onet.pl/index.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Oddychaj Polsko</a>”, którego celem jest zwiększanie świadomości na temat problemu ogromnego zanieczyszczenia powietrza w kraju.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>Ukraina</strong></h3>
<p>Ukraińskie media nie poświęcają zbyt wiele uwagi tematom związanym ze zmianami klimatu. Jeśli pojawiają się jakieś materiały, najczęściej odnoszą się tylko do bieżących wydarzeń (np. przemowa Grety Thunberg podczas szczytu klimatycznego ONZ w Nowym Jorku), ale nie zawierają pogłębionej analizy zagadnień klimatycznych.</p>
<p>Ukraiński partner EJO zwrócił się z pytaniami do trzech wydawców – UA:PBC czyli telewizji publicznej, wydawcy tygodnika <em>Ukrainskyi Tyzhden</em> oraz portalu <em>Ukrainska Pravda Zhyttia </em>– o ich politykę redakcyjną względem zagadnienia zmian klimatu.</p>
<p><strong>UA:PBC: Brak dostępu do ekspertyz</strong></p>
<p>Okazuje się, że publiczny nadawca na Ukrainie nie ma żadnej określonej polityki redakcyjnej dotyczącej relacjonowania tematów klimatycznych. Jak mówi Mariya Frey, główna producentka UA:PBC, pomimo że dziennikarze niejednokrotnie relacjonowali te tematy, brak dostępu do osób, które mają rzetelną i pogłębioną wiedzę na ten temat, uniemożliwia stacji tworzenie bardziej pogłębionych materiałów. To jej zdaniem jedna z głównych przyczyn, dlaczego tak niewiele czasu antenowego poświęca się zmianom klimatu.</p>
<p><strong>Ukrainskyi Tyzhden: Chcemy unikać wszelkich mód  </strong></p>
<p>Jak w rozmowie z EJO powiedział Dmytro Krapyvenko, redaktor naczelny tygodnika, wiele wydań zostało już poświęconych zagadnieniom zmian klimatu oraz ich związku z problemami Ukrainy. Podkreślił, że celem pisma jest unikanie wszelkich mód oraz powtarzania narracji mainstreamowych mediów. Redakcja tygodnika stara się samodzielnie analizować problemy oraz odkrywać różne punkty widzenia. „Naszym celem jest tworzenie trendów, a nie podążanie za nimi”.</p>
<p>Krapyvenko dodał też, że wobec kwestii zmian klimatu preferuje podejście „trzeźwe” oraz „obiektywne”, do czego inspiracją jest sposób relacjonowania tych zagadnień prezentowany przez konserwatywny niemiecki dziennik <em>Die Welt, </em>z którego zresztą pochodzi wiele tekstów publikowanych na łamach<em> Ukrainskyi Tyzhden</em>. Jego zdaniem wydawcy medialni powinni unikać skrajnych podejść do tematu zmian klimatu – zarówno alarmistycznych, jak i tych, które negują skalę i powagę problemu. „Zagadnienia zmiany klimatu powinny być traktowane uważnie – tak, żeby unikać nadmiernych uproszczeń oraz generalizacji”.</p>
<p><strong>Ukrainska Pravda Zhyttia: Mało oryginalnych treści</strong></p>
<p>Jak ujawniła Iryna Andreytsiv, dziennikarka portalu, w zakresie tematów związanych z globalnym ociepleniem oraz zmianami klimatu, portal polega głównie na publikacji cudzych treści – omawianiu treści z zagranicznych mediów oraz tłumaczeń artykułów. Dzieje się tak dlatego, że redakcja nie dysponuje wystarczającymi zasobami, by zlecać tworzenie własnych treści, a także brakuje dziennikarzy, którzy mieliby specjalistyczną wiedzę w tych tematach. Takie decyzje są także podyktowane małym zainteresowaniem czytelników tymi zagadnieniami. Zdaniem Andreytsiv to wynika z tego, że wielu czytelników zatroskanych jest o bardziej prozaiczne sprawy takie jak swój byt ekonomiczny. „Jeśli komuś brakuje na jedzenie, to trudno przekonać go do tego, by przejmował się zmianami klimatu. Żeby takie tematy naprawdę do człowieka trafiały, trzeba umieć pokazać związek między zmianami klimatu a jego podstawowymi potrzebami”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h3><strong>Wielka Brytania</strong></h3>
<p><strong>BBC: Uszczegółowione wytyczne</strong></p>
<p>Brytyjski nadawca publiczny, BBC, w ciągu ostatniego roku podjął wyraźne wysiłki, aby nadać zagadnieniom zmian klimatu odpowiedniego znaczenia, podejmować temat z wielu różnych perspektyw oraz oferować publiczności praktyczne porady dotyczące tego, jak najdrobniejsze wybory związane ze stylem życia mogą czynić prawdziwą różnicę.</p>
<p>Wcześniej zdarzało się, że czas antenowy był oddawany osobom, które prezentowały poglądy negacjonistyczne, a wypowiadane przez nich opinie nie były wystarczająco wyraźne kontrowane przez prowadzących, w związku z czym widz mógł nie dowiedzieć się, że są one niezgodne z konsensusem naukowym.</p>
<div id="attachment_5772" style="width: 660px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/BBC-Our-Planet-Matters-e1581954323446.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5772" loading="lazy" class="wp-image-5772 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/BBC-Our-Planet-Matters-e1581954323446.jpg" alt="" width="650" height="399" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/BBC-Our-Planet-Matters-e1581954323446.jpg 650w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/BBC-Our-Planet-Matters-e1581954323446-300x184.jpg 300w" sizes="(max-width: 650px) 100vw, 650px" /></a><p id="caption-attachment-5772" class="wp-caption-text">The BBC przez cały rok emitowała programy poświęcone zmianom klimatu.</p></div>
<p>Po tym jak po jednym z takich epizodów stacja otrzymała <a href="https://www.bbc.co.uk/news/entertainment-arts-43699607" target="_blank" rel="noopener noreferrer">upomnienie od urzędu regulacji mediów (Ofcom)</a>, we wrześniu 2018 roku dyrektor działu informacji oraz aktualności w BBC skierował do wszystkich pracowników <a href="https://www.carbonbrief.org/exclusive-bbc-issues-internal-guidance-on-how-to-report-climate-change" target="_blank" rel="noopener noreferrer">dyrektywę</a> dotyczącą polityki redakcyjnej, która zaktualizowała stanowisko BBC dotyczące bezstronności oraz ostrzegała przed „fałszywym równoważeniem opinii” dotyczących zmian klimatu.</p>
<p>BBC niestety nie odpowiedziało EJO na pytania dotyczące m.in. tego, czy aktualizacja tych wytycznych spowodowała znaczną zmianę podejścia do relacjonowania tematów związanych ze zmianą klimatu.</p>
<p>Należy jednak podkreślić, że w 2019 roku zarówno w kanałach telewizyjnych BBC, jak i w portalach internetowych, można było znaleźć dużo dobrej jakości materiałów dotyczących zmian klimatu, w których nie były prezentowane poglądy negacjonistów klimatycznych. Co więcej w jednej z najważniejszych audycji dotyczącej zmian klimatu, prowadzonym przez Davida Attenborough dokumencie „<a href="https://www.bbc.co.uk/programmes/m00049b1" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Climate Change: The Facts</a>”, dziennikarz wyraźnie podkreślał powagę sytuacji.</p>
<p>W styczniu 2020 roku stacja zapowiedziała także produkcję specjalnej serii tematycznej poświęconej zmianom klimatu pt. „<a href="https://www.bbc.co.uk/news/world-51104776" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Our Planet Matters</a>”.</p>
<p><strong>The Guardian: kampania na rzecz klimatu</strong></p>
<p>Lewicujący dziennik <em>The </em><em>Guardian</em> od dawna i konsekwentnie zajmuje wyraźne stanowisko w sprawie zmian klimatu.</p>
<div id="attachment_5774" style="width: 660px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Guardians-environmental-pledge-e1581954591237.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5774" loading="lazy" class="size-full wp-image-5774" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Guardians-environmental-pledge-e1581954591237.jpg" alt="" width="650" height="437" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Guardians-environmental-pledge-e1581954591237.jpg 650w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Guardians-environmental-pledge-e1581954591237-300x202.jpg 300w" sizes="(max-width: 650px) 100vw, 650px" /></a><p id="caption-attachment-5774" class="wp-caption-text">The Guardian był jednym z pierwszych mediów, które zajęło wyraźne stanowisko w kwestii zmian klimatu.</p></div>
