<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EJO - European Journalism Observatory &#187; Zarządzanie Redakcją</title>
	<atom:link href="http://pl.ejo-online.eu/category/zarzadzanie-jakoscia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pl.ejo-online.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 09:10:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Szybciej nie znaczy lepiej</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/1921/nowe_media/szybciej-nie-znaczy-lepiej</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/1921/nowe_media/szybciej-nie-znaczy-lepiej#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 May 2012 09:08:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Kus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[błędy w przekazach medialnych]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo obywatelskie]]></category>
		<category><![CDATA[korekta redakcyjna]]></category>
		<category><![CDATA[Marek Jeleśniański]]></category>
		<category><![CDATA[prawdziwość informacji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=1921</guid>
		<description><![CDATA[Marek Jeleśniański analizuje mechanizmy odpowiedzialne za to, że szybkość podania informacji staje się dla dziennikarzy internetowych często ważniejsza niż jej jakość i prawdziwość. Liczni autorzy, również Ci publikujący na naszej stronie, zastanawiają się nad tym, co skłania dziennikarzy do podawania informacji, które nie są przez nich dokładnie sprawdzone i opracowane. Jako jedna z podstawowych przyczyn [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" title="sp" src="http://farm8.staticflickr.com/7034/6705271393_dca6cdd363_n.jpg" alt="" width="257" height="171" />Marek Jeleśniański analizuje mechanizmy odpowiedzialne za to, że szybkość podania informacji staje się dla dziennikarzy internetowych często ważniejsza niż jej jakość i prawdziwość.</strong></p>
<p><strong></strong>Liczni autorzy, również Ci publikujący na <a href="http://pl.ejo-online.eu/1116/dziennikarstwo_polityczne/relacjonowanie-konfliktow-i-cykl-zainteresowania-mediow-w-usa" target="_blank">naszej stronie</a>, zastanawiają się nad tym, co skłania dziennikarzy do podawania informacji, które nie są przez nich dokładnie sprawdzone i opracowane. Jako jedna z podstawowych przyczyn wymieniana jest presja ekonomiczna, wymuszająca na pracownikach mediów podawanie informacji tak szybko, jak to tylko możliwe.</p>
<p><span id="more-1921"></span></p>
<p>W swoim tekście opublikowanym na stronie <a href="http://eredaktor.pl/media-internetowe/sposob-na-szybka-informacje-korekta-po-fakcie-i-nieprofesjonalni-dziennikarze/#more-1341" target="_blank">eredaktor.pl</a> Jeleśniański zastanawia się nad tym, dlaczego dziennikarze pozwalają sobie na publikowanie tekstów w wersji roboczej (lub skróconej), które dopiero potem poddawane są redakcyjnej korekcie. W jego opinii wpływ na to mają zarówno wydawcy (i ich naciski na dziennikarzy), jak i odbiorcy, którzy bardzo pozytywnie oceniają szybkość podawania informacji przez media internetowe i, co za tym idzie, tej szybkości od nich oczekują. Autor powołuje się między innymi na wyniki swoich <a href="http://eredaktor.pl/pdf/obraz_dziennikarstwa_internetowego_w_polsce.pdf" target="_blank">badań </a>nad dziennikarstwem internetowym w Polsce, przeprowadzonych w roku 2008.</p>
<p>Inny wątek rozważań Jeleśniańskiego związany jest z tym, na ile rozwój dziennikarstwa obywatelskiego &#8211; i coraz częstsze korzystanie przez media z przekazów przygotowanych przez osoby nie zajmujące się dziennikarstwem zawodowo &#8211; wpływa na jakość publikacji. Autor znajduje pewne przesłanki potwierdzające tezę, iż te dwa fakty, czyli dążenie do jak najszybszej publikacji i korzystanie z tekstów przesłanych przez czytelników, mogą być ze sobą powiązane.</p>
<p>Powszechność opisanych powyżej praktyk powoduje, że w tekstach publikowanych w mediach internetowych pojawiają się liczne literówki oraz, mniejsze lub większe, błędy rzeczowe. Zmiana tempa pracy dziennikarzy zwykle bowiem nie jest rekompensowana wzmocnieniem mechanizmów korygowania błędów. Powoduje to nierzadko, iż tak podane informacje nie spełniają podstawowych standardów rzetelności. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do niekorzystnych skutków w otoczeniu społecznym, ekonomicznym czy też politycznym mediów. Autor podaje przykłady nierzetelnych informacji ekonomicznych, powodujących chaos na rynkach. Dlatego też zachęca dziennikarzy, by nie dawali się ponieść gorączce nowości i szybkości, w szczególności wtedy, gdy nie piszą o rzeczach najwyższej wagi.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/1921/nowe_media/szybciej-nie-znaczy-lepiej/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kultura konstruktywnej krytyki w redakcjach</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/1897/etyka_dziennikarska/kultura-konstruktywnej-krytyki-w-redakcjach</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/1897/etyka_dziennikarska/kultura-konstruktywnej-krytyki-w-redakcjach#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 18:45:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Susanne Fengler</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[Between Professional Autonomy and Public Responsibility: Accountability and responsiveness in Dutch media and journalism]]></category>
		<category><![CDATA[blog redakcyjny]]></category>
		<category><![CDATA[de Volkskrant]]></category>
		<category><![CDATA[jakość dziennikarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[media holenderskie]]></category>
		<category><![CDATA[NOS]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Pim Fortuyn]]></category>
		<category><![CDATA[Yael de Haan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=1897</guid>
		<description><![CDATA[Badanie dotyczące pracy holenderskich redakcji, przeprowadzone przez badaczkę komunikowania Yael de Haan odkrywa, iż dziennikarze są mało zdecydowani zarówno w wyrażaniu krytyki, jak również w reagowaniu na nią. Może się to przyczyniać do obniżania jakości dziennikarstwa. Haan przeprowadziła swoje badanie w okresie, gdy w Holandii toczyła się (i wciąż toczy) publiczna dyskusja dotycząca roli mediów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" title="hol" src="http://de.ejo-online.eu/wp-content/uploads/Kritik.jpg" alt="" width="242" height="169" />Badanie dotyczące pracy holenderskich redakcji, przeprowadzone przez badaczkę komunikowania</strong> <strong>Yael de Haan odkrywa, iż dziennikarze są mało zdecydowani zarówno w wyrażaniu krytyki, jak również w reagowaniu na nią. Może się to przyczyniać do obniżania jakości dziennikarstwa. </strong></p>
<p>Haan przeprowadziła swoje badanie w okresie, gdy w Holandii toczyła się (i wciąż toczy) publiczna dyskusja dotycząca roli mediów w społeczeństwie. Wcześniej koncentrowała się ona na problemach strukturalnych oraz polityce, obecnie dotyczy zaś przede wszystkim dziennikarskiej odpowiedzialności.</p>
<p>Jednym z czynników intensyfikujących tę dyskusję w Holandii stała się nagła kariera kontrowersyjnego polityka Pima Fortuyna i jego zabójstwo w roku 2002. Wtedy to częścią winy za zaistniałą sytuację zaczęto obarczać media i stworzony przez nie klimat polityczny.<span id="more-1897"></span></p>
<p>W kolejnych latach po śmierci Fortuyna czołowe holenderskie media – między innymi dziennik <em>de Volkskrant</em><em>, </em>jak również redakcje najważniejszych audycji informacyjnych, takich jak <em>NOS Nieuws</em> (telewizja publiczna) i <em>RTL Nieuws </em>(telewizja prywatna)<em> – </em>zaczęły wprowadzać nowatorskie instrumenty odpowiedzialności mediów, takie jak rzecznik czytelników, blogi redakcyjne, sekcje ze sprostowaniami oraz dialog z odbiorcami, w szczególności za pośrednictwem mediów społecznościowych.</p>
