<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>10 lat EJO &#8211; Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie &#8211; EJO</title>
	<atom:link href="https://pl.ejo-online.eu/category/10-lat-ejo/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://pl.ejo-online.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 29 Aug 2014 12:19:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6</generator>
	<item>
		<title>Badaj i podaj dalej!</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/badaj-podaj-dalej</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/badaj-podaj-dalej#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tina Bettels]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 Aug 2014 12:13:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[badania mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Communication for Empowerment]]></category>
		<category><![CDATA[ECREA]]></category>
		<category><![CDATA[European Journalism Observatory]]></category>
		<category><![CDATA[Lizbona]]></category>
		<category><![CDATA[Portugalia]]></category>
		<category><![CDATA[transfer wiedzy o mediach i dziennikarstwie]]></category>
		<category><![CDATA[Universidade Lusófona]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3693</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_24.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Promocja dialogu między badaczami mediów i praktykami branży medialnej &#8211; to jeden z głównych celów działalności projektu Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie. W związku z tym, z okazji dziesięciolecia projektu EJO, będziemy dyskutować na temat najlepszych praktyk i strategii w zakresie komunikowania wyników badań nad mediami. Wydarzenie to powiązane będzie z tegoroczną konferencją ECREA. Planujemy udział uczestników &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/badaj-podaj-dalej">Badaj i podaj dalej!</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_24.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><strong>Promocja dialogu między badaczami mediów i praktykami branży medialnej &#8211; to jeden z głównych celów działalności projektu Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie.</strong></p>
<p>W związku z tym, z okazji dziesięciolecia projektu EJO, będziemy dyskutować na temat najlepszych praktyk i strategii w zakresie komunikowania wyników badań nad mediami. Wydarzenie to powiązane będzie z tegoroczną konferencją ECREA. Planujemy udział uczestników reprezentujących różne tradycje dziennikarskie i akademickie Europy.</p>
<p>Myślą przewodnią spotkania będzie zasadnicze pytanie: w jaki sposób możemy trafić z wynikami naszych badań do szerszej publiczności i komunikować się efektywnie z dziennikarzami, mając na uwadze popularność mediów społecznościowych oraz ogólne kierunki rozwoju współczesnego „społeczeństwa wiedzy”.</p>
<p><span id="more-3693"></span></p>
<p>Nasz panel dyskusyjny, zatytułowany „Let’s communicate our research!”, odbędzie się 11 listopada w Lizbonie, dzień przed oficjalnym rozpoczęciem konferencji ECREA 2014.</p>
<p>Panelistami będą:</p>
<p>&#8211; Prof. Dr. Stephan Russ-Mohl, Università della Svizzera italiana, Szwajcaria – Dyrektor EJO;</p>
<p>&#8211; Prof. Dr. Gustavo Cardoso, Centre for Research and Studies in Sociology/University Institute of Lisbon (CIES-IUL), Portugalia;</p>
<p>&#8211; Dr. David Levy, Reuters Institute for the Study of Journalism at the University of Oxford, Wielka Brytania;</p>
<p>&#8211; Prof. Dr. Vinzenz Wyss, Zurich University of Applied Sciences, Szwajcaria.</p>
<p>Przewodniczyć panelowi będzie Prof. Dr. Susanne Fengler z Erich Brost Institute for International Journalism (TU Dortmund University, Niemcy).</p>
<p>Wydarzenie będzie miało miejsce w godzinach 17.30-19.00. Gospodarzem spotkania będzie Universidade Lusófona (campus Campo Grande – budynek Edifício U. Lisbon). Po panelu, planowany jest poczęstujek (zimne napoje, przekąski).</p>
<p>Osoby zainteresowane uczestnictwem proszone są o rejestrację – do 15 października &#8211; za pośrednictwem poczty elektronicznej. Osobą kontaktową jest: Tina Bettels <a href="mailto:tina.bettels@tu-dortmund.de">tina.bettels@tu-dortmund.de</a></p>
<p>Więcej informacji na temat konferencji ECREA można znaleźć na stronie <a href="http://ecrea2014.ulusofona.pt/">http://ecrea2014.ulusofona.pt</a></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/badaj-podaj-dalej">Badaj i podaj dalej!</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/badaj-podaj-dalej/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tworząc europejską przestrzeń publiczną</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/tworzac-europejska-przestrzen-publiczna</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/tworzac-europejska-przestrzen-publiczna#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stephan Russ-Mohl]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 May 2014 11:56:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[deprofesjonalizacja zawodu dziennikarza]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo europejskie]]></category>
		<category><![CDATA[europejska sfera publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[kształcenie dziennikarzy]]></category>
		<category><![CDATA[media opiniotwórcze]]></category>
		<category><![CDATA[media tradycyjne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3542</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="130" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_18.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Jakie działania trzeba podjąć w obszarze mediów, aby dyskredytowany obecnie „Projekt Europa” mógł znów ulec ożywieniu – zastanawia się Stephan Russ-Mohl, założyciel EJO. Czy ten artykuł nie powinien być tylko serią pustych stron? Bądźmy szczerzy, europejska sfera publiczna nie istnieje, tak jak nie ma czegoś takiego, jak europejskie dziennikarstwo. W erze mediów społecznościowych, blogów oraz &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/tworzac-europejska-przestrzen-publiczna">Tworząc europejską przestrzeń publiczną</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="130" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_18.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><b>Jakie działania trzeba podjąć w obszarze mediów, aby dyskredytowany obecnie „Projekt Europa” mógł znów ulec ożywieniu – zastanawia się Stephan Russ-Mohl, założyciel EJO. </b></p>
<p>Czy ten artykuł nie powinien być tylko serią pustych stron? Bądźmy szczerzy, europejska sfera publiczna nie istnieje, tak jak nie ma czegoś takiego, jak europejskie dziennikarstwo.</p>
<p>W erze mediów społecznościowych, blogów oraz forów dyskusyjnych kilku internetowych guru twierdzi, że europejska sfera publiczna może istnieć bez europejskiego dziennikarstwa. Niektórzy prorocy cyfryzacji przez lata obiecywali, że społeczeństwa mogą rozwijać się bez profesjonalnego dziennikarstwa, które poszukiwałoby informacji, dokonywałoby ich selekcji i weryfikacji, by potem przedstawić materiał obywatelom (np. Jarvis, 2013).</p>
<p>Jednakże studia empiryczne nie potwierdzają tej argumentacji. Mimo że obywatelskie dziennikarstwo jako pierwsze zamieszcza tweety ze zdjęciami z miejsc katastrof z całego świata &#8211; bo ich naocznymi świadkami są obywatele &#8211; Twitter, Facebook i inne sieci społecznościowe nie zastąpiły mediów mainstreamowych. Stały się raczej dodatkowymi platformami wprowadzającymi inny wydźwięk do przekazywanej historii.</p>
<p><span id="more-3542"></span></p>
<p>Nawet w dobie Internetu sfera publiczna jest tworzona w dużej mierze przez dziennikarstwo, co oznacza, że to dziennikarze są nadal głównymi gatekeeperami komunikowania publicznego. Kiedy demaskatorzy, jak Julian Assange lub Edward Snowden, chcą przykuć światową uwagę, współpracują w Stanach Zjednoczonych z gazetami <i>New York Times</i> lub <i>Washington Post</i>, a w Europie z dziennikami <i>Guardian</i>, <i>Der Spiegel</i>, <i>Le Monde</i> czy <i>El Pais</i>.</p>
<p><b>Kryzys zaufania w UE </b></p>
<p>Kryzys zaufania, w którym Unia Europejska pogrążała się w ciągu ostatnich lat (Petersen 2013), został prawdopodobnie zapoczątkowany przekazami głównych mediów. Ci, którzy nie utracili wiary w „Projekt Europa”, powinni zadać sobie pytanie, jak to się stało, że:</p>
<p>&#8211; rządy krajów członkowskich nie przestrzegają praw i ustaleń, których autorami były one same (kryteria z Maastricht dotyczące zarządzania długiem publicznym);</p>
<p>&#8211; finanse publiczne w połowie krajów Europy „wyrwały się” spod kontroli i fundusz subwencyjny strefy euro stanowi zagrożenie dla ekonomicznej stabilności Europy, ponieważ nie jest wystarczająco i solidnie finansowany;</p>
<p>&#8211; Unia Europejska reguluje wygięcie banana i inne kształty owoców oraz warzyw w najmniejszym detalu, ale pomimo tej manii regulowania („Regulierungswahn” &#8211; Enzensberger 2010), w wielu miejscach nie udaje się wdrożyć demokratycznych zasad i reguł prawnych uniemożliwiających nadużywania władzy;</p>
<p>&#8211; korupcyjno-mafijne praktyki szerzą się w Europie &#8211; zamiast eksportu stabilności, pojawi się lub już nastąpił import niestabilności (Nonnenmacher 2005);</p>
<p>&#8211; dodatkowo, uchyla się profesjonalne normy dziennikarskie i medialne, a jednocześnie rośnie siła baronów medialnych, którzy nadużywają jej w celu uzyskania politycznych korzyści (Kus et al., 2013).</p>
<p>Wszystko to, jak zauważa niemiecki filozof Peter Sloterdijk (2013), stwarza wrażenie, że „Projekt Europa” jest bliski porażki z powodu złego zarządzania. Definiowana ekonomicznie Europa jako wspólnota osiągnęła już swój limit.</p>
<p>Są dwie drogi przywrócenia do życia „Projektu Europa”. Poprzez system polityczny lub poprzez obszar mediów i kultury.</p>
<p>&#8211; Po pierwsze i najważniejsze, należy zredukować deficyt demokracji na poziomie europejskim: siła instytucji wykonawczych i biurokracji rośnie, podczas gdy kontrola parlamentarna i zaangażowanie obywateli są nieefektywne.</p>