<p>Jak wynika ze słów Damiana Carringtona, redaktora specjalizującego się w zmianie klimatu cytowanego w pracy Jamesa Paintera „<a href="https://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/our-research/poles-apart" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Poles Apart: The international reporting of climate scepticism</a>”, prawdziwa zmiana dotycząca relacjonowania zmian klimatu przez <em>Guardian</em> dokonała się w 2008 roku. To właśnie wtedy rozszerzony został dział zajmujący się klimatem oraz podjęta została decyzja o niespychaniu tych materiałów do osobnej sekcji, lecz publikowania ich we wszystkich działach dziennika celem podkreślania znaczenia tych tematów oraz pokazywania szerszego obrazu sytuacji.</p>
<p>Tuż po powstaniu inicjatywy Covering Climate Now gazeta ogłosiła aktualizację <a href="https://www.theguardian.com/environment/2019/may/17/why-the-guardian-is-changing-the-language-it-uses-about-the-environment" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wytycznych redakcyjnych</a> w zakresie słownictwa oraz tonu wypowiedzi oraz zarekomendowała dziennikarzom używanie „sformułowań, które bardziej adekwatnie obrazują kryzys środowiskowy, przed którym stoi świat”. Dokument ten stwierdzał, że takie sformułowania jak „kryzys klimatyczny”, „zapaść klimatyczna” lepiej oddają charakter sytuacji niż „zmiany klimatu”. Jak tłumaczyła redaktorka naczelna Katharine Viner, „takie frazy jak zmiana klimatu wydają się być zbyt pasywne i łagodne wobec katastrofy, przed którą stoimy”.</p>
<p>Niedługo potem <em>Guardian</em> ogłosił także zmiany w zakresie wytycznych co do <a href="https://www.theguardian.com/environment/2019/oct/18/guardian-climate-pledge-2019-images-pictures-guidelines" target="_blank" rel="noopener noreferrer">publikowania zdjęć obrazujących kryzys klimatyczny</a>. Fotoedytorka Fiona Shields zasięgnęła opinii organizacji badawczej <a href="https://climatevisuals.org/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Climate Visuals</a>, która ustaliła, że zdjęcia ludzi dotkniętych kryzysem klimatycznym w bardziej bezpośredni sposób komunikują zagadnienia, o których mowa, niż np. fotografie niedźwiedzi pływających na topiącym się lodzie.</p>
<p><strong>Vice UK: Absolutny priorytet</strong></p>
<p>Jako medium internetowe, kierowane głównie do młodszych odbiorców, <em>Vice UK</em> poświęca wiele uwagi tematom środowiskowym. Ponieważ spółka-matka, Vice Media Group, definiuje swoją rolę jako bycie „<a href="https://company.vice.com/about/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">przewodnikiem w niepewnym świecie</a>”, to we wrześniu 2019 roku  Katie Drummond, wiceprezeska Vice Digital, zadeklarowała, że <a href="https://company.vice.com/vice-digital/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">relacjonowanie zagadnień środowiskowych</a> jest jednym z głównych elementów misji sektora.</p>
<p>Cała firma Vice Media dołączyła do inicjatywy CCN, a dodatkowo <em>Vice UK</em>, podobnie jak i <em>Vice Italy</em>, ogłosiły, że relacjonowanie zmian klimatu jest dla nich kwestią priorytetową. Jednym z naczelnych haseł prowadzonej przez nich kampanii jest hasło „<a href="https://www.vice.com/en_uk/section/save-yourselves" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Ocalmy siebie</a>”, pod którym regularnie publikowane są artykuły przypominające czytelnikom o tym, jakie działania mogą podejmować, by przeciwdziałać zagrożeniu.</p>
<p>Jak w rozmowie z EJO stwierdził Jamie Clifton, redaktor naczelny <em>Vice UK,</em> dołączenie do inicjatywy CCN było dla redakcji bardzo naturalnym krokiem. „Stan środowiska to coś, o co bardzo się troszczymy i w związku z tym podjęliśmy decyzję, żeby jeszcze więcej miejsca poświęcać tym tematom, pomimo że od zawsze były one dla nas priorytetowe”.</p>
<p>Podobnie jak inne wydania Vice, także i <em>Vice UK</em> przykłada dużą wagę do wizualnych środków komunikacji (takich jak wideo oraz zdjęcia), docierania do czytelników za pomocą mediów społecznościowych oraz ciągłego angażowania ich w dyskusje.</p>
<p><em>Vice UK</em> czasami korzysta też z treści przygotowanych przez inne wersje językowe Vice. Przykładem może być tekst o wpływie używania internetu na środowisko “<a href="https://www.vice.com/en_uk/article/wjwxwq/carbon-footprint-internet" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Which of Your Favourite Apps and Websites Are the Worst for the Environment</a>”, który pochodził z wersji <a href="https://www.vice.com/it/article/wjwxwq/quanto-inquina-internet" target="_blank" rel="noopener noreferrer">włoskiej</a>.</p>
<h3><strong>O projekcie</strong></h3>
<p>Projekt „Czy europejskie media traktują zmiany klimatu wystarczająco poważnie” &#8211; to realizowane przez sześciu partnerów Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego badanie mediów mające na celu analizę sposobu traktowania tematów związanych z kryzysem klimatycznym przez wiodące europejskie media.</p>
<h3><strong>Metodologia</strong></h3>
<p>Badanie zostało przeprowadzone przez sześć europejskich uniwersytetów lub instytutów badawczych. Badacze brali pod uwagę trzy różne wydawnictwa medialne z każdego kraju, najczęściej był to nadawca publiczny, prasa papierowa oraz medium internetowe. W sytuacjach, gdy dana redakcja nie dysponowała żadnym dokumentem streszczającym wytyczne redakcyjne dotyczące relacjonowania zmian klimatu, badacz przeprowadzał wywiad z doświadczonym członkiem zespołu na temat praktyki redakcyjnej w tym zakresie. Rozmówcy byli proszeni także o wskazanie największych wyzwań związanych z relacjonowaniem zmian klimatu.</p>
<h3><strong>Autorka tekstu</strong></h3>
<p>Paula Kennedy, redaktorka strony EJO w języku angielskim, Reuters Institute for the Study of Journalism, University of Oxford</p>
<h3><strong>Uczestnicy badania</strong></h3>
<p>Miloš Hroch i Sandra Štefaniková, Uniwerstet Karola w Pradze, EJO Czechy</p>
<p>Tina Bettels-Schwabbauer, Erich-Brost-Institut TU Dortmund, EJO Niemcy</p>
<p>Philip Di Salvo i Antonio Nucci, Università della Svizzera italiana, Lugano, wersja EJO w języku włoskim</p>
<p>Adam Szynol i Michał Kuś, Uniwersytet Wrocławski, EJO Polska</p>
<p>Halyna Budivska, National University of “Kyiv-Mohyla Academy” w Kijowie, EJO Ukraina</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Podziękowania za cenne uwagi i sugestie: Richard Black, Scott Brennen, James Painter, Mike Schäfer i Meera Selva.</p>
<p>Tłumaczenie oraz redakcja polskiej wersji raportu: Paulina Pacuła</p>
<p><em>Główne zdjęcie: <a href="https://bit.ly/2Sxst2F" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Kangaroo Island bushfire, Australia</a> / <a href="https://www.flickr.com/photos/aus_pics/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">robdownunder</a> / <a href="http://www.flickr.com" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Flickr</a> / Licencja <a href="https://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/2.0/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">CC BY-NC-ND 2.0</a></em></p>