<p>Jak istotne są jednak te praktyki w codziennej pracy redakcji? Haan przeanalizowała to na podstawie trzech wspomnianych wyżej redakcji. W każdej z nich spędziła trzy miesiące, w ramach obserwacji uczestniczącej.</p>
<p>Rezultaty badania pozbawiają złudzeń. We wszystkich trzech redakcjach, Haan stwierdziła brak kultury konstruktywnej krytyki, co przekłada się na brak realnego wdrożenia wspomnianych instrumentów odpowiedzialności mediów.</p>
<p>Jako główne powody takiej sytuacji podawane były ograniczenia wynikające z braku czasu oraz błędy popełniane przez kadrę zarządzającą – Haan odkryła jednak jeszcze inne przyczyny. Np. osoba będąca rzecznikiem praw odbiorców w <em>NOS Nieuws</em> pozostawała w ścisłym kontakcie z redaktorami naczelnymi, w mniejszym stopniu koncentrując się na samej redakcji. W wielu przypadkach dziennikarze sami blokowali proces autorefleksji, nawet jeśli redaktorzy naczelni <em>de Volkskrant</em> czy <em>NOS Nieuws</em> wspierali proces wzrostu poziomu odpowiedzialności medium. Mimo wprowadzenia kilku innowacyjnych narzędzi odpowiedzialności mediów do prac redakcji, wielu badanych dziennikarzy anonimowo stwierdzało, że nie odważają się wyrażać krytyki podczas narad redakcyjnych.</p>
<p><em></em><span style="color: #999999;">Yael de Haan (2011): “Between Professional Autonomy and Public Responsibility: Accountability and responsiveness in Dutch media and journalism.” Amsterdam.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/1897/etyka_dziennikarska/kultura-konstruktywnej-krytyki-w-redakcjach/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przede wszystkim jakość</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/1894/zarzadzanie-jakoscia/przede-wszystkim-jakosc</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/1894/zarzadzanie-jakoscia/przede-wszystkim-jakosc#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Apr 2012 18:34:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stephan Russ-Mohl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[Peter Studer]]></category>
		<category><![CDATA[procesy redakcyjne]]></category>
		<category><![CDATA[Szwajcaria]]></category>
		<category><![CDATA[Toni Zwyssig]]></category>
		<category><![CDATA[Vinzenz Wyss]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie jakością w mediach]]></category>
		<category><![CDATA[„Medienqualität durchsetzen”]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=1894</guid>
		<description><![CDATA[Niektórzy ludzie w przemyśle medialnym uważają, że profesjonalni dziennikarze pojawiają się znikąd. Część utrzymuje, że aby zrobić karierę w mediach, nie trzeba dziennikarskiego wykształcenia, a jedynie wrodzonego talentu. Podobnie jest z badaniami mediów – bywa, że uważa się je za zbyteczne, bo wszystkie niezbędne umiejętności można nabyć w redakcji. A samą redakcję przez długi już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" title="quality" src="http://farm5.staticflickr.com/4123/4829061135_753154ca7c_m.jpg" alt="" width="240" height="159" />Niektórzy ludzie w przemyśle medialnym uważają, że profesjonalni dziennikarze pojawiają się znikąd. </strong></p>
<p>Część utrzymuje, że aby zrobić karierę w mediach, nie trzeba dziennikarskiego wykształcenia, a jedynie wrodzonego talentu. Podobnie jest z badaniami mediów – bywa, że uważa się je za zbyteczne, bo wszystkie niezbędne umiejętności można nabyć w redakcji. A samą redakcję przez długi już czas uznaje się za twór niewzruszony – na pewno nie taki, który podlegałby przekształceniom. Co jasne, w takich warunkach trudno wprowadzać zarządzanie jakością, choć jest pilnie potrzebne.</p>
<p>Do ulepszeń w obszarze dziennikarstwa prowadzi ścieżka wąska, długa, a w dodatku stroma. Kamieniem milowym na tej drodze jest książka „Medienqualität durchsetzen” („Wdrażanie jakości w mediach”), której autorzy uważają, że wyższą jakość dziennikarstwa uzyskuje się poprzez świadome i nowatorskie zarządzanie pracą redakcji. <span id="more-1894"></span>Przy tym wszystkim nie brak im realistycznego i pragmatycznego podejścia – uważają, iż jakość trzeba podnosić, nawet mimo oporu wynikającego z niesprzyjających okoliczności oraz warunków gospodarczych oraz wbrew próżniakom i pesymistom zaludniającym redakcje.</p>
<p>W sztuce kulinarnej &#8211; dzięki świeżym, aromatycznym przyprawom &#8211; można tworzyć pożywne dania. Jednak także kucharz musi się znać się na swoim rzemiośle. Pozostając w obrębie tej przenośni – wspomniany podręcznik przyprawiono wyśmienicie. Świeże przykłady, zestawienia, podsumowania i ilustracje – najbliżej odwzorowujące rzeczywistość szwajcarskich mediów – sprawiają, że książka ta jest niezbędną pozycją w redakcjach.</p>
<p>Trzech stojących za nią „kucharzy” uzupełnia się w doskonały sposób. Badacz mediów, Vinzenz Wyss, jest w świecie akademickim pionierem badań nad jakością dziennikarstwa. Peter Studer to były redaktor naczelny gazety i stacji telewizyjnej, który ma dużą wiedzę prawniczą, co więcej – jako przewodniczący Szwajcarskiej Rady Prasowej – przez wiele lat miał do czynienia z zagadnieniami etyki dziennikarskiej oraz jakości dziennikarstwa. Toni Zwyssig zajmował się dziennikarską dydaktyką i kierował programem treningowym SRG/SSR, który jest jednym z najambitniejszych w dziennikarskiej ofercie edukacyjnej krajów niemieckojęzycznych. Autorzy odwołują się do wieloletniej tradycji badań nad jakością dziennikarstwa oraz nad zarządzaniem zmianą. To połączenie naukowych, dziennikarskich i pedagogicznych kwalifikacji dało w efekcie bardzo ciekawą, dobrze napisaną książkę.</p>
<p>Podtytuł, „Qualitätssicherung” odwołuje się do zachowywania jakości. Na pierwszy rzut oka wydawać by się to mogło zbyt zachowawcze, ale w Szwajcarii osiąganie wyższego poziomu jakości dziennikarstwa niż istnieje obecnie może być tylko szczytną nadzieją na przyszłość. Jeśli jednak narzekać, to na wysokim poziomie. Ze względu na wiele różnych nowych możliwości reklamowania się w sieciach społecznościowych czy wyszukiwarkach, wielu mediom głównego nurtu oraz ich redakcjom brakuje środków. Dlatego też może się tak zdarzyć, że w nadchodzących latach będziemy musieli bardziej skupić się na zachowywaniu jakości dziennikarstwa niż na jej podnoszeniu.</p>
<p>Aby sprostać temu skromniejszemu celowi, warto wypróbować wskazówki, których dostarcza podręcznik. Wiele z nich może przyczynić się do utrzymania standardów jakości, nawet nie generując przy tym zbyt wysokich kosztów. Na przykład precyzyjne wyznaczanie celów, częste prowadzenie autokrytycznych dyskusji na tematy związane z jakością, odpowiednie podejście do sprostowań oraz wykorzystywanie nowych możliwości, które daje Internet w zarządzaniu jakością – to wszystko wcale nie musi być drogie. Jednak przewodnictwo oraz chęć do nauki i pobudzanie do niej współpracowników są konieczne .</p>
<p>Książka zbudowana jest z sześciu elementów składowych. Pierwsza część dotyczy zasad, takich jak normy prawne i kodeksy etyczne – czyli kanwy utkanej z wytycznych dla dziennikarstwa funkcjonującego w warunkach wolności prasy. Drugi blok nawiązuje do „zarządzania przez cele”, starając się przekonać praktyków pracujących w mediach, że nawet w redakcji – w sytuacji przepełnionej tą całą niepewnością, gdzie nieprzewidywalność jest codziennością, wyznaczanie jasnych celów jest niezbędne, jeśli zarządzanie jakością ma funkcjonować. Trzecia część dotyczy zasobów i zarządzania procesem w redakcjach oraz mówi o tym, w jaki sposób zmieniła je konieczność stawienia czoła łączeniu się mediów oraz pojawianiu się nowych redakcji multimedialnych. Odrębna część prezentuje kulturę konstruktywnej samokrytyki, wyjaśniając jak może być ona rozwijana w redakcjach poprzez tworzenie systemu informacji zwrotnych oraz ciągłej dyskusji. Piąta część omawia szkolenia i rozwój osobisty, a ostatnia rozpatruje, w jaki sposób dziennikarska wiarygodność i wzajemne stosunki między redakcjami a opinią publiczną mogą być polepszane dzięki rzecznikom czytelników i sprostowaniom oraz świadomemu wykorzystaniu mediów społecznościowych.</p>