<p>&#8211; Po drugie, potrzeba dobrze funkcjonującej czwartej władzy: brakuje niezależnego, poinformowanego i bezstronnego dziennikarstwa &#8211; takiego, które posiada konieczne do dochodzenia prawdy środki (Marconi 2011) i które towarzyszy „Projektowi Europa”, darząc go życzliwym, ale krytycznym spojrzeniem.</p>
<p>Pierwsza kwestia była już szeroko dyskutowana (Grimm 1992; Verheugen 2005; Wohlgemuth 2007; Enzensberger 2010; Schmidt 2010; Frey 2012; Neyer 2013), ale drugiej do tej pory poświęcono niewiele uwagi i dlatego stanowi ona przedmiot tego artykułu.</p>
<p><b>Kolejny przejaw upadku dziennikarstwa</b></p>
<p>Trudno sobie wyobrazić, by jakakolwiek inna stolica miała większą liczbę akredytowanych dziennikarzy niż Bruksela (Marconi 2011, 4f), niemniej jednak ich liczba zmniejszyła się w ciągu ostatnich lat (Castle 2010).</p>
<p>Liczba biur zagranicznych w Brukseli została zredukowana, a pozostali tam dziennikarze, przypominający „samotnych wojowników”, nie „dotrzymują pola” dominującej unijnej biurokracji czy działaniom profesjonalnych lobbystów i ich ariergardzie – działaniom PR. Jest to kolejny przejaw porażki dziennikarstwa.</p>
<p>Nawet jeżeli korespondentom w Brukseli uda się odkryć jakąś ważną sprawę, to istnieje realne zagrożenie, że pomniejszone i znajdujące się pod presją redakcje w krajach macierzystych nie docenią jej znaczenia. Dla zobrazowania tej sytuacji można posłużyć się przykładem niemieckim: jesienią 2009 roku, kiedy zaczął funkcjonować Traktat Lizboński, magazyn informacyjny <i>Der Spiegel</i> poświęcił tyle samo miejsca reformom unijnym, które dotyczyły nas wszystkich, co polityce ekonomicznej Białorusi i reformie walutowej w Północnej Korei, co potwierdziła analiza zawartości (Petersen 2013).</p>
<p>Takie podejście mediów mogło ulec zmianie w następstwie kryzysu finansowego w strefie euro, ale ogólnie, w całej Unii Europejskiej, warunki pracy sprawozdawców drastycznie się pogorszyły. Kultury dziennikarskie, które wyłoniły się na poziomie krajów europejskich, są zagrożone przez deprofesjonalizację, dziennikarski prekariat rozwija się: stanowi go grupa pracowników bez poczucia bezpieczeństwa czy przewidywalności zatrudnienia. (Schnedler 2013). Wielu czytelników migruje do Internetu, a tam niechętnie reagują na opłaty za materiały dziennikarskie. Nie działa również finansowanie dziennikarstwa wysokiej jakości za pomocą reklamy. Reklamodawcy chcą docierać do grup docelowych bez powiększania strat, a strony takie jak Facebook czy Google+ oferują targetowanie przekazów, z którym trudno konkurować. (Russ-Mohl 2009, 2013).</p>
<p>Gdy redakcje są zmuszone do ograniczania budżetów, to w pierwszej kolejności robią to kosztem korespondentów zagranicznych. Bruksela znajduje się dalej niż stolica ich własnego kraju i lokalna wieża kościelna. Nawet jeżeli dane wydarzenia powodują, że agencje informacyjne muszą przekazywać więcej informacji dotyczących UE i krajów sąsiadujących niż dotychczas, to kompetencja międzykulturowa, walory edukacyjne czy krytyczna wartość przekazów z pewnością nie wzrosły. W rzeczywistości, wydaje się, że kryzys w strefie euro wytworzył nowy rodzaj nacjonalizmu, polegającego na przerzucaniu się w mediach frazesami i stereotypami w sposób, jaki byłby nie do pomyślenia kilka lat temu – na przykład uprzedzenie do greckich oraz włoskich leni i kryminalistów lub porównywanie przez południowoeuropejskie media niemieckiej kanclerz Angeli Merkel do nazistowskich przywódców.</p>
<p><b>Nieudane próby ustanowienia mediów europejskich</b></p>
<p>Próby ustanowienia mediów mówiących jednym europejskim głosem, a nie głosami narodowymi, zakończyły się fiaskiem. <i>The European </i>Roberta Maxwella, takie wydawnictwa jak <i>Lettre international</i> i <i>Le monde diplomatique,</i> programy telewizyjne jak <i>Euronews</i> i <i>Eurosport </i>z pewnością nie mogą być postrzegane jako sukces<i>.</i>Te kilka tytułów, jak GEO<i>, Gala </i>czy <i>Auto-Bild, </i>które są tłumaczone na kilka języków i adaptowane przez narodowe wydawnictwa, nie tworzy paneuropejskiego sektora mediów. Wąski europejski rynek międzynarodowych gazet jest &#8211; poza wyjątkami w postaci <i>Guardian</i> i <i>Financial Times &#8211; </i>zdominowany przez amerykańskie marki, jak<i> </i><i>USA Today,</i> <i>Wall Street Journal Europe </i>i<i> The International Herald Tribune </i>(Russ-Mohl 2003), obecnie ze zmienioną marką na <i>International New York Times.</i></p>
<p>Zamiast paneuropejskiego dziennikarstwa w Europie ciągle istnieje wiele różnych kultur dziennikarskich. W lepszym zrozumieniu różnorodności tego systemu medialnego będą pomocne coroczne rankingi wolności prasy (na przykład Reporters without Borders 2013) i kilka niedawno przeprowadzonych, porównawczych projektów badawczych (Sievert 1998; Hallin/Mancini 2005; Hanitzsch et al 2010; Anagnostou et al. 2010; Fengler/Eberwein 2014). W rankingu wolności prasy kraje Północnej i Centralnej Europy, takie jak Finlandia (miejsce 1), Holandia (miejsce 2) czy Norwegia (miejsce 3), zajmują tradycyjnie najwyższe pozycje, południowe i południowo-wschodnie kraje członkowskie, jak Węgry (miejsce 56), Włochy (miejsce 57), Grecja (miejsce 84) czy Bułgaria (miejsce 87), to dół europejskiej ligi. Projekty badawcze pokazały, że większość pozostałych zmiennych, które pomagają w pomiarze jakości systemu medialnego i kultury dziennikarskiej, mocno oscylują w zależności od kraju. Dlatego dziennikarstwo w Europie pozostało znacznie podzieloną i „lokalną” działalnością. Często jest ona prowadzona w obrębie jednego języka, ale poszczególne kraje również się różnią: na przykład kultury dziennikarskie Niemiec, Szwajcarii i Austrii różnią się od siebie znacząco. Stworzenie europejskiego dziennikarstwa, a co za tym idzie europejskiej sfery publicznej może równie dobrze być projektem pozbawionym sensu i przynieść efekt przeciwny do zamierzonego.</p>
<p><b>Strategia dla mediów paneuropejskich</b></p>
<p>To jednak nie znaczy, że wszystko powinno zostać tak, jak jest. Wręcz przeciwnie, każda strategia nastawiona na wsparcie „Projektu Europa” powinna zacząć od europejskich mediów. Tylko jeśli dziennikarze oraz inni praktycy mediów będą podzielali wspólne i otwarte proeuropejskie podejście, projekt ten będzie rozwijał się dalej przez następne 50 lat.</p>
<p>Nawet jeżeli zabrzmi to nierealnie, pilnie potrzebujemy w Europie:</p>
<p>&#8211; więcej dziennikarzy, którzy są chętni patrzeć poza granice lokalne i krajowe, którzy posługują się przynajmniej dwoma lub trzema europejskimi językami, czują się jak w domu raczej w dwóch niż w jednym spośród europejskich krajów, którzy pomogą zniwelować uprzedzenia, zamiast umacniać stereotypy;</p>
<p>&#8211;  więcej dziennikarzy, którzy znają się dobrze na pracy oraz celach UE, w szczególności odnajdują się w dżungli administracji brukselskiej czy w toku działań przebywających tam lobbystów;</p>
<p>&#8211; minimalnych standardów profesjonalizmu, to znaczy dobrze wyszkolonych dziennikarzy, którzy szanują te normy, walczą o wolność prasy i wiedzą, że idzie ona w parze z odpowiedzialnością mediów i w dalszej perspektywie z dobrze funkcjonującą samokontrolą (Fengler et al., 2014);</p>
<p>&#8211; wreszcie na koniec, więcej dziennikarstwa dotyczącego samych mediów. To umożliwiłoby osobom zatrudnionym w mediach uczenie się od siebie nawzajem, mimo barier językowych i ograniczeń kulturowych.</p>
<p>W dziennikarskiej edukacji czy programach szkoleniowych dla pracujących dziennikarzy dużym utrudnieniem bywają bariery językowe, które ograniczają dziennikarzowi możliwość spojrzenia poza interesy narodowe. Niemniej jednak, dzięki programom Erasmus oraz innym wymianom, międzynarodowa współpraca pomiędzy niektórymi szkołami dziennikarskimi wzrasta.</p>
<p>Europejskie spojrzenie i wspólne minimalne standardy profesjonalizmu dziennikarskiego najlepiej rozwijałyby się w środowisku instytucjonalnym, w którym młodzi dziennikarze i badacze mediów zbieraliby się, by wymieniać idee czy refleksje na temat zawodu, ale i przyszłości Europy, na przykład w ramach:</p>
<p>&#8211; europejskich programów stypendialnych dla dziennikarzy (Reuters Institute for the Study of Journalism, Uniwersytet w Oxfordzie;  European Journalism Fellowships, FU Berlin);</p>
<p>&#8211; europejskich ośrodków organizujących warsztaty (European Journalism Center in Maastricht) i europejskich uniwersytetach. Jest to jednak tylko kropla w morzu potrzeb. Szczególnie zaskakujący jest fakt nieorganizowania przez europejskie uniwersytety, takie jak Viadrina we Frankfurcie nad Odrą czy European University Institute we Florencji, programów skierowanych do przyszłych dziennikarzy;</p>
<p>&#8211; badań porównawczych nad dziennikarstwem, które w ciągu ostatnich lat znacznie się rozwinęły i nadal powinny być wzmacniane na przykład w interdyscyplinarnych Europejskich Szkołach Doktoranckich w zakresie badań nad mediami.</p>
<p>Można twierdzić, że jest to elitarny program, ale „Projekt Europa” zawsze był wspierany przez elity. W europejskim dziennikarstwie panuje obecnie tendencja zniżkowa. Tego typu inicjatywy mogą pomóc w odwróceniu tego spadku. Jednym z wyzwań dla europejskiej polityki jest konieczność poradzenia sobie ze wzrastającą koncentracją ekonomiczną oraz potegą, która zagraża różnorodności oraz konkurencji w sektorze medialnym. Kolejnym wyzwaniem jest stworzenie infrastruktury: inicjatyw i instytucji w całej Europie wspierających profesjonalne organizacje dziennikarskie w okresie rosnących trudności ekonomicznych. By uzyskać zamierzony efekt, Unia Europejska może nałożyć na siebie regułę, że od każdego euro wydanego na reklamę lub PR &#8211; włączając w to manipulowanie ankietami (Kühn 2012), odkłada dwa euro na specjalny fundusz finansujący tego typu infrastrukturę. Takie działanie pomoże w rozwoju dziennikarstwa, a jednocześnie zredukuje do akceptowalnego poziomu ilość pieniędzy unijnych podatników wydawanych na autopromocję. Za wysokie oczekiwania w stosunku do instytucji Unii Europejskiej byłyby wyrazem naiwności. Bez zaangażowania społeczeństw, bez prywatnych fundacji, bez idealizmu i chęci samoeksploatacji dziennikarzy i badaczy medialnych nie osiągniemy sukcesu w budowaniu nowej Europy. Ostatnim, lecz nie mniej istotnym elementem, jest tworzenie sieci, które działałby ponad językowymi i kulturowymi barierami.</p>