<p><em>Pozostałe zdjęcia: zrzuty ekranu z Facebooka (Vice Italy) oraz stron internetowych BBC, Guardian, A2larm, ARD i Onet</em> <a href="http://credit-n.ru/zaymyi-next.html">http://credit-n.ru/zaymyi-next.html</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/czy-europejskie-media-traktuja-zmiany-klimatu-wystarczajaco-powaznie">Czy europejskie media traktują zmiany klimatu wystarczająco poważnie?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/czy-europejskie-media-traktuja-zmiany-klimatu-wystarczajaco-powaznie/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Smutne pożegnanie czy nowy początek? Reakcja mediów w Europie w dniu Brexitu</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/smutne-pozegnanie-czy-nowy-poczatek-reakcja-mediow-w-europie-w-dniu-brexitu</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/smutne-pozegnanie-czy-nowy-poczatek-reakcja-mediow-w-europie-w-dniu-brexitu#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[EJO]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Mar 2020 10:36:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5734</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="668" height="432" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020.jpg 668w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020-300x194.jpg 300w" sizes="(max-width: 668px) 100vw, 668px" />Media w całej Europie w ostatnim dniu obecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, czyli 31 stycznia, zastanawiały się nad tym, co odejście tego kraju oznacza dla ich własnych państw i dla całej UE. Zespół EJO postanowił przyjrzeć się bliżej sposobowi opisywania tej kwestii w kilku wybranych krajach. Jak nietrudno się domyślać, dużo mówiono w tym &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/smutne-pozegnanie-czy-nowy-poczatek-reakcja-mediow-w-europie-w-dniu-brexitu">Smutne pożegnanie czy nowy początek? Reakcja mediów w Europie w dniu Brexitu</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="668" height="432" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020.jpg 668w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020-300x194.jpg 300w" sizes="(max-width: 668px) 100vw, 668px" /><div class="pf-content"><div id="attachment_5736" style="width: 678px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5736" loading="lazy" class="wp-image-5736 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020.jpg" alt="" width="668" height="432" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020.jpg 668w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/UK-press-front-pages-31-Jan-2020-300x194.jpg 300w" sizes="(max-width: 668px) 100vw, 668px" /></a><p id="caption-attachment-5736" class="wp-caption-text">Dwie brytyjskie gazety użyły zdjęć klifów w Dover na swoich okładkach, ale przedstawiły za ich pomocą zupełnie inny obraz.</p></div>
<p><strong>Media w całej Europie w ostatnim dniu obecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, czyli 31 stycznia, zastanawiały się nad tym, co odejście tego kraju oznacza dla ich własnych państw i dla całej UE. Zespół EJO postanowił przyjrzeć się bliżej sposobowi opisywania tej kwestii w kilku wybranych krajach. </strong></p>
<p>Jak nietrudno się domyślać, dużo mówiono w tym dniu o wątpliwościach dotyczących odejścia Wielkiej Brytanii oraz kwestiach związanych z porozumieniem handlowym, które powinno być zawarte do końca okresu przejściowego, czyli do 31 grudnia 2020 roku.</p>
<p><span id="more-5734"></span></p>
<p>Nastroje prasy europejskiej były raczej minorowe, choć było też kilku komentatorów, którzy prezentowali nieco bardziej optymistyczną wizję wydarzeń. Sugerowali oni, że nauczka, jaką jest Brexit, jest okazją do odrobienia lekcji tego, co robić, by w długim okresie wzmacniać zjednoczoną Europę.</p>
<p>Pojawiały się też elementy humorystyczne, przede wszystkim w niemieckim dzienniku <em>Frankfurter Allgemeine Zeitung</em> (<em>FAZ), </em><em>który </em>przedstawił listę typowo brytyjskich rzeczy, za którymi będą tęsknić inni Europejczycy.</p>
<p>Siedmiu partnerów EJO wzięło udział w badaniu, przyglądając się gazetom codziennym oraz serwisom informacyjnym online o różnych sympatiach politycznych i analizując ich publikacje dotyczące Brexitu w ciągu dwóch dni – 31 stycznia i 1 lutego.</p>
<p>W kolejnych częściach tekstu pojawiają się linki do newsowych stron internetowych oraz wersji online dzienników papierowych. Należy zwrócić uwagę na to, że wersje drukowane i online artykułów z gazet mają często różne tytuły. Zdarza się też niejednokrotnie, że wersje papierowe pojawiają się dzień później niż  wersje online.</p>
<h2><strong><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ec-1f1e7.png" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft wp-image-5750" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ec-1f1e7.png" alt="" width="45" height="28" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ec-1f1e7.png 837w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ec-1f1e7-300x184.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ec-1f1e7-768x472.png 768w" sizes="(max-width: 45px) 100vw, 45px" /></a>Wielka Brytania </strong></h2>
<p>Sposób w jaki Brexit podzielił brytyjskie społeczeństwo na dwa obozy świetnie ilustrują okładki dwóch dzienników, <em>Guardiana</em> i <em>Daily Mail, </em>z 31 stycznia. Obie okładki zawierały zdjęcia białych klifów w Dover, często traktowanych jako symboliczna ochrona przeciw inwazji najeźdźców z kontynentalnej Europy. Tym niemniej, obraz ten potraktowany został przez obie redakcje w zupełnie inny sposób.</p>
<p>Lewicowy<em> Guardian</em>, przeciwny Brexitowi od samego początku, przeciwstawił rozmazanemu obrazowi klifów przepraszający tytuł „Mała wyspa” (Small island), opisując wyjście Wielkiej Brytanii z Unii jako „największe ryzyko w tym pokoleniu” i podkreślając widok samotnej <em>flagi </em>Union Jack powiewającej na plaży. Konserwatywny tabloid <em>Daily Mail</em>, przez długi czas namawiający do opuszczenia UE, wytłuścił tytuł <em>„</em>Nowy początek dla Brytanii” (A New Dawn For Britain) nad wyraźnym obrazem klifów, z kolorami flagi Union Jack zajmującymi większą część obrazu nieba.</p>
<p>Konserwatywny<em> Daily Telegraph</em>, który również opowiadał się za Brexitem, użył nieco mniej uderzającej i przyciągającej wzrok okładki. Ich tytuł był cytatem z wystąpienia premiera Borisa Johnsona na dzień Brexitu – „To nie koniec, tylko początek”. Okładkę ilustrowało zdjęcie samego Johnsona.</p>
<p>Wszystkie trzy gazety przeznaczyły tego dnia bardzo dużo miejsca na opisywanie tematu Brexitu. Ton tekstów <em>Guardiana </em>był zwykle pełen rezygnacji i podniosły, podczas gdy w przypadku <em>Telegraph</em> i <em>Daily Mail </em>raczej podnoszący na duchu i triumfujący (na przykład komentarz lidera Brexit Party Nigela Farage’a w Telegraph czy kontrowersyjnego prawicowego felietonisty Richarda Littlejohna w <em>Daily Mail). </em></p>
<p>1 lutego wszystkie trzy gazety komentowały Brexit raczej w tym samym tonie co poprzedniego dnia.</p>
<p><em>Guardian</em> przedstawił na pierwszej stronie komentarz redakcyjny napisany przez stałego felietonistę Jonathana Freedlanda pod tytułem „Dzień, w którym powiedzieliśmy ‘Do widzenia’” (The day we said goodbye). To wydanie dziennika zawierało również specjalny dodatek składający się z 27 listów z Europy, pożegnalnych wiadomości od znanych osób z krajów UE (“27 letters from Europe” – fond farewell notes from cultural figures from across the EU”).</p>
<div id="attachment_5739" style="width: 490px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_7849-e1583150333743.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5739" loading="lazy" class=" wp-image-5739" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_7849-e1583150333743.jpg" alt="" width="480" height="640" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_7849-e1583150333743.jpg 480w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/IMG_7849-e1583150333743-225x300.jpg 225w" sizes="(max-width: 480px) 100vw, 480px" /></a><p id="caption-attachment-5739" class="wp-caption-text">Specjalny dodatek Guardiana składał się z 27 listów z Europy.</p></div>
<p><em>Telegraph</em> również zawierał specjalny dodatek, pod tytułem „Brexit: i co dalej?” (Brexit: what next?). Większość tekstów w nim zawartych kończyła się konkluzją, że Wielką Brytanię czeka świetlana przyszłość poza Unią.</p>
<p><em>Daily Mail</em> skoncentrował się na obrazach ze świętowania zwolenników wyjścia z Unii w dniu poprzednim. Na pierwszej stronie pojawił się tytuł „GODZINA ZERO. Zegar na Downing St pokazuje moment, w którym opuszczamy UE na dobre” (ZERO HOUR / Downing St countdown clock shows moment we left the EU for good). W środku gazety przedstawiono na ośmiu stronach kalendarium wydarzeń prowadzących do Brexitu.</p>
<h2><strong><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f1.png" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft wp-image-5753" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f1-150x150.png" alt="" width="45" height="28" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f1-300x184.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f1-768x472.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f1.png 837w" sizes="(max-width: 45px) 100vw, 45px" /></a>Polska</strong></h2>