<p>Siła tej książki tkwi w opisie, w jaki sposób tego rodzaju kształcące doświadczenia wprowadzić poprzez interakcyjny, wielostopniowy proces. Niektórych redaktorów może zniechęcać to, że podręcznik jest mocno przesiąknięty doświadczeniami z szwajcarskich mediów publicznych, które mogą okazać się trudne do przetransponowania na rzeczywistość sektora prywatnego. To nie jest jednak wymówka dla braku zaangażowania w zarządzanie jakością.</p>
<p>Z dziennikarstwem wysokiej jakości będziemy mieli do czynienia dopiero wtedy, gdy opinia publiczna będzie go wymagała. Menedżerowie w mediach oraz dziennikarze będą poważnie podchodzili do zarządzania jakością tylko wtedy, gdy odbiorcy będą chcieli płacić za jakość. I tu jest właśnie pies pogrzebany, bo to działa także w drugą stronę – tylko jeśli menedżerowie i dziennikarze zaczną intensywnie informować opinię publiczną na temat mediów i dziennikarstwa, będą istnieli odbiorcy dobrze poinformowani i właśnie dlatego domagający się wyższej jakości w dziennikarstwie.</p>
<p><span style="color: #999999;">Vinzenz Wyss/Peter Studer/Toni Zwyssig: Medienqualität durchsetzen. Qualitätssicherung in Redaktionen. Ein Leitfaden, Zürich: Orell Füssli Verlag, 2012</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/1894/zarzadzanie-jakoscia/przede-wszystkim-jakosc/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śmierć druku nie zwiastuje raju</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/1803/nowe_media/smierc-druku-nie-zwiastuje-raju</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/1803/nowe_media/smierc-druku-nie-zwiastuje-raju#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 19:02:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stephan Russ-Mohl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[Capital Times]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo obywatelskie]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo online]]></category>
		<category><![CDATA[obywatele sieci]]></category>
		<category><![CDATA[Sue Robinson]]></category>
		<category><![CDATA[„Journalism as Process”]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=1803</guid>
		<description><![CDATA[Wraz ze zniknięciem gazet drukowanych dziennikarstwo ulegnie ogromnym zmianom, niekoniecznie na lepsze – twierdzi prof. Russ-Mohl w tekście opublikowanym w Schweizer Journalist. Podczas gdy kilka koncernów medialnych ze świata niemieckojęzycznego, między innymi Ringier i Springer, łącząc odrębne redakcje, przygotowuje się na internetową przyszłość, w Stanach Zjednoczonych niektóre gazety całkowicie zrezygnowały z druku i oferują wyłącznie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" title="np" src="http://en.ejo.ch/wp-content/uploads/paradise-300x146.jpg" alt="" width="300" height="146" />Wraz ze zniknięciem gazet drukowanych dziennikarstwo ulegnie ogromnym zmianom, niekoniecznie na lepsze – twierdzi prof. Russ-Mohl w tekście opublikowanym w <em>Schweizer Journalist</em>. </strong></p>
<p>Podczas gdy kilka koncernów medialnych ze świata niemieckojęzycznego, między innymi Ringier i Springer, łącząc odrębne redakcje, przygotowuje się na internetową przyszłość, w Stanach Zjednoczonych niektóre gazety całkowicie zrezygnowały z druku i oferują wyłącznie wydania online. <em>Capital Times</em> z Madison w Wisconsin to gazeta, która jest jednym z niewielu pionierów takiego podejścia.</p>
<p>W ten sposób <em>Capital Time</em>s może stać się pierwszą w historii gazetą, której przekształcenie z wersji drukowanej w internetową będzie tak dokładnie zbadane. „Journalism as Process” („Dziennikarstwo jako proces”) – opracowanie naukowe (opublikowane w <em>Journalism Monographs</em>, Vol. 13, Nr 3, 2011), autorstwa Sue Robinson z Uniwersytetu Wisconsin w Madison, pokazuje,  jak tradycyjne ograniczenia i role zawodowe zanikają w redakcjach gazet wydawanych online. <span id="more-1803"></span> Informacje nie są już prezentowane jako „skończony produkt”, ale raczej tworzone i uaktualniane w ciągłym procesie interakcji między dziennikarzami i czytelnikami.</p>
<p>Według Robinson, granice między życiem prywatnym a zawodowym zacierają się, bo redaktorzy, którzy stali się obywatelami sieci („netizens”), już nie muszą być fizycznie obecni w redakcjach Zamiast tego oczekuje się ich obecności i dostępności przez 24 godziny na dobę. Wśród obywateli pojawiła się mała, jednak bardzo wymagająca grupa, która poprzez współudział – linkowanie, przekazywanie i uzupełnianie informacji – wnosi wkład w ich  kształt i dystrybucję. Dzięki temu zdarza się, że to właśnie oni przekazują wiadomość „wieloma ścieżkami, zupełnie różnymi od tej, którą wyznaczył jej reporter”.</p>
<p>Jednak  badania te mają słaby punkt. Wśród aktywnych odbiorców i „dziennikarzy obywatelskich” Robinson nie rozróżnia „zwykłych obywateli”, którzy komunikują się „amatorsko”, od profesjonalistów od PR, którzy starają się zyskać wpływ na dziennikarstwo. Dlatego też bardzo możliwe, że ogromny potencjał dziennikarstwa uczestniczącego jest odmalowywany w zbyt różowych kolorach. Jako że to dopiero początki, spoglądając na sprawę z dystansem, współpraca między małą amerykańską regionalną gazetą online a jedną z wiodących szkół dziennikarskich w kraju wydaje się godna pochwały.</p>
<p><em>Tekst opublikowano w Schweizer Journalist, 12/2011 + 1/2012</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/1803/nowe_media/smierc-druku-nie-zwiastuje-raju/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Workshop: Konwergencja mediów i dziennikarstwo</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/1669/nowe_media/workshop-konwergencja-mediow-i-dziennikarstwo</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/1669/nowe_media/workshop-konwergencja-mediow-i-dziennikarstwo#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Oct 2011 11:12:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Kus</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomika Mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[konwergencja mediów]]></category>
		<category><![CDATA[MAZ]]></category>
		<category><![CDATA[Media Convergence & Journalism]]></category>
		<category><![CDATA[Medienhaus Wien]]></category>
		<category><![CDATA[Research Unit Media Convergence]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=1669</guid>
		<description><![CDATA[Jak konwergencja mediów wpływa na dziennikarstwo? Zadane powyżej pytanie będzie motywem przewodnim warsztatów zatytułowanych &#8220;Media Convergence &#38; Journalism&#8221;. Zaplanowane są one przez organizatora, Research Unit Media Convergence z Uniwersytetu w Moguncji (Mainz), na dni 21-22 października bieżącego roku. Miło nam poinformować, iż Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie, wraz  z Medienhaus Wien oraz szwajcarską szkołą dziennikarską MAZ z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" title="km" src="http://en.ejo.ch/wp-content/uploads/3986223043_efd0e50c6a_m.jpg" alt="" width="201" height="240" />Jak konwergencja mediów wpływa na dziennikarstwo? </strong></p>
<p>Zadane powyżej pytanie będzie motywem przewodnim warsztatów  zatytułowanych &#8220;Media Convergence &amp; Journalism&#8221;. Zaplanowane są one przez organizatora, Research Unit Media Convergence z Uniwersytetu w Moguncji (Mainz), na  dni 21-22 października bieżącego roku. Miło nam poinformować, iż Europejskie Obserwatorium Dziennikarskie, wraz  z Medienhaus Wien oraz szwajcarską szkołą dziennikarską MAZ z Lucerny, jest również zaangażowane w ten projekt.</p>
<p>Osoby zainteresowane uczestnictwem prosimy o kontakt z Panią Rahel Künkele (<a href="mailto:rkuenkel@students.uni-mainz.de">rkuenkel@students.uni-mainz.de</a>).</p>