<p><b>Możliwa rola Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego</b></p>
<p>Przykładem tego typu projektów jest Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie (EJO). Obserwatorium pomaga dziennikarzom, menedżerom mediów, naukowcom i innym osobom zainteresowanym mediami w odnalezieniu się na szybko cyfryzującej i konwergującej się scenie medialnej. EJO obserwuje trendy w dziennikarstwie oraz badaniach nad mediami. Buduje mosty pomiędzy odmiennymi kulturami w całej Europie,w Stanach Zjednoczonych oraz pomiędzy badaczami i praktykami mediów. Przyczynia się również do poprawy jakości dziennikarstwa i lepszego zrozumienia mediów przez publiczność.</p>
<p>Projekt rozpoczął się dziesięć lat temu. EJO stało się siecią instytucji partnerskich posługującą się dziesięcioma językami europejskimi w trzynastu krajach. Obejmuje ona między innymi Reuters Institute for the Study of Journalism, Uniwersytet w Oxfordzie, Erich Brost Institute, Uniwersytet w Dortmundzie, Uniwersytet Turiba w Rydze czy Uniwersytety we Wrocławiu i Tiranie.</p>
<p>Internet stał się kluczowym miejscem dla profesjonalnej wymiany informacji, a EJO od początku było pomyślane jako platforma online. Z własną stroną internetową (<a href="http://en.ejo.ch/">http://en.ejo.ch/</a><a href="http://www.ejo-online.eu">www.ejo-online.eu</a>), kontami na Facebooku, Google+ czy Twitterze nie tylko dystrybuuje własne artykuły w dziesięciu językach, ale również zbiera istotne informacje i odsyła użytkowników do innych interesujących stron. Redaktorzy każdej z wersji językowych sami decydują, które teksty są tłumaczone i zamieszczane na stronie.</p>
<p>Wizją Obserwatorium jest rozwój wielojęzykowej platformy oraz sprawianie, aby spostrzeżenia i  wyniki badań dotyczących dziennikarstwa stawały się bardziej dostępne dla pracowników mediów. Każdy z zespołów krajowych skupia się na własnej kulturze dziennikarskiej, ale tłumaczy również teksty ze stron partnerskich, dając czytelnikom przegląd całej europejskiej sceny medialnej.</p>
<p>Jest to jedna z najtańszych platform umożliwiających dziennikarzom dostęp do istotnych informacji i zachęcających praktyków do refleksji nad wykonywanym zawodem. Funkcja archiwum pomaga w stworzeniu źródła, które z łatwością może konkurować z droższymi produktami oferującymi podobne usługi.</p>
<p>Projekt jest finansowany w większości przez kraj niebędący członkiem UE. Europa mogłaby się jednak wiele nauczyć o konstruktywnej kooperacji uwzględniającej bariery językowe, którą ustanowił ten kraj, czyli Szwajcaria. Fundacja <i>Corriere del Ticino</i>, najbardziej popularnego, regionalnego dziennika we włoskojęzycznej części Szwajcarii, wspiera EJO od momentu założenia w 2004 roku. Szwajcarska Narodowa Fundacja Naukowa przyznała pieniądze sześciu wschodnioeuropejskim stronom EJO w latach 2011-2013 i nadal częściowo finansuje działalność EJO w Szwajcarii. Pośród niemieckich organizacji wspierają nas m.in.: Stiftung Presse-Haus NRZ, Robert Bosch Stiftung i FAZIT-Stiftung. Jednak patrząc na źródła finansowania, EJO jest ciągle dalekie od bycia prawdziwie europejskim projektem.</p>
<p><b>Tworzenie nowej europejskiej przestrzeni</b></p>
<p>Mimo to, jest to pierwszy krok do stworzenia „europejskiej przestrzeni publicznej” poświęconej dziennikarstwu i mediom, choćby tylko dla dziennikarzy, menedżerów, badaczy i ekspertów medialnych, a w końcu dla przyszłych generacji pracujących w tych zawodach. Pewną nadzieję przyniosłaby zmiana polityki prowadzonej przez agencje dotujące badania, która zmotywowałaby badaczy do współpracy z podobnymi projektami popularyzatorskimi &#8211; ten, kto otrzymuje dotacje publiczne na projekty badawcze powinien być zobligowany do udostępnienia ich wyników szerszej publiczności. Jeżeli badacz ubiega się o grant na nowy projekt, instytucje finansujące powinny uznać, że publikacja jego wcześniejszych wyników na trzech kolumnach w jednym z szanowanych dzienników, takich jak <i>The Guardian</i> czy <i>Frankfurter Allgemeine Zeitung</i>, jest równie istotna jak publikacja w czasopiśmie naukowym, które zostanie przeczytane tylko przez niewielką, wysoko wyspecjalizowaną grupę badaczy zajmujących się danym zagadnieniem. W przeciwnym razie wiele wyników badań będzie dalej leżało zakurzonych na bibliotecznych półkach lub zaginie na internetowych składowiskach, zamiast być publicznie dostępnymi, przynosząc korzyść praktykom.</p>
<p>Ani europejskie dziennikarstwo, ani europejska sfera publiczna nie rozwiną się samodzielnie. Jeśli jednak sieć EJO będzie dalej „rozkwitała” i jeżeli zostanie zapewnione jej dalsze finansowanie, to może będzie w stanie poprawić komunikację pomiędzy europejskimi mediami. Podobne platformy mogą pomóc również w lepszym wykorzystaniu wyników badań w innych obszarach, przenosząc „najlepsze praktyki” oraz implementując minimalne standardy profesjonalizmu ponad podziałami językowymi.</p>
<p>W szczególności sieci społecznościowe oferują niewykorzystane możliwości komunikacyjne inicjatywom i instytucjom europejskim. Komunikacja między dziennikarzami, jak i pomiędzy badaczami mediów i praktykami może zostać poprawiona, jeżeli nastąpi większa wymiana informacji. Patrząc długoterminowo, możemy mieć na nadzieję na stworzenie różnorodnej, wielopostaciowej europejskiej kultury dziennikarskiej, która będzie konkurowała z najlepszym dziennikarstwem amerykańskim.</p>
<p>Nad dziennikarstwem w Europie i Unią Europejską zbierają się czarne chmury, ale możliwe, że ta wielojęzykowa i wielopostaciowa komunikacja pomiędzy dziennikarzami i badaczami pozwoli nam przetrwać nawet najgorszą burzę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em>Wcześniejsza wersja artykułu ukazała się w czasopiśmie Gegenworte</em></p>
<p><em>Zdjęcie: <a href="https://www.flickr.com/photos/spyrospapaspyropoulos/" target="_blank">Spyros Papaspyropoulos </a>/ Flickr Cc</em></p>
<p><em>Źródła</em></p>
<p><em>Anagnostou, Dia et al. (2010) Background information report. Media policies and regulatory practices in a selected set of European countries, the EU and the Council of Europe. Available online at http://www.mediadem.eliamep.gr/wp-content/uploads/2010/05/BIR1.pdf, accessed on 3 January 2014</em></p>
<p><em>Castle, Stephen (2010) As the EU does more, fewer tell about t, International Herald Tribune, 22 March 22. Available online at http://www.nytimes.com/2010/03/23/business/global/23press.html?_r=0, accessed on 3 January 2014</em></p>
<p><em>Dolna, Veronica (2013) Europa ohne Europäer, Die Furche, 27 June p. 3</em></p>
<p><em>Enzensberger, Hans Magnus (2010) Wehrt euch gegen die Bananenbürokratie!, Frankfurter Allgemeine Zeitung, 3 February p. 27</em></p>
<p><em>Fengler, Susanne/Eberwein, Tobias (2013) Zahnlos und lahm?, JournalistikJournal, Vol. 16, No. 1/Frühjahr pp 35-38</em></p>
<p><em>Frey, Bruno (2012) Weg mit dem Nationalstaat, Frankfurter Allgemeine Zeitung, 24 November. Available online at http://www.faz.net/aktuell/wirtschaft/europas-schuldenkrise/europas-zukunft-weg-mit-dem-nationalstaat-11970938.html, accessed on 3 january 2014</em></p>
<p><em>Grimm, Dieter (1992) Der Mangel an europäischer Demokratie, Der Spiegel, 19 October. Available online at http://www.spiegel.de/spiegel/print/d-13679731.html, accessed on 14 January 2014</em></p>
<p><em>Hallin, Daniel C. and Mancini, Paolo (2005) Comparing media systems: Three models of media and politics, Cambridge, Cambridge University Press</em></p>
<p><em>Hanitzsch, Thomas et al. (2011) Mapping journalism cultures across nations: A comparative study of 18 countries, Journalism Studies, Vol. 12 pp 273-293</em></p>
<p><em>Jarvis, Jeff (2013) There are no journalists, Buzzmachine, 30 June. Available online at http://buzzmachine.com/2013/06/30/there-are-no-journalists-there-is-only-journalism/, accessed on 6 January 2014</em></p>
<p><em>Kühn, Oliver (2012) Waren Sie heute schon europafreundlich? Selbstbetrug und Manipulationen: Die EU in ihren eigenen Statistiken, Frankfurter Allgemeine Zeitung, 7 November p. N4</em></p>
<p><em>Kus, Michal et al. (2013) Die Rückkehr der Patrons Neue Zürcher Zeitung, 13 August </em></p>
<p><em>Marconi, Cristina (2011) Does the watchdog bark? The European Union, the Greek debt crisis and the press, Reuters Institute for the Study of Journalism. Available online at https://reutersinstitute.politics.ox.ac.uk/about/news/item/article/does-the-watchdog-bark-the-europea.html, accessed on 6 January 2014</em></p>
<p><em>Neyer, Jürgen (2013) Europa: Integration und demokratie, Frankfurter Allgemeine Zeitung, 8 April p. 7</em><br />
<em>Nonnenmacher, Günther (2005) Das publikum verlässt den saal, Frankfurter Allgemeine Zeitung, 13 June p. 1</em></p>
<p><em>Petersen, Thomas (2013) Das vertrauen in die EU wächst, Frankfurter Allgemeine Zeitung, 17 July p. 8</em></p>
<p><em>Reporters without Borders (2013) Press Freedom Index. Available online at http://en.rsf.org/press-freedom-index-2013,1054.html, accessed on 6 January 2014</em></p>
<p><em>Russ-Mohl, Stephan (2003) Towards a European journalism? – Limits, opportunities, challenges, Studies in Communication Sciences/Studi di scienze della comunicazione, Vol. 3, No.2 pp 203-216</em></p>
<p><em>Russ-Mohl, Stephan (2009) Kreative zerstörung: Niedergang und neuerfindung des zeitungsjournalismus in den USA, Konstanz </em></p>
<p><em>Russ-Mohl, Stephan (2013): Vom qualitätsjournalismus zu zeiten des internet, brochure, Berlin, Daimler und Benz Stiftung, Available online at http://de.ejo-online.eu/9881/ethikqualitatssicherung/vom-qualitatsjournalismus-zu-zeiten-des-internets, accessed on 6 January 2014</em></p>
<p><em>Schmidt, Manfred G. (2010) Hat die Europäische Union ein demokratiedefizit? Demokratietheorien: Eine Einführung, Wiesbaden, VS-Verlag, fifth edition pp 399-411</em></p>
<p><em>Schnedler, Thomas (2013) San precario an der Weser, Message, No. 3 pp 36-39</em></p>