<p>W Polsce przeanalizowane zostały publikacje trzech gazet: <em>Gazety Wyborczej</em>, <em>Rzeczpospolitej</em> oraz <em>Faktu</em>.</p>
<p>Zarówno<em> Wyborcza</em>, jak i <em>Rzeczpospolita</em> poświęciły tematowi dużo miejsca, przede wszystkim 31 stycznia, kiedy to oba tytuły na pierwszych stronach opisywały dzień wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. <em>Wyborcza </em>opublikowała tekst Adama Michnika <a href="https://wyborcza.pl/7,75399,25650336,brexit-lekcja-dla-polski.html?disableRedirects=true" target="_blank" rel="noopener noreferrer">„Brexit – lekcja dla Polski”</a>.  <em>Rzeczpospolita</em> opublikowała natomiast tekst redakcyjny zatytułowany <a href="https://www.rp.pl/Brexit/301309882-Porzucona-Europa-Jak-sie-odnajdziemy-w-nowym-ukladzie.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">„Porzucona Europa”</a>. Oba tytuły były raczej negatywnie nastawione do faktu Brexitu, zarówno w zakresie wpływu tego faktu na Polskę, jak i całą Europę.</p>
<div id="attachment_5744" style="width: 778px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Gazeta-Wyborcza-front-page-31-Jan-2020-cropped-again-scaled-e1583153467670-768x648-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5744" loading="lazy" class="size-full wp-image-5744" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Gazeta-Wyborcza-front-page-31-Jan-2020-cropped-again-scaled-e1583153467670-768x648-1.jpg" alt="" width="768" height="648" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Gazeta-Wyborcza-front-page-31-Jan-2020-cropped-again-scaled-e1583153467670-768x648-1.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Gazeta-Wyborcza-front-page-31-Jan-2020-cropped-again-scaled-e1583153467670-768x648-1-300x253.jpg 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Gazeta-Wyborcza-front-page-31-Jan-2020-cropped-again-scaled-e1583153467670-768x648-1-204x173.jpg 204w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5744" class="wp-caption-text">Adam Michnik na okładce Gazety Wyborczej przekonywał, że Brexit to zła odpowiedź na kryzys Europy.</p></div>
<p>Dodatkowo, oprócz okładki, obie gazety przeznaczyły w piątek  kolejnych kilka stron na artykuły opisujące różne aspekty wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. <em>Gazeta Wyborcza </em>potraktowała to jako „Temat dnia”, natomiast <em>Rzeczpospolita </em>dodała na tych stronach specjalny nagłówek będący kombinacją brytyjskiej i unijnej flagi.</p>
<p>31 stycznia oba tytuły opisywały wydarzenia w Brukseli i w Wielkiej Brytanii, dostarczając szeregu informacji kontekstowych (typu historyczny opis relacji Wielkiej Brytanii i UE czy kalendarium wydarzeń związanych z Brexitem od 2016 roku).<em> Gazeta Wyborcza</em> skoncentrowała się nieco bardziej na aspektach politycznych, zaś <em>Rzeczpospolita</em> na ekonomicznych konsekwencjach Brexitu.</p>
<p>1 lutego obie gazety zaprezentowały nieco więcej komentarzy. <em>Gazeta Wyborcza </em>opublikowała teksty brytyjskiego historyka Timothy’ego Garton Asha, zaś <em>Rzeczpospolita </em>komentarze irlandzkiego premiera Leo Varadkara i ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Dominica Raaba. <em>Gazeta Wyborcza</em> opublikowała także <a href="https://wyborcza.pl/7,75399,25653746,pogodzony-z-brexitem.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wywiad z byłym premierem Wielkiej Brytanii Tonym Blairem</a>.</p>
<p><em>Fakt</em> poświęcił Brexitowi zdecydowanie mniej uwagi. 31 stycznia opublikował tylko jeden artykuł na stronie 5 edycji papierowej, opisujący potencjalne skutki Brexitu dla obywateli Polski, pod tytułem „Czy zaszkodzi ci Brexit?”. 1 lutego opublikowany został wywiad z ministrem rolnictwa zatytułowany „Polscy rolnicy stracą na Brexicie” (ponownie na stronie 5, tyle że z zapowiedzią na stronie pierwszej).</p>
<h2><strong><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e8-1f1ff.png" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft wp-image-5754" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e8-1f1ff-150x150.png" alt="" width="45" height="28" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e8-1f1ff-300x184.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e8-1f1ff-768x472.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e8-1f1ff.png 837w" sizes="(max-width: 45px) 100vw, 45px" /></a>Czechy</strong></h2>
<p>W czeskich mediach dzień Brexitu na krótko odwrócił uwagę od koronawirusa, czyli tematu, który zdominował medialną agendę. Wyjście Brytanii z Unii Europejskiej nie zyskało tak wielkiego nasycenia relacjami jak miało to miejsce w 2016 roku, gdy ogłoszono szokujące wyniki referendum w sprawie Brexitu. Niemniej, był to temat widoczny w większości mediów. Kilka gazet zaprezentowało na pierwszych stronach sceny z londyńskich uroczystości, a tabloid <em>Blesk</em> na swojej internetowej stronie zamieścił <a href="https://www.blesk.cz/galerie/zpravy-svet/937425/velka-britanie-definitivne-opustila-eu-brexit-je-u-konce-davy-slavi" target="_blank" rel="noopener noreferrer">ponad 100 takich zdjęć</a>.</p>
<p>Podobnie jak w przypadku referendum, ton relacji w większości był negatywny, wiele redakcji wyrażało obawy związane z wpływem, jaki Brexit wywrze na Wielką Brytanię, Czechy i resztę Unii. Niemniej, niektóre media mówiły o tym w <a href="https://www.novinky.cz/zahranicni/clanek/johnsonova-tecka-z-twitteru-brexit-neni-konec-ale-zacatek-40311930" target="_blank" rel="noopener noreferrer">uderzająco pozytywnym tonie</a>, przywołując słowa Borisa Johnsona, skierowane w dniu Brexitu do narodu, w szczególności hasło: „To nie koniec, lecz początek”.</p>
<div id="attachment_5740" style="width: 660px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Czech-press-front-pages-collage-by-SS-e1583151090898.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5740" loading="lazy" class="wp-image-5740 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Czech-press-front-pages-collage-by-SS-e1583151090898.jpg" alt="" width="650" height="407" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Czech-press-front-pages-collage-by-SS-e1583151090898.jpg 650w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Czech-press-front-pages-collage-by-SS-e1583151090898-300x188.jpg 300w" sizes="(max-width: 650px) 100vw, 650px" /></a><p id="caption-attachment-5740" class="wp-caption-text">Media czeskie również poświęciły Brexitowi sporo uwagi.</p></div>
<p>Czeskie gazety skupiły się w większości na poinformowaniu czytelników o szczegółach umowy pomiędzy Wielką Brytanią i Unią, często wskazując na to, że wyjście Brytyjczyków z UE nie będzie całkowite aż do zakończenia okresu przejściowego, czyli 31 grudnia. Media w Czechach rozwodziły się także sporo na temat sytuacji ich obywateli przebywających w Wielkiej Brytaniii oraz tego, jakie będą przyszłe relacje handlowe między oboma krajami.</p>
<p>Centro-prawicowy dziennik <em>Lidove Noviny </em>porównał wyjście Brytanii z Unii do podziału Czechosłowacji w 19992 roku. Gazeta zaznaczyła, że oba wydarzenia zakończyły okres kłótni, ale ostatecznie Czechy i Słowacja zeszły się ponownie w trakcie przyłączenia się do Unii Europejskiej.</p>
<h2><strong><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e9-1f1ea.png" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft wp-image-5755" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e9-1f1ea-150x150.png" alt="" width="45" height="28" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e9-1f1ea-300x184.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e9-1f1ea-768x472.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1e9-1f1ea.png 837w" sizes="(max-width: 45px) 100vw, 45px" /></a>Niemcy</strong></h2>