<p>Szczegółowe informacje na temat całego wydarzenia znajdują się <a href="http://www.medienkonvergenz.uni-mainz.de/veranstaltungen/tagungen/workshop-media-convergence-journalism/">tutaj</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/1669/nowe_media/workshop-konwergencja-mediow-i-dziennikarstwo/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BBC koryguje wytyczne</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/1120/nowe_media/bbc-koryguje-wytyczne</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/1120/nowe_media/bbc-koryguje-wytyczne#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Oct 2010 18:55:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kate Nacy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[BBC]]></category>
		<category><![CDATA[BBC Online]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[moderator]]></category>
		<category><![CDATA[treści tworzone przez użytkowników]]></category>
		<category><![CDATA[wytyczne redakcyjne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo-online.eu/?p=1120</guid>
		<description><![CDATA[Nowe wytyczne dla pracowników redakcji BBC zawierają zalecenia dotyczące mediów społecznościowych i treści tworzonych przez użytkowników. Nowa wersja wytycznych zastąpiła poprzednią, pochodzącą z 2005 roku. Znalazły się w niej wskazówki dotyczące zawartości BBC Online, która wcześniej podlegała odrębnym zaleceniom. Po raz pierwszy, szkic wytycznych został poddany publicznym konsultacjom, których rezultatem było 1630 odpowiedzi online i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://en.ejo.ch/wp-content/uploads/2010/10/396323109_25cbcc09ca_m1.jpg" alt="" width="216" height="173" /><strong>Nowe wytyczne dla pracowników redakcji BBC zawierają zalecenia dotyczące mediów społecznościowych i treści tworzonych przez użytkowników. </strong></p>
<p>Nowa wersja wytycznych zastąpiła poprzednią, pochodzącą z 2005 roku. Znalazły się w niej wskazówki dotyczące zawartości BBC Online, która wcześniej podlegała odrębnym zaleceniom. Po raz pierwszy, szkic wytycznych został poddany publicznym konsultacjom, których rezultatem było 1630 odpowiedzi online i 15 pisemnych wniosków obywateli, jak również 11 odpowiedzi od przedstawicieli przemysłu i grup interesu.</p>
<p><span id="more-1120"></span></p>
<p>Zgodnie z nowymi wytycznymi, „każda przestrzeń online, w której publikowane są treści tworzone przez użytkowników, musi posiadać moderatora, który będzie mógł usunąć nielegalne lub niestosowne treści, a także gospodarza, który będzie widoczny i aktywny. W odpowiednich oddziałach muszą być też wyznaczone osoby odpowiedzialne za redakcyjną stronę zawartości, dbające o to, by przestrzeń online utrzymywała odpowiednie standardy działania moderatorów i gospodarzy.”</p>
<p>Nowa wersja wytycznych podkreśla również konieczność zachowania ostrożności w przypadku użycia zdjęć pochodzących z portali społecznościowych: „Nie zakładaj, że zdjęcia pochodzące z Internetu przedstawiają to, co jest sugerowane – zweryfikuj je w celu zapewnienia należytej dokładności”. Oprócz tego, zaktualizowane wytyczne wskazują potrzebę odpowiedniego podejścia do delikatnych kwestii: „Naszym obowiązkiem jest rozważenie wpływu, jaki ponowne użycie zdjęcia i zaprezentowanie go znacznie szerszej publiczności może mieć na osoby, które to zdjęcie przedstawia, ich rodziny i przyjaciół – szczególnie, gdy ukazana jest ich rozpacz lub cierpienie.”</p>
<p>Więcej o nowej wersji redakcyjnych wytycznych BBC: <a href="http://www.journalism.co.uk/news/new-bbc-guidelines-incorporate-social-media-user-generated-content/s2/a540970/">Journalism.co.uk</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/1120/nowe_media/bbc-koryguje-wytyczne/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziennikarze w kołowrotku dla chomika</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/1106/nowe_media/dziennikarze-w-kolowrotku-dla-chomika</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/1106/nowe_media/dziennikarze-w-kolowrotku-dla-chomika#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Oct 2010 21:44:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piero Macri</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomika Mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe Media / Web 2.0]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[Columbia Journalism Review]]></category>
		<category><![CDATA[Dean Starkman]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo online]]></category>
		<category><![CDATA[model biznesowy]]></category>
		<category><![CDATA[panika newsów]]></category>
		<category><![CDATA[Project for Excellence in Journalism]]></category>
		<category><![CDATA[współczesny model dziennikarstwa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo.ch/?p=1106</guid>
		<description><![CDATA[Większa szybkość, więcej wiadomości, większy ruch. Logika ,,kliknij i zobacz” zmieniła dziennikarstwo. Temat numeru  najnowszego wydania Columbia Journalism Review stanowi artykuł zatytułowany &#8220;Hamster Wheel&#8221; (pol. „kołowrotek dla chomika”), autorstwa Dean’a Starkmana, który analizuje i otwarcie krytykuje dominujący model współczesnego dziennikarstwa. Starkman przedstawia rodzaj przewrotnego mechanizmu, który nazywa „kołowrotkiem dla chomika”, a który, jak twierdzi, coraz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://en.ejo.ch/wp-content/uploads/2010/10/3116650631_a86c26c47e-300x199.jpg" alt="" width="267" height="178" /><strong>Większa szybkość, więcej wiadomości, większy ruch. Logika ,,kliknij i zobacz” zmieniła dziennikarstwo.</strong></p>
<p>Temat numeru  najnowszego wydania <em>Columbia Journalism Review</em> stanowi artykuł zatytułowany &#8220;<a href="http://www.cjr.org/cover_story/the_hamster_wheel.php?page=2">Hamster Wheel</a>&#8221; (pol. „kołowrotek dla chomika”), autorstwa <a href="http://portfolio.deanstarkman.com/">Dean’a Starkmana</a>, który analizuje i otwarcie krytykuje dominujący model współczesnego dziennikarstwa. Starkman przedstawia rodzaj przewrotnego mechanizmu, który nazywa „kołowrotkiem dla chomika”, a który, jak twierdzi, coraz mocniej kształtuje pracę dziennikarzy, opartą na zasadach rządzących dzisiejszym rynkiem dziennikarstwa online.</p>
<p><span id="more-1106"></span></p>
<p>Dziennikarz porównywany jest do chomika poruszającego się wewnątrz małego koła, biegnącego dla samego biegu, nigdy nie osiągającego żadnego celu. To jedynie ruch dla ruchu.</p>
<p>Krytykując dziennikarstwo skupiające się na szybkości i ilości Starkman wychodzi od prostego przemyślenia: z biegiem lat, jak twierdzi, liczba dziennikarzy spadła, podczas gdy liczba publikowanych informacji wzrosła. To fenomen, który na wskroś przenika cały przemysł wydawniczy. Oznacza to, że liczba informacji na osobę, produkowana przez jednego reportera, wzrasta i jest to konsekwencja modelu biznesowego panującego w sieci: więcej newsów i więcej kliknięć oznacza większe przychody z reklamy.</p>
<p>W roku 2008 Project for Excellence In Journalism (PEJ) podsumował zjawisko opisane przez Starkmana: &#8220;W dzisiejszych gazetach historie wydają się być zebrane szybciej i pod większą presją przez mniejszą, mniej doświadczoną grupę reporterów”.</p>
<p>Wszystko to stworzyło zjawisko, które Starkman nazywa paniką wiadomości, paniką newsów dla samych newsów, jak również brakiem dyscypliny. Strony internetowe, ostrzega Starkman, oferują tak ogromne ilości historii, że niemożliwym jest przetrawienie ich wszystkich przez pojedynczego czytelnika. Teoretycznie powinno być zatem mniej historii, a nie więcej.</p>