<p><em>Sievert, Holger (1998) Europäischer journalismus: Theorie und empirie aktueller medienkommunikation in der Europäischen Union, Wiesbaden, VS Verlag für Sozialwissenschaften</em></p>
<p><em>Sloderdijk, Peter (2013) Anmerkungen eines nicht mehr unpolitischen, Frankfurter Allgemeine Zeitung, 19 June p. 28 </em></p>
<p><em>Verheugen, Günter (2005) Europa in der krise: Für eine neubegründung der europäischen idee, Köln, Kiepenheuer und Witsch</em></p>
<p><em>Wohlgemuth, Michael (2007) Einheit in vielfalt: 50 Jahre europäische ordnungspolitik, Frankfurter Allgemeine Zeitung, 17 March p. 11</em></p>
<p>&nbsp;</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/tworzac-europejska-przestrzen-publiczna">Tworząc europejską przestrzeń publiczną</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/tworzac-europejska-przestrzen-publiczna/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Era dziennikarzy globalnych</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/era-dziennikarzy-globalnych</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/era-dziennikarzy-globalnych#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marcello Foa]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 May 2014 12:55:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[Corriere della Sera]]></category>
		<category><![CDATA[Edward Snowden]]></category>
		<category><![CDATA[Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie]]></category>
		<category><![CDATA[New York Times]]></category>
		<category><![CDATA[sieci społeczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3536</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mfejo.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie darzy Ferruccia De Bortolego szczególnym uczuciem. Nazywamy go naszym amuletem albo raczej ojcem chrzestnym. To on w 2004 roku zainaugurował trwającą do dziś serię konferencji i spotkań z najważniejszymi przedstawicielami międzynarodowej prasy. Ferruccio De Bortoli jest dziennikarzem z ogromnym doświadczeniem w zarządzaniu prasą. Dwa razy stał na czele dziennika Corriere della Sera  &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/era-dziennikarzy-globalnych">Era dziennikarzy globalnych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/mfejo.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><b>Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie darzy Ferruccia De Bortolego szczególnym uczuciem. Nazywamy go naszym amuletem albo raczej ojcem chrzestnym. To on w 2004 roku zainaugurował trwającą do dziś serię konferencji i spotkań z najważniejszymi przedstawicielami międzynarodowej prasy. Ferruccio De Bortoli jest dziennikarzem z ogromnym doświadczeniem w zarządzaniu prasą. Dwa razy stał na czele dziennika <i>Corriere della Sera</i>  (w latach 1997-2003 oraz od 2009 roku), a w latach  2003-2009 prowadził  <i>Sole 24 Ore</i>. To człowiek z wizją, oddany swojej misji i wartościom. </b></p>
<p><b>&#8211; Dziesięć lat temu byłeś jednym z nielicznych redaktorów naczelnych, którzy dokładnie przewidzieli upadek mediów drukowanych. Co dzisiaj podpowiada ci intuicja? Czy prasa drukowana ma przed sobą jakąś przyszłość?</b></p>
<p>&#8211; Po pierwsze musimy zauważyć, że gazety – w różnych formach – jeszcze nigdy nie były tak chętnie czytane, jak teraz.  Ich centralna rola, prestiżowość oraz dziennikarstwo śledcze dają im przewagę nad Internetem, w którym często dyskutuje się nad treściami opublikowanymi w prasie, choćby po to, by je skrytykować. <span id="more-3536"></span></p>
<p>Treści tworzone przez użytkowników stają się co prawda coraz ważniejsze i wpływają na decyzje podejmowane w redakcjach, lecz wciąż wymagają weryfikacji, której jak na razie dokonać mogą jedynie tradycyjne media. Gazety drukowane są już na pozycji straconej, ale z nadwyżką rekompensują to subskrypcje wydań cyfrowych. Jakość się opłaca, tak samo jak niezależność i przejrzystość.</p>
<p><b>&#8211; Jeszcze kilka lat temu tradycyjne media, ze znanymi tytułami takimi, jak: <i>Corriere della Sera</i>,<i> New York Times</i>, <i>Le Monde </i>na czele, mogły wpływać na przepływ informacji, decydując o tym, co jest warte publikacji. Jeśli główne media nie poświęciły uwagi danemu wydarzeniu, szerokie grono odbiorców właściwie nie miało możliwości dowiedzenia się o  nim. Tego przywileju już dzisiaj nie ma. Ludzie mogą śledzić wydarzenia, pomijając dominujące media. Czy ta tendencja budzi twoje obawy? I czy informacje publikowane na blogach, agregatorach wiadomości, w serwisach społecznościowych czy stronach prowadzonych przez zaledwie kilku dziennikarzy mogą być alternatywą dla tradycyjnej prasy?  </b></p>
<p>&#8211; Popularyzacja mediów cyfrowych, portali społecznościowych czy dziennikarstwa obywatelskiego zrewolucjonizowała sposób, w jaki pracujemy i myślimy dziś o prasie. Potrzebny jest pomysł i tyle. Tekst publikuje się natychmiast, nawet jeśli ostrożność zalecałaby dodatkowe sprawdzenie faktów. Czasem natychmiastowość ma większe znaczenie niż dokładność. Byłoby jednak błędem postrzeganie impulsów płynących z Internetu, często wytwarzanych przez zorganizowane grupy o skrajnych poglądach, jako odpowiedniej alternatywy dla mediów tradycyjnych. Gazeta musi utrzymywać właściwą pozycję, nawet jeśli wydaje się ona niezbyt popularna. Nie może podążać drogą mediów społecznościowych, bo utraciłaby swoją tożsamość.</p>
<p>Blogi i agregatory wiadomości to ciekawe i innowacyjne zjawiska. Niektóre są wysokiej jakości, inne opierają się na społecznym niezadowoleniu. Patrząc na popularność teorii spiskowych, uprzedzeń, fałszywych informacji, które &#8211; rozprzestrzeniając się w Sieci &#8211; osiągają status niepodważalnych prawd, jeszcze bardziej docenia się rolę profesjonalnych dziennikarzy. To oni, jak mówi stare przysłowie, oddzielają ziarno od plew, publikując jedynie to pierwsze.</p>
<p>&#8211; <b>To, co ujawnił Edward Snowden, sprawiło, że obawy związane z kontrolowaniem społeczeństwa stają się coraz bardziej uzasadnione. Scenariusz wydaje się mroczniejszy niż obraz Wielkiego Brata z powieści George’a Orwella <i>1984</i>. Czy podzielasz te obawy? Czy ma jeszcze sens mówienie o wolności prasy w społeczeństwie, gdzie prawo do prywatności i wolności osobiste mogą być tak łatwo naruszone w wyniku korzystania z poczty elektronicznej, iPhone’a, kont na Google czy Facebooku?</b></p>
<p>&#8211; Prywatność de facto już nie istnieje, ale jest subiektywnym prawem, chronionym przez konstytucję we Włoszech i innych krajach europejskich. W Stanach Zjednoczonych jest to po prostu ochrona konsumenta. To bardzo istotny aspekt wolności osobistej w społeczeństwie informacyjnym.  Dlaczego dostęp do naszych danych zdobywają amerykańskie firmy, wyłączone spod prawa międzynarodowego? Co więcej, w niektórych przypadkach te dane są udostępniane innym rządom, nie zawsze demokratycznym?</p>
<p>Czy Snowden to demaskator? Tak. Jednak naszym zadaniem nie jest zdobywanie dokumentów i udostępnianie ich społeczeństwu bez żadnej selekcji, oferowanie treści bez oddzielania tego, co ważne, od tego, co trywialne. Jesteśmy dziennikarzami, a nie tajnymi agentami.</p>
<p><b>&#8211; W swoim zawodzie zrobiłeś szybką i zawrotną karierę. Ale czy dzisiaj, gdybyś znowu miał 20 lat, podjąłbyś te same wyzwania? Czy byłyby tego warte?</b></p>
<p>&#8211; To najlepsza praca na świecie, nawet jeśli czasem wydaje mi się, że to także najstarszy zawód świata. W przeciwieństwie do tego, co stało się w innych dziedzinach gospodarki zrujnowanych przez rewolucję technologiczną, era cyfrowa w mediach nie wyeliminowała dziennikarzy, nie uczyniła ich zbędnymi. Co więcej, nowe platformy potrzebują odważnych, a przy tym doświadczonych i niezależnych dziennikarzy. Bez nich te wszystkie internetowe sieci i kanały będą nieznaczące i pozbawione treści lub pełne różnego rodzaju ścieków.</p>
<p>Nastała era globalnych, wszechstronnych dziennikarzy, którzy znają się na nowych technologiach, zachowujący samodzielność myślenia i niepoddający się fałszywej popularności. Dziennikarze ci są na wiele sposobów wolni. To daje ogromne możliwości, o ile nie zawładną nimi konserwatywne sentymenty lub korporacyjne obawy.</p>
<p>Zdjęcie<em>: <a href="http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Ferruccio_De_Bortoli_2013.JPG" rel='prettyPhoto' target="_blank">Niccolò Caranti</a> / Wikimedia Commons</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/era-dziennikarzy-globalnych">Era dziennikarzy globalnych</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/era-dziennikarzy-globalnych/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lustrzane odbicie: media i ich badacze</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/lustrzane-odbicie-media-badacze</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/lustrzane-odbicie-media-badacze#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Markus Spillmann]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Apr 2014 09:08:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[Markus Spillmann]]></category>
		<category><![CDATA[naukowcy]]></category>
		<category><![CDATA[Neue Zürcher Zeitung]]></category>
		<category><![CDATA[praktycy mediów]]></category>
		<category><![CDATA[studia nad mediami]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3472</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/ejolustro.jpeg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Każdy uczony powinien chcieć, by jego praca została zauważona nie tylko przez innych ekspertów, ale i szerszą publiczność. W szczególności dotyczy to badań  skupiających się na  nagłaśnianiu oraz rozpowszechnianiu informacji, czyli studiów nad mediami. Uprawianie dziennikarstwa znacząco różni się od teorii czy doświadczeń pracy naukowej, co po części wynika z tego, w jaki sposób dziennikarze &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/lustrzane-odbicie-media-badacze">Lustrzane odbicie: media i ich badacze</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/ejolustro.jpeg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><b>Każdy uczony powinien chcieć, by jego praca została zauważona nie tylko przez innych ekspertów, ale i szerszą publiczność. W szczególności dotyczy to badań  skupiających się na  nagłaśnianiu oraz rozpowszechnianiu informacji, czyli studiów nad mediami. </b></p>