<p>Dwa prestiżowe niemieckie dzienniki, monachijski  <em>Süddeutsche Zeitung </em>(<em>SZ</em><em>; </em>centro-lewicowy) <em>i</em> <em>Frankfurter Allgemeine Zeitung</em> (<em>FAZ; </em>konserwatywny) szeroko komentowały „Dzień Brexitu”, wysuwając te informacje na czołówki i na strony z hasłem „temat dnia”, podobnie jak w sekcjach politycznych i ekonomicznych dziennika. Wyraźniejszą ekspozycję temat zyskał w <em>FAZ</em><em>.</em></p>
<p>Większość artykułów skupiała się na przyszłości handlowych relacji między Wielką Brytanią i Niemcami oraz całą Wspólnotą. <em>Süddeutsche Zeitung </em><a href="https://www.sueddeutsche.de/politik/brexit-eu-grossbritannien-1.4778021" target="_blank" rel="noopener noreferrer">napisał 31 stycznia</a>: „Chociaż Wielka Brytania ma więcej do stracenia w kwestiach ekonomicznych niż UE, to jednak twardy Brexit będzie bolesny dla wielu jej członków”.</p>
<p>Mimo że obawa przed twardym Brexitem była powracającym motywem, to <em>FAZ</em> przeznaczył przestrzeń dla opinii, które postrzegają Brexit nie tylko jako stratę, ale także potencjalny zysk. Niemcy może i „stracą ważnego partnera”, ale jeśli w rezultacie Brexitu Wielka Brytania zdereguluje i zastosuje prostszy system podatkowy, Unia powinna dostrzec w tym okazję do ograniczenia nadmiernych regulacji unijnych blokujących konkurencyjność – <a href="https://zeitung.faz.net/faz/wirtschaft/2020-01-31/12c4df92fd66867b559fbf4f564bbbba/?GEPC=s3&amp;fbclid=IwAR1Up9ox-rRktbT7HDTlZkk9BncH5lv58pMxrlFDhkHox5qcwftx9_MHf-E" target="_blank" rel="noopener noreferrer">zauważył jeden z komentatorów</a>.</p>
<p>Niemiecki tabloid <em>BILD</em> był zbyt zajęty ostatnimi wiadomościami na temat koronawirusa, by poświęcić więcej uwagi Brexitowi. 31 stycznia zamieścił krótki artykuł z nagłówkiem „Brexit, teraz naprawdę” skupiający się na zmianach, jakie to wydarzenie za sobą pociągnie. Następnego dnia był jeszcze krótszy i głosił, że Brexit jest „już oficjalny”.</p>
<p><em>SZ</em> i <em>FAZ</em> z kolei wskazywały, że prawdziwa praca – osiągnięcie umowy handlowej – jest wciąż na początkowym etapie, a dla Wielkiej Brytanii impreza pod hasłem „Dzień Brexitu” właśnie się skończyła. W obu gazetach dominował żałobny ton nad wystąpieniem Brytyjczyków ze Wspólnoty.</p>
<p>Nieliczne artykuły poruszały wątek przyszłości Unii Europejskiej. Wyjątkiem była publikacja 1 lutego w <em>Süddeutsche Zeitung, </em>w której autor zwracał uwagę na to, że Wspólnota nie powinna postrzegać Brexitu jako zwykłego „brytyjskiego spektaklu”, lecz zwrócić uwagę na <a href="https://www.sueddeutsche.de/politik/grossbritannien-brexit-europaeische-union-eu-austritt-1.4779451" target="_blank" rel="noopener noreferrer">własne problemy i podziały</a>.</p>
<div id="attachment_5741" style="width: 778px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/bye-bye-love2-768x548-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5741" loading="lazy" class="size-full wp-image-5741" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/bye-bye-love2-768x548-1.jpg" alt="" width="768" height="548" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/bye-bye-love2-768x548-1.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/bye-bye-love2-768x548-1-300x214.jpg 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5741" class="wp-caption-text">Wg dziennika FAZ pożegnanie się z ekscentrycznymi Brytyjczykami będzie ciężkie dla reszty Europejczyków.</p></div>
<p>Na marginesie rozmów o problemach i niepewnościach, w niektórych relacjach pojawił się cierpki humor. W dziale kultura, <em>FAZ</em> opublikował artykuł z nagłówkiem „Żegnaj kochanie” (Bye Bye love), w którym wymienił pewne szczególne brytyjskie fenomeny, których będzie „Europejskiemu Klubowi” brakowało: ogórkowe kanapki, „Brytyjski Tydzień” w Aldi, komedie BBC – i <a href="https://www.faz.net/aktuell/feuilleton/zwoelf-eigenheiten-was-uns-nach-dem-brexit-fehlen-wird-16609383.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">angielskie poczucie humoru</a>.</p>
<h2><strong><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ee-1f1f9.png" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft wp-image-5757" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ee-1f1f9-150x150.png" alt="" width="45" height="28" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ee-1f1f9-300x184.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ee-1f1f9-768x472.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1ee-1f1f9.png 837w" sizes="(max-width: 45px) 100vw, 45px" /></a>Włochy</strong></h2>
<p>Wydawana w Rzymie, lewicująco-centrowa <em>La Repubblica</em> przez obserwowane dwa dni poświęciła sporo miejsca na publikacje związane z Brexitem. Gazeta oferowała zarówno praktyczny poradnik krok-po-kroku, co się stanie po Brexicie, jak i opinie na temat psychologicznego wpływu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. <em>La Repubblica</em> przyjęła bardziej „europejską” perspektywę poprzez przekłady artykułów z partnerskich mediów z innych krajów, jak i dzięki wywiadom z brytyjskimi politykami, takimi jak <a href="https://rep.repubblica.it/pwa/intervista/2020/01/31/news/sturgeon_noi_in_europa_torneremo_da_indipendenti_-247192991/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Nicola Sturgeon</a>, pierwsza minister Szkocji, czy <a href="https://rep.repubblica.it/pwa/intervista/2020/01/31/news/tony_blair_brexit_regno_unito_intervista-247290230/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Tony Blair</a> – były premier Wielkiej Brytanii.</p>
<p>Wydawany w Mediolanie, centrowy dziennik <em>Corriere della Sera</em> proponował swoim czytelnikom zarówno praktyczne informacje (głównie 31 stycznia), jak i opinie (głównie 1 lutego). Było to podsumowanie wydarzeń prowadzących do oficjalnego wyjścia Brytanii z UE. Gazeta jednocześnie przeprowadzała wywiady z politykami i pisarzami, którzy byli związani z tym procesem, oraz z Włochami przebywającymi w Wielkiej Brytanii. Komentatorzy próbowali znaleźć miejsce ostatnich wydarzeń w perspektywie historycznej, jeden z nich przywołał nawet słowa rzymskiego poety, Wergiliusza, opisującego wyspę Brytyjczyków jako „odciętą od reszty świata”.</p>
<div id="attachment_5743" style="width: 678px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Corriere-Virgil-headline-cropped-version.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5743" loading="lazy" class="size-full wp-image-5743" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Corriere-Virgil-headline-cropped-version.jpg" alt="" width="668" height="356" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Corriere-Virgil-headline-cropped-version.jpg 668w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Corriere-Virgil-headline-cropped-version-300x160.jpg 300w" sizes="(max-width: 668px) 100vw, 668px" /></a><p id="caption-attachment-5743" class="wp-caption-text">Sięgając daleko w przeszłość: komentator Corriere della Sera zauważył, że nawet w czasach antycznych Brytania często wydawała się być odciętą od reszty świata.</p></div>
<p>Dla innej mediolańskiej gazety, konserwatywnego <em>Il Giornale </em>(należącego do brata Silvio Berlusconiego &#8211; Paolo), Brexit znalazł się niżej na redakcyjnej agendzie dziennika, ale temat został poruszony w obu dniach. Relacje były podzielone na dwa nurty. Jeden dotyczył londyńskich wydarzeń – wiecu pożegnalnego z 31 stycznia i przesłania Borisa Johnsona do narodu w jego wiadomości wideo. Drugi skupiał się na analizie potencjalnego wpływu Brexitu na Italię. Przykładowo, gazeta przeprowadziła wywiad z Raffaele Trombettą, włoskim ambasadorem w Wielkiej Brytanii i Antonio Martinem – byłym ministrem spraw zagranicznych za rządów Berlusconiego.</p>
<h2><strong><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f9.png" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft wp-image-5758" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f9-150x150.png" alt="" width="45" height="28" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f9-300x184.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f9-768x472.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1f5-1f1f9.png 837w" sizes="(max-width: 45px) 100vw, 45px" /></a>Portugalia</strong></h2>