<p>Sposób, w jaki dziennikarze podchodzą do wiadomości, zmienia się nieuchronnie. Jeśli w przeszłości były one dobrze zbadane, dogłębnie sprawdzane, dziś liczy się ilość kliknięć artykułu online, oraz ruch,  który pewne informacje są w stanie wygenerować. W związku z tym podejście dziennikarzy do wiadomości dostosowuje się do psychicznych ram sieci. Dla przykładu, istnieje tendencja, aby obliczać czas potrzebny do napisania artykułu, który może mieć wpływ na ruch na stronie: czy warto znaleźć więcej niż jedno źródło, albo dokładnie zbadać temat, czy może lepiej pójść na skróty, co zapewni identyczne, jeśli nie lepsze, wyniki w zakresie generowanego ruchu? Ponadto, czy nie lepiej posługiwać się blogami, gdzie opinie są wyrażane w określonym stylu oraz zawierają elementy prowokacji i panikarstwa?</p>
<p>Większa prędkość i więcej newsów. Więcej wiadomości, które nawet bez żadnej dziennikarskiej wartości są w stanie zwiększyć ruch na stronie internetowej. Dlaczego nie? W swoim artykule Starkman oferuje dane, nad którymi warto się zastanowić: w 2000 roku <em>The Wall Street Journal</em> opublikował około 26000 artykułów, w 2008 roku wyprodukowano 38000 artykułów, a tylko w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku wyprodukowano ich 21000! I to nie licząc blogów oraz innych materiałów dostępnych wyłącznie w Internecie. W tym czasie liczba dziennikarzy <em>WSJ</em> spadła z 323 do 281 (2008 r.), co oznacza 13-procentowy spadek w porównaniu z 46-procentowym wzrostem produkcji.</p>
<p>Internet, jak zauważa Starkman, pozwala na publikowanie czegokolwiek w każdej chwili, ale byłoby wskazane być bardziej ostrożnym i chronić interesy czytelników, a nie ślepo gonić za celami wyznaczanymi przez liczby. Jednak dla wydawców pisanie tak szybko, jak to tylko możliwe, jest równoznaczne z zarabianiem na produkcie, który generuje ruch odbiorców.</p>
<p>Z drugiej strony, wzrost szybkości i wyników produkcji w zredukowanym czasie oznacza większą konkurencyjność handlową. Stąd bierze się mniejsza liczba oryginalnych artykułów i wiadomości produkowanych przez poszczególne media, jak również coraz większe uzależnienie od wiadomości dostarczanych przez źródła piarowskie. Według Roberta W. McChesneya i Johna Nicholsa (książka <em>The Death and Life of American Journalism</em>), w okresie od roku 1980 do dziś dziennikarstwo staje się w coraz większym stopniu zakładnikiem wiadomości generowanych przez lobby PR.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/1106/nowe_media/dziennikarze-w-kolowrotku-dla-chomika/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepsze z najgorszych</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/976/etyka_dziennikarska/najlepsze-z-najgorszych</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/976/etyka_dziennikarska/najlepsze-z-najgorszych#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Oct 2010 11:13:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kate Nacy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[dziennikarstwo tabloidowe]]></category>
		<category><![CDATA[Gawker]]></category>
		<category><![CDATA[In Touch]]></category>
		<category><![CDATA[Life & Style]]></category>
		<category><![CDATA[magazyny plotkarskie]]></category>
		<category><![CDATA[OK!]]></category>
		<category><![CDATA[prawdziwość informacji]]></category>
		<category><![CDATA[Star]]></category>
		<category><![CDATA[Tabloid Reality Index]]></category>
		<category><![CDATA[tabloidy]]></category>
		<category><![CDATA[US Weekly]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo.ch/?p=976</guid>
		<description><![CDATA[Większość rozsądnych ludzi przyzna rację stwierdzeniu, iż materiały publikowane w czasopismach tabloidowych mogą zamienić nasz mózg w bezkształtną masę. Oczywiście, dzięki nim zawsze mamy jakieś zajęcie w metrze, jak na przykład bycie na bieżąco z Kevinem Federlinem i obsadą sitcomu Family Ties. Nikt jednak nie otrzyma zaproszenia do Mensy za czas poświęcony na studiowanie tabloidów. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" src="http://farm3.static.flickr.com/2191/2171686901_f7a0a4cd12_m.jpg" alt="" width="240" height="180" />Większość rozsądnych ludzi przyzna rację stwierdzeniu, iż materiały publikowane w czasopismach tabloidowych mogą zamienić nasz mózg w bezkształtną masę. </strong></p>
<p>Oczywiście, dzięki nim zawsze mamy jakieś zajęcie w metrze, jak na przykład bycie na bieżąco z Kevinem Federlinem i obsadą sitcomu Family Ties. Nikt jednak nie otrzyma zaproszenia do Mensy za czas poświęcony na studiowanie tabloidów. Stąd też, nie warto go tracić na dyskutowanie o bezwartościowych newsach. Przyjrzyjmy się zatem, kto kłamie. Nie, nie, przepraszam. Przyjrzyjmy się, kto kłamie najmniej.</p>
<p><span id="more-976"></span></p>
<p>Po przejrzeniu materiałów z okresu 20 miesięcy, opublikowanych w pięciu głównych amerykańskich tabloidach poświęconych celebrytom (<em>US Weekly, Star, Life &amp; Style, In Touch i OK!</em>), pracownicy serwisu Gawker opracowali <a href="http://gawker.com/5638480/which-tabloids-lie-the-most">Indeks Prawdziwości Tabloidów</a> (Tabloid Reality Index). Oceniali przy tym kategorie &#8220;falsyfikowalnych plotek&#8221; (tj. ciąży, małżeństw, rozstań, zaręczyn, adopcji i pojednań). W kontekście <a href="http://gawker.com/5638482/tabloid-reality-index-+-our-methodology">metodologii</a>, Gawker wyjaśnia: &#8220;W celu dopasowania do kategorii rozstania, artykuł lub okładka musiały wyrazić jasno, że separacja czy rozstanie miało miejsce. Oficjalne oświadczenia i prawne separacje były używane do weryfikacji tych publikacji. W przypadku pojednań obowiązywały te same zasady. Małżeństwa i zobowiązania, występujące w ciągu tygodnia od daty podanej w publikacji, zostały uznane za prawdziwe&#8221;.</p>
<p>Liczba kłamstw i zweryfikowanych prawd była następnie kwantyfikowana, by oszacować dokładność każdego artykułu lub okładki magazynu.</p>
<p>Które zatem są najczystsze pośród brudnych? W <em>Us Weekly</em>, 35-procent okładek i 59-procent niepotwierdzonych doniesień okazuje się być uzasadnionymi! Gratulacje! Tylko 65-procent opowieści z okładek karmi prawie dwa miliony prenumeratorów całkowitymi łgarstwami. Co za  szczęście czytelników.<em> Star</em> wylądował na samym na dole listy, z 9 procentami dokładności okładek i 12-procentami całkowitej dokładności.</p>
<p>Czasem rażące kłamstwa wydają się bardziej szczere.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/976/etyka_dziennikarska/najlepsze-z-najgorszych/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kwestia wiarygodności</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/950/etyka_dziennikarska/kwestia-wiarygodnosci</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/950/etyka_dziennikarska/kwestia-wiarygodnosci#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Oct 2010 18:58:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Benjamin Schulz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka Dziennikarska]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[dzienniki opiniotwórcze]]></category>
		<category><![CDATA[Frankfurter Allgemeine Zeitung]]></category>
		<category><![CDATA[kultury dziennikarskie]]></category>
		<category><![CDATA[New York Times]]></category>
		<category><![CDATA[przejrzystość mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Süddeutsche Zeitung]]></category>
		<category><![CDATA[Washington Post]]></category>
		<category><![CDATA[źródła dziennikarskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo.ch/?p=950</guid>
		<description><![CDATA[Dziennikarstwo to nie tylko zbieranie informacji. Jego częścią jest także przejrzystość wykorzystywanych źródeł. Jak przejrzysta jest praca amerykańskich i niemieckich dzienników opiniotwórczych? Dostęp do informacji jest teraz łatwiejszy niż kiedykolwiek. Od dziennikarzy oczekuje się, że pomogą czytelnikom zorientować się w wydarzeniach poprzez ocenę danych i faktów.  Jednak im większa jest dostępność źródeł w Internecie i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" src="http://farm4.static.flickr.com/3401/3473678750_12a861214f_m.jpg" alt="" width="207" height="240" />Dziennikarstwo to nie tylko zbieranie informacji. Jego częścią jest także przejrzystość wykorzystywanych źródeł.</strong></p>