<p>Uprawianie dziennikarstwa znacząco różni się od teorii czy doświadczeń pracy naukowej, co po części wynika z tego, w jaki sposób dziennikarze postrzegają swoją rolę. Zwykle nie są zadowoleni, gdy ich praca staje się przedmiotem krytycznej refleksji lub gdy ich techniczne czy profesjonalne umiejętności (lub nieumiejętności) są testowane i zestawiane z „najlepszymi praktykami”. Pracę dziennikarzy tylko do pewnego stopnia można usystematyzować, ponieważ są oni rzemieślnikami, ale oprócz tego w określony sposób również artystami. Trudno precyzyjnie zmierzyć poziom kreatywności, bo nie można jej ująć w biznesowe standardy. Nie da się jej również certyfikować, co &#8211; biorąc pod uwagę logikę myślenia biznesowego &#8211; byłoby niezbędne. W tej branży normą nie jest produkowany seryjnie, identyczny produkt, lecz za każdym razem coś unikatowego.<span id="more-3472"></span>Także wydawcy bywają podejrzliwi wobec nauki o mediach i badań naukowych, bo obawiają się, że w ich wyniku wymagać się będzie od nich większych nakładów na pracę redakcji oraz że ograniczy to ich wolność działalności gospodarczej. Warto pamiętać, że większość mediów, zwłaszcza prywatnych, to przedsiębiorstwa niedochodowe.</p>
<p>Pomimo tych zastrzeżeń ze strony branży medialnej, studia nad mediami są bardzo przydatne, ponieważ dzięki systematycznej obserwacji i badaniom relatywizują opisaną krytykę. W krajach demokratycznych media powinny wychowywać obywateli także politycznie, poprzez oferowanie równego dostępu informacji, która jest dobrem publicznym. Taka przejrzystość gwarantuje, że dyskurs publiczny stanie się bardziej demokratyczny. Bardzo ważne jest także zapewnienie istnienia systemu, który może czuwać nad tym, czy media dobrze wypełniają swoją rolę.</p>
<p>Nauki o mediach nigdy nie należy mylić z praktyką pracy w mediach. Naukowcy badają, analizują i porządkują to, co media dostarczają, biorąc pod uwagę wszelkie szczególne okoliczności. Przedmiotem ich badań są dziennikarze i media same w sobie, więc badacz, aby mógł być traktowany poważnie, musi działać od nich niezależnie.</p>
<p>Niewiele mediów zajmuje się opisywaniem tego, co dzieje się w branży medialnej, zarówno z zewnętrznej, jak i wewnętrznej perspektywy. Robi to np. <i><a href="http://www.nzz.ch/" target="_blank">Neue Zürcher Zeitung</a></i>, a zajmuje się tym dlatego, że zdaniem redakcji dokładna kontrola działania mediów, bez eufemizmów i zwracania uwagi na poszczególne interesy, jest jednym z kluczowych elementów wysokiej jakości dziennikarstwa.</p>
<p>Zdjęcie: <a href="https://www.flickr.com/photos/rodgerlevesque/" target="_blank">Rodger Levesque</a> / Flickr Cc</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/lustrzane-odbicie-media-badacze">Lustrzane odbicie: media i ich badacze</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/lustrzane-odbicie-media-badacze/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szwajcarskie wzorce na Bałkanach</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/szwajcarskie-wzorce-balkanach</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/szwajcarskie-wzorce-balkanach#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artan Fuga]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Apr 2014 10:38:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[Albania]]></category>
		<category><![CDATA[Artan Fuga]]></category>
		<category><![CDATA[badania nad mediami]]></category>
		<category><![CDATA[Jonila Godole]]></category>
		<category><![CDATA[program SCOPES]]></category>
		<category><![CDATA[Rrapo Zguri]]></category>
		<category><![CDATA[Stephan Russ-Mohl]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcaria]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3462</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/szwajcarskie.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Kiedy otrzymałem pierwszego maila z zaproszeniem od profesora Stephana Russ-Mohla, trochę się zawahałem &#8211; tak jak każdy przed podjęciem decyzji. Cztery lata temu, gdy pojechałem na Università della Svizzera italiana w Lugano, gdzie mój kolega organizował grupę roboczą EJO, nie wiedziałem, że będę zaangażowany w projekt, który wywrze fundamentalny wpływ na pracę Wydziału Dziennikarstwa i Komunikacji &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/szwajcarskie-wzorce-balkanach">Szwajcarskie wzorce na Bałkanach</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/szwajcarskie.png" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><strong>Kiedy otrzymałem pierwszego maila z zaproszeniem od profesora Stephana Russ-Mohla, trochę się zawahałem &#8211; tak jak każdy przed podjęciem decyzji. Cztery lata temu, gdy pojechałem na Università della Svizzera italiana w Lugano, gdzie mój kolega organizował grupę roboczą EJO, nie wiedziałem, że będę zaangażowany w projekt, który wywrze fundamentalny wpływ na pracę Wydziału Dziennikarstwa i Komunikacji państwowego Uniwersytetu w Tiranie, na badania mediów w Albanii oraz kierunki studiów, które prowadzimy na naszym Wydziale.</strong></p>
<p>Współpraca między Uniwersytetem w Tiranie a EJO jest możliwa dzięki SCOPES &#8211; programowi współpracy naukowej między Europą Wschodnią a Szwajcarią, finansowanemu przez Szwajcarski Fundusz Narodowy (SNF) oraz Szwajcarską Agencję Rozwoju i Współpracy (SDC). Głównym obszarem naszych badań jest zagadnienie studiów nad mediami zwłaszcza w nowych demokracjach, w których obserwujemy taką sytuację: media dają sobie prawo krytykować wszystko i wszystkich, ale odmawiają innym prawa krytykowania ich samych.<span id="more-3462"></span></p>
<p>W Albanii, podobnie jak w innych państwach regionu, media mają ogromną moc wpływania na sferę publiczną i kontrolowania dostępu do niej poprzez odmawianie prawa do wypowiedzi tym, którzy chcą je krytykować. Jak zatem wdrożyć filozofię EJO w naszym kraju i pełnić funkcję <em>watchdoga</em> nad instytucjami, które same taką funkcję pełnią? Jeśli media naprawdę są „czwartą władzą&#8221;, to czy niezbędne jest ustanowienie „piątej władzy&#8221;, by bronić się przed czwartą i ją równoważyć?</p>
<p>W celu rozwiązania tej kwestii, ja i moi koledzy (wówczas świeżo po studiach) &#8211; Jonila Godole oraz Rrapo Zguri, postanowiliśmy wziąć się do pracy i przyjąć zaproszenie do EJO. To było dla nas bodźcem, by przeanalizować szereg problemów stojących przed albańskim dziennikarstwem. Media w naszym kraju muszą zmierzyć się z kilkoma wyzwaniami: brakiem zrozumienia nowych technologii, co prowadzi do nieuwzględnienia tego czynnika w kontekście modeli biznesowych oraz nienadążania za zmianami; postępującym spadkiem czytelnictwa oraz wpływów z reklam, częściowo z powodu kryzysu ekonomicznego; niewystarczającą edukacją dziennikarzy &#8211; kultura pracy dziennikarskiej musi zostać unowocześniona, aby lepiej mogli oni radzić sobie z wymogami interaktywności i specjalizacji oraz by mogli zwalczyć stereotypy wynikające z dawnej wizji tej profesji.</p>
<p>Wreszcie musimy sobie poradzić z wciąż zbyt symbiotyczną relacją między mediami a polityką, która uniemożliwia postęp procesu demokratyzacji i regionalizacji informacji.</p>
<p lang="pl-PL">
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/szwajcarskie-wzorce-balkanach">Szwajcarskie wzorce na Bałkanach</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/szwajcarskie-wzorce-balkanach/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Fotografia prasowa w erze Instagramu</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/fotografia-prasowa-erze-instagramu</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/fotografia-prasowa-erze-instagramu#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marcello Foa]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Apr 2014 11:26:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo zaangażowane]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia prasowa]]></category>
		<category><![CDATA[Hazel Thompson]]></category>
		<category><![CDATA[Instagram]]></category>
		<category><![CDATA[projekt "Taken"]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3442</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_17.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Z okazji dziesięciolecia Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego Marcello Foa rozmawia z wielokrotnie nagradzaną fotoreporterką, Hazel Thompson. Jej prace były publikowane w takich mediach jak The New York Times, Vogue, The Sunday Times oraz Stern. Jednym z najbardziej znaczących przedsięwzięć zrealizowanych przez Thompson, był „Taken”, projekt, nad którym pracowała przez dziesięć lat, ujawniający kulisy hinduskiego seksbiznesu. Marcello &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/fotografia-prasowa-erze-instagramu">Fotografia prasowa w erze Instagramu</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_17.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><b>Z okazji dziesięciolecia Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego Marcello Foa rozmawia z wielokrotnie nagradzaną fotoreporterką, Hazel Thompson. Jej prace były publikowane w takich mediach jak <i>The New York Times, Vogue, The Sunday Times</i> oraz <i>Stern</i>. Jednym z najbardziej znaczących przedsięwzięć zrealizowanych przez Thompson, był „Taken”, projekt, nad którym pracowała przez dziesięć lat, ujawniający kulisy hinduskiego seksbiznesu.</b></p>
<p><b>Marcello Foa: Media cyfrowe przekształcają dziennikarstwo, a media tradycyjne cierpią na tym coraz bardziej. Czy to samo dotyczy fotografii prasowej?</b></p>