<p>Analiza portugalskiego zespołu EJO na temat Brexitu opierała się na tym, jak temat został zrelacjonowany przez trzy ogólnokrajowe dzienniki prasowe: <em>Público</em>, <em>Correio da Manhã </em>(oba wydawane w Lizbonie) i <em>Jornal de Notícias </em><em>(</em>wydawany z Porto). Warto zauważyć, że  najstarszy portugalski, istniejący dziennik ogólnokrajowy <em>Diario de Notícias </em>został w 2018 roku zmieniony w internetowy z drukowaną edycją tylko w soboty.</p>
<p>Żaden z analizowanych dzienników nie ma wyraźnej linii politycznej. <em>Público </em>skupia się bardziej na sprawach międzynarodowych niż <em>Correio da Manhã </em>i<em> Jornal de Notícias. </em>Ten ostatni zaspokaja głównie potrzeby czytelników na północy kraju.</p>
<p><em>Público </em>najobszerniej relacjonował Brexit. Temat ten zdominował pierwszą stronę w obu dniach. Wewnątrz numerów z 31 stycznia i 1 lutego poświęcono około 20 stron na zrelacjonowanie obszernego zakresu tematyki związanej z Brexitem. Głównym poruszanym aspektem był wpływ ekonomiczny i potencjalne reperkusje dla Portugalczyków żyjących w Wielkiej Brytanii oraz coraz większe prawdopodobieństwo ogłoszenia przez Szkocję niezależności i ponowne zjednoczenie Irlandii.</p>
<div id="attachment_5746" style="width: 778px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Publico_FrontPage_31-cropped-768x792-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5746" loading="lazy" class="size-full wp-image-5746" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Publico_FrontPage_31-cropped-768x792-1.jpg" alt="" width="768" height="792" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Publico_FrontPage_31-cropped-768x792-1.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Publico_FrontPage_31-cropped-768x792-1-291x300.jpg 291w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Publico_FrontPage_31-cropped-768x792-1-340x350.jpg 340w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5746" class="wp-caption-text">Portugalski dziennik Público opisał Brexit jako “dzielący i chaotyczny”.</p></div>
<p><em>Jornal de Notícias </em>także w ciągu obu dni na pierwszej stronie relacjonował Brexit, nie były to jednak wiodące artykuły. Każdego dnia gazeta przeznaczyła po dwie strony na kwestie związane z Brexitem i skupiała się w głównej mierze na prawdopodobnym jego wpływie na Portugalczyków, w szczególności żyjących na Wyspach. 1 lutego artykuły dotykały kwestii szkockich i irlandzkich. Tego samego dnia w dodatku finansowym wiodący artykuł był poświęcony ekonomicznemu wpływowi Brexitu.</p>
<p><em>Correio da Manhã </em>nie relacjonował Brexitu na pierwszej stronie, ale każdego dnia publikował artykuły na ten temat wewnątrz numerów. Skupiały się one przede wszystkim na implikacjach dla Portugalczyków żyjących w Wielkiej Brytanii, choć 1 lutego opublikował relację na temat przebiegu dnia Brexitu w Londynie.</p>
<h2><strong><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1fa-1f1e6.png" rel='prettyPhoto'><img loading="lazy" class="alignleft wp-image-5759" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1fa-1f1e6-150x150.png" alt="" width="45" height="28" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1fa-1f1e6-300x184.png 300w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1fa-1f1e6-768x472.png 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/1f1fa-1f1e6.png 837w" sizes="(max-width: 45px) 100vw, 45px" /></a>Ukraina</strong></h2>
<p>Niektóre ukraińskie media relacjonowały Brexit zarówno 31 stycznia jak i 1 lutego, ale dla większości z nich nie był to news dnia. Trzy informacyjne strony internetowe poddano szczegółowej analizie. Lewicowo-centrowy portal <em>LB.ua</em> i prawicowo-centrowy <em>DT.ua</em> – oba najbardziej wiarygodne źródła informacji na Ukrainie – zajęły się dogłębnie tematem Brexitu, skupiając się na konsekwencjach wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii. Nieco mniej uznany portal <em>fakty.ua</em> ograniczył się do kilku newsów związanych z Brexitem.</p>
<p>Dominującym ujęciem był prawdopodobny wpływ Brexitu na Wielką Brytanię; przyszłości Unii Europejskiej poświęcono mniej uwagi. Jeden artykuł w <em>DT.ua</em> był dość optymistyczny w odniesieniu do możliwych politycznych reperkusji. Wspominano w nim o ostrych różnicach opinii na temat Brexitu wewnątrz samej Wielkiej Brytanii i skupiono się na politycznych i ekonomicznych aspektach. Podkreślono również symbolikę wydarzenia w postaci projekcji zegara na Downing Street, odmierzającego ostanie chwile Brytanii w Unii oraz nową 50-centówkę. Relacje <em>LB.ua</em> były bardziej neutralne i poświęcone politycznym oraz ekonomicznym konsekwencjom dla Wielkiej Brytanii.</p>
<p>Wpływ Brexitu na relacje ukraińsko-brytyjskie także znalazł swoje odbicie w publikacjach, w szczególności w odniesieniu do kwestii wizowych między obu krajami. Artykuł w <em>LB.ua</em> wspominał także o mniej oczywistych implikacjach dla Ukrainy. Na przykład o możliwości nowej umowy handlowej między Ukrainą i Wielką Brytanią, która mogłaby przynieść korzyści dla sektora rolniczego Ukrainy, a ten musi się obecnie podporządkowywać dość ścisłym regulacjom unijnym.</p>
<h2>O projekcie</h2>
<p>Projekt jest efektem wspólnych działań partnerów Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego.</p>
<p>Inne wersje językowe można przeczytać na poszczególnych stronach projektu EJO:</p>
<ul>
<li><strong>W języku angielskim: </strong><a href="https://en.ejo.ch/media-politics/sad-farewell-or-new-dawn-europes-media-reflect-on-brexit-day" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Sad farewell or new dawn? Europe’s media reflect on ‘Brexit Day’</a></li>
<li><strong>W języku niemieckim:</strong> <a href="https://de.ejo-online.eu/top/brexit-trauriger-abschied-oder-neustart" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Brexit: Trauriger Abschied oder Neustart?</a></li>
<li><strong>W języku włoskim:</strong> <a href="https://it.ejo.ch/media-politica/brexit-giornali-europa" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Triste addio o nuova era? I media europei riflettono sul “Brexit Day”</a></li>
<li><strong>W języku portugalskim: </strong><a href="https://pt.ejo.ch/top-stories/triste-despedida-ou-novo-amanhecer-como-os-media-europeus-abordaram-o-brexit-day" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Triste despedida ou novo amanhecer &#8211; Como os media Europeus abordaram o &#8220;Brexit Day&#8221;</a></li>
</ul>
<h2>Metodologia</h2>
<p>Analiza przeprowadzona została przez partnerów Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego z siedmiu instytucji badawczych w Europie. Analizowali oni teksty dotyczące Brexitu w gazetach i mediach online 31 stycznia i 1 lutego.</p>
<h2><strong>Autorka tekstu i koordynatorka badania</strong></h2>
<p>Paula Kennedy, redaktorka strony EJO w języku angielskim, Reuters Institute for the Study of Journalism, University of Oxford.</p>
<h2><strong>Uczestnicy badania</strong></h2>
<p>Sandra Štefaniková, Uniwerstet Karola w Pradze, EJO Czechy</p>
<p>Tina Bettels-Schwabbauer, Erich-Brost-Institut TU Dortmund, EJO Niemcy</p>
<p>Philip Di Salvo i Antonio Nucci, Università della Svizzera italiana, Lugano, wersja EJO w języku włoskim</p>
<p>Adam Szynol i Michał Kuś, Uniwersytet Wrocławski, EJO Polska</p>
<p>Ana-Pinto Martinho, University Institute w Lizbonie, EJO Portugalia</p>
<p>Halyna Budivska, National University of “Kyiv-Mohyla Academy” w Kijowie, EJO Ukraina</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Zdjęcia: zdjęcia okładek prasy europejskiej dostarczone przez partnerów projektu EJO </em></p>
<p><em>Może Cię także zainteresować tekst <a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/raport-ejo-zabije-nas-wzmocni-europejskie-media-wobec-brexitu" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Raport EJO: &#8220;Zabije nas czy wzmocni?&#8221; &#8211; europejskie media wobec Brexitu</a><br />