<p>Jak przejrzysta jest praca amerykańskich i niemieckich dzienników opiniotwórczych? Dostęp do informacji jest teraz łatwiejszy niż kiedykolwiek. Od dziennikarzy oczekuje się, że pomogą czytelnikom zorientować się w wydarzeniach poprzez ocenę danych i faktów.  Jednak im większa jest dostępność źródeł w Internecie i poza nim, tym ważniejsza staje się skrupulatna ich ocena. Przedstawienie tematu może być uznane za przejrzyste tylko wtedy, kiedy artykuł prezentuje źródła, z których pochodzą informacje. Jak ważna jest ta przejrzystość dla opiniotwórczych dzienników? Czy dzienniki w USA traktują ją bardziej serio? Czy różnice w przejrzystości artykułów prasowych są oznaką różnic w kulturze dziennikarskiej?</p>
<p><span id="more-950"></span></p>
<p>Zagadnienie to zostało zbadane w pracy magisterskiej, która powstała na Uniwersytecie Techniczym w Dortmundzie. Analizą objęto dwa niemieckie i dwa amerykańskie dzienniki opiniotwórcze: <em>Frankfurter Allgemeine Zeitung</em> (FAZ), <em>Süddeutsche Zeitung</em> (SZ) oraz <em>New York Times </em>(NYT) i <em>Washington Post</em> (WP).</p>
<p>Zasadniczo badanie wykazało, że artykuły w FAZ i SZ były niemal konsekwentnie mniej przejrzyste niż teksty w NYT i WP. Ujawniły się również istotne różnice pomiędzy gazetami w omawianych krajach.</p>
<p><strong>Większość stwierdzeń jest oparta na źródłach</strong></p>
<p>Pierwszym krokiem było zidentyfikowanie wszystkich stwierdzeń zawierających fakty w wybranych, najważniejszych artykułach na pierwszych stronach gazet w okresie 14 miesięcy. Procent stwierdzeń nie opatrzonych źródłem pochodzenia wyniósł 23,5 dla artykułów w NYT i WP. W przypadku FAZ było to 25%. W artykułach w SZ jedna na trzy informacje nie była opatrzona źródłem (31,3%).</p>
<p>Wyniki były nieco odmienne dla artykułów dotyczących tego samego zagadnienia (w tym przypadku był to szczyt G8 w Japonii w 2008 roku). Procent stwierdzeń opartych na źródłach był mniejszy dla wszystkich czterech gazet. Blisko 30% stwierdzeń w artykułach w NYT nie posiadało informacji o źródle pochodzenia. W przypadku FAZ było to 38%, a w przypadku WP 41%.  Najwięcej informacji bez podania źródła w tekstach dotyczących szczytu pojawiło się w SZ (43,7%).</p>
<p><strong>Szczegółowa analiza ujawnia braki</strong></p>
<p>Na pierwszy rzut oka, gazety wydają się w zadowalającym stopniu dostarczać czytelnikom przejrzyste informacje. Źródła informacji były podawane w ponad połowie (a w większości przypadków ponad trzech czwartych) stwierdzeń zawierających fakty.</p>
<p>Taki poziom przejrzystości w przypadku gazet wydaje się zadowalający. Artykuły prasowe to w końcu nie naukowe rozprawy. Jednak to podstawowe rozróżnienie między stwierdzeniami z podaniem źródła i bez niego może być zwodnicze. Ogólny poziom przejrzystości źródeł w artykułach był bowiem niższy, niż sugerowało wstępne badanie.<strong> </strong></p>
<p>Dokładniejsze zbadanie stwierdzeń z podanym źródłem informacji pokazuje, że sposób ich oznaczenia istotnie się różni. Wielu badaczy (między innymi Russ-Mohl 2003, Weischenberg 2001, Zschunke 2000) sugeruje trzy poziomy oceny sposobu podawania źródeł. Po pierwsze: kto jest autorem informacji?. Po drugie: poprzez jaki kanał dziennikarz wszedł w posiadanie informacji?. Po trzecie: jak dokładnie zdefiniowany jest autor informacji?</p>
<p>W zależności od sposobu oznaczenia źródła informacji w tekście, stwierdzenia można podzielić na cztery grupy: o najwyższym, wysokim, średnim i niskim poziomie przejrzystości. (Można dyskutować, czy stwierdzenia bez podania źródła powinny stanowić piątą kategorię: „pozbawione przejrzystości”. W omawianym badaniu taka kategoria nie jest jednak potrzebna. Pytanie, czy brak przejrzystości jest najniższą wartością na osi określającej przejrzystość, czy może jest czymś zupełnie innym, nie będzie tutaj dyskutowane. Jest to raczej zagadnienie filozoficzne).</p>
<p><strong>Poziomy przejrzystości</strong></p>
<p>Przykłady zaczerpnięte z gazet mogą być pomocne w zilustrowaniu różnych wymiarów i poziomów przejrzystości.</p>
<p>■ Najwyższa przejrzystość:  w artykule w NYT cytowany jest izraelski oficer. Podane jest jego imię i nazwisko, stopień, pozycja, jak również fakt, że dziennikarz rozmawiał z nim przez telefon. Taka wypowiedź spełnia wszystkie trzy wymogi przejrzystości.</p>
<p>■ Wysoka przejrzystość: w artykule w SZ cytowany jest członek rządu. Podane jest jego imię nazwisko i pozycja, co spełnia wymogi przejrzystości w zakresie „autor” i „określenie autora”. Niejasny pozostaje jednak wymiar „kanał”. Czy dziennikarz przeprowadził z cytowaną osobą bezpośrednią rozmowę? Czy rozmawiał z nią przez telefon? Czy cytat został zaczerpnięty z innego medium?</p>
<p>■ Średnia przejrzystość: Jedno ze stwierdzeń zawartych w artykule w WP dotyczącym ataku terrorystycznego w Bombaju jest oparte na wypowiedzi hinduskiego policjanta. To spełnia wymogi przejrzystości na poziomie „autor” (policjant, a nie na przykład członek rządu czy naukowiec). W artykule nie są jednak podane żadne inne informacje dotyczące źródła. Nie wiemy, czy cytowany jest policjant obecny na miejscu zdarzenia, rzecznik prasowy czy może wysokiej rangi oficer policji („określenie autora”).<strong> </strong>Czytelnik nie wie również, w jaki sposób dziennikarz wszedł w posiadanie informacji („kanał”).</p>
<p>■ Niska przejrzystość: Stwierdzenie zawarte w dotyczącym rządowej inicjatywy artykule w FAZ zostało oparte na „doniesieniach medialnych”. Takie określenie źródła nie ujawnia, skąd pochodzi informacja (z radia, telewizji, serwisu internetowego), ani nie precyzuje jej autora (jaki kanał telewizyjny lub radiowy, jaki serwis internetowy). Kanał, przez który informacja trafiła do dziennikarza, również nie został określony.</p>
<p><strong>Dziennikarstwo śledcze wyjątkiem</strong></p>
<p><strong> </strong>Badanie koncentrowało się na stwierdzeniach o najwyższym i wysokim stopniu przejrzystości. Takie podejście wybrano ze względu na to, że źródła muszą czasem być chronione i nie mogą być szczegółowo określone. Dziennikarstwo śledcze jest oparte na źródłach, którym zapewnia się anonimowość przez wzgląd na konieczność ochrony ich bezpieczeństwa, pracy czy rodziny.</p>
<p>W takich przypadkach dziennikarz jest skazany na mniejszą przejrzystość w odniesieniu do „określenia autora” danej informacji. Oznacza to, że stwierdzenie w artykule nie zostanie ocenione jako „najbardziej przejrzyste”, ale „bardzo przejrzyste”, gdyż jeden z warunków nie został spełniony. W tym jednak przypadku przejrzystość musi zostać oceniona wysoko. Dlatego właśnie zasadna jest analiza stwierdzeń zakwalifikowanych do dwóch najwyższych poziomów przejrzystości.</p>
<p><strong>Źródła na różnych poziomach przejrzystości</strong></p>
<p>Jakie są wyniki bardziej szczegółowej analizy? SZ okazał się gazetą o najniższym procencie stwierdzeń, których źródła zakwalifikowano do kategorii „najwyższej” i „wysokiej przejrzystości” (76,8%). Wartości procentowe były wyższe dla FAZ (82.2%), a najwyższe dla WP (86.5%) i NYT (87.9%). Różnica między najbardziej i najmniej przejrzystym sposobem określania źródeł była zatem istotna, gdyż wyniosła 11,1 punktów procentowych. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że najmniej „przejrzysta” z amerykańskich gazet (WP) ciągle wyprzedza o 4,3 punkty procentowe najbardziej „przejrzystą” z gazet niemieckich.</p>
<p>Wyniki było nieco odmienne w przypadku artykułów dotyczących tego samego zagadnienia. Jeśli gazety podawały źródła stwierdzeń zawartych w tekstach o szczycie G8, większość z nich robiła to w sposób pozwalający na zakwalifikowanie do „najwyższego” lub „wysokiego” poziomu przejrzystości.</p>