<p>Hazel Thompson: Niestety, tak. W przypadku fotografii prasowej, spadek wpływów z reklam oraz niewystarczające wpływy z platform internetowych mediów doprowadziły do obniżenia budżetów na projekty fotograficzne oraz utrudniły pozyskiwanie finansowania na długoterminowe działania. Przez zmniejszającą się liczbę zleceń, stawki te same od 10 lat i rosnące koszty życia reporterom coraz trudniej jest utrzymywać się tylko z fotografii prasowej. W poszukiwaniach finansowania dla swoich projektów muszą wykazywać się kreatywnością – nie mogą ograniczać się do wydawców mediów. Aby zrealizować projekt „Taken”, musiałam nawiązać kontakty z firmami i zdobyć granty. Pozytywem związanym z mediami cyfrowymi jest to, że tworzą one nowe platformy komunikacji, dzięki czemu umożliwiają dotarcie do szerszej publiczności.Generują też nowe sposoby opowiadania historii.</p>
<p><span id="more-3442"></span></p>
<p><b>Czy w erze Instagramu wciąż jest miejsce na fotografię prasową wysokiej jakości?</b></p>
<p>Myślę, że Instagram wzmógł apetyt ludzi na wizualną dokumentację. Moim zdaniem to ekscytujące, bo możemy używać go jako narzędzia dotarcia do nowej publiczności, głównie ludzi młodych, którzy przejawiają obecnie zainteresowanie sprawami, którymi w innym wypadku w ogóle by się nie interesowali, jak na przykład prawa człowieka. Myślę, że era cyfrowa, Photoshop, media społecznościowe oraz możliwość robienia zdjęć iPhonem bardzo wpłynęły na postrzeganie tego, ile  kosztuje dobrej jakości fotografia. Możliwość robienia zdjęć za darmo sprawiła, że ludzie nie cenią już fotografii tak, jak kiedyś. Myślę, że wciąż potrafią rozpoznać profesjonalne zdjęcia, dobrej jakości, ale dostęp do darmowych zdjęć w Sieci sprawił, że nie chcą już za nie płacić.</p>
<p><b>Zawsze angażowałaś się w reportaże o tematyce humanitarnej. Co tobą kierowało i co chciałaś zyskać? </b></p>
<p>W tego typu reportażach najbardziej pociągają mnie same historie, ludzie, których poznaję i fotografuję. Jestem optymistką i wierzę, że pokazywanie na zdjęciach prawdy otwiera ludziom oczy i sprawia, że chcą dokonywać zmian. Największą nagrodą, która napędza mnie do pracy są chwile, gdy widzę, jak ludzie reagują na te historie i że inspirują ich one do działania – na przykład przekazania pieniędzy na jakiś cel, rozpoczęcia własnej kampanii, albo gdy po prostu stają się bardziej świadomi. Za porażkę uważam sytuację, w której na historię nie ma żadnej odpowiedzi. Moje zdjęcia powinny budzić w widzu emocje.</p>
<p><b>Czy mimo wszystko poleciłabyś młodym ludziom karierę profesjonalnego fotoreportera?</b></p>
<p>Oczywiście, to niesamowita robota! Ale polecałbym ją tylko tym, którzy naprawdę mają w sobie dużo pasji do tego zawodu, jak i motywacji oraz determinacji, by przetrwać w tej branży. Myślę, że młodzi fotoreporterzy powinni być lepiej przygotowywani przez szkoły dziennikarskie do radzenia sobie w biznesie oraz wykazywania się kreatywnością. Są to dziś umiejętności niezbędne w tej pracy.</p>
<p><em>Zdjęcie: Philip Di Salvo, EJO</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/fotografia-prasowa-erze-instagramu">Fotografia prasowa w erze Instagramu</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/fotografia-prasowa-erze-instagramu/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Andrew Gowers: PR i dziennikarstwo finansowe</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/andrew-gowers-dziennikarstwo-finansowe-pr</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/andrew-gowers-dziennikarstwo-finansowe-pr#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stephan Russ-Mohl]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Mar 2014 15:36:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[Andrew Gowers]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo finansowe]]></category>
		<category><![CDATA[Financial Times]]></category>
		<category><![CDATA[Lehman Brothers]]></category>
		<category><![CDATA[Public Relations]]></category>
		<category><![CDATA[płatne treści online]]></category>
		<category><![CDATA[Trafigura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3430</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_16.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Andrew Gowers był dziennikarzem Financial Times między 2001 a 2005 rokiem. Potem przerzucił się na public relations i został dyrektorem działu komunikacji w Lehman Brothers. Pracował też jako szef działu prasowego w BP. Dziś jest dyrektorem działu spraw korporacyjnych w firmie Trafigura. W wywiadzie ze Stephanem Russ-Mohlem, przeprowadzonym z okazji dziesięciolecia Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego, opowiada &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/andrew-gowers-dziennikarstwo-finansowe-pr">Andrew Gowers: PR i dziennikarstwo finansowe</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_16.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><b>Andrew Gowers był dziennikarzem <em>Financial Times</em> między 2001 a 2005 rokiem. Potem przerzucił się na public relations i został dyrektorem działu komunikacji w Lehman Brothers. Pracował też jako szef działu prasowego w BP. Dziś jest dyrektorem działu spraw korporacyjnych w firmie Trafigura. W wywiadzie ze Stephanem Russ-Mohlem, przeprowadzonym z okazji dziesięciolecia Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego, opowiada o relacjach między dziennikarstwem finansowym a public relations.  </b></p>
<p><strong>Stephan Russ-Mohl: Gdy spojrzysz wstecz masz wrażenie, że dziennikarstwo finansowe i biznesowe załamało się w 2008 roku?</strong></p>
<p>Andrew Gowers<b>:</b> Nie wydaje mi się. No chyba, że spojrzeć na to z szerszej perspektywy i stwierdzić, że wszyscy ci, którzy nie dostrzegli nadchodzącego kryzysu, zawiedli: rządy, regulatorzy rynku, szefowie banków, udziałowcy, ekonomiści. Także dziennikarze finansowi. Ale wśród tych ostatnich było kilka wyjątków. To ci, którzy jeszcze przed pęknięciem bańki na rynku nieruchomości, analizowali niepokojące sygnały i alarmowali. Dziś mogą spokojnie powiedzieć: mieliśmy rację.</p>
<p><span id="more-3430"></span></p>
<p>Ale trzeba też przyznać, że w momencie, kiedy kryzys już wybuchł, dziennikarze finansowi zrobili dobrą robotę, objaśniając ludziom, co się tak właściwie działo i jakie mogły być tego konsekwencje. To był bardzo gorący okres dla tego typu dziennikarstwa, który zaowocował dużą liczbą świetnych książek, programów telewizyjnych, filmów, jak i pogłębionych analiz i artykułów w codziennej prasie i magazynach.</p>
<p><strong>Czy coś zmieniło się w branży po kryzysie? Dziennikarze się czegoś nauczyli?</strong></p>
<p>Tak, to było istotne doświadczenie dla wszystkich. Po pierwsze dziennikarze dowiedzieli się – ponieważ zarówno regulatorzy jak i politycy ciągle to powtarzają &#8211; że w dalszym ciągu poruszamy się po nieznanym lądzie. Nikt nie wie, jak się zakończy obecny eksperyment monetarny. Podobnie jak nikt nie może mieć pewności, że nowe regulacje, które zostały wprowadzone w trakcie kryzysu, zdołają uchronić nas przed kolejnym. Nauczyliśmy się też, że pewien poziom sceptycyzmu wobec założeń konwencjonalnej ekonomii jest jak najbardziej na miejscu. Myślę, że dziennikarze wzięli to sobie mocno do serca. Może nawet bardziej niż ktokolwiek inny.</p>
<p><strong>Jako wydawca jednego z największych dzienników finansowych, a jednocześnie doświadczony specjalista komunikacji korporacyjnej, masz wiedzę z obu tych dziedzin. W jaki sposób dziennikarstwo finansowe i biznesowe może zostać udoskonalone?</strong></p>
<p>Zawsze byłem dość sceptyczny wobec tej przepaści, która miała dzielić dziennikarstwo i komunikację korporacyjną. Wbrew pozorom obie te dziedziny mogą funkcjonować w znacznie większej symbiozie, niż się może wydawać.</p>
<p>Dziennikarze potrzebują dobrych relacji z PR-owcami, aby wykonywać swoją pracę, czyli żeby informować o tym, co się dzieje w firmach w sposób rzetelny i sprawiedliwy. Oczywiście to nie zawsze oznacza ujawnianie faktów, których ujawnienia firmy by sobie życzyły. Bez takiej komunikacji dziennikarze są narażeni na popełnianie błędów, które wystawiają ich na pośmiewisko.</p>
<p>Tak samo specjaliści od komunikacji potrzebują utrzymywać dobre relacje z zaufanymi dziennikarzami – z niektórymi, niekoniecznie ze wszystkimi – aby móc wykonywać swoją pracę. Nie wydaje mi się, aby którakolwiek grupa stała tutaj w pozycji ofiary. Oni potrzebują się nawzajem.</p>
<p><strong>A co sądzisz o płatnej zawartości? Sądzisz, że paywall przyjmie się w innych mediach tak, jak w <i>Wall Street Journal, Financial Times, Economist</i> oraz <i>New York Times</i>?</strong></p>
<p>Pojawienie się ogólnodostępnego, mobilnego Internetu stworzyło ogromne wyzwania, które stanęły przed wszystkimi rodzajami mediów. Jednak w tak wczesnej fazie rozwoju trudno jeszcze wyrokować, w którą stronę to wszystko pójdzie. Ale z tego, co widać już dziś, można wysunąć trzy możliwe wnioski.</p>
<p>Po pierwsze, Internet na wiele sposobów przyspieszył i zintensyfikował konkurencję na rynku mediów: przede wszystkim zniósł granice między różnymi rodzajami mediów, co wprowadziło drapieżną konkurencję wszystkich ze wszystkimi. Poza tym pozbawił dziennikarzy monopolu na informację – dziś każdy może opublikować swój tekst, komentarz, zdjęcia i rozpowszechnić je niemal bez ograniczeń za darmo.</p>
<p>Po drugie, Internet spowodował większą polaryzację mediów, uwypuklając różnice między tymi mainstreamowymi, docierającymi do szerokiego odbiorcy, a bardziej specjalistycznymi, wężej sprofilowanymi wydawnictwami. Te pierwsze będą w stanie przetrwać, jeśli będą zarabiały na sprzedaży reklam, które są prezentowane szerokiemu gronu odbiorców korzystających z ich stron za darmo. Taką strategię przyjął np. brytyjski tabloid <i>Daily Mail</i>, który stał się najpopularniejszą, najczęściej odwiedzaną stroną dziennika w Internecie.</p>
<p>Media drugiego rodzaju muszą skupić się na tym, w czym są naprawdę dobre – czyli tak, jak w przypadku <i>Wall Street Journal</i>, Bloomberg lub <i>Financial Times</i> &#8211; na produkowaniu wysokiej jakości, bardzo rzetelnie udokumentowanych artykułów, za które czytelnik biznesowy jest gotów zapłacić, bo wie, że dostaje aktualną, istotną i dobrze skomentowaną treść, na której może polegać. W tym przypadku należy pamiętać, że liczba wydawnictw, które są w stanie produkować taką treść, jest dość ograniczona, podobnie jak liczba czytelników, którzy są w stanie za nią zapłacić.</p>