</em> <a href="http://credit-n.ru/zaymyi-next.html">http://credit-n.ru/zaymyi-next.html</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/smutne-pozegnanie-czy-nowy-poczatek-reakcja-mediow-w-europie-w-dniu-brexitu">Smutne pożegnanie czy nowy początek? Reakcja mediów w Europie w dniu Brexitu</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/smutne-pozegnanie-czy-nowy-poczatek-reakcja-mediow-w-europie-w-dniu-brexitu/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Media w Europie i temat migracji</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-w-europie-i-temat-migracji</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-w-europie-i-temat-migracji#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Susanne Fengler i Marcus Kreutler]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Feb 2020 21:55:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dziennikarstwo Branżowe]]></category>
		<category><![CDATA[Najnowsze]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys migracyjny]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys uchodźczy]]></category>
		<category><![CDATA[media europejskie]]></category>
		<category><![CDATA[migracje]]></category>
		<category><![CDATA[migranci]]></category>
		<category><![CDATA[uchodźcy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pl.ejo-online.eu/?p=5716</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="768" height="496" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1-300x194.jpg 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" />W ciągu pięciu lat od rozpoczęcia europejskiego kryzysu migracyjnego kontrowersje związane z tym tematem istotnie wpłynęły na polityczny krajobraz wielu krajów UE. „Europejskie rozwiązanie” tej kwestii nie zostało jednak wypracowane. Nowe badanie Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego rzuca nieco światła na rolę mediów w procesie kreowania debaty publicznej na temat migracji. Porównawcza analiza różnych krajów Europy pokazuje, &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-w-europie-i-temat-migracji">Media w Europie i temat migracji</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="768" height="496" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1-300x194.jpg 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /><div class="pf-content"><div id="attachment_5717" style="width: 778px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5717" loading="lazy" class="wp-image-5717 size-full" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1.jpg" alt="" width="768" height="496" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1.jpg 768w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Como1-768x496-1-300x194.jpg 300w" sizes="(max-width: 768px) 100vw, 768px" /></a><p id="caption-attachment-5717" class="wp-caption-text">Migranci w parku obok stacji kolejowej w Como w północnych Włoszech w lecie 2016 roku. Wielu migrantów starających się dotrzeć przez Szwajcarię na północ Europy koczowało w tym mieście, gdy władze szwajcarskie zamknęły granice kraju.</p></div>
<p><strong>W ciągu pięciu lat od rozpoczęcia europejskiego kryzysu migracyjnego kontrowersje związane z tym tematem istotnie wpłynęły na polityczny krajobraz wielu krajów UE. „Europejskie rozwiązanie” tej kwestii nie zostało jednak wypracowane. Nowe <a href="https://www.otto-brenner-stiftung.de/fileadmin/user_data/stiftung/02_Wissenschaftsportal/03_Publikationen/AP39_Migration_EN.pdf" target="_blank" rel="noopener noreferrer">badanie Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego</a> rzuca nieco światła na rolę mediów w procesie kreowania debaty publicznej na temat migracji. </strong></p>
<p>Porównawcza analiza różnych krajów Europy pokazuje, że w każdym z nich media opowiadały różne historie na temat migrantów i uchodźców. Widoczne różnice w ilości i jakości relacji medialnych widoczne są nie tylko na linii Europa Zachodnia – Europa Środkowo-Wschodnia, ale także wewnątrz Europy Zachodniej. Badanie pokazuje także sporą liczbę problemów, związanych z relacjonowaniem tych kwestii w mediach.</p>
<p><span id="more-5716"></span></p>
<p>W ramach projektu kilkunastu partnerów projektu EJO przeanalizowało sposób relacjonowania kwestii migrantów i uchodźców w 17 krajach. Wyniki bazują na 2417 artykułach opublikowanych w ciągu sześciu wybranych tygodni w okresie od sierpnia 2015 roku do marca 2018 roku. Jest to pierwszy międzynarodowy projekt porównujący relacjonowanie kwestii migrantów i uchodźców w tak wielu różnych systemach politycznych, medialnych i kulturach dziennikarskich. <a href="https://www.otto-brenner-stiftung.de/wissenschaftsportal/informationsseiten-zu-studien/stumme-migranten-laute-politik-gespaltene-medien/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Więcej szczegółów i cały raport z badania (po niemiecku i po angielsku)</a> można znaleźć na stronie internetowej Otto Brenner Foundation, współfinansującej koszty badania.</p>
<h3><strong>Specyficzna perspektywa niemiecka</strong></h3>
<p>Niemcy, które przyjęły około 1,1 mln uchodźców (wg danych UNHCR z 2019), stały się w wyniku kryzysu uchodźczego jednym z pięciu krajów na świecie z największą liczbą uchodźców, obok Ugandy, Pakistanu, Turcji oraz Sudanu. Nasze badanie wskazuje, że ma to wpływ na niemiecką perspektywę w tym zakresie. Proste liczby pokazujące natężenie relacji medialnych stawiają Niemcy wyżej niż prawie wszystkie kraje objęte badaniem – z wyjątkiem Węgier, których premier Viktor Orbán pozycjonował się od początku tych wydarzeń jako oponent kanclerz Niemiec Angeli Merkel, szczególnie w kwestii polityki azylowej.</p>
<p>Badanie pokazuje także fundamentalną różnicę pomiędzy sposobem relacjonowania kryzysu w Niemczech, Włoszech i Grecji po jednej stronie oraz wszystkich innych badanych państw EU po drugiej stronie. W trzech pierwszych krajach migranci i uchodźcy przedstawiani są jako kwestia polityki krajowej, co wynika z faktu, że kraje te stały się docelowymi dla znaczącej liczby osób szukających azylu. We wszystkich pozostałych krajach sprawa ta traktowana jest jako kwestia polityki zagranicznej – wydarzenia te mają miejsce daleko od domu, poza granicami danego kraju. Media we Francji, Wielkiej Brytanii i na Węgrzech poskreślały prominentną rolę swoich liderów w międzynarodowych procesach decyzyjnych. Z perspektywy niemieckiej dziwnym może się wydawać w tym kontekście mała liczba przekazów medialnych w innych krajach, nawiązujących do kwestii publicznej presji na znalezienie „europejskiego rozwiązania” kwestii procedur azylowych.</p>
<div id="attachment_5719" style="width: 688px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Migration-dominant-perspective.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5719" loading="lazy" class="size-full wp-image-5719" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Migration-dominant-perspective.jpg" alt="" width="678" height="430" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Migration-dominant-perspective.jpg 678w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Migration-dominant-perspective-300x190.jpg 300w" sizes="(max-width: 678px) 100vw, 678px" /></a><p id="caption-attachment-5719" class="wp-caption-text">W wielu krajach Europy kryzys migracyjny był widziany jako kwestia polityki zagranicznej (państwa te zaznaczone są kolorem pomarańczowym).</p></div>
<h3><strong>Różne postawy</strong></h3>
<p>Badanie pokazało również istotne różnice w tonie relacji medialnych w różnych krajach. Zasadniczo media w krajach Europy Środkowo-Wschodniej koncentrują się bardziej na problemach wywołanych migracjami oraz protestach przeciw migrantom i uchodźcom. Media w Europie Zachodniej natomiast podkreślały sytuację migrantów i uchodźców oraz kwestie związane z pomocą dla nich. Media z zachodniej części kontynentu cytowały także dużo częściej osoby (nie-migrantów) wyrażające pozytywne opinie względem migrantów i uchodźców, w porównaniu z mediami z Europy Środkowo-Wschodniej. Podobną różnicę widać także, gdy obserwujemy dane dotyczące mediów lewicowo-liberalnych i konserwatywnych; lewicowo-liberalne cytowały dużo częściej osoby wyrażające pozytywne opinie, koncentrując się także bardziej na kwestiach pomocy i sytuacji migrantów i uchodźców.</p>