<p>Dokładne wartości procentowe wyniosły: 84.3% dla FAZ, 85.1% dla WP i 87.7% dla SZ. W przypadku artykułów na temat szczytu w NYT, 95.7% stwierdzeń opartych na źródłach określała je w sposób pozwalający na zakwalifikowanie do „najwyższego” lub „wysokiego” poziomu przejrzystości.</p>
<p>O ile w artykułach (czyli wyłącznie w warstwie tekstowej) źródło przytaczanej informacji nie zawsze było podane, przejrzystość elementów ilustracyjnych jak zdjęcia, wykresy czy tabele była bliska ideału. Czytelnik mógł się dowiedzieć nie tylko tego, co dana ilustracja przedstawia, ale także skąd pochodzi dane zdjęcie czy informacje zebrane w tabeli lub przedstawione na wykresie. Artykułu analizowane w badaniu zawierały 322 elementy ilustracyjne (FAZ: 32, SZ: 22, NYT: 115, WP: 153).</p>
<p>W niemieckich gazetach, źródło (np. autor fotografii) było podane w przypadku każdego zdjęcia, wykresu i tabeli. Zarówno w NYT jak i w WP, źródła brakowało w opisie jednego zdjęcia i jednego wykresu. W każdej z amerykańskich gazet pojawiło się również jedno zdjęcie zupełnie pozbawione opisu. Ogólnie mówiąc, „podpisywanie zdjęć” jest znacznie bardziej popularne niż „podpisywanie źródeł informacji”.</p>
<p><strong>Wyższy poziom przejrzystości w gazetach amerykańskich</strong></p>
<p>Podsumowując można stwierdzić, że, z dwoma wyjątkami, obydwie amerykańskie gazety charakteryzowały się wyższą przejrzystością niż gazety niemieckie, zarówno pod względem ilościowym (procentowy stosunek stwierdzeń z podanym źródłem do stwierdzeń bez podania źródła), jak i jakościowym (poziom przejrzystości w określeniu źródła). Stwierdzenie to było prawdziwe w przypadku wiodących artykułów na pierwszych stronach, które stanowiły większość tekstów analizowanych w badaniu (patrz: „Metoda badawcza”).</p>
<p>Dwa wyjątki pojawiły się w przypadku artykułów dotyczących szczytu G8. Artykuły w FAZ zawierały wyższy procent stwierdzeń opartych na źródłach niż teksty w WP. Z kolei określenia źródeł podawanych w artykułach w SZ odznaczały się wyższym poziomem przejrzystości, niż było to w przypadku artykułów dotyczących szczytu G8 w WP.</p>
<p>Jedna kwestia pozostawała niezmienna w całym badaniu: NYT był zawsze na czele. Zarówno wiodące teksty na pierwszej stronie, jak i artykuły dotyczące szczytu G8 odznaczały się najwyższą przejrzystością spośród czterech omawianych gazet, zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym. Ogólnie mówiąc, gazety amerykańskie wypadły w badaniu lepiej, niż niemieckie. Jakie wnioski można wyciągnąć z takich rezultatów?</p>
<p><strong>Odmienne kultury dziennikarskie</strong></p>
<p>Próba określenia przyczyn różnic między amerykańskimi i niemieckimi gazetami wykraczała poza zakres badania. Nie dało się wyszczególnić żadnego odpowiedzialnego za to czynnika. Dane nie potwierdzają na przykład, że większa liczba źródeł prowadzi do większej przejrzystości.</p>
<p>Niektóre artykuły charakteryzowały się wysokim poziomem przejrzystości, jednak zawierały zaledwie kilka różnych źródeł. Przykładem może być artykuł, który składał się głównie ze sparafrazowanych cytatów z wywiadu. Z drugiej strony, niektóre artykuły zawierały mnóstwo źródeł, ale jednocześnie wysoki procent twierdzeń, których źródła nie zostały podane. Jest to typowe na przykład dla dziennikarstwa śledczego.</p>
<p>Obiecującą próbą wyjaśnienia różnic między niemieckimi i amerykańskimi gazetami wydaje się spojrzenie na różnice w kulturze dziennikarskiej w krajach niemieckojęzycznych i anglosaskich. Wiele projektów badawczych wskazywało różnice między niemieckimi i amerykańskimi dziennikarzami, dotyczące na przykład sposobu zbierania informacji (Cario 2006, Redelfs 1996) czy zawodowych standardów (Weaver/Wilhoit 2003, Hallin/Mancini 2004). Można powiedzieć, że amerykańscy dziennikarze chętniej podążają za ideałem neutralnego reportera, który, w celu przedstawienia informacji w jak najbardziej obiektywny sposób, określa swoje źródła tak dokładnie, jak to możliwe. Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tej cechy amerykańskiego dziennikarstwa są różnice w rozwoju systemów medialnych w obu krajach.</p>
<p><strong>Przejrzystość to wartość</strong></p>
<p>Jest wiele powodów, dla których gazety powinny ujawniać przed czytelnikami źródła informacji.</p>
<p>■ Przejrzystość źródeł jest jednym z kryteriów oceny jakości artykułów (patrz: Russ-Mohl, Weischenberg). Może ona służyć jako wewnętrzna miara kontroli jakości. Dziennikarze powinni pokazać, że ich teksty są oparte na rzetelnie zebranych informacjach i poinformować czytelników skąd te informacje pochodzą.</p>
<p>■ Wysoki poziom przejrzystości źródeł może być sposobem na odróżnienie się od innych. Nie jest niespodzianką fakt, że NYT, przez wielu badaczy uważany za najlepszą gazetę na świecie (Russ-Mohl, 2001) wykazał najwyższy poziom przejrzystości wśród wszystkich analizowanych w badaniu gazet.</p>
<p>■ Przejrzystość źródeł to doskonały sposób na zwiększenie wiarygodności gazety. Dziennikarze nie mogą zakładać, że czytelnicy będą im ufać tylko dlatego, że gazeta cieszy się opinią wiarygodnego źródła informacji. Taka reputacja może się zepsuć bardzo szybko, szczególnie w czasach, kiedy zweryfikowanie informacji czy stwierdzenia jest łatwiejsze niż kiedykolwiek.</p>
<p>■ Przejrzystość w prezentowaniu informacji w dużej mierze służy także społeczeństwu, gdyż przyczynia się do tworzenia mądrej i świadomej publiczności. Można powiedzieć, że „prawo społeczeństwa do informacji” dotyczy nie tylko prawa do bycia informowanym o tym, co się dzieje. Oznacza ono także prawo do bycia informowanym o źródłach, z których korzystają dziennikarze.</p>
<p><strong>Metoda badawcza</strong></p>
<p>Badanie zostało oparte na analizie zawartości, która łączyła w sobie zarówno elementy ilościowe, jak i jakościowe. Dwie gazety niemieckie (<em>Frankfurter Allgemeine Zeitung</em> i <em>Süddeutsche Zeitung</em>) i dwie amerykańskie (<em>New York Times</em> i <em>Washington Post</em>) były częścią próby.</p>
<p>Analizie poddano 283 artykuły. 232 z nich były dominującymi tekstami pochodzącymi z 59 systematycznie dobranych wydań, w okresie 14 miesięcy. Pozostałych 51 artykułów nie miało jednakowej daty publikacji, ale wspólny temat: szczyt G8 w Japonii. Temat artykułów został wybrany w celu uniknięcia kulturowych zniekształceń. Polityczny, kulturowy i geograficzny dystans między szczytem a Niemcami i Stanami Zjednoczonymi był zbliżony.</p>
<p>Stosując podwójne kryterium wyboru, wzięto pod uwagę szczególne cechy każdej z gazet, tworząc jednocześnie wiele możliwości porównań. Analiza została przeprowadzona w kilku etapach. Na początku zmierzono empiryczne właściwości każdego z artykułów, takie jak data publikacji i długość. Kolejnym krokiem było przeanalizowanie każdego stwierdzenia zawierającego fakty (zdefiniowanego jako kompletna informacja) pod kątem przejrzystości źródła.</p>
<p>Dla celów analitycznych, przejrzystość źródła badano na trzech poziomach: autora informacji, sposobu jego określenia i kanału, poprzez który dziennikarz wszedł w posiadanie informacji. Każdemu ze stwierdzeń przyporządkowano kod odpowiedni dla każdego z poziomów. Przeanalizowano 11,120 stwierdzeń, którym przyporządkowano 33,360 kodów.</p>
<p><em>Opublikowano w Message, No.3/2010</em></p>
<p><em>Autor, Benjamin Schulz, współpracuje jako niezależny dziennikarz z serwisem Spiegel Online. Posiada również dyplom dziennikarstwa i nauk politycznych Uniwersytetu Technicznego w Dortmundzie. </em></p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Źródła</span></p>
<p>Cario, Ingmar (2006): Die  Deutschland-Ermittler. Investigativer Journalismus und die Methoden der  Macher. Berlin u.a.:  Lit Verlag</p>
<p>Hallin, Daniel/Mancini,  Paolo (2004): Comparing Media Systems. Three Models of Media and  Politics. New York: Cambridge University Press</p>
<p>Redelfs, Manfred (1996): Investigative Reporting in den U.S.A. Opladen: Westdeutscher Verlag</p>