<p>To prowadzi mnie do trzeciej obserwacji: najtrudniej jest dziś mediom, które sytuują się gdzieś pomiędzy tymi dwoma modelami. Takim, które z jednej strony starają się odpowiadać na potrzeby masowego odbiorcy, ale brakuje im tego czegoś, co uczyniłoby je popularnymi, a z drugiej strony brakuje im tego głębokiego wglądu, który oferują specjalistyczne wydawnictwa. To właśnie najwięcej mediów z tej grupy wypada z rynku. Widać to najlepiej po liczbie regionalnych wydawnictw, które zniknęły z rynku amerykańskiego w ciągu ostatnich pięciu lat.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/andrew-gowers-dziennikarstwo-finansowe-pr">Andrew Gowers: PR i dziennikarstwo finansowe</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/andrew-gowers-dziennikarstwo-finansowe-pr/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>La Repubblica &#8211; internetowa rzeka i papierowa katedra</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/la-repubblica-internetowa-rzeka-papierowa-katedra</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/la-repubblica-internetowa-rzeka-papierowa-katedra#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Philip Di Salvo]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Mar 2014 10:34:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[Ezio Mauro]]></category>
		<category><![CDATA[Gad Lerner]]></category>
		<category><![CDATA[informacje z zagranicy]]></category>
		<category><![CDATA[La Repubblica]]></category>
		<category><![CDATA[płatne treści online]]></category>
		<category><![CDATA[treści premium]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3426</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_15.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />W ramach kontynuacji naszej serii w dziesiątą rocznicę powstania European Journalism Observatory, Philip Di Salvo rozmawia o przyszłości dziennikarstwa z Ezio Mauro, redaktorem czołowego włoskiego dziennika La Repubblica. EJO: W ciągu ostatnich lat, wprowadzanie opłat za treści (tzw. paywall) stało się jednym z modeli biznesowych dziennikarstwa internetowego. Serwis Repubblica.it rozważał takie rozwiązanie od końca 2012 roku. &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/la-repubblica-internetowa-rzeka-papierowa-katedra">La Repubblica &#8211; internetowa rzeka i papierowa katedra</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_15.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><b>W ramach kontynuacji naszej serii w dziesiątą rocznicę powstania European Journalism Observatory, </b><b>Philip Di Salvo rozmawia o przyszłości dziennikarstwa z Ezio Mauro, redaktorem czołowego włoskiego dziennika</b><a title="http://www.repubblica.it/" href="http://www.repubblica.it/" target="_blank"><b> <i>La Repubblica</i></b></a><b>.</b></p>
<p><b>EJO: W ciągu ostatnich lat, wprowadzanie opłat za treści (tzw. paywall) stało się jednym z modeli biznesowych dziennikarstwa internetowego. Serwis <i>Repubblica.it </i>rozważał takie rozwiązanie od końca 2012 roku. Czy ciągle zmierzacie w tym kierunku?</b></p>
<p>E. Mauro: Dostęp do informacji pozostanie bezpłatny, ale planujemy wprowadzenie opłat za dodatkowe usługi &#8211; coś, co można nazwać Repubblica Premium. Subskrybenci będą mieli dostęp do dodatkowych treści lub tekstów, które teraz są dostępne jedynie w wersji drukowanej. Obecnie nie umieszczamy na stronie więcej, niż pięć tekstów z wydania drukowanego dziennie. Ta liczba najpierw zmniejszy się do trzech, a następnie wszystkie artykuły z wersji drukowanej zostaną umieszczone w części płatnej. Jeśli czytelnicy będą chcieli uzyskać do nich dostęp, będą musieli zapłacić.</p>
<p><b>Ostatniej jesieni wasza strona zmieniła styl i teraz wydaje się być dostosowana do potrzeb urządzeń mobilnych. Czy myślisz, że przyszłość dziennikarstwa należy właśnie do urządzeń mobilnych, a nie stacjonarnych? </b></p>
<p>Jak wynika z przykładów z rynku amerykańskiego, bardzo ważną rolę odgrywają teraz materiały wideo. Tworzymy takich bardzo wiele, około dwustu każdego dnia. Zainwestowaliśmy też w nasze umiejętności potrzebne do ich produkcji. Wokół marki <i>Repubblica</i> powstał nowy świat; przykładami mogą być <i>RSera</i> – cyfrowa gazeta wieczorna na iPada oraz <i>R7</i>, magazyn podsumowujący wydarzenia z całego tygodnia. Przede wszystkim jednak na uwagę zasługuje RepubblicaTV, która w ciągu zaledwie roku stała się katalizatorem innowacji. Przykładem może być WebNotte, odnoszący sukces format, który każdego dnia prezentuje sylwetkę innego artysty. Albo wyprodukowany razem z Feltrinelli’s laeffe (Feltrinelli’s TV) program Gada Lernera, który zwiastuje powrót telewizyjnego dziennikarstwa śledczego, którego od długiego czasu brakowało we Włoszech.</p>
<p><span id="more-3426"></span></p>
<p>Są to wszystko formaty pilotażowe, które obecnie testujemy. Działają zarówno na zasadzie streamu, jak również są dostępne w formacie plików, które można ściągnąć z Internetu. Liczby wyglądają niewiarygodnie – osiągamy nawet do 150-180 tys. odsłon danego wydarzenia.</p>
<p><b>We włoskim środowisku medialnym mówi się czasem, że Włosi nie są szczególnie zainteresowani informacjami z zagranicy. Zgadzasz się z tą opinią?  </b></p>
<p>Wydaje mi się, że nie da się robić dobrego dziennikarstwa, jeżeli zaszywasz się w domu. Wierzę, że gazeta jest lustrem, w którym odbija się rzeczywistość danego kraju, jest częścią życia tego kraju, a nie tylko jego reprezentacją. Gazeta musi wprowadzać do życia tego kraju informacje o tym, co dzieje się na świecie: o dynamice zmian, trendach i sprzecznościach, debatach o wartościach, jak w przypadku Ukrainy, debatach między Wschodem i Zachodem, które dotyczą różnic między demokracjami, a krajami, w których pomimo wyborów system polityczny nie może być nazwany rozwiniętą demokracją. To jest szczególne zadanie prasy. Gazety nie mogą konkurować z Internetem w szybkości pojawiania się informacji, ale mogą prezentować kontekst. Wydarzenia, o których czytamy w Internecie, lub o których słyszymy w radio mogą być przez gazety wzbogacone o szerszy kontekst, wcześniejsze przykłady, konsekwencje, mogą być umieszczone w ogólnych ramach, które tylko prasa może skonstruować. To pozwala czytelnikom na zrozumienie sedna sprawy.</p>
<p>Nigdy nie podawaliśmy pod dyskusję ograniczenia treści pochodzących od naszych korespondentów zagranicznych lub wysłanników w różne konfliktowe miejsca na świecie. Przyszłość mediów drukowanych leży w podtrzymywaniu tego rodzaju treści. Mamy 60-70 tys. użytkowników, którzy czytają naszą gazetę na tabletach. Raz dziennie ten strumień informacji jest selekcjonowany przez grupę redaktorów, którzy tworzą wersję drukowaną, poszerzającą dane treści, oferującą więcej szczegółów i krytycznych ocen tego, co pojawiło się w Internecie.</p>
<p>Internet jest rzeczywiście królem przepływu informacji. W tym przepływie, tak jak w rzece, istotne są dwa elementy: nośność i prędkość przepływu. Gazeta, która jest skończonym produktem, przegrałaby w konkurencji z Internetem w zakresie prędkości przepływu. Gazeta czerpie z przepływu, odrzucając wiele informacji i zachowując tylko niektóre. Z tych, które zachowuje, tworzy coś tytanicznego i majestatycznego – taką papierową katedrę. Musi ona oferować rozległy widok na czasy, w których żyjemy. Właśnie w tym poszukiwaniu sensu leży nadrzędny cel naszego rzemiosła, ale także klucz do jego przetrwania.</p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/la-repubblica-internetowa-rzeka-papierowa-katedra">La Repubblica &#8211; internetowa rzeka i papierowa katedra</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/la-repubblica-internetowa-rzeka-papierowa-katedra/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Media masowe w roku 2020: prognoza</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/media-masowe-2020-prognoza</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/media-masowe-2020-prognoza#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[David Levy]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Mar 2014 14:01:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[BBC]]></category>
		<category><![CDATA[Daily Mail]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość dziennikarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[płatne treści online]]></category>
		<category><![CDATA[Reuters Institute for the Study of Journalism]]></category>
		<category><![CDATA[Sky News]]></category>
		<category><![CDATA[systemy opłat za treści]]></category>
		<category><![CDATA[The Guardian]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3414</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_14.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />Kontynuujemy naszą serię artykułów z okazji dziesięciolecia EJO. David Levy, dyrektor Instytutu Studiów nad Dziennikarstwem Reutersa na Uniwersytecie Oksfordzkim oraz współpracownik EJO, próbuje przewidzieć przyszłość dziennikarstwa. Koncentruje się przede wszystkim na rynku mediów drukowanych. Obecnie media obwiniają Internet za prawie wszystkie swoje bolączki: od spadków sprzedaży po przekonywanie odbiorców, że wiadomości powinny być darmowe oraz &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/media-masowe-2020-prognoza">Media masowe w roku 2020: prognoza</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_14.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><b>Kontynuujemy naszą serię artykułów z okazji dziesięciolecia EJO. David Levy, dyrektor Instytutu Studiów nad Dziennikarstwem Reutersa na Uniwersytecie Oksfordzkim oraz współpracownik EJO, próbuje przewidzieć przyszłość dziennikarstwa. Koncentruje się przede wszystkim na rynku mediów drukowanych.</b></p>
<p>Obecnie media obwiniają Internet za prawie wszystkie swoje bolączki: od spadków sprzedaży po przekonywanie odbiorców, że wiadomości powinny być darmowe oraz za zabijanie rynku drobnych ogłoszeń. Zdecydowana mniejszość z nich mówi o jego pozytywnym wpływie, jakim jest obniżenie kosztów pozyskiwania wiadomości, dostęp do odbiorcy na całym świecie oraz popychanie dziennikarzy do zbliżania się, a nawet uczenia się od swojego audytorium.</p>