<p>Różne media donoszą także o imigracji z różnych stron świata. Afryka jest punktem odniesienia we Włoszech i do pewnego stopnia we Francji. W sytuacji gdy media ze wszystkich innych krajów opisywały migracje z Bliskiego Wschodu, włoski dziennik <em>La Stampa </em>w badanych okresach nie opublikował nawet jednego artykułu koncentrującego się na migrantach i uchodźcach z tego regionu. Dla mediów w Rosji, Polsce, Białorusi i Ukrainie napływ migrantów i uchodźców z Ukrainy był również bardzo ważnym zagadnieniem.</p>
<h3><strong>Uchodźca czy migrant?</strong></h3>
<p>Jednym z głównych problemów zidentyfikowanych podczas badania jest to, że media w całej Europie nie wyrażały się jasno w kwestii źródeł migracji oraz statusu prawnego poszczególnych grup osób przybywających do Europy. Relacje są zdominowane przez debaty polityczne i aktorów politycznych (45%), nie zostawiając niemal miejsca (4%) na pogłębione informacje dotyczące ekonomicznych, kulturowych i historycznych kontekstów obecnych migracji.</p>
<p>Jedynie co trzeci artykuł (33%) w jasny sposób rozdzielał pojęcia uchodźcy, posiadającego ochronę prawną, i migranta, opuszczającego swój kraj z powodów ekonomicznych, społecznych, edukacyjnych czy innych. W ponad połowie artykułów (60%) pojęcia te były mylone lub definiowane w niejasny sposób. Czy przyczyną tego był brak wiedzy? Czy może politycy używają tak niejednoznacznych pojęć? Czy może dziennikarze zakładają, że ich odbiorcy nie wiedzą, jaka jest różnica? A może brak im czasu i miejsca, by wyjaśnić to dokładnie? Odpowiedzi na te pytania leżą poza obszarem naszego badania.</p>
<p>Media wyrażają się także z małą jasnością opisując to, skąd przybywają  migranci i uchodźcy. Tylko w 778 z 2417 badanych artykułów określone były jasno państwa, z których przybyli – 293 artykuły wspominały o Syrii, inne o Afryce, Birmie (30), Albanii i Ukrainie (po 18) i Afganistanie (16). Jednak z upływem czasu obserwowana była w tym zakresie pewna zmiana. W pierwszych, wcześniejszych badanych tygodniach regularnie wspominano o Bliskim Wschodzie jako miejscu pochodzenia, a zidentyfikowane osoby były najczęściej opisywanie jako „uchodźcy”. W późniejszych badanych tygodniach w coraz większym stopniu zaczęto używać słowa „migranci” na ich określenie. Tym niemniej, odsetek artykułów, w których nie identyfikowano prezentowanych osób ani jako uchodźców, ani jako migrantów pozostał wysoki przez cały analizowany okres.</p>
<h3><strong>Niemi świadkowie</strong></h3>
<p>Bezpośrednie pytanie migrantów i uchodźców o podstawy i motywy byłoby prawdopodobnie pomocne, ale badanie wskazuje, że byli oni tylko niemymi świadkami tych wydarzeń. 26.6% artykułów przedstawiało ich jako głównych aktorów wydarzeń, jednak w 18% tekstów przedstawieni byli jako duża, anonimowa grupa. Tylko 8% artykułów przedstawiało migrantów i uchodźców jako osoby lub rodziny, gdy tymczasem obywatele i organizacje społeczne w krajach docelowych byli głównymi aktorami w 18% tekstów.</p>
<div id="attachment_5720" style="width: 670px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Migration-main-actor-groups.jpg" rel='prettyPhoto'><img aria-describedby="caption-attachment-5720" loading="lazy" class=" wp-image-5720" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Migration-main-actor-groups.jpg" alt="" width="660" height="455" srcset="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Migration-main-actor-groups.jpg 556w, https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Migration-main-actor-groups-300x207.jpg 300w" sizes="(max-width: 660px) 100vw, 660px" /></a><p id="caption-attachment-5720" class="wp-caption-text">Migranci i uchodźcy rzadko przedstawiani byli jako indywidualni bohaterowie wydarzeń.</p></div>
<p>Bardzo niewielu migrantów i uchodźców przedstawianych w artykułach było faktycznie cytowanymi: takich cytowań było 411, w porównaniu do 4267 cytowań nie-migrantów. Chociaż pomagające im osoby były zwykle indywidualizowane, w przypadku migrantów i uchodźców to zjawisko nie występowało. Jak pokazują wcześniejsze badania tego typu, nadreprezentowani byli również mężczyźni oraz nieletni migranci i uchodźcy, kosztem dorosłych kobiet.</p>
<h3><strong>Dać głos głosu pozbawionym</strong></h3>
<p>Biorąc pod uwagę sposób reprezentacji migrantów i uchodźców europejskie media mogą sporo nauczyć się od kolegów z USA (media z tego kraju również były brane pod uwagę w badaniu). Podczas gdy <em>Washington Post </em>koncentrował się głównie na imigracji z Ameryki Środkowej, <em>New York Times </em>przyjął bardziej globalną perspektywę i skupił się mocno na europejskim kryzysie uchodźczym. W artykułach z USA zaobserwować można było szczególnie znaczącą liczbę indywidualnych migrantów i uchodźców, którzy byli również cytowani. Jest to prawdopodobnie konsekwencja anglosaskiej tradycji dziennikarskiej oraz stosowania kodeksu etycznego, <a href="https://www.spj.org/ethicscode.asp" target="_blank" rel="noopener noreferrer">sformułowanego przez Society of Professional Journalists</a>, który stanowi, że dziennikarze powinni „dawać głos głosu pozbawionym”. W Europie jedynie media hiszpańskie zbliżyły się do tego modelu opisywania kwestii migrantów i uchodźców.</p>
<p>Jednakże, badanie pokazało także, że debata publiczna na temat migrantów i uchodźców w wielu krajach była daleka od jednostronnej, tak jak to często opisywano. Porównywaliśmy także odsetek osób cytowanych, które wypowiadały się w tonie pozytywnym i negatywnym na temat migrantów i uchodźców. W niemal wszystkich krajach objętych badaniem dwa analizowane tytuły prezentowały na swoich łamach odmienne opinie na ten temat. Przyjmujemy zatem, że rezultaty te świadczą o bardziej różnorodnym – a przynajmniej niekoniecznie czarno-białym – podejściu do kwestii migracji w większości poddanych analizie krajów.</p>
<p>Na przykład media węgierskie prezentowały dużo bardziej zróżnicowany obraz sytuacji niż można przypuszczać. <em>Magyar Hírlap, </em>tytuł bliski rządowi Orbána, nie zacytował nawet jednego migranta w artykułach z sześciu badanych tygodni. W tym samym czasie jednak niezależny portal z wiadomościami <em>Index.hu </em>poświęcał im dużo więcej uwagi, cytując także migrantów i uchodźców.</p>
<p style="margin: 0cm; margin-bottom: .0001pt; text-align: center; line-height: 150%;" align="center">******</p>
<p style="margin: 0cm; margin-bottom: .0001pt; text-align: justify; line-height: 150%;">Raport jest wynikiem pracy kilkudziesięciu badaczy skupionych w projekcie EJO, pochodzących z 13 krajów europejskich i USA. Zbadano sposób relacjonowania tematu migracji w 16 krajach Europy i w USA w okresie od sierpnia 2015 do marca 2018.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Susanne Fengler i Marcus Kreutler: “Migration coverage in Europe’s media – A comparative analysis of coverage in 17 countries”, OBS-Working paper 39, Frankfurt am Main, Styczeń 2020</em></p>
<p><em>Zdjęcie: <a href="https://mattia-vacca.photoshelter.com/index" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Mattia Vacca</a> (za zgodą autora) / Infografiki z raportu EJO</em></p>
<p><em>Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, możesz także chcieć przeczytać  <a href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/jak-europejska-prasa-relacjonowala-kryzys-migracyjny" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jak europejska prasa relacjonowała kryzys migracyjny</a></em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-w-europie-i-temat-migracji">Media w Europie i temat migracji</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/dziennikarstwo-polityczne/media-w-europie-i-temat-migracji/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Object Caching 140/280 objects using disk
Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching using disk

Served from: pl.ejo-online.eu @ 2020-12-30 20:31:26 by W3 Total Cache
-->