<p>Ruß-Mohl, Stephan (2001): Benchmarking. Transparenz und Interaktivität bei führenden amerikanischen Zeitungen. In:</p>
<p>Kleinsteuber, Hans (Hrsg.): Aktuelle Medientrends in den U.S.A. Wiesbaden, S. 109-125</p>
<p>Ruß-Mohl, Stephan (2003): Journalismus. Das Hand- und Lehrbuch. Frankfurt am Main: Frankfurter Allgemeine Buch</p>
<p>Weaver, David/Wilhoit, G.  Cleveland (2003): Journalists in the United States. In: Weaver, David H.  (Hrsg.): The Global Journalist. Cresskill: Hampton Press, S. 395-414</p>
<p>Weischenberg, Siegfried (2001): Nachrichten-Journalismus. Wiesbaden: Westdeutscher Verlag</p>
<p>Zschunke, Peter (2000) : Agenturjournalismus. Nachrichtenschreiben im Sekundentakt. 2. Auflage, Konstanz: UVK Medien</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/950/etyka_dziennikarska/kwestia-wiarygodnosci/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Edukacja dziennikarska – pomiędzy sukcesem a schizofrenią</title>
		<link>http://pl.ejo-online.eu/928/zarzadzanie-jakoscia/edukacja-dziennikarska-%e2%80%93-pomiedzy-sukcesem-a-schizofrenia</link>
		<comments>http://pl.ejo-online.eu/928/zarzadzanie-jakoscia/edukacja-dziennikarska-%e2%80%93-pomiedzy-sukcesem-a-schizofrenia#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Sep 2010 18:59:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Stephan Russ-Mohl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zarządzanie Redakcją]]></category>
		<category><![CDATA[Barbie Zelizer]]></category>
		<category><![CDATA[Beate Josephi]]></category>
		<category><![CDATA[Bob Woodward]]></category>
		<category><![CDATA[nauczyciele dziennikarstwa]]></category>
		<category><![CDATA[ograniczona wolność mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Peter Arnett]]></category>
		<category><![CDATA[praktycy mediów]]></category>
		<category><![CDATA[Public Relations]]></category>
		<category><![CDATA[szkolnictwo dziennikarskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pl.ejo.ch/?p=928</guid>
		<description><![CDATA[Beate Josephi i Barbie Zelizer analizują rozwój edukacji dziennikarskiej na świecie &#8211; odpowiednio w państwach o ograniczonej demokracji oraz w USA. Na pierwszy rzut oka, postęp jaki w ciągu kilku ostatnich dekad dokonał się w zakresie edukacji dziennikarskiej, jest elementem większego, bezprecedensowego pasma sukcesów, nie tylko w Europie i Stanach Zjednoczonych.  Na wszystkich kontynentach oferty [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://farm1.static.flickr.com/131/352434214_c816300589_m.jpg" alt="" width="162" height="216" /><strong>Beate Josephi i Barbie Zelizer analizują rozwój edukacji dziennikarskiej na świecie &#8211; odpowiednio w państwach o ograniczonej demokracji oraz w USA.</strong></p>
<p>Na pierwszy rzut oka, postęp jaki w ciągu kilku ostatnich dekad dokonał się w zakresie edukacji dziennikarskiej, jest elementem większego, bezprecedensowego pasma sukcesów, nie tylko w Europie i Stanach Zjednoczonych.  Na wszystkich kontynentach oferty edukacyjne rosną jak grzyby po deszczu, ale także wzajemnie się do siebie dostosowują i wydają się być coraz bardziej profesjonalne. Tak przynajmniej postęp ten podsumowuje Beate Josephi, niemiecka badaczka mediów z Uniwersytetu Edith Cowan w Perth, Australii.</p>
<p><span id="more-928"></span></p>
<p>W swojej niezwykle ważnej książce, przeanalizowała ona edukację dziennikarską w krajach o niskim poziomie lub całkowitym braku wolności mediów. Programy nauczania w mniejszym lub większym stopniu przypominają tam model zachodni, co badaczka tłumaczy dużym zaangażowaniem amerykańskich i europejskich organizacji pozarządowych w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej. Jej zdaniem, z tego właśnie powodu, zachodni dziennikarze, jak<strong> </strong>Bob Woodward i Peter Arnett, są przez chińskich początkujących dziennikarzy postrzegani jako „supergwiazdy”. Z kolei w represyjnym Singapurze, z jednej strony rząd naciska, by „w prasie ukazywały się głównie wiadomości pokazujące kraj z jak najlepszej strony”, a drugiej wymaga, aby „dziennikarze posiadali umiejętności, pozwalające im na pracę w dowolnym miejscu na świecie”.</p>
<p><strong>Schizofreniczna supernowoczesność w USA</strong></p>
<p>A jak radzi sobie edukacja dziennikarska w kraju, w którym prawie 100 lat temu została ona zinstytucjonalizowana w takich miejscach jak  Uniwersytet Columbia i Uniwersytet Missouri? W Stanach Zjednoczonych szkoły dziennikarskie częściej niż kiedykolwiek „ozdabiają się” nazwiskami znanych praktyków o dobrej, profesjonalnej reputacji, którzy zamieniają się w profesorów. Wśród nich jest kilku redaktorów naczelnych i dyrektorów wydawnictw, którzy stracili swoją wcześniejszą pracę. To jednak tylko w niewielkim stopniu przyczynia się do zmiany wizerunku edukacji dziennikarskiej, która jest postrzegana jako pozbawiona aspektu praktycznego. Możliwe jest też, że zabiegi te mogą nawet zaostrzać konflikty między pracownikami uczelni, praktykami i badaczami mediów.</p>
<p>W artykule opublikowanym na łamach szwajcarskiego pisma badawczego<strong> </strong><em>Studies in Communication Sciences</em><strong> </strong>przez<strong> </strong>Barbie Zelizer z Uniwersytetu w Pensylwanii, autorka utrzymuje, że edukacja dziennikarska w Ameryce traktuje dziennikarstwo w schizofreniczny sposób. Zelizer ostro krytykuje w szczególności fakt, że badacze „patrzą na dziennikarstwo z bezzasadnie zawężonej perspektywy”. Zdumiewają ją „luki i niewłaściwe nazewnictwo w programach nauczania”, twierdzi również, że nauczyciele dziennikarstwa wciąż „stosują rozgraniczenie między mediami drukowanymi a telewizją”, podczas gdy w samych mediach konwergencja jest obecna już od lat.</p>
<p>Zelizer omawia również postulat internetowego guru, Jeffa Jarvisa, aby przyszli pracownicy mediów byli w stanie „przystosować się do wszystkiego, co pojawi się na ich drodze”. Wskazuje, że prawdziwym wyzwaniem dla nauczycieli, którzy chcą służyć interesowi publicznemu, jest aktywne kształtowanie przyszłego dziennikarstwa.</p>
<p><strong>Pomiędzy nadzieją a presją dostosowawczą</strong></p>
<p>Próba podsumowania rysuje przed nami dosyć sprzeczny obraz. To, co pod względem dziennikarskiej edukacji zostało osiągnięte w krajach takich jak Kambodża, Kenia, ale także Chiny i Rosja,  może stać się zaczątkiem dla większej, a nie mniejszej, wolności mediów, przynajmniej w dłuższej perspektywie.</p>
<p>Z drugiej strony, okres świetności edukacji dziennikarskiej w krajach takich jak USA mógł się już zakończyć. Jak bardzo potrzebni są nowi, dobrze wyszkoleni dziennikarze, skoro nie ma już na nich zapotrzebowania w redakcjach? Wielu młodych ludzi już dawno zaczęło szukać zawodowych alternatyw.  Wielu z nich kieruje swoją uwagę na przykład w stronę PR &#8211; tak dzieję się również w krajach analizowanych w książce Josephi.</p>
<p>W ten właśnie sposób edukacja dziennikarska zanika, przygniatana dostosowawczą presją. Wiele szkół dziennikarskich tworzy programy szkolące jednocześnie dziennikarzy i specjalistów w dziedzinie PR. Można przewidywać, że jeśli warunki na rynku pracy dla dziennikarzy nie poprawią się, w dłuższej perspektywie zamiast szkół dziennikarskich będzie powstawało coraz więcej programów szkolących profesjonalnych spin doktorów.</p>
<p>Opublikowano w:<em> Schweizer Journalist Nr. 8/9 2010</em></p>
<p>Beate Josephi (ed.): Journalism Education in Countries with Limited Media Freedom, New York et al: Peter Lang, 2010</p>
<p>Barbie Zelizer, What Can Journalism Scholarship Tell Us About Journalism? in: <em>Studies in Communication Sciences, </em>Nr.1/2010</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pl.ejo-online.eu/928/zarzadzanie-jakoscia/edukacja-dziennikarska-%e2%80%93-pomiedzy-sukcesem-a-schizofrenia/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