<p>Problemu nie stanowi Internet – nie jest on w tym kontekście zły ani dobry, bo jest to raczej kwestia adaptacji gazet do bardziej konkurencyjnych warunków działania w Sieci. Z <a href="http://www.digitalnewsreport.org/" target="_blank">raportu Instytutu Reutersa</a>, dotyczącego mediów cyfrowych w 2013 roku, dowiedzieliśmy się, że niektóre media odnoszą sukcesy w przestrzeni online. Duże i znane brytyjskie marki na rynku medialnym, takie jak  <i>The Guardian</i>, Sky News, BBC czy <i>Daily Mail</i>, utrzymały swoje udziały na rynku prasowym w Internecie, a <i>The Guardian</i> znacznie wzmocnił swoją pozycję. We Francji <i>Le Monde</i> oraz <i>Le Figaro</i>, dwa tytuły o raczej niskich wynikach sprzedaży wydań drukowanych, radzą sobie znacznie lepiej online. Tymczasem w Niemczech <i>Der Spiegel</i> wydaje się być największym beneficjentem aktywności online, i to w sytuacji gdy nadawcy tracą wobec wydawców i agregatorów wiadomości takich jak Google News.</p>
<p><span id="more-3414"></span></p>
<p>Media, które osiągną sukces w 2020 roku, skupią się na czterech aspektach: zawartości, dogodności użycia, odbiorcach i pieniądzach. W czasie gdy rynek obrotu wiadomościami staje się coraz bardziej zatłoczony, media powinny skupić się na zawartości, która faktycznie przyczyniłaby się do wzbogacenia zasobu wiedzy odbiorcy i oznaczała dla nich wartość dodaną. To znaczy, że powinny zrobić krok naprzód od starej maksymy dziennikarskiej odpowiadającej na pytania: „Kto? Co? Gdzie?” w kierunku pytań: „Dlaczego? Jak? Co będzie dalej?”, aby umieścić newsy w odpowiednim kontekście dla czytelnika i wytłumaczyć mu, dlaczego jest to takie istotne. Jednocześnie, media muszą dążyć do pogłębienia niszy, jaką jest wiedza specjalistyczna kojarzona z ich działalnością.</p>
<p>Dogodność ma obecnie kluczowe znaczenie. Wiadomości muszą być dostępne kiedykolwiek i jakkolwiek użytkownicy chcieliby je pozyskać: na komputerze, w telefonie, tablecie czy w wersji drukowanej. Jest to drogie rozwiązanie, ale niebywale istotne w kontekście zmiany schematów korzystania z mediów. Pozytywem tej sytuacji niezaprzeczalnie jest fakt, że im więcej ludzie posiadają urządzeń, umożliwiających dostęp do wiadomości, tym częściej będą z tego dostępu korzystali. Należy wziąć jednak pod uwagę, że ten sam odbiorca może poszukiwać różnych wrażeń w różnym czasie – czasami poszukuje krótkich wiadomości, czasami pogłębionych analiz, a czasami fizycznego kontaktu z gazetą drukowaną.</p>
<p>Media, które chcą pozostać efektywne na rynku w roku 2020, muszą znać swoich odbiorców i stale analizować dane na ich temat. W ten sposób mogą lepiej ich zrozumieć oraz umożliwić sobie budowanie więzi z nimi. Dziennikarze powinni włączyć się w proces budowania więzi z odbiorcami, którzy mogą się przyczynić do pozyskiwania wiadomości i tym samym wesprzeć działalność organizacji medialnej.</p>
<p>Wobec wszystkich tych zmian oraz wobec spadku wyników sprzedaży prasy drukowanej, media powinny znaleźć inteligentny sposób na wzmocnienie swoich dochodów poprzez pobieranie opłat za dostęp do zawartości dostępnej online. Płatna subskrypcja powinna przyjmować hybrydowy charakter, by pobierać opłaty w sposób mierzalny oraz adekwatny wobec ilości wiadomości pozyskiwanych przez odbiorcę. Płatne powinny być dodatkowe materiały w newsie, szeroko pojęte ułatwienia w jego pozyskiwaniu, a także wiadomości niszowe lub oznaczone jako premium. Jestem przekonany, że istnieją sposoby na kontynuowanie dostarczania newsów wysokiej jakości, za które znaczna część odbiorców będzie w stanie zapłacić.</p>
<p><em>Zdjęcie: <a href="http://www.flickr.com/photos/eltpics/" target="_blank">Eltpics</a> / Flickr Cc</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/media-masowe-2020-prognoza">Media masowe w roku 2020: prognoza</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/media-masowe-2020-prognoza/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Już od dekady obserwujemy „czwartą władzę”</title>
		<link>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/juz-10-obserwujemy-czwarta-wladze</link>
					<comments>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/juz-10-obserwujemy-czwarta-wladze#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Stephan Russ-Mohl]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Mar 2014 11:00:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[10 lat EJO]]></category>
		<category><![CDATA[Corriere del Ticino]]></category>
		<category><![CDATA[Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja Pressehaus NRZ]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja Roberta Boscha]]></category>
		<category><![CDATA[Marcello Foa]]></category>
		<category><![CDATA[reuter]]></category>
		<category><![CDATA[Stephan Russ-Mohl]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcarska Narodowa Fundacja Nauki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=3398</guid>

					<description><![CDATA[<p><img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_13.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" />W dziesiątą rocznicę powstania EJO jego założyciel, Stephan Russ-Mohl, przypomina początki projektu i zasady jego działania. Jest to pewnego rodzaju cud, że Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie nie tylko przetrwało pierwsze dziesięć lat, ale dodatkowo rozwija się i obecnie dzięki dziesięciu różnym edycjom językowym dociera do dziennikarzy w wielu krajach. Służy również każdemu, kto jest zainteresowany zbieraniem &#8230;</p>
<p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/juz-10-obserwujemy-czwarta-wladze">Już od dekady obserwujemy „czwartą władzę”</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<img width="290" height="165" src="https://pl.ejo-online.eu/wp-content/uploads/timthumb.php_13.jpg" class="attachment-small size-small wp-post-image" alt="" loading="lazy" style="margin-bottom:10px;" /><div class="pf-content"><p><b>W dziesiątą rocznicę powstania EJO jego założyciel, </b><b>Stephan Russ-Mohl, przypomina początki projektu i zasady jego działania. </b><b></b></p>
<p>Jest to pewnego rodzaju cud, że Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie nie tylko przetrwało pierwsze dziesięć lat, ale dodatkowo rozwija się i obecnie dzięki dziesięciu różnym edycjom językowym dociera do dziennikarzy w wielu krajach. Służy również każdemu, kto jest zainteresowany zbieraniem informacji na temat szybko zmieniającego się świata mediów. Pomysł, który stoi za projektem jest prosty: każdego roku w państwach europejskich i na całym świecie przeznacza się miliony z pieniędzy podatników na badania nad dziennikarstwem i mediami, ale wyniki tych badań są często niedostępne dla tych, którzy mogliby zrobić z nich najlepszy użytek. Jeżeli dziennikarze i menedżerowie mediów mieliby korzystać z tych wyników, powinny one zostać zebrane i przetłumaczone. Poza tym, nawet eksperci medialni i badacze mediów mają niewielką wiedzę o kulturach dziennikarskich i systemach medialnych w innych krajach europejskich. Ciężko jest uczyć się od siebie nawzajem oraz tworzyć wspólne, europejskie standardy profesjonalizmu bez takiej wiedzy. Dlatego EJO, przekraczając kulturowe bariery, dostarcza informacji i pogłębionych analiz dotyczących badań nad mediami, trendów oraz najlepszych dziennikarskich praktyk. Robi to w języku, w którym odbiorcy czują się najlepiej, czyli w ich własnym, rodzimym.</p>
<p><span id="more-3398"></span></p>
<p>Początkowe wsparcie finansowe dla projektu pochodziło od Fondazione Corriere del Ticino (dla stron: włoskiej i angielskiej) i od niemieckiej fundacji Stiftung Pressehaus NRZ (dla stron: niemieckiej i polskiej). W 2011 roku szwajcarska Narodowa Fundacja na rzecz Nauki (SNSF) sfinansowała sześć wschodnioeuropejskich wersji. SNSF wsparło też szwajcarską część EJO w Lugano, a od 2013 również Zürcher Hochschule for Applied Sciences (Wyższą Szkołę Nauk Stosowanych) w Winterthur. Także w ubiegłym roku prestiżowy Instytut Studiów nad Dziennikarstwem Reutersa na Uniwersytecie Oksfordzkim został strategicznym partnerem EJO, dzięki środkom przekazanym przez Fundację Roberta Boscha.</p>
<p>Patrząc lokalnie, hojne i trwałe wsparcie ze strony Fondazione Corriere del Ticino stworzyło unikalne partnerstwo pomiędzy uniwersytetem a największą prywatną firmą medialną w Ticino. Obie strony mogą być z tego dumne: studenci odnoszą korzyść z kształcenia się pod okiem kilku redaktorów naczelnych i dziennikarzy, którzy podają konkretne przykłady oraz doświadczenia z rzeczywistej pracy Studenci z kolei, przynajmniej od czasu do czasu, oferują zawodowcom „świeże” spojrzenie. Najlepsi adepci są niejednokrotnie źródłem talentów dla firm medialnych. Samo EJO daje pracę stażystom oraz doktorantom, którzy są jednocześnie badaczami i dziennikarzami, co umożliwia im zdobycie unikalnego doświadczenia zawodowego. Nawet obecny dyrektor generalny Timedia i Corriere del Ticino był związany w przeszłości z EJO. Siedem lat przed tym, zanim został głównym menedżerem największej prywatnej firmy medialnej w Ticino, był jednym z dwóch „ojców założycieli” Obserwatorium. Od tego czasu przyczyniał się do osiąganych przez EJO sukcesów, stale uczestnicząc w jego spotkaniach. Dziś stwierdza: „Bez doświadczeń z EJO nie podołałbym wyzwaniu, jakim było przejście ze stanowiska redaktora naczelnego we Włoszech na stanowisko głównego menedżera w Timedia.”</p>
<p><em>Zdjęcie: Philip di Salvo</em></p>
</div><p>The post <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/juz-10-obserwujemy-czwarta-wladze">Już od dekady obserwujemy „czwartą władzę”</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="https://pl.ejo-online.eu">Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie - EJO</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://pl.ejo-online.eu/10-lat-ejo/juz-10-obserwujemy-czwarta-wladze/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/

Object Caching 115/319 objects using disk
Page Caching using disk: enhanced 
Minified using disk
Database Caching using disk

Served from: pl.ejo-online.eu @ 2020-12-30 20:27:29 by W3 Total Cache
-->